Osoba sprzedająca bardzo uprzejma i pomocna. Cena kredek do oczu dobra w porównaniu z cenami w innych miejscach. Nie trzeba czekać w kolejce,bo czynna jest odpowiednia ilość kas. W sklepie bardzo schludnie i czysto. Towar na półkach ułożony jest przejrzyście i nie ma wątpliwości, które ceny dotyczą których produktów.
W markecie Auchan kupiłam książki, a na zakup potrzebowałam fakturę. W obsłudze klienta pani najpierw przez minutę przeglądałam jakieś dokumenty, nie zwracając na mnie uwagi. Następnie, gdy poprosiłam o wystawienie faktury na podstawie adresu (nie miałam przy sobie NIPu firmy), pani z obsługi powiedziała, że nie ma czasu szukać danych w systemie. Poza mną przy stanowisku obsługi nie było innych klientów! Gdy poprosiłam panią, żeby jednak spróbowała znaleźć odpowiednie dane, pani mnie ignorowała - dopiero po głośniejszej, trzeciej prośbie oburzona do mnie podeszła. "Szukała" danych prawie 5 minut, po czym, z ironicznym uśmiechem poinformowała mnie, że nic nie znalazła. Wiem, że wykazała się złą wolą, gdyż niejednokrotnie brałam w Auchan faktury, a pracownicy znajdywali NIP w bazie na podstawie adresu.
Wczoraj wybrałem się na zakupy do Carrefour'a w Galerii Lubelskiej.
Przed wejściem nie zauważyłem żadnych śmieci, znalazłem za to ekspozytor z wszystkimi aktualnymi gazetkami. Przy bramkach umundurowany pracownik ochrony wyraźnie zainteresował się moją torbą, jednak nie podszedł aby sprawdzić co w niej wnoszę.
Wziąłem koszyk i udałem się do części z sklepu z elektroniką. Towar (tak jak i w innych działach) był starannie poustawiany i opisany cenami. W kilku miejscach stał jeszcze na paletach – pracownicy ciągle uzupełniali braki (alejka z telewizorami, z zabawkami, z piwem, z sokami, z owocami).
Kiedy podszedłem do standu z aparatami fotograficznymi zauważyłem, że w opisach poszczególnych wystawionych modeli brakuje wszystkich istotnych danych technicznych. Poprosiłem więc pracownika, który niedaleko ustawiał ekspozycję keyboardów, o pomoc. Kiedy poprosiłem go o porównanie dwóch produktów, zarekomendował jeden zwracając uwagę na: własne zaufanie do producenta o raz jeden parametr techniczny (optyka). W zasadzie nie kontynuował argumentacji, więc sam zadałem kolejne pytania (czas pracy baterii, oprogramowanie, obsługiwane karty pamięci) – pracownik odpowiadał ogólnikami. Wybrałem jednak rekomendowany model – dodatkowo ze względu na atrakcyjną cenę 'końcówka serii'. Zapytałem pracownika, czy powinienem się czegoś obawiać w związku z faktem, że kupuję egzemplarz powystawowy – w odpowiedzi usłyszałem 'No przecież nikt tu tym nie rzucał'. Pracownik wykazywał chęć współpracy, jednak sprawiał wrażenie niekompetentnego i rozdrażnionego moimi pytaniami. Kiedy podjąłem decyzję pobiegł do Stanowiska Obsługi Klienta aby przynieść pudełko i klucze do ekspozycji. Zostałem zaproszony do SOK, gdzie pracownik pokazał mi wszystkie elementy kupowanego zestawu, wyjaśnił proces pierwszego uruchomienia i poprosił koleżankę aby zajęła się mną przy kasie. Całe SOK było uporządkowane i czyste, na talerzyku leżały ciasteczka dla klientów – jednak nie sprawiały wrażenia świeżych. Cały proces sprzedaży trwał około 7 minut, z czego 30 sekund zajęło płacenie przy pomocy karty (nie zostałem zapytany czy posiadam kartę programu lojalnościowego).
Ruszyłem na dalsze zakupy. Podłoga, półki i ekspozytory były czyste, towar równo i czytelnie poukładany. W niektórych alejkach było tak dużo produktów ustawionych w stosy poza półkami, że trudno było znaleźć miejsce dla kupujących.
Przy elektronice spotkałem grupę pracowników (3 mężczyzn i kobieta) wesoło rozmawiających o tematach prywatnych. Kilka alejek dalej spotkałem kolejnego pracownika rozmawiającego ze znajomą (klientką). Jak dotychczas wszyscy napotkani pracownicy byli ubrani w schludne firmowe 'mundurki' z identyfikatorem.
Stanowiska z pieczywem, cistami, owocami, wędlinami i serami były czyste i uporządkowane, a obsługujący je pracownicy mili i uprzejmi, a towar wyglądał apetycznie. Większa część stoiska z rybami i owocami morza również sprawiała pozytywne wrażenie – poza wielkim zbiornikiem, w którym powinny pływać ryby. Powinny, bo większość była nieruchoma, a kilka leżało już na boku.
Zdziwiłem się widząc ubogi wręcz asortyment w alejce z piwem. Raptem 2-3 marki więcej niż w Carrefour Market.
Kiedy podszedłem do kasy nie było kolejki. Kasjerka bez identyfikatora i w rozpiętej firmowej kamizelce pisała coś w zeszycie. Kiedy powiedziałem 'dzień dobry' odłożyła zeszyt, odpowiedziała mi i rozpoczęła skanowanie kodów, które trwało kilkanaście sekund. Zapłaciłem kartą, paragon dostałem do ręki, nie usłyszałem pożegnania.
Sam sklep zasługuje na raczej dobrą opinię ze względu na asortyment, ceny i estetykę. Jednak pracownicy sprawiają wrażenie mało zdyscyplinowanych.
Zawitałam nie po raz pierwszy do empiku przy nowym świecie.
Dodatkowa motywacja ażeby wybrać sklep właśnie tej sieci to dołączenie jej do programu Payback i możliwość zdobycia punktów w tym właśnie program lojalnościowym.
A dla czego ten adres.
Bardzo pasuje mi lokalizacji i to chyba właśnie dla tego najczęściej właśnie tu a nie gdzie indziej najczęściej trafiam.
I to jedyny obok oczywiście ciekawej i bogatej oferty pozytyw.
Dogodna lokalizacja.
Irytuje mnie że na dziale prasy co i rusz zmienia się rozstawie regałów, tytuły zmieniają swoje miejsce.
Jest tu ciasno czego nie poprawia fakt stojących i zatopionych w lekturze klientów.
Przy kasie spora kolejka.
Tylko dwóch pracowników za ladą.
Młodzi panowie w czarnych firmowych koszulkach polo do których mają przypięte duże czytelne identyfikatory imienne obydwaj z adnotacją uczę się.
Mało miejsca na blacie nie jest komfortowe i jest nie wygodne.
Odczekawszy swoje mogę zapłacić za zakupy.
Problemem zdaje się doliczenie punktów ale udaje się i kończy się sukcesem.
Pan który mnie obsługuje jest miły, nieco stremowany i jeszcze nie pewny na swym stanowisku pracy.
Miło się uśmiecha. Jest kulturalny.
Wita się słowami dzień dobry, żegna do widzenia i zaprasza do kolejnej wizyty.
Proponuje zapakowanie zakupów do reklamówki z czego chęcią korzystam
Strefa mocy to sklepik (malutki, z obsługą za lady) który w swej ofercie posiada wszelakie odżywki i suplementy diety.
Dla sportowców, osób aktywnych na diecie.
Wybór jest średni.
Personel , młody mężczyzna elokwentny, rozmowny i sympatyczny .
Rozeznany w temacie i wie o czym mówi , potrafi doradzić i pomóc.
Ceny umiarkowane.
Jestem zadowolona że tu zajrzałam.
Kupiłam co chciałam w miłej i przyjaznej atmosferze otwartej na potrzeby klienta.
Takie miejsca i zakupy lubię.
To sklep, w którym zawsze kupię to, co aktualnie potrzebuję do remontu mieszkania. Przez ostatnie tygodnie odwiedzałam Leroy Merlin dość regularnie i mam kilka uwag. Jeśli chodzi o zaopatrzenie - można kupić tam wszystko, co jest potrzebne do remontu domu. Oferta jest zróżnicowana cenowo, co jest niewątpliwym plusem. Problemem jest natomiast jakość obsługi. Podczas ostatniej wizyty w sklepie potrzebowałam porady dotyczącej kupna kleju do tapety i wałka do malowania ścian farbą lateksową. Na dziale z tapetami czekałam 15 minut, zanim pojawił się pracownik, który był kompetentny do udzielenia mi porady. Natomiast na dziale z farbami spędziłam 20 minut, chodząc między regałami i szukając kogoś z obsługi i niestety nie doczekałam się. W ogóle miałam wrażenie, ze pracownicy są tak zajęci, że lepiej nie zawracać im głowy. I za to niestety odejmuję punkty.
Ponownie pragnę się odnieść do Klubu Super Obserwatora.
Bardzo miło i fajnie że po bardzo długim czasie od zapowiedzi o planach jego powstania w końcu mamy nie tylko satysfakcję z dodawanych obserwacji wpływających na poprawę jakości obsługi ale również coś bardziej namacalnego i motywującego do aktywności.
Nagród jest sporo, wybór mamy różnorodny, za mniejszą i większą ilość punktów tak by każdy w miarę swych pisarskich możliwości mógł wybrać coś dla siebie.
Zamówienia składa się prosto, aplikacja do tego jest banalnie prosta i nie ma z nią problemów.
Realizacja na tą chwilę też szybka i bez zastrzeżeń.
Czego mi brakuje.
Ot np. historii naszego konta, co już z katalogu sobie wybraliśmy i zamówiliśmy ile punktów na to zostało wydatkowane.
Brakuje daty do kiedy dane nagrody są dostępne.
Czy są w ilości limitowanej.
Sama pod strona KSO jest ukryta i nie widoczna na stronie głównej.
Dla stałych użytkowników to nie stanowi problemu, dla nowych jest trudna do odszukania.
I jeżeli już o tym mowa to w ogóle sama strona jakoscobslugi.pl jest dość chaotyczna, mało przejrzysta i wymaga podchodów by się dostać do treści nas na tę chwilę interesujących.
Może tak jak strona firmy VISION SecretClient która prowadzi program i ta platforma doczeka się liftingu i nowocześniejszego bardziej klarownego opracowania.
Od strony technicznej, graficznej oraz merytorycznej.
NIKA, dziękujemy za opinię o Klubie Super Obserwatora i naszym portalu. Nagrody w klubowym katalogu dostępne są cały czas i żadna z nich nie jest w wersji limitowanej. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Robienie zakupów w...
Robienie zakupów w sklepach tej sieci to przyjemność. Personel jest profesjonalnie przygotowany do obsługi klienta. To, co mnie cieszy, za każdym razem, gdy odwiedzam ten sklep, to "dzień dobry", które pada z ust sprzedawczyń, gdy tylko przekraczam próg lokalu. Zawsze można też liczyć na pomoc obsługi, nie czuję się zdana sama na siebie. Asortyment jest dobrze wyeksponowany, bez większych problemów można znaleźć ubrania w odpowiednim rozmiarze.Wszystko jest uporządkowane, nie mam wrażenia, że towar znalazł się na wieszaku przypadkowo. Oferta sklepu jest też atrakcyjna jeśli chodzi o ceny - są bardzo przystępne, a dodatkowo, bardzo często można tam trafić na ciekawe promocje.
Bardzo lubię sushi.
W warszawie „suszarni” jest dużo.
Są lokale do których wracam i takie które mnie do swej oferty nie przekonały.
Czy to z uwagi na smak , klimat czy cenę.
Ponieważ dania z obszaru tej kuchni do tanich nie należą, a domowe przygotowanie jest dość czasochłonne wypatruję kuponów zniżkowych na popularnych stronach zakupów grupowych.
I tak złowiłam deal do KIKI-SUSHI oferowany na okazik.pl
Cena do zapłaty 19 złotych, wartość niby 51 złotych za 20 kawałków
Lokal ten jest usytuowany wolnostojącym jedno piętrowym pawilonie.
Widoczny z daleka. Na trawniku ustawiono wielką tablicę „A” , szyld nad samym lokalem też jest nie do przeoczenia.
Zwracają uwagę szyby z grawerowanego na biły mat szkła w formie wzorów drzew wiśni.
Jestem zaraz po otwarciu, kilka minut po 12.
Wcześniej widzę pracownika który zmywa podłogę .
Powierzchnia restauracji nie wielka ale fajna aranżacja nie powoduje klaustrofobii.
Drzwi toalety osłonięte bambusową kotarką.
Stoliki nakryte gładkimi bordowymi obrusami .
Sosy w butelkach „handlowych” nie przelane do karafek.
Prosto, minimalistycznie troszkę nie dopracowane.
Zwraca uwagę czarny podest lady wykonany w zamiarze na wysoki połysk tu pochlapany i nie wypolerowany.
Pan ubrany na czarno przyjmuje zamówienie.
Mężczyzna w wieku średnim, drobnej postury ubrany na czarno , wydaje się mało przyjazny.
Okazuje się że nie mam możliwości dowolnego wyboru, a pod kupon przygotowano specjalny zestaw.
Budzi to moje zdziwienie ale cóż trudno mogłam czegoś w ofercie nie doczytać, coś przeoczyć.
Susi raczej przeciętne, poprawne w smaku acz niczym specjalnym się wyróżniające.
Dominuje surimi i ogórek. Po najmniejszych kosztach przygotowania.
Porcja mała. Zamówienie przygotowanie szybko.
Na drogę zabieram menu.
Prezentuje się ciekawiej niż mój delowski zestaw.
Nie wykluczam iż być może lokal dostanie drugą szansę.
Dziś jestem nieco rozczarowana i nie do końca zadowolona .
W sklepie było w miarę mało klientów. Obsługa o dziwo dostępna, nawet łatwo dostępna, zwykle są gdzieś pochowani a jak już się człowiekowi uda kogoś z obsługi złapać to okazuje się że jest z innego działu. Czysto, towar na półkach powykładany. Gdyby nie pani przy kasie jakaś taka niemowa (ani dzień dobry anie dziękuję anie do widzenia) to było by całkiem dobrze i sympatycznie.
Udałam się do tej hurtowni, gdyż chciałam zamówić kilka koszy prezentowych, których potrzebowałam z okazji ślubu. Jest to hurtownia specjalizująca się właśnie w tym asortymencie, więc byłam pewna, że będę miaa w czym wybierać. Na miejscu okazało się, że jest AŻ 5 rodzajów do wyboru... Poza tym bardzo niemiła obsługa, którą trzeba wprost prosić o pomoc i doradztwo. Sprawiali wrażenie jak gdyby pracowali tam od dziś, bo zupełnie nie znali swojej oferty asortymentowej. W dodatku po wejściu do hurtowni nie wiadomo było, w którą stronę się skierować aby znaleźć pożądany towar, bo wszystkie produkty były poustawiane w kolumnach, jeden na drugim, ciasno obok siebie. Pomyślałam, że się pomyliłam i weszłam do ich magazynu, zamiast do głównego sklepu. Ceny koszy prezentowychbyły dość wysokie i bardzo mało produktów w sobie zawierały. W dodatku przy odbiorze koszy okazało się, że kilka produktów jest połamanych w opakowaniach (czekolady)... Zapłaciłam za moje kosze i wyszłam, ale to niemiłe wrażenie tego sklepu pamiętam do dziś i NIE POLECAM GO NIKOMU.
Stacja Paliw BP, przy wylocie na trasie Rumia-Reda, ma świetne położenie, na dodatek tuż obok znajduje się McDonald oraz KFC. Na stacji często jest dużo pojazdów, więc chwilę trzeba odczekać aby podjechać i zatankować paliwo. Stacja jest samoobsługowa, no chyba, że chodzi o LPG. Po udaniu się do kasy, dość często przytłacza mnie kolejka, ludzie którzy zamawiają np podgrzewane jedzenie są obsługiwani przez tą samą osobę, która obsługuję kasę, stad kolejka czasem stoi w miejscu. Jednak pracownicy, zawsze mili, dość obojętni, wykonują swoją pracę należycie i nie ma się do czego przyczepić. Koszule zawsze zdają się być wyprasowane i czyste. Oferta na stacji jest bardzo duża, można tu kupić wszystko czego potrzeba na dłuższą bądź krótszą podróż. W lokalu zawsze czysto, lśniące podłogi, ciepło i przyjemnie. Oczywiście ceny, jak to zazwyczaj na stacjach przebijają kilkukrotnie te znane ze sklepów spożywczych, ale taki urok stacji benzynowych. Nie mam uwag ani do obsługi Klienta, ani znajomości asortymentu.
Poszłam do Castoramy bo pilnie potrzebowałam zamka do drzwi wejściowych. Jak zwykle stanęłam w odpowiednim dziale i nie wiedziałam co mam wybrać. Dużo się nie zastanawiając zaczęłam szukać pracownika aby mi pomógł. Niestety mi to trochę czasu zajęło. Ale gdy już znalazłam odpowiednią osobę bez problemu pracownik mi pomógł wybrać odpowiedni zamek. Często robiąc zakupy w Castoramie zorientowałam się że pracownicy tam są zorientowani w temacie, wiedzą co i jak doradzić. Niestety najpierw trzeba się naszukać tego pracownika.
Wchodząc do sklepu od razu czuć przyjazną atmosferę, w tle gra umilająca zakupy muzyka, obsługa bardzo chętnie udziela informacji na każdy temat dotyczący towaru i z uśmiechem na twarzy obsługuje klientów. Personel bardzo dba o o estetykę ekspozycji sklepu, która zawsze jest zgodna z profilem klienta Stradivariusa. Zdarza się jednak, że na stanie nie ma wszystkich towarów, które można zobaczyć na stronie internetowej sklepu. Ceny nie należą do najniższych, ale są organizowane promocje cenowe, wtedy można nabyć odzież i dodatki w bardzo atrakcyjnych cecnach.
W sklepach sieci BSS nagminnie obserwuję chaos i brak dbałości o ekspozycję towaru. Kompetencje personelu również są wątpliwe. Wielokrotnie pracujące tam panie są nieuprzejme wobec klientów, niechętnie udzielają jakichkolwiek informacji na temat towarów, nie rzadko też klient musi sam radzić sobie z rozmienianiem pieniędzy, gdyż kasjerka nie ma drobnych do wydania reszty. Ceny także zbyt wysokie.
Do serwisu AUTO-MOTO-SZLIF wybrałam się, ponieważ mój samochód "przerywał" przy jeździe na niskich biegach, zaczęła zapalać się też jedna z pomarańczowych kontrolek. Mój mechanik po wymianie świec nie był w stanie oglądając tylko wnętrze samochodu stwierdzić, gdzie leży problem i skierował mnie na diagnostykę komputerową, którą można wykonać właśnie w AUTO-MOTO-SZLIF. Kiedy przyjechałam na umówioną wcześniej godzinę pracownik od razu zajął się moim autem podłączając je do komputera. Zauważył, że jeden z przewodów pod maską jest przerwany i powiedział, że to tylko jeden z problemów jakie widzi. Miał przy tym tajemniczą minę zapowiadającą, że to tylko wierzchołek góry lodowej i że za chwilę dowiem się, jak wiele rzeczy jest do wymiany. Pomyślałam, że zauważył w moim samochodzie okazję do zarobku. Pracownik nie zdradził więcej konkretów, głównie rozmawiał ze współpracownikami. W międzyczasie bez słowa zaczął wymieniać zerwany przewód na nowy. Przerwałam tę procedurę pytając, co robi i ile to będzie kosztować. Powiedział, że razem z diagnostyką 80 zł, ale to jeszcze nie cena ostateczna, bo jak rozwiąże ten problem i skasuje tę usługę, to sprawdzi w komputerze czy są inne problemy i wtedy może wymieni inne części. Powiedziałam, że prosiłam tylko o diagnostykę i poradziłam mu, żeby lepiej nic nowego tam nie wkładał, bo i tak za to nie zapłacę. Zdziwiony zapytał, dlaczego. "Może tyle nie mam?" - odparłam. Patrzył na mnie zdumiony. Powiedziałam, że nie będzie naciągania, bo nie mam 1000 zł przeznaczonych na naprawę. Pracownik nic nie odpowiedział, tylko ciężko westchnął. Po chwili niezadowolony odezwał się, że może mnie wypuścić z warsztatu bez nowego przewodu, ale wtedy nie dojadę do domu. Spytałam, czemu miałabym nie dojechać kawałek do domu, skoro przejechałam tego dnia kilkadziesiąt km i jakoś się udało. Wtedy powiedział, że dojadę, ale będzie świecić się kontrolka. Powiedziałam, że nie miałabym nic przeciwko wymianie przewodu, bo stary rzeczywiście jest przerwany, ale że pracownik powinien mi powiedzieć, co chce wymienić, po co chce to wymienić i ile to będzie kosztowało oraz zapytać mnie, czy się na to zgadzam. Pracownik z kolejnym westchnieniem powiedział, że będzie diagnostyka + wymiana przewodu za kwotę 80 zł i ani grosza więcej i zapytał, czy się na to zgadzam. Zgodziłam się. Po tym pan zmienił front i zachowywał się bez zastrzeżeń, a wręcz był bardzo miły. Opisywał, co dokładnie wykazało badanie, dyktował, na co zwrócić uwagę mechanikowi. Okazało się też niespodziewanie, że wymiany części wcale nie są konieczne, przynajmniej nie w tym momencie. Pan powiedział, że jedna z nowych części kosztowałaby 450 zł, ale nie będzie jej dla mnie ściągać, żeby nie powodować mi kolejnych kosztów (i tak bym nie wpadła na pomysł, żeby tę część kupić w tej firmie - dziś w zwykłym sklepie z częściami samochodowymi spytałam, ile taka część kosztuje i otrzymałam informację, że ok. 150 zł, taką samą informację podał mi mój mechanik). Poza tym mówił, że gdyby coś było nie tak, warto byłoby kolejny raz przyjść na diagnostykę, żeby zobaczyć, czy wyjdzie ten sam wynik i dodał, że jesli coś byłoby nie tak, to na ekranie komputera pojawiłby się tylko ten właśnie problem co teraz i innego nie przewiduje. Wobec tego drugą diagnostykę robiłabym chyba tylko po to, żeby wydać kolejne kilkadziesiąt złotych, bo co bym miała z tego, że pracownik mi powie, że pojawił się ten sam problem i trzeba wymienić część - to już wolę w razie problemów od razu tę część kupić i wymienić, wyjdzie taniej i szybciej. Zapłaciłam za usługę, dostałam fakturę, którą następnego dnia przyszłam wymienić, bo była na niej błędna data - pan już do samego końca był miły i bez zarzutu, ale i tak nie zatarło to pierwszego negatywnego wrażenia. W razie podobnych kłopotów z autem pójdę gdzie indziej i myślę, że nie będzie problemu ze znalezieniem miejsca, które będzie mi odpowiadać - nigdy nikt mnie nie naciągał na koszty związane z naprawą samochodu i w tym miejscu po raz pierwszy się z tym osobiście spotkałam.
Jakiś czas temu odwiedziłam jeden z hoteli w swoim mieście.Chciałam zorganizować tam przyjęcie, lecz niestety nie było już pani manager.Wszystkie sprawy omawiała ze mną całkowicie niezorientowana osba, która obiecała, iż ktoś kompetentny oddzwoni do mnie w tej sprawie.Wybrałam więc menu i zostały podliczone koszty.Jak się później okazało menu było już przedawnione i koszty wzrosły o 30%.Całkowita dezorganizacja personelu, pani na recepcji wogóle nie zainteresowna gośćmi.Miałam wrażenie, jakby cały personel został dopiero zatrudniony.Brak obrusów na stołach, wszystko przygotowywane na ostatnią minutę.W hotelu znajduję się oczko wodne z pływającymi rybkami, lecz niestety nie czyszczone od dawna.Szyby brudne, bałagan przy recepcji.
obsluga na stacji niekompetentna i bardzo leniwa .na pana z obslugi trzeba dlugo czekac a przeciez nie ma az tak duzego ruchu oraz klientow.pan caly czas nachalnie poleca mi drozsze paliwa mimo iz dokladnie zostal poinformowany o rodzaju paliwa jaki chce zatankowac. rowniez toalety na stacji zostawiaja duzo do zyczenia.
bardzo ladny wystruj sklepu oraz dobrze wyeksponowane towary.obsluga bardzo mila i fachowa panie w kazdej chwili chetne do pomocy oraz do fachowego dobrania stroju badz dodatkow, ogolnie bardzo mila i sympatyczna atmosfera oraz cieply klimat wnetrza.polecam ten sklep zarowno mlodziezy jak i starszym klientom.
Jakiś czas temu miałam okazję odwiedzić jedną z popularniejszych restauracji w moim mieście.Muszę przyznać, ża zostałam miło przywitana. Zaprowadzono mnie do wolnego stolika, podano menu i miałam zastanowić się nad zamówieniem.Trochę długo trwało oczekiwanie na dania, które zamówiłam, a poza tym widać było, że dekoracja na talerzu była nieświeża i prawdopodobnie została przełożona z innego talerza.Ogólnie w restauracji brudno (klejące się stoły, kurz na parapetach i niezbyt czysta podłoga).
Dziękujemy za zgłoszenie obserwacji na temat restauracji sieci SPHINX. Wszystkie przesłane opinie Gości są dla nas bardzo cenne, dlatego analizujemy je z uwagą i staramy się wyciągać z nich wnioski. Przykro nam, że wizyta w naszej restauracji pozostawiła niemiłe wrażenia. Najwyższa jakość dań oraz czystość restauracji są dla nas priorytetem, dlatego też opisane rozbieżności nie powinny mieć miejsca. Zapewniamy, że wymagamy od naszych kucharzy by w sposób szczególny przywiązywali wagę do prawidłowego przygotowywania serwowanych dań ze świeżych produktów zgodnie przyjętymi recepturami oraz z uwzględnieniem procedur opisanych w księdze HACCP, które są bezwzględnie przestrzegane w trosce o bezpieczeństwo i zadowolenie naszych Gości. Niemniej jednak na podstawie Pani opinii zwrócimy szczególną uwagę w tej właśnie restauracji na opisane przez Panią kwestie. Serdecznie zapraszamy do sieci restauracji SPHINX. Pozdrawiam, Sfinks Polska S.A.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.