Udałam się do sklepu Bata w celu zakupu obuwia zimowego. Dwóch sprzedawców stało przy kasie i rozmawiało na tematy prywatne, nie związane z pracą. Nie wykazywali zainteresowania moja osobą. Przeszłam się po sklepie oglądając różne modele obuwia. Na półce - ekspozycja stał jeden but w rozmiarze 40. Był to mój nr. Podeszłam do kasy i poprosiłam o przyniesienie drugiego buta. Ekspedientka odpowiedziała: "Tam na tej półce powinny leżeć. Proszę sobie wyjąć i przymierzyć." Podeszłam do półki i wyciągnęłam odpowiednie pudełko, w którym był ten sam model, inny numer . Poprosiłam więc ponownie o pomoc w odszukaniu. Sprzedawca odparł obojętnie, że na pewno buty są rozparowane i któryś z klientów musiał kupić buty w różnym rozmiarze. Zostało mi powiedziane abym poszukała innego modelu. Zapytałam się czy może buty te stoją na wystawie? Sprzedawca odparł, że może i to sprawdzi. Faktycznie na wystawie były brakujące buty.
Zachęcony reklamą radiową związaną z rozpoczynającą się kampanią promocyjna na nowe samochody Fiata wybrałem się do salonu w celu zapoznania się z ofertą. Ponieważ jeżdzę fiatem i jestem zadowolony z marki, ale samochód ma już 5 lat i atrakcyjna oferta napewno zachęcilaby mnie do zmiany modelu na nowy. Po wejściu do salonu i dłuższym analizowaniu oferty znajdującej się przy modelu Pandy zostałem zaproszony do zapoznania się ze szczegółową ofertą dotyczącą tego modelu. Pan sprzedawca przedstawił mi korzyści wynikające ze skorzystania z nowej promocji, dokładnie tej, która zachęciła mnie do wizyty w salonie. Rozmowa była bardzo rzeczowa, sprzedawca posługiwał się kwotami i wyliczneiami, które skłaniają do skorzystania z oferty. Kiedy ją przedstawił, przeszliśmy do omawiania modelu, zaprezentował różnice w wersjach , dostępności kolorystyczne i wszystkie możliwe warianty dostępne, jeśli byłbym chętny do natychmiastowego skorzystania z niej. Gdy dowiedział się, że jeżdzę faitem i chciałbym nabyć nowszy model przeszedł wówczas do wariantu, który zakładałby rozliczenie starego samochodu w cene nowego. Gdy zauważył moje zainteresowanie tematem i dystans związany z podjęciem tej decyzji zaproponował przemyślenie i umówił się ze mną na jazdę testową w innym terminie.
W dniu 13 X została wysłana do mnie paczka priorytetowa z Gdańska. Była ona nie małcy rozmiarów i ważyła ok 10 kg a jednak doszła do Krakowa już po dwóch dniach. Kurier doręczył paczkę osobiście. Zachowywał się kulturalnie i do jego pracy nie miałem zarzutów. Paczka była w dobrym stanie - nie była wcześniej otwierana.Pewnie jako jeden z nielicznych, mogę pochwalić PP za tę usługę.
Okno wystawowe pięknie wyeksponowane towary co zachęca do odwiedzenia tego sklepu.
Obsługa sklepu zorientowana na klienta , pomocna w poszukiwaniu właściwego towaru. Miła i fachowa obsluga i bardzo pomocna.
Mimo braku towar w tym sklepie pracownik tego sklepu ściągnąl dla mnie towar z innego sklepu.
Do sklepu oferującego m.in. sprzęt AGD udałem się w celu rozeznania rynku i ewentualnego zakupu pralki. Po wejsciu do sklepu nie zwrócono na mnie uwagi (1 sprzedawca był wolny). Po ok 2 min. przechodząc obok wolnego sprzedawcy wzbudziłem jego uwage, spytał się czego szukam. Po uzyskaniu odpowiedzi nie podjął dalej tematu uznając że skoro stoję przy towarze, który mnie interesuje to wystaczy.Na moje pytanie czy są raty 30x0% odpowiedział że to jest kłamstwo i że coś wymyślimy innego. Jako, że tylko taka forma mnie interesowała a ten punkt tym nie dysponował, sądząc po wypowiedzi sprzedawcy, opuściłem ten sklep.
Zgłosiłam się do salonu Plus GSM w celu zdobycia infrmacji na tematu mobilengo internetu iPlus i ewentualnego zakupienia aktywacji. Po wejściu nikt się mną nie zainteresował, nikt z obsługi nie zwrócił uwagi, że rozglądam się i ewidentnie czegoś szukam ( szułam informacji, ulotki, plakatu o iPlusie).
W końcu podeszłam do stanowiska, które osługiwał młody Pan. Co prawda wstał, ale nawet nie zapytał w czym może mi pomóc.
Sama zaczęłam mówić o co mi chodzi, po co przyszłam. Pan wyjął spod lady ulotke i bez słowa mi ją wręczył- Spodziewałam się krótkiego wywiadu czego oczekuje i jakie mam możliwości.
Mój pobyt w salonie polegał na tym, że czytałam ulotkę, a Pan stał za ladą. Co prawda odpowiadał na moje pytania, ale sam z siebie nic nie mówił.
Z salonu wyszłam z poczuciem straconego czasu i zniechęcona do Plusa.
Będąc w niedziele w hipermarkecie "Obi", dzień w którym w marketach wszelkiej maści są tłumy spragnionych zakupów klientów. Byłem świadkiem niesprawnej obsługi klientów. Wynikało to z tego iż na cały dzień do pracy na dziale z płytkami ceramicznymi byly zaledwie dwie osoby. Skutek taki że musiałem czekać w kolejce aż Ci którzy przyszli wcześniej zostaną obsłużeni. Czekałem ponad godzine.
Udałam się do jednej z placówek MultiBanku w celu rozmowy o kredycie hipotecznym. Placówka była dobrze zauważalna, nie miałam problemu z trafieniem do niej. Dookooła był utrzymany porządek. Strefa 24 także wyglądała przystępnie, nie było zacieków, zabrudzeń, można śiało korzystać z bankomatu i wpłatomatu.
Właściwą obsługę uważam za bardzo dobrą. Pan sam w bardzo przystępny sposób omówił ofertę, oraz przygotował propozycję kredytu w oparciu o dane, które mu podałam. POtrafił doradzić, która z proponowanych opcji byłaby najbardziej korzystna w moim przypadku i posiadał argumenty na potwierdzenie swoich słów.
Na koniec odpowiadał na moje pytania, starał się rozwiać moje wątpliwości.
Dostałam dokładny harmonogram i wykaz cen, abym mogła się spokojnie zastanowić.
FATALNA OBSŁUGA I TO JUŻ PO RAZ DRUGI,PRZY KASIE CZAS OCZEKIWANIA NA SKASOWANIE TOWARU DODAM KOMPLETNIE NIE UMIEJĘTNE KASOWANIE PONAD PÓŁ GODZINY,A NA STANOWISKU SIEDZIAŁ WÓWCZAS P.DYREKTOR STAŻYSTA( CHYBA NIE TREFIONE STANOWISKO DLA TEGO PANA!!) I TOTALNIE NIEUPRZEJMY,BRAK PODEJŚCIA DO KLIENTA.CO SIĘ DZIEJE W TYM MARKECIE,DOTYCHCZAS BYŁO DOBRZE
Podjechałam na stację Lotos w celu zatankowania paliwa(gaz).Przy dystrybutorze nie ma przycisku do wezwania obsługi, więc czekałam na obsługę.Po około 10 minutach wyszedł pracownik obsługi z budynku stacji, by pomóc zatankować. W tej samej chwili podjechał drugi samochód do dystrybutora gazu.Pracownica natychmiast podeszła do niego z uśmiechem na twarzy.Śpieszyłam się , więc powiedziałam,że byłam pierwsza, śpieszę się i długo już czekam.Pracownica zlekceważyła moją uwagę, dalej obsługując mężczyznę.Gdy dodeszła do mojego samochodu opryskliwie i z kpiną spytała"ile tego gazu Pani chciała?"Płacąc za paliwo byłam narażona dalej na opryskliwość pracownika.Zostałam skutecznie odstraszona i nie zamierzam w przyszłości korzystać z usług tej stacji.Nie mam uwag do czystości i wyposażenia stacji.
9 października kupiłam w Deichmannie kozaki. Podczas mierzenia wydawało mi się, że buty pasują. Niestety, kiedy wróciłam do domu i włożyłam je jeszcze raz, to po 10 minutach chodzenia w nich po dywanie poczułam, że uciska mnie duży palec. Postanowiłam buty zwrócić.
Podeszłam do kasy, podałam buty w oryginalnym opakowaniu oraz paragon i powiedziałam, że chcę oddać buty. Sprzedawczyni nie robiła żadnych problemów.Sprawdziła, czy buty nie były noszone i czy od czasu zakupu nie upłynęło więcej niż 10 dni. Pomimo, że był to zwrot pani cały czas była bardzo uprzejma, uśmiechała się i pytała o przyczynę zwrotu. Sprzedawczyni spytała również czy chcę wymienić na inne buty czy chciałabym zwrot pieniążków. Wolałam zwrot,bo w Deichmannie nie znalazłam niestety nic dla siebie. Musiała podpisać kwitek zwrotu i natychmiast otrzymałam pieniądze.
po wejściu szybka reakcja kelnera.. w sphinxie tylko meska obsługa przecież i bardzo dobrze :). zamówiłam danie z napojem, kelner z uśmiechem przyjął zamówienie. po kilku minutach przyniósł napoje i sosy a po jakiś 10 minutach zamówienie.pozytywnie odbieram fakt, że potrawa została tak szybko przygotowana... po zjedzeniu, w odpowiednim czasie podejście kelnera, zapytanie czy smakowało oraz czy nie podać czegoś jeszcze...kelner przyniósł z rachunkiem kilka cukierków, dyskretnie poczekał na zapłatę.i z uśmiechem pożegnał sie ze mną..
Załatwiając sprawy urzędowe w mieście postanowiłam wstąpić na obiad do naleśnikarni MANEKIN. Naleśnikarnia mieści się w centrum miasta, niestety przed nią nie ma parkingu, więc zaparkowanie w pobliżu staje się problemem. Weszłam do lokalu po godzinie 15. Jest to niewątpliwie godzina obiadowa i wszystkie stoliki były zajęte przez młodzież, która niespiesznie konsumowała swoje porcje. Przez to musiałam czekać około 10 minut na stolik, ale stwierdziłam, że mam czas. Kelnerka uśmiechnęła się do mnie i powiedziała, że lada chwila będę mogła usiąść w rogu. Kiedy zwolnił się stolik, od razu został sprzątnięty przez kelnerkę i usiadłam już przy czystym. Od razu otrzymałam menu, złożyłam zamówienie i zapłaciłam. Zamówiłam naleśnik wytrawny i sok. Sok został przyniesiony po kilku minutach, na naleśnika musiałam poczekać około 15 minut. Naleśnik otrzymałam na naprawdę gorącym talerzu, o mało nie poparzyłam palców. Potrawa była smaczna, ładnie podana, z dodatkiem surówki. Zjadłam spokojnie, chociaż lokal wciąż zapełniał się ludźmi, którzy również chcieli usiąść i zjeść.
Wybrałam się z mężem na obad i miałam straszną ochotę na jedzenia ze sphinksa. No i bardzo nie mile się rozczarowałam. Klerner był jakiś bardzo nie zorientowany na czym polega jego praca. Na samym początku poprosiłam o popielniczkę lecz jej nie dostałam. Prosiłam się o nią jeszcze dwa razy. Potem przyniesiono nam wygazowane napoje, a jakby jeszcze tego było mało na samym końcu otrzymałam ... nie to co zamówiłam. Postanowiłam więc to reklamować. Klelner nawet nie przeprosił za pomyłkę stwierdzając jedynie że kucharz się pomylił. Po ok 10 mintach otrzymaliśmy wcześniej zamówione jedzenie. Nawet było smacze ale to nie koniec. Ok 30 minut wołaliśmy kelner aly raczył podać nam rachunek. Skończyło się to tak, że mój mąż sam musił iść do kelnera i zapłacić. Serdecznie NIE polecam.
ok godz 16.10 weszłam do sklepu z bielizna "ESOTIQ" z zamiarem kupna pizamki. sklep jest nie duzy, nie było innych klientów prócz mnie. bielizna była poukladana. salon był czysty. przejrzałam pare kompletów bielizny po czym przeszłam do sciany z piżamkami. ogladająs fasony podszedeszła do mnie sprzedawczyni. z uśmiechem na twarzy zapytała czy może mi w czymś pomóc. powiedziałam, że szukam piżamki dla koleżanki na urodziny. zaproponowała mi pare modeli w różnych kolorach. ekspedientka była bardzo miła i łatwo nawiązała ze mną kontakt. poinformowała mnie ze jeźeli nie piżamka nie bedzie pasowac mogę ja zwrócic lub wymienic. zauważyłam że ekspedientka miała na imie Kasia. gdy już zdecydowałam cie co do koloru i fasonu zaprosiła mnie do kasy. prz czynnościach zamykających proces sprzedaży sprzedawczyni zaproponowała mi rajstopy po bardzo korzystnej cenie z upustem 50%. zakupilam i piżamke i rajstopy. ekspedientka wszystko ładnie zapakowała, wreczyła paragon i zaprosiła ponownie. wyszłam z sklepu bardzo zadowolona
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.