Do sklepu z oświetleniem Kaja w Ełku (centrum handlowe ATU) trafiłem po zakup pobitego klosza do lampy. Po wejściu do obszernego salonu od razu rzuca się w oczy ogrom asortymentu. Jest tego tak dużo i gęsto, że ciężko jest przyjrzeć się poszczególnym produktom. Od ilości lamp i żyrandoli można dostać oczopląsu. Co prawda wybór jest ogromny, co może stanowić zaletę, ale tak gęsta ekspozycja mnie przeszkadzała. W sklepie panowała natomiast dziwna cisza. Tylko radio przy biurku sprzedawcy cicho grało. Oprócz jednego sprzedawcy, zajętego notowaniem czegoś w kajecie nie było nikogo. Mimo to sprzedawca zainteresował się mną po dość długiej chwili. Sprawiał przy tym wrażenie niezainteresowanego rozmową ze mną i był obojętny. Pokazał mi wybrany produkt, ale zapytany o coś alternatywnego nie umiał (albo raczej nie bardzo chciał) doradzić. Następnie sprawdzał cenę w komputerze (cena nie była widoczna na stoisku z produktem). W tym momencie podeszło starsze małżeństwo i powiedziało "Dzień dobry". Tylko ja odpowiedziałem, sprzedawca nawet nie oderwał oczu od monitora! Dopiero jak znalazł moją cenę popatrzył na klientów, wobec których także wydawał się obojętny. A co do ceny, którą usłyszałem za najprostszy szklany klosz do kinkietu to szok! Za te pieniądze w innych sklepach (np. internetowych) można już kupić cały, całkiem ładny nowy kinkiet! Na pewno nie wrócę tam po jakikolwiek zakup.
Wybrałam sie po wyciag do banku. Kolejka była spora, ale wszystkie kasy były otwarte, więc szło bardzo szybko. Pani uśmiechnięta, schludnie ubrana, z przyjemnościa wykonywała swoja pracę.Poecała mi również nowe konto, wykazujac sie tym samym sporą więdzą na temat usług bankowych. Spory wybór ofert bankowych nie stanowił trudności, ponieważ Pani doradzała najlepsze. W banku czyściutko, a czas obsługi krótki, mimo iz stałam w sporej kolejce.
Wybrałam się do salonu w sprawie wyboru nowego telefonu. W sklepie nie spodobało mi sie to, że gdy oglądałam ekspozycje telefonów na pułkach, Pani nawet nie ruszyła tyłka aby mi doradzić lub pomóc. Sama musiałam po pewnym czasie iść i poprosić ja o podejście. Pani ubrana schludnie, w białej bluzeczce. Niestety okazała się też dosć niekompetentne. Przyniosła jakieś wydruki na których miała parametry telefonów i pokazywała mi tą kartkę. Dla kogoś kto się na tym nie zna było to jak czarna magia.Poza tym organizacja była tam straszna. Do tego mały wybór telefonów. Jedyny klus to porządek w sklepie, ale to zbyt mało by zasłużyć na większa ocenę.
Wybrałam się do salonu, ponieważ miałam do wymiany telefon oraz chciałam przedłużyć umowę. jak tylko weszłam do salonu, poczułam się jak w domu. Podłoga aż błyszczała, telefony ładnie wyeksponowane, z dokładnymi opisami obok. Niesamowity wybór aparatów sprawił, że od razu wiedziałam czego chcę. Pani miło zaprosiła mnie do swojego stanowiska. Ubrana była w białą bluzeczkę, tak jak powinna. Wyczerpująco udzielała mi odpowiedzi na każde pytanie, zdecydowanie znała się na telefonach i na specyfikach każdej umowy. Spośród sporej oferty chetnie pomogła mi w wyborze jednego telefonu. Byłam obsłużona indywidualnie, nic w tym momencie nie było ważniejsze niż klient.
Wybrałam się do sklepu po ryż. Asortyment był spory, więc miałam duzo możliwości wyboru. Pani, która układała na pułkach, sama chętnie mi doradziła, który jest kupowany najczęściej. Ubrana była schludnie, dbała o porządek w sklepie, dzięki czemu panował tam porządek. Towar ładnie wyeksponowany, dlatego też nei miałam problemu ze znalezieniem tego co chciałam. Jedyny minus to to, że musiałam stać dość długo w kolejce do kasy.
Wybrałam się do tego sklepu, ponieważ pilnie potrzebowałam kasze. To co już od progu zbilo moją uwagę to to, że w sklepie panował spory bałagan. Pełno papierków leżało na podłodze. Ponadto bTowaru tak mało, że nie ma z czego wybrać. Gdy zapytałam Panią kiedy przyjdzie towar, odpowiedziała, że właśnie rozpakowują, przy czym zawinęla się i już jej nie było. Traktowanie klienta na bardzo niskim poziomie. Pani okazała sie mało kompetentna też wtedy, gdy zapytałam o to gdzie jest kasza. Przejżała pułki po czym stwierdziła, że chyba nie ma. Ubrana była schludnie, ale strasznie niezorganizowana. Z jedną rzecza przy kasie musiałam stać sporo czasu, ponieważ Pani rozpakowywała towar i to był priorytet.
Do cukierni Słodki Słony postanowiliśmy wybrać się na słodki deser po sutym obiedzie w innej restauracji. Sugerowaliśmy się opinią znajomych, którzy polecili nam tę cukiernię ze względu na fantastyczne ponoć ciasta/ ciastka/ desery. Lokal usytuowany jest niemal w centrum Warszawy i z tego względu niestety przez kilka minut mieliśmy problem z zaparkowaniem samochodu. Na szczęście udało nam się znaleźć miejsce parkingowe około 200 metrów dalej. Wystrój cukierni miły dla oka, typowo dla restauracji sygnowanych nazwiskiem Magdy Gessler czyli przytulnie i nastrojowo. Zaraz przy wejściu po lewej stronie każdego klienta "wita" witryna na desery i ciasta. Od razu ma się ochotę skosztować przynajmniej kilku z nich. Niestety cenowo cukiernia już tak nie zachwyca. Trzeba się liczyć z wydatkiem przynajmniej 10 zł za niewielkie ciasto do przynajmniej 30-40 zł za porcję tortu. Smakowo natomiast bez zarzutu, choć moim zdaniem niektóre porcje są zbyt duże jak na poziom słodyczy jakie oferują. Spory minus niestety za obsługę. Nikt do nas nie podszedł po wejściu do lokalu ani nie zaproponował miejsca. Sami usiedliśmy niedaleko witryny z deserami i dostawiliśmy sobie brakujące krzesła. Panie z zasępionymi minami sprawiały wrażenie jakby nie były zadowolone ze swojej pracy. Nie polecono nam żadnego deseru choć przez kilka minut zastanawialiśmy się który wybrać. Skonsumowaliśmy nasze ciastka i pospiesznie opuściliśmy cukiernię. Podsumowując duży plus za jakość jedzenia, minus za obsługę i rozczarowanie poziomem cen. Na pewno kiedyś tam wrócimy ze względu na pyszne desery, choć może kolejnym razem raczej na wynos...
W sierpniu odwiedziłam sklep iSpot w CH Zlote Tarasy z zamiarem kupna notebooka. Wystrój moim zdaniem jest zbyt ubogi, głównie złej jakości podłoga. Obsługa miła, ale dopiero niedoczekałam się na zainteresowanie moją osobą, musiałam sama poprosić o pomoc po ok 10 minutach przyglądania sie wystawionemu sprzętowi. Na postawione pytania otrzymałam odpowiedzi, jednak nie w pełni wyczerpujące. W efekcie komputer kupiłam, ale było to podyktowane moją determinacją i wcześniejszym podjęciem decyzji (chęcią "posiadania"), a nie zasługą obsługi sklepu.
DWA RAZY PRZYSZŁAM DO TEGO SKLEPU BO SPODOBAŁ MI SIĘ JEDEN PRODUKT, ŻADNA Z PAŃ NIE ZWRÓCIŁA NA MNIE ŻADNEJ UWAGI, OBSŁUGA FATALNA ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ W TYM SKLEPIE TRAKTUJĄ CIĘ JAK INTRUZA zamiast ci pomóc to tylko obserwują czy coś przypadkiem nie kradniesz, szkoda gadać a sklep ma potencjał tylko trzeba dobrać fajne dziewczyny!
Wczoraj, w drodze powrotnej z pracy do domu wstąpiłam do kawiarni coffee heaven przy placu Zawiszy, by się ogrzać przy kawie. W lokalu panuje bardzo przyjemna atmosfera, ładny wystrój, wygodne fotele muzyka, zapach świeżo zmielonej kawy :) Pani, która mnie obsługiwała, była bardzo sympatyczną, miłą osobą, przyżądzona kawa smakowała wyśmienicie. Choć w kawiarni byłam tylko ok 15 minut, był to bardzo miły czas, po którym z uśmiechem ruszyłam w dalsza drogę
Chcę polecić restauracje Subway w centrum Warszawy, którą ostatnio odwiedziłam w godzinach największego "szczytu". Pomimo wielu gości, obsluga była bardzo sprawna, miła, uśmiechnięta i chętnie odpowiadała na pytania jak tez doradzała w doborze składników do mojej kanapki :) Pomimo wielu klientów, praktycznie nie tworzyła sie kolejka. Co do samej kanapki, była bardzo smaczna, składników było dużo, zarówno warzyw jak i wędliny, wszystko świerze, chrupiące, smak dopełniony sosami, które wspaniale komponowały się z całością. Lokal czysty, schludny, estetyczny. Zachęcam do odwiedzenia tego lokalu.
Szukałem prezentu na urodziny ukochanej. Po długich trudach dotarłem do saloniku biustonoszy „Danaberia Bra” zlokalizowanego w Łomży przy Starym Rynku 12. W niewielkim pomieszczeniu, urządzonym ze smakiem znajduje się spory wybór bielizny różnych marek, głównie biustonoszy dla mało i bardziej biuściastych kobiet. Ceny raczej wysokie, ale jak się później okazało adekwatne do jakości towaru. Właścicielka, salonu, pani Danuta okazała się przemiłą osoba, z dużą wiedzą fachową. Zaproponowała zakup kuponu na biustonosz wraz z kartka z życzeniami. Zapłaciłem, podziękowałem. Po kilku dniach obdarowana żona zjawiła się w salonie. Spędziła tam z godzinę, ale efekt był piorunujący. Dobrany stanik cudownie podkreślał kobiece kształty, a co się wieczorem działo w sypialni… - wybaczcie ale nie napiszę. Słowem moja ukochana była bardzo ukontentowana jakością obsługi w saloniku. Pani Danuta fachową ręką dobrała właściwe rozmiary miseczek i obwodów. Podsumowując – same plusy, za wiedzę fachową, umiejętność pomocy klientowi, za duży wybór asortymentu w adekwatnych do jakości cenach.
Do banku udałem się w celu konsultacji na temat mojego konta. Pani z obsługi klientów chętnie i z zaangażowaniem wyjaśniła mi wszelkie wątpliwości i odpowiedziała na wszystkie pytania. Jednocześnie doradziła jakie czynności dla mnie najkorzystniejsze. Zostałem obsłużony bez żadnego czasu oczekiwania, natychmiast, a miejsce obsługi było uporządkowane i schludne.
Dnia 26/09/2011 udałam się na zakupy do delikatesów Delima mieszczących się w Galerii Handlowej Plaza w Lublinie.
Przy samym wejściu zostałam miło przywitana przez ochroniarza. Skierowałam się odrazu na dział z pieczywem. Po drodze zauważyłam, że wszystkie pułki i regały, które mijałam były dokłądnie oznaczone, a produkty na nich starannie opisane. Pieczywo było ciepłe i pachnące, zapakowałam do papierowej torby bułki i drożdzówkę i udałam się do kasy.
W kolejce przede mną znajdowała się 1 osoba, która została szybko obsłużona. Pani przy kasie przywitała mnie miło, zeskanowała produkty i podała kwotę do zapłaty. Zapytała czy potrzebuję torbę, wydała paragon i reszte powtarzając jej kwotę na głos. Na koniec podziękowała za wizytę i z uśmiechem zaprosiła ponownie.
W dniu 26/09/2011 odwiedziłam sklep odzieżowy h&m znajdujący się w Galerii Handlowej Plaza w Lublinie.
Gdy tlyko weszłam do środka mój wzrok przykuł panujący tam nieład, ubrania na stolikach były porozrzucane, część z nich znajdowała się na podłodze. Udałam się bezpośrendio na dział męski. Niestety nie udało mi się spotkać tam pracownika, który mógłby pomóc mi odnaleźć odpowiedni rozmiar. Po dłuższych poszukiwaniach wybrałam męskie bokserki i skierowałąm się odrazu w stronę kas.
W kolejce przede mną znajdowały się 3 osoby, obsługiwała tylko jedna kasjerka, ale gdy przed kasami zaczęli gromadzić się klienci do drugiej kasy podeszła pani. Zaproszono mnie do kasy, pani przywitała mnie uśmiechem i podała kwotę do zapłaty, następnie zapakowała zakup wkłądając paragon do torby, podziękowała i zaprosiła ponownie.
Pomimo miłego zakończenia tej wizyty musze ją zaliczyć do niezbyt udanych.
Salon Reserved mieszczący się w Galerii Handlowej Plaza w Lublinie ma bardzo dobrą lokalizację. Prosto z ruchomych schodów trafia się przed samo wejście. Niestety w tym przypadku stanowi to raczej wade niż zalete, już zanim wejdzie się do sklepu widać bałagan jaki panuje w środku. Pomimo tego, że sklep podzielony jest na strefy, które zostały bardzo dobrze oznaczone, ubrania porozrzucae na stołach i podłodze psują jego wizerunek. Kolejny problem stanowi odnalezienie kogoś z pracowników, poza obszarem kas są oni praktycznie niezauważalni. Mimo bogatego asortymentu, atmosfera i wygląd nie zachęcają do dłuższych zakupów.
W dniu 27/09/2011 odwiedziłam restaurację Kredens, znajdującą się w centrum miasteczka akademickiego, co stanowi bardzo dobrą lokalizację. Lokal utrzymany jest w stylu irlandzkim, zarówno wystrój jak i obsługa stwarzają wspaniałą atmosferę. Pub posiada odręgną oszkloną salę dla osób palących.
Zamówiłam piwo z beczki oraz pizze. Pierwszą rzeczą, która mnie pozytywnie zaskoczyła była szybkość realizacji zamówienia. Gdy tlyko kelnerka przyniosła do stolika pizze oraz sosy zabrałam się za jedzenie, pizza była gorąca i aromatyczna z ciągnącym się serem. Piwo natomiast było lekko gazowane i odpowiendio schłodzone. Miła i szybka obsługa, bogate menu oraz konkurencyjne ceny zdecydowanie zachęcają do kolejnej wizyty.
Drogeria "Alicja" to jeden z moich ulubionych sklepów kosmetycznych. Tutaj zawsze panuje przemiła atmosfera. Personel jest kompetentny, uprzejmy. Panie pomagają wybrać najlepszy produkt do pielęgnacji skóry i nie tylko. Produkty są ułożone firmami oraz kategoriami. Ceny są bardzo atrakcyjne. Klientom czas zakupów umila przyjemna muzyka. Polecam zakupy w "Alicji".
Wizyta w sklepie Sferis nie należała do przyjemnych. Miałam do odebrania zamówiony przez internet sprzęt. Atmosfera w sklepie nie sprzyjała zakupom - pracownik w ogóle nie zainteresował sie wejściem klienta do sklepu. Pan Sebastian wydał towar, ale na moje pytania odpowiadał jakby z przymusu. Cały czas miałam wrażenie jakby miał pretensje o to, że złożyłam zamówienie przez internet, a nie kupiłam towaru bezpośrednio w sklepie. rozmawiając ze mną pracownik ani razu nie nawiązał kontaktu wzrokowego. Cały czas wpatrywał się w ekran monitora. Podsumowując : do sklepu będę zaglądać rzadko ze względu na podejście pracownika do klienta.
Oglądałem kino domowe. Chciałem kupić, a przynajmniej porozmawiać ze sprzedawcą. Chciałem, żeby mi coś zaproponował lub doradził ale niestety przez 15 min nikt do mnie nie podszedł nawet. A gdy poprosiłem sam w końcu kogoś z sługi to powiedział, że on nie jest z tego działu. Opowiedział ogólnie o sprzęcie i odszedł.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.