Otrzymałem właśnie informację odnośnie opłaty, jaką muszę wnieść za telefon komórkowy. Jednakże kwota wydawała się mi za duża. Dlatego też postanowiłem napisać reklamację. Bardzo się zdziwiłem, gdy już po kilku godzinach otrzymałem odpowiedź zawrotną z wyjaśnieniem zaistniałej sytuacji. Wyjaśnienie zostało dokładnie opisane, dzięki czemu nie miałem żadnych więcej pytań. Dzięki takiemu podejściu można być się pewnym, że jest się klientem docenianym.
Nowo otwarty sklep w Białymstoku. Z ciekawości do niego zajechałem. Już z daleka było widać, że wszystko jest tematycznie poustawiane. Dzięki temu można Dość szybko znaleźć interesujący mnie produkt. Od jakiegoś czasu szukałem wiertarko wkrętarki i dlatego też od razu się skierowałem do odpowiedniego działu. Wybór był duży. Ale tuż obok zauważyłem pracownika, którego poprosiłem o pomoc w doborze. Podstawowym pytaniem zadanym przez pracownika było pytanie odnośnie, do czego ma być wykorzystywany sprzęt. Po uzyskaniu odpowiedzi zaproponował mi 2 modele. Pokrótce wyjaśnił je. Dowiedziałem się jak należy trzymać akumulator, aby jak najdłużej był przydatny. Na jeden z nich się zdecydowałem. Zobaczymy jak to z nim będzie. Zapomniałem dodać, że pracownik z chęcią udzielił mi pomocy. Widać, że sklep od razu nastawia się, aby klient był zadowolony z zakupów i aby powrócił do sklepu na kolejne zakupy.
Zajechałem do sklepu zachwycony wyprzedażami, które zauważyłem w gazetce. Interesowałem się przede wszystkim płytami DVD z serii Geiezdne Wojny, których jestem fanem. Zgodnie z gazetką, asortyment ten był wystawiony i był czytelnie oznaczony. Jednakże tuż obok w koszu były także płyty DVD z wyprzedaży, gdzie także były Gwiezdne Wojny. Co ciekawe, cena płyt kupiona pojedynczo a nie w trójpaku była niższa niż zestaw 3 części. Widać, że są ciekawe promocje. Oprócz tego zauważyłem niższa cenę wystawioną na żarówki LED. Lecz na opakowaniu cena była wyższa o 10 zł niż cena umieszczona na półce. Dlatego też postanowiłem podejść do pracownika, aby spytać się, która cena jest aktualna. Pracownik bez żadnego problemu spełnił moja prośbę i sprawdził w systemie cenę. Okazało się, że aktualna cena jest na półce, czyli niższa. To mi się spodobało, dzięki temu kupiłem kilka sztuk taniej.
Na rekonesans garderobiany postanowiliśmy się wybrać na Marywilską.
Tam przeniosła się część kupców, głownie azjatów ze zlikwidowanego stadionu dziesięciolecia przemianowanego na Jarmark Europa .
Idąc na piechotę od przystanku 176 Os. Marywilska trzeba spory kawałek drogi nadrobić gdyż hale są otoczone polem i zakładami fabrycznymi.
Okolica nie ciekawa zwłaszcza po zmroku czego też doświadczyłam ale dziś po południu mimo zimna spacerek był miły nawet.
Gdy dotarliśmy do celu i trochę popatrzyliśmy co w trawie a właściwie w ofercie odzieżowej piszczy idąc po prostu przed siebie bo jak na tę chwilę innej metody na tego molocha nie opracowałam trafiamy do miejsca z wietnamską głównie gastronomią(hala C lokal chyba c212)
Zaczęły się wspominki z tego miejsca i tak od słowa do słowa pada moje zapytanie skoro towarzystwo daje wyraźne znaki ku temu że by z chęcią coś zjadło, czy się na małe co nie co decydujemy czy nie.
Dwa razy nie muszę się pytać, oczywiście a jakże że tak .
Ja osobiście takich miejsc nie za bardzo lubię, ale tu choć prosto jest czysto, pachnie kuchennie ale nie odorowo.
Z sufitu zwieszają się dwa regionalne papierowe lampiony.
Po prawdzie myślałam sobie że poprzestaniemy na sajgonkach które zabierzemy na drogę.
Skończyło się biesiadą w lokalu.
Standardowe dodatki fura ryżu i biała kapusta plus kurczak w cieście na słodko chyba w tym wszystkim najsmaczniejszy.
Porcja duża, szybko przygotowana. Podana do stolika. Cena niska 10zł za porcję.
Oczywiście a może nie zastawa papierowa , sztuce plastikowe i bardzo na kulkach zwłaszcza łamliwe.
Restaurator, Pan Azjata mówiący bardzo koślawą skrzekliwą polszczyzną miły, kontaktowy .
Sprawił że miejsce i mi będzie się jawiło jako takie mimo wszystko fajne, z swoistym klimatem.
Nie żebym się stała fanem takich przybytków i nie żebym się rozsmakowała.
Ale od czasu do czasu za głosem większości i takie coś można łyknąć.
Wybrałam się na szybkie zakupy mięsne, a moim celem okazał się sklep mięsny mający swoją siedzibę naprzeciwko mojego bloku. I powiem szczerze, że były to jedne z moich najgorszych zakupów. Wielokrotnie bywałam już w innych filiach tego sklepu, ale jeszcze nigdy nie spotkałam się z takim zachowaniem ekspedientki wobec klienta. Byłam jedyną klientką w sklepie, ale nawet to przeszkadzało i było niepożądanym faktem, przynajmniej takie miałam odczucie. Na wejściu pani sprzedawczyni "odburknęła" dzień dobry i spojrzała na mnie jakbym popełniła ogromne wykroczenie wchodząc do sklepu po zakupy. Drugą rzeczą, która trochę mnie przeraziła były ceny wędlin, o kilka złotych wyższe od tych oferowanych w sklepie, w którym zazwyczaj robię zakupy. Zwykła szynka, w dodatku niezbyt wysokiej jakości kosztowała 25 zł. Sam asortyment też nie zrobił na mnie zbyt wielkiego wrażenia, nie dość, że był bardzo skromny, to jeszcze większość produktów była po prostu wrzucona do lodówki, a nie ułożona. Nie chciało mi się tam kupować, ale nie miałam też ochoty iść do innego sklepu, tym bardziej, że znajdował on się kilometr od tego. Zdobyłam się więc na odwagę i poprosiłam o dwa rodzaje wędliny. Mina ekspedientki nie zachęcała do robienia zakupów, no ale... Dobrze, że chociaż nie było kolejki, a dodatkowo ekspedientka chciała się mnie jak najszybciej pozbyć, więc obsłużyła mnie bardzo szybko. Nie jestem złośliwa, więc grzecznie zapłaciłam, ale obiecałam sobie jedno: żebym nie wiem jak daleko miała do sklepu mięsnego, to do tego już nie wejdę nigdy!
Przejazdem byłam w innym regionie miasta i przy okazji postanowiłam zrobić zakupy w markecie. Biedronka jest sklepem, do którego zaglądam bardzo często, głównie ze względu na niskie ceny. Teraz też postanowiłam kupić parę produktów, które kupuję tam już regularnie od jakiegoś czasu. Moim celem były płatki czekoladowe, które kosztują tylko 2,39 zł i paluszki słone za 2,99 zł. Podane produkty mają według mnie niską cenę, a są dość dobre i nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń co do ich jakości. Zawsze jest dużo opakowań na półce sklepowej, podobnie jest z innymi towarami, zawsze dobrze zaopatrzone półki ze wszystkimi produktami. W wybranym przeze mnie sklepie panował porządek, wszystkie produkty były ładnie ułożone, głównie chyba z tego względu, że na sklepie było kilka osób z obsługi, które dbały o zachowanie porządku. Znalazłam potrzebne mi produkty i udałam się do kasy. Pani ekspedientka była bardzo miła przy kasie, sprawnie obsługiwała kolejkę, z uśmiechem na twarzy. Mimo popołudnia i dość dużej liczby klientów kasjerka nie sprawiała wrażenia osoby znudzonej, znużonej pracą. Tylko jeden aspekt bardzo mi się nie spodobał, pani kasjerka przeszukała przy kasie moją małą torebkę z rzeczami osobistymi ( która mogła sprawiać wrażenie torebki z zakupami lub wg niej "ukradzionych zakupów"). Rozumiem, że kasjerka stara się wykonywać sumiennie swoje obowiązki, ale to jest chyba lekka przesada. Poddałam się kontroli, zachowując przy tym pełną cierpliwość, zapłaciłam za zakupy i wyszłam szybko lekko wkurzona.
Byłam bardzo mocno zaskoczona profesjonalnym podejściem sprzedawcy w stosunku do mnie. Widać był zajęty ale zauważył mnie :) . Bardzo podobało mi się jego podejście do mnie. Przede wszystkim był bardzo uprzejmy i miły. Nie raz jeszcze odwiedzę sklep nawet ze względu na to aby porozmawiać z tym duużym panem :)
Pozdrawiam
Taka obsługa cieszy
Zazwyczaj piekę ciasta sama, ale goście zapowiedzieli się na jutro i jakoś nie miałam czasu żeby upiec coś specjalnego. Postanowiłam skorzystać z usług jednej z licznych cukierni, która ma siedzibę niedaleko mojego bloku. Zresztą moja koleżanka często zachwalała jej wypieki. I właśnie zdarzyła się doskonała okazja, żeby sprawdzić czy rzeczywiście taka dobra ta cukiernia... Już na samym wejściu spotkałam się z długą kolejką, ale na szczęście panie ekspedientki bardzo sprawnie prowadziły obsługę klientów. Ponadto były miłe, prowadziły obsługę z pełnym profesjonalizmem. Wszystkie ciasta były ładnie wyłożone w lodówce, każde miała przypiętą cenę za kg. Wszędzie było bardzo czysto, nie licząc oczywiście tych okruszków z ciasta, które leżały obok wyłożonych kawałków ciasta. Kupiłam dwa rodzaje ciasta, nawet w dość przystępnych cenach, bo zmieściłam się z rachunkiem w 15 zł i kupiłam całkiem spore kawałki. Jedno ciasto było na spodzie biszkoptowym, przełożone kremem truskawkowym, ale nie pamiętam jak się nazywało bo miało strasznie dziwną nazwę. Kosztowało 20 zł za kilogram, natomiast drugie ciasto było bardziej zwykłe, miało za to extra czekoladową polewę i kosztowało 18 zł za kg. Muszę przyznać, że oba kawałki ciasta były pycha! Smakowało jak domowe, było świeżutkie i pachnące!
Na poczcie masakryczne kolejki, do okienka czekałam okolo godziny. Na poczcie nie ma blankietów w miejscu do tego przeznaczonym (o blankiet do pocztexu trzeba prosić chodząc od okienka do okienka). Paniom z obsługi w ogóle się nie spieszy. Panie nie są kompetentne-chciałam wysłać paczkę pocztexen na koszt odbiorcy z umową- Pani ktora mnie obsługiwała powiedziała że coś takiego już nie istnieje a gdy jej wyjaśniłam że to jest na umowę zniknęła na 45min. zostawiając mnie sama przy okienku i poszła się dowiedzieć (biegała od jednego pracownika do drugiego, potem zniknęła gdzies na zaplaczu) po powrocie przesyłkę przyjęła mówiąc że nikt jej nie informował o takich rzeczach i tak naprawdę to ona nie wie czy może to przyjąć czy nie ale w rezultacie gdy pokzałam jej kwity że wysyłałam wielkorotnie na innych poczyach w taki sposob paczkę-zdecydowała się na przyjęcie jej. Poczta której nie polecam -poprostu horror. Wilekie kolejki, niekompetentny personel, brak blankieteów.
czesto jestem w rosmanie ponieważ kupuje tam zupki dla corci i pampersy oraz jest duży wybor balsamow do ciała, kosmetyki, spinki gumki itp. Plusem jest też magazyn z poradami, tylko brakuje mi jakis rabatów, akcji promocyjnych. Obsługa miła,pomocna . Zadowolona klientka , polecam. Bardzo czesto sa kolejki i ludzie nerwowi grrr:)
Opisałam dziś rano infolinie firmy Lux Med, ale postanowiłam zrobić to po raz kolejny gdyż korzystałam z ich "usług" dziś kilku krotnie. Jestem absolutnie zażenowana poziomem obsługi na Infolinii. Nie wiem czy wina leży w braku odpowiednich szkoleń czy w niechęci pracownic, ale telefonowałam dziś do Lux Medu i ani jedna rozmowa nie był przeprowadzona profesjonalnie. Pierwsze rozmowy były automatyczne i nie uprzejme, ale szczytem była trzecia rozmowa. Skierowano mnie do innej niż zwykle placówki przy ulicy Półwiejskiej 42 w Poznaniu. Kiedy wpisałam ten adres w google by dokładnie sprawdzić adres, pojawiła się w tym miejscu jedynie propozycja Galerii Handlowej Stary Browar. Tam też się udałam (przypominam, że z chorą małoletnią córką). Po przejściu kilku pięter i wielu pomieszczeń Starego Browaru, a także po rozmowach z pracownikami ochrony okazało się, że w tym budynku nie mieści się przychodnia o nazwie Lux Med. Kiedy więc opuściłam budynek (ponownie ubierając córkę i wyprowadzając ją na mróz) postanowiłam zadzwonić na infolinię. Jednak zostałam poinformowana jedynie, że podany mi wcześniej adres jest poprawny. Poprosiłam więc panią o sprawdzenie tego chociażby w internecie - ja nie miałam w danej chwili do niego dostępu. Zostałam jednak zlekceważona. Poprosiłam więc o udanie się do szefa, supervizora albo innej kompetentnej osoby, która powie mi gdzie lub w której części budynku mam szukać. Wtedy telemarketerka kazała mi chwile poczekać, po czym po chwili powiedziała mi, że nie wie....
Brak jakiejkolwiek inwencji i uprzejmości z jej strony. Pomogli mi za to obcy ludzie. Co się okazało wejście do przychodni jest z boku galerii handlowej od ulicy Krakowskiej ( a nie Półwiejskiej) na trzecim piętrze. Po całkiem udanej wizycie zostałam skierowana na RTG z córką, które można wykonać w drugiej placówce LuX med w Poznaniu więc po wyjściu zadzwoniłam ponownie na infolinię gdyż jest to jedyna droga rejestracji, by umówić córkę na badanie i dowiedzieć się w jakich godzinach można wykonać badanie. Jednak to co usłyszałam w słuchawce przeszło moje wszelkie oczekiwania. "nie mogę pani pomóc nie wiem jakie są godziny otwarcia bo system mi padł". Obiecałam sobie że już nigdy nie skorzystam z usług Lux Medu a przynajmniej bezsensownej warszawskiej infolinii - każde województwo powinno mieć swoje bazy i dzięki temu telemarketerzy zajmowali by się jedynie swoim rejonem - KOMPETENTNIE!
Duże kolejki w aptece, pomimo wielu (czynnych) stanowisk. Przyczyną tego mogą być niskie ceny (kupiłam lek na receptę za 1gr. -nie spotkałam się z tym wczesniej w żadej innej aptece jeśli chodzi akurat o ten lek). Obsługa sprawna, bardzo miła i bardzo kompetentna. Pani farmaceutka doradzała mi produkty w różnych przedzialach cenowych na tą samą dolegliwość, wyjaśniając dokladnie zalety i wady produktu. W aptece i przed apteką czysto.
Dzisiaj wybrałam sie z siostra na zakupy do focusa w Zielonej górze. Często chodzimy do reserved ponieważ są częste promocje lub wyprzedaże, odzież dobra jakościowo, miła obsługa zainteresowanie klientem,nie patrza na ciebie jak na potencjalnego złodzieja jak w innych sklepach. Kiedy bym nie była w tym sklepie zawsze jest dużo klietów którzy kupują. Niektóre rzeczy drogie jednak ja zawsze kupuje za rozsadna cene.
Po pierwsze dla wszystkich skierowanych w to miejsce siedziba mieści się w Starym Browarze - Z BOKU !!! pomiędzy ulicą Krakowską a Półwiejska - duże szklane drzwi - windą na 3 piętro. Piszę tą informację dlatego, że umówiłam się dziś rano z chorą małoletnią córką na wizytę i nikt nie potrafił mnie poinformować gdzie owa placówka się znajduje (po za wyrecytowaniem adresu, pod którym mieści się cała ogromna galeria handlowa Stary Browar). Pomijając problemy logistyczne i niekompetencje pań na infolinii Przychodnia jest fantastyczna. Urządzona w bardzo jasnym i nowoczesnym stylu. Sporo miejsc siedzących duże drzwi dla osób niepełnosprawnych, wiele udogodnień. Wszystkie Rejestratorki medyczne bardzo kompetentne i schludnie ubrane w uniformy firmy. Pani pediatra, która przyjęła moją córkę - Dr Małgorzata Winiecka - jest osobą bardzo profesjonalną i dokładną. Skrupulatnie osłuchała moją córkę, ale także zajrzała jej do nosa, gardła i uszu. Po za tym jest lekarką z doświadczeniem w szpitalu pediatrycznym,co potwierdziło jej fantastyczne podejście do małej córeczki. Dla potwierdzenia swojej diagnozy zleciła dodatkowe badanie i zaprosiła na kolejną wizytę.
Jedna wizyta u lekarza kosztuje 100zł, ale wiem, że Lux Med ma korzystne oferty pakietów medycznych. Polecam korzystanie z placówki omijając jednak infolinię warszawską - oto numer bezpośredni do placówki - 618596520
Odwiedziłam dziś aptekę Magiczną nie po raz pierwszy i za każdym razem jestem bardzo zadowolona z oferowanych przez aptekę usług. Nie korzystałam jeszcze z niej jednak od wprowadzenia w życie nowych przepisów i obawiałam się wzrostu cen za leki. Na szczęście jednak zapisany prze lekarkę antybiotyk nie jest wcale drogim lekiem a dodatkowo przesympatyczna aptekarka sama zaproponowała tańszy odpowiednik o tym samym składzie i działaniu. Ponad to wytłumaczyła mi jak należy dawkować lekarstwo oraz zaproponowała skuteczny dla dzieci probiotyk wspomagający. W parze z fantastyczną obsługą idzie także przestronny, jasny wystrój lokalu oraz całodobowa obsługa. Polecam wszystkim tą aptekę.
Jestem zapisana jako respondent w kilku internetowych panelach badawczych.
Między innymi do GfK Polonia Sp. z o.o.
Kilkanaście miesięcy od rejestracji współprace oceniam dostatecznie.
Najbardziej mnie irytuje przerywanie badania gdy już odpowiedziałam na kilkanaście pytań i to nie metryczki by przechodząc do kolejnego pytani wyświetlił mi się komunikat że jednak nie spełniam kryteriów profilu respondenta do badania i bardzo dziękuje mi się za moją gotowość do udziału w nim.
Na pocieszenie 10 punktów zostaje dopisanych do konta.
O badaniach jestem powiadamiana @ .
Dostępne ankiety są też widoczne po zalogowaniu się na indywidualnym konie na stronie www.askgfk.pl
W takiej wiadomości mam podane też czego badanie będzie dotyczyło ile czasu mi ono zajmie oraz ile będę miała przyznanych za nie punktów.
Aktywny link przekierowuje mnie na właściwą stronę ankiety.
Tu podoba mi się że mam pasek który wskazuje ile mi jeszcze zostało pytań w ujęciu procentowym.
Im bliżej końca tym pasek jest bardziej pomarańczowy.
Konto respondenta przedstawia dokładną historię za jakie badania jaką ilośc punktów dostałam, na co je wymieniłam.
I choć sklepik może asortymentowo nie bogaty to pozwala na znalezienie czegoś dla siebie jest drobne agd zmechanizowane, gadżety z logo klubu oraz bony do sklepu hipermarket.pl jak i doładowania telefonu .
A jak już nie mamy pomysłu co wybrać pozostaje nam wypłata gotówkowa 50 zł za 999 punktów.
Strona www zmieniła się diametralnie.
Pokazuje ona dysonans pomiędzy stroną z pomysłem i nowoczesną a to co już pisałam archaiczną i kanciastą a jako tako niestety oceniam jakoscobslugi.pl
Może warto podejrzeć jakie rozwiązania graficzne i techniczne zastosowały inne firmy.
Wpadłam dosłownie na kilka minut do tego sklepu z nadzieją, że trafię na jakieś fajne przeceny. Niestety nie wydarzyło się nic takiego. Zastałam jak zwykle zapchane wieszaki, na których nie można nawet przesunąć towaru żeby go obejrzeć, wszystkie wieszaki stłoczone blisko siebie, nie ma nawet miejsca żeby spokojnie przejść. Jedyny plus jest taki, że zawsze jest w nim czysto, półki są wolne od kurzu, a podłoga nie nosi śladów kurzu czy błota. Sklep ma całkiem sporą powierzchnię, ale jest bardzo nieekonomicznie zagospodarowany. Za dużo jest w nim asortymentu powtarzającego się, umieszczonego dla niepoznaki w różnych częściach sklepu. Na przykład w trzech różnych miejscach sklepu znalazłam takie same bluzki z krótkim rękawem. Zdecydowanie za mało przecen, prawdziwych przecen. W cały sklepie znalazłam tylko jedną półkę, gdzie leżały sweterki w obniżonej cenie. Aktualna cena wynosiła 29,90 zł, zaś poprzednia 49,90 zł. Nie zdecydowałam się nawet przymierzyć żadnego z nich, gdyż już na pierwszy rzut oka nie były w moim guście. Co do obsługi to też nie mogę za wiele powiedzieć. Zauważyłam jedną ekspedientkę przy kasie, która wyraźnie była znudzona swoją pracą. Klientów było mało w sklepie, więc nie było sensu zajmować się nimi... Przynajmniej taką myśl ekspedientka miała wypisaną na twarzy, według mnie. Zniechęciło mnie to wszystko i szybko opuściłam sklep.
Ostatnio znajomy opowiedział mi o nowym sklepie jaki otworzyli w naszej ulubionej galerii. Mówił, że bardzo fajne rzeczy i extra przeceny. Postanowiłam sama osobiście sprawdzić ten fakt i w wolnej chwili odwiedziłam nowy sklep. Rzeczywiście byłam bardzo pozytywnie zaskoczona. Sklep ma w swoim asortymencie głównie obuwie damskie i męskie, a także dodatki takie jak torby, torebki, sztuczną biżuterię, paski. Szczególnie zachwycił mnie wystrój sklepu i ułożenie towarów. Sklep jest wyraźnie podzielony na dział męski i damski, każdy produkt jest równiusieńko ustawiony na półce. Szczególna dbałość przywiązywana jest do obuwia, każdy but, zarówno męski, jak i damski ma swoją osobistą podstawkę na półce, nie spotkałam się z taką sytuacją, że jakiś towar był zgnieciony czy przewrócony. Wyjątkiem były kozaki damskie z bardzo długimi cholewkami, których zwyczajnie nie można było postawić, więc były ułożone na boku. Ogólnie w cały sklepie panuje porządek i ład, wszystkie półki i podstawki pod buty aż lśnią czystością, a na podłodze nie zauważyłam śladu jakiegokolwiek brudu. Pomieszczenie sklepu jest urządzone bardzo gustowne, na ścianach wisi pełno plakatów z ciekawymi, jednocześnie rozśmieszającymi tekstami, które mają zachęcić klienta do zakupów. Przyznam szczerze, że po raz pierwszy spotkałam się z takim rodzajem reklamy wykorzystywanym przez sklep. Zdziwiłam się też bardzo, gdy zaczęłam oglądać poszczególne buty, a nie znalazłam nigdzie obok cen. Po dokładniejszych oględzinach zauważyłam, że wszystkie ceny przyklejone są na podeszwie buta, co więcej było tam przyklejonych kilka cen. Sprawdzałam akurat fajne kozaki męskie, z myślą o moim mężu, a na spodzie przyklejone były trzy różne ceny. Pierwsza 216 zł była przekreślona, podobnie jak druga 129 zł. Aktualna była trzecia cena , czyli 69 zł. Oznaczało to, że buty były przecenione o całkiem sporą sumkę. Dodatkowo były bardzo eleganckie, skórzane, a co najważniejsze były bardzo ciepłe, bo w środku były wyłożone przyjemnym kożuszkiem. Podobnie rzecz miała się z innymi butami jeśli chodzi o cenę, wszystkie były poprzeceniane o prawie 200 zł... Czyż to nie wspaniała okazja? Chciałam kupić je od razu, ale nie znam dokładnego rozmiaru buta mojego mężczyzny, więc postanowiłam zapytać kogoś z obsługi do kiedy ta promocja będzie obowiązywać. Niestety tutaj spotkało mnie rozczarowanie, na cały sklepie nie było żadnej ekspedientki. Przeszłam w stronę kasy, która była usytuowana w samym rogu pomieszczenia, bardzo oddalonym od wejścia do sklepu. Tam też nikogo nie zauważyłam, więc postanowiłam, że nie będę czekać i skierowałam się do wyjścia. Przed samym wyjściem jeszcze obejrzałam się za siebie i dopiero wtedy zauważyłam jedną ekspedientkę właśnie wychodzącą z zaplecza. Nie chciało mi się już wracać, a poza tym pani ekspedientka bardzo mnie zniechęciła do zakupów w ogóle nie zwracając uwagi nie tylko na mnie, ale też na innych klientów. Zero profesjonalizmu, jakiegokolwiek pozytywnego podejścia do klienta czy prób nawiązania kontaktu z klientem jest dla mnie zachowaniem skłaniającym wyłącznie do wyjścia ze sklepu, a na pewno nie do zrobienia zakupów w tym sklepie.
Wybrałam się na zakupy do marketu, aby uzupełnić trochę zapasy żywnościowe. Miałam zamiar kupić tylko kilka produktów żywnościowych, ale promocje w tym markecie są ustawione w takim miejscu, że nie sposób przejść obok nich obojętnie. Aktualne promocje miały bardzo szeroki zasięg, zarówno asortymentowy, jak i powierzchniowy. Ogromne stoły wystawowe zajmowały dobre kolka metrów kwadratowych marketu, były nawet luźno porozstawiane, ale i tak tworzył się między nimi tłok. Ludzi było całkiem sporo, jak to podczas promocji i już było widać pierwsze efekty tegoż faktu. Wszystkie towary ułożone na stołach były już poplątane, porozrzucane, bez zupełnego ładu i połączenia spójnego. Większość promocji obejmowała ubrania, głównie były to spodnie i bluzki. Można było kopic jeansy w bardzo obniżonych cenach, damskie już za 20 zł, natomiast męskie za niecałe 30 zł. Do wyboru było naprawdę dużo fasonów i rozmiarów, w różnych kolorach, ale najczęściej ciemnych. Promocja obejmowała też fajne bluzeczki, ale raczej na lato niż na zimę. Bawełniane T-shirty damskie z krótkim rękawkiem można było kupić za jedyne 10 zł i też były w różnych kolorach i rozmiarach. Nie miałam jednak zamiaru brać udziału w tych promocjach, a raczej przeszłam na dział spożywczy. Tam też znalazłam odpowiednie dla siebie promocje, np. sok 2 litrowy Garden za 2,99 zł, a zazwyczaj kosztuje on prawie 4 zł, a nieraz nawet więcej niż 4 zł. Miałam zamiar kupić też filet z kurczaka, ale zrezygnowałam z zakupu dwóch powodów. Po pierwsze czekałam kilka minut obok stoiska z mięsem, ale nie pojawił się nikt z obsługi kto podałby mi mięso, a po drugie mięso wyglądało naprawdę nieciekawie. Nie dość, że nie było ułożone w lodówce tylko tak po prostu na stole i w nagrzanym sklepie, to w dodatku wyglądało jakby leżało tam już kilka dni. Było bardzo nieświeże, marnej jakości i raczej nie nadawało się do jedzenia. Zniechęcona zrobiłam resztę potrzebnych mi zakupów i powędrowałam do kasy. A tam oczywiście musiałam odstać swoje, mimo tego, że przy kasie stała tylko jedna osoba. Klientka wdała się w rozmowę z kasjerką i wcale nie zwracała uwagi na to, że ja czekam... Oczywiście było otwartych kilka kas obok, ale nie chciało mi się znowu wkładać zakupów do koszyka i wyjmować ich ponownie na inną taśmę kasową. Poza tym byłam pewna, że ta jedna osoba przede mną przy kasie nie zajmie dużo czasu, no ale niestety się pomyliłam. Kasjerki wina była tylko taka, że dała wciągnąć się w tę rozmowę. Poza tym bardzo szybko obsługiwała klientów, była miła i profesjonalnie wykonywała swoje obowiązki. Dbała też o czystość na swoim stanowisku pracy, zarówno taśma jak i miejsce przy kasie wyglądało na zadbane. Zwróciłam na to uwagę, bo czasem można zobaczyć takie rzeczy przy stanowisku kasowym, że aż głowa boli...
Pojawiłam się w tym sklepie w celu zakupu zabawki dla rocznej dziewczynki. Poza dwiema paniami było tam jeszcze dwie uczennice. Gdy wchodziłam do sklepu wszystkie panie były zajęte różnymi czynnościami (w tym po prostu staniem). Zwróciłam się do jednej z pań z informacją czego szukam, swoje oczekiwania określiłam dokładnie, łącznie z przedziałem cenowym, jaki mnie interesował. Pani, która zajęła się obsłużeniem mnie nie bardzo potrafiła mi pomóc, wskazała mi dwie zabawki, które mi się nie spodobały i trochę ze zniechęceniem wskazała mi półkę z propozycją żebym sama coś wybrała. Z uwagi na to, że potrzebowałam wyjść ze sklepu z prezentem a godzina zamknięcia nieubłagalnie się zbliżała, sama dokonałam wyboru.
Nie była to moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Niestety nie zdarzyło mi się jeszcze wyjść z tego sklepu z poczuciem zadowolenia, z obsługi chociażby. Niestety z uwagi na asortyment i niewielki wybór w Szamotułach jestem zmuszona od czasu do czasu tam wracać.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.