Opinie użytkownika (83522)

Przywiozłam członka rodziny...
Przywiozłam członka rodziny do sanatorium i chciałam przy okazji zjeść obiad. Udałam się na tamtejszą stołówkę i zapytałam, czy dla osób towarzyszących kuracjuszom jest możliwe wykupienie obiadu. Pani poinformowała mnie, że trzeba podejść do kasy przy rejestracji i tam wykupić stosowny bilecik. Przeraziłam się trochę ceną tego zakupu, bo była podobna do tych w typowych restauracjach. Nie miałam jednak wyboru, bo musiałam po prostu coś zjeść. Na stołówce stoliki były specjalnie podzielone na te dla kuracjuszy i dla gości. Przyznam, że porcje były duże i smaczne. Do tego deser. Niestety panie tam pracujące dosyć szybko zaczynały sprzątanie i zabierały wszystko ze stołu podczas, gdy ludzie jeszcze jedli. Było to trochę niegrzeczne, ale one zupełnie się tym nie przejmowały.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Uzdrowisko Ustroń

Placówka

Ustroń, Sanatoryjna 7

Nie zgadzam się (0)
Wybraliśmy się do...
Wybraliśmy się do KFC w Katowicach przy centrum handlowym 3Stawy. Ze względu na ładną pogodę chcieliśmy usiąść na dworze, jednak napotkała nas pierwsza przeszkoda… stoliki i krzesła były mokre po deszczu – chyba nikt nie miał czasu się tym zająć, trudno – pomyśleliśmy i weszliśmy do środka, tłum ludzi przy kasach, więc stanęliśmy w kolejce i kiedy nadeszła nasza kolej składania zamówienia Pani opryskliwie powiedziała, że kolejka jest jedna do wszystkich kas (brak napisanego jasnego komunikatu) więc po 15 minutach stania powędrowaliśmy na koniec i znów czekamy. Ponownie trafiliśmy do tej samej Pani, która przyjęła od nas zamówienie, proponując nam dodatkowe produkty, na tyle zachęcająco że skorzystaliśmy. Na zamówienie nie trzeba było długo czekać, jednak czas jaki staliśmy przy ladzie pozwolił nam zauważyć pewne rzeczy, jak np. wyjmowane kurczaczki które upadną na ladę a nie trafią do kubeczka tylko zostają wyrzucane – za co duży plus, jednak naszą uwagę zwrócił ubiór większości Pań pracujących w tym miejscu, a konkretnie spódniczki, dokładniej mówiąc ich długość, z ledwością zakrywały pośladki, co uważam nie do końca za stosowne. Z zakupionym jedzeniem podążyliśmy do stolika i tutaj znów niespodzianka, musieliśmy sobie go powycierać, ponieważ leżały pozostałości po poprzednich klientach. Jedzenie dobre jak to w tak wielkich sieciach, wychodzimy wsiadamy do samochodu, który było ciężko zaparkować ponieważ są tylko 3 miejsca parkingowe i znów niespodzianka, aby wyjechać z parkingu trzeba liczyć na czyjeś dobre serce ponieważ zaraz za zaparkowanymi samochodami jest miejsce przeznaczone dla oczekujących na złożenie zamówienia na drivie i ustawił się sznur aut zaraz za naszym tyłem samochodu więc straciliśmy trochę czasu na wyjazd z pod KFC.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

KFC

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Do tej pory...
Do tej pory nie byłam gościem supermarketu Aldi, gdyż w mojej okolicy takiego nie ma. Wiedziałam oczywiście, że jest on pokroju Lidla i takiej też jakości obsługi się po nim spodziewałam. Z wyglądu wewnętrznego jest dosyć skromny. Półki rozmieszczone daleko od siebie, także alejki są szerokie, ale sprawia to też wrażenie, jakby w sklepie było mało asortymentu. Dostępne przy wejściu są gazetki z aktualną ofertą. Przeszkadzało mi, że większość artykułów nie ma opisu po polsku lub jest on zawarty małymi literkami. W Lidlu do artykułów sezonowych zawsze dokleja się nalepkę z opisem polskim. Znalazłam sporo produktów, których do tej pory nie miałam okazji zakosztować, a które potem okazały się pyszne. Szkoda, że nie są dostępne w innych tego typu sklepach. Ludzi sporo, otwarte były tylko dwie kasy. Niestety kolejka szła bardzo wolno i można było się napatrzyć na przykasowe kosze pełne batoników, gum do żucia i innych słodyczy i z tego wszystkiego zdecydować się na ich zakup. O to chyba kasjerom chodziło. Pan, który nas obsługiwał był wyjątkowo flegmatyczny, jakby przeprowadzał 'strajk włoski'.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Aldi

Placówka

Bielsko-Biała, Cieszyńska 111

Nie zgadzam się (3)
Jest to mała...
Jest to mała osiedlowa piekarenka mieszcząca się w oficynie. W środku jest tylko lada i kilka półek, na których rozkłada się chleb. Pani tam pracująca najwyraźniej się nudzi, bo lubi wyjść na zewnątrz na papierosa i pogadać z siedzącymi naprzeciwko panami wychodzącymi ze spożywczego. Zdarzyło się, że nie zauważyła jak weszłam do środka. Jeżeli zdarza się to częściej, to ktoś może ją przecież okraść. Co do asortymentu to trzeba trafić na odpowiedni moment, bo chleba przychodzi mało i szybko się sprzedaje. Zawsze ciepły. Wszystko dobrze i wyraźnie opisane. Można wziąć połówki lub poprosić o pokrojenie. Pani zresztą sama się o to pyta każdego klienta.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Piekarnia Błaszczyszyn

Placówka

Opole, Sosnkowskiego

Nie zgadzam się (2)
Chciałam pochwalić stoisko...
Chciałam pochwalić stoisko piekarnicze w Almie w CH Solaris. Kupuję tam croissanty, które zawsze są świeżutkie i kruchutkie. Obsługa zawsze uśmiechnięta i miła. Tylko raz zdarzyło mi się, że ktoś mnie zignorował i zajmował się cenówkami oraz że moje zakupy zostały źle zacenowane. Poza tym lada jest zawsze pełna różnego rodzaju pieczywa i można wybierać z czego się zapragnie. Po kilka kromek ciemnego chleba pakuje się w folie i na wagę można sobie wziąć tuż przy punkcie obsługi. Pyszne są też ciepłe bagietki czosnkowo-ziołowe. Pracownicy zawsze mają schludne ubrania i foliowe rękawiczki. Do tego są grzeczni i bardzo pozytywnie nastawieni do klientów. Czasem tylko zdarza się dłuższe czekanie w kolejce, ale wypieki są tego warte :)

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Alma Market

Placówka

Opole, pl. Kopernika 16

Nie zgadzam się (1)
Weszłam do sklepu,...
Weszłam do sklepu, by pooglądać rzeczy, na które jest obniżka. Wszystko ładnie oznaczone na żółto dużymi literami tuż przy wejściu. Ubrania rozwieszone były elegancko. Nic nie było zmieszane, nie było złych cen, czy zmieszanych ubrań. Jedyny mankament to przebieralnia. Nie ma możliwości zostawienia ubrań na jakimś wieszaku obok, tylko trzeba samemu odnieść na miejsce. Podeszłam do kasy. Dłuższy czas nie było przy niej nikogo. Dziewczyna, która w końcu do kasy przyszła była bardzo miła. Zapytałam ją z czystej ciekawości jak zareaguje, że nie mogę się zdecydować, który kolor bluzki wziąć, więc spytałam ją o doradzenie. Ona bardzo chętnie wyraziła swoją opinię, np. do czego by jaki kolor pasował, ale zaznaczyła, że sama muszę zdecydować, którą wezmę. To też zrobiłam i jedną z nich zostawiłam przy kasie.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

New Yorker

Placówka

Poczesna, Krakowska 10

Nie zgadzam się (4)
Udaliśmy się z...
Udaliśmy się z żoną do sklepu dla dzieci Coccodrillo, sklep jak sklep pomyślałem, choć przyznać trzeba, że otoczenie i okolica nie jest specjalnie okazała. W środku panował przyjemny chłodek, było jasno, czysto i wszystko jakoś uporządkowane. Poukładane ubranka i wszędzie dało się zauważyć ład w ekspozycji. Po naszym wejściu, nie trzeba było długo czekać na obsługę, w chwilę po wejściu, pani była już przy nas. Miła sympatyczna i pomocna, kompletnie zaangażowana w obsługę i co przede wszystkim dało się zauważyć, nie próbowała na siłę wcisnąć nam towaru a rzeczywiście starała się doradzić, aktywnie szukała rzeczy, o które była pytana, udzielała wszelkich, kompletnych informacji. Koniec, końców, wyszliśmy z tego sklepu z kilkoma ciuszkami. Miła obsługa, duży wybór asortymentu, bardzo dobre ceny, to przeważyło o decyzji zakupu. Ponadto transakcja płatności została wykonana prawidłowo, otrzymaliśmy paragon i zaproszenie do ponownej wizyty. Pani dodatkowo dała nam Katalog na sezon i informację, że mamy czas do 7 dni na wymianę na inny towar w razie by coś nie pasowało – miło, przynajmniej nie trzeba było się martwić, czy nas nie wyśmieją jak coś okaże się za duże i będziemy chcieli wymienić. Pełna kultura panuje w tym sklepie, polecam amatorom, bardziej amatorkom tego rodzaju sklepów, bo na pewno się nie zawiodą. Negatyw to lokalizacja, z boku centrum, brak reklam a informację o istnieniu tego sklepu rozchodzi się pocztą pantoflową, tu pozostaje pole do popisu dla właściciela sieci.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Coccodrillo

Placówka

Olsztyn, Kanta 17/103

Nie zgadzam się (5)
Hotel Pod Wierzbą...
Hotel Pod Wierzbą [restauracja i sala]- w moim odczuciu organizowanie imprezy w tym miejscu, pozostawia wiele pytań i wątpliwości. Owszem wygląd jest przyzwoity, lecz kuchnia nie spełnia oczekiwań, bynajmniej moich. Podawane dania nie mają właściwego smaku, a część z nich lepiej sobie odpuścić. Porcję nie zachwycają wielkością, proszę się nie zdziwić. Obsługa działa szybko i sprawnie. Jedynie dania z grill-a były na dobrym poziomie. Czystość OK.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Hotel pod Wierzbą

Placówka

Świdnica, Częstochowska 1

Nie zgadzam się (1)
Wczoraj byłam w...
Wczoraj byłam w klubie sportowym Sportera w Łodzi. Zajecia odbywają się na wysokim poziomie,trener podczas treningu pokazuje jak wykonywać ćwiczenie, bierze pod uwagę , że są na sali również nowe osoby, obrócz tego jak ktoś źle wykonuje podchodzi i poprawia jak powinno się wykonać ćwiczenie. Najbardziej podobało mi sie to, że po zajęciach można było podejść a trener udzielił porady.

zarejestrowany-uzytkownik

30.07.2011

Sportera

Placówka

Łódź, Piłsudskiego

Nie zgadzam się (2)
Bardzo lubię zaglądać...
Bardzo lubię zaglądać do Empiku, więc kiedy przebywałam w C. H. Rywal postanowiłam wpaść do salonu i kupić kartkę ślubną dla znajomych. Z racji wczesnej popołudniowej godziny nie panował tam zbyt duży ruch. Przy stanowisku kasowym stały dwie pracownice mimo, że nie było tam ani jednego klienta. Korzystniej byłoby gdyby jedna z pań porządkowała książki bądź pomagała klientom na sali sprzedaży. Od razu skierowała się w kierunku stanowiska z kartkami okolicznościowymi. Przyznam, że panował tam niemały bałagan. Karnety były niechlujnie powciskane za plastikową pleksę. Niektóre z nich były przez to pogięte i uszkodzone. Skupiłam się na oglądaniu karnetów ślubnych. Był ich tam spory wybór. Znalazłam tam zabawną serię z firmy Art Nuvo. Wybrałam jedną z kartek i podeszłam z nią do kasy. Wcześniej nie sprawdziłam na czytniku ile ta kartka kosztuje. Zdziwiłam się kiedy kasjerka powiedziała mi, że to zapłaty mam 6,90. Moim zdaniem cena była zbyt wygórowana jak na zwykłą, prostą kartkę. Mimo swoich obiekcji zapłaciłam za nią i opuściłam sklep.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

empik

Placówka

Biała Podlaska, Brzeska 27

Nie zgadzam się (4)
Wraz z grupą...
Wraz z grupą znajomych postanowiliśmy wyskoczyć wieczorkiem na piwo. Tego dnia pogoda była w kratkę, lecz kiedy dotarliśmy do lokalu świeciło piękne słońce. Postanowiliśmy skorzystać i usiąść w ogródku piwnym przed lokalem. Kiedy podeszliśmy do stolika okazało się, że krzesełka są mokre (jakieś pół godziny wcześniej lał deszcz). Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że barmanka obsługująca ogródek piwny w najlepsze rozmawiała przez telefon i nie miała zamiaru powycierać stolików i krzesełek. Łaskawie poczekaliśmy aż pracownica skończy rozmowę. Wówczas mój chłopak podszedł do niej i poprosił o przygotowanie nam stolika. Pracownica zareagowała na tą prośbę bardzo szybko i już po chwili mieliśmy suchy stolik. Zamówiliśmy po piwie Perła Export z sokiem imbirowym. Koszt jednego piwa wynosił 4,50, co jest moim zdaniem dosyć niedrogą ceną.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Restauracja Jedynka

Placówka

Biała Podlaska, Plac Wolności 11

Nie zgadzam się (3)
Będąc na Placu...
Będąc na Placu Wolności zauważyłam, że powstał nowy sklep z torebkami. Nie miałam w planach zakupu torebki więc wstąpiłam tam jedynie z ciekawości. Sklep ma dosyć sporą powierzchnię i wszystkie oferowane tam przedmioty są dobrze wyeksponowane. Nie lubię gdy w sklepach panuje przepych i oglądając jedną rzecz zrzuca się na ziemie dwie inne. Tutaj było zupełnie inaczej. Sklep sprawia wrażenie bardzo eleganckiego i gustownego. Są tam zarówno skórzane jak i skóropodobne torebki. Wielkie torby podróżne, torebki miejskie oraz torebeczki koktajlowe. Cena jest dosyć przystępna. Jednak w większości przypadków wynosi ponad 100 zł. Kiedy weszłam do sklepu sprzedawczyni od razu podniosła się z krzesła. Nie narzucała mi się ze swoją pomocą, jednak dyskretnie obserwowała co robię, aby w razie potrzeby pospieszyć mi z pomocą. Sprzedawczyni uśmiechała się do mnie i sprawiała wrażenie osoby przyjaznej i życzliwej wobec klientów.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Świat Torebek

Placówka

Biała Podlaska, Plac Wolności

Nie zgadzam się (0)
Wracając do domu...
Wracając do domu postanowiłam wstąpić do tego sklepu i kupić sobie loda. Kiedy weszła do sklepu nie mogłam dostrzec sprzedawczyni. Lodówka z lodami i tak znajdowała się drugim pomieszczeniu sklepu więc postanowiłam tam pójść. Dopiero gdy szłam do drugiego pomieszczenia zauważyłam pracownicę, która siedziała na stołku i w najlepsze czytała gazetę. Sprzedawczyni nawet nie podniosła na mnie wzroku. W drugiej części sklepi znajdował się jeden klient. Mężczyzna kupował jedynie zakład totolotka więc mój czas oczekiwania był krótki. Mimo napisu, że towar podaje sprzedawca sama wyjęłam loda z zamrażarki. Sprzedawczyni, aby go wyjąć musiałaby przejść przez połowę sklepu. Wybrałam loda firmy Oscar i zapłaciłam za niego 1,40. Jak się okazało lód nie był dobrze zamarznięty. Kasjerka, która mnie obsługiwała wydała mi się uprzejmą i sympatyczną osobą. Była to młoda dziewczyna, około 23 letnia. Pracownica była niskiego wzrostu i miała okulary.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Sklep nocny

Placówka

Biała Podlaska, al. Tysiąclecia

Nie zgadzam się (0)
Przechodząc obok sklepu...
Przechodząc obok sklepu papierniczego Jędrek przypomniałam sobie, że mam kupić balony na wieczór panieński. Kiedy weszłam do sklepi na moje powitanie odpowiedziały dwie pracownice. Czynne były dwa stanowiska kasowe i przy każdym z nich stała jedna osoba. Ustawiłam się w kolejce bliżej wejścia. Klientka przede mną kupowała lalkę dla dziecka. Kiedy chciała zapłacić kartą okazało się, że w sklepie nie ma takiej możliwości. Klientka głośno zwróciła uwagę, że sklep powinien iść z duchem czasu i transakcja kartą jest w dzisiejszych czasach normą. Pracownica tylko się uśmiechnęła i powiedziała, że to zależy od właściciela a nie od niej. Kiedy nadeszła moja kolej poprosiłam o 10 baloników w różnych kolorach. Pracownica wybrała mi balony i podała kwotę do zapłaty. Cena jednego balonu wynosiła 0,30 groszy. Sprzedawczyni wzięła ode mnie pieniądze i położyła na ladę baloniki. Poprosiłam ją o reklamówkę, żeby balony nie uszkodziły mi się w torebce. Pracownica podała mi ją i okazało się, że jest ona bezpłatna. Zastanawiam się dlaczego nie otrzymałam jej od razu.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Jędrek

Placówka

Biała Podlaska, Janowska

Nie zgadzam się (1)
Wieczór panieński mojej...
Wieczór panieński mojej koleżanka zbliża się wielkimi krokami a ja nadal nie mam pomysłu na upominek dla niej. Przechodząc ulicą Warszawską w witrynie kwiaciarnia zauważyłam śmieszne upominki na różne okazje. Postanowiłam tam wstąpić i zorientować się czy dostanę tam coś ciekawego. Kiedy weszłam do księgarni na moje powitanie odpowiedziało dwóch pracowników ( wydawało mi się nawet, że właścicieli), była to kobieta i mężczyzna po 50-tce. W kwiaciarni panował duszący zapach kwiatów. Moja alergia uaktywniła się momentalnie. Oprócz mnie w sklepie było dwóch klientów, obsługiwała ich kobieta. Postanowiłam poprosić o pomoc pracownika i powiedziałam, że poszukuję czegoś na wieczór panieński. Sprzedawca zaproponował mi kilka przedmiotów typu kapcie w kształcie penisa, wałek dla przyszłej panny młodej oraz dyplom z okazji wieczoru panieńskiego. Wszystkie te przedmioty kojarzyły mi się z kiczem, a nie chciałam aby upominek ode mnie był tendencyjne. Podziękowałam więc sprzedawcy i postanowiłam opuścić sklep. Zauważyłam, że sprzedawca był poirytowany że wychodzę ze sklepu bez zakupu. Mężczyzna nawet burknął coś pod nosem, ale niestety nie usłyszałam co.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Kwiaciarnia

Placówka

Biała Podlaska, Warszawska

Nie zgadzam się (2)
Kolejną odwiedzoną przeze...
Kolejną odwiedzoną przeze mnie księgarnią, była Księgarnia Podlaska. Tam również ruch był niewielki a na sali sprzedaży znajdowało się trzech klientów. Jeden z pracowników siedział przy stanowisku kasowym, natomiast drugi pomagał klientowi skompletować książki. Podeszłam do pracownika za kasą, który akurat nie miał klientów. Zapytałam czy znajdę pakiet „ Zanim będę uczniem”. W tej księgarni również owy pakiet był niedostępny. Jednak w przeciwieństwie do Taniej Książki, istniała możliwość zamówienia tego zestawu. Pracownik poinformował mnie, że dostawy są praktycznie codziennie i mogę dowiadywać się o realizację zamówienia telefonicznie. Ta opcja bardzo mi odpowiadała. Przeszłam się jeszcze chwilę po księgarni. Zauważyłam, że jest tam bardzo czysto. Książki na półkach wyglądały jakby były ustawione od linijki. Na regałach nie dostrzegłam śladu kurzu.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Ksęgarnia Podlaska

Placówka

Biała Podlaska, Warszawska

Nie zgadzam się (1)
Koleżanka poprosiła ...
Koleżanka poprosiła mnie, abym będąc na mieście kupiła jej dziecku zestaw podręczników do sześciolatków „Zanim będę uczniem”. Wybrałam się więc do Taniej Książki, aby zapytać o ten pakiet. Kiedy weszłam do księgarni, zdziwiłam się że świeci ona pustkami. Na sali sprzedaży zauważyłam dwie pracownice, które były zajęte metkowaniem i roznoszeniem towaru. Żadna z pań nawet nie podniosła na mnie wzroku. Podeszłam więc do jednej z nich i poprosiłam o pomoc. Kobieta była wyraźnie poirytowana tym, że przerywam jej dotychczasowe zajęcie. Pokazałam jej rozpiszę z książkami. Okazało się, że tego pakietu nie ma w ofercie księgarni. Kiedy zapytałam czy byłaby ewentualna możliwość zamówienia pakietu sprzedawczyni powiedziała, żebym przeszła się jeszcze po innych księgarniach bo oni takich wynalazków nie zamawiają. Gratuluję właścicielom takiej obsługi. Przy takim podejściu pracowników sklep może spokojnie pójść z torbami. Spotkałam się tam z totalnym lekceważeniem klienta i barkiem wychodzenia naprzeciw potrzebom klientów, którzy nota bene utrzymują ową sprzedawczynię.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011
Nie zgadzam się (9)
Będąc z chłopakiem...
Będąc z chłopakiem na spacerze postanowiliśmy wstąpić na lody gałkowe do cukierni. Kiedy weszliśmy do cukierni była tam jedna pracownica i jeden klient, który akurat wybierał smaki. Mieliśmy więc czas, aby zapoznać się z ofertą cukierni. Oprócz lodów można tam kupić słodkie pieczywo oraz różnego rodzaju wypieki. Na ścianie znajdowała się informacja, że cukiernia przyjmuje zamówienia na torty okolicznościowe typu wesela, urodziny oraz wieczory kawalerskie i panieńskie. Zainteresowała mnie szczególnie ta ostatnia opcja. Zapytałam więc sprzedawczynię o ofertę tortów. Sprzedawczyni pokazała mi katalog z tortami. Jeśli chodzi o wieczór panieński to jest możliwość zamówienia jednego rodzaju tortu z ciekawym motywem na wierzchu koszt takiego tortu w zależności od wagi wynosi około 50 zł. Wybraliśmy smaki lodów i zamówiliśmy po dwie gałki. Koszt jednej gałki wynosi 1,30. Jeśli chodzi o wystrój cukierni to moim zdaniem pozostawia on wiele do życzenia. Cukiernia wygląda bardziej jak sklep spożywczy, a nie miejsce gdzie można posiedzieć i zjeść ciastko czy wypić kawę. W Białej Podlaskiej brakuje takiego miejsca więc warto byłoby zainwestować w zmianę image tej cukierni.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Cukiernia Prima

Placówka

Biała Podlaska, Plac Wolności

Nie zgadzam się (1)
Uwielbiam biżuterię, więc...
Uwielbiam biżuterię, więc będąc w C. H. Rywal postanowiłam wstąpić do salonu, aby rozejrzeć się za jakimiś ładnymi kolczykami. Kiedy weszłam do sklepu od razu zauważyłam spalone żarówki na salonie oraz odczułam brak klimatyzacji. Powitały mnie dwie pracownice stojące za ladą. Jedna z nich, około 40 letnia blondynka, podeszła do mnie i zapytała czy mogłaby mi w czymś pomóc. Chciałam się rozejrzeć, więc podziękowałam jej za tą propozycję. Gabloty w salonie były czyste, nie zauważyłam tam żadnych smug czy plam. Spodobała mi się jedna para kolczyków. Zapytałam sprzedawczynię czy mogłabym przyjrzeć się kolczykom z bliska. Pracownica wyjęła kolczyki i wyłożyła je na tacę. Zaproponowała mi, że mogę je przymierzyć. Bardzo chętnie przystałam na tą propozycję. Kolczyki pasowały idealnie. Niestety byłby to nieplanowany zakup i nie mogłam przeznaczyć kwoty 120 zł na kolczyki. Podziękowałam więc sprzedawczyni za pomoc. Mimo tego, iż nie doszło do transakcji pracownica nie okazała zniecierpliwienia czy irytacji. Jeśli chodzi o obsługę w tym sklepie to oceniam ją bardzo dobrze.

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Yes

Placówka

Biała Podlaska, Brzeska

Nie zgadzam się (0)
Restauracja godna polecenie,...
Restauracja godna polecenie, praktycznie najlepsze miejsce w Świdnicy, gdzie można zjeść smaczny obiad ze świeżych produktów, podany apetycznie, solidne porcje, ceny dość przystępne, miła obsługa. Za plus należy uznać bogatą kartę Menu, wypróbowałem kilka potraw, przyrządzone i ładnie podane. Lokal czysty i utrzymany w ładzie!

zarejestrowany-uzytkownik

29.07.2011

Stary Młyn

Placówka

Świdnica, Łączna 4

Nie zgadzam się (2)