Do banku PKO w Bytowie wybrałam sie po wypłatę gotówki.Obsługa miła, serdeczna z zachowaniem najwyższych standardów z uwzględnieniem potrzeby i możliwości klienta – z takim odczuciem wyszłam z oddziału tego banku. Obsługująca pani udzieliła mi wyczerpującej informacji na temat karty kredytowej,bez nacisków i przymuszeń. Bank to nowoczesny budynek , bardzo dobrze oświetlone, przyjemny chłodek,pracownicy ubrane w białą bluzeczkę, przypięty identyfikator, zadbane, bardzo delikatny makijaż, uśmiechnięte, sympatyczna twarz, łagodnym i życzliwym tonem głosu rozmawiała ze mną. Prawdziwa profesjonalistka w swojej branży. W banku idealny porządek już od wejścia, posadzka lśniąca, schody i poręcz też czego trudno było nie zauważyć, gdyż świecące przez oszkloną ścianę słońce natychmiast uwidoczniłoby każdy pył kurzu. Moja wizyta przebiegła szybko i sprawnie. Czas wizyty ograniczył się do góra 10 minut i wyszłam „bogatsza” o spory pakiet informacji.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Jestem stałym klientem...
Jestem stałym klientem restauracji LuckuLuck w naszej miejscowości. Nie można na temat tej firmy powiedzieć złego słowa. Wszystko zawsze jest idealne. Moja ostatnio wizyta w tej pizzeri miała miejsce pare dni temu. Mimo, że wszedłem do lokalu na 30 minut przed zamknięciem nikt nie robił problemu, nie kręcił nosem i nie pmruczał niczego, tylko z uśmiechem na ustach dostałęm swoją obiadokolację. Wygląd i zachowania i czas oczekiwania zawsze na najwyższym poziomie, a jeżeli jest spory ruch to zaraz zostaniemy uprzedzeni o czasie oczekiwania.
Niespełna dwa lata temu podpisałem z firmą VECTRA umowę na świadczenie usług internetowych oraz telewizji. Prze zdwa lata pisałem regularne maile i prośby o poprawę parametrów mojego łącza. Wyglądało to tak, że dostawca usług internetowych nie był w stanie sprawować pełnej kontroli nad oferowanymi usługami. Moja umowa dotyczy prędkości 2MB a w nocy 8MB. Niestety zarówno w nocy jak i w dzień prędkości nie były utrzymywane. Czasem były znacznie niższe, a czasem o wiele wyższe niż w umowie. Niestety w około 90% okresów niezgodności były to niższe prędkości. PING'i które osiągałem wynosiły od zawsze między 300 a 800 ms. Są to wartości wielokrotnie słabsze niż powinny. Na maile odpowiedź jest udzielana po około 1 miesiącu, a w treści takiego maila, cokolwiek byśmy do nich napisali) dostajemy taką formułkę:
"Witam serdecznie
Dziękuje za kontakt z działem pomocy technicznej.
Przepraszamy za długi czas oczekiwania na odpowiedz zwrotną.
Czy problem w dalszym ciągu występuje?"
Wracając z długiej trasy do domu postanowiłem zatrzymać się w galerii i wrzucić coś na ząb. Zobaczyłem znany mi z Toruńskiej Galerii Copernicus szyld handlowy BAALBEK. Znając jakość Toruńskiej placówki udałem się tam i zamówiłem kebab z frytkami. Niestety, okazało się, że ten sam szyld nie oznacza tej samej jakości. Mimo że byłem jednym z dwóch klientów oczekujących przy stolikach na swój posiłek czas oczekiwania wynosił około 25 minut. Moim zdaniem to zdecydowanie za długo jak na ilość oczekujących. Kiedy już dostałem moje upragnione danie okazało się, że jedynym elementem kebaba jest bułka. Pomojam kolejnośc jaka powinna być zachowana w prawdziwym kebabie, dostałem tam trzy kawałki mięsa z kurczaka (na samej górze), które na dodatek były zimne. Reszta składników to jakaś surówka (skład nieznany). Dało się w niej dostrzec fragmenty kapusty, marchewki, jakąś kukurydzę. no i drugi składnik mojego "kebaba" czyli cebula w ilościach churtowych.
Podsumowując: moje danie składało się z ogromnej ilości surówki niewiadomego pochodzenia wymoeszanej z końską dawką cebuli i dokładnie 3 kawałków chłodnego mięsa z kurczaka.
Na plusem mogła być miła Pani za ladą i ciepła bułka.
Po pracy około godziny 18:30 w drodze do domu postanowiłem wstąpić do pobliskiej placówki POLO. Lubie tam chodzić. Wszystko jest czyste i zadbane. Jednak już trzeci raz z kolei trafiłem na stare, zepsute już surówki. Pięknie wyglądały w gablocie, ekspediantka zapakowała je do plastikowych pudełeczek, a w domu po otwarciu niestety przykra niespodzianka. Kolejny problem: jeżeli ktoś wchodzi do sklepu i czuje woń ciepłego pieczywa to kieruje się zwykle w jego strone, bo je zakupić. W domu okazuje się, że to nie ciepłe, właśnie upieczone bułeczki, a podgrzane stare (2-3 dniowe). Po przecięciu bułek na połowe okazały się być tak twarde/wysuszone, że można było je zmielić na mułkę tartą. Reszta OK.
Nie dawno TVN oddał w użytkowanie platformę player.pl gdzie możemy obejrzeć programy i seriale wyprodukowane bądź wyemitowane przez tę właśnie stacje.
Fajnie.
Nie zawsze rozkład telewizyjny nam pasuje, czasem mamy ochotę obejrzeć coś raz jeszcze.
A należy dodać że wszystkie materiały wideo możemy oglądać za free.
Oglądnęłam sobie raz i drugi….
Aż tu nagle pewnego dnia gdy miałam wolną chwilę i ochotę na seans –zonk.
W kadrze z programu nie mam ikonki w którą mogła bym kliknąć i przystąpić do oglądania.
Co jest? Szukam w zakładkach tropu do pod strony która być może zagadkę wyjaśni.
Znajduje takową. FAQ. A tam temat jak sprawdzić czy nasz komputer spełnia wymagania techniczne. I dalej link do przetestowania czy nasz komputer spełnia wymagania techniczne.
Mój jak się okaże miał i ma wszystko co potrzebne jest do odtwarzania materiałów.
Mało tego film sprawdzający możliwości wyświetlania materiałów wideo też odważa się bez zarzutu.
Piszę więc do administratorów. Odpowiedz nadchodzi szybko acz jest nie wiele pomocna.
Dostaję listę kilkudziesięciu parametrów która mam podać by postawić diagnozę w czym tkwi problem.
Moja humanistyczna głowa nie ogarnia tego informatycznego chaosu. Dlaczego nic nie zmieniając w komputerze mogłam oglądać by z nagłej niespodziewanej takiej możliwości już nie mieć.
I mało mnie pociesza to ze jak wynika z korespondencji @ nie tylko ja mam jakiś problem ze stroną.
Zastanawia mnie też dla czego strona która ma nam wskazać czy nasz komputer „pasuje” do parametrów odtwarzania filmy odtwarza i mówi że wszystko jest ok.
Pomysł choć może nie innowacyjny(Onet VOD) to w swym zamyśle godny pochwały szkoda ze nie dopracowany.
Szklanawitryna.pl
Któż nie zna Mc’ Donalda.
Ogromnej międzynarodowej sieci restauracji fastfoodów.
Można zaryzykować tezę że duża cześć naszego globu przynajmniej raz to miejsce odwiedziła.
Opinie co słuszności stołowania się Mc’ Donalda w są podzielone.
Dla nie przekonanych wydaje się materiały informujące np. o procesie produkcji steków od hodowcy do naszych ust czy wypieku hamburgerowych bułeczek.
A prawda jest chyba taka że jeżeli zachowamy umiar nasza pro zdrowotna idea nie ucierpi.
Pierwszą restaurację pod szyldem Mc’ Donalda otworzono 17 czerwca 1992 w Warszawie właśnie
Dobudowo do istniejących DTH Sezam metalowo szklano dwu poziomową konstrukcję.
Szybko to miejsce zyskało aprobatę , szybko również stało się miejscem spotkań.
Od czasu otwarcia wnętrze przeszło kilka modernizacji, zorganizowano Mc Cafe.
Praktycznie kiedy się tu nie przyjdzie są kolejki, choć obsługa idzie dość sprawnie. Prawie wszystkie komputery mają przydzielonego pracownika.
Jest też zewnętrzne okienko czynne 24h
Ci są ubrani według dres codu firmy, mają przypięte identyfikatory.
Doskonale obznajomieni z ofertą pracę czasem wykonują swoją mechanicznie.
Dziękuję , proszę zapraszamy ponownie….
Czystość jest na bieżąco monitorowana.
Na placu przed restauracją są stoliki pod parasolami.
Miejsce znane jak napisałam i popularne.
Mniej lub bardziej lubiane.
Ceny dość wywindowane, acz jest cześć menu z strefą dobrych cen rzędu 3 zł.
Ale ogólnie nie ma co się czarować jest drogo a oferta jest dość pospolita.
Czasem tu zawitam na pieczone ciastko na ciepło lub loda , ale coś bardziej treściwego staram się dopaść gdzie indziej.
Choć pozostałej oferty Mc’ Donalda nie neguję acz raczej sporadycznie na nią się zdecyduję
Ja kilka dni temu odwiedziłem salon Vistuli w Magnolia Park w poszukiwaniu garnituru. Obsługa bardzo profesjonalna, konkretna mila i życzliwa.Dwie Panie fachowo mi doradziły, kupując garnitur poinformowały mnie o promocji oraz zaproponowały dobór dodatków. Polecam wszystkim odwiedzenie tego salonu.
Dziś po raz drugi w tym tygodniu swoje kroki kieruję do apteki pod szyldem Ziko.
Wczoraj leku który chciałam kupić nie było, ale uczynna Pani farmaceutka zaproponowała że sprawdzi w magazynie i jak tam będzie to lek sprowadzi do apteki.
No więc dzisiejsza moja wizyta nie jest przypadkowa i nie jest wizytą przy okazji.
Zależy mi na zakupie a lek, a bardziej suplement diety jest ciężko dostępny.
Dziś mam trochę mniej szczęścia co do kolejki.
Czynne są dwa stanowiska, w tym jedno obsługiwane przez stażystkę.
Chwilkę trzeba poczekać trudno.
Udaje mi się podejść do magistra farmacji.
Pani jest uśmiechnięta i po przedstawieniu co i jak odszukuje w zeszycie choć nie od razu notatkę że było zgłoszenie na ten suplement i że jest on w aptece. Super.
Bardzo pozytywnie zaskakuje mnie cena, niższa niż chociażby w Dbam o Zdrowie.
Dopytuję się czy jest szansa by lek ten był w aptece dostępny bez konieczności jego osobistego zamawiania.
Niestety nie. Pani tłumaczy że standardy apteki Ziko mają takie iż w aptece nie ma leków z datą ważności krótszą niż 9 miesięcy.
Apteka internetowa odpada, zaporowy jest próg minimalnej kwoty zamówienia 200 zł.
Pani zapytuję o kartę klienta, nie mam proszę o formularz.
Farmaceutka jest ubrana w biały fartuch, ma przypięty identyfikator , srebrną z napisem nazwy apteki plakietkę z imieniem nazwiskiem i tytułem zawodowym.
Czas na porządki.
Pani w niebieskiej koszuli dba o to by wszystko lśniło.
Na wejściowych drzwiach, jak często jest to szyba w białej na pół podzielonej ramie widać liczne odciski palców jak by klienci nie wiedzieli do czego służy klamka.
Na drzwiach są godziny otwarcia .
Kolejna wizyta przekonuje mnie że Ziko Apteki są aptekami oferującymi asortyment w atrakcyjnych cena, atmosfera jest życzliwa, personel fachowy, cierpliwy.
Mają one swój potencjał.
Czego bym sobie życzyła.
Obniżenia progu kwoty zamówień internetowych, zadbania by jak są cztery stanowiska obsługi cztery miały obsadę człowieka.
Po co generować kolejki i zniechęcać.
Przyznać jednak muszę że Apteki bardzo mi pod pasowały.
A zwróciłam na nie uwagę przez kolejkę jaka była w filii przy Puławskiej.
Jak widać nie wszędzie tak gigantyczne kolejki są jak tam .
Na szczęście.
P. s o zmroku widać iż jedno z ramion krzyżyka przymocowanego do elewacji nad wejściem ma przepalone wszystkie żarówki bądź co innego się popsuło
Sala Handlowo-usługowa przestronna, czysta, estetycznie urządzona. Wiele luster,czyste szyby z dwu stron przez co pomieszczenie wydaje się jeszcze większe. Klientów obsługują dwie osoby. Obsłużono mnie szybko i uprzejmie a na dodatek za reperację okularów nie załądano ode mnie pieniędzy. Reperacja polegała na wkręceniu śrubki łączącej część przednią z "zausznikiem". Podobno w zakładzie tym tego typu drobne usługi wykonywane są za darmo.
Wybrałem się do tego sklepu w celu zakupy butów narciarskich, o dziwo były już one wystawione. Przyglądając się poszczególnym produktom podszedł sprzedawca i zaproponował pomoc w doborze, zgodziłem się, bardzo miły Pan, znający się na rzeczy pomógł dopasować idealne buty. Sklep zaopatrzony bardzo dobrze, niczego nie brakuje, parę ciekawych ofert cenowo. Na każdym dziale jakiś pracownik, zaobserwowałem również nową dostawę. W sklepie czysto i wszystko na swoim miejscu.
Prawie codziennie robie tam zakupy.Sklep czysty,towar poukładany,ceny widoczne.Obsluga miła i pomocna,zawsze uśmiechnięta.Asortment spory , jest w czym wybierać. Panie ubrane w służbowe fartuszki. Nawet w trakcie dostawy towaru nie ma problemów z przejazdem wózkiem. Kolejek nie ma ,bo bradzo szybko gdy trzeba pojawia sie druga kasjerka i obsługuje przy drugim stanowisku.Lubie robić tam zakupy.
Zgłodniałam więc zaszłam po coś do zjedzenia. Już od wejścia nie spodobało mi się to ,że przy wejściu błaka się dość spory pies.Jak się dowiedziałam miał niby pilnować sklepu. W sklepie ogólny bałagan.Ciężko jest sie poruszać bo jest ciasno a na podłodze jeszcze stoi towar nierozpakowany.Ogólnie niezbyt czysto. Kupiłam bułki i chciałam jakąś wędlinę ale to co zobaczyłam odebrało mi apetyt. Wędliny nie były pierwszej świerzości.Pani przy kasie miła. Ale to nie pomogło bo wiecej tam nie zajdę.
Wczoraj zaszłam dośc późno do punktuOrange - była dokładnie 17.50 a zamykali o 18tej - w poszukiwaniu akcesorii do telefonu. Pomimo iż w sumie zaraz zamykali personel byłi mily i usmiechnięty. Bez pośpieszania mnie wyjasnili co i jak i doradzili co powinnam wybrać.Pomimo późnej pory personel wyglądał elegancko i świerzo. Nie bylo widać zmęczenia. W środku czysto.
Siedziba banku jest elegancka. Nie czeka sie w kolejkach.Panie są miłe i wykazuja duży profesjonalizm w swojej pracy. Sa elegansko ubrane i mile. Zawsze witają z uśmiechem. Bywam tam często i nigdy nie zauważyłam u pań "złego dnia". W środku jest zawsze czysto i czuć świerzość. Panie potrafią znakomicie doradzić i zwsze informują o zmianach bądź nowościach. Szczerze polecam ten bank.
Tego dnia przypadkiem znalazłam sie w tym Hipermarkecie,bo zawsze zakupy tam to nie jest nic przyjemnego. Mimo to kilka rzeczy znalazlo sie u mnie w koszyku.Same zakupy przebiegły bezproblemowo.Natomiast przy kasie czekał mnie długi postój.Jedna kasa czynna,kasjerka mozolnie obsługiwala klientów .Wyglądała jakby spała przy kasie.Klient przede mna zauważył ,ze za dużo mu nabiła,sprawdziła to ale wcale sie nie przejeła. Gdy mnie obsłużyła zaraz srawdziłam paragon...i oczywiście wbiła mi dwa razy to samo! Zwróciłam się do niej o sprawdzenie tego.Podobnie jak u poprzedniego klienta nawet nie przeprosiłaW tym sklepie to nie pierwszy raz ,gdy coś źle nabiją.Dlatego jestem tam co kilka miesiecy z ciekawości czy ta kasjerka nadal tam pracuje...i ciągle tam jest. Szok!
Zaszłam do sklepu Pepko w poszukiwaniu sweterka.Korzystając z okazji poprsiłam o pomoc przy wyborze firan choć nie miałam ich w planie,ale sprzedawczyni była miła, kompetentna, uśmiechnięta.Znakomicie mi doradziła i kupiłam nie tyko sweterek ale i firanki.Przyjemnie jest być miło obsłużonął:) Przy kasie spotkała mnie kolejna miła niespodzianka.Kasjer był równie miły,zaproponował czy nie chciałabym doładowania konta telefonu.Spytał czy jestem zadowolona z obslugi. Podziekował i zaprosił ponownie do sklepu na zakupy. Oczywście od tej pory czesto robie zakupy właśnie tam. Ceny są przystępne,dobrze widoczne,towar ładnie wyeksponowany.A wystawki które czesto są zmieniane zachęcają do zakupów w tym sklepie.
Duży parking, dookoła sklepu czysto. Sklep w środku czysty, obsługa miła, dostępnośc towaru pozostawia trochę do życzenia. Często po godz. 16 nie ma już pieczywa i warzyw. Cieżko też dostać niektóre produkty z nabiału. Duży minus to brak stoiska z mięsem i wędlinami luzem. Sklep ma bardzo dobre ceny. Personel sklepu jest pomocny i miły. Kasjerki szybko obsługują, czasami za szybko.
Policja w Słupsku należy do bardzo sprawnie funkcjonującej formacji. Przynajmniej ja nie mam powodów by na nią narzekać. I tym razem wydarzenia, których byłam uczestnikiem, przekonały mi o słuszności moich poglądów. Udawałam sie ul.Szczecińską natrafiłam na gigantyczny korek drogowy na jednej z głównych ulic Słupska. Zator spowodowany był trzema stłuczkami my niestety byliśmy czwartą kolizją,gdyż zachamowaliśmy a samochód jadący z tyłu i uderzył w tył naszego samochodu. Postanowiłam zgłosić ten fakt na policję. Przyjechał radiowóz ,pierwsze o co zapytał policjant to czy wezwać karetkę ,czy ktoś ucierpiał ????mieliśmy dwójkę dzieci w samochodzie.Gdy powiedzieliśmy że nie policjant przystąpił do następnych czynności związanych z kolizją drogową.Przeprowadzono to bardzo sprawnie i rzeczowo.Funkcjonariusz był bardzo miły i wyrozumiały.W tym przypadku policja w pełni wywiązała się ze swoich obowiązków.
Bardzo czesto chodze na zakupy do Stradivarus w Opolu w Solarisie. Mają fajne, młodzieżowe ubrania - dla każdego coś się znajdzie. Bardzo czesto jest dużo promocji i można naprawde zawsze coś fajnego kupić. Mankamentem tego akurat sklepu, są bardzo czeto porozżucanie gdzieniegdzie ubrania. Leżą, niepoukładane. Troche nieshludnie to wygląda niestety.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.