Przyjemna rozmowa- ciekawe promocje w niskiej cenie. Dyży pakiet programów- zwłaszcza hitów filmowych i bajek, dobre programy sportowe gdzie są grane i pokazywane na żywo meczę np. piłki noznej czy ręcznej. Wiadomości i wywiady z politykami to mnie bardzo interesuje. Bardzo znana i lubiana firma - :N:> POLECAM
W sklepie czysto, przestronnie, dużo towaru na półkach w wszelkie braki aktualnie uzupełniane. Produkty na półkach ustawione jak najkrótszą datą do klienta a w głębi półki z najdłuższą. Po zapytaniu o produkt, osoba wykładająca towar bez problemu skierowała mnie odpowiedniego regału i półki. Przy kasie przede mną jedna osoba, pani kasjerka miła. Miała niezbyt dużo bilonu więc kulturalnie zapytała czy może nie byłoby zapłacić końcówki kwoty. Na zakończenie powiedziała do widzenia, zapraszamy ponownie co mi się wyjątkowo spodobało. Jedynym minusem był drobny bałagan w koszykach, w których znajdują się promocje i wyprzedaże.
Wybrałam się na zakupy spożywcze do najblizszego sklepu. Na sklepie widnieje logo Lewiatan, więc pomyślalam że zakupię w nim wszystko czego potrzebuję by przygotować obiad. Przed sklepem było czysto lecz idzie sie po bardzo zniszczonym chodniku, który wymaga wymiany gdyż płyty nawierzchni są tak popękane że buty w nich utykają i można się przewrócić. Tuż po wejściu do sklepu wzięłam do ręki brudny koszyk i ruszyłam na zakupy. Podłoga na sali sprzedaży była brudna. Lada mięsna była ułożona w sposób estetyczny, jednakże aby zostać obsłużonym należało się ustawić w kolejce aż 10 osobowej. W końcu po ok 15 minutach zostałam obsłużona przez pania ekspedientkę, która nie była miła, gdyż nie chciała mi ukroić mięsa z tego kawałka co sobie upatrzyłam tłumacząc że mało jej zostanie i nikt tego nie kupi. Poddałam sie więc i wzięłam z innego kawałka, który wcale mi się nie podobał jednakże presja czasu skłoniła mnie do szybszych zakupów. Nastepnie poszłam na stoisko owocowo warzywne. Na pierwszy rzut oka wszystko z daleka wyglądało idealnie i świeżo. Musiałam chwilke poczekać na panią z obsługi bo gdzieś chodziła po sklepie. Poprosiłam o podanie jednej papryki oraz wybrałam sobie ziemniaki pakowane, które były wystawione w taki sposób, że klient ma do nich swobodny dostęp. Wzięłam jeszcze ze sklepowych półek kilka produktów i udałam się do kasy, przy której stały przede mną dwie osoby jednak kasowanie poszlo sprawnie i długo nie musiałam czekać. Pani w kasie była bardzo miła, powitała mnie z uśmiechem słowami "dzień dobry", zaproponowała zakup reklamówki a następnie zeskanowała towar znajdujący się w koszyku. Transakcja przebiegła sprawnie i bez problemów. W domu okazało sie że papryka którą zakupiłam w cenie 11 zł za kg była zwiędła. Podsumowując jakość towaru do ceny to jakis absurd lub zupełny brak kontroli pracowników, czystość na sklepie oraz koszyków zakupowych pozostawia wiele do życzenia a ekspedientki są niemiłe. Sytuację ratuje jedynie lokalizacja sklepu tj. blisko od domu i profesjonalne zachowanie kasjerki. Raczej będę omijać ten sklep.
Obecnie połączenie z infolinią jes płatne dlatego oczekiwałabym szybkiego połączenia tym czasem po oczekiwaniu około 10 min na odebranie przez operatora telefonu otrzymałam informację iż dodzwoniłam się nie do właściwego działu nie ma jednak możliwości na przełączenie. Byłam zmuszona ponownie połączyć sie z infolinią odczekać znów 10 min i znów coś mnie nie tak połączyło - choć działałam wg wskazówek z wcześniejszej rozmowy. Kolejne rozłączenie i kolejne połączenie to kolejne + - 10 min.Docelowo uzyskałam za 3 razem prawidłowe połączenie i odpowiedz na moje pytania jednak szansa i koszt dotarcia do konsulatanta są wysokie i potrzebny jest czas i cierpliwość.
Piątkowy wieczór wyzwala potrzebę nagłych zakupów w połowie okolicznego osiedla. Nie mobilizuje to jednak nikogo w tym sklepie do otworzenia więcej niż połowy kas. Bo po co? Przecież to sama przyjemność dla klienta postać w kilku metrowym "ogonku", w którym prawie każdy ma zapchany do granic możliwości wózek. Dla miłej odmiany udało mi się trafi na miłą i do tego bardzo sprawnie realizującą swe zadania kasjerkę, nie robiącą mi żadnych nieprzyjemności z faktu, iż zapomniałam zważyć cebulę. Tu pochwała dla tego kto wymyślił, by w pobliżu kas postawi dodatkową wagę dla zapominalskich - bardzo to ułatwia życie i kasjera i klienta. Ogólnie w sklepie, mimo tłoku, pracownikom udawało się otrzymać względny porządek i ład na półkach, jednocześnie uzupełniając ewentualne braki w towarze.
Pomimo wielu powstających hipermarketów i supermarketów sklep Tesco uważam za jeden z najlepszy, duży wybór artykułów AGD i RTV w korzystnych cenach, co prawda artykuły spożywcze są nieco droższe niż w przypadku sklepów takich jak Biedronka lub Lidl to mimo wszystko lubię roić zakupy w Tesco. Dodatkowym atutem są nowo powstałe kasy samoobsługowe są idealnym rozwiązaniem, kolejki znacznie się pomniejszy co jest niewątpliwym atutem.
Odmieniona Biedronka prezentuje się nadzwyczaj atrakcyjnie. Dzięki temu miejsce zyskał więcej przestrzeni i nie ma dużego ścisku między klientami. Półki z towarami zostały ciekawie i mądrze porozmieszczane. Nie trzeba teraz przechodzić po całym sklepie, by dojść do konkretnej półki. Pracownicy widać, że dbają o porządek, ponieważ nie dostrzegłem jakiegokolwiek brudu. Produkty są dobrze powykładane na półkach. Oferta produktowa jest ciągle poszerzana o nowe towary. Możemy trafić na ciekawe zagraniczne artykuły za mniejsze pieniądze. Jakość produktów jest naprawdę wysoka. Ceny są wciąż atrakcyjne względem innych sklepów. Niestety ceny wszędzie rosną i widać to także w Biedronce. Szeroki wybór mają także wielbiciele win, które jednak jakością ustępują znanym i cenionym markom. Te produkty są najsłabsze z całej oferty. Oczekiwanie przy kasie było w owym dniu zbyt długie. Szkoda, że nie otworzono większej ilości kas. Przy takim natężeniu klientów, pracownicy powinni być kierowani na wszystkie kasy. Kasjerka kasująca produkty była miła i uprzejma. Nie widać było sztuczności i fałszywej uprzejmości, tak jak niekiedy to bywa.
Udałam się do marketu E.Leclerc w celu zakupu gotowego produktu na obiad. Nigdy wcześniej nie kupowałam przygotowanych dań przez tę sieć. Gdy zbliżałam się do wejścia, okazało się, że lewa strona jest nieczynna. Na drzwiach nie znajdowała się żadna informacja o awarii. Gdy znalazłam się wenątrz okazało się, że podłoga nie jest zbyt czysta. Wzięłam koszyk i udałam się po zamierzony zakup. Idąc aleją główną, zauważyłam, iż za czole regału znajdują się cztery białe, małe pojemniki. Postanowiłam obejrzeć produkt. Na regale nie znajdowała się informacja cenowa. Nagle przy ekspozycji pojawił się pracownik (kobieta, krótkie blond włosy, fartuch roboczy). Zażartowałam do pani, iż ten produkt jest "bezcenny". Pracownik bardzo oburzony stwierdził, iż już ceny posiada, ale jest jedna i nie ma czterech rąk. Zszokowana, zapakowałam jeden komplet do koszyka i skierowałam sięd o stanowiska obsługowego Mięso/wędliny/ sery. Za ladą stała bardzo miła pracownica, która przywitała mnie uprzejmie, podała wybrane artykuły (golonka, karkówka) oraz podziekowała za zakupy. Gdy znalazłam się na linii kas, stwierdziłam, iż standy kasowe są niedotowarowane i panuje ogólny bałagan. Koszyki zakupowe były nieułożone, przy boksach znajdowały się dodatkowe palety lub "dostawki", które zasłaniały kasy lub wręcz przeszkadzały klientom. Kasjer przywitał mnie uprzejmie i skasował. Dobrze wydał resztę ze 100 - złotowego banknotu. Zadowolona wyszłam z marketu. Artykuły mięsne były bardzo dobre. Miseczki do zakąsek były w cenie 15,99.
W dniu 04.03.2012r. postanowiłam wybrać się do pizzerii K-2, która mieści się w Kole. Pizzeria nie posiada własnego parkingu, ale po drugiej stronie ulicy znajduje się kilka miejsc postojowych dla aut. Zaparkowałam samochód i skierowałam się do budynku. Z zewnątrz było widać, iż przy stolikach znajduje się kilku klientów. Wchodząc do środka zauważyłam, że wejście oraz szyby witryn są czyste. Usiadłam przy stoliku, który znajdował się blisko okna. Stolik oraz krzesła i podłoga wokół były czyste. Na stoliku znajdował się przyprawnik i menu. Podczas przeglądania oferty restauracji, przy stoliku pojawiła się pracownica. Pani miała ubrany brązowy fartuch oraz czarną bluzkę polo. Była schludnie i czysto ubrana. Wyglądała na zadbaną. Klenerka przywitała się i zapytała czy może przyjąć zamówienie. Poprosiłam dwie herbaty z cytryną oraz pizzę farmerską w rozmiarze "wielka" z podwójnym serem (pieczarki, pomidor, wędzonka, cebula, oregano, sos pomidorowy). Po dwóch minutach pracownik wrócił z dwoma talerzami oraz sztućcami, które były ładnie owinięte serwetką papierową. Po następnych pięciu minutach otrzymałam herbaty wraz z cytryną i cukrem w saszetkach. Podczas oczekiwania na danie główne, postanowiłam skorzystać z toalety. Gdy weszłam do środka, okazało się, iż jest tylko jedna kabina - damska i męska. Wewnątrz panował względny porządek: podłoga była czysta, było pachnąco, jednakże po bliższym przyjrzeniu się wnętrzu okazało się, iż muszla klozetowa jest brudna. Poza tym kurek od ciepłej wody był zakręcony - brak możliwości skorzystania. Zniesmaczona wyszłam z łazienki nie korzystając z niej. Podczas rozmowy z osobą towarzyszącą zauważyłam, iż w kąciu znajduje się bardzo przyjemne miejsce dla młodszych klientów - kącik dziecięcy. Wokół zabawek, które się tam znajdowały biegały i bawiły się cztery pociechy. To bardzo mądre rozwiązanie, ponieważ rodzice mogli w spokoju zjeść i porozmawiać, a dzieciom nie działa się krzywda, a wręcz nie chciały wracać do domu. Gdy przyniesiono pizzę, pozytywnie przerażona stwierdziałm, iż nie jesteśmy w stanie skonsumować aż tak dużej. Nad jedzeniem unosił się cudowny zapach. Pizza była wyśmienita. Otrzymaliśmy również dwa rodzaje sosów: pomidorowy i czosnkowy w mega dużych dzbankach. Herbata również była dobrej jakości. Tak jak wcześniej przypuszczałam, nie zdołaliśmy zjeść wszystkiego, w związku z tym poprosiliśmy o zapakowanie części. Gdy otrzymałam rachunek okazało się, że nie jest on wcale wygórowany. Zadowoleni, objedzeni, opici oraz mile pożegnani przez personel udaliśmy się do Konina. Jedzenie cudowne!
OTOCZENIE WOKÓŁ DYSTRYBUTORÓW CZYSTE, SKLEP W WEWNĄTRZ CZYSTY TOALETY TAKŻE,DOSTĘPNOŚĆ TOWARU W PEŁNI , CENY TROSZECZKĘ ZAWYŻONE ZA BENZYNĘ ,SZYBKA I MIŁA OBSŁUGA KTÓRA JEST CHĘTNA DO POMOCY NIESTETY MYJNIA SAMOCHODOWA NIECZYNNA.KAJERZY PROPONUJĄ TOWARY Z OFERTY DOTATKOWEJ(TROSZKĘ NACHALNIE) GDYSIĘ ODMÓWI JEDNEGO TOWARU NA SIŁĘ PRÓBUJĄ POLECIĆ TRZY INNE.
Co się odwlecze to nie uciecze mówi staropolskie przysłowie i zaraz opiszę że w tym przypadku się ono potwierdziło i nie po raz pierwszy jak najbardziej – przysłowia są modrością narodu.Córa miała już od dawna obiecaną wizytę u kosmetyczki w celu przekucia uszu.Jakoś się jednak nie składało a gdy się w końcu plan zintensyfikował to tak w jednym salonie Pani się nam rozchorowała, w drugim trzeba było się zapisać i nie można było załatwić sprawy od ręki a w trzecim nie było osoby która była by kompetentna by nowy pistolet obsłużyć.W tym ostatnim przypadku (Salon Milord) cena usługi wraz z kolczykami była najwyższa , 100 zł .Cóż byłam skłonna ją nawet zapłacić ale nie możność wykonania zabiegu od ręki przystopowała ten zamiar.Uszy nie przekute, jak były tak są.Minęło kilka dni.W tak zwanym cudownym międzyczasie przypominam sobie o Claire’sZlokalizowany jest on na drugim piętrze południowo praskiej galerii/centrum CH Wileńska. Jest to sklep ze sztuczną biżuterią i wszelakimi błyskotkami dla małej i nie co starszej nastoletniej damy.Choć każdy w zależności od swych upodobań i przy odrobinie dobrej woli coś tu może dla siebie znaleźć.Bogaty asortyment produktów w temacie azjatyckiej białej kotki Hello KittyMojej pociesze więcej nie trzeba.Zauważyć jednak należy że ceny są dość wysokie a ja mam nieodparte wrażenie że płacę nie tyle za produkt co bardziej za markę.Oprócz biżuterii kupimy tu wszelaki ozdoby do włosów galanterię torebki, torebeczki, szale, apaszki itp.Ale zaraz, zaraz coś mnie tchnęło.Bigo.Sklep ten głosi się jako ekspert w przekuwaniu uszu.Przy witrynie jest małe stanowisko do tego zabiegu więc osoba mu się podająca ma publiczność w przypadku gdzie są klienci ale cóż nie zrażona tym faktem postanawiam zrobić wywiad co i jak.Pani a właściwie młode dziewczę ubrane na czaro ze fioletową firmową smyczą na szyj na której wisi identyfikator odpowiada na moje pytania klarownie i jasno.Pokazuje kolczyki które są wkładane do pistoletu.Sugeruje które najlepiej wybrać te jako pierwsze , które klienci wybierają najczęściej i które są najmniej zadziorne i bezpieczne dla gojącego się ucha.Zaprasza mnie serdecznie do skorzystania z tej usługi.Z uśmiechem, beż pośpiechu czy zniecierpliwienia.Wytłumaczyła jak taki zabieg jest u nich przeprowadzany.Przekonuje mnie to że uszy przekuwają dwie panie jednocześnie.Jedna prawe jedna lewe.Minimalizuje to stres osoby uszczęśliwianej dziurkami w uszach.Cena najniższa z mi ostatnio proponowanych pozytywnie zaskakuje.Postawa sprzedawcy wielce profesjonalna, kulturalna i życzliwa to kropka nad i.Postanawiam że na miejscu czarnego, kudłatego niedźwiadka-firmowej maskotki o czym świadczy fioletowy napis claire’sna jego piersi jutro zasiądzie na fotelu moja mała.Oczywiście jeżeli się nie rozmyśli.Nie sądzę jednak aby tak się stało.Raczej jak podejmie raz decyzję i ma multum czasu na jej zmianę, a pomimo tego chęć i ochota nie mija to jutro tam znowu przyjdziemy.Dziś jestem sama.Mogłam zrobić na spokojnie rekonesans.Jestem bardzo pozytywnie nastawiona i łagodniej nie co patrzę na tę firmę.
Doradca TU Vienna finanse przyjechał na spotkanie punktualnie. Wcześniej wykonał telefon potwierdzający i zarazem przypominający mi o spotkaniu. Spotkanie zostalo przeprowadzone w sposób jasny i zrozumialoy dla osoby nie będącej w temacie jak ja. Stroj wskazywal na profesjonalizm i zaangażowanie tego pracownika. Spotkanie przebiegalo sprawnie i w miłej atmosferze.
Weszliśmy o godz. 19:30. Czekaliśmy 15 min zanim obsługa nas zauważyła, ponieważ obie panie zajęte były oglądaniem gazetki z koleżanką.Gdy już ktoś się nami zajął, ze średnim zaangażowaniem pani pomogła nam w zakupie. Szyld na witrynie mówił -50% po czym okazało się przy kasie, że polo kosztujące 99zł z metki kosztuje po przecenie 99zł.Dlaczego? bo ktoś się pomylił na metce a komputer mówi 99zł. Nic nie mogę zrobić - usłyszeliśmy. Wymiana? tak, ale na towar, który kosztuje 99 zł przed przeceną!!!!! Dlaczego, skoro ten sam towar sprzedaliby z przeceną innemu klientowi? panie nic nie wiedzą, kierownika nie ma, nie wiaomo kiedy będzie... Po prostu szok!
Szybka przerwa na spożycie posiłku we Wrocławiu. Po wejściu do lokalu rzuca się w oczy przyjemny wystrój oraz wyraźnie oznaczone miejsce gdzie można zamówić posiłek. W dniu wizyty dość duży wybór potraw niestety z mięs głównie drób. Po dojściu do kasy niestety trzeba było chwilę poczekać aż obsługa zakończy rozmowę ze sobą. Mimo oczekiwania obsługa jest bardzo miła. Po skończeniu posiłku i próbie odłożenia tacek okazuje się, że wózek od dłuższej chwili nie był opróżniany i nie ma gdzie odłożyć brudnych naczyń. Ogólnie dobre jedzenie ale nad obsługą trzeba trochę popracować (zwłaszcza w zakresie przekazywania naczyń do zmywania).
Korzystanie z autobusów komunikacji miejskiej w niedziele może nie być łatwe, ale w Bielsku nawet w niedziele z komunikacją miejską nie ma problemu. Skorzystałem dzis z dwóch przejazdów autobusem linii nr 6. W obydwu przypadkach autobus przejechał punktualnie, zgodnie z rozkładem jazdy. Kierowcy byli ubrani elegancko w białe koszule i ciemny krawat. Autobusy były czyste, wszystkie kasowniki działały sprawnie. Bez zarzutu działała informacja - wyświetlana i zapowiadana. Nadal jedenym problemem i minusem komunikacji miejskiej w Bielsku są wiaty na przystankach, nieestetyczne i często bez koszów na śmieci!
podczas robienia zakupów większość klientów rezygnuje i opuszcza obiekt z niezadowoleniem ze względu na nieumiejętność obsługi kas samoobsługowych a innych sklep nie posiada.personel odpowiednio ubrany i uprzejmy w stosunku do klienta w razie potrzeby pomocny.czystość na obiekcie zachowna natomiast w okół sklepu czystość daje wiele do życzenia
największe natężenie ruchu-brak dostępności kas dla klienta -brak reakcji personelu na problemy klientów.nieżyczliwy personel.towar ułożony tak, że utrudnia szybkie i wygodne zakupy.oferta ciekawa ale mało wyeksponowana.czystość na terenie obiektu i poza nim- czyli strefa wejścia oraz miejsca parkingowe zachowane w należytym porządku
Piątek dzień postny więc postanowiłem przekąsić coś z rybą. Wybór padł na kanapkę Trekker. Osoba obsługująca mnie była średnio miła i zapracowana(była sama przy dużym ruchu), ale w miarę wyczerpująco poinformowała o składnikach kanapki. Jej ubranie było już lekko przybrudzone i wymagało odświeżenia. Lokal też wydawał się lekko "zmęczony" trwającym dniem. Można było dostrzec np frytki na podłodze lub porozlewane gdzieniegdzie sosy. Generalnie nie wyglądało zachęcająco i zastanawiałem się nad rezygnacją z jedzenia w tym miejscu. Nie czekałem długo bo kanapka była na wstawce. Obok mnie stały jednak osoby lekko zdegustowane czasem oczekiwania na zamówione łososie. Kanapka była smaczna aczkolwiek jakiś czas musiała już leżeć bo była wysuszona i zbyt chrupiąca.
Celem mojej wizyty w sklepie C&A był zakup spodni wizytowych. Nie miałam jednak sprecyzowanego wzoru, ani koloru. Sklep do którego się udałam, jest bardzo dobrze oznakowany, nie miałam problemów z jego odnalezieniem. Ekspozycja wystawowa wyglądała bardzo czysto i elegancko. W momencie wejścia do salonu sprzedawczyni była zajęta obsługą klientki (Kobiety w średnim wieku). Jej ożywiona rozmowa, wzbudziła we mnie pozytywne odczucia. Zaraz po tym, jak sprzedawczyni pożegnała poprzednich nabywców zostałam ciepło powitana. Użyto zwrotu "Dzień dobry", a wymianie powitań towarzyszył kontakt wzrokowy i subtelny uśmiech. Pracownica sklepu podeszła po mnie po ok. 2 min od pożegnania poprzednich klientów. Miłym głosem zapytała "W czym mogę pomóc". Poprosiłam o pomoc przy wyborze spodni wizytowych. Zadawane przez Pracownicę pytanie pozwoliły na pełne ustalenie jakiego produktu poszukuję. Zaprezentowano mi przymierzenie kilku par spodni, (bardzo dobrze dobranych pod względem rozmiaru). Ekspedientka okazała zainteresowanie moimi wrażeniami dotyczącymi produktów, uważnie słuchała uwag, potwierdzała niektóre moje spostrzeżenia np, że jedne ze spodni mają zbyt obcisły fason. Ostatecznie zdecydowałam się na zakup jednych z zaprezentowanych spodni, a także ( dobranej z inicjatywy Pracownicy) marynarki. Pracownica salonu wzbudziła u mnie poczucie wyjątkowości. Odniosłam wrażenie, że zależy Jej na tym, abym dokonała dobrego wyboru, z którego będę zadowolona.Pożegnaniu towarzyszyło zaproszenie do ponownej wizyty i z pewnością w niedalekiej przyszłości odwiedzę ponownie ten sklep.
Naprawdę choć bardzo się staram nie rozumiem całej tej mody na fejsa.Ale cóż tam właśnie wiele firm obiera kierunek na swoją promocję a więc choć do portalu przekonania nie mam to konto tam posiadam. Rezyduje też tam jakość obsługi. Na profilu mam to czego brakuje mi na stronie. Chociażby opinie innych obserwatorów, historię konkursów. A ostatnio nawet sam konkurs. Szkoda mimo wszystko że nie był on ogłoszony na stronie jakoscobsługi.pl I przeszedł tak bez większego echa. Może i to był powód małego odzewu. Ja sama choć chciałam dodać swoją propozycję pytania nie dodałam jej. Nie wiedzieć czemu ale pytanie choć próbowałam parę razy mi się nie zapisało. Obeszłam to. Wysłałam propozycję @. Nie zrobiłam bynajmniej tego dla nagrody. A po prostu by mieć swój maleńki wkład współtworzenie portalu i wykazać się aktywnością nie tylko jako obserwator. Znowu na www.facebook.com czytam żeJakość Obsługi Dziękujemy za wszystkie propozycje. Wszystkie są super, dlatego... wszyscy autorzy otrzymują od nas ekologiczne torby :) Prosimy Was o przesłanie do nas maila z adresem wysyłki nagrody na adres: uczestnictwo@jakoscobslugi.plSuper. Wysłałam @ swój adres. Dostałam torbę. Solidna, mocna. Pojemna Szkoda że nie zapinana na suwak. Podobnie jak koszulki raczej nie na zakupy. Demaskuje mnie bowiem już od progu i budzi czujność handlowców. Ale dziękuję za ten prezent. Czekam na więcej akcji włączających obserwatorów do nadawania kształtu i treści stronie i całemu projektowi . Pisałam już o tym.Poczta pomaleńku powstaje, pewne zmiany jak chociażby w formularzu dodawania obserwacji też zauważyłam. Czas na forum i mocny lifting www. Z pozdrowieniami i życzeniami by szło ku lepszemu.
Sagittarius, konkurs na najlepszą propozycję pytania w sondzie był przeznaczony dla naszych fanów na Facebook’u. Nasza poczta wewnętrzna już istnieje od paru miesięcy i wielu użytkowników oraz firm korzysta z tej formy komunikacji. Pozdrawiamy, zespół portalu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.