Opinie użytkownika (8779)

Świeże nowalijki już...
Świeże nowalijki już na wejściu do sklepu kusiły wyglądem i ceną jednocześnie: natka pietruszki i natka kopru po 1,49 zł/pęczek, szczypiorek 1,99 zł/pęczek, nieomal kawa Tchibo ciągle w atrakcyjnej cenie 5,99 zł/250 g. Choć do promocji tego sklepu zdążyłam się już przyzwyczaić to jednak zawsze mnie one cieszą, zwłaszcza gdy dotyczą artykułów codziennego użytku. Chleb Polski w cenie aktualnie 1,79 zł/bochenek 500 g to jeszcze nie promocja ale cena bardzo atrakcyjna i jakość niczym nie ustępująca a nawet ;lepsza niż innych producentów. Dodając do tego zachowanie pracowników godne naśladowania – mili, uśmiechnięci i gotowi pomóc klientowi w każdej sytuacji np. odczytać datę przydatności do spożycia starszej pani, która okularów przy sobie nie miała, albo wskazać miejsce danego towaru czy pomóc w jeszcze innych okolicznościach. Każdy zostawia swoje zajęcie od razu i jest do dyspozycji klienta. Na koniec obsługi zawsze życzą miłego dnia lub popołudnia lub wieczoru, zależnie od pory zakupów. Sklep też jest wygodny dla klientów; pięć szerokich alejek po których swobodnie można przejść prowadząc przed sobą wózek z zakupami bez obawy, że coś przypadkiem można strącić z półki. Jak dotąd nie zdarzyło mi się aby poszukiwany przeze mnie produkt nie miał widocznej ceny. Jeśli zdarzyło mi się sprawdzać w czytniku to tylko po to aby upewnić się o jej faktycznej wysokości. Póki co mogę pisać o tym sklepie w superlatywach

DORA_1

01.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Czasami sprzęt AGD...
Czasami sprzęt AGD osiąga kres swojej „żywotności” wtedy konieczna jest jego wymiana. Takie zdarzenie miało miejsce w przypadku pralki automatycznej. Udałam się do tego sklepu usytuowanego w centrum miasteczka – w rynku. Wybór duży, wręcz ogromny, pralki poustawiane piętrowo na specjalnie przystosowanych regałach oferty różnych typów i producentów m.in. Mastercook, Whirpol, Bosch, Polar, Amica etc. Ceny bardzo zróżnicowane od ok. 749- 1400 zł, zależne nie tylko od marki ale także od funkcji np. max wysokość obrotów, wyświetlacze, tzw. funkcje Eco, rodzaje programów piorących, programatory czasowe itd. Współczesna technika daje wiele możliwości. Dla mnie istotnym wyznacznikiem w pralce automatycznej są obroty, zamierzałam kupić taką, która ma min. 1000 i nie jest zbyt droga. Moją uwagę zwróciły dwa modele „Amica”: pierwszy do 1100 obrotów i cena 749 zł oraz drugi do 1200 obrotów i cena 799 zł. Obie pralki w cenie promocyjnej z gazetki jeszcze tego dnia były. Zdecydowałam się na tę drugą ze względu na gabaryty (mniejsza) bo ekonomiczne wykorzystanie miejsca w stosunkowo niewielkiej łazience miało tu też znaczenie. Trochę mnie zaskoczył fakt gdy po dokonaniu transakcji okazało się, że dowiezienie zakupu to dodatkowe 20 zł za transport. Nie dziwiłby fakt gdyby to była inna miejscowość ale w obrębie miasteczka? Tego się nie spodziewałam. Trudno, przecież na plecy mąż pralki nie weźmie. Choć taka organizacja nie przypadła mi do gustu, wyjścia nie było. Choć pracownicy byli mili i uprzejmi, ubrani w pomarańczowe koszulki z logiem sklepu, ekspedientka „w lot” przedstawiała oferty, widać orientowała się świetnie w walorach asortymentów to jednak na koniec odczułam „niesmak”. Widać nie wszystko tu jest dla pełnej satysfakcji klienta.

DORA_1

01.04.2012

Avans.pl

Placówka

Grodków, Rynek 9

Nie zgadzam się (0)
Ilekroć tu byłam,...
Ilekroć tu byłam, wizyta zawsze warta była tego zachodu i tego dnia też taka sytuacja się zdarzyła. To sklep firmowy znanego producenta słodyczy „Odra” Brzeg. W tym sklepie można kapic poza tzw. wyborem i także bez tego poza wyboru liczne gatunki słodyczy – cukierki, czekoladki, czekolady, sezamki i przede wszystkim chałwę. Ta ostatnia to głównie powód dla którego tu się zjawiłam. Chałwa poza wyborem to tzw. łom chałowy, tego dnia w cenie 12 zł/kg to o 2 zł drożej niż przed miesiącem ale i tak się opłaca a jakość nie budzi zastrzeżeń. Wybór chałwy był duży: sezamowa, waniliowa, fantazyjna, mleczna w opakowaniach 1 kg. Był też łom sezamowy (ciastka sezamki poza wyborem) w dobrej cenie 5,50 zł/opakowanie 0,5 kg. Dwie uśmiechnięte ekspedientki przywitały mnie po wejściu do sklepu, obie w jasnych fartuszkach w kolorze jakby zielono błękitno turkusowym, ładnie ułożone jasne włosy, elegancki wygląd i pro-kliencka postawa. Gdy wyraziłam zainteresowanie rodzajami chałw, obsługująca wyjaśniła mi różnice smakowe między nimi. Zainteresowanie moje wzbudził też łom czekoladowy – kawałki czekolady (prawdziwej) i mieszanka czekoladek o różnych smakach 18,70 zł/kg, wzięłam trochę – resztkę, która została (16 dag) na spróbowanie i potem w domu żałowałam, że tak mało, mogłam od razu na miejscu spróbować. W sklepie średniej wielkości artykuły – łakocie na regałach i częściowo też na ladzie ustawionych w kształcie podkowy, podłoga czysta, przeszklona lada też, przy asortymentach ceny widoczne, cukierki w małych przeszklonych częściowo jakby boksach, bombonierki poustawiane. Miła obsługa, zadawalające ceny, zakupy zrobione.

DORA_1

01.04.2012

ODRA

Placówka

Brzeg, Staromiejska 3

Nie zgadzam się (0)
Najtaniej to tu...
Najtaniej to tu może nie jest ale znając jakość ofert tej placówki – warto przyjść. Na smażoną rybę wybrałam się tutaj tego dnia aby załatwić dwie rzeczy: zadowolić rodzinę i obiad szybko „ogonić”. Jest tutaj oferowanych sporo, a nawet bardzo dużo artykułów rybnych gotowych do spożycia, przyrządzonych świeżo na miejscu lub do przygotowania w domu. Lokal jest jakby na dwie części – sektory podzielony: pierwsza to sklep do bieżącej obsługi klientów detalicznych, druga w głębi po prawej stronie od wejścia to możliwość spożycia na miejscu świeżo smażonych potraw z ryb. Tego dnia dostępne były; dorsz panierowany 46 zł/kg i panga panierowana 36 zł/kg, karp smażony 58 zł/kg, do tego surówka z kapusty kiszonej 14 zł/kg. Ceny nie niskie, jak wspomniałam ale jakość proponowanych ofert najwyższa. Przy trzech stolikach jedna, dwie i trzy osoby spożywające zakupione potrawy, ich zadowolone to dowód na to że powodzenie ta placówka ma wśród klientów. Wszędzie czysto, schludnie i przyjemnie, przy oknie duże zielone, liściaste rośliny nie kwitnące, dopełniające wyglądu wnętrza. Każdy ze stolików przykryty czystą, jasną, z lekka wzorzystą ceratą, na każdym przyprawy w pojemniczkach, w powietrzu można wyczuć specyficzny zapach smażonych ryb, ale przecież ryby to nie perfumy. Miła, uprzejma, starsza pani – pracownica, w fartuszku niebieskim z białymi wykończeniami, blond włosy (prawie białe), okulary, makijaż, zważyła mi wybrane trzy spore sztuki dorsza panierowanego, zapakowała na wynos, zapłaciłam i już mogłam udać się do domu. Gdy odchodziłam obsługująca pani powiedziała z uśmiechem na twarzy: dziękuję pani serdecznie i życzę smacznego.

DORA_1

23.03.2012

Centrala Rybna

Placówka

Brzeg, Sukiennice 5

Nie zgadzam się (0)
Moja wizyta w...
Moja wizyta w tym urzędzie to złożenie rocznego zeznania podatkowego. Miałam już wszystko przygotowane, wypełnione, tylko złożyć. Zeznania przyjmowane są tu w dużym holu. Po lewej stronie duży, ciemny, błyszczący stół z ośmioma krzesełkami, na wprost i w prawo długie, wysokie biurko, też w kolorze ciemnym, za nim cztery osoby: postawny mężczyzna – strażnik/ochroniarz, ciemne włosy, wąsaty, z poważną miną i trzy panie – pracownice, eleganckie, zadbane, każda z lekko podkreśloną makijażem twarzą o łagodnym spojrzeniu. Podeszłam do siedzącej w środku – Liliana, krótkie włosy, uśmiech. Podałam moje dokumenty ale okazało się, że muszę je wcześniej zarejestrować u koleżanki obok. Trochę to dziwne bo gdy zarejestrowała je koleżanka (nie możliwe było odczytanie imienia bo identyfikator miała odwrócony) to powrotem wróciłam do pani Liliany, która już przyjęła be zastrzeżeń, wydając mi potwierdzenie złożonego zeznania. Najwidoczniej takie tu mają procedury. Na szczęście klientów nie było i nie musiałam oczekiwać do kolejnych pań w kolejkach więc i moja ocena też nie będzie zaniżona. Gdybym jednak trafiła na taką niedogodność to pewnie nie byłabym zadowolona. W urzędzie czysto i lśniąco, promienie słoneczne wpadające przez okno dodawały blasku. Gdy odchodziłam na moje dowidzenia wszyscy obecni pracownicy odpowiedzieli. To nie zawsze się zdarza w urzędach, zwykle odpowiada pracownik u którego załatwia się daną sprawę. Tu było inaczej.

DORA_1

23.03.2012

Urząd Skarbowy w Brzegu

Placówka

Brzeg, Składowa 2

Nie zgadzam się (0)
Nie wiem czy...
Nie wiem czy jest ktoś kogo zakupy w tym Supermarkecie nie zadowoliłyby, ja na pewno (póki co) do takich osób nie należę. Tu zawsze mogę kupić coś niezamierzonego co jednocześnie okazuje się potrzebne a nawet niezbędne w codzienności życia. Tego dnia już po przejściu bramki sklepowej w małym koszu Fasola „piękny Jaś” 2,99 zł/opakowanie 500 g w promocji – na fasolkę po bretońsku przydatna i potrzebna, choć nie na już. Tylna część sklepu na całej długości ściany to stoiska; pieczywo, drób, mięso, wędliny i sery. Z tych pięciu działów trzy były w zakresie moich zakupów; pieczywo – chleb polski 1,79 zł/bochenek 500 g (cena broni jakość – są sobie równe, obie bez zarzutów); wędliny – szynka tradycyjna 25,99 zł/kg (nie najtańsza ale jakość jest jej warta); sery – liczne w promocji, m.in. Edamski 16,59 zł/kg (przygotowane w kawałkach i też w plasterkach pokrojone pakunki o różnej wadze). Na stoisku z wędlinami grzeczna, uprzejma ekspedientka w czerwono zielonym fartuszku o bardzo „soczystych” kolorach, w czepku na głowie, to ona podsunęła mi szynkę, której w „gąszczu” ofert nie zauważyłam. Przechodząc między regałami w jednej z alejek wodę niegazowaną Turniczankę też tradycyjnie wzięła 0,85 zł/2 litry bo taniej nigdzie nie kupie. Po drodze w promocji pasztet drobiowy pomidorowy 0,88 zł/opakowanie 130 g. W sklepie czysto, przestronnie, wszystko poukładane, ekspozycje asortymentów z cenami widoczne. Kasjerka Marta równie miła i sympatyczna co jej koleżanka z mięsnego. Podziękowała za zakupy z uśmiechem życząc miłego wieczoru. Po takich zakupach nie mógł być inny.

DORA_1

23.03.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (2)
Późne sobotnie zakupy...
Późne sobotnie zakupy są raczej skazane na niepowodzenie ale tym razem i w tym sklepie nie do końca bo skrzydełka z kurczaka na niedzielny rosół tu udało mi się kupić i choć cena niezbyt zadawalająca 6,85 zł/kg (strasznie drogo) to jednak liczy się głównie fakt, że mogłam je kupić. Natomiast bardzo okazyjne wydały mi się „kęski drobiowe wędzone” 4,59 zł/opakowanie 0,5 kg i ten artykuł też wzięłam. Można powiedzieć, że osiągnęłam równowagę zadowolenia – jeden towar drogi, drugi okazyjny i się wyrównało. Stanowisko pracy stoiska mięsnego w należytym porządku utrzymane – czyste szyby chłodni, artykuły poukładane asortymentami – mięso, wędliny, ryby – każde oddzielnie, przy każdym mała tabliczka z ceną i nazwą danego artykułu. Schab b/k ciągle jeszcze w promocji 16,99 zł/kg. Dwie pracownice Agnieszka i Monika, pierwsza postawna, druga drobniutka, obie zadbane, uśmiechnięte, miłe i uprzejme, ładnie prezentowały się w beżowo bordowej odzieży wierzchniej i w czepkach na głowie. Przy stanowisku kasowym też równie miła kasjerka Elżbieta, szczupła, średniego wzrostu, krótkie czarne włosy w odzieży wierzchniej zielono beżowej. Jakieś 10 minut trwała moja wizyta zakończona, w sumie, zadowoleniem.

DORA_1

23.03.2012

EKO

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (1)
Tak okazyjna cena...
Tak okazyjna cena kawy Tchibo jaką oferował Polo Market tego dnia to prawie „grzech” nie skorzystania 5,49 zł/250 g – wzięłam kilka paczek bo „kawoszem” jestem nie małym. Nieopodal na półce ta sama kawa w opakowaniu 500 g za 13,99 zł wydaje się drożyzną. Promocje w tym sklepie są zawsze, każdego dnia ale okazje promocyjne zdarzają się czasami. Ogórek zielony, długi 1,99 zł/sztuka to też cena promocyjna o 1,50 niższa. Potrzebowałam jeszcze skrzydełka z kurczaka do rosołu ale niestety porę zakupową zbyt późną na taki asortyment w sobotę wybrałam, trudno. Natomiast chleb Polski jeszcze kupiłam i wodę niegazowaną Turniczankę też w cenach jak zawsze przyjaznych. Jak na sobotnie popołudnie klientów jeszcze całkiem sporo było, głównie z wózkami wypełnionymi różnymi artykułami, to dla mnie potwierdzenie, że moje pochlebne o tym sklepie opinie się potwierdzają. Porządek, przestronność, duży wybór artykułów, wszystko pogrupowane odpowiednio asortymentami w różnych działach, ułożone na regałach sklepowych, na stojakach i w koszach metalowych oraz na paletach (np. kartony z mlekiem). Pracownicy uprzejmi, grzecznie i z przyjaźnią odnoszący się do klientów. Kasjerka Marta z uśmiechem witała każdego klienta, którego obsługę rozpoczynała, na koniec „wszystkiego dobrego, miłego dnia życzyła’ żegnając również z uśmiechem na twarzy. Zakupy tutaj to nie tylko wydatek ale także przyjemność – takie dwa w jednym „przyjemne z pożytecznym”

DORA_1

23.03.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
Aby zaspokoić pragnienie...
Aby zaspokoić pragnienie spowodowane wcześnie wiosenną ciepłą pogodą zatrzymałam się na tej stacji CPN-u, nawet w pobliżu drzwi wejściowych udało mi się samochód zaparkować. Ruch klientów był w tym czasie, można rzec, standardowy – niezbyt wielu ale też nie mało, tłoku nie było. Po wejściu udałam się do jednego z dwóch regałów środkowych gdzie woda mineralna była ustawiona, okazało się że „Żywiec” 0,5 litra 1,89 zł/sztuka jest premiowana Vitay w ilości 150 punktów przy dwóch butelkach zakupu więc się nie zastanawiałam. Po drodze do kolejki dwu-osobowej cukierki z kawą Kopiko 5,79 zł/torebka 100 g. Wszystkie artykuły na półkach i napoje w chłodniach uporządkowane, w sklepie czysto, zapach kawy unosił się w powietrzu. Do dwóch obsługujących kas klienci podchodzili naprzemiennie z jednej utworzonej kolejki więc sprawnie się skracała jej długość. Mnie obsłużyła drobna blondyneczka Asia w koszuli firmowej Orlenu w kolorze popielatym, miło, sympatycznie, z uśmiechem na twarzy. Przy drugiej kasie stała dziewczyna o czarnych, średniej długości włosach i „mocnych” rysach twarzy. Pani Asia doliczyła należne mi punkty i pożegnała miłymi słowami „udanego dnia”. To tylko słowa ale jakże sympatyczne i wymowne, Dore wrażenie pozostawiające zarówno o wypowiadającym jak i firmie w której pracują.

DORA_1

23.03.2012

ORLEN

Placówka

Niemodlin, Opolska 33

Nie zgadzam się (0)
Do tej cukierni...
Do tej cukierni rzadko wchodzę choć często w jej pobliżu bywam. Trochę zmian zauważyłam od ostatniej wizyty: małe obrazki na ścianie zastąpiły dwa okazałe, duże, z widokiem typowo kawiarnianym, Stoliki i krzesełka te same ale na stolikach pojawiły się oferty katalogowe. Czysta posadzka, lśniące szyby chłodni, elegancko ułożone artykuły – wyroby cukiernicze, ładnie udekorowane, zapraszające już samym widokiem w różnych cenach, smakach i nazwach wyeksponowanych na małych tabliczkach. Obsługująca, elegancka pani, ubrana w granatowy fartuszek, malinową bluzkę, krótkie włosy ułożone jakby wprost od fryzjera z uśmiechem i bardzo cierpliwie obsługiwała trzy starsze panie, które nie mogły jednoznacznie zdecydować się co do zakupu – decydowały i po chwili rezygnowały zanim ostatecznie się zdecydowały. Po chwili mnie zaczęło to denerwować lecz obsługująca nie dała po sobie poznać cienia irytacji – profesjonalizm stanowiska był widoczny. Ja chciałam jakieś ciastko, które mogłoby oszukać dokuczający mi nieco „mały” głód. Pani zaproponowała ciasteczka francuskie, podobno nowość, bardzo smaczne z serem słodkim i stosunkowo lekkie, w cenie 16 zł/kg – zachwalała więc poprosiłam o 10 sztuk, bardziej z zamiarem dla rodziny. Wzięłam jeszcze dla siebie bułkę francuską nazwaną „podkowa z serem” 2,00 zł/sztuka. Zapłaciłam i miło pożegnana opuściłam te niewielką cukiernię.

DORA_1

21.03.2012

Cukiernia CMG

Placówka

Opole, Kołłątaja 11

Nie zgadzam się (0)
Gdy tylko czas...
Gdy tylko czas mi pozwoli zaglądam do tego sklepu producenta wyrobów mlecznych ZOTT. Można tu kupić poza tzw. wyborem artykuły w cenach cokolwiek sporo niższych niż normalnie w sklepach. Tego dnia nic specjalnego w ekstra atrakcyjnych cenach nie było ale nie oznacza to że wyszłam z niczym. Jogurty Jogobella w opakowaniach 150 g w cenie 15,60 zł/20 sztuk bez możliwości zakupu na sztuki to oferta niezła, gdybym tylko dla siebie miała kupić, nie wzięłabym ale z koleżanką na pół to jak najbardziej, Jogobella L-Casei 0,80 zł/sztuka 100 g parę wzięłam, jogurt naturalny 370 g w cenie 1,20 zł/sztuka to może nie rewelacja, ale troszkę taniej niż w sklepie a skoro tu byłam to czemu nie, śmietana 30% za 1,55 zł/opakowanie 180 g, podobnie jak do jogurtu „podeszłam”, serki Zottarella z bazylią 1,50 zł/125 g – tylko 2 na spróbowanie wzięłam bo tego smaku nie znam. Asortymentu dużo – jogurty, śmietany, galaretki, desery, sery, serki. Zawsze coś można dla siebie wybrać. Klientów w to sobotnie południe też niewielu było więc ochroniarz stał oparty o ścianę i leniwie wodził wzrokiem po obecnych. Trzy pracownice dziewczyny w średnim wieku też zbyt wiele zajęć nie miały ze względu na liczbę klientów, jedna uzupełniała wolne miejsca w chłodni artykułami, dwie przy stanowiskach kasowych, wszystkie ubrane w fartuszki i na wierzchu ciepłe polarowe bezrękawniki bo asortyment tego sklepu stosunkowo niskiej temperatury otoczenia wymaga. Miłego zaskoczenia doznałam, gdy wychodziłam z kartonami wypełnionymi zakupami – ochroniarz otworzył mi drzwi, kiedyś na tym portalu skrytykowałam rozpierającą go dumę i obojętność. Może wtedy to był przypadek a może tego właśnie dnia przypadek się zdarzył. To był ten sam (jeden z dwóch jakich tu widuję), prawie łysy w czarnym ochroniarskim stroju człowiek. Pewne twarze zapadają w pamięć, podobnie jak zachowania ludzi.

DORA_1

21.03.2012

Zott Polska Sp. z o.o.

Placówka

Opole, Chłodnicza 6

Nie zgadzam się (0)
To moja pierwsza...
To moja pierwsza wizyta na tej stacji po remoncie, który jakiś czas trwał. Nie wiem co było remontowane bo widocznych oznak raczej nie zauważyłam: 4 dystrybutory po staremu skupione zbyt blisko siebie, jeden benzynowy po staremu nie czynny, z boku dwa dodatkowe z Pb i ON 98, podłoże wyłożone kostką brukową, zresztą zmian nie wymagało – równe, bez ubytków więc trudno mi stwierdzić, że coś na lepsze się zmieniło bo raczej wszystko po staremu. Okienko kasowe jak było tak jest w małym budynku a la kiosk. Zatankowałam sobie 20 litrów Pb 95 w cenie 5,72 zł/litr. Przy dystrybutorze rękawiczki foliowe z informacją – prośbą o ich wykorzystywanie przy tankowaniu, ja nie skorzystałam więc zapachowe oznaki tankowania na ręce wyczułam. Szkoda, że nie ma tutaj pracownika podjazdu, wzorem innych stacji, to wygoda dla klientów, która może „złagodziłaby” z lekka skutki wysokiej ceny paliwa. Niektóre stacje to głównie zysk dla właściciela a pewien rodzaj komfortu klientów to tak jakby nie istniał. Pracownica Ania, młoda, szczupła, wysoka dziewczyna, uśmiechnięta, miła i sympatyczna okazała się w krótkiej rozmowie podczas finalizacji tankowania, zapytała o kartę Vitay aby doliczyć mi należne 120 punktów, podziękowała za wizytę i z uśmiechem na twarzy pożegnała. Nic nadzwyczajnego po remoncie się nie okazało, w ogóle zmian nie zauważyłam.

DORA_1

21.03.2012

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Tym razem nie...
Tym razem nie będę pisać, że cena ziemniaków 2,99 zł/opakowanie 2,5 kg jest nie wiadomo jak rewelacyjna czy bardzo wysoka bo zwyczajnie nie wiem, skończyły mi się kupione od gospodarza to po prostu „zaczepiłam” o ten sklep i kupiłam, co do wyglądu zastrzeżeń nie miałam i tyle na ten temat. Ważne, że ujemnego wrażenia nie odniosłam. Kolejnym i chyba najczęściej kupowanym tu artykułem, obok chleba 1,79 zł/bochenek 0,5 kg jest woda niegazowana 0,85 zł/2 litry i też po nią do właściwego działu się udałam, zgarniając do koszyka chleb na stoisku z pieczywem. Sklep duży, przestronny, z ogromnym wyborem asortymentów, głównie spożywczych ale także (w znacznie mniejszej ilości) prasa, serwetki (już teraz z zdobieniami wielkanocnymi), garnki emaliowane, zdobione 24,99 zł/kg i ze stali szlachetnej, szklanki, zabawki, pończochy, skarpetki, artykuły grillowe i chemiczne. Liczni klienci częściowo obsługiwani przez personel sklepu, ładnie wyglądający w odzieży ochronnej – koszule, fartuszki, na stoisku mięsnym dodatkowo czepki, każdy uśmiechnięty, miłym słowem żegnający obsłużonego kupującego. Na stoisku mięsnym obsługiwały trzy panie, na hali sklepowej widoczne były dwie, zajęte obowiązkami miały baczenie na klientów i ich potrzeby. W kasie Agnieszka, młoda dziewczyna o czarnych, długich, związanych w ogon opadający na plecy, grzeczna, uprzejma, z uśmiechem na twarzy proponowała reklamówkę, kasowała zakupy, przyjmując płatność gotówka lub za pomocą kart płatniczych. Życzliwymi słowami „miłego dnia” każdego obsłużonego żegnała.

DORA_1

21.03.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
Kilka dni temu...
Kilka dni temu kupiłam tutaj wafle zbożowo ryżowe 3,39 zł/opakowanie 60 g (12 listków) w ilości 3 opakowań – trzecie za 1 grosz. Szybko zastały skonsumowane bo nadają się do „przegryzania” w ciągu dnia i stąd moja wizyta bo oferta całkiem fajna i w ogólnym przeliczeniu wychodzi 2,26 zł/opakowanie. Zanim jednak dotarłam do palety z tym asortymentem już na wejściu okazało się, że inne artykuły też w moim koszyku się znajdą. Dział warzywniczy to m.in. rzodkiewka 0,99 zł/pęczek – nowalijki, witaminy, cena zadawalająca, nie minęłam obojętnie. Wszystko umieszczone w skrzyneczkach obok siebie umieszczonych, żadnych resztek, odpadków nie zauważyłam. Na stoisku mięsnym porcje rosołowe z kaczki 3,99 zł/kg też okazały się potrzebnym zakupem. Tu ekspedientka Agnieszka zważyła mi, nakleiła wydruk z wagi elektronicznej, podała dziękując za zakupy i życzyła wszystkiego dobrego. Pracownice tego sklepu kojarzę jako zawsze miłe i uśmiechnięte dziewczyny, życzliwe i przyjazne kupującym. Jako wizytówka sklepu sprawdzają się bez zarzutów. Przeszklone chłodnie czyste, żadnych śladów palców czy czegoś podobnego nie było, artykuły obok siebie poukładane, przed nimi umieszczone tabliczki z cena i nazwą. Każdy pracownik w odzieży ochronno higienicznej, charakterystycznej dla tego sklepu: kasjerki zielono bezowe, pozostali bordowo beżowe kolory, na stoisku mięsnym dodatkowo na głowie czepki przypięte spinkami. Kasjerka Jadwiga, jak zawsze uśmiechnięta i w dobrym nastroju ostatecznej obsługi dokonała i miłym tonem głosu pożegnała, nie tylko mnie ale klientów przede mną też.

DORA_1

18.03.2012

EKO

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (0)
Weekend za pasem,...
Weekend za pasem, zakupy niedzielne czas zrobić więc wizyta w tym sklepie to normalne kroki nawet przy zakupach tzw. codziennych. Na linii kas bramka wejściowa na halę sklepu, tuż za nią owoce: gruszki 2,99 zł/kg w promocji, jabłka 2,49 zł/kg też promocyjnie. Witaminy są niezbędne więc nie można minąć tych ofert obojętnie. Dalej warzywa, seler korzeń 2,49 zł/kg w różnych wielkościach, wszystko świeże, pietruszka korzeń 3,99 zł/kg, cena mniej zachęcająca ale artykuł niezbędny. Na obu stoiskach artykuły umieszczone w skrzyneczkach, równo obok siebie ustawionych, dostępne reklamówki jednorazowe do pakowania artykułów, z boku waga do ewentualnej kontroli ilości wybranych ofert. Z boku w sąsiedniej alejce przyprawy i konserwy: zupy w torebkach Winiary w cenach 1,69 – 1,99 zł/sztuka to oferta konkurencyjna bo gdzie indziej ponad 2 zł trzeba zapłacić. Paprykarz szczeciński też miał tego dnia dobrą, promocyjną cenę 1,49 zł/opakowanie 135 g. Chleb Polski, choć bez promocji, świeży, jeszcze ciepły też ceną zachęcał 1,79 zł/bochenek 500 g, wielu klientów go brało z półki. W dziale z chemią wśród wielu promocyjnych ofert - papier toaletowy 8,89 zł/opakowanie 12 rolek, nawet Biedronka „wysiada” przy tej promocji bo zwykle oferowali w promocji 8 rolek za 9,99 zł a jakość taka sama – miękki, 3 –warstwowy z kolorowym nadrukiem. Tylko z asortymentu świeżego drobiu nie dostałam tego co chciałam ale pora moich zakupów taka, że pretensji nie mam. W kasie Iwona, młoda, uśmiechnięta dziewczyna o blond rudawych, kędzierzawych włosach, okrągłej twarzy ubrana w prążkowaną koszulę firmową. Skasowała moje zakupy, przyjęła płatność kartą i na koniec obsługi wszystkiego dobrego życzyła.

DORA_1

18.03.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Biedronka ma stosunkowo...
Biedronka ma stosunkowo tanie, niektóre, rzędu ekskluzywniejszego słodycze. Zaliczam do nich m.in. orzechy w polewie Monti 3,99 zł/opakowanie 240 g i orzechowe praliny Michaszki 5,29 zł/opakowanie 250 g. gdy mojej rodzinie „chce się” łakoci to często w tym sklepie robię zaopatrzenie. Przy okazji wizyty inne artykuły też często w koszyku „lądują” np. makaron nitki Dobrusia 1,19 zł/opakowanie 250 g cenowo konkurencyjny a jakością nie odbiega, papryka konserwowa 3,99 zł/słoik 650 g – podobnie. Tego dnia bezwiednie przyglądałam się artykułom ułożonym w chłodni na tylnej ścianie klepu – surówki, sałatki, wędzonki, wędliny, sery żółte, serki topione, twarogi, jogurty i inny nabiał. Uwagę moją zwróciła kiełbasa Regionalna 8,99 zł/kg o w planie miałam smażenie bigosu, pakowana w paczkach próżniowych o wadze od 0,654 – 1,237 kg (takie widziałam), wzięłam jedno z pośrednich opakowań, cena raczej niespotykana a do bigosu może się nadać. Duże zmiany w aranżacji całego sklepu dało się zauważyć już na wejściu, gdzie warzywa i owoce stały się pierwszym działem „witającym”. Takie zmiany już parę dni wcześniej w Niemodlinie miałam okazję zaobserwować. Jedynie chłodnie nie zmieniły swojego miejsca. To Dorze, że zmiany nastąpiły, to zawsze budzi dobre wrażenie i eliminuje swego rodzaju nudę ogólnego wyglądu. Choć zawsze było tu przestronnie i wygodnie do poruszania się, przestrzeń jakby optycznie jeszcze się powiększyła. Dwie pracownice widoczne na sklepie były: jedna przy chłodni, druga na stoisku z owocami, obie zajęte obowiązkami wynikającymi z ich zajęć. Kasjerka Magdalena to miła i sympatyczna dziewczyna o krótkich platynowo czerwonych włosach, choć nie lubię tego koloru, jej twarz ładnie komponowała się w zestawie z firmową odzieżą sklepu (podobnie jak inni pracownicy) w kolorze zielono niebieskim i delikatnym makijażem na twarzy. Grzeczna, uprzejma i uśmiechnięta dokonała obsługi, zapraszając na ponowne zakupy.

DORA_1

18.03.2012

Biedronka

Placówka

Chodzież, Zwycięstwa 18

Nie zgadzam się (0)
Co najmniej od...
Co najmniej od tygodnia ten sklep oferuje ciasta z nowej cukierni „MABS” i to od tego samego czasu na potykaczu przed sklepem informacja: od dziś ciasta z nowej piekarni MABS 14,99 zł/kg. Nie rozumiem dlaczego każdy kolejny dzień to informacja „od dziś”, należałoby tą informację zaktualizować bo przestaje być prawdziwa, każdy kolejny to dzień to już nie jest „od dziś”, czyżby pracownicy tego nie wiedzieli? Może ktoś powinien ich uświadomić, może ta moja uwaga wpłynie na (swego rodzaju) kompetencje w zakresie reklamy zachęcającej klientów bo dla mnie zaczyna to być drażniące gdy każdej wizyty widzę informację, która z każdym dnie jest „bardziej” nieprawdziwa. W czasie tej wizyty, oczywiście, nabyłam wypiek z tej oferowanej cukierni – ciasto kremowe - delikatnie smaczne, nie za słodkie, po prostu pyszne i w cenie takiej jak przed sklepem oferowana. Główny cel mojej wizyty to oczywiście niektóre artykuły podstawowe – chleb „Polski” 1,79 zł/bochenek 500 g i woda niegazowana 0,85 zł/2 litry. Obie ceny nie wymagają komentarza bo bronią się same swoją przyjazną klientowi wartością a jakość tych artykułów mówi sama za siebie tym którzy ja sprawdzili, innym mogę ją polecić. W sklepie ład i porządek, wózki zakupowe w boksie po prawej stronie tuż przy wejściu jeden drugim poustawiane, po lewej stronie przy bramce „słupek” koszyków, artykuły pogrupowane asortymentami, przy nich metki cenowe widoczne. Tu i ówdzie pracownicy uzupełniający artykuły, rozpoznawalni po charakterystycznej dla Polo Marketu odzieży firmowej. Kasjerka Magdalena zaprosiła do innej kasy gdy podchodziłam do akurat czynnej, przy której już sporej długości kolejka była. Z tego powodu znalazłam się jako drugi klient do obsługi. Sprawnie kasowała kolejne artykuły, oferując reklamówkę. Na koniec miłego popołudnia życzyła. To tylko słowa ale pozytywne wrażenia budzą. Tylko informacja na potykaczu zakłóca ogólne wrażenie.

DORA_1

18.03.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (1)
Swoisty rodzaj odmiany...
Swoisty rodzaj odmiany aranżacji sklepu dał się zauważyć już od wejścia do sklepu od czasu mojej ostatniej tu wizyty. Stoisko warzywno owocowe tuż po wejściu na halę sklepu się znalazło, na nim porządek, skrzyneczki równo obok siebie ułożone. Wśród całej „gamy” ofert pomarańcze na pierwszym miejscu 2,67 zł/kg (promocja) cieszyły się powodzeniem wśród klientów do których ja też dołączyłam. Nieco dalej marchewka 2,29 zł/opakowanie 1 kg, też uznałam że w domu pewno nie ma już. Głównym celem mojej wizyty były frytki na które moja rodzina już od co najmniej dwóch dni miała ochotę, tylko ja jakoś czasu nie miałam. Chłodnie z mrozonkami umieszczone za warzywami, odnalazłam szukany artykuł 8,95 zł/opakowanie 2,5 kg, to bardzo dobra cena. Skoro frytki to też olej był mi potrzebny ale jakoś go nie znalazłam po przejściu dwóch obszernych alejek więc wróciłam do stoiska z warzywami gdzie pracownica Wioletta wykładała towar i zapytałam o olej, bez namysłu zostawiła te prace i z uśmiechem powiedziała: proszę za mną pokażę pani. Młoda, sympatyczna dziewczyna o włosach w korze bordo, ubrana w ciemne spodnie, koszulkę zieloną z niebieskimi dodatkami, przepasana niebieskim fartuszkiem. Cztery kasy były dostępne więc stanęłam pryz tej od której właśnie inna klientka odchodziła. Kasjerka Dorota z daleka przywitała mnie z uśmiechem, zaproponowała reklamówkę i sprawnie skasowała moje zakupy, na koniec dziękując za wizytę zaprosiła na ponowną, dziękując za obsługę przewrotnie dodałam, że na pewno przyjdę.

DORA_1

18.03.2012

Biedronka

Placówka

Wrocław, Sucha 1

Nie zgadzam się (0)
To stosunkowo niewielka...
To stosunkowo niewielka stacja paliw (np. w porównaniu z Niemodlinem) jeśli chodzi o zajmowaną powierzchnię ulokowana przy bardzo ruchliwej ulicy miasta Opola jednak zagospodarowanie tego terenu to swego rodzaju majstersztyk bo 8 stanowisk do tankowania, lokal sklepu, budynek myjni, stanowisko do odkurzania i z kompresorem oraz miejsca parkingowe to wystarczająco dużo ofert rozmieszczonych tak aby jeszcze można było swobodnie wjechać i wyjechać. Celem mojej wizyty było tankowanie benzyny. Gdy zbliżałam, się do dystrybutora, pracownik podjazdu, młody człowiek od razu podszedł gotowy do tankowania, gdy wysiadłam przywitała mnie z uśmiechem i zapytał: ile paliwa dla pani? 25 litrów benzyny proszę. Proponuję Vervę. Jaka jest różnica w cenie? 25 groszy. Chwila wahania z mojej strony i decyzja: dziękuje, pozostanę przy Pb 95, 5,72 zł/litr, to i tak wysoka cena. Proszę bardzo – usłyszałam ton zrozumienia w jego głosie i udałam się do kasy w sklepie. Lokal nieduży, jeden, niewysoki regał środkowy z artykułami spożywczymi, pozostałe (prasa, akcesoria samochodowe itp.) rozmieszczone dookoła przy ścianach. Dwóch pracowników Kasia, szczupła dziewczyna o blond upiętych włosach i Kamil, postawny, wysoki, młody mężczyzna o krótko, bardzo króciutko obciętych włosach, prawie ich widać nie było. Oboje ubrani w koszule kolorowo prążkowane, na szyi przewieszone apaszki a la krawaty czerwono granatowe. Elegancko w tym wyglądali. Mili, grzeczni, uprzejmi, kulturalni. Obsługiwała mnie Kasia pytając o kartę Vitay na punkty o której zupełnie zapomniałam, to miło że pracownica czuwała nad tą kwestią, bo tego dnia doliczono mi 150 punktów. Miło, sprawnie, sympatycznie obsługa się zakończyła.

DORA_1

18.03.2012

ORLEN

Placówka

Opole, Oleska 47

Nie zgadzam się (0)
Podróże kształcą, wizyty...
Podróże kształcą, wizyty w różnych placówkach uczą. Tego ranka byłam świadkiem sytuacji o której nie miałam pojęcia, że może być rzeczywistością. Jeden z klientów poprosił o końcówkę do kompresora bo chciał sprawdzić stan powietrza w oponach, pracownica Justyna powiedziała, że za chwilę gdy klient odda bo musi zwrócić mu dowód wypożyczenia. Zanim skończyła mówić wszedł młody mężczyzna, oddał końcówkę i ta sama pracownica zwróciła mu dowód rejestracyjny i od kolejnego klienta poprosiła o tzw. zastaw, ten klient również zostawił dowód rejestracyjny. Trochę zdziwiła mnie ta sytuacja bo czasami zdarzało się, że korzystałam z kompresora i jego końcówka zawsze była przy urządzeniu na zewnątrz. Moje zdziwienie wyraziłam głośno, wdając się w rozmowę z młodym człowiekiem Pawłem, który obsługiwał mnie przy kasie. Z tego dialogu wynikło, iż zdarzyło się już kilkakrotnie, że taką końcówkę zwyczajnie im ukradziono i pracownicy musieli ponieść koszty rzędu 150 zł za tą stratę więc wprowadzono rodzaj zastawu typu fant. To może drażnić wielu klientów ale zagarnianiu mienia trzeba zapobiegać, tak to jest że za nieuczciwość jednych muszą cierpieć inni, jeśli można uznać to za cierpienie. Pozytywnym aspektem takiej sytuacji jest brak opłaty za wypożyczenie końcówki do kompresora. Pracownicy obecni tego ranka na stacji to wspomniani Paweł i Justyna oraz młody mężczyzna pracownik gospodarczy podjazdu. Dwaj pierwsi z którymi miałam do czynienia to grzeczni, uśmiechnięci, pogodnego usposobienia i komunikatywni ludzie, elegancko ubrani stanowią pozytywną „wizytówkę” tej placówki. Ład i porządek w sklepiku i na podjeździe stacji to tylko pozytywne dodatki całego wizerunku (wg mnie).

DORA_1

18.03.2012

ORLEN

Placówka

Niemodlin, Opolska 33

Nie zgadzam się (0)