Ostatnio odwiedziłem stację paliw Auchan na Modlińskiej. Zaskoczyła mnie pozytywnie bardzo niska cena benzyny. W miarę szybko udało mi się zatankować. Po zapłaceniu za paliwo musiałem niestety długo czekać na otworzenie bramki, przez co mój pobyt na stacji znacząco się wydłużył. Spowodowane było to tym, że jeden z klientów tuż po moim zapłaceniu za benzynę pytał się o coś, przez co Pani w okienku zapomniała otworzyć mi bramki. Gdy pokazałem paragon jako dowód zapłaty, Pani przeprosiła, a całą sytuację zamieniła w żart, zostawiając po sobie pozytywne wrażenie. Ogólnie stacja utrzymana była w czystości, jedynie mogliby częściej wymieniać wodę przeznaczoną do mycia szyb.
Udałem się do ww sklepu w poszukiwaniu radia samochodowego, którego wtedy naprawdę szukałem. Po wejściu do sklepu zastałem jedną osobę z obsługi (młody - ok. 25 lat chłopak, ubrany w dżinsy i koszulę) . Na początku nie zbyt zwrócono na mnie uwagę, ale gdy tylko podszedłem do ekspozycji radioodtwarzaczy podszedł do mnie chłopak z obsługi. To nie był pierwszy sklep jaki odwiedziłem szukając radia dla siebie, więc wiedziałem co oferuje konkurencja i czego sam szukam. Na pytanie ze strony obsługi: czy mogę w czymś pomóc?, odpowiedziałem, że szukam radia i czy mógłby mi coś polecić. Niestety w sklepie tak naprawdę nie było wielkiego wyboru (o wiele szerszy asortyment dostępny jest na ich stronie internetowej). Wtedy zapytano mnie o kwotę jaką dysponuje i jakie chciałbym aby to radio miało funkcje / parametry oraz jakiej marki? Gdy odpowiedziałem na pytania usłyszałem konkretną odpowiedź. Pracownik obsługi powiedział szczerze, że z dostępnego w tym sklepie asortymentu nic by mi nie polecił. Ale od razu dodał że w ciągu max 2 dni jest w stanie "ściągnąć" radio, które chwilę później szczegółowo opisał (dane techniczne, dodatkowe wyposażenie w cenie zakupu, możliwości, funkcje, itd.) i które chciałby mi zaproponować. Opowiedział o możliwości zakupu na raty, dostawy produktu na wskazany adres, a nawet zaproponował 5 % rabatu gdybym się od razu zdecydował. Wg mnie obsługa była fachowa, pracownik wiedział o czym mówi i dobrze dopasował do mnie produkt. Niestety nie wiem jak w praktyce wyszłoby z samym zakupem i czasem oczekiwania na dostawę (kupiłem radio gdzie indziej w promocji), ale ogólne wrażenie pozytywne. Pracownik nie miał problemów z odpowiedzią na moje bardziej szczegółowe pytania, choćby o wymagania przy zakupie na raty oraz czasie rozpatrywania wniosku.
Szanowny Panie Jacku.
Dziękujemy za zamieszczenie obserwacji.
Jest nam bardzo miło, że jest Pan zadowolony z wizyty w naszym salonie.
Zapraszamy ponownie!
Na stacji zastałem...
Na stacji zastałem sporo klientów, musiałem czekać kilka minut na to aby móc skorzystać z dystrybutora. Wszystkie dystrybutory były czynne, stacja ta posiada sześć stanowisk. Na stacji czynne były dwa stanowiska kasowe, nie czekałem ani sekundy w kolejce , jednak już za mną byli kolejni klienci. Po raz kolejny na tej samej stacji orlen w bytowie byłem obsługiwany przez uczestnika szkolenia. Obslużony zostałem sprawnie, nie sprawiło kłopotu płacenie kartą płatniczą. Tym razem nie otrzymałem propozycji kupna jakiegoś produktu za dodatkowe punkty , które zbieram na stacji orlen . Na stacji było schludnie, produkty równo poukładane.
Udałem się na stację w celu zatankowania auta. Wybrałem Shella, z bardzo prostej przyczyny, był najbliżej mojego domu. Stacja była ogólnie rzecz biorąc dosyć mała. Dostępne były 4 stanowiska do tankowania. Niestety nikt z miłych panów mnie nie obsłużył i musiałem sam tankować. Cała operacja odbyła się bez problemów. Udałem się do środka w celu zapłacenia. Nie było tam niestety żadnego konkretnego sklepiku. Można było kupić jedynie chipsy i coś do picia. Z dwóch kas otwarta była tylko jedna, a szkoda, bo przede mną stało jeszcze dwóch klientów.
zdecydowane powitanie klienta, zainteresowanie jego sprawą, fachowa i sprawna obsługa. pracownicy ubrani w firmowe stroje robią bardzo pozytywne wrażenie. niestety cena kredytu wysoka, dodatkowo prowizja. co do karty kredytowej również fachowa informacja i szybkość wypisania dokumentów. szeroki wybór oferty konta.
Jestem posiadaczem samochodu Toyota Corolla, która została sprowadzona do Polski w ubiegłym roku. Po usłyszeniu informacji o możliwości zablokowania się pedału gazu zadzwoniłem do najbliższego serwisu w Białysmtoku w celu uzyskania informacji. Tam pomimo już głośnej sprawy uzyskałem informację, że nic o tym nie słyszeli i prosili o kontakt za tydzień, że nic nie słyszeli. Trochę to dziwne, więc zadzwoniłem do siedziby Toyoty w Warszawie. Po połączeniu się i po przedstawieniu sprawy, pani poprosiła o przysłanie drogą meilową numeru VIN samochodu. Na drugi dzień otrzymałem informację zwrotną z prośbą o kontakt z najbliższym serwisem. W związku z powyższym zadzwoniłem ponownie do serwisu w Białymstoku i przedstawiłem sprawę. Dostałem odpowiedź, że mam osobiście się stawić w serwisie aby spisać numer VIN. Zapytałem się czy mogę numer VIN wyłać pocztą meilową lub też zeskanować numer rejestracyjny i wyłać meilem, jednakże odpowiedziano mi, że tylko osobiście. Po zgłoszeniu się pracownik spisał numer VIN i poinformował, iż w przeciągu 2-3 tygodni skontaktują się ze mną i otrzymam odpowiedź. Jednakże zaraz minie miesiąc czasu i nic nie słychać. W serwisie także nic nie wiedzą. Jednakże było to powiedziane takim tonem, że można było mieć odczucie, że po co dzwonię, skoro samochód jeździ to niech dalej jeździ i proszę nam nie zawracać głowy. Rozumiem, że akcja prowadzona jest na całym śiwecie ale po co informować za pomocą środków masowego przekazu, że już są wysłane zostały wezwania do kontroli.
Market OBI odwiedzam dość często nie tylko gdy potrzebuję farby do malowania ścian lub innych artykułów do dekoracji wnęrz. Lubię ten sklep za miłą atmosferę, oraz duży asortyment towarów. Na przedwiośniu część ogrodnicza uwodzi zapachem hiacyntów, natomiast zimą ekspozycją kominków. Jestem zadowolona z usług krawieckich- gdzie można uszyć zasłony oraz stolarnii. Obsługa jest uprzejma i kompetentna, a lokalizacja w kompleksie hipermarketu trafiona. Wszysto to sprawia żę wielu klientów chętnie robi tu zakupy.
Ostatnio wybrałam się do tego sklepu żeby kupić ubrania swojemu synkowi. Wpadł mi w oko dresik, więc go kupiłam. Ogólnie w sklepie mają duży wybór towaru. Jednak gdy po przyjściu do domu chciałam przymierzyć go dziecku zauważyłam że jest poplamiony. Postanowiłam zanieść go w celu wymiany. Panie sprzedawczynie wymieniły mi ale widać było że nie miały na to ochoty. Wzięłam na wymianę drugi taki sam. Znowu w domu znalazłam defekt odzieży. Postanowiłam zwrócić towar i żądać zwrotu pieniędzy. Wtedy dopiero Panie pokazały swoje prawdziwe ja. Zrobiły mi awanturę, twierdząc że szefowa nigdy się nie zgodzi na zwrot pieniędzy. Postanowiłam wymienić dres na inne ciuszki nie mające wad i nigdy więcej moja noga tam nie stanie!!!! Zdecydowany minus za obsługę i podejście do klienta.
Tanie wtorki, zniżki z róznych okazji (Świat Książki i inne programy z punktami) to plusy oferty. Dystrybutorzy niestety za rzadko decydują sie na nieco ambitniejszy repertuar w multipleksach, dlatego wybraliśmy komedię Machulskiego pt. "Kołysanka". W sali głównej, przy kasach, wśród stolików, nadal (kino jest po renowacji wnętrz) śmierdzi popcornem i innymi przekąskami z baru, wątpliwej jakości acz o niebotycznie wysokich cenach. Najwyraźniej cena posiłku adekwatna jest tu do fetoru. Personel uśmiechnięty, uprzejmy, z uniformach więc w porządku, niestety tocza miedzy sobą głosne pogawędki na prywatne tematy. Reklamy przed seansem trwają ponad kwadrans(gorzej niz w tvn), a na sali panuje albo dziki skwar (w lecie) albo mroźna atmosfera (od października do kwietnia). Reasumując, nie zawsze remont polegajacy na pomalowaniu scian i wymianie wykładziny, to pełna realizacja oczekiwań klienta wzgledem multipleksu w centrum Wrocławia...
Miejscem mojej wizyty była galeria "Wzorcownia" we Włocławku. Jest to sporej wielkości budynek pełen sklepów z różnorodnymi artykułami. Można tam kupić praktycznie wszystko, zaczynając od odzieży a skończywszy na lekarstwach. Galeria jest nowoczesna, jest tam miejsce do zabaw dla dzieci, można tam wypić kawę lub coś zjeść. Ceny w sklepach również są różnorodne od bardzo wysokich do przystępnych promocyjnych cen. poruszanie się po terenie galerii jest łatwe. Pomocne w tym są: przestronność pięter, ruchome schody a także winda.W obiekcie znajdują się także miejsca rozrywki m.in. kręgielnia. Obsługa w sklepach jest zazwyczaj miła i przyjaźnie nastawiona dla klienta. Polecam galerię każdemu kto nie lubi biegania od sklepu do sklepu za pojedynczymi drobiazgami.
Około godziny 11 wybrałem się na zakupy do pobliskiego sklepu Biedronka. Potrzebowałem kilku produktów spożywczych i jednego z działu chemii. Przed wejściem do sklepu zauważyłem dobrze widoczne godziny otwarcia umieszczone na bocznych drzwiach a zaraz po wejściu reklamy o aktualnych promocjach. Na zakupy udałem się z wózkiem, który jako jedyny stał w miejscu na wózki, reszta znajdowała się w środku sklepu. Po wejściu na teren z artykułami nie zauważyłem, aby stały koszyki podręczne na mniejsze zakupy, aby taki dostac trzeba było się przespacerowac przez cały sklep, ponieważ znajdowały się przy kasach. W sklepie kupiłem między innymi mleko, chleb tostowy i mąkę. Ceny wszystkich artykułów były dobrze widoczne i umieszczone w odpowiednim miejscu. Produkty promocyjne miały cenę specjalnie oznaczoną. W sklepie panował względny porządek, dwie Panie robiły dostawę natomiast dwie inne siedziały za kasą i obsługiwały gości. Po około 10 minutach udałem się do kasy w której była mniejsza kolejka. Przede mną znajdowały się dwie osoby. Po wyłożeniu towaru na taśmę odczekałem kilka minut aż nadeszła moja kolej. Pani kasjerka przywitała mnie słowami "dzień dobry", a także czy życzę sobie reklamówkę za 7 groszy. Odmówiłem jednak grzecznie mówiąc: "Nie dziękuję", gdyż na zakupy noszę własne reklamówki. Nie pamiętam imienia kasjerki ale była to Pani, którą często widuję w sklepie z krótkimi ciemnymi włosami w wieku około 40 lat. Moje artykuły zostały bardzo szybko skasowane i podliczone na paragonie. Do zapłaty miałem 28,55 zł. Dałem 50 zł oraz spytałem czy dac końcówkę 55 groszy, Pani potwierdziła. Dostałem resztę 22 zł oraz paragon pochodzący z kasy fiskalnej. Kasjerka pożegnała mnie słowami "do widzenia" i "zapraszam ponownie". Odszedłem na bok i przejrzałem paragon, wszystkie ceny się zgadzały. Nie spodobało mi się to , że pomimo obecności kosza na śmieci wszędzie poniewierały się kwity kasowe. Spakowałem zakupy i wyszedłem.
Witryna sklepowa jest atrakcyjna i motywuje mnie do wejścia do sklepu. Artykuły w witrynie są wyraznie oznaczone cenami.Na sklepie są dwie panie ekspedientki,które stoją za ladą i przeglądają gazetę, żadna nie zwróciła uwagi, że do sklepu wszedł klient-nie było przywitania "dzień dobry,czy uśmiechu czy nawet spojrzenia".Parę minut po moim wejściu weszła młoda para, która również nie została przywitana. Po paru minutach- około 7min.- wyszli ale żadna ekspedientka nie podeszła do nich. Zostałam jako jedna klientka na sklepie.Panie stały za ladą popijając colę i dyskutowały o cenach i produktach spożywczych. Mija 15 minut jak chodzę po sklepie, który ma mała powierzchnię, ze strony obsługi nie ma dalej żadnego ruchu w moją stronę.Po 20 minutach w końcu zapytałam: Czy z tego modelu biustonosza jest rozmiar dla mnie? Udawałam,że nie znam swego rozmiaru. Pani stwierdziła: Jak pani chce to można zmierzyć parę rozmiarów, któryś może będzie pasował. I po chwili odeszła za ladę. Jak wiadomo dobór biustonosza nie jest łatwą sprawą. Fachowa obsługa powinna zaprosić klienta do przymierzalni i zmierzyć go w celu dobrania rozmiaru i modelu. Tego w tym sklepie nie ma. W czasie pobytu w sklepie- 25 minut- sprawdzam artykuły na sklepie i wszystkie maja widoczne ceny, towar promocyjny jest również oznaczony i dobrze widoczny. Sklep robi wrażenie zadbanego,ale koło przymierzalni jest stos pustych kartonów a za ladą znajduje się karton z towarem, lecz nikt się nim nie zajmuję.Cały towar na wieszakach jest podzielony na kolekcję, powieszony kolorystycznie lecz niedbale. Sklep jest dobrze oświetlony.Personel ubrany w jeansy i w nie zbyt czyste bluzki, każda pani ekspedientka inaczej.Temperatura powietrza w sklepie przyjemna. Po wizycie w tym sklepie byłam nie miło rozczarowana obsługą i przez jakiś czas nie będę go odwiedzać.
Za każdym razem, gdy jestem w Mławie - robię tu z mamą zakupy. Zawsze świeże mięso i wędliny - głównie po to tu przyjeżdżamy. Warzywa i owoce czasem pozostawiają sporo do życzenia, nie zawsze są świeże. Tym razem także niestety nie mogłyśmy ich kupić. Ekspedientki miłe, szybko obsługują, a kolejka nawet jeśli jest duża, szybko znika. Działy są dobrze zaopatrzone, ale często zdarza się, że nie mogę dostać czegoś, czego aktualnie potrzebuję (nie dotyczy to podstawowych produktów). Obsługa w kasach szybka i sprawna, płatność gotówka lub kartą. Duży minus to mała powierzchnia sklepu, dlatego często jest ciasno - szczególnie przy kasach. Niestety jedna rzecz zwróciła moja uwagę - podłoga przy wejściu była dosłownie jedną wielka kałużą. Wycieraczka także nasączona wodą aż chlupało.
Z zewnątrz niepozorny, w środku kryje wiele niespodzianek. Niestety nie zawsze miłych. Już na wejściu uderza ilość dymu papierosowego, który unosi się w lokalu. Szatnia płatna - to chyba nie powinno mieć miejsca w lokalu, do którego przychodzę wydać pieniądze... Znalezienie wolnego miejsca graniczyło z cudem, musieliśmy przysiąść się do kogoś. Kolejka do baru bardzo długa, ale w końcu dostałam piwo z sokiem. Wielki plus, bo piwo nie było rozcieńczone wodą. Poza tym, cena adekwatna do jakości i wielkości. Ciekawe dekoracje wnętrza - szczególnie na suficie. Przyszliśmy posłuchać kapeli na żywo. Opłaciło się - grali świetnie. Na plazmie oglądaliśmy skoki narciarskie - atmosfera sportowa udzieliła się wszystkim, więc było bardzo przyjemnie.
Wreszcie sklep, gdzie doceniają klienta. Skupiają się na sumiennej obsłudze i rzeczywiście profesjonalnie doradzą. Oby nie był to jednostkowy przypadek. Poza tym ceny bardziej przystępne niż u konkurencji, a sprzedawca zaoferował mi rabat cenowy. Z czystym sumieniem mogę polecić zakupy w tym sklepie.
Szanowna Pani Justyno.
Dziękujemy, że oceniła nas Pani tak wysoko.
Zachęcamy do skorzystania z naszej oferty ponownie!
Na oddziale endokrynologii...
Na oddziale endokrynologii odwiedziłam niedawno koleżankę. Ogólnie bardzo nie lubię przebywać w szpitalach ze względu na nieprzyjemny zapach, czasem odpadający tynk czy brud na podłogach. Ale tym razem było inaczej. Co prawda po drodze na oddział widziałam tego typu obrazki, ale jak tylko otworzyły się drzwi oddziału - nie mogłam uwierzyć. Przyjemne kolory - delikatny błękit i beż (a nie zieleń jak wszędzie). Przejrzyste oznakowania sal. Każda sala posiada własna łazienkę i toaletę. Pacjenci mogą korzystać z kuchni. No i oczywiście personel - z opowiadań koleżanki wiem, że pracują tu ludzie lubiący swój zawód, pielęgniarki są miłe i pomocne, a lekarze kompetentni. To nie zdarza się często. Jedyny minus - bardzo ciepło! Chwilami aż za bardzo. Może powinni trochę częściej wietrzyć, ale rozumiem, że część pacjentów mogłaby to negatywnie odczuć.
Nowy hotel, podobno działający od lata 2009. Wygląd z zewnątrz - ok, aczkolwiek moją uwagę zwróciły oderwane literki z nazwy hotelu. 3-gwiazdkowy hotel powinien dbać o takie detale. Obsługa recepcji kompetentna i pomocna - chętnie wytłumaczono mi jak dojechać do wybranego miejsca w mieście. Pokój czysty i schludny, pościel również. Niestety na śniadaniu nie byłam już taka zachwycona - ewidentnie podano nam produkty z kolacji dnia poprzedniego: pomidory i wędliny były bardzo nieświeże. W podgrzewaczu świeciło pustką - musieliśmy sami poprosić o coś ciepłego na śniadanie. Ogólnie - wszystko ok, ale w restauracji mogliby bardziej się postarać. Nieważne ilu gości jest w hotelu - jakość powinna być zachowana zawsze.
nie zbyt dobra obsługa kont firmowych gdyż nowo powstałe firmy nie mogą otrzymać kredytu do konta.obsługa jednak bardzo miła jak również miejsce lokalizacji które znajduje się w c.h.forum.Jest to odrębna i samodzielna placówka a jej siedziba znajduje się na zwycięstwa.Do teraz korzystałem z tej placówki kilka razy i nadal korzystam jako klient indywidualny
Dziwi mnie fakt że tak niekompetentni ludzie pracują w tym banku, wykształceni, elegancko ubrani a zachowanie z podstawówki. Mianowicie byłam świadkiem pewnego zdażenia, przy czym nie wspomonam o ilości ludzi czekających w kolejce ale wrócę do tematy; pewna starsza Pani stała przy okienku kasowym gdy już była jej kolej Pani zza okienka kazała jej przejść do drugiego okienka kasowego, kolejka przy tamtym stanowisku jeszcze większa ale nikt starszej Pani nie przepuścił gdyż "obowiązuje kolejka" i musiała iść na sam koniec i znów odczekać na swoją kolej. W banku było strasznie duszno i gorąco aż starsza Pani wkońcu zasłabła i musiała opuścić bank z wiadomych powodów. Dlaczego na okoinkach Bankowych nie ma informacji co przy dnym oknie jest obsługiwane i jakie informacje można uzyskać to by zaoszczędziło i nerwów i zdrowia każdemu z nas.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Po dłuższym czasie...
Po dłuższym czasie użytkowania baterii akumulatorowych byłem zmuszony do ich reklamacji. Nie działały one poprawnie, tzn. funkcjonowały w drobnych urządzeniach jak pilot od telewizora lub zegar ale nie działały w aparacie fotograficznym, do którego został zakupione. Oddałem je więc do reklamacji i czekałem na telefon. Po około trzech tygodniach udałem się do sklepu, aby zapytać kiedy reklamacja zostanie rozpatrzona bo już został przekroczony jej czas. Usłyszałem tylko, że mam czekać na telefon - my zadzwonimy. Po kolejnych trzech tygodniach będąc przy okazji w pobliżu poszedłem ponownie zapytać co z moimi bateriami. Pani po sprawdzeniu w systemie komputerowym powiedziała, że jeszcze nie dotarły do nich i po krótkiej konsultacji z kierownikiem powiedziała, że zamiast tego da mi voucher na równowartość do wykorzystania w ich sklepie. Myśląc, że nie mam większego wyboru zgodziłem się i udałem się na halę sprzedaży w poszukiwaniu czegoś innego. Nic mnie jednak nie zainteresowało i poszedłem zapytać czy mogę wykorzystać ten voucher w inny dzień. Niestety nie mogłem. Musiałem dokonać zakupów "na siłę" za kwotę 50 zł. Zupełnie nie podobało mi się takie rozwiązanie i nie mogłem nic z tym zrobić. A z powodu własnego błędu i chwilowej nieświadomości o rozpatrywaniu reklamacji zostałem naciągnięty na ponowne zakupy w Media Markt.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.