Sklep daje wrażenie braku organizacji. Nie widać sprzedawców, chętnych do pomocy, wyszukania rozmiaru buta, doradzenia. Jeśli sprzedawca jest widoczny to wtedy kiedy targa kilkanaście pudełek obuwia. Podczas zmiany ustawienia towaru pudełka z butami są ustawiane w kompletnym nieładzie, w taki sposób, iż klient ma trudności w swobodnym przejściu między półkami. "Na sklepie" dwie dziewczyny ustawiają buty, jedna stoi przy kasie. Bardzo duży minus- kompletny bałagan wśród obuwia. Poprzekładane pudełka, nie sposób znaleźć rozmiaru ani modelu, pudełka są pomieszane (klienci mają swobodny dostęp do towaru, wszystko jest na sklepie). Dodając do tego brak kontaktu z pomocnym sprzedawcą, równa się słaba ocena sklepu.
Bardzo miła obsługa jednak czas oczekiwania na jedzenie wynosił ponad 10 minut ponieważ zabrakło kurczaka. Większośc klientów rezygnowała i przechodziła do konkurecji. Jedzenie bardzo dobre jednak zawsze trzeba się upominać o ketchup.
Lokal jest w dosyć słabo widocznym punkcie, ale wcześniej znalazłem jego adres w Internecie i wybrałem się tam z osobą towarzyszącą. Po wejściu do lokalu po chwili podeszła kelnerka i po zapytaniu się czy wolimy miejsca dla palących czy nie palących zaprowadziła nas do tej strefy, którą wybraliśmy, czyli niepalących. Po chwili przyniosła menu, była uprzejma. Gdy tylko zamknęliśmy menu pojawił się kelner (nie trzeba było w ogóle czekać) - jego imię Tomek. Złożyliśmy zamówienie - Sznycel cielęcy podany po Polsku z tłuszczonymi ziemniakami i buraczkami na ciepło, kompot, herbatę, żur z jajem i kiełbasą nie zabielany (moja osoba towarzysząca chciała w misce, ale kelner powiedział, że w chlebku jest smaczniejszy, lecz nie przedził o cenie a była o 6,5 zł droższa o czym dowiedziałem się dopiero patrząc na rachunek). Po złożeniu zamówienia zapytałem się czy można płacić kartą na co kelner odpowiedział, że tak, ale płaci się podwójnie. Za chwilę powiedział, że to był żart. Był bardzo miły. Za chwilę przyniósł przekąski, czyli chleb, smalec i serek ze szczypiorkiem. Po ok. 8 minutach przyniósł już dania. Potrawy były wyjątkowo smaczne. Nie mam żadnych uwag. Ilościowo aż zbyt dużo, ale mi to akurat odpowiadało. Gdy zjedliśmy od razu pojawił się kelner i poprosiłem o rachunek i płatność kartą. Wtedy zobaczyłem, że rachunek jest większy niż wcześniej, ale nic nie powiedziałem o tym kelnerowi. Miał sporo problemów w obsłudze terminala (na początku wybił 565 zł, a powinno być 56.5, potem znowu się w czymś pomylił, dopiero za 3cim razem wyszło mu dobrze, lecz cały czas obracał to w żart). Niestety potem odszedł bez słowa "dziękuję" od stolika, mało estetycznie kładąc rachunek i kartę. Potem zaczął sprzątać, kiedy jeszcze się zbieraliśmy przy stoliku co dla mnie jest kompletnym faux-pas. Na koniec powiedział "do widzenia", lecz nie zaprosił ponownie. Atmosfera i wystrój w lokalu są naprawdę przyjemne.
w moim samochodzie wykonali 6-krotnie naprawę jednego tego samego elemntu - przy czym, dopiero przy czawrtej wymienie zaproponowali usunięcie problemu "głębiej" - NIEKOMPETENCJA!!! EWIDENTNA!! 2. oddając auto wiosno tego roku, rozładowali mi akumulator - nie korzystając z informacji ode mnie odnośnie zabezpieczeń
Poszukuję kurtki w kratkę. Pani podeszła do mnie, zapytała z uśmiecham na ustach, w czym może pomoc, pokazała czym dysponuje w sklepie. Przejrzałyśmy razem katalog, by zobaczyć czy jest coś, co mnie zainteresuje.
Jakiś czas temu wybrałam się na zakupy do hipermarketu Intermarche w Nowym Sączu. W sklepie był mały ruch, śpiesząc się nie zauważyłam mokrej podłogi, niefortunnie poślizgnęłam się, pan sprzątający zażartował, że okulary są w innym dziale. Dla mnie to nie było śmieszne. Zdenerwowana szybko poszłam do kasy, a tam pani ekspedientka, "kasując" moje pomidory upuściła jednego, podniosła z podłogi i wsadziła spowrotem do rozerwanego woreczka nie mówiąc przy tym nic. Być może Pani miała zły dzień, zachowując się w sposób jaki opisałam, ale mój też nie był najlepszy. Może to zbieg okoliczności, a może to normalne zachowanie w tym sklepie.
Dnia 12 października 2008 roku o godzinie 16:00 postanowiłem się wybrac wraz z moją dziewczyną do restauracji Mc Donald's mieszczącej się w Bydgoszczy przy ulicy Plac Wolności 1.
Zostaliśmy tam bardzo mile obsłużeni więc postanowiłem wystawic ocenę 5.
W firmie Helios byłem zainteresowany wstępem na film. Hall przed kinem był posprzątany i ciekawie wystrojony, z mnóstwem plakatów, banerów i ulotek, wszystko podane w przystępnej i nie rażącej kompozycji. Kasjerka bardzo chętnie pokazała mi na monitorze widok sali kinowej z zaznaczonymi wolnymi miejscami i prośbą, żebym wybrał dla siebie. Bardzo chętnie poinformowała mnie o cenach i wszystkich promocjach. Dodatkowo zapytałem, czy posiada plakaty z tego filmu. Poszła na zaplecze i dała mi kilka, a także otrzymałem od niej jeszcze kilka tytułów.
Uzasadnienie oceny: Kasjerka bardzo chętnie podawała mi wszystkie szczegóły odnośnie seansu i promocji. Starała się mi pomóc jak tylko mogła.
Dnia 13 października 2008 roku udałem się do punktu Orange mieszczącego się w Focus Parku w Bydgoszczy przy ulicy Jagiellońskiej 39-47 w celu podpisania umowy telekomunikacyjnej. Na samym wejściu zostałem bardzo mile powitany i zaraz podeszła do mnie Pani konsultantka , która zaoferowała mi usługi sieci Orange.Została przedstawiona mi oferta ,która mnie zainteresowała. Pokazano mi aparaty dostępne w tej ofercie jak i również przedstawiono mi cennik oferty.
Moja ocena to 5+ chociaż dałbym ocene 6 za wzorowe podejście do klienta.
W firmie Baltimpex Era GSM szukałem jednego modelu telefonu. Salon był wysprzątany i właściwie oświetlony. Sprzedawca bardzo chętnie zaprezentował mi jeden model Sony Ericsson. Gdy poprosiłem go o zademonstrowanie jego możliwości, przyniósł mi osobny model z zaplecza, rozpakował, włożył kartę SIM i dał mi wprost do ręki. Konkretnie odpowiadał na moje pytania. Funkcje aparatu opisał bardzo szczegółowo.
Uzasadnienie oceny: Sprzedawca chętnie omawiał możliwości telefonu, ale nie dodawał nic od siebie. Zadawał jedynie pytania "Co jeszcze Pana interesuje?"
wizyta w banku, której celem było otrzymanie informacji na temat oferty kredytów hipotecznych banku. na sali obsługi klienta znajdowało się dwóch pracowników, którzy w chwili wejścia do banku zajęci byli rozmową z klientami banku. po 10 minutach oczekiwania udało się nawiązać kontakt z pracownikiem. pracownik banku zadawał wiele pytań, starał się być miły i uprzejmy, w sposób jasny przedstawiał ofertę banku. pracownik sam wychodził na przeciw oczekiwaniom klienta. starał się zachęcić do otworzenia rachunku w banku. pracownik poprosił również o nr telefonu klienta tak by móc nawiązać ewentualny kontakt w przyszłości. cała rozmowa była prowadzona bardzo dobrze z zachowaniem wszystkich elementów technik sprzedażowych.
przyznana ocena wynika z faktu zbyt późnego kontaktu po wejściu do placówki. całość procesu obsługi jest jak najbardziej pozytywna.
W dniu 10.10.2008r. udałam się do salonu meblowego w celu zakupu mebli do sypialni. Wstępnie miałam wybrany model, lecz po przybyciu na miejsce, dzięki bardzo miłej i zorientowanej w temacie pracownicy zdecydowałam się na inny model. Pani przedstawiła mi gazetkę promocyjną z której poleciła inne meble, lepsze jakościowo, cenowo oraz nowocześniejsze. Obecnie użytkuję te meble i faktycznie sprawdza się to o czym mówiła sprzedawczyni.
W związku z powyższym zarówno salon jak i obsługę oceniam bardzo wysoko. Polecam tą firmę znajomym.
Po podjechaniu na stacji benzynowej do dystrybutora z gazem, nacisnęłam dzwonek, aby wezwać obsługę. Po 3 minutach od wezwania przyszła Pani, która z uśmiechem mnie przywitała i zapytała ile chce zatankować gazu. Po zatankowaniu samochodu zapłaciłam za paliwo i odjechałam. Cała wizyta trwała ok. 10 minut.
W dniu 10.10.2008r. po uzyskaniu telefonicznej informacji o możliwości odkupu samochodu przez komis KIA w Rzeszowie udałam się tam. /z Sanoka gdzie mieszkam mam 80km/ Po przybyciu na miejsce zostałam skierowana do osoby która zajmuje się takimi sprawami.
Lecz niestety natrafiłam prawdopodobnie na zły humor pracownika- gdyż z góry chciał się mnie pozbyć. Ale niestety nie dałam za wygraną- na wszystkie zadawane przeze mnie pytania odpowiadał negatywnie- w końcu zapytał czy auto jest z zagranicy sprowadzone jeżeli tak to powiedział: "nie mamy o czym rozmawiać" i odszedł ode mnie. Uważam, że takie podejście do klienta jest wielkim nietaktem. Nie miałam możliwości skonsultować obsługi tego pracownika - czy tylko wobec mnie był tak nieuprzejmy czy tak traktuje wszystkich. Gdyby ktoś chciał skorzystać z usług tej firmy, na pewno nie będę polecać. W związku z tym jeżeli mam wystawić ocenę będzie ona negatywna. Uzasadnienie jest zrozumiałe.
Sprawna obsługa, sympatyczna. pizza podana ciepła, bardzo smaczna. Możliwość zamówienia jednej polowy 4 sery, a drugiej wegetariańskiej. Sałatki przy barze świeże, smaczne. Nie było problemu ze stolikiem.
Bardzo długo czekałam w kolejce w celu odebrania przelewu.Było zaledwie jedno okienko czynne a wiadomo że przelewy przechodzą po 16 i dodatkowo jest 10- czyli wypłaty
Byłam na zakupach w Złotych Tarasach i postanowiłam coś zjeść. Rzadko jadam w restauracjach typu fast food, ale spieszyłam się. Położenie restauracji bardzo ładne, na samej gorze Tarasów. Stolik wybrałam z widokiem na 2 niższe piętra i fontannę - można było się zrelaksować i odpocząć. Podeszłam do kolejki - bardzo długiej. Miałam mnóstwo czasu żeby wybrać menu. Kolejka bardzo powoli szła do przodu, co zaczęło mnie denerwować. W końcu średnio miła pani zapytała co podać, nie przywitała mnie ani nie była zbyt miła. Zamówiłam duży zestaw + kurczaki panierowane. Obsługa przebiegła dość szybko, dostałam duży kubek - można było dolewać napoju do woli i rożnego rodzaju - taką mieli promocją. Podziękowała za pieniążki, ja tez podziękowałam za przygotowane jedzenie. Wróciłam do stolika. Zamówienie i łączne stanie w kolejce zajęło ponad 15 min. Jedzenie było zbyt pikantne, a w kurczaku jakieś żyły, czego nie cierpię. Humor poprawiała mi wspaniała lokalizacja i miłe towarzystwo.
zakupy w hipermarkecie, na toisku mięsnym bardzo mila pracownica, doradzała produkty, przy każdym podaniu towaru zmieniała rękawice jednorazowe. Szybka obsługa przez kasjerkę. Reklamacja ceny stanika w POK - reklamacja przebiegła pomyślnie, zwrot róźnicy w cenie. Niestety w POK nikogo nie było, musiałam czekać 8 minut na pracownika (został w końcu wywołany przez radio), nie przeprosił za czas oczekiwania ani pomyłkę.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.