Niedługo zbliża się wesele mojej koleżanki i do stroju brakuje mi odpowiednich butów. Ostatnio znajoma poleciła mi sklep obuwniczy Fashion, więc przechodząc obok niego postanowiłam wstąpić do środka.
W sklepie oprócz butów znajdują się również ubrania damskie, jednak jest ich niewiele. Buty ustawione są na środku lokalu, zaś w głębi znajduje się stanowisko kasowe. Kiedy weszłam do sklepu sprzedawczyni zajęta była obsługą innej klientki.
Przejrzałam wszystkie buty i rzeczywiście kilka par wpadło mi w oko. Buty wykonane były ze skóry i ich cena wahała się w granicach 150-200 zł. Szczególnie przypadła mi do gustu para eleganckich czarnych sandałów. Zależało mi, aby miały niski obcas, więc te były idealne. Niestety nie mogłam znaleźć swojego rozmiaru. Poprosiłam więc pracownicę, która akurat była wolna. Okazało się, że buty w rozmiarze 40 są dostępne jednak mają znacznie wyższy obcas niż te na wystawie. Moim zdaniem buty w jednym fasonie powinny mieć jednakową wysokość obcasa. Średnio mi się uśmiechało kupować 10 cm szpili, więc zrezygnowałam za zakupu tych butów.
Mam poprosiła mnie o wywołanie kilkudziesięciu zdjęć. Zapisałam wybrane zdjęcia na pendriva i z gotowym plikiem udałam się do fotografa. Kiedy weszłam do zakładu ogarną mnie przyjemny chłód ( za sprawą klimatyzacji). Od razu przystąpiłam do wywoływani zdjęć. Włożyłam pendriva do specjalnego urządzenia dotykowego y po kolei wypełniałam polecenia. W tym czasie podeszła do mnie pracownica i zapytała mnie czy potrzebuję pomocy. Podziękowałam jej bowiem bez problemu obsługiwałam się sprzętem. Złożenie mojego zamówienia trwało dosłownie 2 minuty. Z paragonem wydrukowanym w urządzeniu podeszłam do kasy. Okazało się, że zdjęcia mogę odebrać za dwie godziny, czyli stosunkowo szybko. Obsługująca mnie pracownica była bardzo sympatyczna.
W zakładzie oprócz robienia i wywoływania zdjęć jest duży wybór albumów, ramek itd. Istnieje również możliwość zrobienia kalendarza z własnych zdjęć oraz wydrukowania obrazu.
Posiadam tak kartę stałego klienta, więc od kwoty zamówienia otrzymałam rabat w wysokości 10 %.
Zdjęcia, które wywołałam są zrobione na dobrym jakościowo papierze i są wyraźne.
Spieszyłam się na autobus i nie miałam przy sobie biletu. Postanowiłam zatrzymać się w pobliskim kiosku i kupić kilka biletów. Kiedy pochyliłam się do okienka zauważyłam około 50 letnią pracownicę. Kobieta zajęta była rozwiązywaniem krzyżówek, ale kiedy usłyszała moje powitanie od razu porzuciła ta rozrywkę. W kiosku dostępne były wszystkie rodzaje biletów. Kioskarka nie miała problemów z wydaniem mi reszty ( co często zdarza się w kioskach).
Witryny kiosku były czyste i nie zauważyłam tam żadnych plam. W witrynie wyeksponowane były różne czasopisma i gadżety. Całość wyglądała estetycznie. Na zewnątrz kiosku również wystawione były różne przedmioty. Zauważyłam plastikowe wiaderko z zestawem do piaskownicy. Zabawka była narażona na działanie promieni słonecznych i wątpię czy wpływała to na nią pozytywnie. Również kosmetyki znajdujące się w kiosku były nasłonecznione. Nigdy nie zdecydowałabym się na zakup farby do włosów z wyblakłym od słońca pudełkiem. Nie wyglądało to zbyt zachęcająco.
Jakiś czas temu sieć Tesco postanowiła wyremontować swoje markety. Niektóre z nich zamknięte były nawet 2 tygodnie. Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem nowej jakości Tesco. Po dokonanych remontach zmienił się nie tylko wygląd zewnętrzny czy wewnętrzny budynku, który jest bardzo przyjazny i schludny. Odnoszę wrażenie, że firma postanowiła się rozwinąć pod kątem Obsługi Klienta. Bardzo mile zaskoczona byłam gdy stałam wśród różnych detergentów i nie mogąc się zdecydować na określony środek podeszła do mnie Pani (pracownica Tesco) i zapytała czy potrzebuję pomocy. Również w odwiedzając inne działy można prosić o pomoc, a Panie z uśmiechem na ustach zawsze chętnie pomogą czy odpowiedzą na pytanie. Podobnie było w przypadku gdy postanowiłam sama skasować zakupy w kasie samoobsługowej. Odświeżone Tesco jest już kilka miesięcy i bardzo miło jest już przez kilka miesięcy doświadczać pro-klienckie zachowania pracowników w tak dużym molochu gdy nie rzadko brakuje ich w małych lokalach.
Sklep ofertę ma ukierunkowaną do młodej klienteli.Fasony utrzymane są w stylu sportowym.Na bramkach wejściowych nakładki z dużym żółtym napisem totalna wysprzedaż.Za wysoką od podłogi do sufitu stoją manekiny odziane w to co sklep m. in. oferuje. Na ziem małe czarne plakietki z opisem cenowym. Na szybie czytam też naklejkę że muzyka która żywym, głośnym rytmem jest emitowana z głośników jest za poszanowaniem praw autorskich jej wykonawców i posada stosowny certyfikat.Młody personel damski, krząta się po sklepie, porządkuje na bieżąco asortyment, obsługuje kasę przy czym odnosi się wrażenie że klient go za bardzo nie obchodzi.Można sobie poradzić samemu, prawda?Oferta jest obecnie oznaczona ogólną ceną jak obejmuje daną grupę no i oczywiście ta przy wejściu jest najniższa i w głąb sklepu wzrasta. 19,90PLN/24,90PLN/29,90PLNCeny atrakcyjne, oferta jakościowo akceptowalna, personel bez inicjatywy.Porządek prawie bez zastrzeżeń.Na niektórych czarnych wieszakach wdać osiadły kurz.
Tak sobie idę i myślę.
Zastanawiam się gdzie to ja jeszcze bez konieczności dalekiej jazdy worki kupię?
Przechodzę akurat przez Centrum Szembeka.
Mijam sklep 5 plus.
Co takie sklepy oferują?
Wiadomo .
Made in China , delikatnie mówiąc mierna jakość.
Ale to tu poprzez nie dosunięte drzwi będące jednocześnie ścianką działową dostrzegam popularnie zwaną torbę ekologiczną. Prościej -wykonaną z bliżej nie określonego materiału. A że u mnie z torbami tego typu bywa że zawsze ich nie mam kiedy potrzebuję postanawiam jej się bliżej przyjrzeć w tym celu wchodzę do sklepu.
Jest on mały lecz przede wszystkim sprawia wrażenie przytłoczonego mnogością wszelakiego asortymentu, przysłowiowe mydło i powidło. Zabawki, chemia, kosmetyki, bibeloty……
W środku są dwie Panie. Jedna zamiata druga zawzięcie postanawia coś uciąć.
Proszę Panią „zamiatająca” by ta pokazała m wskazaną torbę.
Okazuje się ona bardzo akuratna. O taką mi chodziło.
A i cena w sam raz, 3 zł.
Decyduje się na zakup.
Ne ma problemu że będę płaciła większym nominałem. Dostaję prawidłowo wydaną resztę wraz z paragonem. Wychodzę ukontentowana, z przekonaniem że nie można negować z góry żadnego sklepu .
Bardzo zaskakujące miejsce.
Niby z pozoru zwykła, prosta, pomalowana na biało budka bazarze a jednak….
Ktoś miał świetny pomysł na aranżację tego skromnego miejsca gdzie w ofercie przewidziano biżuterię artystyczną ręcznie wykonaną typu typu HAND-MADE. .
Bransoletki, koralki i przywieszki wyeksponowano na stole który był wyłożony czarną tkaniną.
Ta sama materia była na ścianach a w nią powpinano kolczyki, które zajmowały całą ścianę.
No i gwóźdź programu - sprzedawca.
Siedział ów Pan , w młodym jeszcze wieku i czytał gazetę za biurkiem-ladą.
Przerywam mu swoim wejściem i dzień dobry.
Sprzedawca odpowiada i dalej pogrąża się w czytaniu.
Pooglądałam sobie dłużą chwilę, popatrzyłam i ze słowami że „nic mi w oko nie wpadło” skierowanymi do zaczytanego sprzedawcy który mi odpowie: ”bywa” wyszłam.
Gazeta nie zając nieuciekanie i czasem chociażby odrobina zainteresowania klientem by się przydała.
Bardzo sobie cenie i chwale zarówno ofertę (obuwie, galanteria, dodatki) jak i profesjonalizm i wysoką etykę handlową pracowników Venezia
Jak we wszystkich dziś sklepach tak i tu królują letnie wysprzedaże. Jest też tuż za wejściem zapowiedź kolekcji jesień/zima/2011/212 w pięknym miodowo brązowym kolorze.
Sporo klientów. Na sal sprzedaży dwie dziewczyny ubrane w luźnie t- shirty z dużym nadrukiem firmowym są gotowe do pomocy ale nie nachalne.
Lokal nie zadurzy ale zaaranżowany w sposób który powoduje że wnętrze nie przytłacza.
Część ekspozycji jest ustawiona, na nowoczesnych przeźroczystych regałach .
Oświetlenie jasne, mocne.
Problem powiania się z dopasowaniem numeru.
Trzeba próbować w innych salonach.
A do tych aż się chce wracać.
Pierwsza klasa w każdym wymiarze.
Bardzo fajny zamysł wydawnictwa Wiking .
Oprócz map i pakietów podręczników do szkoły podstawowej, gimnazjum, liceum powołano do życia stronę internetową www.wiking.edu.pl
Tam znajdziemy dobrą merytorycznie pomoc dla ucznia.
Geografa, język, polski, historia, biologia, przyroda, fizyka.
Definicje i pytania sprawdzające.
Drugim pomysłem są propozycje wycieczek.
Dobra ściągawka i dla rodziców i dla nauczycieli klikamy w mapę, wybierając tak województwo.
Tym sposobem możemy poznać miejsca i te po sąsiedzku i te bardziej odległe.
Zarówno strona wydawnictwa, edukacyjna jak i księgarnia mają bardzo przejrzysty układ.
Treść jest napisana przystępnym językiem wyraźną czcionką.
Tematycznie jasna i zrozumiała.
Wzbogacona o mapy które możemy wydrukować.
Miejsce warte swojej ceny. Pokoje czyste, zadbane, bardzo dobrze wyposażone w telewizor plazmowy, duże wygodne łóżka, balkon. Łazienka duża, bardzo czysta z dużą wanną. W ośrodku panuje spokój i można spędzić bardzo przyjemny weekend. Do dyspozycji jest kuchnia, lodówka. Można użyć grilla, stołu do ping ponga, boiska w cenie pokoju. Obsługa bardzo miła podczas rezerwacji telefonicznych, udzielająca konkretnych odpowiedzi na zadane pytania i służąca pomocą.
Oferta menu ciekawa, ceny nie za wysokie. Pizza bardzo dobra, nawet wyśmienita. Jest podawana szybko i zawsze ciepła. Obsługa miła, lecz lokalizacja nieciekawa ( obok nie działającego kina ). Zdarzyła się sytuacja, że klient otrzymał pizze z owadem na wierzchu, co bardzo obniżyło moją opinię na temat tej pizzerii. Pizza została wymieniona na nową.
Obsługa fatalna, bez kompetencji i wiedzy na temat sprzedawanych produktów. Punkty payback nie zostały mi osobiście przyznane za zakupiony towar z niewiadomych przyczyn. Pani obsługująca mnie nawet nie zapytała o posiadanie karty. Mogę więc mniemać, iż przywłaszczyła sobie moje punkty, gdyż po zapytaniu przeze mnie o możliwość uzyskania punktów stwierdziła, ze już za późno.
W tym Empiku przy Rondzie Charles'a de Gaulle'a jestem najczęściej .
Najczęściej odwiedzam dział prasy, czasem kawiarnie(świetne miejsce na spotkanie i ze względu na lokalizację i ze względu na ofertę), pozostała oferta sporadycznie mnie interesuje.
Ten zlokalizowany jest na parterze.
Piętra i poziom podziemny to inna oferta. Książki, multimedia. Muzyka.
Na parterze, od strony Alej Jerozolimskich jest również kawiarnia.
Między działem prasy a ową kawiarnią jest perfumeria Sephora.
Przy wejściu od ulicy Nowy świat stoi Pan ochroniarz witający wchodzących i żegnający wychodzących klientów.
Tu też możemy wziąć magazyn tomy Kultury przedstawiający ofertę sieci i wydarzeń kulturalnych.
NA wprost wejścia mamy ustawiony po środku, nie co na ukos regał z prasą kobiecą.
Jest on opatrzony właśnie taką tabliczką informacyjną.
Pozostałe regały również są opisane co do tematyki i potencjalnego adresata.
I to co już pisałam. Gro klientów traktuje to miejsce jako czytelnię.
I jest problem zwłaszcza gdy takich pogrążonych w lekturze jest kilku. Nie można podejść do regału, robi się tłoczno.
Przy kasie często jest kolejka. Raz dla tego że nie wszystkie stanowiska są obsadzone, dwa że pracownicy tak jak to ostatnio chociażby było ospale obsługę prowadzą.
Podchodzę do kasy.1 tu zwany doradca klienta za ladą.
Młody mężczyzna 20 kilku letni.
5 osób przede mną.
Jakiś czas i pomocą przychodzi jego koleżanka.
Wcześniej krzątała się po sal sprzedażowej, zamieniła kilka zdań na zabałaganionym zapleczu jeszcze z jedną panią tu pracującą i w końcu postanowiła przejść do obsługi kasowej.
Pan o którym była mowa na początku skończywszy obsługę klienta po którym to już i nareszcie była moja kolej odszedł na chwilę ,zawahał się i wrócił.
Skojarzenie jakie miałam co do zachowania tego Pana - uciec czy zostać.
Zwycięża to drugie.
Krótka lada między jednym a drugim komputerem nie jest komfortowa gdy dwóch klientów przy niej stoi. Klęska gdy ma się większe zakupy.
Pan doradca klienta ma najwyraźniej swój zły dzień.
Jest zmęczony, osowiały. Zero komunikatywny.
A jednak tu zachodzę. Bo po drodze, bo mimo mankamentów wygodnie samoobsługowo i na spokojnie możemy wybrać to co nas interesuje.
Koski-budki tego nam nie zaoferują.
Więc wracam.
A że wiem o tym że i na kolejkę trafić mogę i dostęp mieć utrudniony cóż przygotowana na takie pułapki lepiej je znoszę.
Ceny prasy podyktowane są przez wydawców.
Pocztówki, słodycze, artykuły papiernicze i inna oferta w cenach ponad przeciętnych w kierunku do wysokich.
Naprawdę pomimo złego humoru z jakim przyszliśmy wyszliśmy bardzo zadowoleni z Sorrento. Bardzo miła obsługa i bardzo profesjonalne włoskie jedzenie, Super pizza i makarony jakich nie jedliśmy nawet we Włoszech oraz przytulność tego miejsca sprawiły,że na pewno jeszcze tu wrócimy. Polecamy również serwis przez telefon. Dania dowożone są naprawdę w super opakowaniach gwarantujących jakość i sterylność. polecamy www.sorrento.pl
Widzę z daleka jakąś budkę.
Podchodzę do niej bo i tak szłam w tym kierunku.
Niespodzianka.
Kawa i ciastka.
Pączki, rogaliki, muffinki.
Espresso, Americana, Cappuccino, Latte oraz Latte Ice.
W przystępnej cenie, do zabrania w drogę.
Smaczne, świeże i dodające energii.
Miły pan sprzedawca w czerwonym sweterku z pod którego wystaje kołnierzyk ciemno pasiastej koszuli.
Mam na dzieję że punk ten z stąd prędko nie odjedzie.
Tak, tak. Jest to mobilny punk na kółkach który łatwo odholować w inne miejsce.
Niepozory acz z bardzo pożądaną ofertą, zwłaszcza wczesną jeszcze przedpołudniową porą.
W wolny piątek wybrałem się do Centrum Handlowego Fashion Housew celu zakupienia spodni na lato. Wszedłem do sklep Lancerto. Sklep miał luksusowy wygląd. Na podłodze położone byly duże jasne błyszczące kafelki. Meble wykonane były z materiału w kolorze wenge. Towar na połkach był poukładany. Przy wejściu po lewej stronie była lada z kasą, przy niej stała ekspedientka, która powitała mnie uprzejmym "Dzien dobry". Za chwile Pani ta zaniosła jakieś ubranie swojej koleżance która obsługiwała klienta przy przymierzalniach. Przez chwile na terenie sklepu nie bylo nikogo z obsługi. Zacząłem sie rozglądać po sklepie za spodniami. Znalazłem interesujący mnie wzór. Zacząlem szukać swojego rozmiaru. Widzą to podeszła do mnie ekspedientka w wieku ok 35 lat- blondynka i zapytała " czy moze w czymś pomóc". Poprosiłem o swój rozmiar spodni. Pani go wyszukała i podała mi do przymierzenia, informując, że do tych spodni są jeszcze marynarki. Gdy wyszedłem z przymierzalni zapytała mnie " i jak te spodnie". Okazało się, że to nie mój fason- nie lubię zwężanych spodni. Zdiołem spodnie i oddałem Pani. Była miła. Nie zaproponowała mi innego modelu.Wyszdłem ze sklepu.
Asortyment w większości poukładany, zgodny z opisem. Powierzchnia sklepu była czysta.
Jednak bardzo wiele do życzenia pozostawia personel sklepu. W trakcie przeglądania ubrań dwie pracownice sklepu rozpoczęły tuż przy mnie rozmowę "on mnie o[cenzura], że ja cały czas tylko rozmawiam! a ja za[cenzura]!" To już zwróciło moją uwagę i wywołało zdecydowany niesmak. Spojrzałam na te młode dziewczyny, które w najlepsze kontynuowały konwersację: " pierwszą połowę dnia zamiatałam, drugą połowę dnia przyklejałam metki, a trzecią połowę(...)"
Nie dziwi mnie, że ktoś w sklepie się w tym momencie roześmiał - wulgarnym początkiem rozmowy zwróciły uwagę nie tylko moją.
Wspólnie z małżonką byliśmy umówieni na spotkanie z pracownikiem banku na godzinę 9.00. Przed wejściem do oddziału panował porządek, szyby były czyste oklejone banerami prezetującmi aktualne promocje banku.Przyjechaliśmy na czas, a w środku jeszcze swoje czynności wyonywała sprzątaczka. Osoba, z którą byliśmy umówieni była już na swoim stanowisku pracy. Tym razem kawy nam nie zaproponowno. Celem naszej wizyty było wyjaśnienie wątpliwości związanych z zapisami w umowie kredytowej. Pracownica Banku w sposób kompetentny wyjaśniła nasze wątpliwości, używając bardzo zroumiałego i jasnego dla nas językna, dokładnie i precyzyjnie tłumacząc każdą kwestię która wzbudzała nasze wątpliwości. Na buirku Doradcy panował porządek. W zasięgu naszego wzroku znajowały się materiały marketingowe prezentujące produkty banku, za plecami doradcy wisiały plakaty prezenujące ofertę banku. Podczas nazej rozmowy reszta personelu poruszała sie po placówce, udając się z kanapkami na zaplecze.
W placówce panował porządek, pracownicy byli schludnie ubrani budząc nasze zaufanie. Nasza wizyta trwała ok godziny i nie mieliśmy poczucia, że zabieramy komuś czas. Oferta którą nam zaproponowano, okazała się dość atrakcyjna, a negocjacje warunów umowy okazały sie sukcesem dla obu stron. Została nam obniżona marża i prowizja za kredyt, a Doradca sprzedał nam jeszcze dodatkowy produkt inwestycyjny. Z placówki wyszliśmy zadowoleni z osiągniętego efektu spotkania. Bez wątpienia jakość obsługi w tej placówce godna jest naszego polecenia.
Punkt gdzie kupimy drożdżówki, słodkie bułki, mufinki kajzerki…
Mały z zewnętrzną jak to można określić sprzedażą.
Zlokalizowany jest w przejściu podziemnym u zbiegu ulicy Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich, po rodem Dmowskiego
Wydziela go od korytarza gablota z wypiekami i mały blat który jest jednocześnie drzwiami wyjściowym dla pracownika.
Dobre miejsce małe szybkie co nie co.
Choć z tą szybkością to bywa różnie.
Nie rzadko ustawa się tu kilku osobowy ogonek.
Dziś jednak nie. Pani zaważa prawie natychmiast moje podejście.
Pyta się co ma mi podać .
Ja proszę o bułkę(jakby za słodkawą do takiej kompozycji ) z kawałkiem parówki.
To w ofercie pojawiło się nie tak dawno i nazywa się hot-dogiem w dwóch wariatach polskim i duńskim.
Jako szybkie pochłoniecie jest niczego sobie. Cena 2 złote też jest nie powiem akuratna i w sam raz.
Czytam na dole gabloty z wyklejonych liter napis
Pięć dostaw-zawsze świeże. Fakt świeże choć może nie najwyższego piekarniczego kunsztu.
Dla głodnego w sam raz.
Bardzo miła i profesjonalna obsługa, szybko udziela informacji nt. poszukiwanego artykułu. Ochroniarz nie natarczywy (przysłowiowo: nie stoi nad klientem). Asortyment bogaty, dostępna pełna oferta z gazetki. Bardzo dużym plusem jest fakt, iż w sklepie wypiekane są świeże bułeczki.
W sklepie stosunkowo czysto, brak nieświeżych produktów.
Rewelacyjnie zorganizowana obsługa kas - w przypadku pojawienia się przy jednej kasie większej liczby klientów, po szybkiej reakcji kasjerki pojawia się następna kasjerka, która uruchamia kolejne stanowisko kasowe.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.