Jakość obsługi dobra, asortyment w miarę dobry, rozmieszczenie produktów mogło by być lepsze, zakupy udało mi się zrobić dość szybko, ekspedientki są bardzo mile i nie wykazują po sobie zmęczenia i nie zadowolenia przy obsłudze klienta, ale widzę że ekspedientki zostały gruntownie przeszkolone w tym kierunku milej obsługi klienta.
Lokalna raczej mleczarnia której jednak udało się zdobyć i Warszawski rynek. Fakt. Ma jakościowo i smakowo dobre produkty.
Ja je też od czasu do czasu kupuję, gdyż z uwagi na to że nabiał w różnej w formie w mojej rodzinie w menu króluje, ciągle szukamy urozmaicenia i nowych smaków.
Ziemniaczki, świeży koperek a do tego zsiadłe mleko właśnie z Krasnystawu…….Czasami nie potrzeba więcej.
Ale wracając do firmy to jak na firmę nowoczesną i na czasie udostępniła ona swoim konsumentom stronę www.
Standardowo zapoznamy się na niej z historią firmy, portfelem jej produktów gdzie oferta jest dość typowa dla tego segmentu:
• Mleko
• Jogurty
• Jogurty do picia
• Kefiry
• Zsiadłe mleko
• Maślanki
• Śmietany
• Śmietanki UHT
• Sery twarogowe
• Serki i desery
• Sery twarde
• Masło
• Mleko w proszku
• Chłodnik
Nie zapomniano o rozrywce dla naszych najmilszych pociech (Klubik Jogusia).
Mamy ni plus przepisy , i coś co powoduje uśmiech na twarzy(humor dnia).
Wszystko zgrabnie i ładnie ujęte.
Kolorowe acz nie pstrokate. Przebywanie na stronie daje nam chwile wytchnienia i miłego relaksu.
Technicznie słabiej. Zakładki na górze strony nie wyświetlają prawidłowych pod stron.
Klikam w „kącik smakosza” i co ?
Duże ruchome zdjęcie nowego opakowania mleka zsiadłego a pod nim
Ankieta i otwarte pytanie
Za co cenisz produkty OSM Krasnystaw?
Dopiero ich mniej widoczne odpowiedniki na dole pozwalają nam się dostać nam tam gdzie chcemy.
Witryna do poprawy. Ale sam jej pomysł fajny i dający szybko się polubić.
Tak jak i produkty które niektóre znam a niektóre nie(mleko smakowe np.)
Głownie dla tego przeze mnie nie odkryte, iż nie dostępne.
I tu pojawia się taki mini postulat o wskazanie gdzie w najszerszym wyborze produkty OSM Krasnystaw dostaniemy na terenie naszego miasta.
Bardzo takiej informacji mi brakuje na firmowych stronach www.
Rzadko a jeżeli już to dość mało precyzyjnie tak ową mogę znaleźć.
Pozostaje polowanie i zdanie się na przypadek.
Pierwsza i nie ostatnia placówka Getin Banku którą dziś przyjdzie mi odwiedzić.
Odział przy Świętokrzyskiej nieopodal Ronda ONZ.
Już samo wejście do oddziału jest problematyczne nieco.
Mnie przynajmniej zaskakuje.
Jeszcze z takim rozwiązaniem się chyba nie spotkałam
Żeby wejść do środka trzeba nacisnąć dzwonek , a wciśnięcie guzika powoduje zwolnienie blokady i automatyczne drzwi rozsuwają się dopiero wówczas na boki.
Ok. Pokonane. Wchodzę do przedsionka w którym zaraz na lewo dostrzegam drzwi do sali obsługi.
Tu już nic nie muszę wciskać, a jedynie użyć siły własnych mięśni by otworzyć drzwi.
Rozglądam się .
Wszyscy pracownicy zajęci obsługą , nie wszystkie stanowiska czynne, oczekujących na swoją kolej kilka osób.
Nigdzie nie dostrzegam po tym pobieżnym rozejrzeniu się informacji czy aby ta placówka obsługuje klientów dawnego Banku Allianz, a obecnie jako Get Bank.
Nie wszystkie placówki bowiem Getin Banku taką obsługę prowadzą, a dawne odziały należące do Allianz zostały zlikwidowane.
No tak .Udaje mi się podczas gdy jeden klient odchodzi a drugi dopiero co się kieruje do biurka, zapytać czy mogę tu swoją sprawę załatwić czy nie .
A no nie .To nie ta placówka .Tak jak się spodziewałam. Ale i tak przechodziłam obok, więc wejście i zapytanie było nie jako przy okazji z nadzieją że a nóż się sprawę wpłaty tu uda załatwić.
Pani podaje mi inne adresy, choć z pewnym wahaniem ale z pamięci.
Jestem bogatsza o wiedzę co do tego że po pierwsze ten odział nie przejął obsługi, po drugie potwierdza się moja teza o kolejkach.
O nich jak się okaże jeszcze będzie czas i miejsce by napisać .
Teraz dla porządku wspomnę iż placówka którą odwiedziłam jest typu tych większych, wizualnie utrzymana w aranżacji i zielonej kolorystyce typowej dla Getin Banku.
Czysta, uporządkowana.
Zarówna na zewnątrz jak i w samym oddziale.
Klient i ten obsługiwany i oczekujący może usiąść ,co przy obsłudze odbywającej się przy biurku jest nawet wskazane.
To co mi najbardziej nie pasuje to fakt że stanowiska prowadzą kompleksową obsługę od kasowej, poprzez obsługę rachunków, kredytów a skończywszy na zakładaniu lokat.
Kasy jako takiej nie ma.
Zważywszy że innego czasu wymaga lokata i innego wpłata czy wypłata takie rozwiązanie skutecznie spowalnia obsługę i wydłuża czas oczekiwania.
Coś co z pozoru wydaje się wygodne, w praktyce już takim nie jest.
Zniechęca i nie zachęca .
Grupa kapitałowa Getin Holding i jej oferta pod sztandarem Getin jak i Get bank swoją postawą i organizacją mnie nie przekonuje.
Kasy Samoobsługowe- 4 kasy z 6 nieczynne, Przy kasach wpatrujący się w koszyk ochroniarz przed płatnością jakby każdy klient chciał coś wynieść nie płacąc. Przy obydwu czynnych kasach brak reklamówek na zakupy, klient przede mną zapytał obsługę o reklamówki, na co dostał odpowiedź od obsługi: "wydaje mi się, że są przy kasie w końcu rzędu kas z obsługą i można z nich wziąć, bądź jeśli nie chce panu się iść to tu są płatne papierowe.
Obsługa ( kasjerka ) na stacji chciała być miła, zażartowała na wejściu(ok), ale chwile później zaproponowała od niechcenia z krzywą miną napój, po odmowie coś do jedzenia, a później gumę(już była natrętna). W międzyczasie kłóciła się z koleżanką o długopis mówiąc " znowu mi ukradłaś długopis" tak, że słyszało to ok 6 osób. Górne półki z promocjami były do połowy puste chociaż na dole było towaru,aż za dużo. Podsumowując potrzebne są im częstsze kontrole, a być może nowy Manager.
Moje zamówienie złożone 29.08.2011 w Tagomago.pl jest gotowe do odbioru.
O tym fakcie zostaję powiadomiona kilka dni wcześniej(01.09.2011 dokładniej) poprzez wiadomość e-mailową w której m.in. czytam
„Status twojego zamówienia zmienił się na GOTOWE DO ODBIORU”
Dziś przyszła pora by je odebrać.
Taką formę wskazałam ,taką preferuję.
W tej perfumerii się ona sprawdziła prawie dobrze prawie gdyż moje wątpliwości budziły godziny otwarcia.
Podane na stronie internetowej w wiadomości e-mailowej pominięte tyczyły się biura, a biuro i sklep są pod różnymi adresami.
W każdym bądź razie sklep stacjonarny odnajduję bez większego trudu, jest on dobrze widoczny nawet ze sporej odległości niemalże zaraz gdy skręcimy z Międzynarodowej w ulicę walecznych gdzie sklep posiada swój lokal dostrzeżemy ciemną markizę z napisem Tagomago ,cienką umownie nazwijmy to firmową, taką jakiej użyto na www
Wchodzę do przestronnego wnętrza.
Po lewo i na wprost mam dwa faliste masywne drewniane kontuary, na prawo lżejszą gablotę pełniącą również rolę lady i miejsca ekspozycji.
Przy ścianie na wprost wejścia jest regał z ofertą perfum dostępnych od ręki. Ustawionych w ładzie i porządku.
Po lewej stronie na regale stoją zamówienia do odbioru i tam też jest kasa i pracownik.
Młoda miła dziewczyna sprawnie i bez problemu ,z uśmiechem podaje pachnidło zamówione wcześniej przez stronę www.
Pakuje do fikuśniej firmowej reklamóweczki ,wraz z paragonem.
Wcześniej uregulowałam należność .Gotówką. Ale sklep honoruje także karty płatnicze, nie pobierając za taką transakcję dodatkowych opłat.
Zadaję jeszcze kilka nurtujących mnie pytań i wielce usatysfakcjonowana i nie co z lepszym humorem i pogodnym nastrojem i to z uwagi na pomyślne zakupy jak i miłą obsługę w przyjaznych warunkach lokalowych sklep opuszczam.
Jestem na tak.
I mogę tagomago na tę chwilę polecić.
Dodając jeszcze rozsądne ceny, liczne promocje i szybki czas realizacji stwierdzam z przekonaniem iż sklep jest wart uwagi .
Wyróżnia się na rynku niewątpliwie pozytywnie.
A jedynie strona www i sklep internetowy wymagał by nie co modyfikacji i udogodnień.
Ale i tak jest dobrze.
Za całokształt, od złożenia zamówienia poprzez komunikację z firmą do ostatecznej finalizacji ocena moja jest pozytywna. A i nie bez znaczenia już na sam koniec trzeba wspomnieć są godziny otwarcia stacjonarnej perfumerii.
Od poniedziałku do piątku
8.00 -19.00 oraz
sobotę od 10.00 – 14.00
Z dużą swobodą i dowolnością pozwala na wizytę klienta w czasie dla niego najdogodniejszym.
Oddałam do serwisu do Strefy Czasu zegarek objęty rekalmacją. Pan szybko sprawdził defekt i wypisał pokwitowanie. Co prawda napisał na nim, że czas oczekiwania wynosi do 3 tygodni, a dopiero dziś (czyli po prawie 4 tygodniach) powiadomił o możliwosci jego odbioru. Jednak to nie wina punktu serwisowego a serwisu centralnego we Wrocławiu. Po około 3 tygodniach zadzwoniłam z pytaniem o przybliżony termin odbioru, wówczas zostałam odesłana do centrali (pracownik nie potrafił udzielić mi informacji o mozliwym terminie odbioru). Zegarek odbiorę, jednak nie do końca zadowolona jestem z faktu, iż podawany jest termin maksymalny, który nie jest przestrzegany.
Dostałam w prezencie dwa kupony podarunkowe do Multikina. Udałam się więc do Multikina na Ursynowie celem dowiedzenia się na jakie filmy można wejść z takimi kuponami. Pani w kasie, ubrana w strój z logo kina udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi, które filmy są objęte takimi promocjami. Wieczorem w środę 31 sierpnia udałam się na wybrany film z kuponami podarunkowymi. Inna wówczas osoba w kasie również była doinformowana i kompetentna. Sprawnie sprawdziła ważność kuponów i wydała bilety na wybrany film. Personel w Multikienie ubrany jest w stroje firmowe, także zawsze można odróżnić ich od widzów. Witają i żegnają kulturalnie klienta. Bileterzy tego dnia również byli uprzejmi i po sprawdzeniu biletów wskazali nam drogę do sali. Wszędzie panował ład i porządek. Również na sali po poprzednim seansie było czysto, zarówno na siedzeniach jak i na podłodze.
Firma SK Bus jest najpopularniejsza firmą świadczącą usługi przewozu osób na trasie Kraków - Bochnia i Bochnia - Brzesko. Na pochwałę zasługuje częstość przejazdu busów - średnio co 10 - 15 minut, więc praktycznie można iść w ciemno i nie znając rozkładu jazdy liczyć, że za chwilę jakiś pojedzie. Niestety cena nie jest rewelacyjna, osoby dojeżdżające codziennie do pracy na trasie Bochnia - Kraków muszą liczyć sie z kosztem 5,50 za przejazd w 1 stronę (co i tak jest znacznie tańsze niż dojazd samochodem w pojedynkę). Za tą cenę nie można liczyć bynajmniej na miejsce siedzące, zdarza sie iż w busie podróżuje nawet do 30 osób. Na pochwałę nie zasługuję także kultura, a raczej jej brak u niektórych panów 'busiarzy 'sprawiających wrażenie jakby pracowali za karę i z wielką łaską zatrzymujących się na przystankach czy wydających resztę. Zdają się także zapominać, że nie wiozą ziemniaków a najcenniejszy towar, czyli ludzi, dająć popis niebezpiecznej jazdy, pełnej ostrego hamowania i ścinania zakrętów.
Zapisalem się do szeroko promowanej akcji 'Testuj Smartfona' znanej z reklam z Kubą Wojewódzkim. Rejestracja poprzez formularz na stronie operatora przebiegła bezproblemowo, po ok. 2 tygodniach dostałem maila informującego o możliwości odebrania owego smartfona. Na pochwałę zasługuje minimum biurokracji przy owej akcji, z formularzem można uporać sie w kilka minut a do odbioru samego telefonu wystarczy dowód. Sam odbiór też bez większych problemów. Jedynym haczykiem jest to, że pani poprosi o numer do osoby która być może chciała by przenieść się do sieci Play. Udało mi się wykręcić, w głowie już słysząc pretensje znajomych, że kogoś sprzedałem. Sama wizyta z salonie trwała ok. 5 minut: sprawdzenie mnie z systemie, wydrukowanie i podpisanie umowy zapakowanie telefonu. Mimo, że nie bylem klientem abonamentowym, nie odczułem, abym bym klientem drugiej kategorii, inni klienci musieli grzecznie czekać za mną w kolejce. Generalnie, opłacało sie, teraz mogę bawić się telefonem Huawei, który trafił mi się fabrycznie nowy.
Bardzo mała powierzchnia oddziału Getin Bank. Za pierszym razem gdy się tam udałam (to było około 18.00) kolejka wychodziła poza lokal. Co prawda było ciepło, jednak nie tak to powinno się odbywać. Czekałam około 15 minut i zrezygnowałam, gdyż kolejka wcale się nie skracała. Postanowiłam udać się kolejnego dnia ale o wcześniejszej porze (po 14.00). Kolejka wówczas była krótsza, ale tak, że stałam w progu. Czekałam około 20 minut, więc krócej niż by to trwało poprzedniego dnia. Jednak nie zawsze mozna sobie pozwolić, żeby załatwiać sprawy bankowe w godzinach wczesnopopołudniowych. W tym oddziale są 3 stanowiska. Miałam wrażenie, że paniom nie zależy, aby szybko i sprawnie załatwiać klientów. Pani, u której otwierałam lokatę mówiła cicho i bardzo niechętnie odpowiadała na moje pytania. Dobrze, że wcześniej przeczytałam warunki lokaty w internecie, bo z całą pewnością niczego bym się od niej nie dowiedziała. A szkoda, gdyż ten bank oferuje ostatnio bardzo ciekawe lokaty, zachęcając nie tylko klientów do korzystania z jego usług.
Stacja w bardzo dobrym usytuowaniu (blisko hipermarket), widoczna z daleka. Dużo dystrybutorów z paliwem zmniejsza czas oczekiwania w kolejce. Przy każdym dystrybutorze znajdują się jednorazowe rękawiczki przydatne podczas tankowania oraz kosz na zużyte rękawiczki. Kasjerka bardzo uprzejma, z uśmiechem się przywitała i zapytała o numer stanowiska, na którym tankowałam. Pani zapytała czy życzę sobie fakturę czy paragon. Po odebraniu zapłaty podziękowała i pożegnała się.
Ten punkt pobrań jest na pewno godny polecenia.Lokal jest bez zastrzeżeń, czysto,schludnie. Nigdy nie czeka się długo. Wszystko przebiega sprawnie i w miłej atmosferze.Zazwyczaj nie ma problemu z zaparkowaniem auta.Panie są przesympatyczne, odpowiadają na wszystkie pytania,zachowują się dyskretnie, doradzają, informują. Ponadto fantastyczna jest możliwość sprawdzenia wyników w internecie.Wyników które pojawiają się bardzo szybko.
Podanego dnia w sklepie Netto panował nieład. Już przy braniu koszyka zauważyłam, że urywała się od niego rączka, a na jego dnie był brud i kurz. Nie mogłam więc włożyć do niego niektórych towarów z obawy przed zabrudzeniem. Niektóre półki były puste, kilku towarów nie udało mi się kupić. Mimo to oferta tego sklepu była korzystna, a ceny niskie. Podłoga była brudna, ale jedna z pracownic właśnie ją czyściła. Wszyscy napotkani przeze mnie pracownicy sklepu mieli na sobie odzież roboczą. Tylko jedna kasa była otwarta, w związku z czym kolejka była dość długa (przede mną stały 4 osoby),a czas oczekiwania wyniósł ok 7min. Kasjerka była uprzejma i kompetentna, zachowywała standardy profesjonalnej obsługi klienta.
Polecam sklep Netto w Wągrowcu, gdyż można tam kupić szeroką gamę produktów w niskich cenach.
Regularnie robię zakupy w Sklepie Chata Polska na Os. Wschód w Wągrowcu i jestem z niego bardzo zadowolona. Podanego dnia w sklepie panował porządek, towary znajdowały się na swoim miejscu, ceny podane na półkach zgadzały się z rzeczywistymi. Wszystkie produkty, które chciałam kupić były dostępne. Niektóre były nawet przecenione. W sklepie nie było wielu klientów, dlatego czas oczekiwania nie był długi. Jedna kasa była otwarta, co było wystarczające o tej porze dnia. Kasjerka była miła, uśmiechnięta, przywitała mnie, skasowała produkty,nawet pomogła mi je spakować, podała cenę, sprawnie wydała resztę. Utrzymywała kontakt wzrokowy, również przy pożegnaniu.
Wszystkie pracownice sklepu miały na sobie ubrania charakterystyczne dla tej sieci.
Polecam sklep Chata Polska na Os. Wschód w Wągrowcu jako miejsce gdzie można tanio, szybko i w miłej atmosferze zrobić zakupy.
W ubiegłą sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w przyjęciu weselnym zorganizowanym w restauracji Dukat. Zarówno właścicielom jak i pracownikom lokalu należą się same pochwały. Jedzenie było wyśmienite. Ciepłe dania serwowane bardzo sprawnie i bez żadnych opóźnień. W każdej chwili można było liczyć na pomoc kelnerów. Na szczególne uznanie zasługuje kelnerka mająca około 27 lat. Była to blondynka z kręconymi włosami, średniego wzrostu. Pracownica bardzo często pytała czy życzymy sobie czegoś i na naszą prośbę regulowała klimatyzację. Była przy tym cierpliwa i życzliwa:)
Wystrój lokalu jest schludny i estetyczny. Nie ma tam przesadnych ozdobników. Brakuje tam trochę elementów świeżości i nowoczesności.
Do restauracji Siux w Poznaniu wybrałam się w powszedni dzień w porze lunchu. Mimo to nie miałam problemu ze znalezieniem wolnego stolika, zajęłam miejsce wewnątrz lokalu, przy dużym stoliku tuż przy oknie. Serwetka, która na nim leżała była brudna, widać na niej było resztki potraw. Kelner od razu do mnie podszedł i podał kartę dań. Był uprzejmy, ubrany w strój typowy dla pracowników tej restauracji. Potrafił odpowiedzieć na pytanie o ofertę promocyjną oraz happy hour. Gdy zauważył, że podjęłam już decyzję podszedł ponownie i przyjął zamówienie. Napoje zostały mi przyniesione od razu. Niestety na zamówione potrawy (shoarmę i szaszłyk) musiałam długo czekać (ok 25min). W czasie oczekiwania zaobserwowałam, ze kucharz (było go widać z miejsca, w którym siedziałam) trzymając wiaderko z surówką włożył do niego palec, a następnie go oblizał (!). Sytuacja powtórzyła się kilkakrotnie. Oprócz tego personel krzykiem wymieniał między sobą uwagi, co nie uchodziło uwadze pozostałych klientów. Zamówione przeze mnie dania były bardzo smaczne, a porcje duże. Oferta lokalu była bardzo szeroka, a ceny dość przystępne, szczególnie jeśli chodzi o restaurację położoną na poznańskim Rynku. W godzinach, w których obowiązuje oferta happy hour ceny są jeszcze niższe, co czyni je naprawdę konkurencyjnymi.
Nie jestem pewna czy mogę polecić restaurację Siux w Poznaniu. Mimo iż jedzenie było naprawdę smaczne i stosunkowo tanie to zachowanie kucharza i czas oczekiwania na zamówienie są znacznymi wadami tego miejsca.
Wraz z chłopakiem postanowiliśmy wybrać się na deser do kawiarni znajdującej się w lokalu Gramofon. Gdy weszliśmy do środka zostaliśmy powitani przez pracownicę stojącą za barek. Idąc w kierunku stolika wzięliśmy ze sobą menu. W lokalu tym można wypić różnego rodzaju drinki, koktajle, kawy, herbaty i przeróżne desery ( w tym lodowe). Ja zdecydowałam się na gorącą czekoladę z lodami, natomiast Michał na szejk o smaku kiwi. Czekolada kosztowała 10 zł, natomiast szejk 8 zł. Tak więc ceny określiłabym jako niezbyt wysokie.
Po chwili podeszła do nas kelnerka i przyjęła nasze zamówienia. Na jego realizacje czekaliśmy około 10 minut.
Szejk smakował wyśmienicie, natomiast mam zastrzeżenia co do czekolady. Jak było napisane w menu miała to być gorąca czekolada z lodami. Niestety czekolada, którą otrzymałam była zupełnie zimna, więc straciła cały swój urok. Jak plus muszę uznać sposób podania zamówionych przez nas napojów. Szejk Michała był przystrojony naprawdę ciekawie i apetycznie.
Plusem jest również wystrój lokalu. Podobają mi się szczególnie finezyjne krzesła i wygodne kanapy. Jedyne co bym zmieniła, to delikatnie rozświetliła pomieszczenie. wprawdzie panujący półmrok jest bardzo romantyczny, jednak odrobina światła by nie zaszkodziła.
Zwykle unikam robienia zakupów w niedzielę, ale tym razem koniecznie musiałam udać się do sklepu Pepco, aby kupić pojemnik na kanapki dla swojego siostrzeńca. Gdy weszłam do sklepu okazało się, że nie ja jedna zdecydowałam się na zakupy w niedzielę. Mimo dużej ilości klientów na sali sprzedaży zauważyłam tylko jedną pracownicę, która obsługiwała stanowisko kasowe. Przez chwilę pospacerowałam po sklepie. Zauważyłam, że w Pepco jest sporo ciekawych artykułów. Oprócz ubrań, można tam kupić szereg produktów gospodarstwa domowego i to w całkiem przystępnych cenach. Szczególnie przypadł mi do gustu pojemnik na przyprawy w kształcie przytulających się ludzików za jedyne 8 zł.
Nigdzie nie mogłam dostrzec poszukiwanych przeze mnie pojemników. Wiem, że były w ofercie gazetkowej za jedyne 1,99. Postanowiłam poprosić o pomoc pracownicę. Gdy zapytałam o pojemniki okazało się, że wszystkie zostały już wyprzedane. Pracownica zaprowadziła mnie do półki i wskazała inne pojemniki, które jednak były dużo droższe. Pracownica powiedziała mi, że wkrótce będzie dostawa i brakujące artykuły zostaną uzupełnione. Pracownica była bardzo miła i kompetentna. Uważam jednak, że jedna osoba z personelu t zbyt mało jak na tak duży sklep.
Wraz ze znajomymi postanowiliśmy wstąpić na gofry. Wybraliśmy pierwszy lepszy lokal, który reklamował się że w ofercie posiada właśnie ten przysmak. W menu były suche gofry za 3 zł i dodatkowo płatne dodatki. Wśród dodatków była: bita śmietana, owoce w żelu, różnego rodzaju polewy, dżemy i tradycyjny cukier puder. Ja zdecydowałam się na gofra z wiśniami, za którego zapłaciłam 5 zł. Od pracownicy stojącej za barem otrzymałam breloczek z numerem zamówienia. W tym czasie przy barze utworzyła się kilkuosobowa kolejka. Spodziewałam się, że na realizację zamówienia będę musiała poczekać dłuższą chwilę. Jednak po chwili przez mikrofon został wyczytany mój numer zamówienia. Gofr, który zamówiłam był wyśmienity.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.