Zmierzając do wyjścia z CH Kupiec postanowiłam zajrzeć do salonu fryzjerskiego z zapytaniem o dostępność odżywki do włosów której używam a która dostępna jest tylko w salonach fryzjerskich. Tuż na wejściu dostrzegłam niesamowicie brudną witrynę - to była najbrudniejsza witryna jaką widziałam w swoim życiu. Coś niesamowitego jak można nie dostrzec takich zacieków. Po wejściu pani pracująca przy stanowisku recepcji zmierzyła mnie wzrokiem od stóp do głów i zrobiła bardzo odpychającą minę. Onieśmielona podeszłam i zapytałam o odżywkę i usłyszałam bardzo zwięzłą odpowiedź 'nie ma'. Nic więcej pracownica nie powiedziała łącznie z brakiem kulturalnego pożegnania mnie.
Weszłam do sklepu z odzieżą damską pomimo tego iż witryna sklepowa była brudna i nie zachęcała do tego. Jakież było moje zdziwienie kiedy okazało się że pracownica sklepu je śniadanie i na mój widok wypowiada do koleżanki stojącej obok niecenzuralne słowo. Lekko zniesmaczona przeszłam się po sklepie dostrzegając kolejne tabuny kurzu leżącego na ziemi, brudne kołnierzyki od koszul wiszących na wieszakach i plamy na podłodze. Podeszłam do pracownicy pytając czy koszula na wystawie w witrynie sklepowej jest dostępna w moim rozmiarze i usłyszałam że na mnie nie ma... Nie bardzo wiem na jakiej podstawie pani doszła do takiego wniosku ale zniesmaczona podwójnie opuściłam sklep
Pierwszy raz w życiu miałam okazję być w 'ekskluzywnym warzywniaku'. Warzywniak Pod Strzechą to miejsce w którym dostępne są owoce i warzywa bardzo dobrej jakości wyszukane i wyeksponowane w skrzynkach w bardzo ładny i staranny sposób. Warzywa są czyste i poukładane a asortyment bardzo szeroki. Atmosfera panująca w sklepie z jednej strony daje wrażenie naturalnego wiejskiego klimatu a z drugiej strony ekskluzywnego butiku z ładnym wystrojem. Obsługa miła i kompetentna. Czystość na najwyższym poziomie.
W związku z tym że niestety zaspałam i wyszłam z domu bez śniadania będąc w CH Kupiec postanowiłam zajrzeć do SubWay'a i zjeść kanapkę. Restauracja była w bardzo dobrym stanie jeśli chodzi o czystość. Była nieco duża kolejka ale pojawił się drugi pracownik który dzięki swojej pracy rozładował kolejkę. Wszystkie kanapki z szerokiego asortymentu był dostępne warzywa świeże, personel schludny i bardzo uprzejmy.
W związku z ogólnie panującą i wszechobecną atmosferą oczekiwania na losowanie lotto związaną z kumulacją postanowiłam wysłać jeszcze jeden los. Udałam się do In Medio w Kupcu. Obsługa pomimo kolejki była ekspresowa. Pracownik obsługiwał maszynę do drukowania kuponów jakby robił to od urodzenia. Poza tym pomimo dużej ilości pracy i ogromnej kolejki pracownik był miły i uprzejmy. Wyglądał bardzo profesjonalnie w firmowym stroju.
Wracając do domu zajechałam jeszcze na stację benzynową celem uzupełnienia paliwa w baku. Pracownik stacji chętnie pomógł mi nalać benzynę do baku. Na stacji nie było kolejki. Wszyscy pracownicy mieli identyfikatory lub służbowe stroje i byli uprzejmi. Obsługa trwała zaledwie kilka chwil i była bardzo sprawna.
Potrzebowałam kupić żyrandol do swojego nowozamieszkanego mieszkania. Będąc przy okazji w Castoramie poszłam na stoisko z artykułami oświetleniowymi i obejrzałam sobie wszystkie dostępne w szerokim asortymencie lampy pięknie wyeksponowane. Wybrałam wstępnie jedną z lamp wiszących i poprosiłam ubranego w firmowy strój pracownika o pomoc i radę. Udzielił mi wyczerpujących odpowiedzi na pytania i ostatecznie przekonał do zakupu. Na terenie sklepu absolutny ład i porządek bez zastrzeżeń.
W prezencie na nowe mieszkanie od znajomych otrzymałam kwiatka doniczkowego a właściwie drzewko Bonsai. Jako kiepska hodowczyni i niezbyt dobry znawca roślin posiliłam się wiedzą zaczerpniętą w internecie i dowiedziałam się że potrzebny jest mi do kwiatka nawóz. Nie wiedząc kompletnie jaki wybrałam się do centrum ogrodniczego w castoramie. Pan na dziale ogrodniczym wykazał się dużym zaangażowaniem ponieważ sam podszedł do mnie widząc jak błądzę niczym dziecko we mgle pomiędzy półkami z różnymi specyfikami. Podał mi nawóz do drzewka i udzielił wskazówek dotyczących pielęgnacji. Przy obsłudze kasowej panował porządek tak jak w całym sklepie, obsługa w firmowych strojach tak jak i pracownicy na terenie sali sklepowej równie miła i uprzejma. Brak kolejek. Drzewko rośnie ładnie i nabrało ładniejszego jaskrawego zielonego koloru więc zakup chyba trafiony.
Poproszona przez kuzyna o zakup jakiegoś absolutnie nie znanego mi specyfiku do rybek akwariowych w sklepie zoologicznym udałam się do takiego sklepu w CH Ster. Jako że kompletnie nie wiedziałam gdzie szukać tego specyfiku w sklepie pomimo niesamowitego porządku panującego w sklepie postanowiłam uprościć sobie poszukiwania i poprosić o pomoc pracownika sklepu wyglądającego na bardzo chętnego do pomocy. Pan posiadający identyfikator z imieniem wiedział na temat rybek akwariowych bardzo dużo wygląda na to że to jego pasja i praca a nie tylko praca. Udzielił mi informacji i wskazówek i sprzedał potrzebny specyfik. polecam
Głodna nie tylko wrażeń zakupowych ale również głodna czysto fizjologicznie postanowiłam udać się na obiad do Subway'a i zjeść pyszną kanapkę ze świeżymi warzywami i w tym celu udałam się do subway'a. Wizytę zaliczam do udanych. Restauracja pod względem czystości nie budziła zastrzeżeń. Obsługa ubrana w firmowe stroje uśmiechnięta i zadowolona i nie wykazująca zniecierpliwienia pomimo dużej ilości Klientów i na pewno mimo wszystko zmęczenia. Wszystkie kanapki dostępne a wybór ogromny. Polecam
Zainteresowana jesienną kolekcją weszłam do Solara. Obsługa jak zwykle profesjonalnie wyglądająca i elegancko ubrana. Kolekcja ładnie wyeksponowana i pięknie się prezentująca. Porządek bez uchybień, brak kurzu, brudnych kątów czy nieczystości na podłodze, brak ubrań z brudnymi kołnierzykami - po prostu idealnie. Wydawałoby się że lepiej być nie może tyle że pojawił się jeden problem a mianowicie asortyment który był tak marny i mały po pierwsze ze względu na różnorodność elementów nowej kolekcji po drugie ze względu na brak rozmiarów że nie dało się nic wybrać. Personel odpowiadałna pytania znałaktualne trendy ale cóż z tego jak z asortymentu niewiele można było wybrać.
W poszukiwaniu prezentu na pępkowe dla dziecka nowych sąsiadów weszłam do Smyka. Ponieważ nie posiadam dzieci nie mam zbyt dużego pojęcia na temat ubranek dla dzieci i rozmiarów tych ubranek. Pracownik sklepu widząc że jestem trochę zagubiona podszedł i chętnie udzielił pomocy. Okazało się że Pani z obsługi wiedziała bardzo dużo na temat doboru rozmiaru śpioszków do wieku dziecka. Wybrałam kilka elementów garderoby dla nowego mieszkańca mojego osiedla i szybko obsłużona przez pracownika kasy opuściłam sklep. Czystość w sklepie była niesamowicie zaskakująca gdyż utrzymanie jej przy założeniu że tłumy milusińskich przestawiają zabawki na półkach i zostawiają nań ślady graniczy z cudem a jednak się udaje.
Ponieważ zepsuły mi się słuchawki do mp3 zajrzałam do RTV Euro AGD celem nabycia nowych. Jako że absolutnie się nie znam na tym sprzęcie duży asortyment bardzo utrudnił mi wybór ale z opresji uratował mnie przemiły pan z obsługi ubrany w firmową koszulkę i chętnie służący pomocą. Wiedział na temat słuchawek więcej niż można sobie wyobrazić i chętnie udzielał wskazówek. Słuchawki i inne sprzęty był estetycznie poukładane na półkach i w witrynach co jeszcze bardziej pozytywnie nastrajało do zakupów. polecam
Korzystając z okazji bycia w CH postanowiłam również odwiedzić Rossmana z uwagi na zbliżające się jesienne porządki w domu postanowiłam zaopatrzyć się w środki czystości. Asortyment w tym sklepie bardzo pozytywnie mnie zaskoczył a przede wszystkim niskie ceny niektórych produktów. Obsługa bardzo kompetentna i uprzejma chętnie odpowiada na pytania Klientów a co więcej wygląda schludnie ubrana w firmowe stroje. Czystość na terenie sklepu motywuje do rozpoczęcia porządków we własnym domu. Jedyny mankament to długa kolejka i czynna jedna kasa.
Postanowiłąm skosztować Crusch'era w KFC. Restauracja wyglądała ładnie, miejsce obsługi również czysto schludnie i bardzo przyjemnie pachniało. Stałam długo w kolejce ponieważ tylko jedno stanowisko było czynne kiedy po długim czasie oczekiwania okazało się że nie ma crush'erów. Moje rozczarowanie było ogromne zwłaszcza że straciłam tyle czasu na staniu w kolejce. Kiedy zapytałam kiedy będą i czy to chwilowy czy długoterminowy problem miła acz mało kompetentna obsługa nie była w stanie mi odpowiedzieć. Duże rozczarowanie.
W związku ze zmianą pory roku a tym samym pogody potrzebowałam zaopatrzyć się w cieplejsze rajstopy i pończochy które na moje nieszczęście noszę przez cały rok bez względu na pogodę z uwagi na wymogi odpowiedniego dress code w pracy. Poszłam do Gatty i byłam bardzo rozczarowana gdyż po raz pierwszy od kilku lat o tej porze roku w sklepie nie było oferty grubszych rajstop. Właściwie to w sprzedaży były jeszcze głównie letnie cienkie rajstopy. Sprzedawczynie nie wiedziały kiedy sklep będzie zaopatrzony lepiej i właściwie to bardzo opryskliwie odpowiadały na moje pytania. Nie był zadowolone z mojej obecności. Zdecydowałam się na zakup jednej pary rajstop prawdopodobnie z zeszłorocznej kolekcji. Przynajmniej obsługa trwałą szybko ale to tylko dlatego że w sklepie nie było Klientów. Poza tym ekspozycja i widoczność towarów dobra, porządek bez zastrzeżeń.
Będąc na zakupach postanowiłam zajrzeć do Empiku celem upatrzenia ciekawej pozycji nowej książki na dzień chłopaka dla mojej drugiej połówki. Asortyment w Empiku jak zwykle niesamowicie duży chociaż bardzo zaskoczyły mnie pojedyńcze luki towarowe na półkach zwłaszcza w obszarze gadżetów prezentowych. Dodatkowo na półkach w wielu miejscach panował nieporządek. Rekompensatą była profesjonalna doskonale zorientowana na ofertę sklepu obsługa jak zwykle w firmowych koszulkach z identyfikatorami. Każdy zapytany o cokolwiek pracownik potrafił odpowiedzieć na pytanie i każdy uśmiechał się i nie reagował negatywnie na 'przeszkadzanie w pracy'. Kolejki nie było. Podłoga czysta. Kurzy i innych uchybień z zakresu porządku brak.
Będąc na zakupach w CH Ster zwróciłam uwagę na istotną z punku widzenia jakości sprawę na terenie galerii handlowej. Zapach i nieczystości w toaletach w CH są nie do przyjęcia. Uważam że skandaliczna jest sytuacja kiedy Klient wchodząc z eleganckiej galerii do eleganckiej toalety na jej terenie musiał spotykać się z tak nieprzyjemnymi zapachami i widokami. Dbałość o czystość w toaletach też jest ważna.
Po skonsumowaniu przepysznego ciastka poszłam w kierunku sklepu zoologicznego zachodząc po drodze do sklepu DUKA celem zakupu dzbanka do soku, ponieważ mój ulubiony z IKEA który służył mi 3 lata został rozbity przy okazji ostatniego remontu. Weszłam do sklepu po dokładnym obejrzeniu ekspozycji widocznej z zewnątrz przez nieskazitelnie czyste szyby witryn sklepowych. Pozostałe elementy związane z porządkiem w sklepie również były bez zastrzeżeń - brak kurzu, brak zacieków i porządek na półkach. Wszystko dostępne w zasięgu ręki i brak luk towarowych. W związku z tym, iż nie miałam czasu na oglądanie całego asortymentu który był bardzo szeroki i zatowarowanie w sklepie było imponujące postanowiłam skorzystać od razu z pomocy sprzedawcy w związku z czym podeszłam do niego z prośbą o pomoc. Sprzedawca rozmawiał przez telefon komórkowy ale moja obecność nie wprawiła go w zakłopotanie ani też nie zdenerwowała po prostu naturalnie zakończył od razu rozmowę przepraszając rozmówcę po czym przeprosił mnie i zapytał w czym może pomóc mówiąc że teraz jest oczywiście do mojej dyspozycji. Szybko po podpowiedziach sprzedawcy wybrałam jeden z dostępnych dzbanków spakowałam go zapłaciłam i pożegnałam się. Sprzedawca poza tym że doskonale znał dostępną ofertę to był bardzo miły kompetentny i znał się na rzeczy jeśli chodzi o umiejętności sprzedażowe.
Zdenerwowana sytuacją która mnie spotkała w pralni postanowiłam zajrzeć do Czekoladowej celem poprawienia sobie humoru jakąś dużą dawką wysokokalorycznego pocieszacza zwanego ciastkiem. Oczywiście jak to w Czekoladowej wybór był ogromny do tego stopnia że minęła całą długa kolejka oczekujących przede mną a ja nadal nie wiedziałam co chcę kupić. W ostatniej chwili zdecydowałam się na pysznie wyglądające ciastko z owocami a bardzo miła Pani w służbowym fartuszku podała mi ciastko i skasowała mój zakup cały czas uśmiechając się do mnie. Cukiernia wyglądała zachwycająco pięknie pachniało a ciastka niczym dzieła sztuki poukładano w witrynie i na półkach. Oczywiście panował ład i porządek i nie dostrzegłam uchybień w zakresie czystości. Produkty czyli cukiernicze dzieła sztuki były doskonale wyeksponowane i kusiły przechodzących Klientów do tego stopnia, że większość z nich dała się skusić i ustawiała się w dużej kolejce która była momentalnie rozładowywana przez uwijających się jak w ukropie sympatycznych pracowników.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.