Opinie użytkownika (83433)

Tchibo swoją ofertę...
Tchibo swoją ofertę dystrybuuje nie tylko w placówkach stacjonarnych. Ich oferta dostępna jest również w sklepie internetowym. Plusem dokonania wirtualnych zakupów jest niewątpliwie to, iż oferta obejmuje artykuły z katalogów wstecznych w tym takie po obniżonej cenie. W sklepie internetowym kupimy również produkty oznaczone w katalogu jako dostępne wyłącznie online oraz oczywiście kawę i kawowe akcesoria. Z okazji Świąt obniżono koszty dostawy do 9,90 a zakupy powyżej kwoty 250 złotych wysyłane są bez opłaty za wysyłkę. Zobowiązano również się do dostarczenia zamówionych produktów do dnia 15 grudnia do 24 grudnia. Wprowadzono także możliwość opakowania paczki jako prezentu i dołączenie do niej kartki w dwóch wariantach świątecznej i z życzeniami. Opakowanie prezentowe i kartka to koszt 8złotych za każdą z w/ w usług. Jest to kwota dość wysoka i zauważyć tu należy iż wiele firm pakowanie „prezentowe” oferuje gratis. Na podkreślenie i pochwałę zasługuje skrócenie czasu dostawy. Pozytywnymi aspektami są również: Wyraźne zdjęcia i opisy produktów Oznaczenie produktów jako te już wykupione Podział oferty taki sam jak ukazujące się katalogi. Przedstawienie z możliwością zakupu asortymentu z tygodniowym wyprzedzeniem w odniesieniu do oferty stacjonarnej Możliwość zamówienia Newslettera A przede wszystkim łatwa nawigacja po stronie i estetyczna nie przytłaczająca grafika. Pomimo iż strona pełni również funkcję informacyjną a jej zasoby są spore wszystko łatwo odnaleźć . I jeszcze jedno. Zakupy których dokonamy klikając w link na stronie PAYBACK są objęte naliczeniem punktów w tym programie. Szkoda iż tylko zakupy internetowe są włączone do wspomnianego programu lojalnościowego i nie obejmują zakupów stacjonarnych. Doś kłopotliwe jest również to iż numeru karty nie można zarejestrować na swoim koncie Tchibo i trzeba na stronę Tchibo wchodzić za pośrednictwem strony PAYBACK. Do pełnej satysfakcji brakuje mi także dat pod poszczególnymi kolekcjami umieszczonymi w górnym pasku strony co pozwoliło by na łatwiejszą orientacje w ofercie. Ogromnym mankamentem jest brak możliwości odbioru zamówienia w sklepie stacjonarnym.

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

Tchibo

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Chcesz w Święta...
Chcesz w Święta być w kontakcie z bliskimi i znajomymi, złożyć im życzenia, a może wysyłać do nich SMS-y i MMS-y? Skorzystaj z promocji 100 zł za 30 zł w Play Fresh…. Taką oto promocję przygotował operator Play dla użytkowników kart per peid Nie przeczę wydała mi się ona atrakcyjna i postanowiłam z niej skorzystać. Zasiliłam konto kwotą minimalną tj. 30 zł a po doładowaniu wybrałam najwygodniejszą jak dla mnie opcję aktywacji promocji czyli z klawiatury telefonu wprowadziłam kod*111*25*1#.Choć regulamin przewidywał 24 h na przyznanie środków promocyjnych już za niecałą godzinę stan mojego konta wynosił 100zł.30 złotych doładowania pokryło koszt aktywacji. Sprawdzić postęp procesu aktywacji mogłam na dwa sposoby: wybierając kod *111*25*3# lub po prostu wysyłając standardowy kod dostępu do informacji tekstowej o saldzie. Czas na wykorzystanie środków to 30 dni od aktywacji promocyjnej ofert. Jej przedstawienie i opis był dość prosty podobnie jak same zasady. Użytkownik ma możliwość zapoznania się z regulaminem owej promocji. Duży plus za brak ograniczenia w podstacji swobody wykonywania połączeń i wysyłania wiadomości do wszystkich sieci.

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

Play

Placówka

Nie zgadzam się (8)
Potrzebne mi było...
Potrzebne mi było sprężone powietrze do czyszczenia niedostępnych zakamarków w urządzeniach RTV. Postanowiłem więc zajść na galerię białą w celu zapoznania się z ofertą w różnych sklepach. Jak się okazało najdrożej było na stoisku ActiveJest - 19,00 zł i w MediaMarkt, gdzie taki sam produkt kosztował 16,99 zł, a na Realu było zdecydowanie najtaniej, bo 7,00 zł. Dla sprecyzowania dodam, że porównywałem sprężone powietrze o pojemności 400 ml. Jednak miało być o ActiveJet. Tak więc: ekspedientka na stoisku była bardzo miła, samo stoisko wyglądało czysto i panował tam ogólny porządek. Pani sprzedawczyni przedstawiła mi całą ofertę środków do czyszczenia urządzeń RTV -oprócz sprężonego powietrza, różnego rodzaju pianki i akcesoria czyszczące. Podziękowałem za obsługę, która muszę stwierdzić była bardzo rzeczowa. Jednak po produkt udałem się na Real, który oferował cenę praktycznie ponad dwa razy niższą.

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

ActiveJet

Placówka

Białystok, Miłosza 2

Nie zgadzam się (3)
Od ponad pół...
Od ponad pół roku podejmuję się zleceń oferowanych przez Agencję Pracy Tymczasowe Work Profit Jej główna siedziba mieści się w Bielsku Białej, Warszawie firma ma biuro – mieszkanie w kamienicy wynajęte na ten cel. Sam lokal jest dość spartańsko urządzony. Najbezpieczniej jest ustalić godzinę spotkania z konsultantem personalnym ponieważ owe biuro nie ma ustalonych godzin otwarcia. Firma APT* Work Profit podpisuje z pracownikiem umowę cywilno-prawną na miesiąc. Zlecenia są mniej lub bardziej ciągłe. To zależy od zapotrzebowania firmy dla której APT* Work Profit znajduje kandydatów do pracy oraz od naszej dyspozycyjności. Na koniec miesiąca przekazujemy tzw. kartę pracy jako potwierdzenie wykonania zlecenia gdzie są podane godziny naszej pracy i podpisy osoby jej nadzorującej. Wynagrodzenie wypłacane jest jako iloczyn stawki godzinowej i przepracowanych przez nas godzin. Wypłaty są zawsze w terminie, wyliczone prawidłowo. W zależności od naszego statusu to znaczy czy pracujemy według stałego grafiku czy tylko sporadycznie, są dwa terminy wypłat 15 i 20 następnego miesiąca. Na tle dotychczasowej współpracy APT* Work Profit oceniam pozytywnie. Jej warunki dla pracowników są jednymi z lepszych na rynku. Wysokość stawek uzależniona jest od podmiotu dla którego wykonujemy zlecenie. Są one raczej niskie ale porównywalne do podobnych zadań zlecanych przez inne APT * a na ich wysokość nie wątpliwie ma wpływ forma umowy jaką jest umowa o dzieło. Czasem zdarza się zamieszanie i dezinformacja ale wszystko jest do opanowania. By nie zapeszyć, ale na tę chwilę jako formę zajęcia dodatkowego APT* Work Profit jako pośrednik swoje zadanie spełnia dobrze, zaryzykowała bym nawet stwierdzenie iż bardzo dobrze. Oczywiście wzrost stawek byłby jak najbardziej wskazany. Gdyby w tej materii było lepiej to moje zadowolenie było by pełne. *APT –Agencja Pracy Tymczasowej

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

Work Profit

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (30)
Zazwyczaj rachunki opłacam...
Zazwyczaj rachunki opłacam przez internet, korzystając z bankowości internetowej Alior Banku w którym mam konto ROR. Jednakże sporadycznie wybieram również odziały bankowe a raczej agencyjne punkty kasowe PKO BP. Dokonując tam opłaty mam chyba największą gwarancję iż moje pieniądze trafią do adresata, nie bez znaczenia jest również niski koszt przelewu. Jako iż moja spółdzielnia nie ma swojej „kasy” gdzie można dokonać wpłaty tytułem należności za czynsz, podpisane zostało porozumienie z placówką przy ulicy Wspólna Droga gdzie wpłaty na konto spółdzielnie zwolnione są z opłaty. Ponieważ ta agencja ma różne godziny otwarcia postanawiam sprawdzić je na stronie internetowej Banku PKO BP. Strona banku jest dość mało funkcjonalna, wydaje się ukierunkowana na promocję swoich produktów. Znalezienie zakładki gdzie jest listing placówek wymaga większego przyjrzenia się informacją na stronie głównej. Ale dla chcącego nic trudnego. Sama wyszukiwarka jest za to bardzo funkcjonalna i precyzyjna. Jedna z lepszych z jakimi się spotkałam do tej pory. Oprócz standardowych wytycznych jak miasto i województwo możemy również wskazać obszar ofertowy banku jaki nas interesuje np. Centra Korporacyjne PKO Banku Polskiego (Korporacje i Samorządy), Punkt Obsługi Klientów Domu Maklerskiego PKO Banku Polskiego czy właśnie Agencje PKO Banku Polskiego .Dodatkowo możemy wpisać nasz kod pocztowy by zawęzić kryteria wyszukiwania do placówek nam najbliższych. Wybieram więc jako obiekty poszukiwane agencje, wskazuje miasto i wpisuję kod pocztowy. Szybciutko wyświetlają się dwa adresy placówek w tym ta konkretnie mnie interesująca wraz z jej godzinami otwarcia oraz numerem telefonu z dodatkowym oznaczeniem wykonywania przez odział tzw. wypłatę z terminali POS. Reasumując wyszukiwarka placówek bardzo funkcjonalna i prosta. Strona dość mało czytelna i wydawać by się mogło przeciążona natłokiem informacji .

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (6)
28.01.2021
Odpowiedź firmy
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Już nic nie...
Już nic nie rozumiem. Przed świętami, telewziaj N zrobiła zmasowany atak z reklamami, że to już koniec promocji. Na stronie internetowej, także było odliczanie, gdzie koniec promocji za 48 zł za pakiet powinien nastąpić w dniu 23 albo 24 grudnia. Już dokładnie nie pamiętam. Raptem tu znowu pojawiły się reklamy z promocją. Po wejściu na stronę okazało się, że znowu jest odliczanie i że zostało tylko 3 dni do końca promocji. Nie wiem, jaki jest sens wprowadzania potencjalnych klientów w błąd. Przecież jest to jawne oszukiwanie ich. Skoro jest wielkie odliczanie do końca, a tu raptownie znowu kolejne odliczanie. Może powinni od razu napisać, że odliczanie trwa do sylwestra. A może nie zrobili planu sprzedaży?

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010
Nie zgadzam się (15)
Dziś kupowałam bilet...
Dziś kupowałam bilet na pociąg dla mojego tatusia. Na 6 okienek kasowych na Dworcu Warszawa Wileńska czynnych była połowa. Ustawiłam się przy tym gdzie wydawało mi się że dokonam najszybciej zakupu. Niestety, pasażerka przede mną dość była nie zdecydowana czy to też jej podróż była z natury skomplikowana dość powiedzieć iż dość długo trwało zanim otrzymała bilet wedle swoich preferencji na podstawie wskazówek kasjerki. Mój zakup był poostrzy. Postanawiam zapytać się o zniżki przysługujące emerytom. Jednakże by można wykupić bilet ulgowy potrzebny jest dokument ZUS. Kasjerka jednakże mnie informuje iż z początkiem roku zmieniają się przepisy i emerytom po 60 roku życia będą przysługiwały 40% zniżki bez skomplikowanych procedur, na podstawie dowodu osobistego. A więc całkiem miły noworoczny prezent od Kolei Mazowieckich. Na koniec należy powiedzieć iż kasjerki obowiązuje elegancki firmowy strój. Biała bluzka, granatowa kamizelka plus apaszka.

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

Koleje Mazowieckie

Placówka

Warszawa, Lubelska

Nie zgadzam się (9)
No i tak...
No i tak zostałam niejako zmuszona do wyprawy na drugi koniec miasta by móc odebrać paczkę. Trafienie do jedynego w Warszawie Punktu odbioru mieszczącego się przy ulicy Ciupagi nie jest łatwe. Nawet jeżeli dotarcie pod adres nie nastręcza większych problemów to odnalezienie na ogromnym placu samej firmy nie jest już takie proste. Na murze go okalającym jest mała tabliczka przy bramie ale już na terenie nie ma jakichkolwiek oznaczeń jak trafić, a proszę mi wierzyć –nie jest to ani proste ani przyjemne. W budyneczku gdzie urzęduje „stróż” tego całego przybytku nikogo nie ma. W oddali majaczą mi się białe naczepy z niebieskim logo GLS co wskazuje mi kierunek w jakim mam iść dalej. Potwierdza to Pan który właśnie wraca. Gdy już jestem przy wspomnianych naczepach i wedle wskazówek stróża skręcam w prawo mam przed sobą długi parterowy budynek. Zaglądam przez otwarte na oścież drzwi, ale tam żywej duszy. Jest to typowa sortownia. Przy taśmie stoją nieliczne paczki ale pracownika żadnego nie ma. Idę więc wzdłuż budynku i na jego końcu skręcam za winkiel i natrafiam w końcu na drzwi do pomieszczenia obsługi. Jest to przestronne choć nie za duże pomieszczenie w formie kwadratu. Po lewej dwa okienka za nimi w kącie kasa. Po prawej stół i wejście do magazynu gdzie są składowane paczki.. Za okienkami doskonale widoczny nieład wokół biurek. Zostaję zauważona i przywitana. Pan prosi o chwilę oczekiwania dość przechodzi do wspomnianego składziku i rzeczywiście dość szybko odnajduje moją paczkę. Karton jest uszkodzony. Zostaję poproszona do okienka kasowego w celu uiszczenia opłaty a na wyrażone moje wątpliwości co do stanu zawartości paczki która sądząc po uszkodzeniu opakowania może być także uszkodzona kasjera mówi iż dopiero gdy zapłacę mogę otworzyć paczkę i ewentualnie składać reklamację gdyby i zawartość była zniszczona. Pani powołuje się tu na prawo pocztowe które tak stanowi. No cóż. Wpłacam należną kwotę z pokwitowaniem wracam do Pana który prosi mnie o podpisanie odbioru na małym skanującym urządzeniu. Teraz już mogę zajrzeć do pudełka. Na szczęście moje produkty należą do kategorii nie tłukącej i jak wszystko wskazuje dość odpornej. Po perturbacjach z dostawą, dodzwonieniem się na infolinię plus lokalizacja na obrzeżach miasta i trudne odnalezienie miejsca gdzie paczkę możemy odebrać czyni w moich oczach firmę GLS jako tę którą raczej będę starała się unikać. Jedyny plus to sprawna, miła, i fachowa obsługa punktu wydawania paczek.

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

GLS

Placówka

Warszawa, Ciupagi 1

Nie zgadzam się (3)
Pomimo -10 stopni...
Pomimo -10 stopni mrozu postanowiłam wybrać się na lody. Wybór padł na legendarną we Wrocławiu kawiarnię przy ulicy Komandorskiej. Wygląd personelu i lokalu trochę odbiega od ideału ale za to ceny i smak wynagradzają wszystko. Za wielki puchar lodów, kawę i ciastko zapłaciłam 20 zł. Wspaniałe miejsce może nie na randkę ale na popołudnie w rodzinnej atmosferze na pewno. Także polecam :)

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

Tichy

Placówka

Wrocław, Komandorska 4

Nie zgadzam się (8)
To co mnie...
To co mnie zniechęca do firm kurierskich to fakt małej elastyczności co do odbioru przesyłki w preferowanym przeze mnie czasie i nie jednokrotnie dość trudną komunikację z firmą i z samym kurierem. Co by nie mówić o Poczcie Polskiej ode mnie plus za to iż mam długi, 14 dniowy czas odbioru awizowanej przesyłki w czasie otwarcia placówki gdzie została ona dostarczona, blisko miejsca zamieszkania. Inna sprawa iż by ją odebrać trzeba odstać swoje i nie rzadko przesyłka krąży i błądzi zanim dotrze do adresata. Ale przechodząc do meritum. Złożyłam w sklepie Tchibo zamówienie. Najprawdopodobniej przez nie uwagę czy to pośpiech nie zwróciłam uwagi na opcję dostawy paczki. Koniec końców miała ona być dostarczona za pośrednictwem firmy kurierskiej GLS. Na drzwiach zastałam przyklejone awizo. Z kilku form kontaktu wybieram najpierw ten za pomocą sms z zapytaniem czy jest możliwość dostarczenia w innym terminie i ewentualnie o możliwość kontaktu z kurierem. W odpowiedzi firma GLS przesłała mi informację iż mam się skontaktować z infolinią, a w przypadku gdybym tego nie uczyniła paczka będzie zwrócona do nadawcy. Zdziwiona tą informacją która sprzeczna jest z informacjami na awizie gdzie czytam m.in. o kilkukrotnych próbach doręczenia oraz 9 dniowym czasie po ichnie skuteczności odbiorze w punkcie. Okazuje się iż połączenie się z infolinią wymaga nie lada wytrwałości i cierpliwości. Są przewidziane dwa numery w zależności czy dzwonimy z telefonu stacjonarnego czy komórkowego. Kilkakrotne wypieranie numeru 468148220 najpierw skutkuje sygnałem zajętej linii. Ponowne wydaje się udane. Odsłuchuję automatyczne powitanie ze wskazaniem firmy do której się dodzwoniłam, następnie podana jest informacja o możliwości sprawdzenia statusu przesyłki na stronie internetowej. Jeszcze tylko wybór języka rozmowy, określenie czy dzwonimy jako nadawca czy odbiorca i na końcu wprowadzenie również z klawiatury naszego kodu pocztowego. Gdy cały ten automatyczny proces przeszłam głos lektora informuje mnie „Przepraszamy obecnie wszyscy konsultacji są zajęci prosimy zadzwonić później” poczym połączenie zostaje przerwane. Już nieco zirytowana ponownie wybieram numer infolinii. Ponownie określam język, swój profil jako odbiorcy i wprowadzam kod pocztowy. Ponownie słyszę iż wszyscy konsultanci są zajęci ale tym razem automatyczna sekretarka mówi ażeby oczekiwać na połączenie. Puszczona zostaje muzyka i znowu informacja o nie dostępnych konsultantach i prośbie o dalsze oczekiwanie, a potem już słowo dalsze zostaje pominięte i kilkadziesiąt razy wysłuchuję muzyki przerwanej komunikatem prosimy o dalsze oczekiwanie. Po upływie ponad dziesięciu minut zgłasza się konsultant, przyznać trzeba miła kobieta która się przedstawia i pyta w czym może mi pomóc. Mówię iż dzwonię w sprawie awizowanej przesyłki i proponuję podanie jej numeru. Gdy już to zrobię Pani konsultantka informuje mnie iż jest to według informacji w systemie drugie awizo, pierwsze było rzekomo dzień wcześniej ale ja go nie otrzymałam. Pani odpowiada iż po dwukrotnych awizach przesyłki kurier już nie dostarczy i mogę ją odebrać w punkcie osobiście. Na nic zdają się moje zastrzeżenia iż pierwszej awizacji nie było, liczy się to że w systemie są odznaczone dwie. Punkt odbioru w Warszawie jest jeden. Nie wiadomo do której będzie otwarty w wigilię. I tak straciłam czas, zostałam narażona na duże koszty poprzez bardzo długi, całkowicie nie do zaakceptowania czas oczekiwania na połączenie z konsultantem a rozmowa z nim tak naprawdę nie wiele mi pomogła i nie przyniosła spodziewanych efektów jak chociażby kontakt z kurierem i wyjaśnienie dla czego paczka została zawizowana raz a odznaczona jako dwukrotna próba dostarczenia. Zaznaczyć należy iż kurier miał z całą pewnością możliwość wrzucenia awiza do skrzynki, a przylepiane jej na drzwiach faktycznie choć w stopniu minimalnym może i mogło spowodować iż pierwsze awizo „zaginało” .Uważam iż choć według słów konsultantki kurier nie ma obowiązku dzwonienia do odbiorcy to w interesie każdej strony tak owy kontakt byłby wskazany i w niektórych firmach jest standardowo stosowany. Zaoszczędza to po pierwsze daremnej jeździe kuriera, dwa pozwala chociażby na orientacyjne dopasowanie czasu dostawy. Stwierdzenie iż kurier jeździ w godzinach swojej pracy jest zasadne ale całkowicie pomija interes klienta który nie zawsze jest w domu mimo iż jak znowu powołam się na słowa konsultanta dostaje informację iż przesyłka jest w drodze to nie zawsze jest możliwość pozostania w domu by na nią oczekiwać, prawda?

zarejestrowany-uzytkownik

28.12.2010

GLS

Placówka

Nie zgadzam się (3)
Ostatnie uzupełniające już...
Ostatnie uzupełniające już na szczęście przedświąteczne zakupy postanawiam spontanicznie zrobić w supermarkecie Savia. Dawno tu nie byłam ale mimo sporej ilości klientów poruszanie się po między alejkami nie sprawia kłopotów a moja pamięć wzrokowa i fakt iż rozplanowanie wyłożenia asortymentu nie uległo zmianie i jest w miarę sensowne dość szybko odnajduję niezbędne mi produkty. Dostępność produktów też jest zadawalająca i sprawiająca przynajmniej wrażenie sukcesywnego uzupełniania towaru na półkach. Trochę przeraża mnie kolejka która ciągnie się wzdłuż całego regału z piwem, chipsami i zakręca na ostatniej z napojami. Co prawda liczyłam się z konicznością dłuższego czasu oczekiwania ale taka kolejka mnie pomimo to zaskakuje. No cóż ustawiam się w tym długim ogonku. Okazuje się jednak iż dość sprawnie przesuwam się do przodu. Tuż przed linią kas okazuje się iż kolejka w którą się ustawiłam obsługiwana jest przez kilka stanowisk kasowych tzw. ekspresowych dla klientów posiadających koszyki. Dla tych z wózkami zakupowymi są przewidziane kasy obok i tam kolejki są jedynie kilku osobowe. Tak czy owak na podliczenie moich zakupów oczekiwałam około 10 minut co wydaje mi się jak na przed wigilijny ruch czasem do zaakceptowania. Tak na marginesie dość dziwny podział na obsługę. Chodzi o to iż czasami nie mając wózka zakupowego a jedyni korzystając z dostępnych sporych koszyków do których sklep przewidział stosowne jezdne stelaże można zapakować więcej zakupów niż tych znajdujących się wózku. No ale cóż taka polityka dyrekcji. Personel ubrany jest w stroje firmowe. Kasjerka mnie obsługująca była ubrana w polarową granatową rozpinaną bluzę i miała przypięty identyfikator. Przed skanowaniem dostałam bezpłatne dwie reklamówki. Płatność kartą była nie problematyczna. Reasumując dość szybko i efektywnie zrobiłam zakupy, w sklepie o dość bogatym asortymencie w cenach umiarkowanych.

zarejestrowany-uzytkownik

27.12.2010

Savia

Placówka

Warszawa, Meksykańska 8

Nie zgadzam się (4)
Konto ROR w...
Konto ROR w SKOK Wołomin ma mój tata. Dziś razem udaliśmy się do placówki celem dokonania wypłaty oraz niejako przy okazji ustanowienia mojego pełnomocnictwa do konta. Odział jest dość mały. Wąski i długi .Jeno stanowisko dysponenckie i jedno okienko kasowe w głębi vis-a- vis drzwi. Po wejściu trzeba wejść po kilku schodkach. Na dole stoi dystrybutor z wodą. Przy balustradzie ustawiono stolik na którym wyłożono gazetę Dobry Znak i drobne landrynki. Obok niego stały dwa krzesła. Wypłatę jak również udzielenie pełnomocnictwa załatwiliśmy przy okienku kasowym. Do obsługi nie można mieć zastrzeżeń. Pani około 30 letnia, blondynka w okularach ubrana w bladoróżową koszulową bluzeczkę miała przypięty imienny identyfikator. Wypełniła odręcznie stosowny druk pełnomocnictwa, wskazała miejsca do podpisania oraz zapytała czy chcemy jego kopię. Ponieważ chciałam zrobiła jego ksero i wsadzone w koszulkę mi dała. Nie jako w między czasie dokonała wypłaty z konta. Na jej potwierdzenie tata otrzymał komputerowe pokwitowanie. Tak więc pierwszy od dawna kontakt z tą instytucją jawi mi się bardzo pozytywnie z zastrzeżeniem iż niestety placówka jest nie przystosowana do osób z ograniczoną sprawnością fizyczną. By załatwić jaką kolwiek sprawę w tym oddziale należy tak jak wspomniałam, wejść po schodach. Uważam nie zmiennie, iż wszystkie instytucje i placówki usługowo handlowe powinny być wolne od barier architektonicznych.

zarejestrowany-uzytkownik

27.12.2010

SKOK

Placówka

Warszawa, Targowa 59

Nie zgadzam się (5)
Chciałabym się podzielić...
Chciałabym się podzielić z wami swoją opinią na temat Orange. We wtorek 21.12 w godzinach popołudniowych większość użytkowników tej sieci miała problem z korzystaniem z telefonu. Niestety nie otrzymaliśmy żadnej informacji, że takie problemy będą miały miejsce. Kiedy próbowałam wykonać pilny telefon do kuriera okazało się, że połączenie nie może być wykonane. Sądziłam, że to wina mojej karty, więc zdenerwowałam się, że akurat w okresie przedświątecznym nastąpiła awaria. Oczywiście ze względu na awarię nie mogłam się również dodzwonić do biura obsługi klienta Orange. O pomoc postanowiłam poprosić swojego brata. Kiedy próbował zadzwonić na infolinię okazało się, że on również ma problem z siecią. Przyniosło mi to ulgę, że to nie jest wina mojego telefonu. Problem został rozwiązany po upływie około 2-3 godzin. Kiedy udało mi się dodzwonić na infolinię automatyczna sekretarka poinformowała mnie, że jeśli dzwonię w sprawie problemów z wykonywaniem połączeń to jest to awaria sieci, za którą Orange przeprasza. Nazajutrz otrzymałam sms od Orange, że w ramach rekompensaty za awarię w święta przysługuje mi 30 darmowych minut. Uważam, że gest ze strony Orange był na miejscu i bardzo dobrze świadczył o firmie. Nie usprawiedliwia ich to jednak z tego, że awaria nastąpiła. Z pewnością wiele osób miało pilne sprawy do załatwienia. Być może były to sytuacje ratujące zdrowie czy nawet życie. Wiele firm również ucierpiało z tego powodu. Jednym słowem uważam, że tego typu sytuacja jest niedopuszczalna i Orange powinno wyciągnąć wnioski z tej historii.

zarejestrowany-uzytkownik

27.12.2010

Orange

Placówka

Nie zgadzam się (17)
W sam dzień...
W sam dzień świąt postanowiłem że odwiedzę kilka sklepów i kupię sobie jakiś prezent. W sumie doszedłem tylko do Mixa ale nie powiem żeby ten traf od losu był zły. Nie kupiłem akurat tego co chciałem (konsol X360 brak :( ) ale zostałem nadzwyczajnie profesjonalnie obsłużony. Ciekawie i śmiesznie się zrobiło kiedy sprzedawczyni podeszła do mnie w celu nawiązania rozmowy sprzedażowej i po usłyszeniu "Czy macie konsole X360?" oraz "Na czym polega kinekt?" Zawołała swojego młodszego kolegę. Dziwnie mi się na początku zrobiło (bo przecież wydawało mi się że powinna wiedzieć takie rzeczy) ale po chwili usłyszałem "My się tak uzupełniamy, kolega pomaga mi w komputerach, a ja mu w pralkach". Jakoś tak to szło :) Dobrze że jest tam ekipa która potrafi się uzupełnić. Na pewno wrócę jeszcze raz do tego sklepu w celu poszukiwania konsoli z kinektem. Cena jest bardzo atrakcyjna. Podoba mi się również wystrój salony jak i asortyment. Widać sporo nowości (telefony z wysokiej półki, odtwarzacze BL, włączony TV 3D, kina domowe), zabrakło mi tylko wyboru notebooków w przedziale cenowym 3000zł i w górę ale myślę że przy kolejnej wizycie coś się znajdzie :) Pozdrawiam serdecznie i gorąco zapraszam wszystkich do tego salonu!

zarejestrowany-uzytkownik

27.12.2010

Mix electronics

Placówka

Oława, UL.KS.KUTROWSKIEGO 1A

Nie zgadzam się (14)
01.07.2021
Odpowiedź firmy
Szanowny Kliencie. Dziękujemy za pozytywną opinię dotyczącą obsługi w naszym salonie. Mamy nadzieję, że zawita Pan do nas ponowie w celu zakupu konsoli, do czego serdecznie zachęcamy!
Pierwszym pozytywnym zaskoczeniem...
Pierwszym pozytywnym zaskoczeniem były dla mnie godziny otwarcia placówki, która otwarta jest w dnui powszednie aż do 21.00. Jest to bardzo ważne dla osób pracujących. Mimo, że około godziny 19.00 w placówce nie wszystkie stanowiska pracy były obsadzone, obsługa działała sprawnie. Wygląd personelu nie budził zastrzeżeń. Obsługa była miła, mimo późnej pory i zbliżających się świąt. Sympatyczne było np. to, że kiedy do jednej z kasjerek podszedł mężczyzna z małym dzieckiem w nosidełku, ta zareagowała wyjatkowo przyjaźnie i z usmiechem. Sam w czasie mojej wizyty obsłużony zostałem szybko i sprawnie, a przy tym uzyskałem pełną informację na temat interesującego mnie problemu (możliwości zmiany typu konta na inne bez zmiany jego numeru). Wygląd placówki jest schludny i zbliżony do innych placówek Banku Millenium. Małym mankamentem jest fakt, że stojąc w dłuższej kolejce do najbardziej oddalonych od wejścia miejsc obsługi klientów, nie widać, czy ktoś z personelu siedzi w tych bliższych, umiejscowionych po prawej stronie od wejścia.

zarejestrowany-uzytkownik

27.12.2010

Bank Millennium

Placówka

Gdańsk, al. Grunwaldzka 141

Nie zgadzam się (16)
Wrocławskie kluby zaczynają...
Wrocławskie kluby zaczynają żyć średnio od godziny 15.00. Ciężko, wychodząc ze szkoły, znaleźć miejsce, gdzie w cieple i spokoju można napić się ze znajomymi dobrego piwa. Jednak w ostatnią środę udało się. Po godzinie poszukiwań, wraz z ekipą, znaleźliśmy w okolicach rynku klub Vis a vis. W ciągu tygodnia lokal jest otwarty już od godziny 12.00. To naprawdę niespotykane! Klub widać już z daleka, w oczy rzuca się niebieski kolor (wokół są tylko ponure barwy starych kamienic). Przyznam szczerze, że najlepsza część to piwnica, która jest zbudowana niczym labirynt. W każdym kolejnym pomieszczeniu są drzwi, które prowadzą dalej, aż znajdzie się miejsce dla siebie. Można by pomyśleć, że skoro to takie duże i przyjemne miejsce, to ceny muszą być wygórowane. Nic bardziej mylnego! Piwo można kupić już za 7zł, a i drinki są tanie (a wybór bardzo duży). Poza alkoholem można kupić również coś do zjedzenia. Dla każdego coś dobrego! Szczególnie mili są barmani, którzy starają się spełnić każdą prośbę, np. dotyczącą muzyki. Jeśli więc ktoś szuka ciepłego, przyjemnego i niedrogiego lokalu w centrum Wrocławia, polecam Vis a vis!

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2010

Vis a vis

Placówka

Wrocław, ul. Ruska 19

Nie zgadzam się (11)
To, co robi...
To, co robi nasza Telewizja Publiczna to już jest porażka. W dniu wczorajszym oglądałem program telewizyjny i bardzo się zdziwiłem propozycją kanału 2 Telewizji. Okazało się, że Telewizja rozpoczęła puszczać bajki dla dzieci o godzinie 05:55. Trwały one do 6:45, gdyż później trzeba było puścić np. Na drobre i na złe. Czy ktoś tam myśli. Tylko potrafią płakać, że ludzie nie płacą abonamentów i wystawiać faktury na tysiące. Przecież wiadomo, że dzieci o tej porze śpią, a potem chcą oglądac bajki a nie o 6 rano. Dobrze, że Polsat miał propozycję dla dzieci w godzinie późniejszej. Przynajmniej widać, że osoby tam pracujące mają własne dzieci, bo wydaje mi się, że w Telewizji Publicznej, pracownicy nie posiadają dzieci.

zarejestrowany-uzytkownik

26.12.2010

TVP

Placówka

Nie zgadzam się (18)
21 grudnia ok...
21 grudnia ok godziny 20:20 miałam zamiar dokonać zakupu w sklepie sieci pretty girl niestety nie udało mi się to ponieważ "obsługa" nie zainteresowała się nawet obecnością klientów w sklepie przez cały mój pobyt w tej placówce ekspedientka rozmawiała przez telefon!!!! kilkakrotnie próbowałam zapytać ekspedientkę o sukienkę którą zamierzałam kupić ale nawet na chwile nie oderwała się od telefonu.

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2010

Pretty Girl

Placówka

Wrocław, Krzywoustego 126

Nie zgadzam się (14)
Likwidując rachunek TOP...
Likwidując rachunek TOP w Getin Banku w Tomaszowie Lubelskim, obsługiwany przez panią Katarzynę X, zostałem potraktowany wysoce obcesowo. Już nie mówię, że standardy kultury (powitanie, uśmiech, pozycja otwarta) kobiecie tej są po prostu nieznane. Kobieta pracująca tam od lat co kolejna wyświetlająca się strona na monitorze robiła minę, jakby nigdy w życiu jej nie widziała. Aż przy jednej z nich zapytała szefową, czy w przypadku takiego komentarza jaki jest dopisany do mojego konta może je zamknąć. Chcąc jako klient wiedzieć, cóż za niestandardowe komentarze znajdują się na moim koncie nie mam do tego prawa. Rozumiem, że mają prawo one tam istnieć, ale klient nie powinien mieć świadomości, że na jego koncie jest coś bazgrane, że niedouczona pracownica wątpi w autentyczność dowodu (bo chyba braku xero dowodu dotyczył ów zapis.) Po dokonaniu transakcji stałem jak głupek przed stanowiskiem, czekając na informację pracownicy, że operacja jest zakończona albo czekając na jej pytanie, czy w czymś jeszcze może pomóc. Jednak nie napotkałem żadnej informacji odnośnie sposobu finalizacji naszego spotkania. Zdziwiona moją ciągłą obecnością przed stanowiskiem wydusiła z siebie tylko "czy oddałam dowód"? Żadnego "dziękuję", "do widzenia", ani nic! Wiem, że tzw. "ściana wschodnia" jest synonimem chamstwa i buractwa, ale nie życzę sobie takiego zachowania i sposobu bycia u pracowników banku w którym deponuję pokaźne środki. Skoro sama kierowniczka owej placówki obdzwania klientów i nie przedstawiając się ani z imienia i nazwiska, ani z imienia instytucji z ramienia której dzwoni z ofertą handlową, łamiąc tym samym ustawę konsumencką, to czego ja mam się spodziewać? Tłumaczyła mi później to tym, że została przez jednego z klientów zbesztana za to, że zadzwoniła do niego do domu i że tym samym jego żona dowiedziała się w którym z banków posiada on konto. Jeśli jeden awanturujący się klient ma być powodem bezprawnego dzwonienia do setki pozostałych klientów banku przez samą p.o. Dyrektora Punktu Obsługi Klienta Getin Banku w Tomaszowie Lubelskim, to czego się spodziewać?

zarejestrowany-uzytkownik

25.12.2010
Nie zgadzam się (8)
Pecha coś mam...
Pecha coś mam do tej sieci sklepów - a właściwie moją żona. Jeden pierścionek zaręczynowy zaginął gdzies na plaży w hiszpanii... z innego wypadły cyrkownie (teraz się okazuje że i ten zaginął) - mam zakaz kupowania w Kruku od żony :) Pierścionek z brakującymi bez problemów wymieniłem na gwarancji w innym sklepie Kruka - duży plus.

zarejestrowany-uzytkownik

24.12.2010

W.Kruk

Placówka

Wrocław, Plac Dominikański 3

Nie zgadzam się (45)