Przeglądając aukcje internetowe na portalu Allegro.pl natknęłam się na przedmiot sprzedawany przez użytkownika emmedia-sklep. Był to srebrny pendrive w kształcie serca na długim łańcuszku. Ze względu na to, że jego cena była przystępna, postanowiłam go kupić. Zaraz po dokonaniu zakupu otrzymałam na skrzynkę mailową wiadomość z podziękowaniem za zakupy. Następna wiadomość doszła do mnie następnego dnia z informacją, że pieniądze wpłacone przeze mnie dotarły na konto sklepu i towar jest przygotowywany do wysyłki. Jeśli chodzi o koszty wysyłki- nie do końca zgadzają się one z cennikiem Poczty Polskiej, są nieco zawyżone. Po około 5 dniach (list ekonomiczny) przesyłka dotarła. Przedmiot był zgodny z opisem na aukcji, nic nie odstawało od prezentowanego sprzętu. Użytkownik ten w swoim asortymencie ma wiele drobnych jak i większych sprzętów elektronicznych. Ważne dla mnie jest to, aby Sprzedający pozostawał w ciągłym kontakcie z kupującym. Wyraża przez to swoje zainteresowanie oraz zaangażowanie. Przy tej transakcji właśnie tak było, co sprawiło, iż mogę polecić sklep internetowy tego Sprzedającego.
Wstąpiłem do apteki po lekarstwo na przeziębienie. Apteka bardzo dobrze oświetlona, a personel uśmiechnięty i miły. Bardzo mi się spodobało indywidualne podejście do klienta. Pani magister zaproponowała kilka rodzajów medykamentów, zawsze zwracając uwagę na ich cenę. Po zakupach otrzymałem razem z lekarstwem w jednorazowej siateczce, paragon. Pożegnano mnie uśmiechem i zaproszeniem do ponownego skorzystania z usług.
Po raz pierwszy wybrałem się do przychodni lekarskiej Euromediki. Dojście do przychodni jest dobrze oznakowane, a budynek z świeżo wymalowaną fasadą wyróżnia się znakomicie. Na drzwiach przychodni znajduje się duża informacja świadcząca o pracy przychodni w ramach kontraktów z NFZ. Punkt przyjęć - rejestracja była czysta, z odpowiednią ilością krzesełek. Pani w recepcji bardzo kontaktowa i życzliwa, choć zabrakło mi jakiegoś identyfikatora na ubraniu. Na wszystkie moje zapytania uzyskałem rzeczową odpowiedź, a na koniec wręczono mi odręcznie napisaną karteczkę z nazwiskami lekarzy, godzinami przyjęć i numerami telefonów. Szkoda, że nie była to firmowa wizytówka. Ogólne, pierwsze wrażenie z wizyty dobre.
Korzystam z usług kliniki w Warszawie już od kilku lat i jestem niezmiennie bardzo zadowolona. Miła obsługa i kompetentni lekarze. Ceny usług, jak na stolicę, niewygórowane. Moje zdanie podzielają także znajomi i rodzina, którym niejednokrotnie polecałam właśnie tę klinikę i zawsze słyszałam z ich ust tylko pozytywne opinie.
Tym razem wybrałem się, by odebrać promocyjny kubek Euro2012 do oddziału przy Stojałowskiego. Odebranie nagrody w tej placówce graniczy z cudem. Żaden z pracowników nie czuje się w tej sprawie kompetentny i rzetelny. Byłem trzy razy odsyłany od doradcy do doradcy, aż w końcu kazano mi iść na 2 piętro do sekretariatu. Drzwi sekretariatu są oznaczone tak małymi literkami, że potrzeba by była lupa, by być pewnym, że wchodzi się do odpowiednich drzwi. Pani w sekretariacie zdziwiła się, że to do niej przysłano mnie po kubek, ale podjęła się trudo i po chwili oczekiwań otrzymałem upragiony kubek. Wychodząc z oddziału banku byłem lekko zdenerowany, że udział w akcji, która ma promować bank, trzeba się tyle natrudzić, by odebrać nagrodę.
Wizyta w JYSKu była bardzo szybka i przyjemna. Dotarcie do sklepu zajęło mi około 2 minuty, więc nie było potrzeby parkowania. Ale trzeba zaznaczyć, że w razie potrzeby jest kilka miejsc parkingowych dla klientów. Plac przed sklepem był wysprzątany, a drzwi wejściowe również były czyste. Tuż po wejściu zauważyłem pracownika, naprawiającego drzwi wejściowe, ale stał w taki sposób, że nikomu nie przeszkadzał. W środku było bardzo przyjemnie. Ekspozycja była bardzo przejrzyście poukładania i całość wydawała się być bardzo przestronna. W powietrzu unosił się przyjemny zapach, a w tle grała delikatna muzyka. Wynikało to chociażby z tego, że między produktami było czasem nawet 2 metry przerwy. Kiedy więc znalazłem interesujący mnie fotel, nie miałem problemu, żeby obejrzeć go z każdej strony. Zdecydowany na zakup, podszedłem do kasy, a tam młoda sprzedawczyni, która okazała się być wysoką blondynką, grzecznie mnie przywitała i zapytała "w czym może pomóc". Kiedy powiedziałem, o jaki model fotela mi chodzi, powiedziała, że upewni się tylko czy na magazynie towar jest dostępny. Wykonała szybki telefon do kolegi i powiedziała, że "są jeszcze 3 sztuki tych foteli". Poprosiłem o 2 sztuki, zapłaciłem 139 zł za każdy i otrzymałem fakturę. Pani się ze mną pożegnała, a ja poszedłem do magazynu. Trzeba było wyjść ze sklepu i podejść do drzwi obok, a tam już czuwał wspomniany wcześniej pracownik. Ubrany w strój roboczy, młody, niewysoki mężczyzna zabrał fakturę i po minucie miał już dla mnie fotele. Podziękował za zakup, a ja zadowolony poszedłem zanieść je do pracy.
Personel jeśli chodzi o nastawienie do klienta ma dość specyficzne podejcie. Odniosłam wrażenie iż selekcjonują sobie klientów na lepszych i gorszych. Myśle że możnaby to jedynie tłumaczyć tym iż była to dość pożna godzina i może espedientka była zmęczona. Ale przeciez przcują tam chyba na jakieś zmiany?
Sklep rybny ROWIT ma w Skierniewicach opinię najlepszego sklepu rybnego. Chociaż lokalizacja nie jest najlepsza, bo położony jest na uboczu, zawsze jest tam sporo ludzi. Moja ostatnia wizyta miała miejsce kilka minut po 7 rano, więc tuż po otwarciu. W związku z tym, że oprócz ryb, prowadzona jest również sprzedaż alkoholu, często można tu zastać "elitę osiedlową" i tak też było w tym wypadku. Ale zawsze wszyscy są grzeczni, więc nie ma problemu. Panie ekspedientki są bardzo miłe i chętnie zawiązują rozmowy na tematy różne umilając w ten sposób czas spędzony w sklepie. Samo pomieszczenie jest bardzo małe, więc czasem kolejna wychodzi na zewnątrz, a wszędzie unosi się zapach ryb. Ale w tym nie ma raczej nic dziwnego. Wszystkie produkty są bardzo dobrze opisane i poukładane, zarówno na półkach, jak i w zamrażalnikach. Mój zakup ograniczał się do zakupu paluszków rybnych, ale wybór jest na prawdę duży: różne kształty (prostokąty, kwadraciki, delfinki itp..) oraz skład (ryby całe, mielone, z serem itd..) i sprzedawczyni chętnie mi wszystkie opisała. Zazwyczaj sprzedaż prowadzić kobieta w wieku ok 50 lat, ale widać, że doświadczenie robi swoje, bo doskonale orientuje się w sprzedawanym towarze. W związku z tym, że nie raz kupuję tam ryby do pracy, potrzebuję fakturę. Wtedy jednak często słyszę "A może być koło południa, bo teraz nie ma szefa?", ale do tego już się przyzwyczaiłem. Jeśli chodzi o stosunek cena/jakość, to może nie jest najtaniej, ale mam zawsze pewność tego co kupuję, więc z czystym sumieniem polecam ten sklep.
Po podjechaniu pod dystrybotor podszedł do mojegopojazdu starszy pan który zaproponował mi pomoc,zatankował pojazd za określoną prze zemnie kwotę i rodzaj paliwa.Otoczenie stacji z zewnątrz zachowane w należytym pożądku.W sklepie miła obsługa sprzedawcy chętni do pomocy i porad dla klienta w sklepie czysto towar elegancko poukładany.Obsługa na kasie w miarę szybka i miła zaproponowano mi towar z dodatkowej sprzedaży :w tym przypadku był to hot dog poproszono o kartę na punkty.Kasjerka miło podziękowała za zakupy ,życzyła szerokiej drogi i zaprosiła mnie ponownie.
Od momentu wejśćia do sklepu spędziłem w nim ok 40 minut starałem się uzyskać pomoc od dwóch sprzedawców niestety na marne podchodząć do jednego sprzedawcy prosząc o pomoc odpowiedział "nie pomoge panu,ale pan sobie pójdzie do działu obsługi klienta i tam poprosi kogoś z działu" udałem się tam ,odeslano mnie na dział agd i kazano czekac .Po ok 15 minutach zjawił się sprzedawca który który prezentował towar z "instrukcjii obsługi" przy czym w sumie nie pomógł mi w wyborze dobrego towaru.Sam moment obslugi klienta przy kasie miły i szybki jedynie kasjer poprawił mi delikatnie wizerunek o firmie.Powrócę do tego sklepu tylko ze względu na niskie ceny ponieważ nad dobrą jakością obsługiklienta sklep musi trochę popracować.
Rewelacyjny hotel biznesowy w centrum Wrocławia, tuż obok starówki. Nie rzucający się w oczy z zewnątrz (ale elegancki) budynek kryje w sobie nowoczesny hotel szanujący historię miejsca w którym się znajduje. Obsługa w recepcji bardzo miła, rzeczowo i szybko wyjaśnia co i gdzie znajduje się w hotelu. Pracownica recepcji miała także sporą wiedzę na temat historii hotelu i potrafiła mi doradzić dobrą restaurację w okolicy. W hotelu najważniejszy jest pokój - w tym są one duże, z przestronną łazienką. Wszystko ładnie i ze smakiem urządzone. Personel spotykany na korytarzach miły, mówi dzień dobry z uśmiechem.Hotel zdecydowanie godny polecenia!
Ciekawi mnie, czy w chwili obecnej zakupy grupowe są atrakcyjne. Chyba już nie. A może są wyjątki. Na stronie Grupona w zakładce na miasto Białystok jest oferta na zmianę opon. Fajnie, ciekawa oferta, zwłaszcza, że zaraz trzeba będzie zmieniać na letnie. Jednakże czytając ofertę dokładnie można zauważyć, że wymiana 4 opon w promocji kosztuje 49,00 zł a normalnie 140,00. Zgroza, skąd taka "normalna cena"? Przecież normalna cena wymiany opon w Białysmtoku wynosi 50-60 złotych a nie 140,00. Oczywiście już sporo osób kupiło. Nie zabraniam, tylko chyba trzeba dokładnie patrzeć na oferty, gdyż juz przesadzają, albo specjalnie takie ceny normalne podają, bo nie mają klientów.
Średniej wielkości osiedlowy market samoobsługowy. Jeden z droższych w okolicy. Ale ze względu na to, iż posiadają niektóre trudno dostępne produkty - bywam tam mimo bólu w portfelu jaki taka wizyta wywołuje. Jeśli chodzi o wystrój, czystość i ułożenie produktów - nie mam nic do zarzucenia. Jest tam zawsze bardzo dokładnie wysprzątane, towary przyporządkowane cenom. Bardzo ciekawy za to jest personel w tym sklepie. Jestem z stanie zrozumieć, że siedzenie ileś godzini na kasie nie jest najciekawszym sposobem na spędzenie czasu, mimo wszystko jakieś normy powinny obowiązywać. Jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się by kasjerka wypowiedziała słowa : "dzień dobry" bez mojej inicjatywy, żeby usłyszeć ostateczną cenę muszę dobrze wysilić słuch, zaś same panie (w większości po 50 - tce) sprawiają wrażenie bardzo niemiłych i obrażonych na swój los. Przy dzisiejszej wizycie miałam okazję pierwszy raz spotka pracownicę zupełnie innego gatunku! W poszukiwaniu określonego rodzaju marmolady zdecydowałam się poprosi o pomoc pracownicę ok 30 l, układającą towar. Bardzo sprawnie pomogła mi w odnalezieniu celu moich poszukiwań, co więcej - w własnej nieprzymuszonej woli pomogła mi odnaleźć nawet określony smak. Wymieniłyśmy jeszcze kilka uwag odnośnie tego towaru (oczywiście pozytywnych) i w miłej atmosferze rozstałyśmy się. Czyli można - mimo zmęczenia pracą - okazać minimalną miarę kultury i życzliwości.
Coś spowodowało, że nie wchodzę już do tej sieci sklepów odzieżowych: generalnie wszystko OK., uśmiechnięte ekspedientki, ładny wystrój wnętrz, duży asortyment, chociaż w przymierzalniach znajduje się na podłodze duża ilość kurzu tzw. „latających kotów”, które unoszą się w powietrze przy każdym ruchu odzieżą – co jest zmorą większości przymierzalni, , ale….. muzyka jest tak głośna, że po 5 minutach przebywania w takim sklepie boli mnie głowa. Ostatnio poprosiłam Panią w sklepie H&M o ściszenie muzyki, motywując to tym, że muzyka jest tak głośna, że powoduje ból głowy i kompletny brak warunków do myślenia, a już na pewno do rozmowy np. z przyjaciółka, z którą wspólnie przeglądamy asortyment, Pani powiedziała, że zaraz ściszy, jednak tego nie zrobiła. Wyszłam ze sklepu, nic nie kupiłam i nie prędko tam znów zawitam, ponieważ nie ma tam warunków do robienia zakupów!
Witam ostatni byłem w sklepie Tchibo na Zakupach interesował mnie sweter ale niestey nie było mojego rozmiaru ale baradzo sympatyczna i uprzejma obsługa powiedziała mi że mozna sprowadzic swetr ze Słupska jesli bedzie taki rozmiar i okazało sie ze jest panie zadzwoniłily i kazały odłozyc .I Poczekac do Poniedziałku więc przyszedłem w Ponidziałek i był ten swetr o który prosiłem:)Teraz wiem ,że moge robic zakupy w sklepie Tchibo bo dziewczyny są bardzo zgrane i miłe:)Bo Panów tam nie widziałem może to taka Funkconalność sklepu ze sa tylko same panie które są bardzo sympatyczne i miłe dla klientów :)Serdecznie pozdrawiam MateuszJakosc obsługi oceniam na 5 :)
Dla mnie i mojej rodziny „wzorowym” sklepem jest IKEA. To niesamowite jak ten sklep jest przyjazny dla Klientów. Atmosfera sklepu, wystrój wnętrz, obsługa Klienta i różne „detale” jak np. ilość wózków na zakupy, które można dopasować do swoich potrzeb, mniejsze, większe, dla rodzin z dziećmi, do zawieszenia samej torby na zakupy itp., numerki do kolejki np. w dziale kuchnie, czy szafy, które wyświetlają sie również w restauracji, co umożliwia Klientowi spokoje i przyjemne oczekiwanie np. przy kawie – to wszystko powoduje, że Klient czuje się naprawdę NAJWAŻNIEJSZY. W tym sklepie wiele razy spotkałam się z sytuacją, która mnie naprawdę mile zaskoczyła, np. przy punkcie informacji w jednym z działów nie było Pracownika, który mógł mi wydrukować zamówienie na jeden z produktów, które było mi niezbędne do dokonania płatności w kasie, ale był telefon z informacją, „jeżeli nie ma obsługi, podnieś słuchawkę”. Podniosłam i w ciągu 2 minut bardzo miła Pani przyjęła ode mnie zamówienie przez telefon, a pod biurkiem przy którym z nią rozmawiałam , na znajdującej się tak drukarce, wydukało się dla mnie zamówienie. Bez kolejki, super szybko, z częściową samoobsługą - to było niesamowite i takie PROSTE! Przykładów ze sklepu IKEA mogłabym przytoczyć wiele i uważam, że sklep ten można traktować jako wzór obsługi Klienta!
Często korzystam z zakupów w tym sklepie. Podobnie dziś zrobiłem zakupy i wyszedłem ze sklepu bardzo zadowolony. Sklep jasny, czysty. Towar wyłożony estetetycznie, wszedzie uwidocznione ceny. Bardzo dobrze zaopatrzone stoiski mięsno-wędliniarskie. Obsługa grzeczna, rzeczowa, kompetentna. Zwykle obsługiwane wszystkie trzy kasy, co sprawia, że praktycznie nie ma kolejek. Lubię kupować w tym sklepie, bo to dobry przykład osiedlowego sklepu, gdzie blisko, tanio i przyjemnie!
We wrześniu 2011 firma PKP INTERCITY ogłosiła konkurs na nazwę pociagów zespolonych, które mają kursować od 2014 roku. Z radością wziałem w nim udział, ale niestety, to kolejny konkurs, z którym firma sobie nie poradziła (i świetnie sobie tym psuje markę) – według regulaminu miał się zakończyć WE WRZEŚNIU! Kolejne „ostatnie terminy” skończyły się w grudniu. A efektów wciąż nie widać! Dotarłem do ostatniego regulaminu konkursu, który już zniknał ze strony internetowej przewoźnika, że ostateczne rozwiązanie konkursu nastapi 29 lutego br. Ten termin również minął, a o konkursie cisza! Tak oto PKP IC po raz kolejny lekceważy podróżnych, pasażerów, a przede wszystkim ponad 2 tysiące konkursowiczów. Jestem zażenowany takim traktowaniem klientów PKP IC.
Łatwa decyzja przy wyborze działu z którym chcemy się połączyć. Konsultant zgłasza się szybko, przystępnym językiem odpowiada na pytania klienta i wprowadza ustawienia. Rozmowa jest przyjemna a kultura osobista obsługi klienta jest bardzo wysoka, Zawsze usłyszymy dzień dobry, proszę, słucham, czy pomóc w czymś jeszcze, miłego dnia, do widzenia itp. Dodatkowo po każdej rozmowie z konsultantem dostajemy SMS z prośbą o ocenę rozmowy.
Do Hawaii Pizza trafilem całkiem przypadkiem, drewniana chata wyglądała z zewnątrz dość średnio ale zaryzykowałem jak się potem okazało słusznie. Obsługa usmiechnięta i miła już od wejścia. W środku ciekawy wystrój - 2 sale jedna dla palących druga dla niepalących. Ciekawa karta z dużym wyborem pizzy makaronów i dań lunchowych. Sporo różnych promocji. Porcje duże i treściwe. Pizza bardzo duża i smaczna. A wszystko to za dobrą cenę. Karty stałego klienta dające 10% rabatu. Bardzo polecam. Fajne ciekawe i smaczne miejsce na Ursusie. Warto.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.