Chcąc wykorzystać ostatnie dni lata wraz z grupą znajomych wybraliśmy się nad jezioro Zagłębocze w województwie lubelskim. Byliśmy tam pierwszy raz dlatego szukając restauracji, w której moglibyśmy zjeść obiad, kierowaliśmy się liczbą klientów siedzących przy stolikach. W "Złotym Kurczaku" było dosyć sporo klientów, więc pomyśleliśmy że właśnie tam zjemy. Przed barem wywieszona była tablica z menu. Oprócz typowej kuchni domowej można było zjeść różnego rodzaju rybę, placki po węgiersku czy dania typu fast food. Obsługiwała nas dosyć sympatyczna, grubsza pracownica. Kiedy składaliśmy zamówienie okazało się, że większości dań z menu nie ma. Pracownica tłumaczyła się tym, że jest koniec sezonu. Moim zdaniem było to kiepskie wytłumaczenie i jeżeli lokal nie mógł sprostać swojemu menu powinien je zmodyfikować. W końcu zdecydowałam się na zestaw składający się z piersi kurczaka ze szpinakiem, frytek i zestawu surówek za 18,50. Na realizację zamówienia czekaliśmy około pół godziny, więc dosyć długo. Nasi znajomi otrzymali dania znacznie wcześniej i zanim my otrzymaliśmy,y swoje oni zdążyli już zjeść. Nasz wspólny obiad rozłożony był na raty.
Kiedy w końcu kelnerka przyniosła nasze zamówienie okazało się, że moja pierś jest mikroskopijnych rozmiarów a do zestawu nie otrzymałam surówek. Surówki trafiły na talerz mojego chłopaka, który zamówił jedynie rybę z frytkami. Postanowiliśmy nie robić zamieszania i sami przerzuciliśmy surówki.
Jak wyczytałam z tablicy znajdującej się przy lokalu, "Złoty Kurczak" został otwarty dzięki unijnym dotacjom. Moim zdaniem właściciel tego lokalu nieudolnie zaprzepaszcza otrzymane fundusze.
Po odwiedzeniu wielu pizzerii Rzeszowskich, ta przypadła do gustu i mi i znajomym z biura. Dużo składników. Dobre ciasto.
Lokalowi może trochę brakuje - stare wyposażenie, ciemno, szarko i "biednie", ale smak pizzy wszystko wynagradza.
Obsługa bardzo uprzejma. Byliśmy kilkukrotnie i za każdym razem na pełnym uśmiechu.
Pomimo mojej wizyty w porze obiadowej, pozytywnym zaskoczeniem było to, że panował umiarkowany ruch. Pani obsługująca drive'a była bardzo sympatyczna już w momencie przyjmowania zamówienia. Z uśmiechem na ustach podawała przygotowane ekspresowo jedzenie. Uważam, że to właśnie zasługa zgranego zespołu, że nie było tzw.korków.Polecam!!!
Główny negatyw to brak personelu. Jeden kasjer: wystawiający faktury, robiący hot-dogi (które i tak rzadko bywają poranną porą), sprzedający pozostały asortyment, to zbyt mało na dość dużej stacji przy jedej z głównych (wylotowych) ulic miasta Olsztyn. Mina zmęczenia, niezadowolenia i wyczerpania mówi źle nie o ekspediencie lecz o pracodawcy...
Wracając z zakupów spożywczych przypomniało mi się, że chciałam kupić jeszcze kilka drobiazgów do włosów. Zaszłam więc do H&M, ale dosłownie na kilka chwil. W środku było mnóstwo osób, ciężko było się przecisnąć między wiszącymi ubraniami. Mimo, że byłam tam już kilka razy, nie mogłam początkowo znaleźć poszukiwanych rzeczy (co jakiś czas dochodzi tam do delikatnych zmian w układzie asortymentu). Lekko się zdenerwowałam, bo wszystkie osoby przepychały się, a ja nie miałam zbyt dużo czasu. Mimo, że znalazłam spinki i opaskę do włosów, zerkając w stronę kas, stwierdziłam, że nie chyba jednak sobie odpuszczę - kolejka była spora (kilkuosobowa). Odłożyłam więc rzeczy i wydostałam się ze sklepu. Wizyta raczej in minus z uwagi na fakt znacznej straty czasu i natłoku ludzi.
Pamiętacie Państwo moją obserwację o warszawskim dworcu PKS Stadion.
Tak jak przypuszczałam nie podjęto wyzwania i z dniem 01.09.2011 dworzec ów został zlikwidowany.
Na stanowiskach przystankowych pojawiły się komunikaty PKS Polonus z informacją o likwidacji dworca, podobną informację zamieścił też PKS Garwolin.
Kursy mają odbywać się z pod dworca Warszawa Wschodnia, swoje przystanki udostępnił ZTM.
Przewidziano postoje na trasie a przede wszystkim każdy z przewoźników ma możliwość zastosowania swojej taktyki w zaistniałej sytuacji.
Jak do tej pory kursy w kierunku Torunia i Lublina będą startowały nadal z Dworca Zachodniego.
Prywatni przewoźnicy jako samowolną bazę mają przy aleji Jana Pawła za ulicą Złotą.
Jeszcze jedno dzikie miejsce to okolice Pałacu Kultury.
I tak oto stolica eubejska pokazuje swoją nie udolność jeżeli chodzi o podmiejski i dalekobieżny transport publiczny.
Bez sprzecznie PKS Stadion wymagał nie zwłocznej renowacji i reorganizacji.
We spół ze stacją PKP o tej samej nazwie miał budynek z kasami i poczekalnią. Obecnie jak i sama stacja jest w remoncie. Tuż obok buduje nam się Stadion Narodowy.
Jeżeli PKS,y się w ten obrazek nie wpisywały, jeżeli nie było pomysłu na pozytywne zmiany czy naprawdę jedynym rozwiązaniem była likwidacja?
A jeżeli już to zostawiając pasażerów z jednym dworcem, i z wielką prowizorką komunikacyjną jest bardzo źle przynajmniej przeze mnie postrzegane.
Sklep z dużym parkingiem w miarę zadbanym. Towar poukładany na pólkach z cenami, gorzej z towarem promocyjnym. Największy bałagan robią w nim klienci w poszukiwaniu towaru.Sieć oferuje w swojej ofercie tygodniowej ciekawe artykuły w super cenach. Ale niestety owoce oferowane w sprzedaży, a w tym dniu winogrona i nektarynki wyglądały fatalnie.Nadgniłe i zepsute owoce wśród innych kiepsko wyglądających budzą niesmak nie mówiąc już o chęci kupowania.
EXPRESSOWO , SPRAWNIE , PACZKA DOKŁADNIE ZAPAKOWANA
BEZ ZBĘDNYCH PROBLEMÓW - JAK CO ROKU PRZY ZAMAWIANIU PODRĘCZNIKÓW SZKOLNYCH ;):);) ;):);) ;):);) ;):);) ;):);) ;):);)
TAK DALEJ A ZYSKACIE NAPRAWDĘ WIELU KLIENTÓW - POLECAM WSZYSTKIM, KTÓRZY SZUKAJĄ MIEJSCA GDZIE JEST WSZYSTKO
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sklep posiadający duży i czysty parking.Towar na półkach uzupełniany na bieżąco.Niewielki bałagan panuje przy towarze promocyjnym ale nie na tyle żeby go odnaleźć w koszach. Wśród warzyw i owoców nie ma sztuk napsutych i brzydkich, a cena jest widoczna przy każdym towarze. Nie ma żadnych problemów z kolejką przy kasie, gdy kolejka sięga około 5 osób otwierana jest następna kasa.
Dziś późnowieczorne zakupy robię dość przypadkowo w niedawno otwartym supermarkecie Tesco przy ulicy Sosnowskiego.
Jak na taki format sprzedaży sklep prezentuje się więcej niż poprawnie.
Spory parking, a dla nie zmotoryzowanych dojście pieszo dość nie wygodne, brak chodnika po tej stronie ulicy, daleko oddalone przejście dla pieszych.
Sklep widoczny z daleka, nawet po zmroku, nad wejściem duży baner z godzinami otwarcia (6.00-24).
Czysto.
Wchodzimy przez spory hol od razu z widokiem na bramki prowadzące na halę sprzedaży.
W holu zaraz na lewo od drzwi są toalet, niestety dość brzydko pachnące, nie do myte.
W tle słychać stonowaną muzykę.
Po tym nie miłym sanitarnym wstępie na hali sprzedażowej jest już lepiej.
Pionowo ustawiono regały z ofertą przemysłową, zoologiczną i chemiczną. Spory wybór odzieży i bielizny jak na supermarket.
Główną aleje za bramkami zdominowała oferta szkolna.
Za nią kierując się na prawo mamy artykuły spożywcze , owoce, dział alkoholi.
Nabiał jest w zamykanych regałach.
Alejki przestronne, panuje ład i harmonia nie zburzona nawet przez dwie wystawione palety.
Zakupy robi się miło, artykuły łatwo jest odnaleźć.
Zorganizowano kasy samoobsługowe.
I jak cię mogę bez problemu poradziłam sobie ze skanowaniem produktów, zarejestrowałam kartę Club Card, wybrałam formę płatności to na płatności właśnie poległam.
Poproszony o pomoc pracownik, burkliwie i z nie ukrywaną złością wyratował mnie z opresji.
I tym nie przyjemnym akcentem kończę dzisiejsze ,premierowe zakupy w Ursuskim Tesco.
Może miałam pecha i skupiło się na mnie akurat zmęczenie i zły nastrój pracownika.
Jego zachowanie jednak staje się rysą na wizerunku sklepu.
Jak na realia małych Tesco bardzo pozytywnego z ofertą w dużym wyborze, uporządkowaną, przystępną cenowo.
A sam sklep jest tak rozplanowany że w pełni wykorzystano jego nie małą powierzchnię.
Oczywiście zapłacimy tu kartą, doliczymy punkty do programu lojalnościowego Club Card.
Zaoszczędzimy czas przy kasie decydując się na samoobsługę.
Więcej pokory personelu, więcej życzliwości i uśmiechu.
No i bardziej bezpieczne i wygodne dojście dla pieszych .
Dnia 3 września udałam się do jednej z szczecińskich restauracji McDonald`s, mieszczącej się w C.H. Galaxy. O godzinie 18:40 podeszłam do kas, by złożyć zamówienie. Otwarte były 3 kasy, podeszłam do najkrótszej kolejki. Przede mną stała jedna osoba. W kolejce stałam niespełna pół minuty. Na środku lady kasowej znajdowało się wydzielone miejsce z serwetkami i słomkami. Po chwili kasjerka (średni wzrost, długie ciemne włosy) przywitała mnie słowami „dzień dobry” spytała co podać. Zamówiłam Cheesburgera, małe frytki i małą colę. Kasjerka uśmiechnęła się nabiła produkty na kasę i sprawnie wydała resztę. Pracownica skompletowała zamówienie i ułożyła wszystko na tacy. Od czasu przyjęcia gotówki do wydania mi zamówienia minęły niecałe 2 minuty. Zamówienie było zgodne z moim życzeniem. Frytki ciepłe, złociste na zewnątrz, miękkie w środku odpowiednio posolone. Napój zimny i orzeźwiający. Cheeseburger wyglądał apetycznie, wszystkie składniki leżały równo a ser był lekko stopiony. Bułka i kotlet z kurczaka były ciepłe i świeże. W restauracji spędziłam 20 minut. Natężenie ruchu było spore, mimo to pracownicy sprawnie i szybko obsługiwali klientów. Wszyscy pracownicy byli czymś zajęci, ubrani w koszulki pracownicze czerwone z białymi akcentami i przypiętym identyfikatorem z imieniem. Wewnątrz panowała sympatyczna atmosfera, obsługa była miła i kompetentna.
W programie lojalnościowym Pay Back administrowanym przez
Loyalty Partner
biorą udział sklepy stacjonarne oraz internetowe.
W drugim przypadku warunkiem naliczenia punktów jest wejście do sklepu poprzez zalogowanie się na stronie
www.payback .pl
wybranie sklepu i kliknięcie w ikonkę „do sklepu”
Niby prosto.
Ale pojawia się problem i znak zapytania czy nasze zakupy zostają zarejestrowane a punkty choć czasowo zablokowane przyznane.
Nie ma śladu w historii naszego konta o zakupach.
Wysyłam zapytanie do Biura Obsługi Klienta PayBack poprzez formularz kontaktowy na stronie www dla czego te moje zakupy nie zostają zarejestrowane.
Otrzymuję jeszcze tego samego dnia odpowiedź.
Szanowna …….(w tym miejscu moje imię)
Numer karty Payback……
Dziękujemy za wysłanie zapytania.
Uprzejmie informujemy że punkty podstawowe za zakupy….powinny być naliczone w ciągu 30 dni od daty transakcji. Proszę o cierpliwość.
W przypadku jakichkolwiek pytań prosimy o kontakt z Naszym Biurem Obsługi Klienta pod numerem telefonu 801 044 440 (od Pon. do sob.:8.00 -19.00 koszt połączenia zgodny z taryfą operatora)lub o wypełnienie formularz kontaktowego na stronie www.payback.pl/kontakt
Z poważaniem
Pani podpisująca się z imienia A….. i nazwiska F….
Biuro Obsługi Klienta PLAYBACK
P.S
Zapraszamy do odwiedzenia www.playback.pl w celu zapoznania się z naszą aktualną ofertą.
Strona internetowawww.playback.pl
Strona z nagrodami www.playback.pl\nagrody
Najczęściej zadawane pytaniawww.playback.pl\faq
Odpowiedź mnie nie satysfakcjonuje, i tak naprawdę nic nowego nie wnosi.
Wydaje się ona zupełnie nie na temat.
Zapytałam się o brak adnotacji o dokonanym zakupie ,zawieszenie punków jest jasne i rozumiem iż wymaga czasu ich zweryfikowanie.
Nadal nie wiem dla czego nie ma wzmianki o moich zakupach .
Czy organizatorzy liczą że o nich zapomnę?
Nie, nie zapomnę.
Co do zasady jeżeli mam mieć premiowane zakupy to oczekuję że warunki zostaną dotrzymane.
Szkoda tylko że cała akcja zamiast być miłą zabawą staje się procesem reklamacji, nie jasności i dość mętnych zasad.
Zamiast być przyjemnością staje się uciążliwością i zniechęca .
Nie taki chyba jest cel tego programu.
Przynajmniej co do zasady.
A i sam czas oczekiwania na przyznanie punków(do 30 dni ) wydaje się bez zasadnie długi.
Z jednej strony lepszy program bonusowy taki niż żaden z drugiej pewne standardy oferty powinny być mimo wszystko zachowane.
Ostatnio wybrałam sie z rodziną na zakupy do Piotra i Pawła sklep bogaty w asortyment towar ładnie wyłożony obsługa na sali bardzo miła i kompetentna na pytanie gdzie znajdę przyprawy Pani podeszła ze mną do regału na którym znajdował sie szukany produkt jedyny minus to była obsługa na stoisku monopolowym.Pani bardzo nie sympatyczna nie usłyszałam odpowiedzi na moje powitanie ani na pożegnanie(pani miała przypięty identyfikator szef rejonu) sklep oceniam bardzo dobrze jedyny minus to obsługa przy kasie
Chętnie podzielę się moimi spostrzeżeniami odnośnie nowego sklepu jaki został otwarty w Goleniowie. Mały, przytulny sklepik z zabawkami dla dzieci, ciuszkami i drobiazgami do kuchni. Bardzo spodobała mi się obsługa. Nie była nachalna, ale bardzo pomocna. Obsługująca mnie Pani nie próbowała "wcisnąć" najdroższego towaru, ale pomogła dopasować mi dokładnie taki jak potrzebowałam. Do tego fajne towary w atrakcyjnych cenach. Zdecydowanie polecam wszystkim mamom!
No w końcu mogłam odebrać swoje zamówienie.
Choć już straciłam nadzieję na pozytywny finisz transakcji.
Na moje zapytania @ firma pozostawała głucha .
A czas mijał.
Nie za bardzo chciałam jechać w ciemno nie dostawszy wcześniej powiadomienia że moje zamówienie jest gotowe do odbioru.
A dzwonić jakoś się nie składało.
Preferuję zazwyczaj kontakt @ i ten zazwyczaj kanał komunikacji się sprawdza i wystarcza.
Informacji jaką otrzymałam dnia 11.08 jako takiego powiadomienia uznać nie mogłam.
Aktualizacja statusu zamówienia
Numer zamówienia…..
Szczegóły zamówienia (tu link który przekierowywał mnie do sklepu a nie na moje indywidualne konto. Fakt konta nie zakładałam.)
Status realizacji „wysłane” .
Zespół obsługi sklepu internetowego sklep.KFD.pl
Pod spodem adnotacja jeżeli masz jakiekolwiek pytania skontaktuj się z działem wysyłki (tu numer telefonu) i dalej co mnie bardzo dziwi „kontakt drogą e-mail jest znacznie wolniejszy.
Domyślam się że wysłane do sklepu bo swojego adresu nie podawałam. Wysłane nie oznacza jednak iż w sklepie jest gotowe do odbioru .
I tak jak na wstępie napisałam, straciłam już nadzieję że moje zamówienie zostanie zrealizowane.
Szczęście w nieszczęściu że nie zrobiłam przedpłaty.
A sklepów o podobnym profilu sprzedaży jest dużo i zapewne w końcu taki który ofertowo i cenowo mi dopasuje.
Zaskoczona odbieram późnym wtorkowym popołudniem telefon. Słabo słyszę swego rozmówcę, ale rozumiem że dzwoni on ze sklepu KFD i informuje mnie że moje zamówienie na mnie czeka.
Zaraz po telefonie pracownika sms:
Witaj
Twoje zamówienie jest gotowe do odbioru na Sabały 55/1(Warszawa)
Pracujemy od 10-18 a w soboty od 10 -14.
Pozdrawiamy Ekipa Sklep.KFD.pl
A miej więcej w tym samym czasie wiadomość e-mailowa z której jasno już wynikało że moje zamówienie jest gotowe do odbioru w sklepie przy Sabały.
Tak jak w sms ‘ie podano w jakich godzinach sklep jest czynny.
Choć status się nie zmienił i nadal czytam jako taki wysłany.
Ale notatka- komentarz pracownika plus telefon i sms nie budzi wątpliwości co do tego że moje zamówienie na mnie czeka. Nareszcie. Lepiej późno niż wcale.
Nie można było tak od razu.
W sumie na realizację i informację od firmy przyszło mi czekać blisko 3 tygodnie.
Żadnego przepraszam nie usłyszałam.
Potraktowano taką opieszałość najwidoczniej jako rzecz normalną i nie nadzwyczajną.
Dziwna polityka.
Najpewniej były to moje pierwsze i ostatnie zakupy.
Jeżeli jednak tak się zdarzy że z braku alternatywy znów swoją uwagę skieruję na sklep KFD.pl najprawdopodobniej pomna doświadczeniom zastosuję inną taktykę zakupów.
Albo od razu podjadę do sklepu stacjonarnego, albo złoże zmówienie przez www odczekam kilka dni i pojadę bez czekania na kontakt od pracownika.
Ale będę starał się znaleźć inny sklep który ma bardziej profesjonalne nastawienie do klienta, komunikacja z nim nie jest zakłócona i jednostronna a czas realizacji bardziej sprawny i nie niepotrzebnie wydłużony w czasie.
Oferta ciekawa, bogaty wybór w przystępnych cenach.
Dla cierpliwych i nie od razu pasujących klientów.
Komunikacja praktycznie tylko telefoniczna, na e-maile pracownicy odpowiadają sporadycznie.
Jeśli muszę tankować samochód to tylko na stacjach Orlen.Paliwo jest bardzo dobrej jakości ,nigdy nie miałam problemu z samochodem po zatankowaniu paliwa.Stacja paliw w Zukowie jest duzą stacją przestronną ,jest dużo stanowisk na tankowanie.Fajna stacja z miłą obsługą często tam wpadam nie tylko po paliwo ale również po jakieś napoje ,Hot dogi itp. Daję najwyższą ocenę obsługa jest zawsze przyjemna, paliwo dobrej jakości zawsze jest gdzie zaparkować. Małym minusem jest to iz panowie z obsługi noszą ubiór z napisem chętnie pomogę,a paliwo trzeba tankować samemu.
W kościele w Tuchomiu byłam na ślubie znajomej.Kościół jest stary ale po kapitalnym remoncie.Jest bardzo czysty ,zadbany i przestronny. Ceremonia piękna, zgodnie z ustaleniami.
Bardzo miły Ksiądz, przyjemne kazanie bardzo indywidualnie dobrane do pary młodej.
Nie było też problemów z formalnościami i ustaleniem przebiegu liturgii.
Wystrój bardzo ładny. Na dekoracje składają się najczęściej pary, które w danym dniu biorą ślub. Organista bardzo uprzejmy i chętny do współpracy.
Zdecydowanie mogę polecić.
Tak jak internetowe sklepy lubię i co do zasady preferuję to ta forma zakupów oferowana przez Yves Roche w ogóle mi nie pasuje.
Jak mogę to unikam.
Strona jest chaotyczna, nie wszystko łatwo i prosto na niej znajdziemy.
Problemy z finalizacją dopełniają obrazu mego nie zadowolenia.
Nie zadowolenie niezadowoleniem jednak a człowiecza „pazerność” to kwestia następna.
To ona czasem powoduje że decyduję się na zakupy wykorzystując sklep internetowy.
Ciekawe promocje o których dowiaduję się z korespondencji e-milowej albo oferta – rekompensata za brak dołączonego do poprzedniego zamówienia prezentu.
20 zł piechotą nie chodzi, gratisowa przesyłka a jakże jest miłym gestem.
I tak na niemalże ostatnią chwilę decyduję się na zakupy.
Czas na z korzystanie z oferty mija mi z końcem sierpnia br.
Na stronę wchodzę poprzez witrynę programu lojalnościowego PayBack
Klikam od razu w obrazek promujący letnią limitowaną kolekcję Jardin des Nymphes
Większość produktów jest już nie dostępnych ,co zrozumiałe.
Ale PODWÓJNA KREDKA DO OCZU JARDIN DES NYMPHES NIEBIESKA jest.
Przynajmniej teoretycznie.
Dodaję ją do koszyka.
Pojawia się komunikat
Podwójna kredka do oczu Jardin des Nymphes Zielono-złota
Sztuk: 1
Dziękujemy. Produkt został dodany do Twojego koszyka.
Ok. Znam firmę znam produkty a więc mimo toporności strony nie co na pamięć dorzucam do swojego zamówienia jeszcze kilka produktów.
Chcę je finalizować .Okazuje się jednak że kredki nie ma.
Dla czego więc nie ma adnotacji o jej braku ?
Dla czego zostaje dodana do koszyka mimo fizycznego jej braku?
Tak jak pisałam na wstępie strona i jej konstrukcja ma swoje humory, a zakupy nie rzadko wymagają pewnej dozy cierpliwości i wytrwałości.
Dzisiejsze zakupy również okazują się problematyczne.
Ale cóż .Wracam do kompletowania koszyka.
I tak zauważam całkiem przez przypadek obrazek z ofertą próbek.
Zestaw "Poznaj Yves Rocher
Fajnie. Szkoda tylko że nie mam ich wyszczególnionych w któreś zakładce.
Tak czy owak oferta próbek cieszy.
Mamy do wyboru zestaw kremów, zapachów damskich i męskich.
Perfumami nasączone są specjalne bibułki ,zamknięte w podręczne saszetki.
Bardzo wygodne i fajne.
Cena przystępna:3 zł za pakiet zawierający
- Próbkę wody perfumowanej So Elixir
- Próbkę wody perfumowanej Secrets d'essence Tendre Jasmin
- Próbkę wody perfumowanej Secrets d'essence Iris Noir
- Próbkę wody perfumowanej Secrets d'essence Rose Absolue
- Próbkę perfum Comme une Evidence
- Próbkę wody perfumowanej Secrets d'essence Vanille Noire
A więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.
Mam nadzieję że zagoszczą na dłużej w ofercie.
Gdy już mam koszyk gotowy i skompletowany finalizuję zamówienie.
Wszystko już się udaje bez przeszkód zamknąć.
Na adres e-mailowy dostaję potwierdzenie złożenia zamówienia.
Odrębny problem to brak w historii mojego konta PayBack
śladu iż zakupy zostały odnotowane.
Niby parę punktów, ale zawsze.
Do tematu PayBack wkrótce wrócę.
Co do samego wirtualnego Yves Roche to nie jest dobrze.
Wymagane są i jak najbardziej wskazane zmiany w kierunku prawidłowej aktualizacji oferty, przedstawienie jej bardziej prosto i zachęcająco.
Jak na tę chwilę witryna www jest piętą achillesową firmy.
Szybka przesyłka,kompetentna obsługa,towar zgodny z opisem,powiadomienia poprzez e-mail zarówno o zakupie jak i wysyłce zakupionych przedmiotów.Polecam każdemu zakupy w tej Księgarni.Dziękuję za udany zakup jak i obsługę. Korzystałam z usług Księgarni Gandalf.com.pl po raz pierwszy i jestem bardzo zadowolony.
Ostatnio byłem w UP w Bytowie. Jestem osobą bezrobotną zarejestrowaną w Urzędzie więc muszę sie stawiać na wezwanie,podpisać gotowość i zapoznać sie z ofertami pracy. Doradca przyjął mnie poprosił o dowód osobisty . Wizyta była umawiana, odbyła się bez zbędnego czekania. ale ale zakończylo sie tym jak zawsze podano mi wydrukowane oferty pracy,które oczywiście sledze codziennie w internecie i podpisaniu mojej karty "Brak propozycji pracy" robie to od wielu lat.Nikt ze mną nie rozmawia zwykłe dziękuje i do widzenia.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.