W sklepie bardzo czysto. Personel uśmiechnięty i kompetentny. Sklepik malutki ale bardzo dobrze zaopatrzony. Pełna gama produktów spożywczych. Produkty zawsze świeże i w przystępnej cenie. Obsługa klienta przeprowadzona w sposób profesjonalny. Nie ma zbędnych kolejek i nerwów. Polecam ten malutki sklepik wszystkim zakupowiczom.
Zostałam wezwana na rutynową kontrolę skarbową. Spodziewałam się najgorszego a zostałam mile zaskoczona. Urzędniczki miłe, uśmiechnięte a przede wszystkim kompetentne. Nie musiałam stać w długiej kolejce, tylko od razu skierowano mnie do właściwego pokoju. Zostałam obsłużona w miłej atmosferze, bez zbędnego czekania i nerwów. Pełna profeska. Brawo!!!
Znana południowo praska cukiernia. Ile lat funkcjonuje tego nie wiem, ale sporo. Ponad 20?
W każdym bądź razie przechodząc obok postanawiam wstąpić i przypomnieć sobie smak ich wyrobów.
Lokalik jest nie wielki ,na górze pracownia.
Gabloty z elementami jasnego drewna, nie tak dawno wymienione, utrzymane w czystości. Mały z szklanym blatem stolik z zielonkawą ramą, ustawiony przy zamkniętych na stałe drzwiach.
Drugi podobny wystawiony na zewnątrz .
Asortyment to dobrze znane nam ciasta i ciasteczka. Ceny umiarkowane, przeciętne, bez zastrzeżeń.
Z marszu decyduję się na pączka wiedeńskiego. Przekrojonego w poprzek do połowy i wypełnionego bitą śmietaną . Zastanawiam się co do kompletu parzystego dobrać. Ekspedientka przedstawia mi różne podpowiedzi i próbuje mi ułatwić wybór. Jedne ciasta poleca drugie tylko pobieżnie opisuje. Koniec końców decyduję się na szarlotkę. Łakocie zostają zapakowane. Niestety tacka zawinięta w papier nie chroni bitej śmietany którą jest ozdobiona szarlotka .
Całość zostaje zapakowana dodatkowo do reklamówki.
Reguluję należność. Dostaję paragon.
„Dowidzenia i zapraszam ponownie”
EPILOG Kupiony pączek okazuje się praktycznie niezjadliwym kruchym, jakby nie świeżym wypiekiem-porażką.
Miejskim gołębią jednak to nie przeszkadza.
Szarlotka zaś smaczna. Dużo jabłka. Nie przesłodzona.
Smakowa podróż kulinarna pół na pół rozczarowuje i cieszy.
Witam,
W Multi Banku byłem aby dowiedzieć się coś o lokatach. Kiedy wszedłem , było tam pusto( brak klientów obecnie) Pani która tam była obecnie rozmawiała ze szefem, ale kiedy mnie zobaczyła od razu przystąpiła do mnie i opowiedziała wyczerpująco na każde moje pytanie, bardzo zatroszczyła się o mnie jako o swojego klienta i nawet obliczała mi co która lokata mi da i która jest dla mnie najlepsza. Jestem pełen zdumienia kompetencją tej Pani. Duży plus dla multibanku. Pozdrawiam
Ogromny sklep, a w nim asortyment zarówno odzieżowy jak i domowy oraz ogrodowy. Uważam, że powinno odchodzić się od powstawania takich sklepów gdzie jest wszystko,a jednocześnie nic nie można znaleźć. Po pierwsze jak na polskie realia za drogo, po drugie niby ogólny porządek, a jednak trzeba przebić się przez stosy wieszaków żeby coś odszukać. Trzecia uwaga to brak polskich cen na niektórych produktach. Miałam również wrażenie oglądając buty, że przebyły one długą drogę i sporo już odstały na innych zagranicznych wystawach (znalazłam jedne z całkiem popękaną skórą, a inne nie z tej epoki). Jeśli chodzi o sprzedawców to trudno ich wypatrzeć w sklepie.
Jak na hipermarket panuje dość duży porządek.Niestety personel nie jest za bardzo zorientowany co do oferty i miejsca ułożenia towaru(ograniczony do swojego działu).Duże braki na półkach towarów promocyjnych (mała ilośc pracowników na sali sprzedażowej).W niektórych przypadkachcena podana na sklepie rózni się od tej na kasach.
Obojętność, widoczny brak zainteresowania klientem, bardzo długi czas oczekiwania na obsługę jestem zdegustowany obsługą. Wygląd lokalu lokalizacja oraz ubiór sprzedawców nie budzi zastrzeżeń, duża ilość sprzętu, ale niestety cały ten potencjał nie jest w pełni wykorzystany właśnie przez jakość obsługi klienta
Parking przed sklepem jest czysty i wystarczająco duży aby zawsze znaleźć miejsce. Ochrona cały czas jest "na straży" a ostatnio na parkingu pewien mężczyzna zaczepiał ludzi a ochrona od razu zareagowała i bez nadmiernego szumu wyprowadziła delikwenta. W sklepie obsługa jest miła, panowie sami oferują swoją pomoc i ogólnie największy plus za dobranie dobrych pracowników, którzy znają się na rzeczy i potrafią profesjonalnie pomóc.
Sklep jest częścią Centrum Kaszuby, niedawno został pomniejszony co zmniejszyło ilość kas do trzech, przy maksymalnie dwóch otwartych zazwyczaj są kolejki. Obsługa miła choć zazwyczaj niewidoczna albo zajęta. Niemniej zapytani dokładnie podają nowa lokalizację towarów. Szeroka oferta zmieszczona na małej przestrzeni, nie daje się zauważyć z czego zrezygnowali a towary są w sensownym porządku. Ceny rozsądne dla typu i jakości towaru.
Restauracja na najwyższym poziomie, wszystko dopracowane w jak najmniejszych szczegółach. Obsługa profesjonalnie przeszkolona, przemiła, zawsze poleci coś pysznego co serwuje w danym momencie kuchnia. Jedzenie przepyszne , dla każdego coś dobrego i na każdą kieszen znajdziemy tam danie , któr zachwyci nas smakiem.
Sklep super zaopatrzony, znajdziemy tam wszystko - oczywiście dana jakość ma swoją cenę, ale jeżeli potzrebujemy wykwintnego towary , to naprawdę wart. Minusem było brak informacji że musimy wycenić owoce przed podejściem do kasy, co spowodowało że zrezygnowaliśmy z nich. Działały tylko 2 kasy i czas oczekiwania w kolejce do zapłaty wyniusł około 30 min.
W sklepie podczas mojej wizyty panował spokój,personel układał towar , rozwieszał go na wieszakach. Po tym jak zapytałam o konkretną rzecz sprzedawczyni pokazała mi wszystkie dostępne modele jakie posiadają w danej kolekcji i skierowała mnie do przymierzalni, gdzie dobrałam odpowiedni ciuch.
BARDZO DOBRY SKLEP!! CZYSTY SCHLUDNY.PANIE PRZEMIŁE.PRZEZ JEDNA KURTKĘ KTÓRĄ SOBIE ZAŻYCZYŁAM PANIE DZWONIŁY DO KAŻDEGO SWOJEGO SALONU W KRAKOWIE I NIE TYLKO.NA KURTKĘ NIE CZEKAŁAM NAWET TYGODNIA.JESTEM BARDZO ZADOWOLONA Z ZAKUPU.POLECAM!!!BĘDĘ WRACAŁA DO TEGO SALONU TAK CZĘSTO JAK TO TYLKO MOŻLIWE:)))
Placówka bardzo dobrze utrzymana. Na hali jest czysto, na półkach panuje porządek. Nie ma problemu ze znalezieniem ceny produktu którym jesteśmy zainteresowani. Ceny jak przystało na Biedronkę - bardzo konkurencyjne. Towar świeży (mięso, warzywa). Miałem okazję korzystać z pomocy obsługi na którą też nie mogę powiedzieć złego słowa - miła, BARDZO dobrze zorientowana w asortymencie (w którym miejscu znajduje się dany produkt). Polecam (i wcale nie jest to sklep dla "najbiedniejszych" jak ostatnio mieliśmy okazję usłyszeć z ust jednego z polityków ;-) ).
Dworzec jest często pierwszą wizytówką miasta.
Przyjeżdżając do Słupska pociągiem ponownie po kilku latach odnosłem wrażenie że niewiele się tu zmieniło. Na peronie zauważyłem dwie ławki, kosz na śmieci łańcuchem przyczepiony do filaru i niedziałający zegar. Dach przeciekał. Poza słowną zapowiedzią nic nie wskazywało na to dokąd zmierzał pociąg, z którego wysiadłem. Skierowałem się do przejścia podziemnego i stwierdziłem, że jego ściany wymagają remontu. W podziemiach dworca zauważyłem skrytki na przechowanie bagażu i płatną tualetę. Nie mogłem jednak sprawdzić jaki standard usług oferuje się za cenę 2,50 zł - drzwi od niej były zamknięte. Dniem obserwacji był piątek, a zegarek wskazywał godzinę 14:03.
Na hol dworca prowadziły wysokie schody. W budynku znajdowały się saloniki prasowe, dwa bary, dwa niewielkie sklepy spożywcze. Wszystko to niestety czynne wyłącznie do godziny 22. Na holu były ławki, gdzie czekając na przyjazd pociągu można było usiąść. Cześć z nich była jednak zajętą przez ludzi bezdomni, jak sądzę. Wydzielonej poczekalni nie zauważyłem. Otwarte były trzy kasy, na prostopadłej ścianie znajdował się rozkład elektroniczny. Przed kasami nie było długiej kolejki. Dostrzegłem budkę telefoniczną, kosz na śmieci i automat, w którym kupiłem kawę. Podłoga dworca nie była czysta.
Drzwi wyjściowe otworzyły się automatycznie. Przed dworcem znajdował się płatny parking, z niewielką jednak ilością miejsc. Obok stał kiosk. Na ścianie dworca zauważyłem bankomat. Niedaleko znajdowały się przystanki autobusowe, dworzec PKS i miejsce postoju taksówek.
Sam dworzec położony jest nieopodal centrum miasta.
Wyposażenie stacji bez zastrzeżeń, schludnie, czysto, lecz obsługa bardzo obojętna, nie uprzejma na stacji nie ma "dziękuje" , "do widzenia" jedynie Pani która pracuje zna zasady obsługi klienta. Przy tankowaniu musiałem pracownika o zatankowanie samochodu poprosić żeby przyszedł. Lecz jako stacje ogólnie oceniam średnio
Główna kasjerka która mnie obsługiwała była bardzo dobrze zorientowana w asortymencie oraz sympatyczna. Jednak dostępny towar dość średnio przykuł moją uwagę oraz nie zachęcał cenowo. Organizacja w sklepie zdaje się być poprawna, personel nie nudzi się tylko ma swoje zajęcia, a na salonie panuje ogólny porządek.
do Kauflandu w Kaliszu udalam sie na zakupy, zauważylam Salon Play i postanowilam wejsc dopytując o informacje posprzedażne. Udzielono mi szczegółowej informacji na zadawane przeze mnie pytania. Do tego ustawiono mi odpowiednie parametry telefonu. zostalam potraktowana indywidualnie. Wyszlam w pełni zadowolona.
Placówka banku jest przyjazna dla klientów i wydaje się być zorientowana na klienta (jest kameralna, wokół przyjemna kolorystyka, przestrzeń zagospodarowana w taki sposób, że klient nie czuje, że jest w banku, brak nadmiernej pustej przestrzeni i dywan pod nogami powodują że "jest jak w domu")
Obsługa przychodzącego klienta jest natychmiastowa. Sympatyczna, uśmiechnięta Pani wita klienta już na chwilę po wkroczeniu na dywan (czyli zaraz za strefą pół - publiczną, zawierającą bankomat. Klient nie odczuwa więc zagubienia i natychmiast kierowany jest do jednego ze szklanych boksów, w których czekają bankierzy gotowi załatwić dokładnie tą sprawę, w której przychodzimy.
Kolejny plus to propozycja ciepłego napoju - kawy lub herbaty - i klient czuje że nie zostanie szybko "spławiony".
Bankier jest osobą sympatyczną i uśmiechniętą, sprawia dobre wrażenie, wygląda fachowo, nie ma przesadnie drogiego ubrania, ani innych niepożądanych u bankierów cech.
W rozmowie wychodzi jednak na jaw, że bank nie posiada wysłanych przeze mnie tydzień wcześniej dokumentów!!!
Na szczęście wybierając się do banku zabrałem ze sobą ich oryginały.
Nieco długo i ze średnią sprawnością działa system komputerowy, umożliwiający klientowi podpisywanie dokumentów elektronicznych.
Finalnie wizyta w banku zajęła 45 minut a to moim zdaniem zbyt dużo jak na obsłużenie 1 klienta, który w dodatku ma już 1 konto w banku a otwiera 2 - firmowe.
Wizyta zakończyła się jednak sukcesem i konto zostało uruchomione.
Zakupiony produkt jest dobry jakościowo i niedrogi, więc oceniam go bardzo dobrze.
Z ulicy Spacerowej musiałem dotrzeć się na dworzec PKP. Przez internet sprawdziłem więc rozkład jazdy miejskich autobusów. Okazało się, że z najbliższego przystanku przewoźnik oferuje mi dwie linie zatrzymujące się obok obranego celu – numer 1 i numer 8. Zdecydowałem, się na "jedynkę", która planowo odjeżdża z przystanku co 15 minut. Przyszykowałem się do wyjścia i udałem na przystanek. Dojście zajęło mi około 5 minut. Bilet na przejazd zakupiłem w sklepie znajdującym się po drodze. Kosztował 1,10 zł (bilet ulgowy). Przy przystanku stała wiata, która mogłaby uchronić przed deszczem, rozkład jazdy znajdował się w widocznym miejscu. Wiata i rozkład nie były popisane. Brudne krzesełka nie zachęcały do spoczynku.
Autobus przyjechał zgodnie z rozkładem jazdy o godzinie 13:21. Był niskopodłogowy, przystosowany do przewozu wózków dziecięcych i osób poruszających się na wózkach inwalidzkich, czysty. W środku nie było zimno, miejsca dla osób niepełnosprawnych były wyraźnie oznakowane. Kasownik znajdował się tuż przy wyjściu. Zanim ruszyliśmy jeden z pasażerów dokonał zakupu biletu u kierowcy. Miejsc siedzących był dostatek. Kierowca ubrany był w służbowy uniform, podróż przebiegła sprawnie i szybko. Na dworzec autobus dotarł punktualnie, po 15 minutach.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.