Opinie użytkownika (8779)

Bardzo ciekawe i...
Bardzo ciekawe i sympatyczne życzenia powiązane z obrazkową historyjką wielkanocną, uwzględniające ideę portalu i zachowania tradycyjne dla nadchodzących świąt wielkanocnych i aktualną porę roku, umieszczone po prawej stronie w środkowej pozycji strony głównej na jakoscobslugi.pl. Pomysł dobry, zabawny i kolorowy. Umieszczone symbole świąt (kurczak, baranek, zajączek i pisanki) i wiosny (zieleń, kwiaty, pszczółka i słoneczko) połączone humorystycznym dialogiem wieńczącym życzenia dla odwiedzających portal jakości obsługi. To taki miły dodatek dla oka, dodający pozytywnej energii, która ma dobry wpływ na ogólny nastrój. Administratorzy tego portalu dysponują zasobem wiedzy, która pozwala im dbać o takie „drobiazgi” i w odpowiednim momencie nadchodzącego okresu świąt (nie tylko aktualnie wielkanocnych) składają wszystkim życzenia stosowne do zbliżających się okoliczności. To tez pewien rodzaj obsługi choć nie w dosłownym tego słowa znaczeniu. Takie zachowanie to przyjemność dla oka i coś w rodzaju wewnętrznej radości dostarczonej za waszym pośrednictwem. Obsługa to nie tylko spełnienie rzeczywistych oczekiwań, to także doznania niekoniecznie żądane jako dopełnienie współpracy.

DORA_1

06.04.2012
Nie zgadzam się (0)
29.09.2021
Odpowiedź firmy
DORA, dziękujemy za opinię. Jest nam bardzo miło, że nasze życzenia spodobały Ci się i wywołały uśmiech na Twojej twarzy. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Porcje rosołowe z...
Porcje rosołowe z kaczki to co jakiś czas kupuję w tym sklepie bo gdzie indziej jakoś na ten artykuł nie trafiam. Cena 3,79 zł/kg to niewiele, zważywszy że trzy porcje z tego robią, a rosół z takim dodatkiem - palce lizać. Tego dnia dodatkowo trafiłam na cenę promocyjną ćwiartek tylnych z kurcząt 4,99 zł/kg, grzechem byłoby nie kupić. Ekspedientka Monika, drobna dziewczyna w okularach, zadbana twarz, upięte włosy, elegancko wyglądała w bordowo beżowym odzieniu firmowym sklepu. Dokładając do tego uśmiechniętą twarz i miły ton głosu, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że uprzejmość dla klienta jest tu zachowana. W gablocie chłodniczej wszystkie mięsne artykuły obok siebie poukładane, oddzielone mięso drobiowe od wieprzowego i wołowego, porządek, szyby chłodni przejrzyste, ceny widoczne. W ciągu chłodni znajdują się też różne surówki i potrawy rybne (po grecku, po wiejsku, rolmopsy, wędzone, etc), też oddzielone od siebie i pozostałych asortymentów. Przy stanowisku kasowym akurat klientów nie było więc stać nie musiałam, kasjerka Aleksandra przywitała mnie uśmiechem, zaproponowała najpierw batoniki w promocji, potem reklamówkę i nie okazała niezadowolenia gdy podziękowałam i odmówiłam. Skasowała moje drobne zakupy, wymieniając w miedzy czasie ze mną nieistotne, aczkolwiek sympatyczne zdania o zmiennej tego dnia pogodzie (w marcu jak w garncu). Wygląd jej nienaganny – twarz zadbana, włosy ułożone, odzież zielono beżowa, firmowa EKO. W tym sklepie zawsze dobrze się czuję podczas zakupów. Dobrze traktowany klient to zadowolony klient.

DORA_1

05.04.2012

EKO

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (1)
Jeszcze w pracy...
Jeszcze w pracy byłam gdy zadzwoniła koleżanka z dość odległej miejscowości, że będzie przejazdem i na kawę wstąpi po południu. Do kawy żadnej „słodkości” nie miałam ale to nie problem bo Polo Market niedaleko, dlatego w drodze z pracy bez namysłu zatrzymałam się na dość sporym przysklepowym parkingu. Przed sklepem potykacze z napisami informującymi o promocyjnych cenach wybranych artykułów, z boku kosz-popielnica. Swoje kroki od razu na stoisko alkoholowo cukiernicze ze stanowiskiem kasowym po lewej stronie od wejścia skierowałam, nie wchodząc w ogóle na halę sklepową. Tu stało trzech klientów więc szybko przejrzałam oferty umieszczone za oszkloną szafką chłodniczą. Wybór bardzo duży w cenach droższych, powyżej 20 zł/kg i tańszych już od 14,99 zł/kg. Te tańsze to od jakieś czasu dostawa z nowej cukierni, ciesząca się dużym powodzeniem bo jakość tych wypieków warta jest uznania. Kasjer – Sprzedawca Marta bardzo sprawnie obsługiwała klientów, miła, grzeczna i uprzejma, łagodnie przyjazny ton głosu, uśmiech na twarzy, słowem pełna kultura słowa i zachowania, do tego schludny wygląd (czerwona koszulka, długie włosy związane z tyłu głowy opadały na plecy, twarz prawie naturalna). Nie czekałam długo, a gdy nadeszła moja kolej i powiedziałam ż jakieś dwa kawałki ciasta bym chciała od razu poleciła te z MABS-a po 14,99 zł/kg, zachwalając ich walory i przedstawiając kolejno ich skład. Nie musiała tego robić, ja też jej nie przerywałam. Zważyła mi kawałki o które poprosiłam, zgrabnie zapakowała, zapłaciłam kartą (to duża wygoda przy okazji zakupów) i na koniec usłyszałam miłe, sympatyczne słowa: wszystkiego dobrego, miłego dnia.

DORA_1

05.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Do spaghetti wszystko...
Do spaghetti wszystko w domu miałam oprócz mięsa mielonego. Na stoisku mięsnym tego sklepu miałam nadzieję kupić ten artykuł. W promocji tym razem ze świeżyzny do zmielenia nic nie było, ani karczku, ani szynki, ani łopatki. Wszystko obok siebie poukładane, porządek, szyby chłodni przejrzyste, ceny widoczne. Gdy tak stałam chwilę przed gablotą chłodniczą z miną niezbyt zadowoloną, podeszła jedna z pracownic tego stoiska i miłym głosem zapytała: może podać coś pani? Chciałam jakieś mięso do zmielenia na spaghetti ale nic w promocji nie widzę, wszystko w normalnych cenach – mówię; no tak, dziś nic nam w promocji nie przyszło – odpowiedziała głosem wyrozumiałym i dodała: ale mogę pani zaproponować pakowane mięso mielone, ładnie wygląda, nie jest takie zmiażdżone – papka, tylko widoczne są kawałki mielenia i dość fajnie nam schodzi 5,99 zł/500 g. To mnie zainteresowało, tym bardziej, że wcześniej tego nie zauważyłam choć leżało w gablocie niemal przede mną. W tym sklepie zawsze potrafią doradzić klientowi, wystarczy powiedzieć jakie ma oczekiwanie. Nie wiem jak na imię miała ta ekspedientka ale wyglądała stosownie do pracy na tym stanowisku: czepek, włosy upięte z tyłu głowy, nawet grzywka schowana pod czepkiem, bluzeczka koszulowa jasna w prążki, na niej fartuszek zielono czerwony (w kolorze czepka), Obok stoiska mięsnego pieczywo – chleb obowiązkowo z tego sklepu 1,79 zł/bochenek 500 g, każdy bochenek w torebce firmowej sklepu zapakowany, każdy obok siebie ułożony, ład zachowany. Jeszcze na stoisku warzywnym cebula – tu do wyboru: biała 1,49 zł/kg, czerwona 2,99 zł/kg, ładne główki, twarda. Tu też porządek, warzywa w oddzielnych kuwetach tekturowych, oznaczone cenami. W kasie Jolanta tego dnia, miła i uprzejma, jak zawsze. Uśmiech na twarzy, miłe słowa dla klientów, aż chce się tu zakupy robić.

DORA_1

05.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Koleżanka uświadomiła dodatkową...
Koleżanka uświadomiła dodatkową przydatność reklamówek z Biedronki – jako worki do kosza na śmieci, duże, mocne i niedrogie, taniej wychodzą niż worki do kosza w rolce. Bez namysłu weszłam głównie po te reklamówki bo właśnie worki do kosza mi się dwa dni temu skończyły. Będąc w Biedronce, nawet w konkretnym celu i tak zwykle między regałami przechodzę patrząc czy aby coś dodatkowego w domu mi się nie przyda. Tego dnia (promocje poniedziałkowe) trochę ofert było ciekawych, aczkolwiek mi nie przydatnych np. pojemniki plastikowe Cuvier-a na wagę 29,99 zł/kg – z ciekawości mniejszy zważyłam na wadze dostępnej na warzywach, okazało się 15 dag to by do zapłaty niewiele ponad 4 zł wyszło. Jeśli ktoś potrzebuje to warto bo dodatkowo miarka w środku była. Były też noże 17,99 zł za tasak lub komplet 3 sztuk, nawet jakieś panie się zastanawiały. Tak przeglądając różne artykuły trafiłam olej słonecznikowy z zawartością 5% oliwy z oliwek 5,99 zł/litr – to w moim koszyku się znalazło. Na stoisku owocowym ładne, dorodne truskawki, czerwienią zapraszające w pojemnikach 250 g w promocyjnej cenie 2,49 zł/pojemnik, wprawdzie hiszpańskie ale jeden pojemniczek – czemu nie. Jogurty wyśmienite z chłodni w różnych smakach (brzoskwiniowe, gruszkowe, jagodowe i malinowe) po 0,65 zł/opakowanie 135 g obowiązkowo wzięłam. W kasie młoda dziewczyna Jolanta, blondynka w zielonej koszulce firmowej sklepu, miła, grzeczna, uśmiechnięta i przyjazna podczas obsługi sprawnie wykonywała swoje obowiązki, widać było wprawę i profesjonalizm. Standardowo zaprosiła ponownie na zakupy.

DORA_1

05.04.2012

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (0)
Zwykle w poniedziałki...
Zwykle w poniedziałki robie większe zakupy lecz tego poniedziałku, wyjątkowo nie było takiej potrzeby ale to nie oznaczało wcale, że o Polo Market nie „zaczepię”. Bo gdzie indziej jak nie tu kupię bardzo dobry, świeży i jeszcze nie do końca ostygnięty chleb i w dodatku za 1,79 zł/bochenek 500 g, albo wodę mineralną niegazowaną w cenie 0,85 zł/2 litry. Te artykuły ostatnio tylko tu kupuję. Tego dnia na stoisku z pieczywem było jeszcze cos czego tu nie widziałam, o kupieniu nie wspomnę – jakby rogaliki francuskie. Obsługującą obok ekspedientkę ze stoiska mięsnego zapytałam czym są nadziewane, odpowiedziała, że w środku mają masło. Na moje zdziwienie powtórzyła to łagodnym tonem głosu i z przyjaznym uśmiechem na twarzy dodała, że są po 0,99 zł/sztuka. Pieniądze prawie żadne więc uznałam, że trzeba spróbować. Przy kasie pani Agnieszka też bardzo sympatyczna pracownica, kończyła obsługę młodego mężczyzny i po powitaniu skasowała moje zakupy, proponując wcześniej, starym zwyczajem, reklamówkę. Z wystawionego paragony wynikało, że ten rogalik to popularny Croissant tylko jego zawartość niepopularna, przynajmniej dla mnie. W sklepie niczego co by na krytykę się nadawało nie zauważyłam – ład i porządek, zarówno na półkach sklepowych jak i na stanowiskach pracowniczych, miła i sympatyczna obsługa przyjaźnie nastawiona do kupujących. Standard wysoki i tak trzymać.

DORA_1

05.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
W tym sklepie...
W tym sklepie PSS-u mają najlepsze w mieście bułki – pizzówki, pieczone w swojej firmowej piekarni, nie raz się o tym przekonałam, dlatego bardzo wczesnym rankiem się tu udałam aby kupić kilka sztuk dzieciom do szkoły, sobie i mężowi do pracy – świeże, pulchne, nie spieczone, rozpływające się w ustach 1,35 zł/sztuka. Sklep czynny jest od godziny 5-tej i od tej pory można tu robić zakupy każdego rodzaju w wybranym asortymencie spożywczo przemysłowym. Pierwsza, znacznie większa, część sklepu to prasa i artykuły spożywcze, dalej w głębi mniejsza część to trochę artykułów przemysłowych (piorące, czyszczące i inne). Jak na godzinę „grubo” przed siódma to ruch tu był nie mały. Dwie kasy, przy obu po 2, 3 klientów, jedni obsłużeni wychodzili, inni wchodzili. Głównie bułki kupowali, ktoś też o papierosy prosił. Dwie kasjerki i jedna sprzedawczyni na sklepie były w tym czasie widoczne. Nawet sprawnie szła im obsługa obecnych kupujących, ja wyszłam po jakichś 5 minutach z zamierzonym zakupem. Pracownice miłe i uśmiechnięte, wszystkie w fartuszkach, każda zadbana, rozmowne i skore do żartów. Całkiem sympatyczna, lightowa atmosfera tu panowała, można było sobie humor poprawić. Wygląd sklepu nie zasługiwał na krytykę bo wszędzie czysto, pieczywo na regale i w koszach uporządkowane. Przyjemny „obrazek” ogólny sklepu, życzliwa obsługa, narzekanie byłoby nie na "miejscu".

DORA_1

05.04.2012

PSS Społem

Placówka

Grodków, Bolesława Chrobrego 1

Nie zgadzam się (0)
Dawno już nie...
Dawno już nie kupowałam „pikantnego palucha”, pysznego i pulchnego, wręcz w ustach się rozpływającego. Dwie pracownice tego ranka tu zastałam: młodziutka Ewa (szczupła, niewysoka blondynka z włosami do ramion) i starsza Gienia (drobnej budowy blondynka, krótkie włosy, makijaż na twarzy). Obie w śnieżno białych firmowych fartuszkach z czerwonymi wykończeniami. W sklepiku ciepło, czysto i bardzo jasno. Po prawej stronie przy wejściu mały, okrągły stolik, na nim kompozycja biało żółtych kwiatów w koszyku z dodatkiem zielonych liści, przy stoliku krzesełko. Pani Gienia zajmowała się kasowaniem zakupów klientów, pani Ewa podawała towar, pakując go do torebek papierowych, taki podział obowiązków i usprawnienie pracy. Pan przede mną kupił mały chlebek 2,25 zł/sztuka, 3 „czarne” bułki 0,57 zł/sztuka i dwie pizzerii 1,88 zł/sztuka. Myślę, że cena tego chleba jest stosunkowo wysoka (ja wolę z Polo Marketu), bułki nie odbiegają znacznie od innych placówek, natomiast pizzerii kiedyś kupiłam i do gustu mi nie przypadły smakowo (zbyt słone) no i o jakieś 50 groszy droższe niż PSS-owskie (a tam są wyśmienite). Nie wszędzie wszystko może być najlepsze. Ja wzięłam kilka „pikantnych” paluchów (dla rodziny też) 1,38 zł/sztuka i bułkę – drożdżówkę 1,34 zł/sztuka z serem i marmoladą, inne smakowo też były. Pracownice miłe i uprzejme dla klientów, z uśmiechem do każdego „podchodziły”, sprawnie wykonując swoje obowiązki nie pozwalały aby wizyta w sklepie zbytnio się wydłużała dla kupujących.

DORA_1

05.04.2012

Piekarnia HERT

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 32

Nie zgadzam się (0)
Od czasu do...
Od czasu do czasu muszę zrobić drobne zakupy w sklepie papierniczym i wtedy najczęściej zachodzę do Office – Art. Dziś taki trochę niestandardowy zakup – jajeczka styropianowe do zdobienia i dekoracji mieszkania, nadchodzi Wielkanoc i starym zwyczajem takie działania podejmuję. Dwoje pracowników tu zastałam: średniej wysokości i kobietę – młoda, miła, grzeczna, uśmiechnięta o imieniu Karolina (tak zwracał się do niej kolega), schludnie ubrana o sympatycznej twarzy; oraz mężczyznę ciut niższego od pani Karoliny, z lekka łysina mu się tworzy na czołem, okrągła twarz, przyjazne spojrzenie, normalny, codzienny ubiór mężczyzny – spodnie koszulka, sweter. Gdy zapytałam o jajeczka styropianowe pani Karolina pokazała mi trzy rodzaje: małe, średnie i stosunkowo większe. Wzięłam po kilka sztuk małych i średnich w cenie 0,80 i 0,90 zł/sztuka. Tu, jak sięgnę pamięcią, ceny nie wymagają komentarzy bo bronią się same, na ile znam ten sklep. W stosunkowo niedużym pomieszczeniu można kupić artykuły szkolno biurowe, zabawki a także dokonać wydruku dokumentu lub jego kserokopii. Liczność oferowanych artykułów nie jest przeszkodą w dokonywaniu zakupu ani zapoznania się z ofertą sklepu. Wszystko umieszczone jest na wielopoziomowych regałach, część też znajduje się na podłużnej ladzie (długopisy, pióra, ołówki w pojemnikach). Usługi wykonywane są w drugim pomieszczeniu. Lubię tu robić potrzebne zakupy z oferowanych artykułów nie tylko ze względu na ceny lecz także ze względu na sympatyczną i przyjazną obsługę.

DORA_1

05.04.2012

OFFICE ART

Placówka

Grodków, Konopnickiej 1

Nie zgadzam się (0)
Na wejściu do...
Na wejściu do sklepu mnóstwo promocji warzywno owocowych a wśród nich rzodkiewka 0,88 zł/pęczek to bardzo przystępna cena i trzy pęczki w moim koszu na zakupy się znalazły. Nie planowałam tego zakupu bo co innego mnie tu przywiodło ale Polo Market to taki sklep gdzie często kupuję artykuły niezaplanowane i jednocześnie potrzebne, skłaniają do tego liczne i częste promocje a właściwie tutaj trwa pasmo promocji, zmieniają się tylko artykuły. Wszystko jest widoczne, ładnie wyeksponowane, ułożone tak aby klientowi jak najmniej umknęło. Kawa Tchibo żółta ciągle na promocji choć o 1 zł więcej na paczce 250 g niż w ostatnich dniach gdy ją kupiłam, kawa Jacobs zielona w atrakcyjnej cenie się pojawiła 17,99 zł/opakowanie 500 g. Ser żółty do chleba był główną przyczyną i tam też się udałam gdzie był dostępny – na końcu sklepu, ostatni w ciągu za wędlinami. Chłodnia z serami prawie „świeciła” pustkami ale jedna z pracownic właśnie przygotowywała paczuszki w kawałkach i krojone w plasterki. Spojrzałam na cennik co w promocji maja – Edamski, Morski i Sokół. Zapytałam ekspedientkę czy mogłaby mi pokroić Edamski w plasterki tak około 25 dag. Tak, proszę bardzo powiedziała i już wzięła właściwą kostkę do pokrojenia, ale zapytała czy próbowałam ser Sokół, zachwalając jego walory smakowe, dałam się namówić 17,99 zł/kg więc wzięła część pokrojonych plasterków tego sera, zważyła i nakleiła metkę. Bardzo miła, uśmiechnięta i uprzejma dziewczyna w czepku (rodzaj toczka) na głowie i fartuszku wierzchnim, ochronnym. Idąc do kasy przeszłam przez alejkę środkową w której znajdują się wody mineralne różnych producentów, mnie interesowała Turniczanka 0,85 zł/2 litry, nadająca się też do parzenia kawy. Kasjerka Agnieszka miała tego dnia swoje czarne, długie włosy upięte w japoński kok, delikatny makijaż na twarzy, uśmiech i sympatyczny głos, ubrana w czerwoną koszulkę ze znaczkiem firmowym sklepu. Po podliczeniu i skasowaniu zakupów miłymi słowami żegnała każdego obsłużonego klienta.

DORA_1

04.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Sklepy z używaną...
Sklepy z używaną odzieżą to nie do końca i nie zawsze odzież używana w dosłownym tego słowa znaczeniu. Przekonałam się tego dnia w tej placówce do której bardziej instynktownie, trudno powiedzieć dlaczego, niż za konkretną potrzebą. Po prostu przechodziłam i weszłam. Czterech klientów było w środku i pracownica, niezbyt ciekawie wyglądająca na pierwszy ”rzut” oka (krótkie blond włosy z pasemkami ciemnymi, mało gustowny makijaż, spodnie jeans, jakiś sweter, kamizelka) ale bardzo sympatyczna i miła co mogłam zaobserwować w kontaktach z będącymi tu już klientami. Ubrania rozwieszone dookoła sklepu dwupoziomowo na wieszakach oraz na czterech rzędach stołów porozkładane. Przeszłam przejrzałam to i owo (bluzeczki, spódniczki, spodnie, sukienki itp.), uwagę moją zwróciła jeans-owa marynarka – żakiet wisząca na wyższym poziomie. Gdy tak się jej przyglądałam pracownica po chwili zapytała: może chciałaby pani bliżej się przyjrzeć? Zdejmę jeśli pani chce. Nie do końca przekonana zgodziłam się, obsługująca wzięła odpowiedni przyrząd i podała mi marynarkę. Okazało się, że jest to nowy, nie noszony jeszcze artykuł, przymierzyłam, pasujący z wyjątkiem okolic biustu ale bez zapinania ok. Zapytałam o cenę, usłyszałam 15 zł, nadal nie byłam zdecydowana, chwilę podyskutowałam z pracownicą i powiedziałam, od niechcenia: 15 zł, może za 10. Pracownica powiedziała: dobrze, niech będzie. No i kupiłam. Potem się okazało, że dobrze zrobiłam. Prawie żadne pieniądze wydałam, nową odzież z firmową wszywką H&M kupiłam. W firmowym sklepie zapłaciłabym nieporównywalnie więcej.

DORA_1

04.04.2012

GIELAS

Placówka

Opole, Reymonta 23

Nie zgadzam się (0)
Drogą a nawet...
Drogą a nawet bardzo droga drożdżówkę kupiłam w tej cukierni bo cena 2,10 zł/sztuka to, moim zdaniem, przesada. Złośliwy mógłby powiedzieć, że mogłam nie kupować bo nieopodal na sąsiedniej ulicy jest inna, którą już miałam okazje opisać tutaj i drożdżówki ma cokolwiek tańsze. Przed tym małym, bardzo małym sklepikiem, jakieś 2 x 1 m wielkości powierzchni dla klientów, duży potykacz na chodniku z napisem: pieczywo na naturalnym zakwasie bez polepszaczy. Przyjmujemy zamówienia na ciasta i kołacze. Każda forma zwrócenia uwagi klienta jest dobra. Na drzwiach wejściowych obok informacji z godzinami otwarcia przyklejona kartka: znaleziono klucze, i formacja w sklepie. To plus, że kluczy nie wyrzucono lecz podano informację, „zakręcony” lub nieświadomy zguby klient, gdy się zorientuje może trafi tutaj. W cukierni młodziutka, szczuplutka pracownica, ubrana w fartuszek wierzchni z deseniem podłużnych prążków niebiesko białych właśnie kończyła obsługę starszej pani. Szybko zlustrowałam asortyment: drożdżówki z jabłkiem, serem, makiem oraz wiśnią i serem, wszystkie 2,10 zł/sztuka. Małe kawałki ciast – resztek w cenach 21-24,50 zł/kg. Wszystko, z wyjątkiem drożdżówek, w przeszklonych chłodniach. Wszędzie czysto i schludnie, jak na cukiernię i oferowane produkty przystało. Za plecami pracownicy pieczywa jeszcze spora ilość: chleb zwykły, graham, wiejski, różne bułeczki. Obsługująca miłym głosem z uśmiechem na twarzy zwróciła się do mnie przyjaznym tonem głosu: co dla pani? Drożdżówkę z jabłkiem proszę. Proszę bardzo odpowiedziała i po chwili, grzecznie pożegnana opuściłam cukiernię.

DORA_1

04.04.2012

M Cebula

Placówka

Opole, Ozimska 9

Nie zgadzam się (5)
Trochę zawiedziona opuściłam...
Trochę zawiedziona opuściłam ta stacje CPN-u bo zawsze widoczni tu byli pracownicy podjazdu, dbający o tankowanie samochodów. Tego dnia sama musiałam zatankować, przy dystrybutorze nie było rękawiczek foliowych więc benzynowy zapach dłoni mi pozostał. Cena benzyny Pb 95 tez nie przyprawiająca o zadowolenie 5,83 zł/litr. Gdy przemywałam szyby samochodu woda ze środkiem pieniącym się pojawił się pracownik podjazdu, który tego dnia nie był specjalnie zainteresowany tankowaniem samochodów nawet innych klientów, przechodził jakby bezwiednie tam i powrotem, przystawając i rozglądając się. Gdyby nie miał na sobie odzieży firmowej gospodarczej można by sądzić, że to znudzony klient. Nie wiem jaką pełnił tu rolę. Bardzo miłe i sympatyczne były pracownice przy kasie. Bardzo „słusznej” budowy, młoda, wysoka dziewczyna mnie obsługiwała, blondynka z upiętymi włosami w okularach. Na moje stwierdzenie dotyczące ceny benzyny wyrozumiale zareagowała, powiedziała mi też, że poprzedniego dnia była o 5 grosy wyższa, no więc pożartowałyśmy sobie na ten temat w międzyczasie sfinalizowania mojego zakupu i naliczenia należnych mi punktów Vitay. W sklepiku jak zawsze czysto i zapach świeżej kawy w powietrzu. Inna pracownica, korzystając z chwili czasu a może z obowiązku przecierała posadzkę w pomieszczeniu przedsionka toalety. Tego dnia pracownice ubrane były w czerwone sweterki Orlenu spod których wystawały kołnierzyki popielatych bluzek. Mogłaby wystawić w zasadzie najwyższą ocenę, gdyby nie jednak ten pracownik podjazdu.

DORA_1

04.04.2012

ORLEN

Placówka

Niemodlin, Opolska 33

Nie zgadzam się (0)
Zmiany w aranżacji...
Zmiany w aranżacji wnętrza tej Biedronki spowodowały jakby jego optyczne powiększenie bo zniknęły regały przysłaniające nieco widok a na wejściu znalazło się stoisko z warzywami, owocami i kwiatami. To spowodowało powstanie złudzenia przestrzeni. Po lewej stronie tulipany – wiosna już przy wejściu, po prawej warzywa i owoce, pomarańcze w promocji, obok jabłka 2,49 zł/kg, dalej w tej samej alejce mrożonki. Tylko chłodnia z nabiałem miejsca nie zmieniła ale układ artykułów jakby inny. Ser twarogowy na pewno nie był w tym samym miejscu ale go znalazłam 2,35 zł/250 g, ser Camembert 3,99 zł/190 g też był gdzie indziej ale nie stanowiło to problemu. Ceny obu tych artykułów to zachęta do zakupów, wiem co piszę bo często je kupuję, tu należą do najtańszych choć nie są to wyroby oznakowane firmowym logiem sklepu. Wszystkie artykuły zmieniły miejsce swojej ekspozycji. Zmiany to takie zjawiska, które najczęściej budzą pozytywne odczucia, pod warunkiem że nie utrudniają życia. Zmieniony wygląd to likwidacja nudy i zapobieganie marazmowi. Znajomy, którego na zakupach tu spotkałam był wręcz zachwycony, mnie się podobało. Nie mogłam znaleźć papieru śniadaniowego ale drobnej budowy o ciemnych włosach pracownica bez problemu wskazała mi miejsce, podając ten artykuł. Okazało się, że dwa razy przeszłam i nie widziałam. Kasjerka Magdalena o krótkich, marchewkowo platynowych włosach, asymetrycznie obciętych też bardzo miła i sympatyczna dziewczyna z której twarzy delikatny uśmiech nie znikał. Zaproponowała reklamówkę zanim zaczęła artykuły kasować, gdy skończyła podziękowała i zaprosiła na ponowne zakupy.

DORA_1

04.04.2012

Biedronka

Placówka

Chodzież, Zwycięstwa 18

Nie zgadzam się (0)
Raczej chwalę Polo...
Raczej chwalę Polo market bo narzekać nie miałam powodów. Pewnie tego dnia też by tak było gdybym nie zatrzymała się przy koszach z artykułami przemysłowymi zainteresowana obrusem z gipiurą, który akurat gdy przechodziłam leżał na wierzchu pozostawiony, prawdopodobnie przez jakiegoś klienta. Najpierw rozłożyłam, spodobał mi się więc patrząc po metkach umieszczonych nad artykułami chciałam odnaleźć jego cenę, znalazłam metkę z napisem obrus 6,99 zł/sztuka, wydało mi się to trochę mało więc rad nie rad rozejrzałam się za czytnikiem cen, był za mną a do niego 5 osób oczekujących z innymi artykułami. W czytniku okazało się, że obrus kosztuje 24,99 zł/sztuka. Szkoda że ta cena nie była widoczna przy artykułach nie traciłabym czasu na jej szukanie. W koszach panował totalny chaos – wszystko wymieszane: serwetki, obrusy, talerzyki, kubki, maskotki etc ja rozumiem, że klienci mogą być sprawcami tego bałaganu ale jeśli placówka ma „dobrą markę” to powinna dbać o jej utrzymanie. Nic by się nie stało gdyby jeden z pracowników będących obecnymi przy wykładaniu towarów od czasu do czasu dopilnowała ładu i porządku także w koszach. Wiedza pracowników o stanie sklepu powinna być bieżąca a tu wychodzi na to, że jest doraźna – czasami. Generalnie zakupy lubię tu robić bo chleb 1,79 zł/bochenek 0,5 kg to oferta jakiej nie należy przepuścić i na stoisku z pieczywem porządek był w dosłownym tego słowa znaczeniu. Konserwy „szprot w pomidorach” 1,99 zł/sztuka to też warte zakupu i tu też wszystko poukładane i oznaczone jak należy. Ciasta różnego rodzaju 14,99 zł/kg, raczej nikt temu asortymentowi nic nie zarzuci. Kasjerka Jolanta – miła, uprzejma, grzeczna i uśmiechnięta, skłonna do niezobowiązującej rozmowy w trakcie obsługi to też życzliwa placówce „wizytówka”. Gdybym do koszów z artykułami nie zajrzała to pewnie moje ocena byłaby tym razem też najwyższa, a tak będzie tylko wysoka.

DORA_1

01.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
Wypełniając różnego rodzaju...
Wypełniając różnego rodzaju ankiety traktuję to głównie jak swego rodzaju „zabawę” bardziej na zasadzie „a, wypełnię, co mi tam” niż jako fakt „wypełnię bo dostanę nagrodę” choć nagroda to miły dodatek. Tak też było z kolejną ankietą Jakości obsługi „zrób sobie przerwę na kawę”. Po każdej ankiecie pojawia się podziękowanie za jej wypełnienie i w większości portali na tym się kończy, jednak jakoscobslugi.pl dołącza dodatkowe podziękowanie na e-mail – tego dnia otrzymałam takie właśnie podziękowanie „Dziękujemy za wypełnienie ankiety. Twój głos pomoże nam stworzyć ranking najtańszych sklepów – już wkrótce opublikujemy wyniki.. Czekamy na Twoje opinie. Polecaj ciekawe miejsca, ostrzegaj przed firmami, których lepiej unikać i zdobywaj punkty w Klubie Super Obserwatora”. To ładne zachowanie administratorów tego portalu, zachęcające do dzielenia się własnymi doświadczeniami i odczuciami w stosunku do firm funkcjonujących na naszym polskim rynku. Funkcjonowanie tego portalu to bardzo dobry pomysł pozwalający na budowanie wysokiego standardu obsługi konsumentów. Zachęcam wszystkich do udziału w tej swego rodzaju „zabawie obserwacyjnej” jako „odskoczni” od codziennych obowiązków na zasadzie relaksu i odprężenia prowadzących do pozytywnych zmian w obsłudze klientów i petentów różnych firm. Każdy obserwator ma też możliwość ustosunkowania się do obserwacji innych uczestników, wystawiając komentarz i ten fakt też jest natychmiast widoczny na poczcie internetowej autora zamieszczonej obserwacji do której jest też umieszczony bezpośredni link, dzięki czemu od razu może nastąpić przekierowanie bez konieczności dodatkowego logowania się. Co więcej jeśli komentarz jest obraźliwy lub wulgarny zostaje usunięty, miałam do czynienia kiedyś z takim komentarzem, został usunięty zanim poznałam jego treść. Ten portal służy do wyrażania opinii a nie do wyżywania się dla frustratów, szkoda że niektórzy tego nie rozumieją. Jednak administratorzy czuwają nad poprawnością zamieszczanych tu informacji i starają się weryfikować nieprawidłowości. Tak trzymać, usprawniać co się da.

DORA_1

01.04.2012
Nie zgadzam się (0)
23.10.2020
Odpowiedź firmy
DORA, każda obserwacja i ocena naszych użytkowników, a także każda wypełniona ankieta mają realny wpływ na firmy, które dzięki temu wiedzą, co poprawić w swojej jakości obsługi. Dziękujemy za miłe słowa o naszym serwisie. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Do cukierni Hert-a...
Do cukierni Hert-a lubię czasem z rana wstąpić aby pierwszą kawę w pracy uświetnić sobie czymś pysznym. Tu mają bardzo dobre wypieki (drożdżówki, bułki jogurtowe, paluchy, bajaderki, croissanty, ciasta, ciastka, pieczywo itp.) w cenach też przystępnych. Tego dnia wzięłam sobie bułkę jogurtową 1,64 zł/sztuka, podrożała o 3 grosze od mojego ostatniego zakupu w zeszłym miesiącu. Wszystkie artykuły drożeją ale ta podwyżka nie jeszcze zabójcza. Tym razem żadnego klienta nie było, obsługująca to pani Kasia (wg identyfikatora), dość korpulentnej budowy kobieta w białym fartuszku z czerwonymi dodatkami i wyhaftowanym znaczkiem firmowym, słomkowe blond włosy ułożone, okulary, makijaż na twarzy i sympatyczny uśmiech, miły ton głosu. W cukierni ciepło, czysto i aromat świeżego pieczywa w powietrzu. Mimo wczesnej pory wypieki już wyeksponowane w przeszklonej chłodni, której dodatkowe doświetlenie dawało przyjemny poblask. Pieczywo na regałach za plecami ekspedientki umieszczone, wszystko podzielone w boksach – chleby (zwykły, wiejski, graham i inne) bułek (jakieś 5 rodzajów), rogaliki etc. Bardzo szybko i sprawnie dokonałam małego zakupu i chyba nawet minuta nie minęła gdy pożegnałam się miłą panią Kasią.

DORA_1

01.04.2012

Piekarnia HERT

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 32

Nie zgadzam się (0)
Moim domownikom zapiekanki...
Moim domownikom zapiekanki się zamarzyły więc Polo Market był nieodzowny do odwiedzenia - i blisko, i tanio. Mają tu gotowe, mrożone i niedrogie, tylko do mikrofali włożyć i po paru minutach zachcianka zaspokojona. Od razu po wejściu na halę sklepową z koszyczkiem udałam się do czwartej alejki gdzie stoją chłodnie z mrożonkami. Zapiekanek do wyboru było sporo – w zróżnicowanych cenach, większe, mniejsze, różnych producentów. Odszukałam Torreno stugramowe, były z pieczarkami 1,59 zł/sztuka i szynką 1,79 zł/sztuka, już kiedyś ich jakość poznała moja rodzina więc bez namysłu wzięłam kilka. Wokół chłodni porządek, żadnych wycieków wody, posadzka czysta. Artykuły mrożone w chłodniach ustawionych w ciągu (m.in. mieszanki warzywne, ryby, pizze, grzyby etc) posegregowane obok siebie, nad nimi opis i cena umieszczone. Rozsuwana pokrywa szklana też czysta. W trzeciej alejce dobrałam wodę niegazowana Turniczankę 0,85 zł/2 l, tego artykułu kupuje tu chyba najwięcej bo jest on spożywany w dużych ilościach i cena jego jest wciąż atrakcyjna więc nie widzę potrzeby zaopatrywania gospodarstwa domowego w ten artykuł gdzie indziej, choć czasami mi się to zdarza. Przy stanowisku kasowym drobnej budowy pracownica Sylwia, w białej bluzeczce (to odmiana bo pracownice tego sklepu maja przeważnie czerwone koszulki lub prążkowane biało czerwono bluzeczki koszulowe), apaszka na szyi, czarne spodnie, krótkie włosy ładnie ułożone, uśmiechnięta, przyjazna, sympatyczna. Każdego z obsłużonych miłymi słowami żegnała, co jest w zwyczaju pracowników tego marketu.

DORA_1

01.04.2012

POLOmarket

Placówka

Grodków, Sienkiewicza 21

Nie zgadzam się (0)
W innych Biedronkach...
W innych Biedronkach widoczne są zmiany w aranżacji wnętrza i rozmieszczenia oferowanych artykułów, w tej jeszcze tego nie dokonano i wszystko jest po staremu: pierwsza alejka to tradycyjnie napoje po prawej stronie, chipsy, soki i mleko po lewej stronie – tu zaopatrzyłam się w chipsy cebulkowe 2,15 zł/opakowanie 140 g. Druga i trzecia alejka to przyprawy i mrożonki przedzielone koszami z artykułami, tu w moim koszyku znalazły się: koncentrat pomidorowy Madeo 1,45 zł/słoiczek 190 g (dobra jakość – 30%, fajna cena). Kosze z artykułami, głównie przemysłowymi, przeglądam czasem ze zwykłej ciekawości – obecnie dużo artykułów wielkanocnych koszyczki 9,99 zł/sztuka, serwetki jednorazowe i wielorakiego użytku w cenach zalewnych od jakości użytkowania, palmy wielkanocne 4,99 zł/sztuka etc Wśród wielu innych artykułów pumeks na uchwycie z jednej strony i z tarką na drugiej stronie 2,99 zł/sztuka, wydał mi się wygodny w użyciu więc też do kosza go włożyłam. Stoisko z owocami to jabłka w promocji 2,49 zł/kg – oferta taka sama jak w Polo Markecie, nieopodal waga do kontroli ilości, woreczki foliowe. Naprzeciw pieczywo – chleby, bułki, rogaliki, paczki, drożdżówki. Postawnej budowy pracownica, ubrana w spodnie i zieloną koszulkę, przepasana niebieskim fartuszkiem dokładała słoiczki z dżemami na regale przy ścianie za pieczywem. Czasem jakiś klient o coś zapytał więc przerywała to zajęcie aby mu udzielić informacji lub wskazać miejsce danego artykułu. Uśmiechnięta kasjerka Dagmara w jednej z dwóch obsługujących kas, sprawnie dokonywała obsługi, żegnając klienta na koniec słowami: dziękuję, zapraszam ponownie.

DORA_1

01.04.2012

Biedronka

Placówka

Dębno Lubuskie, Mickiewicza 63

Nie zgadzam się (0)
Udałam się tutaj...
Udałam się tutaj z zamiarem kupna leku dostępnego bez recepty – Polopiryna S. Razem ze mną weszła znajoma, którą spotkałam. W średnim wieku mężczyzna w okularach z lekkimi zakolami na głowie przywitał nas uśmiechem – pracownik Tomasz, ubrany w śnieżnobiały fartuch. Znajoma szukała recepty więc ja zostałam obsłużona najpierw. Gdy poprosiłam o lek pan Tomasz zaproponował Polopirynę z witaminą C w formie musującej tabletki, która jest trochę mocniejsza od „S” i działa szybciej, tak coś w rodzaju „2 w 1” bo witamina C czy Rutinoscorbin nie są już potrzebne do zażywania przy doraźnym leczeniu przeziębienia. Zgodziłam się i wzięłam 10,99 zł/opakowanie 20 sztuk. Ta apteka jest znana w miasteczku jako placówka oferująca leki w cenach konkurencyjnych w stosunku do pozostałych trzech. Pan Tomasz to bardzo miły i sympatyczny mężczyzna o łagodnym, tonie głosu, potrafi doradzić, zna wartość oferowanych produktów, wie czym handluje. Ta apteka to bardzo duży powierzchniowo lokal, po obu stronach od wejścia miejsca siedzące dostępne np. dla starszej pani albo pana, po lewej stronie jest też stolik – kącik dla dzieci z mazakami, tablicą i karteczkami aby się nie nudziły np. gdyby mama musiała w kolejce postać. Trzy stanowiska kasowe do obsługi, leki umieszczone na całej ścianie za plecami pracownika. W powietrzu daje się odczuj specyficzny, lekki, nie drażniący zapach „apteczny” dopełniający czystość i higienę placówki.

DORA_1

01.04.2012

Apteka Polonia

Placówka

Grodków, Reymonta 7

Nie zgadzam się (0)