Do ów miejsca wybierałem się już od zimy, kiedy pierwszy raz je zauważyłem. Tak się złożyło, że akurat byliśmy z żoną w pobliżu i naszła nas ochota by coś przekąsić. tradycyjnie swe kroki skierowaliśmy do KFC ale tłum ludzi wewnątrz niemal natychmiast odwiódł nasze zamiary. Wtedy przypomniałem sobie o owej pizzerii. Było akurat wolne miejsce przy stoliku w ogródku więc zostaliśmy. Zamówienie zostało niemal od razu przyjęte, bez zbędnego czekania. Wybór pizz jest naprawdę duży a do tego wszystkie za jedyne 13zł. Zimą o ile pamiętam kosztowały 12, ale cóż tę złotówkę można jeszcze wybaczyć, gdyż pizza naprawdę dobra. Do tego sos płatny - 2,50, mógłby być trochę tańszy albo mogłoby być go więcej. W smaku także nie można mu nic zarzucić a do tego ciekawe podanie. Reasumując - świetne miejsce na szybką przekąskę w centrum Wrocławia, nie obciązającą specjalnie kieszeni.
Barwne, przytulne i przestronne miejsce urządzone w klimacie folkowym. Kuchnia Marché skład się z kilku stoisk - na każdym można znależć co innego: ciasta, sałatki, przekąski, dania kuchni orientalnej. Przy wejściu dostaje się kartkę (której trzeba pilnować!), a potem, poruszając się od straganu do straganu wybiera się poszczególne potrawy, komponując własny zestaw. Po wybraniu potrawy otrzymuje się stempelek (na kartce, którą dostało się przy wejściu) - stempelki z poszczególnych stoisk są potem podstawą do rozliczenia przy kasie. Za zgubienie kartki z rozliczeniami można zapłacić karę 200 zł (o czym dowiedziałam się dopiero korzystając z usług restauracji po raz trzeci - niestety, ta ważna informacja zapisana jest na odwrocie kartki). Ponieważ po godzinie 20.00 cena jedzenia spada o 50% i wszystko wyprzedawane jest do 21.00 w tempie błyskawicznym, obsługa działa w pośpiechu, nie mówi zbyt wiele - czuje się tu napiętą atmosferę, która w tym wypadku jest dość zrozumiała. Pomimo szybkiego tempa znalazła się jednak pani (dział cukierniczy), która udzieliła nam potrzebnych informacji, powiedziała jak poruszać się po restauracji, dzięki czemu mogliśmy połapać się, co i jak.
Z dań szczególnie polecam sałatkę z selerem, orzechami włoskimi, jabłkiem. Pyszny jest też szpinak z dodatkiem sera. Ceny po 20.00 są bardzo przystępne, ale uwaga - wyprzedaż nie dotyczy napojów (świeżo wyciskane soki są wyjątkowo drogie) i obejmuje wyłącznie to, co wystawione jest na stołach - dlatego nie można zamówić np. makaronów, które wymagają dodatkowego przyrządzenia.
Po wybraniu posiłku można usiąść na którymś z dwóch poziomów sali. Na górze jest bardziej kameralnie. Wystrój jest bardzo konsekwentny -od zasłonek po stroje obsługi, wpisujące się w klimat miejsca. Wystrój uzupełniają kwiaty w wazonach. Jedyne, co kłuje w oczy to stojak z gumami Orbit znajdujący się za kasą (zdecydowanie nie folklorystyczny) oraz lodówka z napojami gazowanymi (też mało folklorystycznymi - ratuje ją jednak fakt, że zostało na niej naklejone logo restauracji, co dodaje odrobinę spójności). Przy wejściu/wyjściu stoi kolorowa krowa, która wita i żegna gości, stanowiąc zabawny akcent zapraszający do środka.
Po wejściu do sklepu nie widać nikogo z obsługi. Po ok.30 sek. wychyla się sprzedawczyni z zaplecza i po chwili znów znika za drzwiami. Przy stoisku mięsnym nikogo nie ma. Oczekiwanie trwa 4 minuty. Po tym czasie poszedłem poprosić sprzedawczynię zaglądając na zaplecze. Strój miała firmowy, ale pomięty, lekko sfatygowany choć czysty. Po zrobieniu reszty zakupów i dotarciu do kasy znów trzeba było oczekiwać ok. minuty na podejście sprzedawczyni.
Pracownicy infolinii nie wiedzą zbyt wiele ale pozytywne jest to że szukają natychmiast osoby która wie więcej otrzymuje z firmy błędne sms o natychmiastowym kontakcie a po telefonie dowiaduje się że to kłopoty z systemem i tak dalej. Dwa razy pracownicy działu windykacji mnie przeprosili bo nie zauważyli ustaleń z innego działu co świadczy o znikomej komunikacji wewnętrznej banku bph.
Podobnie jak w innych sklepach na Nowym Świecie po prostu jest brudno stoliki się lepią od ciastek i kawy. Tchibo Wileńska bez zmian krzesełka brudne podobnie stoliki obsługa na Nowym Świecie lepsza niż pół roku temu ale ubrania pracowników wyglądają jak wyjęte z pralki żelazka nie widziały mało efektowne ekspedientki z przepoconymi włosami to już wystarczy by opuścić sklep i wyjść na piękny nowy świat czyli to co najlepsze.
Witam i dziękuję za uwagę o Tchibo na Nowym Świecie. Szczególnie w okresie letnim, kiedy wielu klientów korzysta z ogródka przed sklepem, trudno jest pracownikom utrzymać czystość. Zapewniamy, że zwrócimy uwagę na czystość i porządek zarówno w sklepie na Nowym Świecie, jak i w Centrum Handlowym Wileńska. Pozdrawiamy. Tchibo Warszawa Sp. z o.o.
Duży sklep w...
Duży sklep w Centrum Warszawy więc wydaje się że obsługa zna swoje kompetencje...niestety sami studenci...żadnego polotu...znajomość oferowanych produktów minimalna sklep czysty ale po wejściu do sklepu nikt do mnie nie podszedł dziwne ? a może to standard w tym sklepie? byłem w sklepach H&M w całej europie ale wczorajszy wypad na zakupy był fatalny.
Tym razem wypłacałem w tym oddziale pieniądze z rachunku oszczędnościowego.Znów,jak zwykle zresztą,spotkałem się z bardzo sprawną,fachową i uprzejmą obsługą.Uwagę zwraca zwłaszcza to, że przy stosunkowo niewielkiej obsadzie placówki na załatwienie sprawy czeka się bardzo krótko (nawet przy dużej liczbie klientów).Radek P.
Witam,
bardzo dziękuję za pozytywną opinię na temat naszej placówki. Mam nadzieję, iż dalsze kontakty z naszymi pracownikami nadal będą odbierane równie pozytywnie - wysoka jakość profesjonalnej obsługi Klienta, nie tylko w zakresie najkorzystniejszych ofert, lecz i osobistej satysfakcji i wygody Klienta, jest naszym najważniejszym celem. Zapraszam do korzystania z szerokiej gamy naszych produktów. Pozdrawiam serdecznie, Joanna Goryńska, Kierownik Biura Makroregionu KASA Stefczyka
Obsługa na bardzo...
Obsługa na bardzo niskim poziomie! Barak zainteresowania klientem. Dodatkowo po prośbie o dodatkowej informacji na temat laptopa, została moja prośba zbagatelizowana! Wysyłano mnie o od jednego ekspedienta do drugiego gdyż żaden nie potrafił odpowiedzieć precyzyjnie na moje pytania. Co prawda cena, asortyment były konkurencyjne w porównaniu do innych sklepów. Niestety niechętnie będę tak chodziła w celu zrobienia jakichkolwiek zakupów sprzętu RTV lub AGD. Wolałabym zapłacić odrobinę drożej za sprzęt, ale być fachowo i miło obsłużona.
Bardzo miła odmiana w stosunku do Ostródzkich, banków. Miła i rzetelna obsługa, dla której praca nie jest przykrym obowiązkiem. Sam lokal w typowym dla Millennium wystroju może wartym już lekkiego odświeżenia, ale ciągle schludnie i czysto. Wszystkie formalności załatwione bez zbędnego ociągania.
Nie jestem ani nie byłam gościem hostelu City Hostel Kraków,ale odprowadzam codziennie moje dziecko do szkoły, która jest za rogiem ulicy.Moja opinia będzie dotyczyć tego co reprezentuje Hostel, zanim się wkroczy w jego progi-czyli wizytówki placówki.Zaraz obok jest plebania kościoła św.Krzyża. Chodnik oraz krawężnik i fragment ulicy są utrzymane w czystości-zamiecione i umyte-codziennie. Wraz z końcem granicy ich kamienicy zaczyna się inny świat.Pył,śmieci- naturalne i nienaturalne,chodnik jest zaplamiony-to wczorajszymi wymiocinami,to wylanym napojem, to moczem...może?W poniedziałek ktoś z bramy wiózł mleko do wejścia głównego-wylało się chyba i ciągnęło strużką aż do drzwi.Wystarczyłoby chlusnąć wiadrem wody,ale jest tam ładnie zaschnięte jeszcze dziś-czwartek.Nie jestem naprzykrzającą się mamuśką, mam 30 lat i wiele podróżuję, często nocuję w hostelach. Taki widok nie zachęciłby mnie. W innych krajach każdy dzień zaczyna się od zamiecenia lub umycia chodnika przed posesją. Marzę o tym żeby u nas wprowadzono taki nakaz, pod karą grzywny, jak ze śniegiem w zimie. O ile ładniejszy byłby nasz kraj, jakby był po prostu czysty...
Restauracja dość przyjemna jak na centrum handlowe.obsługa szybka choć kierownik sali nieco drażniący,troche zbyt wyniosły i pewny siebie przez co onieśmiela i nie budzi wielkiej sympatii. Potrawy dobre choć nie zachwycające. Jedliśmy sharmy,z piersią drobiową była dobra ale ta z wieprzowiną była zbyt przysmażona i gumowa. dobra jaość i podanie wina. ceny przystępne,ich wysokość pasuje do wielkości potraw. mi przeszkadzały niewielkie rozmiary stolika,siedzieliśmy we dwoje,nie wyobrażam sobie 4 osób przy tym stoliku..
Nie czytajcie tych wszystkich pochlebnych opinii na temat tej restauracji. To wszystko to promocja wlascicieli. Kiedy chcialam dac im zaslużoną negatywną opinię, w ogóle jej nie zamieścili, co więcej odpisali mi, że nie znam się i kłamię...jestem fanką sushi, poza tym z racji zawodu bardzo dużo podróżuję po świecie i odwiedzałam wiele takich restauracji w innych krajach więc na prawdę mam porównanie. Do domu sushi zabrałam narzeczonego, który jeszcze nigdy nie jadł sushi. Byłam pewna, że w restauracji znajdzie się ktoś kompetentny, kto wytłumaczy mu wszystko bo tak właśnie jest wszędzie. kelnerka podeszła po dłuższej chwili, byliśmy olewani, sushi master cały czas był odwrócony do nas plecami bo zabawiał swoje koleżanki (właściciele twierdzili, że to taka nowa forma podawania syshi hahaha). Na koniec kelnerka głośno powiedziała, że zaraz przyjdzie ktoś ważny ze znajomymi i dała do zrozumienia gościom obecnym, żeby szybko spadali. Ceny z kosmosu!!!Za jeden mały talerzyk z dwoma kawałkami ryżu z rybą 70 zł to bardzo dużo!!Gdzie indziej za tą cenę można kupić mały zestaw a jakością nie odbiega. na dodatek obsługa jest milsza. Gorąco nie polecam
!!!!!!!
Sklep ccc znajduje się przy jednej z głównych ulic Skierniewic. W sklepie znajdziemy bogaty asortyment butów wszelkiej maści. Jestem klientką tej sieci już długi czas i za każdym razem kiedy tam pójdę jest tam tłoczno mnóstwo ludzi i każdy prosi o pomoc pracowników w konsekwencji trzeba długo czekać aby zostać obsłużonym.Sklep jest jasny przestronny i czysty polecam
Już po samym wejściu do lokalu czuć aromat kawy, ciepły wystrój wnętrz sprawia,że lokal wydaje się przytulny. Staję w kolejce, przede mną stoją Hiszpanie, okazuje się, że dziewczyna z obsługi CH zna trochę hiszpański i przyjmuje zamówienie po hiszpańsku,a nie angielsku.Hiszpanie wydają się być uradowani.
Trochę trwa zanim zamawiam kawę, ale o tej godz. jest spory ruch w centrum Wrocławia. Płatność realizuję karta płatniczą. Od momentu zamówienia do momentu otrzymania tracę trochę czasu, bariści przez ruch maja "pełne" ręce roboty. Otrzymuję wreszcie moją kawę, wtedy zaczyna się mały problem ze znalezieniem wolnego miejsca, by usiąść, po chwili zmuszona jestem przysiąść się do osób obok,które zdają się zbierać powoli. Po 10 min. mam juz swoje miejsce i pyszną kawę. Jakość kawy bardzo dobra, tylko ta cena!
zakupiłam po bardzo korzystnej cenie bilet czarterowy dla 2 osób, by powrócić z Cypru do Polski w Wielką Sobotę. Dostałam potwierdzenie elektroniczne rezerwacji i nr do rezydenta na miejscu. Kilka dni przed wylotem zadzwoniłam do rezydenta, usłyszałam wtedy, że jeżeli mam potwierdzenie rezerwacji to będę na liście wylotowej i nie będzie problemu z dostaniem karty pokładowej. Przy odprawie stawiłam się jako pierwsza, okazało się, że nie ma nas na liście i musimy czekać, aż wszyscy turyści się odprawią. Nikogo z reprezentantów Itaki nie było, zjawili się, gdy już połowa turystów się odprawiła. Były to 2 młode dziewczyny, podeszłam do jednej z nich i nakreśliłam problem, w międzyczasie dzwoniłam na Infolinię Itaki, która powinna działać (dowiadywałam się wcześniej o to w biurze w Polsce przy składaniu rezerwacji). Dziewczyna powiedziała mi, że skoro nie ma mnie na liście wylotowej to ona nie wie, co ma zrobić i już nic "nie może". Podeszlam więc do 2. rezydentki a ta z 10 razy zaczęła pytać mnie :"dlaczego nie ma mnie na liście wylotowej" jakbym to ja zawiniła. Obie Panie po zakończonej odprawie pozostałych pasażerów stwierdziły, że mają przylot i żadna z nich nie może pomóc w naszej sprawie i że mamy to załatwiać z linią lotniczą. Do końca odprawy zostało 15 min. Bilet kupiłyśmy poprzez Itakę a nie bezpośrednio w czarterowych liniach lotniczych, zostałyśmy więc całkowicie zignorowane i pozostawione w naszym problemie przez reprezentantów firmy Itaka na miejscu. Bardzo pomocne były Panie z odprawy i dzwoniły cały czas, w ostatnim momencie nas odprawiono. W żadnym momencie rezydentki Itaki nie kontaktowały się z nami, nie wzięły nawet naszego nr telefonu, by potwierdzić,że wszystko załatwione. Stwierdziły,że to nie ich sprawa.
Jakość biletu: bardzo konkurencyjna
Jakość obsługi personelu: poniżej krytyki
bardzo rzeczowa pomoc w kupnie biletu lotniczego, konkretna oferta przedstawiona bardzo sprawnie z uwzględnieniem nie tylko lotów rejsowych, które często okazują się droższe,ale również czarterowych stanowiących ciekawą finansowo alternatywę,jedyne zastrzeżenie to forma płatnoć. Okazało się, że prowizję od sprzedaży biletu mogę zapłacić kartą, natomiast za sam bilet muszę zapłacić gotówką, co wiązało się z szukaniem bankomatu.
wizyta w dzien powszedni. w sklepie na dziale damskim i meskim znajdowało sie widocznych 2 osoby personelu jedna przy kasie druga przy przymiezalni. niestety zadna z osob personelu nie była w stanie mnie zauwazyc gdyz była zajeta swoimi sprawami. Jedna kasowała natomiast druga zajmowała sie ułozeniem rzeczy przy przymiezalni. niestety sklep ten nie jest chyba nastawiony na obsługe klienta. Na sklepie panował bałagan, rzeczy walały sie po ziemi. Oferty jakie przygotował sklep były dobrze wyeksponowane.Manekiny ubrane odpowiednio do sezony i bardzo modnie.
Przemiła atmosfera.Panie pracujące w salonie uśmiechnięte,gotowe doradzić profesjonalnie.Obsługa fachowa sprawna zawsze terminowa. Sam salon nieduży ale przytulny Umiejętności pracowników wysokie zarówno w dziedzinie fryzjerskiej jak i kosmetycznej.Przystępne ceny oraz dla lojalnych klientów rabaty.
Lokal choć o małej powierzchni położony w niezwykle atrakcyjnej lokalizacji blisko centrum. Wystrój pozostawia sporo do życzenia- ma się wrażenie, że wszystkie restauracje firmy Dominium są urządzone według tego samego schematu i z użyciem tych samych akcentów co trochę nuży aktywnego klienta.
Obsługa na Kruczej bardzo uprzejma i pomocna przy wyborze, przypomina o aktualnych zniżkach i promocjach. Lokal zadbany, choć niektóre stoliki były nie przetarte. Obsługa szybka i sprawna, zadbana. Za duży nietakt uważam zachowanie obsługi w sytuacjach bierności, które polegało na staniu, wpatrywaniu się w klienta i dyskutowaniu, co dla wielu osób może się wydać zachowaniem niewłaściwym. Plusem jest jednak dobre jedzenie- ma się wrażenie, że lepsze niż w innych restauracjach firmy Dominium.
Reasumując lokal godny polecenia.
zajrzalam do oddzialu bo chcialm zalozyc konto, pani obsluzyla mnie bardzo milo, zaproponowala promocje do 25 roku za darmo konto, rozeznalam sie jak to jest w innych bankach i wybralam kasy stefczyka bo maja najfajniesza promocje. jestem zadowolna z obslugi i produtku, mogliby miec tylko mniej papierow..
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.