Opinie użytkownika (83491)

Poszłem na codzienne...
Poszłem na codzienne zakupy do znanej mi sieci. Jest to akurat mały rozmiar sklepu (tak jak supermarket). Wybór wystarczająco duży jak dla mnie, obsługa widać że miła, robiła swoje. Produkty na warzywnym niekoniecznie świeże (i po co do przecenionych, bo przeterminowanych - a mówiąc wprost nagniłych - cebul hasło "Rewolucja na warzywnym"?!), produkty z promocjami dobrze zaznaczone na półkach, ceny też były do praktycznie wszystkich produktów i wyraźnie zaznaczone. Minusem jest to, że mięsny wewnątrz sklepu wymaga osobnego płacenia. Na mrożonych trafiłem na dobrą szynkę do gotowania. Panie przy kasach tradycyjnie znużone swoją pracą, dzień dobry powiedzą co drugiemu (na mnie nie wypadło) a do widzenia to już nikomu! A żeby komuś jeszcze przyszło do głowy zapraszać klienta ponownie... w każdym razie kolejka szybko poszła.

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Tesco

Placówka

Złotów, ul. Moniuszki 10

Nie zgadzam się (15)
Poszłem do tego...
Poszłem do tego sklepu ponieważ potrzebowałem butów go garnituru. Z zewnątrz widać było, że jest tam duży wybór. I był. Nawet tak duży, że trzeba było bardzo wolno iść, by móc zobaczyć wszystkie modele (i tak nie zobaczyłem chociaż przeszłem dwa razy te same półki). Sprzedawczyń nie było praktycznie widać na dziale męskim, kiedy samodzielnie wyszukałem buty poprosiłem najbliższą panią i znalazła dla mnie szybko odpowiedni numer, przymierzyłem a pani znikła. Chwilę poczekałem zanim skończyła konwersację z koleżankami i poprosiłem o nowy rozmiar (tamten był za mały), znowu szybko mi pani znalazła, ale tym razem nie odchodziła, odeszła po chwili tylko po to, by obsłużyć kolejnego klienta. Kiedy się zdecydowałem (zaangażowanie pani sprzedawczyni polegało tylko na powiedzeniu, że się rozejdą) wzięła je do kasy, zwołała kasjerkę i poszła bez słowa. Pani skasowała i szczęśliwy, że dostałem buty poszłem do domu.

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Meritum

Placówka

Poznań, Górecka 30

Nie zgadzam się (22)
O godzinie 19.45...
O godzinie 19.45 wbiegłam do sklepu który jest czynny do godziny 20.00.Wielkie Super delikatesy jak głosi reklama na budynku, faktem jest że w dniu dzisiejszym byłam już w tym sklepie w dzień i nie byłam zadowolona z zachowania pań w kasie a właściwie to tylko jednej Pani bo o godzinie 14.10 tylko jedna kasa była czynna. W sklepie panował bałagan, było brudno ,kosz przepełniony po brzegi nie mieścił śmieci, estetyka sklepu skandaliczna. Smutno mi to pisać bo jest to nowiutki budynek ,świetnie zlokalizowany a klientami są okoliczni mieszkańcy nowo powstałej dzielnicy domków jednorodzinnych i kilku bloków mieszkalnych. Jest to świetnie zaopatrzony sklep ,z dużym parkingiem czyli wydawać się powinno że dla nas okolicznych klientów jest to wspaniały prezent z racji wygody dokonywania zakupów. Wszystko jest super z tym sklepem oprócz personelu którego jak widać jest po prostu za mało w tak dużym obiekcie. Można to zauważyć każdorazowo dokonując zakupów. Pomimo 4 czy 5 kas ja widziałam w tym sklepie najwięcej 2 czynne kasy. Ale tez trzeba mieć dużo szczęścia żeby trafić na dwie pracujące kasy. I właśnie tak było dziś wieczorem na 15 minut przed zamknięciem sklepu. Od samego wejścia czułam się nie jak klient który ma zostawić tu pieniądze ale jak intruz. Już od samych drzwi wejściowych spotkałam się z niezadowoloną miną ochroniarza....no bo jak można wchodzić do sklepu który zaraz zamkną. Kiedy wbiegłam w regały bo potrzebowałam tylko masło, znów napotkałam na spojrzenie pani zmywającej podłogę. Znów intruz czyli ja klient przeszkodziłam w sprzątaniu. No i oczywiście ostatni etap: KASA....ale teraz na 10 minut przed zamknięciem sklepu było jeszcze milej bo po prostu w ogonku do kasy stała kolejka 5 osób a w kasie...nie było nikogo! No nie tym razem przegięli nie dosyć ze na kilka kas zawsze jest czynna jedna ( no czasami 2) kasa to dziś świeciła ona pustkami. Poddenerwowani w kolejce ludzie okazywali swoje niezadowolenie i zniecierpliwienie. Staliśmy tak sobie i czekaliśmy aż ujrzeliśmy pracownice sklepu myjącą obok podłogę. Ktoś z kolejki poprosił aby może ta pani zamiast sprzątać usiadła na kasie ...i wiecie co...pani ze stoickim spokojem odpowiedziała że nie może ..bo teraz sprząta... Sama chwilami nie wiem w jakim świecie żyjemy ... jak mamy nie denerwować się skoro najprostsza rzecz jakby się zdawało czyli zapłacenie w kasie za towar w koszyku napawa nas złością i zniechęca do następnych wizyt w tym sklepie.......

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Sano

Placówka

Kołobrzeg, ul. Starynowska 36

Nie zgadzam się (19)
Na początku kwietnia...
Na początku kwietnia wybrałam się wraz z przyjaciółką do Krakowa. Jechałyśmy z Warszawy pociągiem Intercity. Wybrałyśmy Intercity, bo jest uważane za wizytówkę polskich kolei. Nie tak dawno temu była duża kampania reklamowa przekonująca kierowców, aby zostawili swoje auta w domu i przesiedli się do PKP. Podróż do Krakowa przebiegła w miarę bezboleśnie, było czysto, schludnie, pociąg przyjechał punktualnie. Jedyny minus: dzięki klimatyzacji można było zmarznąć w przedziale. W drodze powrotnej jednak, z Krakowa do Warszawy, przeżyłam prawdziwy horror. Zaledwie wyjechaliśmy z Krakowa, pociąg stanął. Czas mijał, pociąg stał, po czym z wolna ruszał aby znowu stanąć... i nic. Radiowęzeł milczał jak zaklęty, nie było wiadomo co się dzieje. Byłam bardzo zaniepokojona całą sytuacją, bo moja przyjaciółka, w przeciwieństwie do mnie, nie kończyła podróży w Warszawie i musiała zdążyć na następny pociąg. Miała 35 minut na przesiadkę w Warszawie. Nie muszę chyba mówić, że podróż zamieniła się w prawdziwą nerwówkę: zdążymy, czy nie zdążymy? W końcu się udało, ale... było to prawie na styk i kosztowało sporo nerwów. Jak oceniam obsługę w PKP? Była po prostu FATALNA. Można było pasażerów poinformować co się stało, przeprosić, uaktualniać informacje itp. Nic z tego! Konduktor ujawnił informacje dopiero jak został "przyparty do muru"... I cóż z tego, że tabor jest nowoczesny, porządny... ludzie pracujący w PKP po prostu zawodzą! Jakiś tydzień później napisałam oficjalną skargę do PKP. O dziwo, kilka dni potem (dokładnie 24 kwietnia) odezwał się starszy radca, który prosił o podanie dokładnej daty zdarzenia w celu udzielenia odpowiedzi. Minął już ponad miesiąc, a ja wciąż czekam na tę odpowiedź... i wciąż się zastanawiam, czy poinformowanie pasażerów pociągu o przyczynach postoju jest obowiązkiem konduktora, czy tylko jego dobrą wolą...

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

PKP Intercity

Placówka

Nie zgadzam się (24)
Do salonu weszłam...
Do salonu weszłam ponieważ poprosiłam mnie koleżanka żebym jej towarzyszyła, ja w sumie nie miałam tam żednego powodu ale chętnie jej towarzyszyłam. Salon nie rzucił mnie na kolana... Jasne poprzecierane panele, do ścian umieszczone prezentery na telefony, które były puste, poniżej wisiały stojaki na ulotki (ale już zapełnione), dwa stanowiska do obsługi i jedno krzesełko na sali dla klientów. Pomiędzy dwoma stanowiskami duży filar, być może musi tam być ale zasłaniał widoczność między tymi paniami. Obydwie panie miały kilentów więcz czekałyśmy ok10 minut. Szczerze mówiąc podobało mi się, że dużo czasu poświęca się klientowi. W między czasie utworzyła się już dłuższa kolejka. Kiedy już była nasza kolej do obsługi Pani wstała i wyszła sobie, nic nie przepraszając i nie zawiadamiając ile potrwa jej nieobecność. Więc my już dłużej nie czekając też wyszłyśmy.

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Orange

Placówka

Płońsk, pl. 15-go Sierpnia 5

Nie zgadzam się (25)
Wielokrotnie korzystałem z...
Wielokrotnie korzystałem z usług tego baru znajdującego się nad morzem, niedaleko od mojego domu. Zawsze było dobrze. Dziś, po yborach udaliśmy się na mały obiad. Zamówiliśmy rybę z frytkami i surówkami. Ze zdziwieniem wynikającym z poprzednich pozytywnych doświadczeń przyjąłem fakt podania surowej soli w podpalonej panierce. Dobrze, że choć szybko zamieniono porcję na nową, ale rozczarowanie pozostało.

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Bar sałatkowy "Chimera"

Placówka

Gdańsk, Hallera

Nie zgadzam się (22)
OCENA TYLKO DOTYCZY...
OCENA TYLKO DOTYCZY SPRZEDAZY NA STOISKU Z ART.AGD. ZAKUPILAM DEPILATOR-PO ROZPAKOWANIU/W DOMU/ OKAZALO SIE ,ZE JEST PUSTE PUDELKO. REKLAMACJA NA STOISKU ZOSTALA PRZYJETA-P.KIEROWNIK BEZ SLOWA WYJASNIENIA I PRZEPROSIN -WRECZYL DRUGIE OPAKOWANIE I ODSZEDL. UWAZAM, ZE ZACHOWANIE PRACOWNIKA BYLO WYJATKOWO NIEPROFESJONALNE

zarejestrowany-uzytkownik

08.06.2009

Tesco

Placówka

Rybnik, Budowlanych 110

Nie zgadzam się (28)
OBSLUGA KOMPETENTNA-PELNA INFORMACJE...
OBSLUGA KOMPETENTNA-PELNA INFORMACJE MOZNA UZYSKAC BEZPOSREDNIO W URZEDZIE LUB TELEFONICZNIE. POMIESZCZENIA SA ESTETYCZNE/PRZYSTOSOWANE DO OBSLUGI PETENTOW. PODSTAWOWE INFORMACJE-W SPOSOB WIDOCZNY I CZYTELNY -UMIESZCZANE SA NA BIEZACO NA TABLICY OGLOSZEN

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

ZUS

Placówka

Walczaki, Dąbrowskiego

Nie zgadzam się (28)
DECYZJE WSPOLPRACY Z...
DECYZJE WSPOLPRACY Z PANSTWEM PODJELAM POD WPLYWEM WYJATKOWO NIEHIGIENICZNYCH ZACHOWAN NIEKTORYCH PAN EKSPEDIENTEK. CODZIENNIE RANO DOKONUJE ZAKUPOW W PRZYDOMOWYM SKLEPIKU -I CO MNIE ZRAZILO :1-PODAWANIE TOWARU/SZCZEGOLNIE PIECZYWA /BRUDNYMI REKOMA- pani zmywala podloge, wycierala zakatarzony nos -bez umycia rak podala bulki. PONADTO- ciasto lezy na ladzie i kazdy kupujacy bezposrednio stoi nad towarem

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Lewiatan

Placówka

Walczaki, Poniatowskiego

Nie zgadzam się (17)
Wizyta na stacji...
Wizyta na stacji Orlen przy ul. Mickiewicza 41a w piątek dnia 5 czerwca. Przyjechałem na stację o godzinie 12.40. Stacja posiadała wszystkie standardowe banery, nie było żadnych uszkodzeń. Wokół stacji nie było widać żadnych śmieci. Na podjeździe były obecne 3 inne samochody. Pracownik pracujący na podjeździe posiadał czyste ubranie, buty pełne, czarne. Ubrany był w strój roboczy stacji Orlen, pomagał innemu klientowi przy tankowaniu. Na podjeździe panował porządek, nie było żadnych plam oleju, które mogłyby utrudniać poruszanie się klientów po podjeździe. Po skończeniu tankowania udałem się do sklepu. W tym czasie pracownik podjazdu mył szyby w innym samochodzie. Przy wejściu do sklepu zwracały uwagę plamy na szklanych drzwiach w okolicach uchwytu. Po wejściu udałem się do toalety. W toalecie sprzęt był kompletny, mydło w dozowniku obecne, był obecny również wieszak na ubranie. Karta czystości toalety wisiała w widocznym miejscu, obecne były również aktualne podpisy osób sprzątających toaletę. Po wyjściu z toalety udałem się na drobne zakupy w sklepie (1 opak. Toblerone) oraz do kasy. Były czynne dwie kasy przy każdej stał jeden pracownik. Ustawiłem się do kasy przy oknie, czekałem ok. 1 minutę na obsługę. Pracownik, który mnie obsługiwał (Marcin) miał ok. 180cm wzrostu, włosy ciemne, bez zarostu na twarzy, ubrany w strój służbowy (koszula firmowa), posiadał widoczny identyfikator, cały czas stał przy kasie, nie podpierał się, nie gestykulował, nie rozmawiał z drugim pracownikiem, nie wykonywał dodatkowych, zbędnych gestów. Po podejściu do kasy przywitał mnie zwrotem: „Dzień dobry” , podałem moje zakupy oraz numer stanowiska. Pracownik zaproponował dodatkowo płyn do spryskiwaczy oraz napój energetyczny. Gdy nie przystałem na propozycje zapytał grzecznie czy posiadam kartę Vitay. Ostatecznie zakończył transakcję informując mnie o kwocie do zapłaty, poprawnie wydał resztę. Pożegnał mnie zwrotem: „Do widzenia, zapraszamy ponownie”. Opuszczając stację był jeszcze jeden samochód poza moim na podjeździe. Pracownik podjazdu pomagał w tankowaniu tego samochodu. Odjechałem ze stacji o godzinie 12.52.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

ORLEN

Placówka

Szczecin, Adama Mickiewicza 41 A

Nie zgadzam się (32)
Każdy rozumie, że...
Każdy rozumie, że remont to kłopoty i brud. Każdy rozumie, że rozbudowa sklepu generalnie służy klientom. Pytaniem jednak jest to, czy remont uzasadnia nieróbstwo personelu, który dopuszcza do tego, by poduszki wystawione w rejonie kas były usypane pyłem i wyglądały tak, jak nie powinny wyglądać w najgorszym sklepie, a nie w sklepie wysokich standardów estetycznych jakim jest IKEA.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

IKEA

Placówka

Gdańsk, Złota Karczma 26

Nie zgadzam się (20)
Jednym z najskuteczniejszych...
Jednym z najskuteczniejszych sposobów promocji sklepów spożywczych jest zapach świeżych produktów. Dziś, w Auchan panował powszechnie zapach starego psującego się mięsa. Jakkolwiek nie wchodziłem do Auchan, tylko szedłem sąsiadującą z nim alejką, lecz zapach był tak intensywny, że rozlewał się na sąsiadujące ze sklepem otoczenie. Od razu do głowy przychodzą obrazy z filmu o drugim życiu kurczaka.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Auchan

Placówka

Gdańsk, Kartuska

Nie zgadzam się (28)
Irytującym jest to,...
Irytującym jest to, że stoisz przy stoisku w sklepie przeglądając materiały, narzuty, a tuż obok dwie pracownice w najlepsze oddają się rozmowie. Nie zwracają uwagi na to, co się dzieje na stoisku. Nie prowadzą aktywnie sprzedaży. Wygląda tak, że nic im na sprzedaży nie zależy.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

OBI

Placówka

Gdańsk, Złota Karczma 26

Nie zgadzam się (27)
Na stoisku z...
Na stoisku z materiałami brakuje oznaczeń cenowych wielu produktów. Problem z pozoru nieistotny, lecz chodzenie z kolejnymi narzutami do czytnika cen jest bardzo męczące dla klienta. Świadczy też o tym, że klienta nie traktuje się tu zbyt poważnie.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Leroy Merlin

Placówka

Gdańsk, Kartuska

Nie zgadzam się (17)
jeden z korytarzy...
jeden z korytarzy centrum został zajęty przez stoisko z kostiumami kąpielowymi. W efekcie, zamiast około 10 metrów szerokości, mamy do czynienia z kilku metrami przejścia. W godzinach największego obciążenia trudno jest przejść tym korytarzem.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Galeria Przymorze

Placówka

Gdańsk, Obrońców Wybrzeża 1

Nie zgadzam się (22)
Od dwóch tygodni...
Od dwóch tygodni w centrum handlowym nie działają podjazdy z parkingu na poziom sklepów. Jedna z taśm dla pieszych jest nieczynna. Galeria została otworzona bardzo wczesną wiosną. Wyraźnie śpieszono się z otwarciem na szczyt świąteczny. Dziś widać, że pośpiech nie zawsze się opłaca. Nie działające elementy wyposażenia, rozpadający się parking zewnętrzny. Ogólnie budzi to bardzo złe wrażenie o całości.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Galeria Przymorze

Placówka

Gdańsk, Obrońców Wybrzeża 1

Nie zgadzam się (22)
Kilka tygodni temu...
Kilka tygodni temu zwróciłem uwagę na to, że wędliny na promocyjnym stoisku sprzedawane są w warunkach niezbyt higienicznych. Chodziło o to, że wędliny wystawiane były w jednym z przejść, bez zabezpieczenia przed zanieczyszczeniem. W chwili mojej wizyty widziałem znaczącą poprawę polegającą na przykryciu wędlin folią. Problemem jest jednak to, że od strony klientów folia nie przykrywa całości wędlin i nadal mogą być zanieczyszczone przez przechodzące osoby lub zakażony przez kogoś kichającego 2-3 metry dalej. Niby poprawa, a jednak nie do końca.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

E.Leclerc

Placówka

Gdańsk, Obrońców Wybrzeża 1

Nie zgadzam się (27)
Panie w tej...
Panie w tej pralni ze spokojem pakują pogięte ubrania do toreb. Kilka miesięcy żona odświeżała mój garnitur. kiedy przyszedł dzień, w którym był potrzebny, okazało się, że świeże spodnie mają dwa kanty. Dziś, gdy żona odbierała swoje ubrania z pralni zobaczyła, że ubrania po praniu są pogniecione, a mimo to pracownica pakuje je do torby. TYlko uwaga zwrócona w trakcie pakowania zapobiegła problemowi, który powstałby jutro rano, przed wyjazdem żony do pracy.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

EBS pralnia (wcześniej jako 5àSec)

Placówka

Gdańsk, al. Grunwaldzka 141

Nie zgadzam się (20)
Już jakiś czas...
Już jakiś czas temu Gniezno obiegła wiadomość, że powstaną w mieście, cieszące się dużą popularnością, delikatesy Piotr i Paweł. Mając już na uwadze swoje doświadczenie z tą siecią sklepów znajdujących się w Poznaniu, wybrałem się do naszego nowo otwartego delikatesu. Na pierwszy rzut oka można pomyśleć, że robienie zakupów w takim sklepie należeć będzie do najprzyjemniejszej rzeczy na świecie. Niestety rzeczywistość to weryfikuje. Ceny powalają z nóg, Regały z towarem poustawiane są zbyt gęsto i ciężko poruszać się dwóm wózkom w przeciwnych kierunkach. Wśród personelu można zauważyć nerwowe ruchy, spojrzenia po sobie, jakby nie wiedzieli co kto ma robić. Pomimo, że sklepy Piotr i Paweł uchodzić chcą za ekskluzywną sieć sklepów, to jednak tan gnieźnieński punkt przyrównał bym raczej do trochę większej, przedrożonej Żabki.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

Piotr i Paweł

Placówka

Gniezno, Barciszewskiego Leona 4

Nie zgadzam się (28)
Podeszłam do wolnostojącego...
Podeszłam do wolnostojącego stoiska na terenie Manufatury. Moją uwagę zwróciła ogromna ilość kolorowych lakierów, błyszczyków i cieni do powiek. Kosmetyki były ładnie poukładane, wszędzie było czysto. Ekspedientka o blond włosach od razu podeszła i zachęcała mnie do testowania kosmetyków. Była bardzo komunikatywna i pomocna. Podczas testowania mogłam skorzystać z lusterka, chusteczek, płatków kosmetycznych i zmywacza. Jedyne co mi przeszkadzało to brak informacji o cenach, o wszystko musiałam pytać. Okazało się, że produkty firmy wcale nie są drogie. Szczerze polecam to stoisko.

zarejestrowany-uzytkownik

07.06.2009

VIPERA

Placówka

Łódź, ul. Karskiego 5

Nie zgadzam się (23)