Kinoteka jest moim ulubionym warszawskim kinem. Łączy w sobie elementy "starego kina" - lokalizacja w Pałacu Kultury, fajny klimat, filmy spoza czołówki i multiplexu - wiele sal i szeroki repertuar. Dużym plusem są lokalizacja w samym centrum oraz niewygórowane ceny (szczególnie w porównaniu ze znajdującym się nieopodal Multikinem). Bywam tam dość często, sale są zawsze wysprzątane przed seansem. Ruch w kasach idzie dość sprawnie, ale minusem jest możliwość zapłaty kartą tylko w jednej z nich. Na szczęście można rezerwować telefonicznie i przez internet. Jedyne co bym poprawiła to standard toalet.
Niedawno odwiedziłam ten sklep, otwarty niedawno na nowo po remoncie. Jednak poza wyglądem nić się w nim nie zmieniło na plus. Przy wejściu zawsze brakuje koszyków, nawet jeśli jest to dzień powszedni, o weekendach nie wspominając. W sklepie jest dość ciasno. Wybór dość szeroki, na półkach porządek, ceny dość wysokie. Byłby to jednak całkiem dobry sklep gdyby nie obsługa. Panie tam pracujące sprawiają wrażenie jakby zatrzymały się w czasach PRL-u. Niechętnie udzielają informacji klientowi poszukującemu produktu, a będąc obsługiwana na dziale mięsnym i warzywnym mam wrażenie jakby panie wyrządzały mi wielką przysługę. Jedyna miła ekspedientka jest chyba na dziale z serami. Kiepska jest też organizacja kas - do każdej kasy osobna kolejka, a ciężko je rozgraniczyć bo kasy są blisko siebie. Podsumowując - staram się odwiedzać ten sklep jak najrzadziej mimo, że jest najlepiej zaopatrzonym w mojej okolicy. Jednak obsługa potrafi skutecznie zniechęcić do zakupów tam.
Zoozu.pl to internetowy sklep zoologiczny z możliwością odbioru osobistego (w Warszawie blisko stacji metra Racławicka). Sklep prowadzi dwóch przemiłych Panów, którzy nie tylko chętnie doradzą w zakupach ale również chętnie porozmawiają o naszym pupilu :) Realizacja zamówienia w ciągu kilku dni, status można sprawdzić na stronie sklepu. Wiele opcji płatności do wyboru. Ceny bardzo korzystne. Jedynym minusem jest dość ograniczony asortyment, przynajmniej jeśli chodzi o artykuły dla gryzoni.
Sklep oferuje najbardziej konkurencyjne ceny ze wszystkim znanych mi sklepów zoologicznych. Szeroki wybór produktów z różnych półek cenowych i wielu producentów. Bardzo szybki proces skompletowania i wysłania zamówienia - przesyłkę otrzymuję zawsze w ciągu kilku dni od złożenia zamówienia. Plus również za dobry kontakt - odpowiedź na maila uzyskałam w ciągu 1 dnia.
Sklep oferuje szeroki wybór akcesoriów zoologicznych w korzystnych cenach, dzięki dobrej wyszukiwarce można łatwo znaleźć to co nas interesuje. Do wyboru kilka opcji dostarczenia zamówienia, na bieżąco możemy sprawdzać status zamówienia, zaksięgowanie przelewu, proces kompletowania. Istnieje także możliwość kontaktu bezpośrednio poprzez formularz pod zamówieniem i otrzymujemy sms-a kiedy oczekuje na nas nowa wiadomość. W złożonym przeze mnie zamówieniu brakowało jednej rzeczy, więc zaproponowano mi wybór innego produktu lub zwrot pieniędzy. Mimo tego uważam, że realizacja zamówienie trwała trochę zbyt długo, bo 5 dni (a zależało mi na czasie i dlatego wybrałam odbiór osobisty). Sam zwrot pieniędzy dokonany bardzo szybko, a odbiór towaru bez problemu.
Przyjemne miejsce, dobre zarówno na szybki obiad jak i na spotkanie ze znajomymi. Oryginalne menu - dania kuchni rosyjskiej w niewysokich cenach. Największe plus za znakomite ukraińskie piwo Obolon. Wystrój pasujący do klimatu bistro. Obsługa zorientowana i uprzejma, ale czasem trzeba było trochę zbyt długo poczekać. Jedzenie naprawdę pyszne i dlatego warto tu wrócić.
Lokalizacja wydaje się korzystna, jednak kiepski dojazd samochodem sprawia chyba, że w restauracji jest mało klientów. Wystrój jak najbardziej na plus, a najbardziej zachwyciła mnie toaleta. Kelnerka zajęła się nami od razu po wejściu do lokalu i szybko podała menu. Wybór sushi naprawdę bogaty, jest w czym wybierać. Nie było problemu z modyfikacją zamówienia, czas oczekiwania niezbyt długi. Jedzenie ładnie podane i smaczne. Ceny umiarkowane - ok 100zł za sushi dla dwóch osób plus dwa czajniczki zielonej herbaty to nie wiele jak na Warszawę. Polecam wielbicielom japońskich smaków.
Gruper.pl to jedna z kilku stron oferujących zakupy grupowe- możliwość kupienia kuponów po obniżonych cenach do wykorzystania w restauracjach, salonach urody itp. Przy kolejnym zakupie na tym portalu przytrafił mi się problem z płatnością - środki na karcie zostały zablokowana a kuponu nie otrzymałam. W ciągu jednego dnia uzyskałam wyjaśnienie na maila, iż płatność nie wpłynęła przed zamknięciem puli kuponów w związku z czym środki zostaną odblokowane. Jednak kilka dni później bank zaksięgował obciążenie, więc po raz kolejny zwróciłam się z prośbą o wyjaśnienie. Pan Paweł poprosił mnie o numer telefonu i zadzwonił do mnie, aby przeprosić i wyjaśnić sytuację. Okazało się, że nie porozumienie jest wynikiem błędu w systemie i dano mi możliwość otrzymania kuponu lub zwrotu pieniędzy. Wszystko odbyło się sprawnie i w bardzo kulturalny sposób.
Miejsce to znajduje się w centrum, niedaleko Chmielnej, ale jest mało widoczne z ulicy, nie rzuca się w oczy. W środku czysto i przyjemnie, ale trochę bez klimatu. Dobre raczej na szybki obiad niż na posiedzenie ze znajomymi. Obsługa szybka i sympatyczna. Natomiast naleśniki są super - jeden naleśnik w zupełności wystarcza, żeby się najeść. Panie nie żałują farszu ani sosu :) Myślę, że gdyby popracować nad wystrojem to mogłaby się z tego miejsca zrobić fajna knajpka.
Kawiarnię odwiedziłam po raz pierwszy, aby wykorzystać kupon zakupiony na gruper.pl. Świetna lokalizacja, miejsce ładnie urządzone, stoliki czyste. Ceny jak na taką lokalizację niewygórowane - Moccha 14zł Cappuccino 11 (duże). Kawa znakomita, ciasto również. Wzięłam szarlotkę z lodami - ciasto świeże, kruche, duży kawałek a do tego spora porcja lodów i bitej śmietany. Obsługa przemiła - uśmiechnięta, uprzejma, pomoże w wyborze, podaje zamówienie do stolika. Podsumowując na pewno tam jeszcze wrócę.
Zakupy w tym sklepie zrobiłam z czystą przyjemnością. Zalupilam ksiązki dla dziecka do szkoły w gorącym okresie 31sierpień-2wrzesień. Odpowiedzi na maile pomimo weekendu - nawet późnym wieczorem (ok 23.00). Zamówienie-wtorek,mail o realizacji-środa, kurier pod drzwiami-czwartek. Lepszej ksiegarni nie uświadczyłam wcześniej.
Apteka super. Obsługa bardzo profesjonalna. Pani farmaceutka bardzo dobrze mi doradziła. Mają fajne promocję i dzięki karcie stałego klienta można otrzymać gratisy. Najbardziej jednak liczy się dla mnie to że jest bardzo profesjonalna obsługa....Jest czyściutko i można na miejscu sprawdzić ciśnienie, wagę, oraz poziom tkanki tłuszczowej
Niedawno na moim osiedlu pojawił się ich nowy sklep. Asortyment mają bardzo dobry. Wszystko bardzo świeże a w dniu otwarcie były rozdawane gratisy. Personel też jest w porządku. W sklepie jest zawsze schludnie, czysto. Troszkę mają drogo ale jak mam gwarancje że kupie świeże i smaczne to wolę dopłacić.
W dniu 03 września 2010 r. w godzinach przedpołudniowych udałem się do supermarketu "Biedronka". Otoczenie sklepu było czyste, jednak można było napotkać koneserów tanich trunków alkoholowych zbierających drobne pieniążki na wino. Grzecznie odmówiłem takiej formie dotacji i wszedłem do środka. Od razu zauważyłem spory ruch, co może tłumaczyć lekki nieporządek (puste kartony, poprzewracane produkty).Wybrałem interesujące mnie produkty, tj.soki owocowe, parówki, czekoladową kanapkę i udałem się w kierunku kasy. Otwarte były dwie, przy każdej około 6 oczekujących klientów. Jednak po chwili otworzono trzecią, do której pospiesznie się udałem. Przede mną były dwie osoby, czas oczekiwania wyniósł 3 minuty. Gdy nadeszła moja kolej Pan Rafał (z plakietką "uczę się") uprzejmie mnie przywitał i przystąpił do nabijania produktów. Niestety nienaganna kultura nie poszła w parze z wyglądem. Kasjer z kilkudniowym niezadbanym zarostem na twarzy oraz wystającym owłosieniem z szeroko rozpiętej koszulki nie wywarł na mnie pozytywnych wrażeń. Po zapłacie za wybrane produkty opuściłem sklep. Cała wizyta trwała 10 minut, z czego 4 min. przy kasie. Mając w obrębie miasta inne punkty "Biedronki" do wyboru - następnym razem udam się do innego, gdyż ten przy ul.Wolności 25a pozostawił na mnie mieszane uczucia.
Sklep z bogatym asortymentem, gdzie bez wątpienia można znaleźć dużo ciekawych towarów wysokiej jakości i przystępnej ceny. Gdy przekracza się próg sklepu, który mieści się w CH Plejada, wyobraźnia rusza i bez wątpienia każdy klient może wejść w role dekoratora wnętrz...własnego mieszkania. Sporo towarów z JYSK nadaje się bezpośrednio na prezent dla bliskiej naszemu sercu osobie! Gdy tak szarżowałam między regałami pochłonięta myślami "jak piękny będzie mój dom, gdy kupię to lub tamto..." zauważyłam, że obsługa zupełnie się mną nie interesuje, co ciekawe nikogo nie było przy kasie (?!), ale rozumiem, że godzina była wczesna i zapewne ma to swoje uzasadnienie, niemniej jednak zaciekawił mnie ten duży kredyt zaufania i swobody nadanej klientowi przez pracowników. Znalazłam także - zupełnie przez przypadek - mały mankament. W jednym miejscu towar (taki sam rozmiar, wykonanie, bez mankamentów, taka sama waga) kosztował określoną sumę, zaś przy wyjściu taki sam towar (celowo sprawdzałam towar z jednej półki i drugiej) był droższy o około 6-7zł, chciałam o tym komuś zasygnalizować, ale nikogo prócz klientów nie widziałam. Sklep jednak oceniam naprawdę pozytywnie, wrócę tam!
Wczoraj pojechałam do Auchan, aby zakupić spodnie męskie dla swojego chłopaka. Na dziale męskim panował straszny rozgardiasz, nic nie było poukładane. Musiałam "naskakać się" po regałach, aby znaleźć różne rozmiary tego samego modelu. Nie przy wszystkich spodniach widniała cena, więc udałam się na poszukiwania czytnika cen. Pierwszy, który znalazłam, nie działał. Właściwy okazał się dopiero czytnik przy dziale z warzywami. Przy okazji przypomniałam sobie o promocji na paprykę czerwoną - niestety nie było jej już w ogóle, a promocja rozpoczęła się bodajże wczoraj. Podeszłam do pań, których głównym zajęciem jest ważenie warzyw i owoców. Poinformowały mnie o tym, że papryka była bardzo ładna i ludzie brali nawet po 20kg na osobę, pomimo tego, że Auchan wprowadziło zakaz tego typu praktyk. Dowiedziałam się, że dzisiaj ok. 10:00 będzie kolejna dostawa, ale sklep również spodziewa się takiego oblężenia ludzi. Panie były bardzo miłe, żartowały ze mną, były uśmiechnięte, przywitały mnie i pożegnały. Udałam się do kasy, gdzie obsługiwała mnie pani, która nie mówiła zbyt wyraźnie. Byłam pierwsza w kolejce. Kazała mi również w domu odciąć wszystkie metki ze spodni, ponieważ "często na sklepie zdarzają się błędy i może pani chłopak pikać wchodząc lub wychodząc". Minusem obsługi przy tej kasie było to, że taśma była brudna i bałam się na niej położyć spodnie. Pani nie przywitała mnie, nie odpowiedziała nawet na moje "Dzień dobry". Pożegnała mnie słowami "Do widzenia".
Wczoraj udałam się do Super-Pharm tylko po to, aby wyrobić kartę lojalnościową. Podeszłam do kasy, byłam pierwsza w kolejce. Pani przywitała mnie słowami "Dzień dobry", ja podałam jej wydrukowaną ulotkę z danymi osobowymi, a pani stwierdziła, że "już wyrabiamy kartę". Zrobiło mi się bardzo miło, że pani jest zorientowana w temacie. Pani zarejestrowała mnie w systemie, wydała mi kartę. Poprosiła, abym podpisała się na "swojej" ulotce i na karcie, poinformowała mnie też, że karta będzie aktywna w ciągu ok. dwudziestu minut. Bardzo jej podziękowałam i pożegnałam się z nią mówiąc "Do widzenia", na co ona odpowiedziała mi w ten sam sposób. Przez całą moją wizytę była uśmiechnięta. W drogerii było czysto, wszystko było uporządkowane.
Wczoraj udałam się do Empiku po dziennik i papierosy. Nie mogłam znaleźć regału z prasą codzienną, jednak w okolicy nie było żadnego pracownika, którego mogłabym poprosić o pomoc. W końcu sama go odnalazłam, wzięłam gazetę i udałam się do kasy. Czynna była jedna, w kolejce byłam druga. Okazało się, że akurat otwiera się druga kasa, a pani zawołała mnie do siebie słowami "Proszę podejść". Podałam jej gazetę, ona wzięła ją bez słowa. Nie zostałam również przywitana. Widziałam, że można kupić tam papierosy, więc poprosiłam o mentolowe, ale niestety był ich tylko jeden rodzaj i akurat on mi nie odpowiadał. Pani powiedziała "Poproszę 2zł", ja dałam jej 10zł, a ona - podając mi resztę - upuściła drobne na podłogę, a następnie bez słowa mi je podała. Nie usłyszałam "Do widzenia", co więcej - pani nawet nie odpowiedziała na moje pożegnanie. W salonie było czysto, jednak miałam wrażenie, że przy kasach panuje straszny bałagan.
Wczoraj miałam okazję do zakupu podwójnych dużych frytek dzięki kuponom rabatowym. Restauracja była czysta, wszystko było uporządkowane. Pan, który mnie obsługiwał akurat szkolił nowego pracownika. Przywitał się ze mną słowami "Dzień dobry", ja odpowiedziałam i podałam mu kupon - podziękował mi za niego. Wziął ode mnie pieniądze, wydał resztę mówiąc "Proszę". Następnie wydał mi paragon również ze słowem "Proszę". Szybko zostały mi podane frytki, a pan pożegnał mnie mówiąc "Dziękuję, życzę smacznego, zapraszamy ponownie". Cała wizyta przebiegła w bardzo miłej atmosferze i nie mam nic do zarzucenia pracownikowi. Pan ten wyglądał na ok. 25 lat, był to wysoki, szczupły brunet.
To jest godzina o której powinno być czynnych więcej kas ,ale jak zawsze są straszne kolejki ,towar jest porozrzucany ,,znajdują się przeterminowane rzeczy .A najgorsze są lodówki ,myte octem bo straszni śmierdzi .jak się spojrzy między paletami na których są poustawiane napoje to chodzą karaluchy .Okropnie
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.