Godzina 16 - mieszkańcy okolicznych osiedli robią codzienne popołudniowe zakupy.
I, jak co dzień - powtarza sie sytuacja : pomimo znacznej ilości klientów w sklepie czynna jest jedynie jedna kasa. W efekcie kolejka liczy ponad 30 osób.
Sytuację pogarsza fakt, że w tym samym czasie pracownicy sklepu spokojnie wykładają towar na półki, akurat w okolicy jedynej czynnej kasy. I odnoszą znaczny sukces uniemnożliwiając klientom z wózkami dostanie się do kasy, jako że wózki obok palet z towarem się nie mieszczą.
Dopiero głośna awantura powoduje ... błyskawiczne uruchomienie dwóch następnych kas - okazuje się, że kasjerki spokojnie siedziały sobie na zapleczu.
"Korek zostaje rozładowany jednak dopiero po dłuższym czasie - sytuację pogarsza fakt, ze do sklepu wchodzą następni klienci i poszukując wolnych koszyków powiększają tłok przy kasach, albowiem nikomu do głowy nie przyszło, że wszystkie wolne koszyki znajdują się pod taśmami przy kasach, a przy wejściu ich nie ma - a nie każdy chce manewrowac wózkiem po ciasnych i zatarasowanych paletami przejściach.
Siłownia na którą się wybrałem nie jest może najwyższej klasy i nie posiada najnowocześniejszego sprzętu, ale na pewno posiada swój niepowtarzany klimat. Nie tylko można tam poćwiczyć ale również pójść na solarium czy zrobić sobie tatuaż. Do dyspozycji jest szatnia z nowoczesnymi szafkami, prysznic czy waga. Instruktorzy są bardzo sympatyczni, udzielają bardzo cennych porad i zawsze w razie kłopotów służą pomocą.
Podszedłem do pracownika który już po chwili przyjął ode mnie zamówienie. Po chwili dał mi tackę z moim zamówieniem, był przy tym bardzo uprzejmy i nawiązywał kontakt wzrokowy. Kanapka którą spożyłem była dobrej jakości, lecz brakowało na mojej tace serwetki jaką powinienem otrzymać do swojej kanapki. Poza tym całą pracę tej restauracji oceniam jaką dobrą. Dbali zarówno o jak najszybszą obsługę, jak i o czystość przy stolikach.
Gdy udałam się do APARTU obsługa dała mi chwilę czasu, abym mogła powierzchownie przejrzeć biżuterię. Gdy podeszła do mnie Pani pracująca w tym sklepie, przywitała mnie serdecznie i zapytała, czy w czymś może mi doradzić. Przyznam, że byłam trochę marudną klientką, ale Pani ta była ciągle miła i pokazywała mi ciągle inne produkty. Dzięki temu jestem bardzo zadowolona z dokonanych zakupów. Kiedy dokonałam wyboru Pani poprosiła mnie do kasy, gdzie biżuteria została ładnie zapakowana. Zostałam poinformowana o terminach reklamacji i dodatkowych "atrakcji" APARTU.
Obiekt czysty , przestronny z miejscami siedzącymi dla oczekujących klientów.Ekspozycja ulotek łatwo dostrzegalna i dostępną. Obsługa mila i co się rzadko zdarza mówiąca konkretnie na temat danej usługi jednocześnie sugerując krótko podobne rozwiązania.
Podczas świątecznych zakupów w SuperPharm pomimo kilku pracownic (lub hostes) znajdujących się na terenie sklepu, nie zostałam "zaczepiona" przez żadną. Nie zauważyłam również, żeby polecały innym klientom określone produkty lub pytały w czym mogą pomóc. Jeżeli chodzi o produkty zauważyłam, że niektóre zestawy były trudno dostępne, tzn. zostały ustawione zbyt wysoko a w pobliżu nie umieszczono większej liczby proponowanych produktów. Obsługa przy kasie miła i sprawna, zostałam także poinformowana, że mogę za darmo spakować prezent w świąteczny papier. Na szczególny plus zasługują panie pakujące prezenty - czynność została wykonana szybko, sprawnie i dokładnie, mogłam wybrać rodzaj papieru, nie musiałam długo czekać.
Od razu po wejściu do lokalu obsługa zaproponowała do wyboru 2 stoliki, uwzględniając preferencje (palący - niepalący), podane zostały również karty. Kelner najpierw się przedstawił i poinformował, że będzie nas obsługiwał, a także zaproponował napoje, przyniesione bardzo szybko, następnie przyjął zamowienie dania głównego. Danie podane dość szybko (po ok. 10 minutach), dobre w smaku, estetycznie podane. Kelner po ok. 5 minutach zapytał czy wszystko jest ok, czy smakuje i poinformował, że gdybym czegoś potrzebowała mam dać znać. Po skończonym posiłku talerze zostały posprzątane po upływie ok. 5 minut. Kelner zaproponował również kartę deserów. Na rachunek również nie trzeba było długo czekać. Kelner poinformował również o aktualnej promocji, wręczył kartę z pieczatką i zaprosił na ponowną wizytę.
Dość spory klub z ciekawie rozplanowanym wnętrzem. 2 bary, kilka "sal" ze stołami i miejscami do siedzenia łączy się w dużą przestrzeń gdzie można usiąść i porozmawiać przy dość cichej muzyce. Oprócz tego średniej wielkości sala do tańczenia. W sali DJ'ka i mini-scena, oraz kanapy i fotele dobrze rozmieszczone na obrzeżu całej sali.
Miejsca może nie specjalnie dużo do tańczenia, ale pomimo piątkowego wieczoru ludzi jest stosunkowo niedużo. Trochę to zaskakujące, ponieważ klub jest praktycznie w centrum miasta, a ceny są przystępne (7 zł za piwo i sok do piwa za darmo).
Podążając myślami za napojami dochodzimy do baru, który ma dość ciekawy repertuar drinków, a także możemy zjeść coś na ciepło.
Jedzenie nie należy do najtańszych, ale na pewno do smacznych. Obsługa bardzo miła, a jedynym mankamentem barów wydaje się być dość wysoki pułap płacenia kartą kredytową - 30 zł, co czasami może być dość niewygodne.
Ludzie w klubie bardzo różni (pod względem kręgów społecznych i kulturowych), a wszyscy pozytywnie nastawieni do innych - nie spotkałem się z żadną agresją, ani chociażby krzywym spojrzeniem pomiędzy uczestnikami.
Nagłośnienie dobre i czyste, choć niestety nie do końca równomiernie rozłożone po sali, przez co siedząc na fotelach blisko głośników, ciężko z kimś porozmawiać. Nie jest to jednak duży mankament, bo jak pisałem wcześniej miejsc "pubowych" poza salą taneczną nie brakuje.
Impreza trwa do rana, a przeglądając stronę internetową klubu możemy dowiedzieć się którego dnia jest interesująca nas muzyka i bawić się dokładnie tak jak tego pragniemy.
Salon prezentuje się wyśmienicie. Szyby, podłoga czyste a wszystkie szczegóły są na prawdę dopracowane. Pomimo małego metrażu w salonie mieści się swobodnie kilka osób. Drzwi od zaplecza były zamknięte a gazety równo poukładane. Obsługa powitała mnie od razu po wejściu, skrupulatnie odpowiadała na zadawane pytanie dotyczące czasopism. Po zakupach podziękowano lecz nie zaproszono do kolejnych zakupów - co mogłoby być całkiem miłe.
Sklepik zoologiczny w C.H.Tesco. Duży wybór pokarmów i akcesoriów dla zwierzaków. Niestety ściśnięte na tak małej powierzchni, że trudno cokolwiek znzleźć. Problem stanowi przeciśnięcie się między regałami.Dlatego towar jest mało widoczny i trudno dostępny.Panie z obsługi bardzo młodziutkie ale myślę , że mają pojęcie o swojej pracy i chętnie służą swoją pomocą ale tylko wtedy kiedy zostały o to poproszone. Same nie wykazywały inicjatywy. Ogólnie po sklepie kręciło się dużo ludzi, a one spokojnie siedziały przy kasie zajęte rozmową.
Pracownica obsługi klient
1. w trakcie obsługi rozmawiała (flirtowała) z kolegami.
2. podając porcję frytek wytarła je o koszulę kierownika zmiany
3. podała zimną tortillę
Zapukał do drzwi pan z paczkami,przywitał się z uśmiechem i oznajmił,że ma przesyłkę.Zaczął nieumiejętnie szukać po torbie długopisu i nazwiska na liście.Podał długopis i wskazał, gdzie się podpisać.Oddałam listę i dostałam paczkę.Podziękował za wymianę.Pożegnał się i zarzyczył wesołych świąt.
W pomieszczeniu znajdowało się jedno okienko czynne.Przy nim stały 3 osoby,obsługiwała jedna pani technik farmacji.Po około 5 minutach przyszła druga Pani i zaczęła obsługiwać-ustawiły się do niej dwie osoby.Pani z pierwszego okienka obsługiwała Panią 15 minut.Przeszłam do drugiego okienka,bo było wolne.Pani tech.farmacji przywitała się ze mną miło.Podeszłam do art.dziecięcych i poprosiłam o dany produkt,by go zobaczyć.Pani go podała i zaczęłyśmy rozmawiać na jego temat.Poprosiłam o ten produkt i zapytałam o inny-Pani również mi go podała,ale zrezygnowałam z jego zakupu.Przeszłam do okienka i poprosiłam o sól fizjologiczną.Pani zapytała Czy coś jeszcze podać?Odpowiedziałam-nie.Należy się 38zł.Czy można płacić kartą-spytał.Odpowiedziała-Oczywiście.Podałam kartę i czekam.Pani miała problem z urządzeniem,ponieważ nie działało.Próbowała kilka razy i lekko zmieszana,powiedziała mi,że niestety nie mogę dokonać zakupu.Więc na moja prośbę powtórzyła raz jeszcze transakcje i tym razem się powiodła.Dała mi paragon i wydruk.miło się pożegnała.
Wnętrze hotelu mimo tylko 3 gwiazdek jakie dostali za prestiż było wyjątkowo okazałe. We wszystkich pomieszczeniach panował porządek, cały budynek był ładny i przestronny. Pani w recepcji była dla mnie bardzo miła, wybrała dla mnie pokój według moich upodobań, co bardzo mnie zadowoliło. W samym pokoju jak na ten prestiż było bardzo ładnie, wszystko działało, nie zabrakło ręczników czy telewizora. W pokoju było bardzo wygodne łóżko, miękkie poduszki czy stolik na podstawowe rzeczy. Jeżeli chodzi o obsługę pozostałych pracowników to trzeba wyróżnić heroiczną wręcz pracę kelnerek w tym lokalu, które swoją skromnością i uśmiechem na twarzy wzbudzały ogromną sympatię. Jednym z nielicznych zastrzeżeń była dla mnie praca barmana, który nie dość że wszystko robił bardzo powoli to na dodatek był bardzo niegrzeczny wobec gości tego hotelu. Cały pobyt w hotelu zaliczam do udanych, hotel zatroszczył się o obsługę, dając do dyspozycji gościom dostęp do kręgielni czy stół bilardowy.
Wnętrze restauracji zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Było bardzo nowoczesne i wygodne. Dobre wrażenie wywarła na mnie także praca pracowników restauracji, którzy niezwykle sprawnie realizowali każde zamówienie. Ponad to byli bardzo uprzejmi w stosunku do klientów, dbali o szybki czas realizacji zamówienia a na ich twarzach nie brakowało uśmiechu. Dbali także bardzo o czystość w restauracji i o jak najlepszą atmosferę.
Bardzo denerwuje kiedy w sklepie dobrze zaopatrzonym, w którym zawsze jest świeże mięso i smaczne wyroby sprzedają ekspedientki, które przekładają i pakują wyroby ręką bez rękawiczki. Jest to obrzydliwe! I śmieszne ponieważ rękawiczki mają ale na drugiej ręce. Jest tak baaardzo często choć oczywiście nie dotyczy wszystkich ekspedientek.
Udałam się do sklepu w celu nabycia obuwia.
Na sklepie panował kompletny chaos z racji przeceny obuwia zimowego.
Reorganizacja ustawienia towaru zbiegła się z napływem klientów. Rezultatem były opustoszałe półki, buty bez pary, trudności z rozeznaniem się w cenie.
Obsługa poproszona o znalezienie pary, odparła iż należy przyjść następnego dnia.
Kolejka do kasy liczyła siedem osób, dopiero jak przekroczyła 10 to otworzono drugą.
Przy kasie cena butów okazała się niższa niż podana na opakowaniu.
Jest to jeden z najmniej odwiedzanych przeze mnie sklepów. Jest tam zawsze czynna tylko jedna kasa a w niej opieszała ekspedientka. Ceny na półpkach i ceny w kasie to często dwie różne sprawy. Zwróciłam przy kasie uwagę na taką różnicę - otrzymałam odpowiedź - żebym nie myślał że to tak łatwo, że panie nie będą siedziały po nocach żeby pozmieniać ceny i że dopiero to będą robiły. Myślę, że w momencie otwarcia sklepu ceny powinny być zgodne. Dodatkowym wręcz kompromitującym pomysłem jest tam ochrona, która w sposób karygodny kroczy za klientem lub co gorsza chodzi pan w ubraniu cywilnym i w perfidny sposób "gapi się" - inaczej tego nazwać nie można, na klientów.
Celem mojej wizyty było zgłoszenie reklamacji na obuwie. Nie było kolejki przy kasie. Pracownik przyjmujący reklamację był bardzo miły, poinformował mnie o możliwości wcześniejszego odbioru decyzji.
Na sklepie panował porządek (zważywszy na dużą liczbę klientów).
Promocje były dobrze wyeksponowane. Regały ustawione w wygodny sposób, nie utrudniały przejścia.
Dużym problemem okazało się znalezienie jakiegokolwiek pracownika na sali, którego można by było poprosić o pomoc.
Ochroniarz - starszy pan z brzuchem piwnym, ubrany w sweter - sprawiał niemiłe wrażenie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.