Po włamaniu sie na moje konto na portalu, szybkość działania pracowników była niesamowita. jeszcze tego samego dnia, po przedstawieniu całej sytuacji odzyskałam swoje konto, a że sytuacja miała miejsce również z fb, gg i interią to miałam porównanie. Najszybciej odzyskałam dostęp do nk za co jestem ogromnie wdzięczna osobą które zajęły się tą sprawą.
Dziękujemy za wyrażanie opinii na temat serwisu. Chcąc sprostać oczekiwaniom Użytkowników, staramy na każde zgłoszenie odpowiadać jak najszybciej. Każda wiadomość przesłana do pracownika Działu Obsługi Użytkownika, jest szczegółowo analizowana, tak aby ten, otrzymał jak najdokładniejszą odpowiedź. Życzymy miłego korzystania z serwisu i zachęcamy do kontaktu z naszym zespołem. Pozdrawiamy, Alicja Wilczyńska zespół nk.pl
Nie po raz...
Nie po raz pierwszy robię w tych delikatesach impulsowe trochę zakupy po drodze. Wchodząc spoglądam nie co ze zdziwieniem na odwrócone skrzyneczki po najpewniej mandarynkach odwrócone do góry dnem i „powieszone” na stojaku do parkowania roweru. Szyba w drzwiach wejściowych niby umyta, ale rozmazana.Godziny otwarcia, oznaczenia że tu mogę zapłacić kartą. Sklep nie za wielki ale przestrony , krótki dwie alejki.Stoisko z ofertą wagową, i te z drugą kasą na dziale dość skromie zaopatrzonym alkoholowym.Standard.Gotowa kanapka, czarny Dominator dość trudno dostępny, a tu jest.Przy kasie pani która zazwyczaj podlicza moje większe bądź mniejsze zakupy.Uśmiech, sprawna obsługa.Dzień dobry , do widzenia.Cóż na ceny trzeba uważać.Są produkty o bardzo dużej marży ale i takie które nie wstrząsną ze zgrozą naszym portfelem.
Jak już jestem przy temacie rajstop, getrów, pończoch legginsów etc. to postanawiam podejrzeć co w tym temacie oferuje inna firma, też dość powszechna i znana a mianowicie Adrian. Tu na samym wstępie jestem uszczęśliwiona wątpliwie planszą intro, mogę ją pominąć co skwapliwie czynię.Strona główna to migające widokówki z modelką w różnych pozach .Tło delikatnie szaro białe.Lewy górny narożnik zajmuje logo firmy Charakterystyczne a jako rozstawione nóżki w szpileczkach na czerwono czarnym, pół na pół tle .Za logo pasek menu na najbardziej ciemnym tu tle.Standardowo Zakładki o nas /kolekcja/aktualności/nagrody/gdzie kupić/sklep on-line.Ta ostatnia zakładka mnie osobiście cieszy chyba najbardziej.Wybór języka strony, małe ikonki flag Anglii, Francji, Niemiec i Rosji. Cały pasek mamy też na dole strony, mniejszą i delikatniejszą czcionką wypisane.Nad nim wygaszone wyróżnienia. Po najechaniu kursorem stają się wyraźne i nabierają własnych kolorów. Liderzy eksportu/medal europejski/euro produkt/najlepsze w Polsce.....to tylko niektóre z nich.Wszystko jak na wstęp i przybliżenie klientowi marki działa bardzo dobrze.Kolekcja zachęca do zakupu.A firma prezentuje się profesjonalnie, nowocześnie.
Z ciekawości weszłam do tego sklepu choć nie przypuszczałam, że znajdę tam coś dla siebie. Poszukiwałam eleganckiego żakietu na wyjście. Tuż po wejśiu do sklepu rozejrzałam się, wokoło było czysto a ubrania poukładane. Szyby witryny były czyste a wystawa zrobiona gustownie, tak że przyciągała wzrok. Na sklepie bylo 3 klientów i 2 sprzedawczynie były zajęte obsługą, jednakże jedna z nich znalazła moment żeby mnie powitać. Jak tylko obsłużyła klientkę podeszła do mnie i zapytała w czym może pomóc. Poprosiłam o pomoc w dobraniu koloru żakietu. Sprzedawczyni bez trudu wyjaśniła mi w jakich kolorach będę wyglądać dobrze, międzyczasie wskazując poszczególne fasony w wymienianych kolorach. Wzięłam więc 3 do przymierzenia, w drodze do przymierzalni sprzedawczyni zapytała czy zechciałabym dobrac sobie do tego jakieś bluzki więc zgodziłam się. Tym razem również zdałam się na jej intuicję i przystałam na proponowane fasony i kolory bluzek. Wyjaśniono mi nawet jakie kolory będą modne w tym sezonie i że połączenie niebieskiego z żółtym to teraz hit. W przymierzalni mierzyłam kolejno zaproponowane zestawy i jakież było moje zdziwienie gdy odkryłam, że faktycznie dobrze w tym wyglądam. Tylko pogratulować takiego kompetentnego personelu. Przymierzalnie były czyste a na lustrach nie było smug ani odbitych palców co czasem ma miejsce. Po wyjściu z przymierzalni zmuszona byłam jednak zrezygnować z zakupów w tym dniu gdyż nie wzięłam z sobą portfela. Personel sklepu nie dał mi odczuć nawet przez chwilę że jest zawiedzony gdyż nie zakupiłam nic, wręcz przeciwnie z uśmiechem zostałam pożegnana i zaproszona do ponownej wizyty. Z pewnością tamm wrócę na zakupy. Polecam ten sklep wszystkim.
Po wejściu do sklepu mega zdziwienie całkowita zmiana wystroju, czysto, małe kosze przy kasie, pani rozkładająca towar zapytana gdzie jest bułka tarta z uśmiechem odpowiada, były dwie osoby na kasie, miałam to szczęście, że energiczny, uśmiechnięty chłopak akurat zasiadł do trzeciej kasy więc byłam pierwsza, szybka obsługa na kasie, miłe pożegnanie..
Wybrałem się na zakupy do Piotra i Pawła nie po raz pierwszy. Podobnie, jak ostatnio, sklep i jego atmosfera bardzo mi się spodobała. Przy wejściu czekają na klienta wózki i poręczne, zielone koszyki. W refałach aktualne gazetki promocyjne. Cały sklep czysty, jasny, bardzo przestronny. Łatwo dotrzeć do wszystkich produktów, logicznie poukładanych. Towar dobrze opisany, ceny łatwo dostrzegalne. Liczne towary w promocji. Obsługa życzliwa i uśmiechnięta. Przy kasach bez kolejek. Dostępne darmowe jednorazówki i praktyczne torby papierowe. Kolejne zakupy w tym markecie należały do udanych!
Po wejściu do sklepu, zauważyłam, że trudno wjechać wózkiem dziecięcym, bo za małe są przejścia, skandal!!!Wszędzie na sklepie porozstawiane palety z towarem.Utrudniony ruch, ciężko dostać się do półek z towarem.Obsługa miła, ale mało zorientowana, co gdzie jest w sklepie.Mało osób obsługujących kasy.
Po wejściu do sklepu, zwróciłam uwagę na porządek na półkach, sporo promocji.Po zapytaniu pracownicę drogerii o krem, od razu wiedziała gdzie znaleźć i jaki mi doradzić.Miałam poczucie kompetentnej obsługi, ład na sklepie, duży asortyment i dużo towaru na ekspozycji.Przy kasach zrobiła się kolejka, szybko kasjerka zareagowała i wezwała kolejną osobę do kasy.
Przechodząc obok tego sklepu postanowiłam jednak wejść do środka. Zachęciło mnie do tego to, iż zauważyłam w oknach bardzo ładną ekspozycję, między innymi skórzane ramoneski. Wchodząc do środka dostrzegłam czystość, która panuje w całym sklepie. Ubrania były równo poukładane na półkach oraz odpowiednio powieszone na wieszakach. Asortyment w sklepie jest naprawdę duży. Oglądając niektóre rzeczy spostrzegłam, że dostępne są prawie zawsze jeszcze wszystkie rozmiary. Każdy więc znalazłby coś dla siebie. Pracownice stojące za ladą kasową serdecznie się uśmiechały i służyły pomocą. Rozejrzawszy się raczej już po wszystkich wieszakach postanowiłam wyjść ze sklepu, gdyż ramoneska, która zachęciła mnie do wejścia do sklepu kosztowała niecałe 200zł. Nie miałam zamiaru wydawać na nią tyle pieniędzy, zwłaszcza gdy całkiem podobny fason można dostać u konkurencji za niespełna 80 zł.
Będąc na zakupach w nowo otwartej Galerii Plaza postanowiłam wejść do sklepu House. Pora była już dość późna, więc po wejściu do sklepu dało się zauważyć kilku ogarniających towar pracowników. Porządkowali oni porozrzucane rzeczy i akcesoria. W sklepie było czysto i panowała miła atmosfera, w tle dało się usłyszeć spokojną muzykę. Rzeczy uwieszone na wieszakach świetnie się prezentowały. Długie wieszaki z odzieżą na promocji zachęcały do podejścia i skorzystania z okazji, aby kupić coś po tańszych kosztach. Jednak gdy postanowiłam podejść do jednego z takich promocyjnych wieszaków i wybrałam jedną fajną koszulę, okazało się że kosztuje ona niecałe 80 zł. Nie wiem zatem, czy jest to jakaś okazja. Ubrania były ładnie wyeksponowane, do każdej rzeczy był swobodny dostęp. Jednak pomimo, iż było tam wtedy dużo promocji, nie miałam ochoty wydawać pieniędzy w tym sklepie. Wyszłam więc z nadzieją, że jeszcze kiedyś odwiedzę ten sklep gdy promocje będą bardziej korzystne.
Przed godziną 9 otrzymałam tak jak zapowiadano we wcześniejszej korespondencji @ informację iż moje zamówienie jest gotowe do odbioru we wskazanym przeze mnie salonie epik. Adres który wybrałam to Nowy Świat.Ten salon znam, tu najłatwiej mi podjechać.Znam ale tylko parter.A piętra są jeszcze dwa.Idąc na wygodę i nie chcąc się tułać bez potrzeby zaraz po wejściu do salonu przez to prowadzące na salę sprzedaży prasy podchodzę od razu do kas i tam się pytam gdzie jest punkt odbioru zamówień internetowych. Pani odpowiada że na drugim piętrze. Ok. Zastanawiam się czy iść schodami czy podejść do kawiarni i tam skorzystać z widy. Nie będę jednak taka wygodna i wybieram schody.Na półpiętrach stoją stojaki obrotowe z podkładkami pod kubki dla mamy bądź osoby wskazanej z imienia, są też długopisy, takie bardziej na prezent z tekstem np. super dziewczyna, pakowane w tekturowe pudełeczka z okienkiem. bez cenne zabieram jeden po drodze. Jestem już na drugim piętrze w dziale książka. Podchodzę do pierwszego stanowiska nie zwracając uwagi na jego oznaczeni.Tam stoi pan . Jego się pytam o po pierwsze moje zamówienie po drugie o ceną długopisów. Pan odpowiada że zaraz się mną zajmie jak tylko sprawdzi dostępność książki jednej pai która a która t odeszła. Ok. Poczekam. Czekam i rychło w czas się rozglądam. Za Panem nie ma charakterystycznego regału z paczkami, nie ma też dyndającej zwieszki z napisem punkt info. Zapytuję się czy aby na pewno pan będzie mógł mi paczkę wydać. I jak się dopytałam moje czekanie było by jałowe gdyż tu paczki odebrać nie mogę. Muszę podejść kawałek dalej, w kierunku widy. Tam już wiem że jestem we właściwym miejscu. Mam oznaczenie, mam swój regał z paczkami i pakami posegregowanymi alfabetycznie. Kilka osób czeka na swoją kolej.Za kontuarem jedna Pani . Czarna koszulka, identyfikator, włos nieco potargany. Gdy przychodzi moja kolej szybko i bez problemu Pai wydaje mi paczkę, przyjmuje należność wydaje paragon i resztę. Jednocześnie mnożna tak rzec uzyskuję odpowiedz ile kosztuje długopis. Pani zna jego cenę na pamięć. 20 zł to cena której nie akceptuje. Teraz zjadę sobie windą. Koło niej dostrzegam piramidę plastikowych skrzynek i kontenerów. Tuż za drzwiami mam stolik do pakowania. Końcówka papieru na rolce i leżące na blacie nożyczki.W sumie jest ok. Gdyby tylko schować bałagan przy widzie, zadbać o oznaczenia cenowe a przy punkcie info postawić dwóch pracowników. Obsługa była by szybsza, a nieszczęście sporej kolejki oddalone. Jednak jeśli chodzi o obsadę stanowisk to w epiku dobrze nie jest co zauważam bardzo często dokonując zakupów na parterze chociażby.
Wpadłem do sklepiku na stację paliw po bilety autobusowe, gdyż w pobliżu przystanku nie ma żadnego kiosku. Bez problemu sprzedawca ubrany w firmowe ubrania z logiem BP, zaproponował mi wybór między biletami normalnymi a ulgowymi. zakup przebiegł szybko, sprawnie i przyjemnie. Przy okazji rozejrzałem się po sklepie. Było czysto, jasno, schludnie. Towar wyłożony poprawnie, wszędzie ceny, a przy niektórych artykułach informacje o promocji. Różnież stoisko z gazetami było uprządkowane. Dawno nie byłem na stacji paliw, a dzisiejsza wizyta każe mi dać stacji BP duży plus!
Wybrałem się po bilety na przejazd weekendowy do kas Przewozów Regionalnych na dworcu PKP w Bielsku. Bardzo się ucieszyłem, że wszystkie trzy kasy tego przewoźnika były otwarte, w związku z tym kolejki oczekujących nie było. Wybrałem jedną z kas, gdzie zostałem obsłużony sprawnie i miło. Pani kasjerka miała na ubraniu widoczny identyfikator. Była grzeczna i uprzejma. Transakcja zakupu biletów przebiegła bez problemu. Zapłaciłem beż żadnego problemu kartą kredytową. Na koniec pani z okienka życzyła mi miłej podróży. Usatysfakcjonowany obsługą jestem zadolowony z obsługi w kasie Przewozów Regionalnych.
OZO pod tym skrótem kryje się hasło „ Odkryj Zdrowe Odżywianie” Tak firmuje swoje produkty Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Ozorkowie. Ich jogurty zobaczyłam w Simply Market. Spróbowałam, smakowało. Postanowiłam firmę poznać bliżej. Tak jak wymaga tego duch nowoczesności mleczarnia posiada swoje www (www.osmozo.pl)Strona główna to duże zdjęcie z kompozycja wybranych produktów , pod nim zakładkiO firmie ProduktyHandel Kontakt, język strony Jeszcze niżej przedstawienie się, mapka i dane teleadresowe.Na dole strony logo programu Rzetelna Firma i informacja kto wykonał tę witrynę. Okręgowa Spółdzielnia Mleczarska w Ozorkowie posiada 15 sklepów firmowych na terenie Ozorkowa, Zgierza, Aleksandrowa, Łęczycy i Łodzi. Warszawa to sklepy sieciowe TESCO, ALMA, ELEA, LECLERC, CARREFOUR, AUCHAN. To wyczytuję pod zakładką handel. A czego mam szukać . SER JAŚNIEPAŃSKI , kefirek, twarożek. Gdy klikniemy w listę produktów mamy jego zdjęcie. Strona spełnia swe podstawowe zadania, jako elektroniczna wizytówka .Poznałam produkty, wiem gdzie ich szukać.Jak na stronę firmową to wystarczy. Informuje w jasny i prosty sposób ciekawego klienta.
Internetowy sklep obuwniczy.Z obuwiem polskich i zagranicznych marek: Rieker ,Marco Maciejka, Nessi, Ryłko, Laura Rosa, Kabała, Baldaccini by Krimen, But-S, Oleksy, Neex, Pilpol, Domeno, Sagan, Sala, Luciano Prandin, Gremax, Kacper, MDS, Rene.Asortyment w bogatym wyborze, dokładnie z katalogowany i podzielony na zakładki które nie budzą wątpliwości.Damskie/Męskie.Sportowe, rekreacyjne, biurowe…..Kozaczki, czółenka, klapki…….Możemy brać i przebierać.Ceny są w porządku.Bardzo dokładne i wyczerpujące opisy konkretnych modeli i kilka foto wizalizacji.Problem stanowi znalezienie regulaminu, warunków dostawy. Nie ma namiarów na te dane na stronie głównej .trzeba trochę pokombinować.Znajdziemy je oglądając konkrety produkt i tam klikając w link więcej przy podanych kosztach dostawy od .Tak uzyskujemy dostęp do regulaminu zakupów w sklepie cozabuty.PL w którym podano warunki i koszt dostawy. Napisano też ostrzerzeie że buty które kupimy mogą być mieżone .Tu pozostaje wybór klienta czy decyduje się na zakup czy nie.Tak przydatne FAQ znajdujemy też ukryte pod hasłem więcej przy opisie danego modelu.A zarówno regulamin jak i FAQ powinny być łatwe do zlokalizowania na stronie głównej.I to są mankamenty tego sklepu.Konstrukcja i grafika są w porządku.Wirtualne buszowanie po tym sklepie sprawia przyjemność choć dane mogły by być bardziej jasne.Pomaga na pewno zorjętować się co oferuje rynekZasoby www szybko się wczytują.Na górze mamy pasek (SymbioStream) z polecanymi sklepami innych branż i odnośnik do wyszukiwarki www.kangoo.pl.
Do marketu wstąpiłam, aby kupić rajstopy dla dzieci. W sklepie było bardzo czysto, a wszystkie przedmioty były estetycznie ułożone. Bez problemu znalazłam poszukiwany przeze mnie rozmiar, ponieważ były uporządkowane od najmniejszego do największego numeru. W podobny sposób były poukładane skarpetki więc również nie miałam problemu ze znalezieniem rozmiaru (pomimo, że nie planowałam tego zakupu). Idąc w kierunku kasy, oglądałam pozostałe towary na wieszakach. Moją uwagę przykuły męskie bluzki. Jedna z nich szczególnie mi się spodobała. Obejrzałam czy nie ma żadnej skazy, bo miała bardzo niską cenę 24,90. Postanowiłam ją kupić. Gdy podeszłam do kasy nie było tam żadnego pracownika. Dopiero po chwili podeszła do mnie sprzedawczyni w firmowym ubraniu. Przy kasie okazało się, że bluzka kosztował 29,90 nieco więcej niż na metce. Kasjerka wytłumaczyła mi, że ktoś musiał popełnić błąd i źle go ometkował. Kasjerka przeprosiła mnie za zaistniałą sytuację. Uważam, że pracownica swoimi przeprosinami w pełni zrehabilitowała zaistniałą sytuację.
Chcieliśmy wynająć mieszkanie za pośrednictwem tego "biura" na dłuższy okres czasu.Obejrzeliśmy mieszkanie i się zdecydowaliśmy. Dostałem umowę z którą się zapoznałem i wszystko było ok.Pozostał termin podpisania umowy w następnym tygodniu.Z uwagi na fakt ,że mieszkamy w chwili obecnej w innym mieszkaniu pytałem kilka razy czy na pewno mogę zrezygnować z obecnego mieszkania? odpowiedź brzmiała tak .Więc będąc pewnym,że mogę zrezygnować jak zapewniał pośrednik ,zrezygnowałem z obecnego mieszkania. W dniu podpisania umowy zadzwoniłem i powiedziałem ,że się spóźnimy kilka minut . Pośrednik ani słowa nie wspomniał o zmianie planów. ja jak najszybciej chciałem dojechać ze świadomością podpisania umowy .wchodzimy do biura, bezsensowne przywitanie, sztuczne uśmiechy i nagle wiadomość :PLANY ULEGŁY ZMIANIE bo zgłosił się ktoś inny i zaproponował więcej !??! nie wiem czy to prawda czy nie i tylko chcieli podbić cenę ,ale nie ma to żadnego znaczenia bo tak się nie robi. zwłaszcza że zapewniali mnie,że mogę zrezygnować z obecnego mieszkania! mało tego trzymali nas do końca i w momencie podpisania umowy nam to zakomunikowali ! Absolutnie nie polecam! Absolutny brak honoru,ważna tylko kasa .
Ogólny wygląd banku pozytywny,czysto schludnie i ciepło,mimo że poszłam tuż przed zamknięciem banku obsługa była szybka i bardzo miła,wszystkie odpowiedzi na moje pytania były przejrzyste,wiedza pracowników była naprawdę duża i zadowalająca,dostałam ponadto wydrukowane informacje na moją odpowiedź,jestem zadowolona z obsługi tego banku,zaproponowano mi naprawdę dogodne warunki.Panie były miłe uśmiechnięte i ubrane w firmowe stroje.
Bardzo dziękujemy za tę obserwację i przedstawienie Pani opinii na temat obsługi w oddziale ING Banku w Zgierzu przy ul. Łęczyckiej. Cieszymy się, że bardzo wysoko oceniła Pani poziom obsługi klientów jak i kompetencje naszych doradców. Nasze działania koncentrują się na budowaniu długotrwałych relacjach z klientami. Pani opinia potwierdza słuszność strategii, którą wdrażamy w ING Banku. Dziękujemy za polecenia i zapraszamy ponownie.
Po zalogowaniu się...
Po zalogowaniu się do własnego konta nie mogłem przejść do zakładki z kredytem-mam taki w tym banku. Mimo kilku prób i korzystania z pomocy oferowanej przez system nie udało mi się. Po kontakcie z infolinnio poradzono ponowne zalogowanie i wykonanie kilku kroków. Operacja udała się ale nie mam wglądu do historii kredytu, mimo interwencji do teraz nie mogę tego przejrzeć. Przez kilka ostatni miesięcy nie mogłem się zalogować na konto w godzinach wieczornych-komunikat "przepraszamy, konserwacja systemu" a jak mi się udało to dodali tzw. nowe funkcjonalności które utrudniają poruszanie się po stronie. Koszmar. Do tego ciągłe telefony z centrali z propozycjami usług, których nie potrzebuję-nie prowadzę firmy-usługi dla firm, nie mam rachunku brokerskiego- usługi maklerskie. Był to jeden z najlepszych banków.
Dystrybutory nie były wyczyszczone,stacja ogólnie też nie była czysta,towar na półkach nie był dołożony było widać puste miejsca na półkach,podłoga nie umyta,po wejściu na stacje nie usłyszałam przywitana czynna była tylko jedna kasa mimo znacznej kolejki,drzwi na zaplecze były otwarte po jakimś czasie doszedł drugi pracownik również mnie nie przywitał,nie zapytał o formę płatności,nie było aktywnej sprzedaży jedyne pytanie jakie padło to o fakturę ogólnie obsługa mi się nie podobała.Pracownicy byli ubrani w stroje firmowe.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.