SŁABA OBSŁUGA. REALIZACJA POWINNA BYĆ SZYBSZA(JAK NA ODBIÓR WŁASNY). UWAGA NA PODNOSZENIE CEN PODCZAS REALIZACJI zamówienia. NIBY TO TYLKO 10 ZŁ ALE TAKA SYTUACJA NIE POWINNA MIEĆ MIEJSCA. kierownik działu agd-bardzo niski profesjonalizm obsługi. Naprawdę ktoś kto pracuje na takim stanowisku powinien używać trochę lepszych argumentów niż "żeby nie uprzykrzać Pani życia pozostawimy cenę bez zmian..." SZOK!
Kilka dni temu dokonałem zakupu w salonie Mixa. Generalnie poszło szybko, sprawnie i profesjonalnie. Salon wygląda teraz ładnie i przejrzyście (bywałem tam wcześniej i wydaje mi się że sporo sprzętów było wciskanych na siłę na ekspozycje)
Towar który polecił mi sprzedawca w 100% spełniał moje oczekiwania i jak na razie jest bardzo zadowolony...
Gorąco polecam ten salon - na pewno wrócę...
Dzisiejszą wizytę w restauracji KFC będę wspominał bardzo źle. Celem wizyty był zakup dwóch zestawów Pocket Menu. Stanąłem w kolejce do kasy, byłem drugi. Pani skasowała osobę przede mną i myślałem, że zaraz obsłuży mnie. Jednak tak się nie stało i pani zaczęła kompletować zamówienie poprzedzającego mnie klienta. Obok niej stał inny pracownik i się przyglądał. W tym czasie mógł mnie bez problemu obsłużyć. Stałem około trzech minut i czekałem na obsługę. Za mną utworzyła się kolejka. Słychać było zdenerwowanie ludzi. Została otwarta druga kasa. Gdy wreszcie młoda pani skończyła poprzednie zamówienie zajęła się mną. Nie przywitała mnie werbalnie. Usłyszałem tylko „Słucham”. Mówię, że proszę dwa razy zestaw Pocket. Wielce się zdziwiłem, gdy usłyszałem od pani „ A co ma być w tym zestawie?”. Odpowiedziałem jak to co, kanapka, frytki i napój. Usłyszałem -„Aha”. Czyli wniosek z tego, że ta pani nawet nie wie, z czego składają się zestawy. Dodam, że na tablicach reklamowych wiszą ceny i rysunki przedstawiające oferowane zestawy, które są nad głowami obsługi. Po wskazówkach wydała mi posiłki. Płaciłem specjalnym zaproszeniem, i znów sprawiło to kłopot kasjerce. Nie umiała bowiem wprowadzić w system tej metody zapłaty. Dopiero pomoc koleżanki załatwiła sprawę. Udałem się do stolika. Był wolny tylko jeden. Był on cały brudny- wysmarowany jakimś sosem. Dodatkowo stał na nim niewyrzucony kubek po napoju. Niezbyt przyjemnie mi się jadło, zwłaszcza, że musiałem uważać by sobie nie pobrudzić ubrania. Strefa, gdzie pozostawia się tacę była również nieposprzątana. Tacki oraz śmieci tworzyły tam sporą górę. Jeśli w renomowanej restauracji panuje taki nieporządek, to biorąc pod uwagę ceny, są one ogromnie zawyżone. Zapłaciłem prawie 28 zł za dwa zestawy, straciłem dużo czasu, i jadłem w warunkach przypominających chlew.
Jestem zadziwiona tak wspaniałą obsługą każdego z pracowników Multibanku! Obsługa w sklai 12 do 6, spokojnie 7!
Wspaniale być tak zadbaną! A do tego jeszcze otrzymać wszelakie i wyczerpujące odpowiedzi. Dziękuje im za to, że nie okazują pośpiechu. Za to, ze mają czas i ogromna cierpliwość! Niesamowitą wiedzę ekonomiczną. A do tego tyle propozycji odnośnioe konta, lokat! Uśmiech! I pyszną kawę! Taik, polecam! Ja wracam do Państwa!
Był piękny dzień, wyższa temperatura i koleżanka zabrała mnie do zoo. Przy kasie zauważyłam duże napisy z informacjami o ulgach dla uczniów, studentów i emerytów, a także o możliwości zakupu cegiełek na budowę nowych wybiegów. Cegiełka taka upoważnia do obniżenia ceny posiłku na terenie ogrodu. Kupiłam jedną. Zaraz przy wejściu usłyszałyśmy głos dobiegający z wybiegu dla uchatek. Dodam, że są to jedyne uchatki w Polsce. Treser zapraszał na pokaz, bo była pora karmienia. Podeszłyśmy do barierki, za którą pan bawił się z poszczególnymi uchatkami przedstawiając je nam i poazując jakie sztuczki potrafią. Za każdą wykonaną rzecz dostawały ryby. Były zabawy z piłką i skoki do wody. Dowiedziałyśmy się też dużo o życiu tych zwierząt. Pan miał drobne problemy z mikrofonem. Na koniec poinformował w jakich godzinach są kolejne pokazy i zaprosił na karmienie wydry, także podając godzinę. Ruszyłyśmy dalej. Przerwę zrobiłyśmy w restauracji koło terrarium. Chciałam wykorzystać cegiełkę i zapytałam jakiego jedzenia dotyczy. Pan pokazał mi zestawy obiadowe. Stwierdziłam, że nie jestem aż tak głodna i poprosiłam zapiekankę. Pomieszczenie było trochę zaniedbane, podłoga brudna, a obrusy poplamione. Koleżanka chciała cappucino, ale pan wytłumaczył nieśmiało, że nie może go zrobić, bo maszyna nie działa, a zanim ją włączy minie dużo czasu. Zaoferwał zrobienie zwykłej kawy. Na zimę chyba wszystko wyłączają. Pomijając ten punkt gastonomiczny wizytę w zoo mogłam uznać za udaną.
Wybierałam się do Czech i uważałam, że mam zbyt mało Koron. Nie posiadałam niestety złotówek. Wzięłam jedynie trochę euro. Zatrzymałam się na granicy i podeszłam do kantoru, gdzie przywitała mnie starsza pani. Powiedziałam, że chciałabym korony czeskie i czy można wymienić je z euro pomijając złotówki. Sądziłam, że najpierw euro muszę zamienić na złotówki i te złotówki na korony. Pani bardzo dokładnie wytłumaczyła w jaki sposób mi je wymieni i spokojnie można bez złotówek. Podała mi wartość pieniędzy po wymianie i pokazując paragon dokładnie opisała jak przeprowadziła transakcję. Dostałam też pięć groszy reszty, gdyż w Czechach nie występują już halerze (tamtejsze grosze). Tego akurat nie wiedziałam, a miałam w portfelu trochę halerzy. Niestety okazało się, że mogę je sobie zostawić już jedynie na pamiątkę. Podziękowałam za informację, a pani życzyła mi miłego dnia.
Chciałam poznać ofertę banku dotyczącą lokat, chociaż w placówce, do której się udałam były dwa stanowiska obsługi klienta to pomimo rosnącej kolejki tylko jeden pracownik obsługiwał klientów. Kiedy w końcu po kilkunastu minutach pracownik zdecydował się na rozmowę ze mną okazało się ze w sumie nie ma mi nic do powiedzenia, gdy padło pytanie o lokaty podał mi ulotkę i stwierdzając, że są tam wszystkie informacje, zbywając wszelkie moje dodatkowe pytania stwierdzeniem, że wystarczy przeczytać ulotkę. Muszę zaznaczyć, że oczywiście na ulotce nie było informacji które mnie interesowały.
Sklep bardzo duży i świetnie zaopatrzony. Asortyment bardzo różnorodny i dobrych jakościowo marek. Asystenci również są skorzy do pomocy i obeznani w działaniu poszczególnych gier oraz zabawek. Szczególnie pomocny był pan przy stoisku z grami planszowymi (edukacyjnymi i zręcznościowymi). Niestety mankamentem sklepu jest wysokość cen. Trudno znaleźć coś naprawdę interesującego ze względu na stosunek jakości do ceny w przedziale do 100 zł.
Ze stacji tej korzystam najczęściej, ponieważ ma podczas weekendów chyba najniższe ceny na paliwo. W związku z tym w soboty i niedziele często jest sporo klientów, którzy również chcą wykorzystać taką okazję. Na stacji zawsze jest porządek, przeważnie są jednorazowe rękawiczki, z których korzystam, są też dostępne papierowe ręczniki oraz wiaderka z wodą i myjką. Paliwo wydaje się być dobre jakościowe, bo jeszcze nigdy nie zdarzyły mi się żadne problemy po tankowaniu. Przy kasach często jest kilku klientów, ale obsługa przebiega sprawnie, ponieważ prawie zawsze czynne są dwie kasy a kasjerzy szybko i z wprawą wszystko załatwiają.
Od samego wejsca do salonu odniosłam bardzo pozytywne wrażenie. Zastałam tam miłych i uśmiechniętych Panów z czego jeden z nich był bardzo młody i przystojny. Mimo dużego ruchu w sklepie juz po chwili jeden z Panów podszedł do mnie i w bardzo profesjonalny sposób doradził. Dowiedziałam się po raz pierwszy jaka tak naprawdę jest różnica między telewizorem lcd a led. Dokonałam bardzo dobrego zakupu w atrakcyjnych ratach.
Z zakupu jestem bardzo zadowolona i mysle że często bede wracała do tego sklepu.
Szanowna Klientko.
Zadowolony Klient to także nasza satysfakcja. Dlatego staramy się utrzymywać wysoki poziom jakości obsługi Klienta w naszych salonach.
Dziękujemy i zapraszamy ponownie!
Sklep Taranko znajduje...
Sklep Taranko znajduje się na terenie Galerii Copernicus. Wybrałam się do niego, aby wybrać sobie coś do ubrania. Towary są odpowiednio wyeksponowane, ceny czytelne, niektóre rzeczy w promocji. Pomieszczenie sklepu duże, między stojakami wystarczająco miejsca, aby swobodnie przejść i moć obejrzeć interesujące stroje. Niestety, pomimo tego, że w sklepie byłam jedyną klientką, ekspedientka zajęta rozmową telefoniczną nie zwróciła na mnie żadnej uwagi. Ani dzień dobry, ani do widzenia, pomimo, że w sklepie spędziłam dobrych kilka minut i przejrzałam dosyć dokładnie prawie wszystkie rzeczy. Nawet jeśli byłaby to rozmowa służbowa, wypadałoby chociaż na chwilę oderwać się od słuchawki i wykazać minimalne zainteresowanie klientem.
Lubię robić zakupy w Castoramie, ale tym razem trochę się zawiodłem. Szukałem śrub M 10 o możliwie najkrótszym gwincie. Na półce znalazłem tylko 10x2,5. Potrzebowałem jeszcze krótszych więc podszedłem do 2 sprzedawców, którzy stali rozmawiając ze sobą. Nie wyglądali na zajętych więc liczyłem na większą pomoc niż zdawkowe "nie ma". Może gdyby się zainteresowali do czego potrzebuję tych śrub to mogliby zaproponować jakieś inne rozwiązanie? Pewnie tak ale wyraźnie nie byli tym zainteresowani.
Ciekawy kontakt ze sprzedawcami na stosiku z wiertłami. Głośno dyskutowali o bezsensowności czyjejś decyzji o zmianie ekspozycji, która dopiero została ułożona, a już mają ją zmienić. Nie byli zadowoleni, mogę to zrozumieć, ale nie powinni dyskutować o tym w obecności klienta, tak jakby go nie zauważali.
Potrzebowałam kupić dla córki, tzw. starter czyli nową kartę SIM z przypisanym do niej numerem telefonu. Jako że aparat telefoniczny który posiadam ma blokadę (simlock ) to nie miałam wyboru i zdecydowałam się na firmę PTK Centertel.
W tym celu weszłam na stronę operatora (www.orange.pl ) i skorzystałam z możliwości zamówienia startera „Nowe Orange Go” z opcją dostawy przesyłką listowną. Taka forma jest wygodna z uwagi chociażby na możliwość swobodnego wyboru kombinacji cyfr dla nas łatwych do zapętania stanowiących nasz numer telefonu, oczywiście z pośród tych jeszcze nie użytkowanych. Tak więc po wybraniu numeru, wypełniłam prosty formularz z adresem pod który starter ma być wysłany i gotowe. Pozostaje tylko na niego poczekać. Jak napisano w Regulaminie zakupów w Sklepie Internetowym
Orange czas oczekiwania wynosi około 14 dni .
Potwierdzenie złożenia zamówienia otrzymałam kilkadziesiąt minut później na podany adres mailowy wraz z instrukcją i kodem do aktywacji nowej karty.
Bardzo czytelna strona internetowa, umożliwiająca zakup wszystkich usług oferowanych przez sieci Orange zarówno klientom indywidualnym jak i biznesowym oraz możliwość zarządzania posiadanym już numerem po wcześniejszym zarejestrowaniu to na pewno duży plus tego operatora. Strona ta niestety czasami wolno się ładuje i często pojawia się komunikat z zapytaniem czy chcę wyświetlić elementy które są niebezpieczne i dla tego nie przyznaję oceny bardzo dobrej.
Cieszę się, że tuż przed zamknięciem Empiku można jeszcze liczyć na dobrą obsługę. Wpadłem szybko na 10 min. przed zamknięciem przed 21:00 w niedzielę - nie lubię robić zakupów w ten sposób, ale tak wyszło.
Na piętrze, na dziale z płytami między półkami spotkałem uczynnego doradcę. Młody, długowłosy chłopak wskazał gdzie szukać interesujących mnie pozycji (Nowe płyty Kai i Black Eyed Peas) oraz sprawdził w komputerze dostępność DVD muzycznych. W oczy wpadły mi na półce ciekawe, dwupłytowe zestawy T.Love oraz Greatest hits Depeche Mode (wspomnienia…).
W rezultacie w 10 minut kupiłem 4 płyty + grę na playstation dla dziecka, której szukałem od roku - wyścigi na podstawie filmowego hitu „Auta”. Przy kasie na parterze zaproponowano mi bezpłatną reklamówkę i produkty promocyjne.
Sprawnie, miło i kompetentnie. Polecam.
Firma Wydawnictwa Papirus oferuje książki po obniżone cenie poprzez sieć punktów zorganizowanych w pasażach Galerii Handlowych bądź w ,,namiotach,, ustawionych przed nimi.
Jako że nastał okres zimowy najwidoczniej w/ w namioty postawiono prowizorycznie ocieplić poprzez dodanie ścian ze styropianu wewnątrz i zamontowaniu drzwi w plastikowych ośnieżycach. Trafiłam właśnie do takiej księgarni, ustawionej na placu przed Centrum Handlowym Tarchomin na Warszawskim dalekim Tarchominie. Niestety Drzwi wejściowych nie można nawet otworzyć do połowy z uwagi iż otwierają się na zewnątrz, a namiot stoi tuż przy wysokim krawężniku uniemożliwiającym swobodne ich otwarcie. Wyjście również jest problematyczne bo analogicznie jak przy otwieraniu drzwi nie otwierają się w pełni, dodatkowo zacina się zamek. W momencie gdy w końcu ustąpi drzwi uderzają z impetem o ten krawężnik, odbijając się od niego ,,wracają,, i można się ni miło rozczarować gdy się tego nie spodziewamy i obrazowo mówiąc dostać szybą w nos, co nie tyle jest nie miłe co niebezpieczne.
Co do samej oferty książkowej to jest spory wybór tytułów zarówno z kategorii prozy popularnej jak i poradnikowej czy kulinarnej. Dużą część stanowią różnorakie pozycje dla dzieci. Książki są sprzedawane z metalowych ażurowych koszy co niektóre wystawione są po jednym reprezentatywnym egzemplarzu na półce nad nimi. Ceny są naklejone na okładkach(….)
Sprzedawca ubrany w odzież ,,prywatną,, przyjmuje na należność za wybraną przeze mnie książkę zapisuje jej sprzedaż w zeszycie oraz rejestruje na małej kasie. Wydrukowany paragon wkład między okładkę a pierwszą stronę i zwraca się do mnie z zapytaniem czy
Ma ją spakować do reklamówki. Pomaga otworzyć drzwi bo ani ja ani wychodząca razem ze mną klientka nie możemy sobie z nimi poradzić ,pomimo kartki z opisem metody ich otwierania.
Sam namiot jest koloru czerwonego z żółtymi napisami z nazwą, strony księgarni internetowej tej sieci www.expans.pl oraz z % rabatów.
I tak jak na wstępie napisałam, są to raczej spartańskie warunki zakupów, ale w zamian możemy zaopatrzyć się w tańszą lekturę. Z drugiej strony mamy możliwość zdalnego zamawiania, które to nam umożliwia spokojne zapoznanie się z ofertą , bez ciasnoty lokalowej no i opornych drzwi do sforsowania…..
Do Biura Obsługi Klienta zadzwoniłam w celu uzyskania numeru PUK. Połączenie wykonał pracownik stanowiska Play i przekazał mi telefon. Po kilku chwilach zgłosił się operator, powiedział dzień dobry i zapytał się w czym może mi pomóc. Gdy odpowiedziałam że potrzebuję numer PUK, Pan odpowiedział że nie ma problemu, ale będzie potrzebna weryfikacja tzw. zastępcza polegająca na odpowiedzi na zadane pytania. Pierwsze dotyczyło daty ostatniego mojego doładowania i jego kwoty, drugie daty aktywacji karty SIM. Na szczęście data nie musiała być bardzo dokładna, i moje odpowiedzi zostały zaakceptowane i kod PUK został podany. Na koniec operator życząc mi miłego dnia i mówiąc do usłyszenia zakończył rozmowę.
Jestem zadowolona i usatysfakcjonowana z obsługi telefonicznej sieci Play. Szybkie połączenie i konkretna pomoc to jest właśnie to czego się oczekuje w kontaktach z daną firmą. Jednocześnie zostały zachowane środki bezpieczeństwa w przekazaniu poufnych danych.
Ja doskonale rozumiem, że od tego typu sklepu, nie ma co wymagać wysokiej jakości sprzedawanych w nich towarów, że podstawowe kryterium to cena. Ale sprzedaż towaru, którego nie da się użyć, to już moim zdaniem zwykłe oszustwo. Poszukiwałem małego zestawu lampek na choinkę. Miałem to szczęście, że byłem wcześniej w podobnym sklepie gdzie oferowano lampki po 2zł ze względu na to, że wtyczka nie pasowała do polskich gniazdek. W tym natomiast sklepie te same lampki były ponad dwukrotnie droższe. Pani sprzedawczyni zapewniała natomiast, że wszystko z nimi jest w porządku. Nie lubię być oszukiwany dlatego odradzam ten sklep.
Nie wiem do końca dlaczego tak się dzieje, ale ta sama farmaceutka zupełnie inaczej obsługuje mnie kiedy kupuje leki w tej aptece, a inaczej kiedy odbieram leki zakupione poprzez stronę internetową DOZ.pl. Oczywiście leki zakupione poprzez stronę są sporo tańsze i pewnie przez to marża apteki jest mniejsza. Ale chyba Pani zapomina, że leki mogę odbierać w co najmniej kilku innych aptekach Milenium w Mielcu. Kiedy będę odbierał leki w innej aptece, to i w niej będę kupował leki wydawane na receptę.
Wypada napisać, że moje ostatnie zakupy leków odbyły się bardzo miło.
Farmaceutka była cały czas uśmiechnięta, grzecznie odpowiadała na pytania, choć recepta była nie do końca czytelna to i tak ją Zrealizowała. Do tej wizyty nie mam najmniejszych zastrzeżeń.
Potwierdziła ona tylko moje podejrzenia, o których pisałem wcześniej, a szkoda.
Dokonałem zakupu ze sklepu internetowego kxmk.com.pl. Jestem tym zakupem niemal olśniony. Wszystko przebiegło więcej niż idealnie. Do tego cena o 30% niższa niż w sklepach „stacjonarnych” w Mielcu. Towar od momentu zakupienia go przeze mnie, dotarł do mnie do domu w czasie 48h. O każdej zmianie statusu zamówienia byłem informowany na bieżąco. Wiedziałem kiedy wpłynęły moje pieniądze, oraz na jakim etapie jest przygotowanie mojej wysyłki. Po prostu nic dodać, nic ująć – ideał transakcji na odległość.
Zostałem znów klientem tej stacji ponieważ musiałem zatankować samochód. Tym razem obsługa placu zjawiła się natychmiast. Była miła i kompetentna. Udało mi się zamienić z Panem na placu kilka zdań o pogodzieJ. Do kas również nie było kolejek. Panie obsługiwały szybko, sprawnie, miło, po prostu profesjonalnie. Cała ich uwaga poświęcona była tylko i wyłącznie klientowi.
Cena paliw inna (niższa) niż na oddalonej o 300 metrów stacji ORLEN. Taki przypadek ma miejsce w Mielcu pierwszy raz od co najmniej trzech lat. Od takiego czasu nie zdarzyło się aby rożne ceny na obu stacjach utrzymały się dłużej niż kilka godzin. W momencie, w którym jedna stacja zmieniała cenę, druga robiła to samo i to dziwnym trafem na identyczną co konkurent.
Było by fajnie, gdyby wreszcie w Mielcu zaistniała jakakolwiek konkurencja.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.