M.Golicka dysponowała w Telefonii Dialog
2-ma numerami telefonów.W maju 2008r zrezygnowała z jednego z nich,co zostało zrealizowane.Ale dezaktywowano równolegle także drugi numer,stawia-
jąc abonętkę-aktywną dziennikarkę-w
bardzo trudnej i kłopotliwej sytuacji.
Wielokrotne interwencje były nieskuteczne.Dopiero dzięki ingerencji Urzędu Komunikacji Elektronicznej udało się udowodnić niekompetecje i nie przyznawanie się do popełnionych błedów pracowników Dialogu.Telefon odblokowano dopiero po czterech miesiącach.
Udałam się do wyżej wymienionej restauracj w celu zjedzenia obiadu. Po wejściu wybrałam sama stolik i usiadłam. Po kilku minutach dostałam menu i mogłam złożyć zamówienie. Po niecałych 10 minutach otrzymałam porcję jedzenia, która niestety nie była dostatecznie gorąca a jedynie ciepła. Po spożyciu, musiałam kilkanaście minut oczekwiwać na otrzymanie rachunku co było trochę irytujące. Zdecydowałam się przyznac ocenę +3, ponieważ w restauracji panuje pozytywna atmosfera, obsługa jest przyjazna, ceny w menu przystepne a dania smaczne. Ocenę zaniżył fakt, iż czas oczekiwania na rachunek był zbyt długi oraz niedostateczna temperetura podawanego jedzenia.
Jako miłośnik kina poszedłem do kina sieci MULTIKINO. Stanąłem szybko w kolejce do kasy jak porządny klient,bo piątek więc sporo ,,kinomaniaków'' przyszło, dokonałem zakupu biletu studenckiego w kolejce stałem ok. 10, choć mogłoby być szybciej ale pracowały tylko trzy kasy. Po zakupie biletu udałem się do baru w celu zaopatrzenia się w tzw. żywność (zamówiłem nachosy(chipsy) i kawę frappe jedyne co rzuciło się w oczy o niezbyt ciepły sos serowy), co zwróciło moją uwagę to brudny dywan przed barem, był pokryty popcornem jak śniegiem, który dopiero co spadł w trakcie stania w kolejce a było to kolejnych 10 minut, bo obsługa musiała wymienić jeszcze klika zdań nikt ale to absolutnie nikt z obsługi kina nie posprzątał owego zanieczyszczenia, w trakcie wchodzenia na sale zerknąłem w stronę baru i niestety popcorn dalej leżał. Jedyny plus to czyste toalety po skończeniu seansu kiedy obsługa kina kończyła pracę popcorn zniknął.
Po wejsciu do sklepu nikt nas nie zauwazyl. Po jakims czasie gdy stalismy przy konkretnych meblach podszedl doradca-, pytajac czy moze w czyms pomoc?Profesjionalne doradztwo z zakresu oferowanych towarow i uslug
Obsługa tego baru samoobsługowego, zasługuje na medal za nietaktowne zachowanie wobec konsumenta:)
w piatek /ale tez i inne dni/ zamawiając obiad, orzymałam zimną zupę i chłodna rybę; pani nakładająca potrawy na talerze, wymądrzała się że wie lepiej, na którą rybę mam ochotę; następnie kiedy zwróciłam uwagę, że podaja zimny posiłek, skwitowała dziwnym wyrazem twarzy i obróceniem oczetami wokół caąłego lokalu! i jeszcze wskazał mnie palcem swojej koleżance; kompromitacja
Dzisiaj o godzinie 11 wszedłem do banku PKO BP gdzie posiadam konto.Wszystko byłoby bardzo dobrze ale kolejka która jest do kasy przeraziła mnie.Oczekiwałem na pobraną gotówkę 27minut coś okropnego.Strata czasu dla klienta.Myślę ze Bank PKO BP powinien coś z tym zrobić bo tam stale są takie wielkie kolejki.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Do restauracji wybrałem...
Do restauracji wybrałem się z moja żoną wczoraj wieczorem około godziny 18:00 ponieważ słyszałem od znajomych że podają pyszne jedzenie.Wchodząc ujrzałem bardzo ładny wystrój restauracji w stylu chińskim.Usiedliśmy przy stoliku.Bardzo miła kelnerka podała nam kartę menu.Po wybraniu potraw nie czekając zbyt długo podano nam zamówienie zupę WON-TON.Następnie podano kurczaka po wietnamsku.Oba dania byly bardzo dobre a obsługa bardzo miła.
Wraz z osobą towarzyszącą chciałam odwiedzić ten lokal żeby zjeść coś w innym klimacie. Już od wejścia spodobał mi się lokal, przytulne, oryginalne wnętrze, cicho ale słyszalnie płynąca meksykańska muzyka i prześwietny bardzo bezpośredni kelner który już od wejścia przywitał nas serdecznie i przydzielił nam stolik. Oceniam tak wysoko ponieważ nigdy wcześniej nie spotkałam sie z tak świetną obsługą. Po zakończonym posiłku kelner od razu pytał czy nam smakowało oraz w bardzo bezpośredni i fajny sposób proponował coś jeszcze na deser. I chociaż danie główne było już dość sycące właśnie dzięki "gadce" kelnera zamówiłam deser, co mi się rzadko zdarza. W restauracji jest czysto i miło, panuje świetna atmosfera, na pewno tam wrócę i na pewno poklecę ten lokal wszystkim znajomym.
Swoja obserwację rozpoczęłam tuż po otwarciu sklepu meblowego. Obsługa jeszcze dobrze nie zdążyła usiąść, a już mieli na głowie klientkę, która miała tysiąc pytań. Po rozejrzeniu się w salonie mogę stwierdzić, że meble nie osiadały kurzem, jak to zazwyczaj w takim miejscu. Pracownicy podchodzą do swojego zawodu profesjonalnie, proponują dogodne raty, a także upusty przy większych zamówieniach. Przywożą meble do domu klienta, a co najlepsze wnoszą je do domu zamawiającego. Polecam serdecznie konkurencyjne ceny salonu, oraz obsługę placówki.
Moja wizyta w Banku była zamierzona,ponieważ chciałam zamknąć rachunek.Na początku musiałam stać długo w kolejce,ponieważ z dwóch stanowisk czynne było tylko jedno.Pragnę nadmienić, iż była godzina 17, zatm wówczas wile osób kończy pracę i załatwia swoje sprawy m.in. w banku. Oczekiwanie na obsługę 30 minut.Przede mną nie było nikogo, tylko jedna osoba która była obsługiwana.Następnie gdy już usiadłam na oczekiwanym miejscu dla "petentów", pan obsługujący wyszedł na kwadrans w celu dokończenia sprawy poprzedniego klienta.Kiedy pracownik Pekao załatwił poprzednią sprawę i zajął się moim zamknięciem konta, poszło w miarę szybko.Szkoda tylko, że osoba upoważniona do podpisywania dokumentów była nieobecna.Toteż straciłam w banku wiele czasu i w zasadzie nic nie załatwiłam. Pan kazał mi przyjść innym razem po dokumenty i oznajmił, iz procedura zamknięcia konta może potrwać do 3 miesięcy.
W sobotę w trakcie targów wybrałam się ze znajomymi na piwko. Poszliśmy do Adrii, lokal był otwarty ale gdy weszliśmy do środka żadnej obsługi nie było. Była jedynie pani sprzątająca. Kiedy wyjaśniliśmy po co przyszlismy pioszła szukać kogoś z obsługi...po ok 10 minutach przyszła pani "kelnerka" potraktowała nas jak zło konieczne, jakbyśmy jej przeszkodzili w czyms waznym. Poprosiła żebyśmy usiedli i poszła, wróciła po 10 minutach z menu. Powiedzielismy że chcemy tylko napić sie piwa na co stwierdziła że nie wie czy tyle ma (było nas 10 osób). Niezadowolona poszła odnieśc menu i wróciła do nas, stwierdzając że jest tyle piwa ale nie ma 10 z jednego rodzaju. Powiedziała że ma Dębowe, Tyskie i Lecha Premium...zamówiliśmy tyskie i lecha i pani nam przyniosła tyskie i...lecha pilsa bo jej sie pomyliło (myślała że ma premium). Oczywiście musielismy poczekać kolejne 10 minut. Piwo podała w butelkach (otwartych), postawiła butelki na stole i poszła, nawet nie podając ich każdemu. Kiedy kończylismy przyniosła rachunek i poszła. My zostawiliśmy pieniądze na stole i poszlismy. W trakcie całego naszego pobytu pani sprzatała cały czas salę na której bylismy.
Przyjechałem na SP BP przy ulicy 26 kwietnia w Szczecinie, aby zakupić kawę i gazety (nie tankowałem pojazdu). Po wejściu do sklepu żaden z pracowników nie zainteresował się mną tylko opowiadali sobie wrażenia z ostatniego weekendu - jak to było w dyskotece. Po około 5 minutach poszukiwań podszedłem do kasy, gdzie poprosiłem o dużą białą kawę (Latte). Pani poinformowała mnie, że nie ma dużej tylko mała - w nocy skończyły się kubki (śmiech dwóch sprzedawców). Poprosiłem o małą kawę. Pani sprawdziła, czy w pojeminiku znajduje się mleko. Jak zobaczyłem, w jakim stanie jest ten pojemnik w srodku - musiałem niestety zrezygnować z kawy. Niestety pojmnik był bardzo brudny, lepiący, śmierdzący - generalnie nienadający się do ekspozycji - nawet zza lady. Pani powiedziała mi, że będzie teraz musiała anulować paragon, a tak nie wolno. Generalnie zostałem określony mianem "wrednego" klienta. Po zakupie Nestea i dwóch dzienników sprzedawca nie wydał mi paragonu, nie zaporsił do kolejnej wizyty na SP oraz nie pożegnał mnie. Ponadto podczas dokonywania zwrotu przez pracownika w systemie kasowym - pracownik nie znał systemu i musiał zawołać aż DWIE osoby, aby mu pomogły.
Udałam się do ulubionej restauracji w Myszkowie, ponieważ kojarzy mi się ona z przemiłą obsługą. Podczas wczorajszej wizyty odnotowałam jednak jeden minus. Pani, która odbierała od nas [byłam z narzeczonym], oddawała pierwszeństwo w zamówieniu mężczyznom. Było tak zarówno przy naszym zamówieniu, jak i przy zamówieniach innych par. Pomyślałam, że to nic złego, jednak kiedy owa Pani przyniosła kawę, powinna chyba najpierw podać ją kobiecie. jednak tak się nie stało. Sytuacja powtórzyła się z zamówionym daniem, sztućcami, itp. generalnie zasady savoir vivre nie są tej pani znane, co było niemiłą niespodzianką.
w/w dnia byłam klientem marketu, sklep nie jest nastawiony na "małe zakupy" co może świadczyć , ze dostępne są tylko duże kosze na zakupy, wiele klientów radzi sobie z tym wkładając towar do reklamówek dostępnych przy dziale z owocami.Dział z owocami mocno przebrany, przeco mało atrakcyjny. Towar na półkach systematycznie dokładany, prawidłowo oznaczony. Największym utrudnieniem jest mała liczba otwartych kas, co stanowi duże obciążenie dla klientów.
Otoczenie sklepu brudne. Na parkingu tuż przed wejściem oraz na podeście przy drzwiach papiery i niedopałki. W środku zaraz od wejścia rzuca się w oczy brudna podłoga. Na półkach panuje bałagan, towary są wymieszane ze sobą a drogę tarasują palety. W dalszej części sklepu jest nieco luźniej choć towary również są ze sobą wymieszane. Największy bałagan panuje w obrębie koszy z produktami promocyjnymi blisko kas. Najlepiej prezentowały się stoiska z pieczywem i nabiałem w pobliżu pieczywa (mleka i margaryny). Z pięciu kas czynne były tylko dwie, do każdej stała kolejka ponad dwudziestu klientów.
Tuż przed zakończeniem zakupów otwarta została trzecia kasa.
Stacja benzynowa Statoil. Czysto, schludnie, wszystko na swoim miejscu. Dystrybutory oleju napędowego czyste. Oświetlenie zewnętrzne działało bez zarzutu. W środku czynne dwie kasy, przy obu uśmiechnięci sprzedawcy zachęcający do zakupów dodatkowych. Proponują dodatki do paliwa a dla kierowcy kawę i ciastka. Towary na półkach ułożone w czytelny sposób i równie czytelnie opisane. Półki, witryny, półki, podłogi czyste. Żadnych braków w towarach. Toaleta czysta, uzupełniony papier i mydło.
Obsługa bardzo profesjonalna i kompetentna. Zaraz po wejściu do lokalu posadzono nas (moją żonę i mnie) w dogodnym dla nas miejscu. Gdy usiedliśmy otrzymaliśmy kartę i zapewnienie, iż keler jest do naszej dyspozycji. Po okolo 5 minutach złożyliśmy zamównienie - na początek przystawkę. Czekaliśmy na nią okolo 10 minut, a w międzyczasie otrzymaliśmy zamówione napoje. Po zjedzeniu przystawki kelner podszedł do nas i zapytał o danie główne. Na danie główne oczekiwaliśmy około 15 minut - super. Dania były bardzo smaczne. Po uiszczeniu opłaty podziękowaliśmy za super obsługę (w formie napiwku). Lokal rewelacyjny.
Restauracja"Szafoniera" Po wejściu do restauracji można było zauważyć ,że są wolne stoliki i mimo braku rezerwacji będę mogła zjeść posiłek.Kiedy zaczęłam rozglądać się i wybierać miejsce. podeszła kelnerka i zapytała dla ilu osób ma być stolik i wskazała nam miejsce.Wolne były 3 stoliki , mogliśmy więc wybrać.Zajęliśmy miejsca i kelnerka podała karty przyjmując jednocześnie zamówienie na coś do picia..Ponieważ nie byliśmy zdecydowani i mimo upływu kilkunastu minut nie wybraliśmy nic z karty, kelnerka zaoferowała swoją pomoc i pomogła nam wybrać dania.Dostaliśmy też zamówione napoje.Pani uprzedziła nas,że nas,że czas oczekiwania wyniesie około 15 minut.Pierwsze dania zostały podane po 17 minutach.Drugie dania zostały podane po zjedzeniu pierwszego dania.Kelnerka czuwała nad nami i reagowała na nasze potrzeby :zamówiliśmy dodatkową porcję surówek i chleba.Kiedy zjedliśmy posiłek zasadniczy , kelnerka podeszła i zaproponowała kawę i zapytała o desery.Skorzystaliśmy z jej sugestii i zamówiliśmy kawę i herbatę.W odpowiednim momencie poprosiliśmy o rachunek.Jedzenie było dobre, dobrze przyrządzone i doprawione i ciepłe.
Bardzo często w sklepie nie ma żadnej pary butów z mojego rozmiaru, kiedyś chciałam z góry zapłacić - nie zgodzili się i powiedzieli, że mi nie sprowadzą takiego rozmiaru.
W niedziele wybrałam się do sklepu meblowego,żeby zapoznać się z oferta mebli wypoczynkowych ( kanapa + 2 fotele).Po wejściu do sklepu można było zauważyć ,ze wybór jest dość duży,a klientów mało.Obeszłam sklep,aby obejrzeć wyeksponowane meble.Przykra niespodzianka spotkała mnie w momencie,kiedy chciałam zapytać o szczegóły.W całym duzym sklepie była tylko jedna osoba, która obsługiwała kasę.Przy kasie stało dwoje klientów.Pracownica obsługiwała kupujących i nie mogła udzielić potrzebnych mi informacji.Sadziłam ,że to chwilowy brak personelu.Postanowiłam poczekać.Obejrzałam jeszcze raz wyeksponowane meble, ale nikt się nie pojawił poza pracownicą pracująca przy kasie.Ta pani była grzeczna, przeprosiła mnie ,że w tej chwili jest zajęta, ale nic poza tym się nie działo.Wyszłam ze sklepu i poszukam innego, bardziej przyjaznego dla klientów.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.