Opinie użytkownika (83542)

Ze względu na...
Ze względu na siarczysty mróz wybrałem się do sklepu Jubilat przy ulicy Rydla w Krakowie, gdyż nie chciałem zamarznąć w drodze do Biedronki. Nie chciałem tego robić, bo wiedziałem, że jest tam bardzo drogo. Rzeczywiście i jest to mój pierwszy zarzut. Rozumiem, że ceny mogą się różnić o parę groszy w różnych sklepach, ale żeby wszystko było droższe nieraz o złotówkę na produkcie wartym 5, 6, czy 7 złotych? Ceny naprawdę szokujące, a sklep pretenduje do miana sklepu osiedlowego. Funckjonuje chyba tylko dlatego, że emeryci zamieszkujący osiedle mają do niego blisko. Ponadto standard obsługi jest na bardzo niskim poziomie, a do wyglądu personelu nie przykłada się żadnego znaczenia. Wystawiam ocenę minimalnie na plus, bo są chlubne przykłady, ale jedna uprzejma kasjerka na tak duży sklep, to zdecydowanie za mało. W kolejce stałem ponad 10 minut, bo obsługiwała tylko jedna pani, choć kilka innych przechadzało się po sklepie. Sklep wygląda obskurnie, produkty są brzydkie, wyglądają nieświeżo, a wędliny, czy produktów cukierniczych, które widziałem za ladą, nie odważyłbym się kupić. Podsumowując oceniam sklep bardzo negatywnie, a wizytę w nim doradzam jedynie w wypadku mrozu lub sytuacji zupełnie kryzysowej.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Jubilat

Placówka

Kraków, Rydla 7

Nie zgadzam się (1)
Tym razem na...
Tym razem na tankowanie swojego bolidu zatrzymałem się na stacji Shell w Krakowie przy ul. Marii Konopnickiej. Chciałbym w tym miejscu docenić obsługę stacji, gdyż sekundę po moich podjechaniu pod dystrybutor wyszedł jeden z panów ze stacji, zapytał które paliwo sobie życzę i jak dużo ma mi go zatankować. Był bardzo miły i uprzejmy. Podobna sytuacja miała miejsce na stacji, gdy regulowałem rachunek. Płaciłem bonami, pan sam wiedział, że jest taka możliwość, wszystko przebiegło płynnie, a w czasie sprzedaży zostały mi zaproponowane dwa produkty dodatkowe (płyn do spryskiwaczy i napój). Nie skorzystałem, ale doceniam prosprzedażową postawę obsługującego mnie pana. Stacja zaopatrzona we wszystkie potrzebne rzeczy, w środku było ciepło, czysto, a produkty były bardzo ładnie poukładane. Mały minusik za cenę paliwa, gdyż jednak na innych stacjach było w tym dniu parę groszy taniej. Gdyby nie bony, które chciałem wykorzystać, to pewnie bym się tam nie zatrzymał. Ale skoro już to zrobiłem, to dodaję recenzję, a z wizyty jestem zadowolony. Polecam ze względu na jakość obsługi.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Shell

Placówka

Kraków, Konopnickiej 78

Nie zgadzam się (1)
Zamieszanie w służbie...
Zamieszanie w służbie zdrowia sprawiło, że kolejki w aptekach wydłużyły się kilkakrotnie. Ja również postanowiłam zrealizować recepty, aby po nowym roku uniknąć przykrych niespodzianek. Mój czas oczekiwania w kolejce wynosił ponad 20 minut. Mimo to cierpliwie doczekałam się swojej kolejki. Farmaceutka mimo ciężkiego dnia była uprzejma i życzliwa. Poinformowała mnie, że karta rabatowa będzie aktywna tylko do końca roku 2011, natomiast do końca marca 2012 mam czas do wymiany punktów na nagrody. Gdy zapytałam ile punktów uzbierałam na tą chwilę, farmaceutka odpowiedziała mi że w tej chwili mają awarię systemu i nie może mi udzielić takiej informacji. tak więc musiałam wybrać się do apteki ponownie, aby zbierane przez lata punkty nie przepadły bezpowrotnie.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Nasze Apteki

Placówka

Biała Podlaska, Sidorska 2k

Nie zgadzam się (4)
Niestety w pobliskiej...
Niestety w pobliskiej Biedronce nie było działu z alkoholem, więc musiałam wybrać się do Carrefoura. Zazwyczaj unikam robienia zakupów w tym sklepie ze względu na czas oczekiwania w kolejkach. Dodatkowo ten sklep nie należy do najtańszych a promocje często są jedynie złudzeniem. Od razu skierowałam się do działu monopolowego. Od jakiegoś czasu jest on samoobsługowy co moim zdaniem jest zdecydowanie lepszym pomysłem niż płacenie w tym dziale i pilnowanie paragonu aby okazać go przy kasie. Gdy dokonałam wyboru udałam się w kierunku kas. O dziwo kolejki były niewielkie a czynne były trzy stanowiska kasowe. Obsługująca mnie kasjerka moim zdaniem miała zbyt krzykliwy makijaż. Jej makijaż pasował bardziej na koncert niż do pracy. Kasjerka obsłużyła mnie mechanicznie. Wyglądała tak jakby za chwilę kończyła zmianę i miała wszystko i wszystkich w nosie.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Carrefour

Placówka

Biała Podlaska, Jana III Sobieskiego 9

Nie zgadzam się (0)
Wieczorem wybrałam się...
Wieczorem wybrałam się na większe zakupy do Biedronki. Wcześniej przygotowałam długą listę zakupów, aby nic mi nie umknęło. Niestety nie wszystkie pozycje z listy został zakupione. Mimo późnej godziny i śniegu na dworze w sklepie było czysto. Na podłodze nie zauważyłam śladów plam. Chciałam kupić proszek do prania. Nad Vizirem nie dostrzegłam etykietki z ceną. Podeszłam z proszkiem do czytnika i okazało się, że produkt nie został znaleziony. Zagaiłam więc przechodzącą obok pracownicę. Kobieta podeszła ze mną do półki z proszkiem i powiedziała, że etykieta musiała spaść podczas robienia nawiewu. Pracownica poprosiła, abym chwilę poczekała i zniknęła na magazynie. Pojawiła się po upływie około 3 minut i przekazała mi cenę proszku. Zawiesiła również etykietę z jego ceną. Kolejka do kasy była niewielka.Przede mną stały dwie osoby. Obsługujący mnie kasjer był uprzejmy i sympatyczny.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Biedronka

Placówka

Garwolin, Janusza Korczaka 7

Nie zgadzam się (1)
Postanowiłam wybrać się...
Postanowiłam wybrać się do Subwaya, który całkiem niedawno powstał w tzw. Dukacie. Lokal jest czysty i zadbany, ale niestety mały. Kiedy ja byłam w tej restauracji, było dość dużo osób, a miejsc siedzących niestety zbyt mało. A nie każdy bierze kanapkę na wynos. W kolejce czekałam dość długo, no i na realizację zamówienia niestety też. To prawda, miło jest patrzeć, jak pani z obsługi przygotowuje posiłek na twoich oczach, ale trwa to zbyt długo. Zamówiłam dwie duże kanapki i dwie herbaty i zapłaciłam zdecydowanie za dużo. Nie powiem - jedzenie było rewelacyjne, ale ceny moim zdaniem są przesadzone. Pani, która przygotowywała jedzenie i pani, która obsługiwała kasę były bardzo miłe. Bez problemu zapłaciłam kartą. Podsumowując: jedzenie pyszne, ceny za wysokie.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Subway

Placówka

Olsztyn, Aleja Marszałka Józefa Piłsudskiego 10/14

Nie zgadzam się (1)
Dzisiejsza wizyta w...
Dzisiejsza wizyta w biedronce przebiegła bez żadnych zastrzeżeń. Na zewnątrz siarczysty mróz, a w sklepie cieplutko. Na podłodze było czysto, mimo że był spory tłok. Towary były wszędzie porozkładane, nie dopatrzyłem się jakichkolwiek braków na półkach. Ceny trochę podskoczyły w górę, ale i tak jest tu najtaniej. Oferta jest ciągle urozmaicana, ostatnio zauważyłem fajne włoskie makarony. Obsługa jest miła i kompetentna. Gdy pojawiła się duża kolejka, natychmiast pojawiła się kolejna kasjerka.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Biedronka

Placówka

Puck, Nowa 3

Nie zgadzam się (0)
Tego wieczora byłam...
Tego wieczora byłam już bardzo zmęczona-po przejechaniu 500km samochodem w tym dniu, postanowiłam zrobić sobie mała przerwę-postój na stacji paliw BP. Wjechałam na teren stacji i zaparkowałam auto na parkingu, który był uporządkowany (brak śmieci na posadzce, opróżnione kosze przy dystrybutorach). Udałam się do budynku w celu zakupienia zimnego napoju. Wenątrz panował względny porządek (niewielkie zabrudzenia na podłodze, około 90% wypełnienia półek, dostepna informacja cenowa). Niestety nie wszystkie lampy były włączone lub sprawne, co powodowało półmrok w części sklepu. Wzięłam z półki 7Up 0,5l oraz Desperados 0,5l i podeszłam do kasy w celu dokonania zapłaty. Pracownik za pulpitem nie przywitał mnie. Nabił artykuły w systemie kasowym i spoglądał na monitor dotykowy kasy (nie wykazywał zbytniego zainteresowania, nie utzrymywał kontaktu wzrokowego). Podałam kartę jako środek płatności. Pani przejechała kartą przez terminal i użyła mojej karty do potwierdzenia czegoś na monitorze dotykowym. To był bardzo nieprzyjemny widok. Pracownik oddał mi kartę i paragon. Niestety nie usłyszałmam również pożegnania. Dodam, iż Kasjer nie posiadał identyfikatora oraz stroju służbowego (był ubrany w niebieską bluzę z kapturem).

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

BP

Placówka

Biesiekierz, Stare Bielice 27

Nie zgadzam się (0)
Wybrałam się dzisiaj...
Wybrałam się dzisiaj po pieczywo do saloniku piekarniczego Halina, mieszczącego się przy ulicy Niepodległości19 w Świdniku. Sklepik niewielki, jednak z bardzo bogatym asortymentem. Tu każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Panie bardzo sympatyczne i cierpliwe, schludnie ubrane, chętnie doradzają, obsługa idzie bardzo sprawnie. Wszystko apetycznie wygląda, ładnie poukładane, także chętnie robię tu zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Halina Salonik Piekarniczy

Placówka

Świdnik, Niepodległości 19

Nie zgadzam się (0)
Wybrałam się na...
Wybrałam się na zakupy do sklepu Agryś, który mieści się tuż przy byłej biedronce na kruczkowskiego. Sklepik jest niewielki, ale bardzo dobrze wyposażony. Bogaty asortyment potrafi przyprawić o ból głowy ;) Zarówno mięso jak i wędliny były tego dnia ładnie poukładane, wszystko wyglądało apetycznie i nic nie "uciekało" jak to na codzień można zaobserwować np w niektórych hipermarketach. Pani sprzedająca bardzo sympatyczna, doradzała co będzie konsystencją dobre dla dziecka. W sklepie było czysto, kupiłam co potrzebowałam a nawet więcej ;) Ceny wg mnie nie są wygórowane, także ja wyszłam tego dnia ze sklepu zadowolona z zakupu.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

AGRYŚ

Placówka

Świdnik, Kruczkowskiego

Nie zgadzam się (7)
krótko i na...
krótko i na temat!!! lokal OK,obsługa OK,jedzonko OK,byłam ze znajomymi już nie jeden raz i zawsze czysto i przytulnie....obsługa szybka i miła nie ignoruje klienta,a co do komentarza ~~teodora~~ i ~~juli~~to wydaje mi się po ich ocenie żę lubią jeść w takich klimatach jak opisali ten lokal,ja zawsze polecam znajomym i jeszcze nikt mi nie powiedział, że jest inaczej...i na koniec dodam że znajomi prowadzą prywatny dom dziecka i od początku istnienia tego lokalu dzieci chcą jeść tylko z PALERMO,a to o czymś światczy

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Pizzeria Palermo

Placówka

Gorzów Wielkopolski, Słoneczna

Nie zgadzam się (3)
W sobotę kupwałem...
W sobotę kupwałem w tesco produkt, przy którego cena była obniżona o 30%. Niestety przy kasie okazało się, ze nie dosyć, że nie ma zniżki to cena jest wyższa niż na półce. Pani z pkt. obsługi poinformowała mnie, że nie należy mi się zwrot rówżnicy w cenach, gdyż na innym regale, ten produkt jest w cenie jaką mnie skasowano. Niestety nie docierały do niej moje argumenty. Uważam, że taka polityka firmy jest niedopuszczalna.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Tesco

Placówka

Gdynia, Nowowilczańska 35

Nie zgadzam się (0)
Kupiłam u nich...
Kupiłam u nich helikopter korzystając z oferty Groupon. Helikopter otrzymałam inny od zamawianego, w dodatku uszkodzony. Reklamacja złożona według zaleceń sklepu nie przyniosła rezultatu. Maile pozostawały bez odpowiedzi, telefonu nikt nie odbierał. Dop[iero uporczywe dzwonienie i nagrywanie się odniosło skutek. Młody chamski człowiek stwierdził, że przyśle druga zabawkę. Otrzymałam kolejny model (jeszcze inny, w dalszym ciągu nie taki jak kupiłam), ale jest.NIE POLECAM SKLEPU, UWAZAJCIE NA TEN SKLEP. Mam wrażenie że to prowadzi jakiś bardzo młody człowiek, który albo sobie nie radzi, albo nastawił się na oszustwa. Przesyrzegam !

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012
Nie zgadzam się (0)
Ten zakład nie...
Ten zakład nie zasługuje na miano serwisu !!! Nowy telefon Samsung po zakupie w salonie Play działał ok. 2 godziny i się wyłączył. Został wysłany do serwisu, gdzie wymieniono baterię. Po odebraniu działał ok 2 godziny, po czym sytuacja się powtórzyła. Powtórnie został odesłany. "Serwis" Regenersis nie stwierdził usterki i telefon został powtórnie zwrócony. Po raz kolejny odebrałem telefon i tym razem działał ok. 5 godzin, po czym znów się wyłączył i już nie uruchomił się. Po raz trzeci został wysłany do naprawy. Według Regenersis: "Wgrano nowe oprogramowanie i zestrojono telefon". Po odebraniu telefon nawet się nie uruchomił. Dzisiaj mam zamiar żądać nowego aparatu, ponieważ mam już tego dość. Tzw. "serwis" Regenersis kpi sobie z klientów odsyłając telefony bez naprawy. W raporcie jest napisane " przeprowadzono długotrwałe testy, które nie stwierdziły usterki", jestem ciekawy kiedy je przeprowadzono, jeśli telefon 1 dzień po przyjęciu do naprawy jest odsyłany z powrotem.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012
Nie zgadzam się (3)
Ten zakład nie...
Ten zakład nie zasługuje na miano serwisu !!! Nowy telefon Samsung po zakupie w salonie Play działał ok. 2 godziny i się wyłączył. Został wysłany do serwisu, gdzie wymieniono baterię. Po odebraniu działał ok 2 godziny, po czym sytuacja się powtórzyła. Powtórnie został odesłany. "Serwis" Regenersis nie stwierdził usterki i telefon został powtórnie zwrócony. Po raz kolejny odebrałem telefon i tym razem działał ok. 5 godzin, po czym znów się wyłączył i już nie uruchomił się. Po raz trzeci został wysłany do naprawy. Według Regenersis: "Wgrano nowe oprogramowanie i zestrojono telefon". Po odebraniu telefon nawet się nie uruchomił. Dzisiaj mam zamiar żądać nowego aparatu, ponieważ mam już tego dość. Tzw. "serwis" Regenersis kpi sobie z klientów odsyłając telefony bez naprawy. W raporcie jest napisane " przeprowadzono długotrwałe testy, które nie stwierdziły usterki", jestem ciekawy kiedy je przeprowadzono, jeśli telefon 1 dzień po przyjęciu do naprawy jest odsyłany z powrotem.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012
Nie zgadzam się (0)
Często wpadam do...
Często wpadam do tego sklepu na takie tam drobne codzienne zakupy i zawsze uda mi się kupić coś wartościowego. Na przykład dzisiaj postanowiłam, że ugotuję sobie barszczyk czerwony na obiad, więc szybko pobiegłam do mojego marketu, żeby kupić niezbędne składniki. Najbardziej potrzebne do tego dania są oczywiście buraczki, a te dostałam bez problemu. W dodatku były naprawdę świeże i dość wysokiej jakości, bo jak się później okazało dały świetny kolor barszczykowi i jeszcze lepszy smak. Kosztowały niewiele bo tylko 0,59 zł za kilogram, ponadto bardzo ładnie wyglądały, nie miały śladów otarć czy początkującego gnicia. Było w czym wybierać, bo na dziale z warzywami stały dwa przeogromne kosze z burakami. Obsługa zadbała o stanowiska z warzywami, bo wszędzie panował porządek, nigdzie nie było brudno, nawet warzywa były dość czyste. Przy okazji kupiłam też natkę pietruszki, bo bardzo ładnie się prezentowała na wystawie. Poza tym na pewno była świeża, bo jej zapach roznosiła z daleko. Nie była zwiędnięta czy przyschnięta, miała zapewnione bardzo dobre warunki na półce sklepowej, tzn. dość świeżej wody i miejsca na rozłożenie swoich listków. No i kosztowała tylko 1,27 zł, a myślę, że to naprawdę niewiele jak na taki duży pęczek. Zauważyłam, że mimo różnych sytuacji w tym markecie zawsze można kupić świeże i dobre warzywa i owoce i to w całkiem niskich cenach. Problem jest tylko zawsze przy kasie, bo zazwyczaj otwartych jest za mało kas i tworzą się długie kolejki. Podczas mojej wizyty też były otwarte tylko 3 kasy, na 10 dostępnych. Przy każdej z nich stało po kilku klientów, a pani kasjerka wydawała się nie stresować tą sytuacją. Każdego klienta obsługiwała w ślimaczym tempie, ale w zamian za to była bardzo miła i grzeczna. Każdego klienta witała i żegnała w miły sposób, utrzymując przez cały czas kontakt wzrokowy z klientem. Dzięki takiemu profesjonalnemu zachowaniu chociaż trochę wynagrodziła mi dziesięciominutowe stanie w kolejce.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Kaufland

Placówka

Żywiec, Al. Jana Pawła II 7

Nie zgadzam się (9)
Jadąc z Konina...
Jadąc z Konina w kierunku Gorzowa Wielkopolskiego zauważyłam, iż komputer pokładowy informuje o małym poziomie paliwa w baku. Postanowiłam, iż na najbliższej stacji BP uzupełnię brak. Przed Gorzowem znajduje się mała stacja. Podjechałam pod dystrybutor, wyłączyłam auto i pobiegłam zatankować. Przez kilka pierwszych chwil szukałam rękawiczek ochronnych. Stwierdziłam, iz litr paliwa znowu podrożał. W trakcie napełniania się baku, jak zawsze rozejrzałam się po terenie wokół budynku. Parking i strefa dystrybutorów była wolna od śmieci. Postanowiłam umyć szyby, ale niestety we wiadrze nie było wody ani myjki. Po trzech minutach znalazłam się w budynku w celu dokonania zapłaty. Szyby drzwi i witryny były czyste, natomiast podłoga była lekko przybrudzona, na półkach było widać kurz a na blacie przy ekspresie na kawie była rozlana śmietanka lub mleczko do kawy. Dodatkowo przy drzwiach wyjściowych stało wiadro z wodą. Za blatem kas stał jeden pracownik, który natychmiast zaczął mnie obsługiwać, ale niestety jak tylko pojawił się inny klient (znajomy) kasjer uciął sobie z nim pogawentkę. Pracownik posiadał identyfikator (Dorota) oraz był ubrany w strój służbowy. Dokonałam płatności, otrzymałam zdrapkę za tankowanie powyżej 30 litrów-możliwość otrzymania biletu na mecz w ramach Euro 2012. Wyszłam z budynku prawie niezauważona przez pracownika. Zapłaciłam 255zł, 5,85/litr-bardzo drogo.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

BP

Placówka

Deszczno, Deszczno 151a 151A

Nie zgadzam się (2)
Od jakiegoś czasu...
Od jakiegoś czasu miałam problemy z internetem. Korzystam z uslug firmy Orange, w związku z tym udałam się do salonu. Zabrałam ze sobą laptopa-mini HP. Będąc w progu salonu, pracownik, Pan Maciej przywitał mnie serdecznie mówiąc: "Dzień dobry. Miło Panią znowu widzieć". Wnętrze było czyste: szyby witryn, bagloty z produktami, podłoga, blaty pulpitów, fax, drukarka, terminal do kart płatniczych. Jedyne zastrzeżenie było do stojącego w rogu wiatraka, na którym było widać dużo kurzu. Przy obu pulpitach siedzieli pracownicy, ktorzy byli ubrani w stroje służbowe i posiadali identyfikatory. Przedstawiłam pracownikowi problem. Pan Maciej natychmiast zajął się moją sprawą i okazał duże zaangażowanie w jak najszybszym rozwiązaniu problemu. W trybie natychmiastowym usunął usterkę oraz zgłosił problem również do pionu IT firmy Orange. Podczas mojego pobytu, drugi pracownik również w bardzo uprzejmy sposób obslużył dwóch klientów (starsze osoby), którym z cierpliwością i uwagą tłumaczył problemy działania telefonu komórkowego w czasie mrozów. Wychodząc, usłyszałm pozdrowienie: "Do szybkiego zobaczenia". Bardzo lubie przychodzić do tego salonu. Gdyby wszędzie pracowala taka obsługa, nastawiona na potrzeby klienta...

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

Orange

Placówka

Poznań, al. Solidarności 47

Nie zgadzam się (5)
Typowy osiedlowy sklepik...
Typowy osiedlowy sklepik odwiedzany codziennie przez większość zamieszkujących tę ulicę osób. Mimo iż mały to bardzo dobrze zorganizowany i czysty zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz. Bogaty asortyment nie tylko spożywczy i monopolowy, ale także znajdziemy tam kilka produktów przemysłowych. Ceny nieco wyższe jak w tanich marketach, ale nie są one znacznie przedrożone (jak to często bywa w małych sklepikach). Pani obsługująca niesamowicie miła, uśmiechnięta i często żartująca uprzejmie z klientami, Właściciel również sympatyczny. Uważam, że większość małych sklepików powinna być tak właśnie prowadzona.

zarejestrowany-uzytkownik

01.02.2012

S.C.R.K. Oliwieccy

Placówka

Poznań, Chociszewskiego

Nie zgadzam się (3)
Niedzielny obiad postanowiłam...
Niedzielny obiad postanowiłam zjeść w restauracji chińskiej - Jaśmin, która znajduje się na osiedlu Marianki. Był to mroźny dzień, więc miałam ochotę na ciepłe, smaczne danie, dlatego więc udałam się w to miejsce. Z zewnątrz restauracja ta nie wygląda zachwycająco. W oknach zasłony i ozdoby w stylu chińskim, jednak nie zmieniane od wielu lat. W środku również panuje wystrój w tym stylu, np. powyginane ze starości podkładki na stolikach czy też chińskie lampy, obrazy. Wybrałam już miejsce i usiadłam przy stole, po czym czekałam, aż ktoś przyniesie spis dań. Po około 6 minutach bezczynnego czekania sama poszłam po Menu, po czym wróciłam do stolika. Potrawy już z samej nazwy brzmią apetycznie. Po krótkiej chwili zdecydowałam się na jedną z nich. Podczas oczekiwania, aż przyjdzie ktoś po moje zamówienie poczułam, że jest mi zimno. W tym lokalu każdy siedział lekko 'opatulony' w ciepłe rzeczy. Pomimo mocnego mrozu na dworze - w środku restauracji nie było wcale ciepło. Nadeszła wreszcie jedna z pracownic (około 40 lat, farbowana blondynka, mocno opalona) by przyjąć zamówienie. Moje wrażenia na jej temat są takie, iż uważam że powinna zachowywać się nieco kulturalniej i uprzejmiej. Przykładowo, kiedy przyniosła na tacce talerzyki i szklanki - położyła je obojętnie na brzegu stołu, po czym bez słowa odeszła. Z przyzwyczajenia na usta cisnęły mi się słowa "Dziękuję", aczkolwiek nie jestem pewna, czy zostałyby one usłyszane. Podobnie było również przy dostarczaniu potrawy na stół - niesympatycznie oraz niezbyt formalnie. Jedzenie było bardzo smaczne, ładnie ozdobione na talerzu. Porcja niczego sobie, dlatego też cena była adekwatna (21 zł za 400g kurczaka + ryż + sos). Poleciłabym tą restaurację każdemu kto chciałby się dobrze najeść, lecz jeśli ktoś oczekuje też wysokiej kultury od pracowników - myślę, że ten lokal nie do końca to zagwarantuje.

zarejestrowany-uzytkownik

31.01.2012

Restauracja Jaśmin

Placówka

Świecie, Wyszyńskiego 15

Nie zgadzam się (4)