Pan Mariusz S., który jest włascicielem firmy STOL-BUD to bardzo niekompetentny człowiek.Złożyłam u niego zamówienie na 2 szafki.Telefonicznie została uzgodniona cena oraz podane parametry szafek.Dwa dni później w e-mailu Pan Mariusz napisał, że cena ulega podwyższeniu ponieważ do wykonania zlecenia użył dodatkowego materiału.Czas realizacji trwał tydzień.Paczka dotarła na czas ale została zapakowana w kartony mokre i tłuste.Kartony były używane wielokrotnie.Towar o wadze 40kg i 30 kg został niewłaściwie zapakowany co spowodowało ,że ułamał się kawałek deski.Pan Mariusz obiecał ,że dośle deskę ale mija 2 tygodnie i paczki nie ma.Stanowczo odradzam korzystanie z usług tego Pana.Jeśli chcecie Państwo mieć solidne meble, które bez uszczerbku dotrą do Was proponuje skorzystać z usług innych firm produkujących meble. Zastanawiające jest jeszcze to ,ze mając firmę Pan Mariusz wykonuje zlecenia bez żadnych umów!
Sprawdziwszy wcześniej na stronie i adres i godziny otwarcia SKOK Wołomin i po trosze pamiętając gdzie to jest gdyż dawno bo dawno ale już tam byłam po godzinie 15 obieram kierunek na ul. Jasną. Zauważyć tu należy iż lokalizacja jest dość nie typowa, kasy SKOK zajmują jedno pomieszczenie na pierwszym piętrze kamienicy należącej do Krajowej Rady Spółdzielczości (KRS).
Już po wejściu wiem iż dobrze trafiłam. Wcześniej na tablicy na fasadzie budynku na liście najemców widzę swój cel wizyty. A na parterze oprócz stojącej nisko tablicy są a jakże egzemplarze gazety Dobry Znak. Dalej może i bym miała problem gdzie się dalej udać ale tu jak napisałam zaczyna pracować moja pamięć wzrokowa. Krętymi schodami udaję się na pierwsze piętro. U ich szczytu widzę zawieszoną pod sufitem metaliczną tabliczkę firmową. W drzwiach pani , najpewniej sprzątaczka nie zważając na to iż chcę wejść myje z zawziętością podłogę. Mogła chwile zaczekać. Moją sprawa jest krótka rzecz się tyczy wypłaty. Są dwa stanowiska każde od poziomu blatu odgrodzone od reszty pomieszczenie gdzie znajdują się klienci szybą. Pracuje jedna kasjerka. Kobieta w wieku około 30 lat bez, o ciemnych włosach związanych w kucyk ubrana w bladoróżową koszulę w sportowym fasonie, nieco pogniecioną bez problemu realizuje moją dyspozycje. Dopytuję się również o warunki założenia konta ROR. Trzeba wpłacić wkład członkowski (75 zł), do konta jest wydawana karta bezpłatna przez pierwszy rok użytkowania możemy również mieć dostęp do bankowości internetowej. O każdą część odpowiedzi muszę się każdorazowo dopytywać. Kasjerka nie przedstawia mi spójnej oferty a co jeszcze ważniejsze nie są one pełne.
Czasem, gdy jesteśmy z mężem bardzo głodni, a mamy do załatwienia jeszcze mnóstwo spraw, wybieramy się do restauracji lub baru. Zawsze staramy się poznawać nowe lokale w naszym mieście. Tym razem padło na Pancho Villa. Wystrój lokalu bardzo nam się spodobał, gdyż oddawał atmosferę Meksyku. Na parapetach rosło mnóstwo różnych gatunków kaktusów. Jednocześnie nie było tam krzykliwie. Menu jest urozmaicone, ceny niewygórowane. Jedyne co nas nieco rozczarowało to za mała pikantność potraw. Spodziewaliśmy się po tej wyprawie "ziać ogniem", a okazało się, że nawet nie trzeba popijać potraw, bo nie piekło w gardle. Poza tym obsługa była bez zarzutu, szybka i sprawna, a jedzenie smaczne i efektownie podane. Jeżeli ktoś chce spróbować czegoś nowego, z pewnością powinien odwiedzić tę restaurację.
Jedyna czeska knajpka w Bielsku, można zjeść knedliki, smażony ser z tatarską omaską, poza tym specjalność gospody bombery i rohliki.Nie ma wyszczególnionego miejsca dla niepalących, co mi akurat przeszkadza i to bardzo (do poprawy przez właścicieli).Bardzo klimatycznie i stylowo .Jedzenie świeże ,smaczne .Polecam.
robiąc zakupy w tym sklepie dowiedziałam sie naprawde wielu istotnych informacji. Jakość obslugi super. Zarówno panowie jak i panie byli nadzwyczaj mili. Wszystkie zakupy okazaly sie w 100% trafione i naprawde polecam ten sklep. moi znajomi rowniez wybrali sie do tego sklepu i podobnie do nas tez byli zachwyceni. pozdrawiam
Ostatnio dosyć często bywam w tym lokalu i zaczynam zwracać większą uwagę na szczegóły, które niestety burzą ogólnie dobre pierwsze wrażenie... Najbardziej odrzucającym aspektem wizyty w tej restauracji jest straszny bałagan w miejscu obsługi. Podłoga jest brudna, zalana olejem, pokryta rozdeptanymi frytkami i najgorsze - wszędzie walają się puste torby. Stojąc ostatnio w naprawdę dużej kolejce (co jest kolejnym dużym minusem, co najmniej 10-15 minut czekania) miałem okazję popatrzeć na pracę osób po drugiej stronie lady. Po pierwsze było zdecydowanie za mało pracowników! Na "placu boju" pozostała jedna osoba, która starała się jak mogła pracując na dwóch a czasami na trzech kasach ale i tak nie była w stanie rozładować kolejki. W takim pośpiechu ciężko jest zadbać o odpowiedni wygląd stanowiska pracy i to jest dla mnie zrozumiałe. Ale największym minusem tej restauracji jest kierownik. Jest to pan, który w swojej za dużej koszuli wyglądający szczególnie niepoważnie. Z groźną miną przemyka pomiędzy pracownikami, a widząc na ziemi leżące torby czy frytki po prostu przechodzi dając krok nad leżącymi odpadami lub gdy niema takiej możliwości wsuwa te śmieci nogą pod urządzenia stojące wokoło. Ten pan, przez swoje zachowanie psuje wizerunek marki i naprawdę bardzo negatywnie wpływa na wizerunek tego lokalu.
Dziś rano miałam do załatwienia sprawę w banku PKO PB przy ul.Dobrego Pasterza.Po wejściu do oddziału czułam sie tak jakby czas się zatrzymał w tym miejscu, na ścianach boazeria, meble widać też już przeżyły swoje. Czysto ale ogólne wrażenie fatalne.Mam do czynienia z wieloma bankami i chyba w takich warunków już nigdzie nie ma. Całą sytuację uratował pani, która mnie przyjęła.Mimo wczesnej pory wyszła uśmiechnięta i bardzo rzeczowo i miło załatwiła ze mną sprawę.Jeśli wiec ktoś jest wrażliwy na piękno to ze względów estetycznych nie polecam, ale jeśli chce ktoś być mile obsłużony to jak najbardziej.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Sklep MediaMarkt ...
Sklep MediaMarkt w Przemyślu już po otwarciu przyciągnął mnóstwo klientów.... Niestety po czasie coraz ich mniej. Sklep jest czysty , zadbany. Personel nie narzuca się klientom, choć można to odebrać za ignorowanie. Pan odpowiedzialny za lodówki poproszony o pomoc udzielił mi bardzo fachowej i rzetelnej odpowiedzi, doradzał ale nie był przy tym nachalny. Niestety w sklepie jest coś co po prostu odrzuca. To przykry zapach nie wiadomo skąd. Góra pół godzinki w sklepie i tak mnie rozbolała głowa że po prostu nie mogłam wytrzymać.
No jak w końcu się dodzwoniłam i załatwiłam z połowicznym sukcesem sprawę z wyczerpanym limitem abonamentu Play ponosząc zupełnie bezzasadne koszty i to nie po raz pierwszy zdeterminowana i nie doczekawszy się odpowiedzi na zadane w wysłanym do Biura Obsługi Klienta zapytanie e- mailowe odnośnie przedłużenia umowy proszę konsultanta by i te kwestię mi pomógł załatwić. Niestety on nie może mi pomóc gdyż zajmuje się tylko komórką kwestii technicznych. „Stety” może mnie przełączyć do działu który zajmuje się umownie rzecz nazywając przedłużaniem umów. I tak jak się zresztą spodziewałam gdy data końca umowy wygasła została ona przedłużona automatycznie i zmieniła status na bezterminową.
Do pewnego czasu nie miałam konieczności by się sprawą zainteresować. Abonament i przyznane mi jednostki w pełni mi wystarczał. Jak napisałam do czasu. I widać iż oberwania po kieszeni zadziałała i zmotywowała mnie do działania i to nie biernego ale do takiego który jasno mi na kreśli co i jak z moją umową. Oczywiście na ile będzie to obraz klarowny czas pokaże i nie uprzedzam faktów.
Szybko po przełączeniu zgłasza się po drugiej stronie konsultant. Tym razem jest to kobieta. Dzień dobry, nazywam się tak i tak w czym mogę pomóc? Jeszcze raz przedstawiam swoją sprawę. Pani tak jak jej kolega przed chwilą potwierdza iż umowa została automatycznie przedłużona. Czy mogę liczyć na jakąś ciekawą propozycję odnośnie oferty dla stałego blisko trzyletniego klienta? Tak- pada w odpowiedzi. I dale Pani konsultantka dopytuje czy oferta ma być ze wskazaniem na modem czy raczej na większą ilość jednostek. Z pewnym wahaniem odpowiadam iż model ma już swoje lata ale jak na razie odpukać bym w złą godzinę tego nie wyrzekła sprawuje się poprawnie. Pani by ułatwić mi podjęcie decyzji i służyć jakże pożądaną radą mówi iż modem w przeciwieństwie do aparatu telefonu jest bardziej odporny na działanie czasu a więc jeżeli jego stan jest w pożarku Pani konsultantka przedstawia mi atrakcyjny co do ceny i jednostek abonament.Za cenę którą dotychczas płaciłam mam 3 razy większe możliwości przekazu danych. Nie pytam się dla czego nie został mi przypomniany zbliżający się termin wygaśnięcia umowy ani też dla czego nie zostałam pointo bo i tak jest to w tym momencie bez znaczenia. I właśnie z uwagi na te dwie ostatnie kwestie jak również pomna problemami z dodzwonieniem się ocena jest dodatnia dostateczna.
Muszę to napisać. To było oczarowanie od pierwszego wejrzenia.
Perfekcyjna niemalże witryna sklepu internetowego. Estetyczna, harmonijna dopracowana w najmniejszym szczególe, prosta w komunikacji. Oferta równie atrakcyjna. Duży wybór, konkurencyjne ceny. Możliwość zaprezentowania danej kategorii produktów na jednej stronie do naszego wyboru. Podgląd opisu właściwości artykułu po wskazaniu samym kursorem. Dodatki które są a w każdym bądź razie takimi powinny być w standardzie na tej stronie też mamy(wyszukiwarka, przechowalnia, newsletter, bezpłatna infolinia i inne kanały komunikacji z klientem).
Mamy możliwość wyboru firmy i formy dostawy. Jej koszty są w wysokości rynkowej, nie sztucznie zawyżone. Polecam. Warto temu sklepowi przyjrzeć się bliżej .Pozostaje mi życzyć przyjemnych i owocnych zakupów.
P s. Minus za nie precyzyjne wyszukiwanie .Na przykładzie. Wpisuję Silan. Efekt wyszukiwania –na pierwszych miejscach proszek Persil (obie marki należą do koncernu Henkiel)
Spece od marketingu nie śpią .
Już jakiś czas temu otrzymałam koleją przesyłkę reklamową od tym Yves Rocher razem ukierunkowaną na 8 marca, dzień kobiet.
Wiem co jest tym razem prezentem za zamówienie, to już czytam na samej kopercie. Nie powiem oferta kusząca, choć cena jak zwykle podana jest regularna a na tą chwilę co sprawdziłam jest o kilkadziesiąt złoty niższa. Nie umniejsza to jej atrakcyjności ale co do zasady należy o tym wspomnieć. W środku bez zaskoczenia. Można wybrać produkty w cenach promocyjnych promowane na tzw. znaczkach lub korzystając z rabatu od 20% - 50% oraz 2 w cenie 1 co kolejna rubryka tabeli zamówienia to inny upust i to również jest dobrze mi znany schemat ofert wysyłkowych przedstawianych przez Yves Rochery ..Zmówienie składane w tradycyjny sposób poprzez odesłanie formularza którego wypełnienie nie na stręczą problemu w zaadresowanej już kopercie która jest elementem mailing’ u tak jak i jego wypełnienie jest bez problemowe. Na pewno nie podejmę próby wysyłki go przez internet, choć taką możliwość mam ale co opisywałam strona www Yves Rocher jest humorzasta.
Mówiąc trywialnie brzydka, co do funkcjonalności kiepska.
Taka mi się wydaje poczta na portalu gazety.pl.
Jeżeli do tego dodamy multum zbędnych i nie chcianych informacji przesyłanych z samego portalu to nie jest to konto najlepsze.
Ale to tu mam swój alternatywny adres e-mailowy, a którego czasem korzystam.
Dlaczego właśnie tu nie pamiętam. Od tego czasu już upłynęło wiele miesięcy.
W razie konieczność lub gdy nie chcę wysyłać e-mali ze swojego konta na Onet to właśnie drugie konto na gazeta.pl
Jest tym z którego korzystam .
Jedyna funkcja która mi bardzo pasuje to opcja prześnili dalej, która pozwala w sposób jaki chcę wysłać czasem bardzo dużą ilość korespondencji o tej samej treści do różnych adresatów z gwarancją iż adresy pozostałych odbiorców nie będą widoczne.
Jest to sklep samoobsługowy, jednak na każdej zmianie jest na tyle personelu, że każdy klient jeśli poprosi o pomoc na pewno ją uzyska. Towar jest zawsze świeży, obsługa bardzo miła, możliwość płacenia każdą formą płatności, program lojalnościowy - 28zł.
Godziny otwarcia:
Pn: 6.30 – 17.30
Wt–Pt: 6.30 – 19.30
So: 7.00 – 15.00
PAYBACK w sieci to przede wszystkim informacje ogólne o programie. To również miejsce gdzie zarejestrować możemy kartę. To również po zalogowaniu polegającym na podaniu 10 ostatnich cyfr z karty oraz daty urodzenia i kodu pocztowego miejsce gdzie sprawdzimy saldo zdobytych punktów z szczegółowym wykazem za jakie tranzakcie zostały one przyznane. Na stronie www zobaczymy jakie promocje przygotowali partnerzy (centrum kuponów) zmówimy wybraną nagrodę .Za pośrednictwem strony przejdziemy do sklepów internetowych które „honorują” kartę PAYBACK i co warunkuje przyznanie punktów w tym konkretnym wypadku. Możliwość zamówienia Newsletter i powiadomień sms o akcjach specjalnych, by zawsze być na bieżąco. A wszystko mimo iż funkcji i działów wiele podane w formie prostej i jednocześnie bezpiecznej.
Metro to bezpłatna gazeta codzienna dystrybuowana w najbardziej ruchliwych miejscach miasta w godzinach porannych. Czasem jej egzemplarze możemy znaleźć w urzędach ,sklepach i biurach. Takie małe mini wydanie Gazety Wyborczej. A gdy preferujemy wersję elektroniczną i taką znajdziemy pod adresem www.emetro.pl
Przez około 1,5 godziny próbowałam dodzwonić się aby zarejestrować chore dziecko. Gdy się w końcu dodzwoniłam pani, która odebrała telefon powiedziała proszę czekać i położyła słuchawkę na 4 min. To już nie pierwsza taka sytuacja. Lekarze fachowi, czysty i estetyczny wygląd. Natomiast obsługa pielęgniarska fatalna.
Musze dziś podjeść do placówki SKOKU .
By tę wizytę zgrabnie wpisać w swój grafik oczywiście na stronie internetowe (www.skok.pl) sprawdzam adresy gdzie Skok Wołomin ma swoje odziały. Ważne są dla mnie również godziny otwarcia bo te dla każdego punktu są indywidualne.
Tak więc po wyświetleniu się pożądanej witryny odnajduję miejsce gdzie lokalizacje odnajdę.
Wyszukiwarka pozwala wybrać z listy w formie tzw. suwaka miasto lub konkretną nazwę kasy lub podać adres w pobliżu by placówka była najbliżej od wskazanego miejsca. Mamy również obrys małej mapy polski z podziałem na województwa. Klikając w wybrane również aktywne wyświetli się nam pożądana lista SKOK ów . Opcji sporo, każdy może wybrać kryterium które preferuje. Ja wybieram po nazwie. Z uwagi na ilość 71 placówek dodatkowo wskazuje miasto. Niestety mogę wybrać albo konkretny SKOK albo miasto .
Wizytówka z danymi teleadresowymi SKOK Wołomin ma również podany aktywny link na stronę w/ w SKOK u i tam się przenoszę ze swoimi poszukiwaniami.
Ogólna strona w tym przypadku się nie sprawdziła.
Na mapie gastronomicznej pojawił się nowy gracz fresh bagels.
Więcej niż kanapki jak głosi hasło lub inaczej Love Bagels.
Dziś nadarzyła się okazja by tej nieziemskiej kanapki spróbować.
Sprzedaż odbywa a się okienka. Na ścianie kamienicy propozycje dodatków z jakimi kanapka może być przygotowana. Opis literowy jak i fotograficzny z cenami. Po prawo tablica, duży tak zwany potocznie potykacz, która informuje nas o profilu sprzedaży. Zaraz za otwartym, dużym, okiem, mała przeszklona gablota gdzie są bajgle okrągłe bułeczki z otworkiem w środku, posypane makiem ,sezamem , zbożami do wyboru. Średnicy bułeczka jest miej więcej wielkości popularnej ceny. Punkt obsługi jedna młoda dziewczyna .Ubrana jest w białą sportową bluzkę z czarnym napisem wskazującym iż jest to strój firmowy, przód ciała ma zasłonięty zielonym wiązanym w pasie i na szyi fartuchem a całości dopełnia płócienna czapka z daszkiem. Postanawiam swoje podniebienie uraczyć tuńczykiem z kukurydzą z podarowaniem cebuli w bułce wielo zbożowej.
Kanapka jest przygotowywana na moich oczach.”Kuchnia jest czysta, uporządkowana w białym kolorze, klient widzi stan miejsca przygotowania a ten jest bez zastrzeżeń. Kanapka zostaje szybko i sprawnie przygotowana z ilością jak na taką bułeczkę nawet za dużą. Spakowana w białą torebkę która zostaje zawinięta w zakładkę na górze do tero dodana jest jasnozielona serwetka. Wcześniej za kanapkę płacę i dostaję paragon.
Smak kanapki w porządku, choć niczym się nie wyróżniający. Cena wygórowana (7,99zł) jak na wielkość porcji. Pracownik kulturalny , miły kompetentny potrafiący nawiązać z klientem pozytywny kontakt.
Oferta jest rozszerzona o zimne napoje jak i kawę. Możliwość zamówienia z dostawą. Nie podano godzin otwarcia.
Mała Zosia uwielbia chrupki kukurydziane więc w domu musi być ich zawsze pod dostatkiem. W ostatni sobotni wieczór poszedłem do sklepu, aby uzupełnić nadwątlone zapasy. Skierowałem swe kroki do sklepu samoobsługowego firmy Maximix. Sklep ten mieści się w Łomży w dobrym punkcie w centrum osiedla mieszkaniowego. Przed sklepem, mimo wieczornej pory, stwierdziłem że po roztopieniu się śniegu pozostało wokół sklepu kilka dorodnych psich kupek, wiele niedopałków i ze dwie buteleczki po maleńkiej wódeczce. Nie sprawiało to korzystnego wrażenia, dziwne że właściciele nie zadbali o czystość wokół sklepu. Po wejściu wziąłem koszyk i zacząłem się przeciskać między regałami. Tak, przeciskać, gdyż w tym sklepie przejścia między półkami są bardzo wąskie, miejscami wręcz nie sposób się minąć z inną osobą, a już w ogóle nie wyobrażam sobie robienia zakupów z wózkiem dziecięcy, gdyż jest to nie możliwe. W tym punkcie handlowym jest najwyraźniej za mało miejsca w stosunku do ilości towaru, wszystko jest na tzw. „kupie”. Niektóre towary są praktycznie niedostępne dla osób starszych, albo zbyt niskich. Na sali sprzedaży zauważyłem dwie pracownice, zapytałem więc gdzie znajdę poszukiwany towar. Pani wskazała niekreślonym ruchem ręki - „Ooo tam..”. Zdziwiłem się bardzo, gdyż w takiej Biedronce, którą uważałem za podlejszy gatunek sklepu, pracownicy praktycznie zawsze zaprowadzą klienta do właściwej półki. Mimo braku współpracy ze strony personelu znalazłem półkę z chrupkami kukurydzianymi które były w kilku gatunkach, niestety nie na wszystkich rodzajach były ceny. Na szczęście na „zosinych ulubionych” cena była, więc włożyłem dwie paczki do koszyka. Przy okazji zerknąłem na ceny kaszek i z osłupieniem stwierdziłem, że ceny są horrendalnie wysokie, średnio około złotówki niż w pobliskim Kauflandzie. Następnie podszedłem do kasy. Kasjerka policzyła towar, niestety bez entuzjazmu i bez uśmiechu. Była po prostu (jak to nazywam) służbowo uprzejma. Po zapłacie otrzymałem paragon, ale z pewnym ociąganiem ze strony obsługującej mnie pani. Na paragonie same „kwiatki”; brak polskich liter w nagłówku firmy, nazwa ulicy pisana małą literą. Dziwne, że właściciele przepuścili taki bubel, wszak paragon ma być także reklamą firmy, a nie budzić śmiech. Poza tym na paragonie zamiast jasnej i wyraźnej nazwy towaru, czyli chrupek kukurydzianych było „TMB tygryski pałeczki”. Po powrocie uśmialiśmy się z żoną i stwierdziliśmy że handel tygrysem, jako gatunkiem ginącym, jest przestępstwem. Niestety wizyta w sklepie nie zachęciła mnie do następnej, i pewnie takowa długo nie nastąpi. Wysokie ceny, ciężko dostępny towar, obsługa nie zainteresowana klientem... Bardzo duży minus.
Następną społeczność jaką opisze jest portal randkowy Sympatia.pl. Jest w nim zapisanych wiele osób. Zapisy na ten portal jest darmowy, ale ograniczone są w nim usługi, m.in. nie możesz wysyłać wiadomości, ani zobaczyć kto wszedł na twój profil. Jedynie co możesz robić to wypełnić swój profil i wysyłać oczka.
Aby mieć z tego portalu korzyść musisz uiścić odpowiednią kwotę pieniędzy – możesz być wówczas aktywny miesiąc, 3 miesiące lub więcej. Kwota uzależniona od ilości miesięcy na portalu. Wówczas masz duży dostęp do portalu – wysyłanie wiadomości, oglądanie profili, kupowaniu prezentów, flircik, itp. Jeśli masz jakiś problem to są osoby odpowiedzialne za udzielenie pomocy. Konto możesz również zawiesić na tyle czasu ile chcesz.
Cała strona jest kolorowa, przejrzysta i można na niej się odnaleźć.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.