Cud techniki - maszyna do przyjmowania butelek zwrotnych. Od kilku tygodni nie działa. Personel twierdzi, że wielkrotnie zglaszał "wyżej", ale podobno naprawa jest nieoplacalna. Tak więc przystoisku monopolowym stoją wozki zakupowe, do ktorych - oczywiście na oczach sprzedawczyń, składamy butelki. Jak na renomowane delikatesy to to chyba niezbyt odpowiednie.
W sklepie tym jest duży wybór, ceny po przecenach są konkurencyjne. Jednak nie podoba mi się to, że kurtkę, którą kupiłam za 250zł, za 2 tygodnie moja koleżanka kupiła za 60zł. To jest adekwatne z tym, że ciuchy w tym sklepie nie są warte swojej ceny. Względem mnie jest to nieuczciwe, lecz względem mojej koleżanki za pewne ekstra. Dziewczyny tam pracujące są bardzo miłe, jednak ochroniarz jest odstraszający. Mowa o wysokim blondynie. Nieustannie zaczepia kobiety. Mojej koleżance wszedł umyślnie do przebieralni.
Obsługa w tym sklepie jest bardzo miła. Zastałam za ladą dwie kobiety. Jedną młodą, drugą w średnim wieku. Ta młodsza obsługiwała mnie, a starsza jakieś małżeństwo. Moje zainteresowanie przykuły portfele. Zostały mi pokazane, wspólnie ze sprzedawczynią oglądałyśmy je i wymieniałyśmy się opiniami. Odczułam, że naprawdę chce pomóc mi coś wybrać - było to bardzo miłe. Portfele były bardzo solidnie wykonane i bardzo ładne. Pani sprzedawczyni poświęciła mi ok. 10min. Sklep wyglądał schludnie, a buty i portfele kusząco. Ceny są wysokie, jednak jakość na pewno jest tego warta.
Tego dnia odwiedziłam Media Expert w poszukiwaniu aparatu cyfrowego. Obsłużył mnie młody chłopak - Krzysiek. Udzielił mi informacji, o które pytałam i zaproponował jakiś model Nikona, gdyż chciałam znaleźć coś do 400zł. Poinformował mnie, że są najtańsi w mieście i użył przekonywujących argumentów, dzięki czemu kupiłam ten aparat i do dzisiaj nie żałuję. Asortyment na tym dziale był zadbany i wyeksponowany. Ceny naprawdę niskie i kuszące. Pobyt w tym sklepie zajął mi 20min. Było widać, że sprzedawca wie, o czym mówi i zna się na tym. Poleciałabym ten dział innym.
Któregoś dnia wybrałam się ze znajomym do sklepu meblowego Wip. Na samym wstępie spotkałam krótko-ściętą kobietę o ciemnych włosach. Siedziała za ladą i nie dość, że nas nie przywitała to nie odpowiedziała nawet na nasze "dzień dobry". Popatrzyła jedynie wkurzona, jak byśmy jej przeszkadzali. Poszliśmy jednak na piętro pooglądać meble. Asortyment był dosyć ciekawy, na piętrze spotkaliśmy jeszcze jedną kobietę, która akuratnie myła podłogę. Po jakimś czasie przyszła do nas ta niemiła kobieta zza lady i zapytała w czym może pomóc. Odpowiedzieliśmy, że szukamy danego mebla (opisaliśmy jak ma wyglądać) i pokazała nam kilka propozycji z asortymentu.Nie wykazywała jakiegokolwiek zaangażowania w to, czy zainteresują nas te meble, czy też nie. Kazała nam się zastanowić i odeszła. Po chwili wróciła znów na górę i krzyczała do nas z końca sali, że znalazła jeszcze jakieś meble, które mogłyby nam się spodobać. Podeszliśmy do niej, aby nie kontynuować wrzasków na odległość i pokazała nam swoją propozycję. Obsługa moim zdaniem jest odstraszająca, co zdarza się naprawdę bardzo, bardzo rzadko. Asortyment, jak już pisałam, dosyć ciekawy i ceny również niskie, mimo to nie skusiłabym się na zakup w tym sklepie. W ostatnim boksie dostrzegłam też meble z Voxa. Sala na 1piętrze jest ogromna, dzięki czemu klient może na żywo zobaczyć i dotknąć każdy mebel. To jest na plus. Jest również schludnie.
Office Media to hurtownia artykułów biurowych, umożliwiająca zakupy klientom detalicznym. Znajdziemy tu wszystkie materiały niezbędne w każdym biurze. Wchodząc do sklepu nie byłem pewny czy znajdę przedłużacz. Zapytałem panią z kasy czy mają ten produkt. Pani Luiza, kobieta ok. 35 lat, uśmiechnęła się do mnie i dokładnie wytłumaczyła gdzie znajdę przedłużacze. Bez problemu udnalazłem produkt. Korzystając z okazji rozejrzałem się po sklepie. Nie zauważyłem nigdzie papierków, foli, paragonów. Podłoga była czysta. Każdy produkt był oznaczony i zawierał cenę z podatkiem jak i bez podatku. Ceny bez podatku są bardzo atrakcyjne. Trochę gorzej to wygląda po doliczeniu VAT. W sklepie nie było wielu klientów i pewnie dlatego otwarta była tylko jedna kasa. Musiałem chwilę poczekać w kolejce ponieważ klient przede mną zrobił bardzo duże zakupy. Kiedy przyszła moja kolej, Pani Luiza zapytała mnie czy potrzebuję fakturę. Kiedy podziękowałem szybko i sprawnie mnie obsłużyła a następnie podziękowała za zakupy i zaprosiła ponownie.
Supermarkety eco mają teraz ciekawą promocję. Zbierając punkty można otrzymać nóż. Robiąc zakupy za odpowiednią kwotę dostaje się znaczki. W związku z tym panie przy kasie zawsze mają jakieś wafelki, które można wziąć, aby uzbierać na dodatkowy znaczek. Ostatnio skusiłam się na dwa wafelki o dość wysokiej cenie. Jednak ich jakość nie była zachwycająca. Nie były w żadnej promocji, data ważność też była OK, a jednak były stare. Aż strach kupić coś dziecku, bo nie wiadomo czy dobre. A nie można próbować wszystkiego wcześniej.
Do banku udaliśmy się w celu wyjaśnienia rzekomych zaległości w spłacie kredytu. Na miejscu zobaczyliśmy sporą ilość klientów, którzy wydawali się zniecierpliwieni czekaniem. W holu banku czekało również mnóstwo znudzonych dzieci, które próbowały zająć sobie czas czy to zabawą ulotkami, czy szalonym bieganiem. Po długim czasie oczekiwania na obsługę (ok 1,5 godziny) gdy przyszło wreszcie do wyjaśnienia sprawy z którą przyszliśmy, okazało się w końcu że bank nie powiadomił nas o zmianie konta na którym księgowane są spłaty i to spowodowało rzekomą zaległość. Po przeprosinach ze strony pani nas obsługującej monit został anulowany, co odebraliśmy jako uprzejme i profesjonalne z jej strony. Jednak wyszliśmy z placówki z poczuciem niesmaku z powodu straconego czasu.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Do salonu Plusa...
Do salonu Plusa wybraliśmy się z mężem w celu poznania aktualnej oferty tego operatora. Mężowi kończył się abonament, w związku z tym rozważał zmianę sieci. Na pytanie o ofertę dla nowych klientów pani konsultantka nie potrafiła odpowiedzieć jednoznacznie i konkretnie, za to otrzymaliśmy całe mnóstwo informacji na temat procesu przeniesienia numeru (w jaki sposób ono przebiega, ile trwa.. etc) Wiedzieliśmy o tym doskonale, więc ostatecznie wizyta skończyła się niesatysfakcjonująco dla obu stron - my nie zyskaliśmy potrzebnych nam informacji, ani nie zostaliśmy niczym zachęceni, a Plus nie zyskał nowego klienta.
Odwiedziłam dziś placówkę Deutsche Banku w celu wpłaty środków na konto. Wchodząc, po lewej stronie znajduje się bankomat- odpowiednio oddzielony od reszty placówki, tak by klient czuł się komfortowo wypłacając pieniądze. Następnie w kolejnej części mieszczą się dwa stanowiska obsługi, w głębi zaś reszta biura. Po drugiej stronie umieszczono wygodną kanapę i stolik, co sprawia, że miejsce wydaje się przytulniejsze. Z racji przedświątecznego okresu zadbano również o dekoracje, które upiększają wnętrze, ale bez zbytniej przesady. Wszystko utrzymane jest w dobrym guście. Wnętrze jest jasne i przejrzyste, bardzo schludne i odzwierciedlają profesjonalizm.
Jeśli chodzi o obsługę, to była ona bardzo uprzejma, każdy pracownik, który przeszedł obok mnie przywitał się, mówiąc "dzień dobry". Strój nie budził żadnych zastrzeżeń, w przypadku mężczyzny-granatowy garnitur, u kobiet- koszula i spódnica za kolano/ spodnie, wszystko idealnie pasujące do wykonywanego zawodu.
Sama transakcja przebiegła szybko i sprawnie, zostałam obsłużona w ekspresowym tempie. Zapytałam również o ewentualne zmiany w płatnościach i użytkowaniu konta, obsługująca mnie pracownica była bardzo dobrze poinformowana, odpowiedziała wyczerpująco na moje pytanie.Zapytała czy może jeszcze w czymś pomóc, po mojej odmownej odpowiedzi, zostałam mile pożegnana.
Godziny pracy na pewno nie dla osób pracujących od 9:00 do 17:00. Od godziny 16:00 trzeba uzbroić się w ciepliwość, żeby coś załatwić. Panie najchętniej porządkowałyby biurka niż obsługiwały klientów. Klientów po godzinie 16:00 traktują jak intruzów. Czasami są takie kolejki, że nawet nie ma gdzie usiąść. Obsługa klientów indywidualnych jest po prostu fatalna.
Jak praiw zawsze tak i tym razem wchodzac do tego punktu facet ktory tam pracuje jadl. Naturalnie ze niee mozna mu wtedy przeszkadzac-przeciez jeszcze bezie glodny...Bajzel w sklepie, gosc chyba nie ogarnia tego wogole, niemila obsluga, jakos tak nieprzyjemnie od samego wejscia...Brak ulotek, brak kompetencji wogole, bo polowy rzeczy nie wiedza o co chodzi. Aż dziw ze jeszcze istnieja. Nie polecam, ja wole jechac nawet do poznania niz tu cos zalatwiac bo az cala jestem chora na mysl ze mam tam wejsc i pytac o cokolwiek.
Swietny sklep-polecam szczegolnie przez to jaka wiedze posiadaja jego pracownicy-ogromna. Moglam zlozyc komputer z tego co chcialam, nie jak w marketach nawet tych z rtv, gdzie sa tylko gotowce. Obluga na wysokim poziomie, pracownicy ubrani schludnie i odpowiednio przeszkoleni. Miejsce-jak to w komputroniku-troche witryn szklanych jakies gadgety do obejrzenia. Cena-no troche kosztuje ale wole zainwestowac w lepszy sprzet jesli ma sluzyc mi na lata i zawsze moge oczekiwac serwisu czy dobrej porady ;-)
Sklep znajduje się w pasażu marketu, zazwyczaj jest tam bardzo długa kolejka. Jednak chyba nie z powodu niskich cen, a dlatego, że ludzie robią zakupy w kauflandzie i przy okazji wchodzą do sklepu mięsnego. Asortyment rzeczywiście mają bardzo duży, jest w czym wybierać, no i może w nie najgorszej jakości. Wędlina i mięsa sa ładnie wyeksponowane w lodówkach wraz z cenami, więc spokojnie można zrobić porównanie. Nie podoba mi się jednak to, że wędlina leży w lodowkach pokrojona, a przez to wysycha i traci swoją wartość (i nie jest tak dobra jak ta na świeżo pokrojona). Ceny są dość wysokie, np. pierś kurczaka jest w cenie 16,90 zł, a w innych sklepach można znaleźć o kilka złotych taniej. Podobnie jest z innymi produktami. Mam też kilka zastrzeżeń co do personelu, panie zazwyczaj nie zachowują się w pełni profesjonalnie. Obsługują klientów jak "roboty", bez uśmiechu, tylko słychać burknięcie "co podać?". Naprawdę, niezbyt to miłe... Dodam jeszcze, że mało sprawne roboty, bo obsługują dość mozolnie, powoli i bez zaangażowania. Myślę, że to jest drugi powód takich długich kolejek. Na ich doradztwo też jakoś specjalnie nie można liczyć.
Coraz bardziej zniechecam sie do tej telewizji. ogladalam na okraglo przez kilka ladnych lat, lecz ostatnio po prostu juz nie wytrzymuje. TVN 24 chyba nie ma juz co pokazywac-za duzo czasu a malo tematow i zajmuja sie byle czym. Sadze ze jest to stacja stronnicza politycznie i skupia sie przewaznie wlasnie na dyskretnym przekazie ów pogladow. Przestaje ogladac.
W sklepie internetowym YES próbowałem zakupić kolczyki oraz zawieszkę z tej samej kolekcji. Niestety zawieszka była niedostępna w ofercie on-line. Napisałem e-mail z zapytaniem jak mogę zakupić do kompletu zawieszkę (wieczorem w poniedziałek 12 grudnia). We wtorek 13 grudnia rano - tuż po ósmej miałem na skrzynce e-mail z odpowiedzią jak mogę dokonać zakupu, w którym dodatkowo był bezpośredni link do poszukiwanego produktu.
Jestem zaskoczony pozytywnie szybką reakcją obsługi sklepu, dzięki której mogłem dokonać sprawnie zakupu prezentu dla żony.
W dniu 12.12.2011 odwiedziłem restaurację McD w celu zakupu posiłku. Restauracja świeciła czystością. Personel wykwalifikowany, umiący doradzić klientom. Podczas zakupu poprosiłem tylko o kanapkę, Pani w miły sposób zaproponowała zestaw. Zgodziłem się, ponieważ zrobiła o w sposób naturalny i profesjonalny. Taka jakość powinna być w każdym punkcie handlowym. Czas obsługi; nie więcej niż 3 minuty. Dziękuję.
W dniu dzisiejszym po raz kolejny postanowiłem napić się kawy na stacji paliw w Opocznie. Piję ja tam bardzo często, 2-3 razy w tygodniu, najczęściej w zestawie z jakimś ciastkiem. Tak było i tym razem. Po zamówieniu i zapłaceniu w kasie zrobiłem sobie kawę i wziąłem babeczkę z pojemnika. Gdy tylko ekspres zrobił kawę zamieszałem ją aby wymieszać kawę z mlekiem. Napiłem się pierwszego łyka i omal jej nie wyplułem. Była ohydna - pachniała skisłym mlekiem. Zgłosiłem ten fakt pracownikowi, który przyjmował płatność. Powąchał moją kawę i wzruszył ramionami mówiąc, że inni klienci nie narzekali. Na moją prośbę obejrzał także ekspres do kawy i stwierdził, że wg niego wszystko jest w porządku.
Moje zdanie było inne - nie pierwszy raz piję kawę na Orlenie - nie tylko tym, zdarzyło się kilka razy, że ekspres nie nalał mleka, nalał go za mało lub kawa była zimna - za każdym razem pracownik gdy interweniowałem pracownik sprawdzał problem i albo zwracał pieniążki albo robił drugą kawę po usunięciu problemu. Tutaj niestety pracownik stwierdził, że się nie znam.
Efektem jest, że następnym razem w czasie mojej codziennej pracy (jestem przedstawicielem handlowym) zatrzymam się na kawę gdzieś indziej - ale na pewno nie w Opocznie.
Do niedawna ten sklep zlokalizowany w wolnostojącym parterowym budynku na początku niemalże ulicy Wspólna Droga funkcjonował pod nazwą teqilla .
Zmienił się właściciel, nazwa zniknęła .
Zastąpił ją duży neonowy czerwony szyld alkohole 24H.
Asortyment się co grupy towarowej się nie zmienił i są to czyste, kolorowe oraz smakowe wódki, wina piwa oraz trochę napoi nie procentowych.
Wnętrze sklepu jest przestronne, towar staranie poustawiany na regałach za ladą.
Za ladą pracownik sympatyczny pogodny życzliwy.
Co do cen to są one umiarkowane ale nie ma ich przy produktach trzeba się każdorazowo pytać.
Nie ma kasy, sprzedaż odnotowywana jest w zeszycie.
Na dobry początek na blacie lady ustawiono misę z cukierkami.
Zakupy mi się udały.
Sklep bardzo mi przypasował.
Personel asortyment i jego cena więcej niż w porządku.
Bardzo ciekawy projekt gazety Wyborczej i partnerujący jej firmie in Post oraz Radia złote przeboje.
Łączy tradycję z nowoczesnością.
Zaoszczędza czas.
Jest wygodne.
Wystarczy się zalogować, wykorzystując do tego nasze dane z konta @ na gazeta.pl następnie wybrać kartkę wpisać życzenia ,zaadresować.
Wszystko z pozycji komputera.
Potem odbiorca otrzyma na wskazany przez nas adres papierową wersję naszej kartki.
Aplikacja jest prosta w obsłudze, wzory też pozwalające wybrać coś według własnych preferencji.
Jeżeli chcemy sobie ułatwić w tym roku ten element tradycji świątecznej warto się pośpieszyć kartek było100 000 i ich liczba malej coraz szybciej, zainteresowanych przybywa.
Ja skorzystałam z tej propozycji.
Mam zaoszczędzony czas i pieniążki.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.