Antykwariat na Bazarze „Szembeka”
Księgozbiór imponujący. Trochę płyt, trochę zabawek. Stare meblowe radio, samowar….
Plus wypożyczalnia strojów karnawałowych. Ciasno i daleko od komfortu. Książki w różnym stanie wyeksponowane na drewnianych regałach, w kartonach. Bardzo dużo tego. Ale jak na warunki jest tu jaki taki ład.
Pracownik mało zorientowany. Mało operatywny .Sprzedaż zapisuje odręcznie w zeszycie.
Fajna opcja wizytówek i kontaktu m. in. e-mailowego do właściciela. Młody chłopak który dziś tu był raczej nim nie jest, sądząc chociażby po braku orientacji w temacie jak i po tym iż dzwonił by skonsultować ewentualną obniżkę ceny.
Takie miejsca jak to wymagają trochę niż więcej cierpliwości ale czasem warto.
Sprzedaż prowadzona jest również na portalu aukcyjnym Allegro.pl
Dzisiaj złożyłam zeznanie podatkowe w Urzędzie Skarbowym w Bełchatowie mieszczącym się przy ul. Piłsudskiego 18.
Parking dla samochodów był mały. Dojazd komunikacją jest bardzo dobry.
Przed budynkiem było czysto. Na drzwiach widoczne są godziny otwarcia urzędu. Po wejściu widoczna jest informacja oraz ochroniarze. Po lewej stronie są liczne okienka, w których można załatwić różne sprawy. Po prawej stronie są biura. W tych biurach są albo pracownicy, którzy przyjmują interesantów albo kierownicy urzędu.
W urzędzie na złożenie zeznania była długa kolejka. Tą kolejkę obsługiwało kilka okienek, co powodowało, że długo się nie czeka na swoją kolej. Do innych okienek były małe kolejki po 2 lub 3 osoby. Czekając sprawdziłam czystość w urzędzie. Podłoga byłą czysta. Oświetlenie działało poprawnie. W okolicy okienek panował porządek i ład. Przy jednym z okienek było biurko z laptopem orz krzesełkiem. Miejsce te było dostępne dla tych, którzy chcieli wysłać swojego pita mailem. Z jednej strony spodobało mi się to. Ale jego minusem było to, że inni ludzi mieli dostęp do tego co wpisuję w picie.
Kiedy poszłam do okienka minęło ok. 7 minut. Pani sprawdziła Pit, pod pieczętowała karteczkę z przyjęciem pitu. Przy okazji zapytałam się o numer konta urzędu skarbowego oraz o wypełnienie jednego z pitów. Pani odpowiedziała mi rzetelnie.
Pani była w średnim wieku, ubrana była stosownie do pracy. Nie widziałam identyfikatora. Kobieta była miła i uprzejma.
Dzisiaj byłam zrezygnować z ubezpieczenia samochodowego w PZU Życie mieszczący się przy ul.1 Maja 57B w Bełchatowie.
Jest to niewielki budynek. Dojazd do PZU jest dobry, ale niestety parking dla samochodów jest mały. Jeśli chodzi o komunikację miejską można również dojechać bez problemu i wysiądzie się przy PZU.
Budynek ten nie jest dobrze oznaczony. Gdyby nie plakaty na szybach to nie wiedziałabym, że jest to PZU. Nie było żadnego szyldu ani tabliczki. Na szybach wisiały plakaty o PZU. Na drzwiach nie było godzin otwarcia PZU. Szyby i okna były czyste.
Po wejściu do środka było widać, że jest czysto i schludnie. Przy każdym biurku byłą informacja czym się zajmuje osoba przy tym stanowisku. Ale to było tak napisane, że tak naprawdę trzeba było się zapytać kogoś, gdzie się załatwia daną sprawę. I tak zrobiłam. Jak się dowiedziałam zrezygnowanie z ubezpieczenia należy podejść do innego biurka.
Przy tym biurku była jedna osoba obsługiwana. Nie czekałam długo na swoją kolej, ok. 2 minut.
Po przedstawieniu sprawy Pani zaczęła wykonywać swoje czynności. Musiałam wypełnić kilka papierków. Pomogła mi w tym Pani. Wizyta trwała ok. 10 minut.
Pani posiadała identyfikator z imieniem Zuzanna. Pani Zuzanna była ubrana schludnie i stosownie do pracy. Była w średnim wieku. Była miła i uprzejma, przywitała mnie i pożegnała.
Bardzo pozytywna opinia o lokalu Alladin's we Wrocławiu.Jest to miejsce, w którym można zarówno coś zjeść jak i po prostu napić sie piwa, a nawet zapilić sziszę. Jedzenie jest bardzo dobre, porcje duże, naprawdę można sie najeść a do tego jest tanio jak na wrocławskie realia. Obsługa bardzo miła, a do tego klimat. Polecam to miejsce.
jestem bardzo zadowolona z obsługi, panie sa bardzo kompetentne i zawsze chętnie udzielają odpowiedzi na wszystkie moje pytania, dodatkowo uważam że oferta lokat jest bardzo korzystna dla członków tej kasy, cała moja rodzina należy do kasy stefczyka i wszyscy podzielają moje zdanie na ten temat, mój mąż posiada pozyczkę w tej kasie i rownież odpowiada mu oferta pozyczkowa
Wielu klientów Alior banku nie zdaje sobie sprawy iż są oni okradani ze swoich pieniędzy.
Co z tego iż po kilkunastu godzinach są one nam zwracane.
Sprawę już wcześniej opisywałam. Konto ROR ma dwie wartości sald.
Jedno księgowe, drugie są to środki dostępne. Często różne, gdyż zawiera np. transakcje kartowe które nie zostały rozliczone. Od kilkunastu tygodni usiłuję wyjaśnić dla czego w godzinach nocnych i wczesno porannych moje saldo dostępne wynosi zero złotych by w ciągu dnia osiągnąć wartość taką jaką wskazują kwoty uznań pomniejszone o wcześniejsze obciążenia.
Zamknęłam w styczniu lokatę nocną, choć i tak nie powinna ona w oparciu o regulamin wyzerowywać mi salda dostępnego bo środki automatycznie na nią przekierowywane winny stanowić 1/2 kapitału na koncie.
Mamy marzec. Godzina 5 minut 20.Loguję się w systemie bankowości internetowej.
Choć wczoraj konto zostało zasilone wpłatą gotówkową własną i jest ona uwzględniona w saldzie księgowym to saldo dostępne: zero PNL. Dla czego? Na tę chwilę nikt z pracowników banku nie jest mi wstanie odpowiedzieć. Ostatni bankier z którym rozmawiałam w końcu z należytym i oczekiwanym „zainteresowaniem” potraktował mój problem.
Ustaliliśmy iż prześlę mu na adres e-mailowy scany stron które dowodzą iż w nocy moje pieniądze przestają być moje.
A stwierdzenie dostępności 24 h jest w takiej sytuacji nic nie znaczące.
Bardzo miła i fachowa obsługa.Bardzo lubie chodzić do tego sklepu.Zawsze się mną zainteresują i zawsze jestem zadowolona z zakupu.Mimo że w okolicy jest inny sklep Jysk w Bytomiu,wolę z rodziną robić zakupy właśnie w naszym Realowym Jysku :) Jeszcze raz pozdrawiam i oby więcej takiego personelu znającego się na rzeczy
Tak przyznaję jestem łasuchem. I choć pogoda nie sprzyja na bazarowe zakupy to jednak dziś trafiam na targowisko Szembeka. Głownie są to dość proste prowizoryczne pawilony szeregowe, trochę handlu odbywa się na prowizorycznych kramach. Narożnik zajmuje bardziej cywilizowane i uporządkowane Centrum Szembeka.
Ja jednak w tej chaotycznej mozaice budek trafiam na ciasta popularnie zwane domowe, coś pośredniego między wypiekiem cukierni a własnoręcznym.
Pani sprzedająca ciasta w momencie kiedy podeszłam do okienka rozmawiała przez telefon. Zwróciła jednak na mnie uwagę, co nie przeszkodziło jej kontynuować rozmowy. Z telefonem przy uchu rejestrowała jednocześnie moje wskazania co do ciast i wielkości porcji. Jednak taka obsługa, nawet w takich warunkach mi nie pasuje. Plus za przystępne ceny za smaczne i świeże wyroby.
Marketu Biedronka nie trzeba nikomu przedstawiać. W Imielinie znajduje się ten market, czasami wracając z pracy robię w nim zakupy. Niestety kupuję tylko potrzebne mi produkty i staram się opuścić sklep jak najszybciej. Oprócz niskich cen, nie widzę w nim innych zalet. Jest ciasno i dosyć ciemno w niektórych kątach. Ciężko znaleźć cenę przypisaną do konkretnego artykułu. Towary są porozstawiane bez wyraźnego porządku i ładu. Nagle obok napojów gazowanych stoi paleta z pączkami itp. Klienci przeciskają się pomiędzy ciasnym korytarzami. Do kasy zawsze jest kolejka, a już totalnym absurdem w dzisiejszych czasach jest fakt, iż w Biedronce płaci się wyłącznie gotówką !! Biada, gdy źle przeliczymy ceny i trzeba zwracać towar, kolejka zniecierpliwionych klientów rośnie i nasza irytacja również. Polecam ten sklep wyłącznie ludziom o dużej cierpliwości.
Kino położone w centrum miasta. Dogodna lokalizacja, aczkolwiek nad parkingiem trzeba pomyślec. Albo płatny (którego i tak mało) albo gdzieś za kinem, między blokami-nocą troszkę strasznie. Po wejściu do kina, wybieramy film. W większości przypadków obsługa jest kompetentna, ale czasami nie zna regulaminu. Ceny biletów nie odstraszają, ale mogłyby byc niższe. Za to przekąski typu popcorn i natchos to już wydatek. Nie można wnosic swoich przekąsek, zakupionych min. u konkurencji, ale można je dobrze przemycic. Sale są ładne, byłam w każdej. W przypadku dni takich jak Walentynki, w kinie jest mnóstwo ludzi, szczególnie po pracy. Obsługa stara się za tym nadązyc. Jest ok. Podczas seansu często pojawia się ktoś z obsługi i mam wrażenie, że pilnuje porządku, gdyż jak wiemy, tutaj od oglądających wiele zależy. Trzeba wybrac jeszcze ciekawy film :) Po seansie obsługa sprząta. Przebiega to sprawnie i z wyjściem tez nie ma problemu. Jedynie co, chętni do skorzystania z WC muszą wyjsc i wrócic znowu do kina. Brakuje tajemnego przejscia do WC.
W sklepie H&M w Centrum Handlowym M1 w Czeladzi zawsze chętnie robię zakupy. Modnie ubrane manekiny na wystawie zachęcają do wejścia. W sklepie jest przyjemne dla oka oświetlenie, w tle leci modna- ale nie głośna- muzyka. Personel jest miły i chętnie udziela informacji o towarze, aczkolwiek czasami ciężko znaleźć wolnego pracownika, który służyłby nam radą. Pracownicy zawsze ubrani są w ubrania marki H&M, co pozwala klientowi na dodatkowe zapoznanie się z najnowszymi trendami. Asortyment jest szeroki. Znajdą tu odzież zarówno nastolatki lubiące eksperymentować z modą, kobiety biznesu chcące zawsze elegancko wyglądać, młode matki dbające o to, by ich pociechy i one same wyglądały modnie, mężczyźni nie obawiający się ciekawych i nowych form i kolorów. Jednym słowem- każdy znajdzie tu coś dla siebie. Ceny są na przyzwoitym poziomie, za bluzki zapłacimy średnio 40-60 zł, spodnie 80-120 zł. Bardzo często trafiam na przeceny i rabaty, gdzie można upolować ciekawy ciuszek nawet za 10 zł. Na plus tego sklepu przemawia również to, iż jest on sporych rozmiarów i nawet w dniu przecen nie mam wrażenia że gubię się w tłumie. Wiele przestronnych przymierzalni i 6 stanowisk z kasą sprawia, iż nie będziemy się denerwować stojąc w kolejkach. Jeden mały minus. Niedawno zatrudniono do sklepu ochroniarza (mimo zabezpieczeń w postaci klipsów na ubraniach i bramek przy wejściu ) ,co sprawia mały dyskomfort przy zakupach, gdyż klient czuje się obserwowany. Myślę, że to udogodnienie dla właścicieli nie było dobrym posunięciem względem klientów.
W sumie nie ma większego problemu ze znalezieniem gabinetu. Znajduje się na parterze w bloku. Miesjc parkingowych jest dużo na osiedlu-dalej lub bliżej. W chwili obecnej remont zewnętrzny parteru uniemożliwują skojarzenie miejsca. W środku panuje miła atmosfera. Personel ładnie wygląda w mundurkach. Na półkach, za witrynami jest pokazanych wiele kosmetyków-cen jednak brak. Zapewnie są droższe. Palą się świece, jest miło. Obsługa proponuje kawę. W tle nie ma muzyki, więc słychac rozmowy personelu, recepcji. Z boku, obok kanapy, jest troszkę gazet-aktualnych. Brakuje jednak cennika usług w widocznym miejscu. Jest okazywany tylko zainteresowanym. Ogólnie panuje miła atmosfera.
Strony - porównywarki cenowe są bardzo przydatne w dokonywaniu ekonomicznych zakupów. Najczęściej korzystam z witryny
www.ceneo.pl
Po pierwsze w grę wchodzi przyzwyczajenie.
Po kolejne jest to strona bardzo prosta w nawigacji, o klarownej grafice z czytelnym podziałem.
Zamieszczono w przewadze wyczerpujące opisy danego produktu.
Są jego „widełki” cenowe. I oczywiście listing sklepów które wskazany produkt oferują. Choć z autopsji wiem iż niektóre są pomijane jak np. merlin.pl
Wracając do pozytywów to bardzo dobże iż możemy przeczytać opinnie o konkretnym sprzedawcy. Wygodne jest również przejście bezpośrednie do sklepu klikając w aktywny link.
Aby dotrzec do tego sklepu z akcesoriami kosmetycznymi, należy poszukac parkingu, który w chwili obecnej znajduje się na niezagospodarowanym obszarze (w miejscu tym ma powstac galeria, ale nie ruszono jeszcze z budową) z dziurami. Następnie przemierza się schody na 2 pietro-zimą nalezy uwazac. Miejsce sprawia dobre wrażenie, ale jako że jest to sklep-hurtownia, nie znajduje się tutaj wiele akcesoriów. Większosc jest na zamówienie. Są miejsca do siedzenia-poczekania. Troszkę nieestetycznie wyglądają koszyczki, w jakich znajdują się akcesoria do paznokci. Za to obsługa jest ok. Zakup został ładnie zapakowany i można nawet otrzymac próbkę. Wrażenie ogólne ok.
Placówka jest przyjemna, zadbana, jednak nie posiada dobrych miejsc parkingowych, gdyż zlokalizowana jest na osiedlu mieszkaniowym, gdzie istnieje zakaz wjazdu. W środku istnieje odpowiedni system zabezpieczeń. Są wywieszone informacje. Pracownicy chętnie udzielają informacj i pomocyi. Jedynym minusem jest fakt, że nie zawsze załatwi się wszystko od ręki.
Zakupy w Jysk - KU PRZESTRODZE !!!
Opiszę sytuację jakiej doznałem robiąc zakupy w sklepie Jysk. Zakupiłem szafkę na buty typu Piotr do samodzielnego montażu. Po odejściu od kasy zostałem poproszony o przejście pod drzwi magazynu. Rampa magazynowa znajduje się na zewnątrz sklepu (-16*C), jest nieoświetlona, na drzwiach magazynu napis: Nieupoważnionym wstęp wzbroniony, wejście tylko dla personelu. Zadzwoniłem, poczekałem, za chwilę wyszedł Pan sprzedawca/magazynie wywożąc na wózku zakupiony towar. Spytałem, co w przypadku gdy zapakowany towar będzie uszkodzony lub wadliwy? Zapewnił mnie, że po rozpakowaniu w domu ewentualne wadliwe elementy będę mógł wymienić... PRZESTROGA 1 - nie ufaj sprzedawcom w Jysk - kłamią !!! Sprawdzaj towar, nawet gdy jest ciemno i zimno (-16*C), a on jest zapakowany w kartonie w kawałkach :). Okazało się w domu, że towar jest wadliwy, posiada przebarwienia i odpryski a ponadto były ślady otwierania pudełka i zaklejania w tych samych miejscach, czego w nocy nie było widać. Towar zapakowałem i zgodnie z instrukcją sprzedawcy i zapewnień ze strony www pojechałem wymienić, zamienić, oddać. PRZESTROGA nr 2 - Jysk nie wymienia elementów, towaru jeśli był otworzony, choć znajduje się w oryginalnym pudełku. Pani kasjerka zaproponowała mi złożenie reklamacji. Trochę się oburzyłem, ponieważ towar zakupiłem dzień wcześniej i jest nieużywany itd... Po długich rozmowach z kierownikami różnych szczebli zostałem zmuszony do złożenia reklamacji (inne opcje nie wchodziły w grę). Tak więc reklamację złożyłem i czekam na decyzję. Rozmowy były nierzeczowe, co świadczy o braku kompetencji personelu i kadry zarządzającej.
Pan kierownik obiecał mi kontakt po 2 daniach, mija 4, cisza. Potwierdza to tylko moje obserwacje. PRZESTRZEGAM przed zakupami w tym sklepie, zanim coś kupicie otwórzcie paczkę przy świadkach w sklepie... Pozdrawiam R.
Jest to sklep do którego bardzo lubię przychodzić.W sklepie jest zawsze wszystko świeże. Zawsze jest duży wybór pieczywa i domowych ciast. Pracuje w sklepie bardzo miły personel który zawsze odpowie na każde pytanie i doradzi. W sklepie jest czysto i zapach świeżego pieczywa przyciąga klienta. Szkoda, że sklep nie pracuje również w niedziele.
Miałam okazje wczoraj jeść po raz kolejny potrawy z tego baru i muszę powiedzieć, że bardzo się rozczarowałam. Zmieniły się porcje które się otrzymuje. Sajgonki były mniejsze niż wcześniej i według mnie mięso w nich nie było pierwszej świeżości. Jedyny plus za szybkość dostawy. Personel bardzo miły.
Chociaż jest tam dość drogo, często pojawiam się w nim na zakupach. Jest to sklep patronacki - przyzakładowy ww. mleczarni. Niski, stosunkowo niewielki budynek. Już z zewnątrz przyciąga uwagę dużą estetyką otoczenia i... sporą figurą krówki z cielątkiem, stojącą na zadbanym trawniku. Latem po prostu tonie w zieleni, ponieważ po drugiej stronie ulicy rozciąga się wspaniała, bujna łąka z kępami drzew - nie da się nie lubić tego otoczenia. W środku panuje przykładna czystość i ekspozycja towaru - pomimo niewielkich luk, które czasem się zdarzają. Nabiał mleczny stanowi większość asortymentu, przetwory, słodycze, pieczywo. Przy kasie są leki na ogólne dolegliwości i drobne słodycze. Pieczywo czasem nie wygląda na "dzisiejsze". Szukam składników do obiadu. Podchodzę do lady chłodniczej z serami, po jeden z moich standardowych produktów: smakowite okrawki sera po 8,99 zł za kilogram. Szyba czysta. Nie wszystkie rodzaje serów opatrzone cenówką i podpisane. Pracownica, spostrzegłszy mnie - natychmiast podchodzi i pyta się, czy czegoś sobie życzę. Ekspedientki/kasjerki ubrane są schludnie w białe, czyste fartuchy. Nie licząc mojego rozglądania się za zakupami i zastanawiania, wizyta w sklepie przebiega bardzo krótko i sprawnie. Mimo niezbyt dobrej lokalizacji, sklep utrzymuje się już od wielu lat i jest ładnie utrzymany i dobrze zatowarowany. Tuż obok jest bankomat PKO BP. Wizualnie jest to jeden z moich ulubionych sklepów.
Chcialem sie zapytac kiedy w tym sklepie jest Pan kierownik. Chcialem sie z nim skontaktowac w sprawie reklamacji ale niestety ilekroc jestem w sklepie kierownika brak. Pracownicy sklepu powiedzieli mi iz kierownik moze byc w sklepie w Manchatanie udalem sie i tam lecz kierownika rowniez w tym sklepie brak. Zmarnowalem czas i pieniadze niestety Pana kierownika nigdzie nie ma a w dwuch sklepach bylem juz 4 razy. Kurtke oddalem do reklamaci i juz 4 tygodnia ani pieniadzy ani kurtki a z kierownikiem kontaktu brak. To juz jest denerwujace, bo latem mi zimowa kurtka nie jest potrzebna. Panie K. - kierowniku sklepu kiedy mozna laskawie zastac Pana w pracy - czy moze Pan przyjmuje w domu? Robi Pan bardzo zla opinie sieci sklepow Espina. Wzorowa obsluga traci na tym ze tak sie Pan zachowuje. Czy ma Pan tyle odwagi zeby sie w sklepie pokazac i wytlumaczyc czemu jeszcze nie ma rozpatrzenia mojej reklamacji (ile razy mam odwiedzac sklep zeby zastac kierownika, kto odda mi poniesione koszty). I jesli Pana nie ma w sklepie jak skontaktowac sie z Pana pracodawcami. Z powazaniem Tomasz R.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.