Chcąc zrobić koleżance prezent postanowiłem kupić jej bluzkę we wrocławskim Stradivariusie (w Pasażu Grunwaldzkim). Jako że sam nie znam się na damskich bluzkach miałem okazję sprawdzić w jaki sposób zachowa się obsługa wobec dosyć wymagającej i niezbyt zorientowanej w modzie osobie, takiej jak ja. Postanowiłem kupić konkretny model i ze zdjęciem udałem się do sklepu. Szukałem danej bluzki dłuższy czas, gdy już znalazłem - na półce nie było wymaganego przeze mnie rozmiaru. Poprosiłem obsługę i szybko dostałem to co chciałem (okazało się, że był to ostatni model w tym rozmiarze). Podszedłem do kasy by kupić bluzkę. W tym momencie pewna miła, młoda pani stojąca za ladą zrobiła coś nie tak jak należy, przez co odpinając "zabezpieczenie", nieumyślnie (tak przypuszczam) zrobiła małe uszkodzenie w postaci dziurki w dosyć widocznym miejscu. Szybko spojrzała na mnie, jednak nie zauważyła tego, że widziałem jej błąd. Po chwili zmieszania (wciąż udawałem, że nie patrzę na jej ręce i nic nie widziałem) zapytała inną osobę przy kasie, czy dostępne są jeszcze u nich te bluzki w tym kolorze i rozmiarze. Kiedy usłyszała, że nie, postanowiła czym prędzej zapakować bluzkę, bym nie widział wady, która powstała. Oczywiście zapłaciłem za bluzkę, grzecznie podziękowałem i wyszedłem z Pasażu, by od razu udać się do Arkad Wrocławskich i kolejnego sklepu Stradivariusa by wymienić uszkodzoną bluzkę. Tam na szczęście obsługa podeszła do sprawy reklamacji w bardziej profesjonalny sposób i bez żadnego problemu otrzymałem bluzkę bez żadnej skazy.
Nie zmienia to faktu, że miła Pani ekspedientka ze sklepu w Pasażu swoim zachowaniem, którego wysoko ocenić nie mogę, ewidentnie wprowadziła mnie w błąd nie informując o powstałem (małej, bo małej, ale jednak) szkodzie. Na szczęście Stradivarius posiada więcej niż jeden sklep we Wrocławiu, więc przy kolejnych zakupach wybiorę zapewne ten w Arkadach Wrocławskich lub w Magnolii.
Personel siedzący przy kasach zachowywał się okropnie. Kasjerki rozmawiały głośno między sobą i śmiały się zamiast zająć się obsługą klientów. Gdy wyłożyłam towar na taśmę to musiałam poczekać, bo kasjerka zaczęła czyścić swoje stanowisko pracy(taśmę i wagę przy kasie). Towary w koszykach są porozwalane i ciężko znaleźć cenę pasującą do danego produktu. Jestem bardzo niezadowolona ze wczorajszych zakupów.
Jakoś mnie nie urzeka ta placówka. Zawsze mało klientów w porównaniu do innych Mc-ów np. w Komornikach, przy IKEI, czy przy Hetmańskiej no i zawsze chłodno od rana. Ale za to idealne miejsce na poranne spotkania z kontrahentami czy znajomymi z branży. Nie wiem czy to urok wszystkich Mc-ów, ale muzyka jest OK tylko te informacje na pasku newsów ciągle nieaktualne.
Ja osobiście korzystam zawsze tylko z tej apteki ponieważ jestem bardzo zadowolona z ich usług. Personel zawsze służy wiedzą i "pomocną dłonią", w razie potrzeby doradza. Pracownicy wyglądają bardzo estetycznie, mają bardzo wysoką kulturę osobistą i są bardzo uprzejmi. Ceny nie są zbyt wygórowane, zawsze maja pełen asortyment. Apteka jest zadbana i czysta. Troszkę długo się czeka w kolejkach i nie zawsze są czynne wszystkie okienka w takiej sytuacji. pomimo tego oceniam całokształt tej apteki na +5.
Pan, który nas obsługiwał posiadał odpowiednia wiedzę, którą zaspokoił moją niewiedzę. Personel szybko i sprawnie zajął się przygotowaniem towaru na magazynie który chcieliśmy kupić. Obsługa była bardzo miła, uprzejma i pomocna. Sklep był czysty z takim małym ewenementem że niektóre produkty leżące na półkach była strasznie zakurzone i brudne( np. rury). Mieli małe braki na stanie (chciałam kupić zlewozmywak do kuchni ale był bardzo mały wybór ponieważ nie było połowy zlewozmywaków na sklepie). ogólnie sklep oceniam na dobry.
Nadeszła wiosna. Czas porządków i zmian. Szybko i sprawnie dokonano zmian wystroju wnętrza LM pod kątem promowanych wiosną artykułów. Mały problem stanowi jednak brak sprawnej obsługi, a czasami jej kompletny brak na działach znajdujących się na otwartej przestrzeni tj. ogródku i składzie materiałów budowlanym.
Sklep znajduje się w pasazu marketu Kaufland. Dogodny dojazd.
Wchodzac do sklepu od razy w oczy rzucaja się promocje i wyprzedaze, co rozniwez ulatwia podjecia moim zdaniem) decyzje zakupu! Różnoraki wybór obuwia. Asortyment musze powiedziec ze mnie powalil. Nastawialam sie szczerze mówiac na mniejszy. Jesli chodzi o czystosc - sklep utrzymany w porzadku. Dodatkowo przy wejsciu na ladzie mozna odebrac "stopki-skarpetki" do przymierzania. i za to wielki PLUS! Persolnel sluzy pomoca jak moze.-sprawdza magazyn jesli nie ma nr. Ceny przystepne-mysle ze na kazda kieszen.
W sklepie ccc jest czysto i przejrzyście. Buty łożone są w kategoriach dziecięce, męskie i damskie. Ceny przypisane są odpowiednio do danych butów. W koszach lekki nieład, ale do zaakceptowania. Personel służy pomocą jeśli tylko o to poprosimy. Nie stałem długo w kolejce przy kasie. Ceny obuwia zróżnicowane od tanich po drogie. Personel wyposażony jest w stroje z logiem marki i identyfikatory. Przy kasach panuje porządek, nie zauważyłem żadnych papierków czy innych śmieci. Mogę polecić ten sklep.
Moja pierwsza obserwacja po wejściu do sklepu to to, że pracownicy uwijali się jak mogli, aby uzupełnić braki na półkach...a była to godzina krótko przed zamknięciem sklepu. Przy wejściu aktualne gazetki z ofertami, również przy kasach była ich cała sterta. Ogólnie było czyściutko, a kosze z produktami przemysłowymi były zapełnione. Kasjerka wprawdzie tylko jedna, ale przed 21 nie było dużej kolejki. Dodam jeszcze że kasjerka była bardzo miła, ale nie zaproponowała nam programu Kropka tv:)
W salonie spędziłam ponad 2h. Salon fryzjerski jest mały, ma 6 stanowisk i miejsce dla oczekującuch klientek (panowie nie są obsługiwani). Panuje tam "swojska" atmosfera, widać, że część klienteli, to stali bywalcy. Panie fryzjerki są miłe i rozmowne. Dla mnie najważniejsze było to, że obsługująca mnie pani dokładnie wytłumaczyła mi moje wątpliwości odnośnie zmiany koloru włosów, powiedziała o alternatywach i ostrzegła o ewentualnych skutkach ubocznych.
Nie podobało mi się, że nikt nie zaproponował mi niczego do picia, zwłaszcza że siedziałam około 40 min na kanapie i czekałam na efekt farbowania.
Ogólnie - salonik jest czysty, urządzony z gustem, nie przytłacza głośna i wrzaskliwa muzyka. Najbardziej zadowolona byłam ze stosunku ceny do jakości usługi.
Supermarket usytuowany w centrum miasta w bocznej uliczce jest trochę mało widoczny ale mimo to jest zawsze pełen, jak mniemam stałych klientów. Mimo, iż w pobliżu jest kilka miejsc do zaparkowania to w godzinach popołudniowych graniczy to z cudem dla tego, że w/w sklep nie posiada typowego dla supermarketów parkingu. Wadą danego obiektu jest nieco mała jak na supermarket przestrzeń sklepowa, uliczki są wąskie, a sklep jest niemalże zawsze bardzo zatłoczony. Oczywiście na plus zasługują ceny i jakość produktów. Obsługa w sklepie jest miła i gotowa do pomocy jeśli tylko nie możemy czegoś znaleźć.
Często oblegana przez klientów w/w stacja paliw charakteryzuje się nowoczesnym design'em, dużą liczbą stanowisk samoobsługowych, bogatym asortymentem. Do dyspozycji klientów jest także myjnia samochodowa oraz odkurzacz i darmowy kompresor co bez wątpienia jest dużym plusem. Na stacji paliw znajduje się także nie duże ale w zupełności wystarczające zaplecze gastronomiczne. Ceny może są nieco wyższe niż u konkurencji ale za to klient stacji BP może wziąć udział w programie lojalnościowy co z pewnością sprawia, że liczba stałych klientów rośnie z dnia na dzień. Ta konkretna stacja ma także swoje minusy. Pierwszy to fakt iż pomieszczenie sklepowe wraz z gastronomicznym są moim zdaniem zbyt małe. Drugą, niewątpliwe wadą jest długi czas oczekiwania w kolejce. Odwiedzałem tą stację kilkakrotnie i zawsze stałem w kolejce bo mimo iż są dostępne trzy kasy to zazwyczaj otwarta jest tylko jedna.
Po intensywnym treningu w siłowni postanowiłam z koleżanką zjeść w restauracji LOTOS. Byłyśmy zdecydowane co jemy więc usiadłyśmy i czekałyśmy na przyjęcie zamówienia. tak siedząc i czekając zauważyłam kilka rzeczy które mnie zniesmaczyło, ściana obok mnie była cała pochlapana , niewiem czym podejrzewam ze wszystkim po trochu, poprostu zaschnięte plamy po różnych kolorowych płynach , podstawka na sól, pieprz i sos sojowy była cała klejąca i brudna, stolik sama sobie wytarłam faktem jest ze jak to pani zauwazyla przyszla ze sciereczka ale zostawila mi go calego mokrego po sciereczce wiec wytarłam drugi raz do sucha ;/, spędziłyśmy tam 1.5 godziny a podłoga tak jak byłą mokra jak wchodziłyśmy tak została w takim samym stanie tylko ze + wniesiony przez następnych klientów brud. PAni podeszła do nas zeby przyjac zamowienie po 10 min od kiedy usiadłyśmy zamowiłyśmy jeden z zestawów dla dwóch osob kawe i sok, napoje dostałysmy po jakis 20 min. Obserwujac Pania z personelu zauwazylam ze wylonila sie druga Pani starsza do pomocy .... i szkoda mi jej bylo bo ta mlodsza pani stala przed komputerem wyraznie sie nudzac z mina jakby pracowala za kare naprawde 1 raz widzialam az takie zniechecenie do pracy i ludzi a starsza biegała z talerzami ktore byly duze i podejrzewam ze nie lekkie gdzies tam jeszcze krecila sie trzcia ktora wchodzila i wychodzila nic nie robiac wkoncu poszla do domu. w personelu pełne zamieszanie. Wielkim plusem tej restauracji jest dla mnie jedzenie które dostałyśmy. Za tak niska cene mocno się najadłyśmy i było to danie bardzo smaczne, ciepłe i bez sosu do ryżu po który musiałam się upomniec :P moje wielkie zdziwnienie tez wywolala kawa , jestem maniaczka i smakoszem kawy a w tej restauracji dostalam kawe w duzym kubku co mnie ucieszyło mocno byla to najwieksza kawa jaka kiedykolwiek dostałam ze slowami starszej przemeczonej ale milej pani " jesli bedzie za malo smietanki lub cukru to prosze powiedziec" , zafascynowana jedzeniem i kawa , przerazona wygladem i personelem.
Bardzo miła obsługa. Sprzedawczyni podeszła do mnie po krótkiej chwili udzielając wyczerpującej informacji, pokazała asortyment którym byłam zainteresowana, wyszła na zewnątrz pokazując to co mnie interesowało a było wystawione w gablocie zewnętrznej (nie było nikogo innego w środku). Po krótkiej wymianie zdań, kiedy odpowiedziałam DZIĘKUJĘ wróciła do sklepu.
Jakość asortymentu - bez zastrzeżeń. Natomiast uderzyło mnie żenujące wręcz zachowanie dostarczyciela. Za zamówienie pod jeden adres - jeden kurs (firma), ale wymagające 3 różnych rachunków (w tym FV) zażądał trzech opłat za dostawę. Tłumacząc się przy tym przykładem, że na poczcie za różne rachunki też jest opłata.
Jakość asortymentu - bez zastrzeżeń. Natomiast uderzyło mnie żenujące wręcz zachowanie dostarczyciela. Za zamówienie pod jeden adres - jeden kurs (firma), ale wymagające 3 różnych rachunków (w tym FV) zażądał trzech opłat za dostawę. Tłumacząc się przy tym przykładem, że na poczcie za różne rachunki też jest opłata.
To co piszecie to czyste bzdury ;) Chętnie chodzę na zakupy do marketu "Kaufland" w Hrubieszowie. Czysto, świeżo, miła obsługa, oraz duży wybór produktów w przeciwieństwie do innych marketów. Jestem bardzo zadowolona z tego marketu i myślę że Ci co kupują w tym markecie są zawsze zadowoleni ze swojego wyboru. A ilość ludzi robiących tam zakupy mówi sama za siebie. Myślę, że jest to sklep najlepiej funkcjonujący w Hrubieszowie ;)
_________________________
Dziękuję i pozdrawiam klientów
W sobotę o godzinie 15 wysiadłam z tramwaju lini nr 11 jadącego w stronę Helenówka, na Rondzie Lotników Lwowskich w Łodzi, i zobaczyłam, że z drugiej strony nadjeżdza tramwaj lini nr 15 w kierunku Kurczaków, nie ma tam świateł. Przebiegłam całe rondo, żeby zdążyć, Pan Motorniczy jechał z kolegą w jednej kabinie, widział mnie jak biegłam. W momencie gdy wcisnełam przycisk otwierania drzwi, Motorniczy odjechał. Gdy dojechałam innym tramwajem na krańcówke zobaczyłam tego dość młodego Pana siedzącego w innym wagonie z tym kolegą, który na pewno nie pracował dla MPK, nie miał odpowiedniego ubrania, poza tym kierowcy zmieniają się na jednym przystanku, a nie jeżdża razem w tak małej kabinie. Motorniczy ubrany był w zwykłą bluzę, nie przypominającą stroju innych pracowników MPK.
Personel uprzejmie wita każdegoklienta na wejścu. Kiedy poprosiłam o skarpetki do przymierzania,Pani odeszła od kasy i zaprowadziła mnie do pudełka. Przy zakupie butów podałam zniżkę do tego sklepu,którą otrzymałam w kinie cinema-city, Sprzedawczyni nigdy przedtem jej nie widziała i długo sie zastanawiała co zrobić, po zakupie musiałam czekać 5 minut, żeby druga Pani zrobiła kopie paragonu dla sklepu. Miałam wrażenie, że Panie nie były poinformowane o tej zniżce.
Lokal z zewnątrz nie zacheca do odwiedzenia - mieści się w części starej drewnianej chałupy. Odwiedziłem go dlatego że jadłem kiedyś robioną tam pizzę i była pyszna. Zamówiłem pizzę przez telefon i sam chciałem ją odebrać. Na miejscu okazało się że lokal jest czynny od 11 a pierwszy kucharz zjawił się o 11,15. Czekałem jeszcze 40 minut! Smak jednaknie rekompensuje mi takiego oczekiwania. Chyba byłem tam ostatni raz.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.