Dzisiejsza wizyta w Biedronce była dla mnie drogą przez mękę. Sklep jest duży, ale niestety nie dość duży jak na liczbę odwiedzających go klientów. Mankamentem są wąskie korytarze między regałami i paletami, na których rozstawiony jest towar. Ruch w sklepie przypominał korki w mieście w godzinach szczytu, wobec czego utrudnieniem w zakupach była głównie brak swobody ruchu. Znalazłem to czego potrzebuję oprócz jednego, czyli oleju do smażenia. Trudno jest mi powiedzieć, czy moje przewidywania są właściwe, ale olej został celowo postawiony w trudno dostępnym miejscu, albo wprost schowany, ponieważ w dniu dzisiejszym była promowana oliwa z oliwek za jedyne 11zł. Co ciekawe ustawiono ją w bardzo widocznym miejscu, więc, gdyby chcieli, to z olejem mogliby zrobić to samo. Co ciekawe w miejscu, gdzie są rzucane inne promocyjne towary z różnych kategorii, znalazłem oliwę z oliwek z innej firmy. Cena ok. 8zł. Zwykłego oleju brak! Kolejna makabra rozegrała się przy kasach, tzn. kolejki. Jak zwykle długo trzeba było czekać, a godzina przecież nie wskazywała na możliwość zwiększonego ruchu w sklepie. Stałem w kolejce ok. 10 minut, więc irytacja była spora, a część kas nie pracowała. Zapewne dlatego, że pracownice musiały dostarczać towar zamiast obsługiwać klientów.
Na zakończenie muszę dodać, że moja wizyta w Biedronce wypadła średnio. Nie chodzi tu już nawet brak zakupu oleju ale o irytujący tłok w sklepie, co zniechęca mnie do robienia tam zakupów.
Zakupilem przejsciowke Jack 2,5mm za okolo 14,5, niestety okazalo sie ze nie dziala tak jak powinna byc moze ze byla stereo a ja potrzebowalem mono, w kazdym badz razie chcialem ja zwrocic aby odzyskac pieniadze i kupic prawidlowa przejsciowke, niestety sie nie udalo, okazuje sie ze w Media Market nie mozna oddawac zakupionego towaru nawet jezeli jest nowy, ma sie paragon, nie rozumiem tego zupelnie przeciez takie urzadenie mozna przepakowac i sprzedac ponownie a tak klient jest niezaodowolony a sklep traci na tym dosc sporo bo ja na przyklad tam juz nic nie kupie.
Generalnie obsługa jest w porządku-nie mam zastrzeżeń. W lokalu panuje miła atmosfera, na realizację zamówienia nie czekałam długo gdyż nie było tłoku (przede mną w kolejce zaledwie dwie osoby). Jak dla mnie to dużym minusem jest mało miejsca i usytuowanie lokalu-znajduje się on w centrum galerii Piastów.
Pizzeria jest nowa, powstała w miejscu po pizzerii sieci Gruby Benek. W lokalu jest bardzo czysto i przyjemnie. Obsługa bardzo miła. Odnosi się wrażenie, że jest to rodzinny interes. Pizza robiona na oczach klienta. Inna osoba robi pizze, inna zajmuje się obsługą kasy. Pizza bardzo smacza. O niebo lepsza od tej ktorą można było zamowić we wspomnianym wyżej Grubym Benku. W pizzeri byłam razem z mężem i synem. Zamówiliśmy pizze XXL. Jednyny minusem jest to, że do tak dużej pizzy była podana zbyt mała ilość sosów.
Do Pepco idę zwykle po ubrania dla moich dzieci. Mają świetny wybór, dobre jakościowo ciuszki i przede wszystkim niskie ceny. Do tego ubranka są modne, kolorowe i wygodne - dzieciaki je uwielbiają. Ostatnio zmieniałam też wystrój sypialni i to właśnie w Pepco znalazłam przecudne dodatki - zasłonki, narzutę, świeczniki pod kolor i mnóstwo innych drobiazgów i bibelotów. Mają też artykuły papiernicze i zabawki, więc to również świetne miejsce na poszukiwanie drobnego prezentu w ostatniej chwili dla małych i dużych ;) Zawsze chętnie tam wracam, bo zawsze znajdę coś nowego :)
Odkąd przeniesiono jedną z filii "Biedronki" (z ulicy Brackiej do Galerii Gwiezdnej) zakupy w tym supermarkecie to sama przyjemność. Po pierwsze-nowy lokal jest o wiele większy i co za tym idzie-wygodniejszy. Wszystkie produkty łatwo znaleźć na półkach-wyraźnie poopisywane działy gdzie co się znajduje. Jedynym minusem jest brak koszyków.Wielkim plusem jest brak kolejek do kas(zawsze otwarte są dwie lub więcej) i nie ma tłoku.
To jest ewenement na skalę światową! Jeśli ktos uważa, że panie na poczcie pracują wolno generując kolejki, to koniecznie musi zajrzeć do Społem! Na stoisku z mięsem, rybami czy serami obsługa idzie zwykle tak wolno, że kolejka jest zkręcana. A jak się komuś uda trafić na moment, gdy nie ma kolejki, a panienka przekłada coś w tę i w tamtą, to i tak zostanie zignorowany i nikt go nie obsłuży, dopóki nie odczeka przepisowych kilku lub kilkunastu minut. Panie są tez przeważnie obrażone na cały świat i nieszczęśliwe, że muszą pracować, a winny jest oczywiście klient ;) Nie znam drugiej takiej "sieci", gdzie obsługa byłaby tak nieudolna i opryskliwa (choć prywatnie te dziewczyny są całkiem sympatyczne!) Może Społem ma jakiś specjalny system szkolenia pracowników - superskuteczny notabene ;) Ceny też wysokie. Generalnie nie polecam.
Świetne miejsce dla dzieci i dorosłych. Maluszki mają dużą przestrzeń do zabawy. Pomieszczenie jest wyjątkowo wysokie (co najmniej ze 4m!) i ma wielkie okna, dzięki czemu jest czym oddychać, nie ma kurzu, duchoty i jest jasno i przyjemnie. Przestrzeń jest ciekawie zaaranżowana - kolorowo i wesoło. Różnego rodzaju atrakcje - dla każdego coś miłego - małpi gaj, zjeżdżalnie, basen z kulkami, pufy, autka, motory, piłki, klocki, domek dla lalek i oczywiście lalki, kuchnia, świetne, wygodne kolorowe pufy i wesołe bajki dla dzieci na DVD. Obsługa miła i dyskretna. Dla dorosłych oczywiście przepyszna kawa i internet WiFi za darmo :) Ceny też całkiem przyzwoite oraz gratisy dla stałych klientów (program lojalnościowy).
Zdecydowanym plusem Kauflandu jest duży darmowy parking :) Mają tez spory wybór produktów w dobrych cenach, choć już garmażerka nie jest tak tania jak kiedyś. Zdecydowany minus według mnie za warzywa i owoce. Ceny może i nie najwyższe, ale jakość pozostawia zwykle wiele do życzenia. Już w sklepie nie wyglądaja one najlepiej, a nawet jeśli uda się wybrać takie ładniejsze, to i tak psują się zaraz po przyniesieniu ich do domu. Personel średnio - panie na kasach zawsze przesympatyczne, te na garmażerce natomiast - bez kija nie podchodź.
Lubię zaglądać do Tesco i polecam je wszystkim, którzy tak jak ja lubią robić wszystkie zakupy w jednym miejscu :) Dla mnie hitem w Tesco jest dział tekstylny! Mają genialne wprost ciuszki dla maluszków i starszych dzieci. Dla dorosłych też można znaleźć mnóstwo fajnych rzeczy. Marki Cherokee i F&F są świetne gatunkowo i przystepne cenowo. Dobry krój, ładna kolorystyka, duży wybór fasonów i rozmiarów. A na deser - zakupy spożywcze i kosmetyki też na miejscu :)
Robię zakupy w Biedronce (a właściwie w Biedronkach, bo w wielu bywam) już dobrych kilka lat. Obecnie to mój ulubiony sklep spożywczy. Kiedyś kupowałam w Kauflandzie i Tesco, czasami bywam w Społem. Jeżeli chodzi o produkty spożywcze, to Biedronka bije wszystkich na głowę. Jest zdecydowanie najlepsza. I widać, że nie spoczywają na lurach, ponieważ cały czas się rozwijają, powiększają asortyment, zmieniają wystrój. Obsługa jest bardzo sympatyczna, przejrzyste ułożenie produktów na półkach, duży (i coraz to większy) wybór produktów naprawdę dobrej jakości. A najlepsze są owoce i warzywa. zawsze świeże i bardzo smaczne. Krajowe i zagraniczne. Ponadto ciekawe artykuły "sezonowe" - zabawki, artykuły szkolne, akcesoria i dodatki do domu, nawet narzędzia! Zakupy w Biedronce to dla mnie czysta przyjemność, a paragon jest zawsze miłym zaskoczeniem, bo ceny też są w Biedronce najlepsze , tj. najniższe! :)
W porównaniu z innymi sklepami, z którymi miałam ostatnio do czynienia jestem mile zaskoczona. Wprawdzie na towar (odkurzacz samsung) musiałam poczekać ponad tydzień, ale sklep jak najbardziej spełnił moje oczekiiwania. Dobra cena. Kontakt też nienajgorszy, choć dodzwonienie się na infolinię graniczy z cudem, ale na maile odpisują dość szybko. Poza tym obsługa też O.K. Zamówiłam towar dostalam maila potwierdzającego, ale po czterech dniach napisali, że niestety nie dostali towaru i trzeba będzie poczekać do połowy lutego i czy jest to dla mnie do zaakceptowania. W związku z tym, że żaden inny sklep z którym się kontaktowałam nie zamierzał się nawet postarać o sprowadzenie towaru zgodziłam się czekać. a tu po kolejnych dwóch dniach dostaję sms, że towar gotowy do odbioru :) i jeszcze na zapytanie czy mogę odebrać towar w przyszłym tygodniu, oddzwonili i powiedzieli, że nawet specjalnie zaznaczą żeby nikt go nie odesłał. To się nazywa profesjonalne podejście.
Ot zwykły wolnostojący kiosk z prasą nie oznaczony jakimś szyldem.
Jego prostokątna bryła jest spora. Ściany są przeszklone na nich wyeksponowano oferowany tu asortyment. Takie swoiste 1001 drobiazgów dość niewątpliwie podrzędnej jakości i nikłej trwałości gwarantowanej przez Chińskich producentów.
Mimo to jest kolorowo i przyciąga wzrok. Jak tylko się wypakowałam z autobusu wypatrzyłam bransoletki , obecnie bardzo pożądane przez córe. Podeszłam wiec do okienka zapytałam o cenę która była do zaakceptowania suma summarum kupiłam dwie bo nie mogłam się zdecydować który wzór wybrać. A i zapalniczkę w przyzwoitej cenie i ładną za 1,80 też kupiłam.
I choć zimno i nie lubię takich okienkowych zewnętrznych sprzedaży od czasu do czasu mogę swoją niechęć przełamać. Sprzedawca, kobieta w średnim wieku miła, cierpliwa i uprzejma.
Sklepik – kiosk też zadbany, wystawy staranne i uporządkowane .
Na spontaniczne tu gdzież zakupy po drodze, małe co nieco , bilety prasa papierosy czemu nie?
Fashion House to sklep nie dla mnie. Dużo bałaganu, nie estetyczny wygląd nie których sprzedawców. Proponowane rzeczy do sprzedaży czasem są brudne, poplamione, trzeba długo szukać żeby znaleźć coś fajnego i godnego uwagi. Plusem to są na prawdę niskie ceny oraz restauracje, w których można smacznie zjeść.
Castorama to sklep w którym można znaleźć wszystko do urządzenie i wybudowania domu, bądź remontu. Obsługa jest kompetentna, miła zawsze chętnie służą pomocą. Jedyną wadą dla mnie to wystrój, czasem trudno mi znaleźć tego czego szukam ale tak jak już wspominałam obsługa chętnie zawsze pomoże. W sklepie działają też sprawne kasy, szybko i solidnie. Polecam
Silesia City Center jest jednym chyba z największych centrum handlowych na śląsku, a raczej na pewno znajdują się tam liczne sklepy z ubraniami, biżuterią, obuwiem, bielizną oraz dużo restauracji, kino, sklep Saturn, sklep tesco oraz Siłownia Pure. W jednym miejscu możemy znaleźć dokładnie wszystko czego potrzebujemy. Polecam
Sklep Ikea to jeden z moich ulubionych centrów handlowych. Wszystko jest ładnie prezentowane, jest wszystkiego pełno, do wyboru do koloru.Uwielbiam spacerować pomiędzy sypialniami, które są pięknie urządzone. Ceny są zależne od jakości tego czego chcemy kupić, ale można spokojnie trawić na super okazje. Polecam również Restauracje w budynku Ikei, wyśmienite potrawy w bardzo niskiej cenie. Polecam
Wpadłam do marketu tylko na moment, aby kupić bułki i ser. Jak tylko przedostałam się przez wąskie przejście koło przypraw, dotarłam do działu z mięsem i serami. Niestety w ogóle nie widziałam co jest za szybami, ba, nawet Pani ekspedientki prawie nie widziałam. Na środku przejścia stały ogromne palety z towarem. Mało, że nie dało się przejść to jeszcze nie mogłam wybrać nic z działu serów, bo nie widziałam jakie sery tam leżą. Zrezygnowałam wiec z zakupu sera, wzięłam bułki i poszłam do kasy. Panie w sklepie miłe, rozkładały towary na półki, ubrane odpowiednio. Jednak bałagan w sklepie straszny, że już nie wspomne o tych paletach, które zasłaniały całe stoisko z serkami i mięsem. Poza tym ok. Przy kasie bardzo sprawna obsługa, nie było klientów za bardzo więc szybko zostałam obsłużona. Pani była miła, polecała produkt dnia. Ceny też nie są tam wysokie i do tego bardzo duży wybór asortymentu. Miałam jeszcze problem z zaparkowaniem, ponieważ miejsc jest bardzo mało.
Miejsce znalezione przypadkiem, podczas weekendowego wypadu nad morze, ukryte z podziemiach kamienicy, niepozorne, ale zaskakujące. W środku jedno małe pomieszczenie dla gości, jedynie 4 stoliki. Mieszane uczucia zniwelowała przesympatyczna kelnerka, która ciepło nas powitała i zaproponowała miejsce.
Ilość potraw w menu moim zdaniem idealna, w przeważającej większości makarony, kilka przystawek, jakaś zupa, nie za dużo, nie za mało. "Zwykłe" spaghetti aglio e oglio przepyszne, gnocchi z truflami i serem przepyszne, tagliatele z truflami, przepyszne, tiramisu - rozpływające się w ustach. Porcje słuszne, cena adekwatna do jakości, obsługa nienachalna, ale w pobliżu, przemiła. Bardzo miłym akcentem po kolacji było poczęstowanie przez panią tradycyjną rodzinną cytrynówką.
Wróciliśmy kolejnego dnia...równie pysznie i miło.
Wiele można mieć zastrzeżeń do komunikacji miejskiej w zimie. Na pewno nie dotyczy to autobusów w Kołobrzegu. I wczoraj i dziś, mimo mrozu trzy autobusy miejskie, którymi podróżowałem przyjechały na przystanek punktualnie. W środku ciepło, a szyby nie pozamarżane. Miłym zaskoczeniem była świetlna informacja o dojeżdzaniu do poszczególnych przystanków, co ważne dla turystów i kuracjuszy, którzy nie znają miasta. Na dodatek trafiła się podczas jazdy kontrola biletów. Kontrolerzy uprzejmi, dobrze oznakowani. Jedynym mankamentem są kołobrzeskie przystanki autobusowe. Na wielu z nich brakuje ławek i koszy na śmieci oraz wiat przystankowych! Natomiast tabliczki odjazowe są czytelne i przejrzyste.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.