Opinie użytkownika (83433)

Od nowego roku,...
Od nowego roku, czyli od wejścia w życie zniżki studenckiej 51% nie jechałam pociągiem. Do tej pory, czyli kiedy zniżka wynosiła 37%, za przejazd z Olsztynka do Olsztyna Głównego, pociągiem Przewozów Regionalnych, płaciło się 3,15 zł. Kiedy okazało się, że będę jechać pociągiem, to pomyślałam sobie, że bardzo fajnie, bo bilet teraz będzie jeszcze niższy niż 3,15 zł. Znajoma powiedziała mi jednak, że cena wcale nie jest niższa, tylko wyższa, bo niby jest większa ulga, ale spółka powiększyła opłaty za tory, czy coś w tym stylu. Nastawiłam się więc, że pewnie zapłacę te 3,15 zł, albo nawet więcej. W Olsztynku nie funkcjonuje kasa biletowa i bilety kupuje się u konduktora, w pierwszym wagonie pociągu. Przygotowałam sobie 6,30 zł i poprosiłam dwa razy studencki do Olsztyna. Pociąg ruszył i zaczął się rumor, nic nie było słychać, kto co mówi. Konduktor wystukał coś tam na swojej maszynce i wydrukował mi bilet. Ja nie spojrzałam na bilet, tylko wzięłam go od razu do ręki a drugą ręką podałam konduktorowi 6,30 zł, które miałam w garści. Zapytałam się, czy okej, a pan kiwnął głową. Poszłam szukać miejsca i usiadłam w ostatnim wagonie. Spojrzałam na bilet a tam... 2,69 zł za jeden bilet, czyli 5,38 zł za dwa :| Konduktor oszukał mnie na 0,92 gr, a przecież zapytałam się go, czy dobrze. Oczywiście, mogłam najpierw sprawdzić na bilecie, jaka cena się wydrukowała, nie zrobiłam tego i mój błąd. Nie chodzi mi o to, że konduktor jest złodziejem i ukradł mi, o mój Boże, 92. grosze. Po prostu chodzi mi o sam fakt. Nie ładnie panie konduktorze, oj nieładnie :)

zarejestrowany-uzytkownik

02.02.2011

PKP Intercity

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Z internetowej obsługi...
Z internetowej obsługi konta w banku PKO BP, korzystam wraz z rodzicami od wielu już lat. Jest to znaczne ułatwienie, gdyż funckjonalności zawarte na stronie internetowej ograniczają właściwie do minimum konieczność udawania się do oddziału banku. Oceniając stronę należy zauważyć, że jest ona jasna, prosta i czytelna, bez zbędnych "udziwnień", co ma bardzo duże znaczenie, zwłaszcza, gdy poruszają się po niej osoby starsze. Ławto na niej znaleźć wszystkie informacje, a dokonywanie operacji bankowych jest intuicyjne. Za duży plus uznaję dodaną jakiś czas temu możliwość wykonywania nie tylko najprostszych operacji bankowych, ale również inwestowanie, czyli korzystanie przez internet z lokat czy funduszy inwestycyjnych. Plusem jest też weryfikacja dokonywanych transakcji za pomocą karty kodów jednorazowych, gdyż jest to bezpieczne i nie wymaga posiadania telefonu komórkowego. Jedynym minusem, za który odjąłem punkt jest stosunkowo wysoka opłata naliczana miesięcznie za korzystanie z usług bankowości internetowej. Ogólnie jednak polecam!

zarejestrowany-uzytkownik

02.02.2011

PKO BP

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Pod koniec zeszłego...
Pod koniec zeszłego roku mój ojciec, jadąc moim samochodem miał wypadek. Sprawcą wypadku był kierowca drugiego samochodu, więc odszkodowanie zostało wypłacone przez jego ubezpieczyciela, tj. ERGO Hestia. Kontakt z ubezpieczycielem zacząłem od infolinii. Pan po drugiej stronie był bartdzo miły, zgłoszenie szkody przebiegło bezproblemowo, zostało mi wytłumaczone jakie dokumenty i oświadczenia muszę posiadać oraz które z tych dokumentów muszę przedstawić ubezpieczycielowi. W czasie rozmowy otrzymałem numer szkody oraz zostałem poinformowany o tym, że w ciągu kilku dni skontaktuje się ze mną rzeczoznawca w celu umówienia się na oględziny samochodu. Swój kontakt z infoliniią oceniam na najwyższą ocenę, gdyż był rzetelny i profesjonalny, a pomimo okresu przedświątecznego nie było problemu z dodzwonieniem się. Kolejnym etapem kontaktu z ubezpieczycielem była wizyta rzeczoznawcy. Młody chłopak, sympatyczny, zadzwonił wcześniej, umówił się, powiedział co i jak. W czasie oględzin był kulturalny, wszystko wyjaśnił, obejrzał dokumenty, sam je zeskanował i pzesłał, a to co mi brakowało, to powiedział, że można bez problemu dosłać mailem, co później zrobiłem i również nie było problemów. Oględziny dokonane uczciwie i sprawnie. Następnie przed ustawowym terminem, zgodnie z moją dyspozycją, otrzymałem pieniądze na rachunek bankowy, a ostatnio przyszedł również list z opisem wyceny i kwotą odszkodowania z pouczeniem, iż w razie niezadowoloenia przesługuje mi droga sądowa. Podumowując kontakt z tym ubezpieczycielem, chciałbym napisać, że jest on profesjonalny i godny polecenie, bo choć szkoda przytrafiła mi się bez mojej winy, to nie było żadną uciążliwością jej zlikwidowanie, a cała procedura przebiegła szybko i sprawnie. Polecam!

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

ERGO Hestia

Placówka

Nie zgadzam się (7)
Chciałabym opisać niemiłą...
Chciałabym opisać niemiłą sytuację, jaka miała miejsce w Tesco. Opisywałam już ten sklep, więc teraz nie będę się skupiać na markecie, ale na konkretnej sytuacji. Nie lubię tego sklepu, ale miałam go akurat "pod ręką" i wybrałam się do niego po wodę niegazowaną. Miałam do dyspozycji tylko 4 zł i chciałam znaleźć niegazowaną wodę, w miarę tanią, tak, żeby bez problemu kupić dwie duże butelki. Spojrzałam na Żywiec Zdrój, cena za butelkę 1,79 zł - trochę drogo. Patrzę, a obok popakowana w zgrzewki Nałęczowianka. Na górze, na "pasku" z cenami widnieje cena za zgrzewkę, a pod spodem małym drukiem napisane, że cena jednostkowa to 1,19 zł. Ucieszyłam się, bo chciałam kupić dwie butelki, a wystarczy mi nawet na trzy. Poszłam do kasy, podałam ekspedientce kartę Clubcard i czekam na nabicie wody. Pani mówi, że mam zapłacić 5,30 i chyba jeszcze jakieś grosze, nie pamiętam dokładnie. Zapytałam się pani, dlaczego tak dużo. Pani odpowiedziała, że woda kosztuje 1,79 zł. Ja na to, że przepraszam bardzo, ale to Żywiec tyle kosztuje, a Nałęczowianka kosztuje 1,19 zł. Pani wielce się oburzyła moim komentarzem. Odeszła od kasy i nic nie mówiąc, poszła w stronę wód. Mogła powiedzieć np. "Proszę zaczekać, pójdę sprawdzić i wyjaśnimy nieporozumienie". Nic takiego nie usłyszałam, ale oczywiście musiałam zostać obdarzona nienawistnym spojrzeniem. Pani wróciła po chwili i powiedziała, że nie, Nałęczowianka kosztuje 1,79 zł. I chamsko się uśmiechnęła... Nie znoszę takiego zachowania. Nie chciało mi się już wykłócać i mówić, żebyśmy poszły obie to pokażę jej, gdzie widziałam 1,19 zł. Zrezygnowałam z kupienia trzeciej butelki i kupiłam tylko dwie. Szkoda tylko, że pani potrafiła się chamsko uśmiechać i zrobić ze mnie kretynkę. Jedynym plusem, jeżeli w ogóle można nazwać to plusem, jest fakt, że ekspedientka poszła w ogóle sprawdzić cenę produktu. Dlatego nie daję -5, a -4.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Tesco

Placówka

Olsztyn, Hanki Sawickiej 1

Nie zgadzam się (2)
Witam. Polecam sieć...
Witam. Polecam sieć sklepów Nike dostępnych w całej Polsce jak i za granica. Bardzo dobra marka odzieży i obuwia. Z takie sklepu może korzystać cała rodzina. Jest w nim szeroki wybór dresów, bluz, koszule, obuwia sportowego jak i codziennego, a po za tym jest to zarazem sklep sportowy, w którym możesz kupić sprzęt sportowy do gry w piłkę nożna, koszykówkę czy siatkówkę.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Nike

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Kolejny 'numer' super...
Kolejny 'numer' super uczciwej i nagrywającej rozmowy 'w celu jak najlepszej obsługi klienta' telewizji 'n'. Bez powodu wyłączyli mi sygnał. Próbowałem się tam dodzwonić i dwukrotnie mi nawet się udało. Przyznali się do błędu, ale... sygnał nie został przywrócony. Ponieważ zależy mi na Lidze Mistrzów , a są monopolistą - zawarłem nową umowę w punkcie sprzedaży. Stary dekoder oddałem do innego punktu obsługi. I tak się zastanawiam - czy nie było to celowe zagranie. Ze starego dekodera mogłem zrezygnować w każdej chwili. A teraz mają nową umowę na 13 miesięcy. A jak zrezygnuję - zaczną straszyć ponad tysięcznym odszkodowaniem. Nie wygrasz z molochami...

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011
Nie zgadzam się (2)
Witam. Chciałbym polecić...
Witam. Chciałbym polecić sieć sklepów biedronka ponieważ naprawdę są tam niskie ceny i do tego bardzo duży wybór artykułów. Dostaniemy tam nawet niskiej jakości sprzęt elektroniczny w niskiej cenie. Dla przeciętnych klientów jest to najlepszy sklep. Miła atmosfera i nastrój panuje w biedronce. Jedyny minus to niektórzy pracownicy.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Biedronka

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Bardzo spodobała mi...
Bardzo spodobała mi się Apteka św. Brunona w Kętrzynie. Co prawda, bardzo ciężko jest tam zaparkować, ale zawsze można przejść się pieszo. Po wejściu do budynku apteki mamy rozejście na prawo, gdzie jest część samoobsługowa i na lewo, gdzie obsługują farmaceuci zza lady. W części samoobsługowej można znaleźć np. herbatki, kosmetyki. Niestety, wybór jest bardzo mały, bo niektóre produkty miały tylko jedną sztukę. Plusem jest to, że można w spokoju zastanowić się nad zakupem. W części samoobsługowej nie ma terminala do kart płatniczych i jeżeli chce się zapłacić za zakupy kartą, trzeba przejść się z panią farmaceutką do części "niesamoobsługowej". Tak było w przypadku moich zakupów, ale pani farmaceutka była przesympatyczną osobą i widać było, że to żaden problem. W Aptece św. Brunona można zaopatrzyć się w różnego rodzaju próbki kremów, które są postawione na stoliku i przy ladzie. Bardzo mi się to spodobało, bo akurat mogłam wziąć kilka próbek kremu, do którego zakupu się przymierzałam. Apteka wywarła na mnie pozytywne wrażenie.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Apteka św. Brunona

Placówka

Kętrzyn, Szkolna 1A

Nie zgadzam się (3)
Pech chciał, że...
Pech chciał, że przed świętami zepsuło mi się urządzenie do krojenia warzyw na sałatkę. Aby nabyć owe urządzenie wybrałam się do sklepu Sawko. Sklep Sawko jest to bardzo dobrze zaopatrzony sklep w artykuły gospodarstwa domowego. Oprócz różnych przedmiotów kuchennych są tam również kosmetyki, artykuły chemiczne, upominki czy biżuteria. Sklep ma charakter samoobsługowy. Kiedy weszłam do sklepu od razu zauważyłam, że jest tam mnóstwo klientów i gorączka przedświąteczna trwa w najlepsze. Przejrzałam niemal wszystkie regały z artykułami kuchennymi i nie dostrzegłam poszukiwanego przeze mnie urządzenia. Postanowiłam poprosić o pomoc pracownika. Dostrzegłam dwie pracownice wykładające towar w dziale chemicznym. Podeszłam do jednej z nich i zapytałam czy mogłabym prosić o pomoc. Pracownica odpowiedziała mi: To zależy co Pani ma na myśli. Kiedy to powiedziała razem z drugą pracownicą zachichotały. Uważam, że jej odpowiedź i późniejsza reakcja były nie na miejscu. Przemilczałam ich zachowanie i zapytałam gdzie znajdę maszynkę do krojenia warzyw. Pracownica nawet nie raczyła zaprowadzić mnie do półki. Bardzo pokrętnie wytłumaczyła mi gdzie jest regał z tego typu rzeczami. Jej wskazówki nie były dokładne i zaprowadziły mnie jedynie do działu, który już przeglądałam. Nie miałam zamiaru ponownie przeczesywać półek i postanowiłam wybrać się do konkurencji.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Sawko

Placówka

Biała Podlaska, Janowska

Nie zgadzam się (1)
Od pewnego czasu...
Od pewnego czasu Cyfrowy Polsat oferuje dostarczanie darmowego czasopisma dla swoich abonentów. Warunkiem świadczenia tej usługi było wyrażenie zgody przez abonenta. Pomimo wyrażenia ww. zgody nie otrzymuję czasopisma. Pomimo wielokrotnie zgłaszanego problemu do tej pory, tj. 1.02.2011 nie udało się go rozwiązać.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011
Nie zgadzam się (0)
Ponad rok temu...
Ponad rok temu zakupiłam z aukcji allegro wózek dziecięcy, którego dystrybucją zajmował się sklep SMYKOLANDIA w Warszawie. W związku uszkodzeniem elementu wózka dziecięcego uznano jego reklamację i bez konieczności ponoszenia jakichkolwiek kosztów z mojej strony przysłano błyskawicznie nowy element. Ponadto osoba czuwająca nad rozwiązaniem zaistniałego problemu zajęła się mną w pełni profesjonalnie.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

smykolandia24.pl

Placówka

Warszawa, Karabeli 2a

Nie zgadzam się (7)
Chciałem zakupić farby,gładź...
Chciałem zakupić farby,gładź itp produkty do malowania i wykończania wnętrza.Pomimo krążenia po sklepie nikt do mnie nie podszedł..człowiek udając się tam do sklepu musi się naprawdę nabiegać za pracownikiem tej że sieci..albo znać się na tym co chce kupić..a nie każdy jest wszechwiedzący...spędziłem dużo czasu w tym sklepie..czytając instrukcje na opakowaniu..jedynym plusem jest duży asortyment i nic po za tym..wydaje mi się ,że problem nie leży w pracownikach tylko w ich wynagradzaniu..bo jaka płaca taka praca

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

NOMI

Placówka

Bełchatów, Kolejowa 4

Nie zgadzam się (1)
Po wejściu do...
Po wejściu do sklepu panował bałagan...większość rzeczy była porozrzucana po sklepie...pracownicy jak by bardziej zajęci sobą niż klientem....nikt przez ponad 10 minut do mnie nie podszedł i nie pomógł...dopiero gdy sam podszedłem i się zapytałem udzielono mi informacji..zainteresowany byłem drzwiami...sprzedawca jednak nie był do końca poinformowany w danym temacie...nie umiał odpowiedzieć na moje pytania..na koniec podeszła pani kierownik, jeszcze mniej kompetentna od reszty..skąd wy bierzecie takich ludzi??

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

KOMFORT

Placówka

Bełchatów, Czapliniecka 3

Nie zgadzam się (2)
Tego dnia miałam...
Tego dnia miałam straszną ochotę na lody więc będąc przy okazji w C.H. Manhattan zaszłam do Grycana. Przede mną w kolejce była tylko pani z dwójką dzieci. Zamówili deser i usiedli przy stoliku. A ja czekałam chyba dobre 20 minut żeby jedna z dwóch łaskawych pań ekspedientek mnie obsłużyła. Ciągle były czymś zajęte, wydały klientce przede mną deser a po pięciu minutach znów podeszły do stolika bo coś im się nie zgadzało. Kompletny brak kompetencji. Ponad to za ladą widać było brudne ekspresy do kawy, także blat bytł brudny, chyba od czekolady. Myślę że nigdy więcej nie wybiorę się do tej cukierni.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

GRYCAN

Placówka

Gdańsk, ul. Długa 73

Nie zgadzam się (0)
Bardziej sklep niż...
Bardziej sklep niż "knajpka". Często wizytuję to miejsce w celu zakupu spraw takich jak wysokiej klasy Yerba Mate, dużej ilości przypraw czy wina innego niż wszystkie. A to wszystko w niskich cenach... Ale ja nie o tym :). Skład podzielony jest na dwie części składające się z czterech pomieszczeń. Trzy z nich zajmuje część sklepowa, a jedno (wejściowe) przeznaczone jest na - moim zdaniem - jedną z najlepszych kawiarni/herbaciarni w Łodzi. KONIEC z nudnym siedzeniem przy stoliku! Pijąc wyborną kawę z kardamonem można przechadzać się wzdłuż półek wypełnionych po sufit najwspanialszymi skarbami orientu... od białego pieprzu, przez cynamon i wanilię po szafran i aromaty, których nie jestem w stanie spamiętać. Wystrój utrzymany w klimatach arabsko-podróżniczych. Obsługa bardzo miła i pomocna. Jedyną skazą jest zbyt małe menu... przekąsić można jedynie paklawę (rodzaj ciasta z orzechami) i chałwę. Jedna wizyta w Składzie 'na kawę' owocuje zakupieniem torby przypraw i ogromną inspiracją do gotowania w domu. Jedno z miejsc, które w Łodzi TRZEBA odwiedzić.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Skład Towarów Kolonialnych

Placówka

Łódź, Piotrkowska

Nie zgadzam się (2)
Przechodząc z mężem...
Przechodząc z mężem Pasażem całkiem przypadkiem zauważyłam zaczarowane miejsce, całkiem jak z książki "Ania z Zielonego Wzgórza". Takie było moje skojarzenie. Musieliśmy tam zajrzeć. Wnętrze też zaczarowane. Przemiła obsługa, bardzo sympatyczna Pani. Piliśmy smaczną herbatkę, podaną w dzbanuszku. Nastrojowa muzyczka sącząca się w tle. I bardzo ważne dla nas - nie pali się papierosów. Bardzo polecam. Lokal z duszą.Mieliśmy okazję skosztować kawy i czekolady. Czekolada BARDZO słodka :( (z torebki?), kawa... hmmm 8 zł za espresso to stanowczo za dużo, i duży minus za brak doppio w ofercie. Kawa, zwykła czarna, no cóż... rozcieńczone espresso - aromat 5, smak 2. Mimo wszystko polecam każdemu sprawdzić lokal i wyrobić własną opinię. Na pewno nie można obok tego miejsca przejść obojętnie!

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Chatka Ech

Placówka

Łódź, Piotrkowska 112

Nie zgadzam się (0)
Kolejna wizyta- przyjechała...
Kolejna wizyta- przyjechała kolezanka z tzw wsi i trzeba ja gdzieś zabrać. Pcha się do czekolasdziarni ale widzę, że na przestrzeni miesięcy obsługa się nie poprawiła. Byłam tu dwa razy i za każdym panie kelnerki były powolne, jakby były na wakacjach pod palmą. Najwidoczniej uważają, że ich zadaniem jest przespacerowanie się po sali i położenie karty na stoliku. Szkoda. Co do meritum. Słyszałam legendy n/t czekoladziarni Wedla. I, niestety, zostały one rozwiane już przy pierwszej wizycie. Może i czekolady robią z czekolady, a nie z proszku, ale są bardzo rzadkie, za to bardzo słodkie. A biała, to już nic innego jak ulep. Nie polecam. No chyba, że macie dołek ;). Z deserów spróbowałam maliny z jogurtem. Myślałam, że w takim miejscu dodadzą jakiś swój pierwiastek. Ale się rozczarowałam. Nie rozczarowuje natomiast wnętrze. Eleganckie, przywołuje na myśl pokój dwudziestowiecznej rodzinny inteligenckiej. Naprawdę piękny. Samo ono niestety to za mało, żeby tu wracać. Chyba, że koleżanki będą ciągnąc :).

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Pijalnia Czekolady E. Wedel

Placówka

Łódź, Karskiego 5

Nie zgadzam się (0)
Punkty Piekarenki wyrastają...
Punkty Piekarenki wyrastają w mojej okolic- znaczy sie Tweofilów czy też wczesny Teofilów jak grzyby po deszczu. Jeszcze do niedawna po mój ulubiony chleb ruski na zakwasie musieliśmy chodzić przystanek autobusowy dalej. Teraz, mamy ich punkt w zasadzie pod blokiem. Dlatego teraz codziennie przynoszęi do domu wspomniany chleb ruski, super puszysty sernik (jednak ze zbyteczną grubą warstwą cukru pudru na wierzchu), piczesy (ja wolę z farszem kapuściano-pieczarkowym, córka z mięsnym, jednak obie wersje są bardzo wyraźne w smaku, jak to mówią - są "dosmaczone"), muffiny czekoladowe (czekolady się w nim nie uświadczy, jednak mimo to je lubię, bo mają sporo orzechów) i owocowe (z malinami, nieco kwaskowate), czy małe pizze (te są raczej średnie). Jednak o ile przyjemniej by było, gdyby panie z Piekarenek mówiły "proszę", "dziękuję", "słucham", zamiast ograniczania się do "co podać?" albo odburkiwania i wiecznych pretensji?... '/do tego dochadzą oczy wywracane na wszytkie mozliwe strony. kiedyś w tym lokalu była pizzeria. Była super.... teraz moze lokal jest super ale bsługa tragiczna.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Piekarenka

Placówka

Łódź, Wielkopolska 64

Nie zgadzam się (3)
Byłam w tej...
Byłam w tej cukierni-kawiarni parę razy. Mają całkiem smaczne, wilgotne pączki wiedeńskie. Lodami, które produkują sami,juz nie raz sie zachwycałam. Moje ulubione to czekoladowe i malinowe. "Najlepsze lody na świecie" w cenie kilkunastu złotych za kulkę mogą się przy nich schować. Ładny, elegancki wystrój. Przypomina prawdziwą kawiarnię sprzed lat. I tak doszliśmy do największego minusa tego miejsca: obsługi. Byłam tam kilka razy (właśnie po pączka czy loda choć smakołyków mają w bród, np. ręcznie robione praliny :) ) i tylko raz spotkałam się z sympatyczną uśmiechniętą panią za ladą. Największe bęc zaliczyli we wrześniu, kiedy zasiadłyśmy z koleżanką przy stoliku z nadzieją na wypicie kawy. Po kilku minutach oczekiwania na kartę podeszła do nas przez salę młoda kobieta z pytaniem, czy coś podać. Po poinformowaniu, że nie dostaliśmy menu, po chwili dostarczyła nam. Cóż i na tym sie zakonczyła nasza przygoda .

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Kawiarnia Dybalski

Placówka

Łódź, Piotrkowska 102

Nie zgadzam się (2)
W tej restauracji...
W tej restauracji jadłam polędwicę po hiszpańsku (zimny kawał mięsa z grilla - bez smaku, masło ziołowe na nim nie mogło się rozpuścić), do tego frytki (były twarde i zimne) i surówka (da się zjeść). Bardziej polecam polędwicę po andaluzyjsku, przynajmniej ma jakiś smak, choć trochę za słodko się robi pod koniec jedzenia, dobrze, że serwują do niej brokuły, bo ciężko by było dotrwać do końca. Desery- creme brulee - znośny, choć wolę cieplejszy i dobrze by było, żeby szef kuchni zadbał o to, aby na cukrowej skórce nie było gorzkich przypaleń ;(. Flan - ok, choć jak kelnerka powiedziała, że to ciastko, to myślałam, że to będzie pieczone, a to jest taka budyniowa uformowana masa z polewą. Ogólnie oceniam, że menu ma chyba niewiele wspólnego z hiszpańskimi daniami. Kurczak ze szpinakiem - przypomina mi bardziej dania z sieciówki. Trochę tam owoców morza i to wszystko... Lokal wydaje się nieco jazgotliwy. Obsługa miła. Szkoda, że na pietrze stoliki nie są przykryte obrusem, bo jednak jak się je, a nie tylko pije piwo, to taki obrus daje efekt. Jeśli zamysłem właściciela jest, aby ta część lokalu była mniej oficjalna - nie widać jej przez okno z zewnątrz, to przynajmniej wiedząc, jakie kto zamawia dania, można byłoby się pokusić o okazjonalne nakrywanie obrusem. Ceny znośne, ale chyba się nie pokuszę o powtórne odwiedzenie tego lokalu, bo niewiele dokładając można mieć w innych miejscach lepsze jedzenie...

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2011

Costa del Mar

Placówka

Łódź, Karskiego 5

Nie zgadzam się (1)