Opinie użytkownika (83426)

Będąc w galerii...
Będąc w galerii na zakupach postanowiłam zajść do sklepu Yves Rocher w celu kupienia koleżance prezentu. Nie byłam zdecydowana na konkretny produkt, liczyłam na pomoc i dobrą radę sprzedawczyni. Po wejściu do sklepu zauważyłam dwie klientki oglądające kosmetyki stojące na półkach. Z kolei sprzedawczyni stała przy otwartych drzwiach na zaplecze i rozmawiała z osobą siedzącą na zapleczu. Poszukując prezentu skupiłam się na błyszczykach do ust. Jednak nie mogłam zdecydować się na odpowiedni kolor, ponieważ nie byłam pewna który będzie pasować do typu urody mojej koleżanki. Liczyłam na fachową radę osoby sprzedającej, który niestety wyraźnie nie była zainteresowana klientkami znajdującymi się w sklepie. Czując się zlekceważona i zdana tylko na siebie, opuściłam sklep bez żadnego zakupu, co również uczyniła jedna z klientek. Plus dla sklepu za ciekawe kosmetyki, natomiast obsługa bez większego zainteresowania klientem.

zarejestrowany-uzytkownik

13.05.2010

Yves Rocher

Placówka

Białystok, Świętojańska 15/44

Nie zgadzam się (22)
Moja mama kiedyś...
Moja mama kiedyś ubezpieczała praktycznie wszystko w PZU. Ale w pewnym momencie zdecydowała, że zmieni ubezpieczyciela na tańszego. Napisała wypowiedzenie umowy, podając wszelkie wymagane dane, podpisała a ja miałam tylko przy okazji dostarczyć je i poprosić o potwierdzenie zgłoszenia. weszłam do jakiejś agencji w centrum Lublina gdzie chciałam złożyc to wypowiedzenie. Okazało się, że pomimo tego że agent chętnie sprzedaje ich polisy to przyjąć wypowiedzenia nie może. Pojechałam do siedziby na Walenroda, weszłam do działąu obsługi i.....nic nie załatwiłam bo podobno nie mogę złożyć wypowiedzenia za kogoś. Nic nie znaczyło, że mam dokument na takie samo nazwisko i adres, nie i kropka. To samo pismo włożyłam do koperty nadałam na sąsiadującej poczcie i wysłałam za potwierdzeniem odbioru. To samo pismo które przecież też pracownik nie odebrał z rąk osoby mojej mamy zostało przyjęte. Głupota urzędników nie ma jednak granic.....

zarejestrowany-uzytkownik

13.05.2010

PZU

Placówka

Lublin, Konrada Wallenroda 2F

Nie zgadzam się (25)
ZNAJOMEJ MĄŻ ZGINĄŁ...
ZNAJOMEJ MĄŻ ZGINĄŁ W WYPADKU KOMUNIKACYJNYM Z WINY KIEROWCY TIRA,KTÓRY NAJECHAŁ NA SAMOCHÓD KTÓRYM WRACAŁ DO DOMU.PONIEWAŻ BYŁ TO WYPADEK Z WINY KIEROWCY TIRA ZNAJOMA WYSTĄPIŁA DO PZU O ODSZKODOWANIE I ZADOŚĆUCZYNIENIE ZA ŚMIERĆ BLISKIEJ OSOBY, PO OKOŁO DWÓCH MIESIĄCACH OTRZYMAŁA ODPOWIEDŹ, ŻE NIE PRZYSŁUGUJE JEJ ODSZKODOWANIE PONIEWAŻ ,JAK PZU UJĘŁO W UZASADNIENIU DECYZJI,JEST OSOBĄ BEZROBOTNĄ.DECYZJA CHYBA NIE WYMAGA KOMENTARZA.

zarejestrowany-uzytkownik

13.05.2010

PZU

Placówka

Lublin, Konrada Wallenroda 2F

Nie zgadzam się (20)
Dzisiaj wracając z...
Dzisiaj wracając z pracy wstąpiłem po zakupy do sklepu Biedronka w Bieczu. Asortyment tam jest bardzo duży . Wrzuciłem do wózka wszystko czego potrzebowałem i udałem sie do kasy. Obsługa sklepu była bardzo miła . Jedyna rzecz która zawiodła mnie to duża kolejka do kasy . Dopiero po kilku m,inutach pani kasjerka zawołała kogos do pomocy. Ogólnie obsługa i personel bardzo miły

zarejestrowany-uzytkownik

13.05.2010

Biedronka

Placówka

Siemianowice Śląskie, plac Bohaterów Września 1

Nie zgadzam się (24)
Dzisiaj ok godziny...
Dzisiaj ok godziny 17:40 robiłem zakupy w nowo otwartym sklepie carefour express w Bieczu. Wchodząc do sklepu nikt nie raczył mi odpowiedzieć dzień dobry. Nie zwracając na to dużej uwagi udałem się na dział mięsny to co tam zobaczyłem przeraziło mnie. Pani z działu mięsno-wędliniarskiego właśnie w jakiejś miednicy myła udka z kurczaka. Nie zrażając sie podeszła i obsłużyła mnie polecajać także właśnie udka. Niestety po tym co zobaczyłem udałem sie do kasy. Tam pani o imieniu R. ( miała taka tabliczkę) nie miłym spojrzeniem popatrzyła na mnie i zapytała czy coś kupuję czy nie. Chciałem kupić jakiś dobry alkohol. Jednak nie umiałem zbyt szybko wybrać więc pani ta surowym wzrokiem popatrzyła i zapytała czy kupuję coś czy nie ponieważ musi iść wyłożyć towar. Zbulwersowało mnie to i poprostu wyszedłem stamtąd

zarejestrowany-uzytkownik

13.05.2010

Carrefour Express

Placówka

Biecz, Rynek 12

Nie zgadzam się (22)
W Auchan robię...
W Auchan robię zakupy od 6 lat. Najbardziej odpowiadają mi działy z wędlinami i serami, zawsze bogato zaopatrzone w świeży asortyment. Sprawne załatwianie spraw przy kasie przy pomocy "wrotek" pozwala uniknąć biegania po sklepie w poszukiwaniu innego produktu, od którego odkleił się kod kreskowy. Duża powierzchnia sklepu, bogaty asortyment, przestronny parking to dodatkowe atuty. Największy minus to kolejki przy kasach, ostatnio nie ma nawet znaczenia dzień tygodnia ani godzina.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Auchan

Placówka

Legnica, Roberta Schumana 11

Nie zgadzam się (22)
Stojąc w kolejce...
Stojąc w kolejce nie wiadomo kiedy się zostanie obsłużony. Panie najpierw szepczą sobie na ucho i chichoczą. Nie wiem czy z klientów czy może z czegoś innego. Nawet podczas wybierania i rozmowy z klientem Panie odwracają się do siebie i po cichutku na ucho sobie rozmawiają. Do samej cukierni przyciągają jedynie dobre produkty.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Cukiernia Błaszczyk

Placówka

Grodzisk Mazowiecki, Plac Wolności/Spółdzielcza

Nie zgadzam się (30)
Opisuję zakup, który...
Opisuję zakup, który miał miejsce kilka miesięcy temu, jednak uważam, że ta opinia będzie przydatna nawet po tak znaczącym czasie. Tak więc za cel zakupu obrałam sobie buty sportowe. Bo dłuższym spacerze po Galerii Krakowskiej zwróciłam uwagę na firmowy sklep sportowy-Nike. Od razu byłam zachęcona by wejść do środka bo już z daleka zobaczyłam, że sprzedawcy nie siedzą przy komputerach ze znudzoną miną, tylko zajmują się utrzymywaniem czystości na terenie sklepu lub doradzają klientom w zakupie najlepszego dla nich obuwia. Po wejściu od razu przywitała mnie mila Pani, zapytała czego szukam, dzięki niej bardzo szybko znalazłam, b. ładne i wygodne buty, nie musiałam sama prosić się o podanie większego numeru czy podobne sprawy. Wszystkim polecam ten sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Nike

Placówka

Kraków, Kamieńskiego 11

Nie zgadzam się (19)
Fajna obsługa. Dziewczyny...
Fajna obsługa. Dziewczyny bardzo miłe, zawsze uśmiechnięte i skore do pomocy. Poświęcają dużo czasu dla klienta, nie robią tego na odczepnego. Pokazują ciekawe modele, których zbytnio nie widać, a są na prawdę ciekawe. Lubię tam przychodzić, bo zawsze umieją fajnie doradzić. Swobodna, fajna atmosfera. Zawsze zauważą klienta. Fajna ekipa i fajny sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

CACHE-CACHE

Placówka

Nie zgadzam się (28)
Ocena dotyczy zachowania...
Ocena dotyczy zachowania kierowcy autobusu miejskiego numer 23, jak i bezsensownych przepisów panujących w kzkgop. Kierowca podjechał pod przystanek na dworcu. Na przystanku oczekiwało bardzo dużo ludzi, w większości były to osoby starsze. Kierowca otworzył tylko przednie drzwi, które są bardzo wąskie. Ma on bowiem uprawnienia do kontroli biletów, a naklejki na drzwiach autobusu informują, że tylko przednie drzwi są do wsiadania, a reszta służy do wysiadania. Przypomina mi się skecz Kabaretu Moralnego Niepokoju o nazwie „Drzwi”… . Ideę zarządu kzkgop teoretycznie rozumiem. Po co płacić kontrolerom biletów, skoro można obciążyć tym kierowcę. Kierowcy i tak właściwie w ogóle nie sprawdzają biletów. Widać po nich ewidentnie, że cała sytuacją są zażenowani. Wystarczy machnąć przed oczami obojętnie czym i problem biletu rozwiązany. Tak naprawdę w praktyce utrudnienia dotyczą jedynie pasażerów. Osoby starsze poruszają się wolno, a wejście przez wąskie drzwi wymusza wchodzenie do autobusu pojedynczo. Więc kolejka przy wsiadaniu podobna jest jak przy stanowisku w urzędzie. Tam również podchodzi się pojedynczo i każdy czeka na swoją kolej. Wielu jest kierowców co w podobnej sytuacji otwierają wszystkie drzwi. Trzeba się chyba przyzwyczaić, że historia lubi się powtarzać i czasy PRL-u wracają, a ludzie znów będą czekać w kolejkach.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010
Nie zgadzam się (14)
Robiąc zakupy w...
Robiąc zakupy w Stokrotce, często mam mieszane uczucia. Zwłaszcza, jeśli muszę coś kupić ze stoiska z mięsem, wędlinami i serem. Zwykle robi się tam kolejka, a czekanie wyjątkowo wprawia - mnie przynajmniej - w zniecierpliwienie. Lubię w tym markecie to, że wiem, co gdzie mam znaleźć. Duży wybór asortymentu, promocje na część produktów , samoobsługowa waga do warzyw i owoców. Minusem jest mała ilość miejsca w przejściach między półkami, a "zatory" tworzą się przeważnie przy: warzywach, pieczywie, no i oczywiście wędlinach. Zdarzyło się kilka razy, że poszukiwanego przeze mnie produktu nie było, np. mrożonych ryb czy nawet piersi z kurczaka (po prostu się skończyły...). Panie kasjerki zwykle uprzejme i sprawnie obsługujące klientów, czasem jednak nie czekają nawet, aż zapakuję swoje zakupy - już obsługiwany jest kolejny klinet, a zakupione przez niego produkty są przesuwane w moim kierunku. To chyba znak, że czas, jaki został mi poświęcony, właśnie minął. Do widzenia.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Stokrotka

Placówka

Lublin, Cypriana Godebskiego 1

Nie zgadzam się (27)
Dewocjonalia U Marka...
Dewocjonalia U Marka cieszą się niesłabnącym powodzeniem, bowiem ilekroć tam jestem, w sklepie kręci się co najmniej kilka osób. W oczekiwaniu na swoją kolej można się rozejrzeć w asortymencie, wystawionym na półkach, w gablotach za szkłem, na szafkach, ścianach, a nawet na podłodze. Szukałam jakiegoś drobnego prezentu z okazji chrzin córki brata. Zapytałam o obrazki i figurki do konkretnej kwoty, a miły pan za ladą cierpliwie pokazywał mi kolejne przedmioty, omawiał różnice między nimi, słowem - był bardzo pomocny. Pokazał mi wszystko, o co poprosiłam, a nawet sam z własnej inicjatywy podsuwał kolejne pomysły. Po dokonaniu wyboru zapłaciłam rachunek i wychodząc zostałam w miły sposób pożegnana. Mimo sporej ilości ludzi, można zauważyć, że panowie obsługujący, a zwykle jest ich dwóch, nie wykazują oznak zniecierpliwienia czy pośpiechu. Dają czas do namysłu, służą radą, są uprzejmi. Wizyta u nich pozostawia pozytywne wrażenie.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

U Marka

Placówka

Lublin, Królewska 9

Nie zgadzam się (15)
Lodziarnio- kawiarnia( chociaz...
Lodziarnio- kawiarnia( chociaz trudno nawaz to kawiarną bo dysponuje tylko dwoma maleńkimi stoliczkami wciśniętymi między dwa filary a ścianę lodziarnii) Mieści sie w łódzkiej Manufakturze. Oferuje lody w kilkudziesięciu smakach, napoje z sokow - świeżo wyciskane a tkażelody w pudełkach na wynos. Dostępne są tez desery ale.... nie ma gdzie ich zjeśc. Lodziarnia znajduje sie w miejscu często uczeszczanym przez klientow Manufaktury stąd ruch jest ogromny. Najpierw trzeba odstać swoje w kolejce do kasy. Potem w kolejce po dobiór lodów. Denerwujące jest to ze od razu mam dac paragon i powiedzieć jakie samki lodow chce. W momencie kiedy jest szczyt "komunikacjny " w Manufakturze , nie ma nawet mozliwości zeby podejśc do lay chlodniczej i coz sobie juz wybrać. I sytuacjia wygląda nieciekawie. Osoba nakladająca lody do wafelkow chce abym szybko cos wybrala - bo kolejka, ja sie denerwuje ze juz sie musze na cos zdecydować... i kóleczko sie zamyka. wydaje mi sie ze jakoś inaczej trzeba to wszystko zorganizować. Jesli chodzi o smaki lodów i ich c ene to 6+. Najlepsze są sorbety owocowe. pycha,. Nie są za słodki , za kwaśne. Rewelacja.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

GRYCAN

Placówka

Łódź, Zachodnia/Ogrodowa

Nie zgadzam się (26)
Do tego lokalu...
Do tego lokalu wybrałam się ze znajomymi, którzy odwiedzili mnie w moim miejscu zamieszkania. Znając poziom siostrzanych lokali (Anatewki) oczekiwałam dobrego jedzenia, wspaniałej atmosfery i oryginalnego wnętrza. Niestety na miejscu zastałam czy raczej zastaliśmy tylko to ostatnie. Rzeczywiście wystrój bardzo przypadł wszystkim do gustu, zwłaszcza możliwość konsumowania w 3 różnych salach. Wybraliśmy salę żydowską, ale dokładnie obejrzeliśmy też pozostałe dwie i wszystkie bardzo się spodobały. Niestety nie wiem czy kiedykolwiek wybiorę się do tego lokalu, żeby zjeść w sali rosyjskiej albo polsko-niemieckiej gdyż jedzenie bardzo głownie mnie rozczarowało. Lokal odwiedziłem z liczną grupą znajomych i bodaj tylko jedna osoba była całkowicie zadowolona ze swojego wyboru. Zacznijmy ode mnie - ja wybrałam kotlet górski z kaparami i sałatką z ziemniaków z kuchni niemieckiej za bardzo przyzwoite pieniądze, ale niestety ładnie zapowiadające się danie okazało sie być tylko zwykłym kotletem schabowym z kilkoma kaparami, a sałatka ziemniaczana w ich rozumieniu to ziemniaki z boczkiem - trochę za mało... Moi współbiesiadnicy nie mieli lepiej, ale kucharz przeszedł sam siebie przygotowując danie dla mojej koleżanki, która po długim namyśle wybrała najdroższe danie z karty, czyli marynowaną polędwice wołową. To co wylądowało na talerzu przed nią wyglądało raczej jak spalony kapeć, no ale nie zrażając się, moja znajoma, wzięła się do krojenia... i tu zaczęły się schody, gdyż była wstanie odkroić tylko kilka małych kawałków, a potem nie szło już tak dobrze, więc przekazała sprzęt innym a na końcu mnie i nijak nikt z nas nie był w stanie jej pokroić. Poddaliśmy się i oddaliśmy polędwicę kelnerce, aby poprosiła kucharza o pokrojenie naszego zamówienia, ale i ona nie miała dla nas dobrych wieści, gdyż po kilku chwilach wróciła z kuchni i oznajmiła, że kucharz też poległ. ale jeść nie polecam. Sama lokalizacja fajowa, wyrazy uznania za odwagę w umiejscowieniu restauracji poza Piotrkowską, uważam, że są niedocenione rejony Łodzi.Ale jeść tam nie polecam. Tylko czyż restauracja nie służy pożywieniu ciala a nie tylko ducha?

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Analogia

Placówka

Łódź, Stary Rynek 2

Nie zgadzam się (21)
Do Galerii poszlam...
Do Galerii poszlam z córką w celu obejrzenia wystawy zwiżanaej z Egiptem: piramidy, rydwany, Sfinksy. W in- medio zamierzałam kupić baterie. W końcu - ponieważ przeszlam cała Piotrkowska od placu Wolności do Mickiewicza i jakos nie udało mi sie tego dokonac. W In-medio znajdują sie głownie polki z prasą. Równo poukladane. Nie wiem czy po każdym kliencie , który zrobi artystyczny nieład robią porzadek, ale bylam swiadkiem ,że pod 3 klientach , którzy porrzucali prase pracowanica zrobila należyty porzadek. Na środku saloniku stand- LOTTO. przy ladzie stoisko ze słodyczami: gumy do żucia . lizaki i inne słodkości. Na ścianie : baterie i inne podręczne akcesoria. obsługa odbywa sie szybko i sprawnei. Kupilam dwie baterie paluszki i od razu po wyjściu z saloniki włożylam do aparatu fotograficznego. okazało sie,że sa wyczerpane. poszlam wieć je wymienić. pani wzięla odemnie aparat kilka razy przekladała baterie i właczała aparat celem sprawdzenia jakości bateri. Druga z pracowanic zaproponowała wymiane bateri co tez i zrobila. Sama włozyla baterie z nowej paczki i sprawdzila czy i te nie sa felerne:) przerosily obie za zaistniala sytuację. iI milo sie ze mna pozegnałay. polecam takią obsługę każdemu.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Inmedio

Placówka

Łódź, Piłsudskiego 15/23

Nie zgadzam się (19)
brak odpowiedniej ilosci...
brak odpowiedniej ilosci ludzi do obslugi klientow; dlugie oczekiwanie na pracownika firmy, w celu uzyskania informacji, porady, a potem i sprzetu; znajomosc sprzetu przez personel bardzo slaba; nieumiejetnosc doradzenia niezdecydowanemu klientowi; poza tym bardzo mila obsluga, nie natretna, ale tez niestety slabo zainteresowana klientem

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

RTV EURO AGD

Placówka

Radom, Mireckiego 14

Nie zgadzam się (17)
Nasza główna poczta...
Nasza główna poczta po remoncie zrobiła się naprawdę przyjazna. Niegdyś pójście na pocztę i załatwienie jakiejkolwiek sprawy przyprawiało o ból głowy, kolejki, nieczynne okienka. Teraz automatyczne rejestrowanie w kolejce, jakby milsze pracownice ( zdecydowanie otoczenie wpływa korzystnie na nastrój pracowników)Załatwienie wysyłki kilku listów i paczek zajęło mi dosłownie kilka minut. Chociaż nie mam w tej części miasta zbyt często do załatwienia chyba pokuszę się jeszcze na kolejną wizytę jak bedę nadawać przesyłki.

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Poczta Polska

Placówka

Lublin, Krakowskie Przedmieście 50

Nie zgadzam się (33)
oferta ubezpieczenia konta...
oferta ubezpieczenia konta w porze dnia nieodpowiedniej!!! forma prezentacji - slowotok, absolutnie nieprzekonujacy; brak akceptacji dla odmowy klienta, powtarzanie zalet skorzystanie z oferty nie przekonuje, a wrecz przeciwnie; odczuwalne zmeczenie przedstawiajacego oferte; zakonczenie rozmowy, po dosadnym i glosnym podziekowaniu

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

mBank

Placówka

Nie zgadzam się (24)
27.01.2021
Odpowiedź firmy
Witam, na wstępie dziękuję za wyrażenie swojej opinii i zwrócenie uwagi na jakość obsługi. Przekazane przez Panią uwagi stanowią dla nas cenne źródło informacji dla prowadzonego na bieżąco procesu szkolenia naszych pracowników. Zapewniam Panią, że dokładamy wszelkich starań, aby oferta mBanku była atrakcyjna a obsługa jak najbardziej przyjazna, odpowiadająca potrzebom naszych Klientów. Jednocześnie przepraszamy, jeżeli forma w jakiej Konsultant zaproponował Pani skorzystanie z produktu mBanku w jakikolwiek sposób Panią uraziła. Jeszcze raz dziękuję Pani za poświęcony czas i cenną opinię, która z pewnością przyczyni się do poprawy naszej obsługi. Pozdrawiam Radosław Rosiński mbank
Pralnię samoobsługową Frania...
Pralnię samoobsługową Frania mijałam wcześniej kilkakrotnie i z ciekawością przyglądałam się temu, co zdołałam dostrzec przez jej niewielkie okno. Pralnia bowiem mieści się w suterenach budynku zlokalizowanego w centrum miasta, w pobliżu kilku większych lubelskich uczelni oraz jednego z centrów handlowych. Z pilną potrzebą zrobienia prania udałam się do znanego dotąd jedynie z widzenia miejsca. Po wejściu przywitał mnie widok sympatycznego pana, jak się okazało, właściciela. Po wyjaśnieniu celu wizyty - zrobienia prania, pan wskazał mi pralki stojące w drugim pokoju, przyległym do głównego pomieszczenia. Udałam się więc we wskazane miejsce. Pralnia zaopatrzona jest w 3 pralki dostosowane do standardowej ilości wsadu, oraz 2 większe. Dodatkowo istnieje możliwość skorzystania z jednej z dwóch suszarek bębnowych. Można więc zrobić pranie i wysuszyć je od razu na miejscu. Po oszacowaniu ilości mojego prania po wielkości plecaka, w którym je przyniosłam, pan wskazał mi pralkę, bym wypakowała ubrania. Na ten czas udał się do lady, a właściwie swojego kącika, które spełnia zarazem funkcję mini-kuchni. Ale o tym za chwilę. Doceniam dyskretność właściciela, który po objaśnieniu wszystkiego, zostawił mnie sam na sam z pralką i moimi, bądź co bądź, brudnymi rzeczami. Po zapakowaniu ubrań do środka, poprosiłam o pomoc w ustawieniu odpowiedniego programu, temperatury i szybkości wirowania. Upewniłam się, że można skorzystać z własnych środków piorących. Oczywiście, proszki i płyny do prania i płukania można też kupić na miejscu, sprzedawane na porcje. Ponieważ pranie miało trwać ok. godzinę, po uprzednim uregulowaniu płatności, wyszłam na miasto załatwić inne sprawy. Po godzinie byłam z powrotem, przełożyłam więc gotowe pranie do suszarki. Przy okazji wypytałam pana o kilka interesujących mnie informacji, np. standardową temperaturę suszenia bielizny, długość oczekiwania na zupełnie suche ubrania. Pan z chęcią i bardzo uprzejmie wyjaśnił wszystkie moje wątpliwości. W oczekiwaniu na wysuszenie się prania, spoczęłam na kanapie. Tak, ta pralnia zachęca nie tylko możliwością zrobienia prania. Dla klientów pralni skorzystanie z internetu jest gratis - 2 komputery czekają na chętnych, ponadto można poczytać gazety, kolorowe pisma, zamówić kawę czy herbatę; w pralni funkcjonuje również punkt xero i wydruków. To wszystko w bardzo miłej, przyjaznej atmosferze, której sprzyja delikatna muzyka w tle, przyjemne oświetlenie oraz skromne dekoracje w postaci kwiatka w bębnie starej frani, nawiązującej do nazwy pralni, czy wielkiej tarki do prania zawieszonej na ścianie. Nie muszę chyba wspominać o wszechobecnej czystości. Po zakończonym suszeniu spakowałam swoje rzeczy z powrotem do plecaka i udałam się do lady, by ostatecznie uregulować należności. Dostałam przy tym karnet, z którym 11-stą usługę otrzymam gratis. Byłam bardzo zadowolona z wizyty w tej pralni - nie dość, że szybko, bezstresowo i bez wysiłku można zrobić pranie, to jeszcze kompetentny i sympatyczny właściciel, który służy pomocą i radą. Zapomniałabym dodać, że pranie można zostawić w pralni, a odebrać w umówionym terminie wysuszone i złożone. To za naprawdę niewielką dopłatą do podstawowej ceny prania. Również godziny otwarcia zasługują na uwagę - od poniedziałku do piątku 10.00 - 19.00, natomiast sobota 10.00 - 18.00. W tym miejscu jakość obsługi oceniam na 5!

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

Cafe Frania

Placówka

Lublin, M.C. Skłodowskiej 12 3a

Nie zgadzam się (17)
Bardzo nieuczciwe postępowanie...
Bardzo nieuczciwe postępowanie wobec wszystkich. I zleceniodawców i ankieterów. Wstyd. Jedno wielkie oszustwo pod pozorem selekcji i rekrutacji. Najlepiej zbierać donosy za darmo a z kandydatów robić idiotów. Niemam ochoty na bycie jednymz baranów ktorych mamicie obiecankami zatrudnienia. JEDEN WIELKI KANT. Ale dla pieniędzy niektórzy się zatracaja. Gdzies ginie przyzwoiyość i rzetelność. WSTYD!!

zarejestrowany-uzytkownik

12.05.2010

VSC

Placówka

Nie zgadzam się (27)
14.05.2022
Odpowiedź firmy
Szanowny Panie, Z uwagą zapoznałem się z Pana obserwacją na temat naszej firmy i wierzę, że poniższe wyjaśnienia poprawią Pana opinię na nasz temat. Portal jakoscobslugi.pl nie został stworzony dla celów rekrutacji. Znacząca większość użytkowników portalu to osoby, które nie odwiedzają go w celu znalezienia pracy, lecz po to aby wywierać realny wpływ na poprawę jakości obsługi w swojej okolicy. Taki jest cel i społeczna misja portalu. Zanim powstał nasz portal wyraźnie brakowało w Polsce medium, w którym głosy i opinie konsumentów nabierałyby siły sprawczej, zdolnej wywołać zmiany postaw firm i instytucji. Nam się to udaje. To prawda, nasz portal służy dodatkowo poszukiwaniu najlepszych kandydatów do prowadzenia komercyjnych badań SecretClient. Należy jednak wyraźnie oddzielić dwa rodzaje prowadzonej przez nas działalności: komercyjnej od społecznej. Badania SecretClient prowadzimy od 12 lat. W tym czasie przeszło 50.000 osób zgłosiło nam chęć współpracy w roli audytorów. To ogromny zbiór osobowości i charakterów, a wybór najlepszych staje się poważnym wyzwaniem. Każda firma sprawdza kwalifikacje pracowników - my także. Sprawdzamy więc umiejętności i tworzymy profil danej osoby najlepiej jak potrafimy – dając kandydatom możliwość swobodnej wypowiedzi na temat jakości obsługi. Uważnie analizujemy każdą obserwację, ponieważ mówi ona bardzo wiele na temat jej autora. Obserwacje nie są jednak przedmiotem transakcji. Wszyscy, a więc także firmy otrzymują do nich nieodpłatny dostęp za pośrednictwem portalu jakoscobslugi.pl. Najlepszym obserwatorom proponujemy płatny udział w badaniach SecretClient. Badania te opierają się na szczegółowych scenariuszach, standaryzowanych ankietach, wskazaniu dokładnych terminów i miejsc badania. Dopiero w takiej formie stanowią wartość dla firm dla których je realizujemy. Mam nadzieję, że uzna Pan opisany model działania za przejrzysty i uczciwy. Zachęcam Pana także do zgłaszania własnych obserwacji jakości obsługi, ponieważ w ten sposób wspólnie możemy wiele zmienić. Wielu firmom zależy na dialogu z konsumentami. Zgłaszając swoje obserwacje ma Pan realną szansę dotrzeć do menedżerów firm, a często także uzyskać od nich wyjaśnienia w interesujących Pana kwestiach, czego najlepszym dowodem jest moja odpowiedź. Pozdrawiam serdecznie, Mirosław Bartoń Prezes Zarządu