Tego dnia zawitałam do restauracji KFC w celu zjedzenia zestawu B-Smart. Kolejka była dość długa około 4-5 osób do każdej kasy z czego czynne były tylko 3. Ustawiłam się w najkrótszej jak mi się wydawało kolejce niestety Pani zajmująca się obsługą przy tej kasie była bardziej zajęta flirtowaniem z męską częścią klientów niż obsługą. Gdy w końcu nadeszła moja kolej od razu poprosiłam o zestaw B-Smart ze stripsami plus sos czosnkowy. Pani nabiła zamówienie, przyjęła pieniądze i po chwili wydała mi zamówienie. Poprosiłam jeszcze o sól i ketchup, które otrzymałam jednak musiałam się upomnieć o jakiekolwiek serwetki, Ogólne wrażenie po tej wizycie mam niezbyt dobre ze względu na zainteresowanie Pani z obsługi nie tym co trzeba, oraz na brak serwetek na tacy- uważam to za spore uchybienie w restauracji, gdzie je się rękami. Jedzenie było świeże i dobrej jakości, jednak obsługa kiepska.
Bylam zachwycona! Miejsce piekne,dziewczyny mile, zabiegi jak nigdzie indziej w łodzi! Zabieram tam czasem znajoma na babskie wieczory! Super, nawet winko dosatalysmy ostatnio gratis :) Oprocz peelingow i masazy ostatnio zdecydowalam sie takze na wyszczuplanie Icoone (zamiast endermologii) i tutaj wielkie brawa dla sprzetu!!! Nie ma porownania do endermy! Polecam miejsce i zabieg:)
Nie mam szczęścia do odwiedzin w tej placówce PKO BP. Zawsze duża kolejka oczekujących. Tym razem załatwienie prostej sprawy zajęło mi aż 25 minut. Obsługa wydaje się niekompetentna, jakby jej nie zależało na obsłudze i zadowoleniu klientów. Najgorsze, że za dużo czasu się traci próbując cokolwiek załatwić w tym banku.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
MAŁY SKLEPIK OSIEDLOWY...
MAŁY SKLEPIK OSIEDLOWY DO KTÓREGO PRZYCHODZĄ LUDZIE NAWET Z INNYCH OSIEDLI, A NAWET OKOLICZNYCH WSI.
BARDZO DUŻY ASORTYMENT, I MOŻNA TU KUPIĆ NAWET WYSZUKANE PRODUKTY. BARDZO DUŻY WYBÓR ZAWSZE ŚWIEŻYCH WĘDLIN.JAK CZEGOŚ NIE MA NA STANIE TO MOŻNA ZAWSZE ZAMÓWIĆ. CENY NIE NAJNIŻSZE, ALE ZAOSZCZĘDZI SIĘ NA BĘZYNIE , GDYBY SIĘ JEŹDZIŁO I SZUKAŁO POSZCZEGÓLNYCH PRODUKTÓW.
SPRZEDAWCY ZAWSZE DORADZĄ I NAWET PODADZĄ PRZEPISY!
BARDZO SYMPATYCZNIE, ALE PRZEZ TO STOI SIĘ W KOLEJCE NIECO DŁUŻEJ.
MAŁO MAŁO MIEJSCA, DUŻA KOLEJKA, TRZEBA SIĘ PRZECISKAĆ-TO JEDYNE MINUSY TEGO SYMPATYCZNEGO MIEJSCA.
Zachęcony reklamami z nową, uśmiechniętą biedronką, zajrzałem do Biedronku w Bielsku. Sklep czysty, a klientów witają prospekty reklamowe z propozycjami zakupów. Towar w dużych ilościach poukładany równo i estetycznie. Ceny uwidocznione przy każdym artykule. Mimoi dość sporego ruchu w sklepie, kolejka do kasy krótka, a uśmiechnięte kasjerki bardzo sprawnie obsługujące. Mankamentem Biedronek jest brak możliwości płacenia kartą płatniczą, ale za to na terenie sklepu dostępny bankomat. Zakupy przebiegły miło, sprawnie, a i rachunek do przyjęcia za podstawowe artykuły. Wyszedłem uśmiechnięty i zadowolony. Na pewno wrócę do Biedronki.
Sklep jest dogodnie ulokowany przy dużym osiedlu, duży parking, przed sklepem i w sklepie czysto.
Duży wybór towarów, czasem coś się trafi w promocji lub okazyjnej cenie. Czasem się przepłaci.
Personel ogólnie nie interesuje się zbytnio klientami-oprócz działu TV, gdzie uzyska się szeroką informację. Przy kasie to zależy, jak kasjerka ma dobry humor to nawet powie coś miłego, a inna jak ma zły humor to nawet nie powie dziękuje ani ile się należy, tylko sprawnie skasuje skanerem. Obsługa klienta miła i rzeczowa.
Czas zakupów uzależniony jest od tego, czy się wie, co chce się kupić i gdzie to leży. Na zbytnią pomoc doradców nie ma co liczyć, bo więcej czasu zajmie ich znalezienie, niż znalezienie produktu na półce.
Wygląd miejsca raczej schludny, choć zdarza się kurz na półkach.
Wskaźnika jakości obsługi na dzień 19 stycznia 2012 1,45 moim bardzo skromnym zdaniem nie świadczy za dobrze o samej stronie i jakości jaką samą w sobie oferuje swoim użytkownikom-obserwatorom firma VSC i jej reprezentacji w osobie pracowników moderatorów, administratorów. Od takiego programu oczekiwała bym maksymalnego perfekcjonizmu tak by jako pierwsza mogła posłużyć jako wzór do naśladowania dla innych.
Tak niska ocena, oscylująca w granicach miernej choć dodatniej nie jest dobrą niestety wizytówką dla VSC.
Nad czym bardzo ubolewam.
I nawet jeśli pewne oceny z mojego punktu widzenia nie do końca są sprawiedliwe to i tak nie jest dobrze.
Nie sztuką jest ślepe przyklaskiwanie i wykrzykiwanie jest super jest wspaniale.
Mam odwagę powiedzieć że tak super i wspaniale nie jest.
Chciała bym poznać rzetelne i wyważone opinie co o JO sądzą inni obserwatorzy.
Jak na razie bez skutku.
Pod opiniami jaki zamieszczam o portalu i firmie brak nadal konstruktywnych komeraży użytkowników.
Fakt małymi kroczkami ale idzie ku lepszemu, po długim czasie oczekiwania powstał klub obserwatora co do jego zasad i konstrukcji można polemizować ale pełna zgoda , jeszcze się taki nie urodził by każdemu dogodził.
Cieszy fakt że w końcu nasze obserwacje są w jakiś sposób premiowane.
Cieszą konkursy które były różne, ale wyjątkowo liczne w minionym roku.
Bardzo fajna akcja listopadowej rewolucji która była preludium do i była zbliżona w formule do obecnego katalogu i zasad Klubu Super Obserwatora.
Czas moderacji jest w zasadzie do zaakceptowania, za nie licznymi wyjątkami i zatorami.
Strona internetowa czasem nie daje rady i jest nie dyspozycyjna.
Poprawna komunikacja , ograniczona do nie zbędnego minimum.
Choć i tu są pozorne wyjątki.
Na stronie pomaleńku powstaje zalążek skrzynki pocztowej przypisanej do naszego indywidualnego konta na portalu.
Po jednej z mojej obserwacji czy to na jej skutek czy też przypadkiem w każdym bądź razie pojawiła się kolorowa aktywna ikonka Klubu Super Obserwatora.
I jeszcze jeden link do publikacji tematycznych.
To cieszy i daje wiarę że się w końcu doczłapiemy do strony nowoczesnej , przejrzystej i jasnej.
A ocena dla portalu wzrośnie do co najmniej 4 plus w roku 2012 , czego Firmie VSC i nam Obserwatorom życzę.
Dziś portal za całokształt oceniam na plus trzy.
Ciut na wyrost i ciut na zachętę ku poprawie.
Sagittarius, dziękujemy za Twoją opinię. Jak już pisaliśmy, w tym roku planujemy zmiany na naszym portalu, by był jeszcze ciekawszy i atrakcyjniejszy dla naszej społeczności. Wszystkie sugestie użytkowników będą nam pomocne przy planowaniu i wdrażaniu zmian. Pozdrawiamy, zespół portalu.
Placówka z zewnątrz...
Placówka z zewnątrz bardzo dobrze oznakowana, okna czyste, plakaty z aktualnymi promocjami. Po wejściu czysto, miło, przyjemny wystrój, ulotki itp. Pracownik zaprosił nas do stolika zaraz po wejściu, niestety musieliśmy czekać na rozpoczęcierozmowy około 10 min. Wygląd nienaganny, zachowanie również - uprzejmy. Wiedza bardzo dobra - wrażenie na pierwszym spotkaniu. Niestety, po kilku dniach okazało się, że Pan jest niesłowny, miał do nas zadzwonić w określonym dniu, nie zadzwonił, nie odbierał naszych telefonów. Przez kilka dni nie mieliśmy z nim kontaktu. Później okazało się, że sytuacja wyglądała inaczej niż Pan nam przedstawiał. W rezultacie straciliśmy 2 tygodnie czasu i pieniążki na telefony do banku. Nie polecam, tej placówki.
JA JESTEM BARDZO ZADOWOLONY Z NOWEJ OBSŁUGI NA HALI W ŚWIDNICY.JEST TAM BARDZO MIŁA PANI .ZAWSZE SIĘ UŚMIECHA ,UMI DORADZIĆ.NIGDY TAM JEJ NIE WIDZIAŁEM TERAZ PRACUJE ZE STARĄ PANIĄ CO ZAWSZE TAM BYŁA.JESTEM BARDZO ZADOWOLONY OCENIAM NA 6 OBSŁUGĘ KLIENTA .TAKIEJ SPRZEDAWCZYNI TYLKO POZAZDROŚCIĆ.PIECZYWO TEŻ JEST BARDZO DOBRE:)
Salon KRUKA, z zewnątrz ładna, oświetlona witryna, wyeksponowany ładnie towar. Po wejściu zostałam zauważona przez obsługę w ciągu 30 s, podszedł do mnie sprzedawca - ubrany w białą koszulę, z identyfikatorem - i zapytał w czym może pomóc?. Po kilku zadanych pytaniach, pokazał mi biżuterię, o jaką mi chodziło, niektóre eksponaty, dostałam do przymierzenia. Miła fachowa obsługa. Nie wiem jak wygląda finalizacja, ponieważ nic nie kupiłam. Natomiast zostałam zaproszona ponownie.
Minus, Pan nie zaproponował mi nic dodatkowego, do zakupu.
Ogólnie dobra obsługa, trochę za mały asortyment.
konsultant nieprofesjonalny,ocena na -3 tylko dlatego ze zostalismy szybko obsluzeni. Pani na wiekszosc pytan odpowiadala "niewiem", po czym raczyla mnie upomniec ze zadaje jej zaduzo pytan, a ona musi to posprawdzac i nie nadaza. Wystarczylo wiec zdanie "chwileczke sprawdze" a nie wzruszanie ramionami ... W trakcie wizyty (okolo 10 minut) pani odebrala kilkanascie smsow,nie probujac nawet opanowac emocji temu towarzyszacych, a najwieksza uwage skupiala na odpisywaniu na te smsy z bramki internetowej (Pani Młodszy Konsultant - macie monitory na wyspie-wszystko widac)
Na temat Kolei Mazowieckich można napisać powieść a nie jedną tylko obserwację. Między innymi Kolejami Mazowieckimi dojeżdżam do pracy od czterech lat. Niestety pozytywnych odczuć na temat tego przewoźnika nie mogę znaleźć zbyt wiele. Jednym z nielicznych pozytywów może jest to, że odkąd dojeżdżam do Warszawy tylko kilkanaście kilometrów to pociągi nie spóźniają się zbyt często i że pociągów jest dość dużo i... to tyle. Niestety wygląd pociągów, wygoda podróżowania i "zapachy" w pociągach pozostawiają dużo do życzenia. Co więcej, osoby planujące rozkłady jazdy pociągów raczej nie biorą pod uwagę opinii pasażerów i ich potrzeb. Odkąd jeżdżę tymi pociągami większość wprowadzanych zmian robionych jest jakby na złość pasażerom! Bo jak tu pisać inaczej, jak w okresie największego zapotrzebowania na pociągi wprowadza się długie przerwy a w innych momentach, gdzie już ludzi jedzie mniej, liczbę pociągów się zwiększa? Kolejną sprawą jest brak koordynacji w ruchu pociągów. Wczoraj tj. 18.01.2011r. pozwolono jechać pociągom, nie informując pasażerów, mimo, że pracownicy KM wiedzieli, że zerwana była trakcja przed Warszawą Włochy! Krótki komunikat na dworcu pozwoliłby wybrać inny środek transportu i uniknąć kilkudziesięciominutowego oczekiwania w pociągu! Ostatnia rzecz to tragiczne toalety w tych pociągach. Może i pociągami KM jeździ tysiące osób ale czasami po godzinie 16 lepiej nie stać obok drzwi WC w pociągu. Jakbym miał możliwość innych dojazdów do Warszawy na pewno nie korzystałbym z usług KM.
Kilka razy pisałem do was w sprawie spamu jaki otrzymuje na mój adres FIRMOWY pomimo kilku mailów do was spam ciągle przychodzi, a to jest niezgodne z prawem. Wasz serwis już dawno zmienił się z serwisu dla wszystkich na serwis dla dzieci. Jakość obsługi przeniosła się na podobny poziom. Już zadecydowałem, właśnie idę skasować swoje prywatne konto. 100% tragedii i braku profesjonalizmu, olewacie klientów. Po interakcji z waszym serwisem pozostał tylko niesmak i zdenerwowanie na tragiczną jakość obsługi. Zdecydowanie odradzam.
Obsługa lekceważąca klienta. Nie polecam. Recepcjonistka zajmuje się wszystkim po za tym za co jej płacą. Nie rozumiem jak siłownia bez nadzoru właścicieli może funkcjonować. Toaleta zabrudzona, pełno kurzu i syfu. Wymienić obsługę może się coś poprawi, ja tym czasem przeniosłam się do konkurencji tuż obok.
Jak na tę chwilę najbardziej mi odpowiada w katalogu Nagród Super Obserwatora doładowanie telefonu.
I co by o tym katalogu nie mówić i co uczestnicy chcieli by aby tam się znalazło to nawet obecna oferta jest tak skonstruowana że każdy coś dla siebie wybrać może.
Jak nie nagrodę rzeczową to bon na zakupy lub tak ja doładowanie.
Samo zmówienie nagrody jest proste i intuicyjne.
Zaraz po finalizacji otrzymujemy potwierdzenie jego rejestracji w systemie.
Potem regulaminowe oczekiwanie .
W regulaminie jest wskazanie że VSC na realizację jest 21 dni.
Ale jeszcze nigdy tak długo to nie trwało.
Kilka, kilkanaście dni i kolejny @ że zamówienie zostało zrealizowane.
Ostatnio zamówienie złożyłam 10 stycznia o 13.30
Zrealizowane zostało 18 późnym popołudniem.
W tym przypadku konto zostaje doładowane automatycznie.
Ma to dobre ale i złe strony.
Dobre bo wygodne i nie wymagające już nic z naszej strony, złe w przypadku gdy chcemy doładować kartę w konkretnym terminie.
A że jak napisałam tak naprawdę nie wiemy ile czasu upłynie kiedy nasze konto zostanie doładowane to ciężko też wpasować jakiś termin.
A więc suma sumarum doładowanie za punkty trzeba potraktować jako dodatkowe a nie takie regularne i w konkretnym terminie.
I to co pisałam.
Brakuje mi w historii mojego konta adnotacji o zamówieniach jakie już złożyłam i ile na nie wydatkowałam punktów.
Brakuje mi również w @ zatwierdzających moje obserwacje czy została ona zapisana jako punktowana w klubie czy też nie.
Ale jeżeli mam dziś ocenić sam proces zamawiania i realizacji nagrody to jest ona na poziomie dobrym.
Detalem i szczegółem jest brak informacji czy konto doładowane zostanie zdalnie, czy też przysłany zostanie nam kod .
Fajnie gdyby można było skrócić czas oczekiwania do przepisowych 14 dni.
I jak zawsze w beczce miodu łyżka dziegciu się niestety znajdzie.
Jest dobrze ale mogło być lepiej bez niedomówień, bardziej jasno.
Komunikacja elektroniczna na linii administrator –obserwator to najmocniejszy punkt moim zdaniem VSC.
Tak czy owak „mówię” dziękuję za szybkie i problemowe doładowanie w niespełna ponad tydzień .
Korzystając z okazji pozdrawiam Zespół i Obserwatorów.
Sagittarius, dziękujemy za opinię i Twoje spostrzeżenia. Rozważamy wprowadzenie dodatkowej opcji dla Super Obserwatorów – historii zamówień klubowych nagród. Dziękujemy za pozdrowienia :) i także Cię serdecznie pozdrawiamy, zespół portalu.
Obsługi brak. Robiłam...
Obsługi brak. Robiłam zakupy, gdy podeszłam do kasy czekałam na kasjerkę ok 2 min(długo). Nie odpowiedziała mi dzień doby, a obsługując mnie rozmawiała przez prywatny telefon totalnie nie zwracając na mnie uwagi. Rzuciła mi resztę mówiąc że "bez grosza" po czym odwróciła się na pięcie, wróciła do rozmowy i wyszła. Mojego do widzenia raczej nie usłyszała... Przykre
Po prawdzie szłam do piekarni Gromulski ale w tym samym budynku na parterze przeznaczonym na handel i usługi i dość osobliwym rozkładzie i systemie wejść pod nazwą Galeria Wiatraczna idąc ulicą Molądzką najpierw mijam lokal pod szyldem piekarni Oskroba.
Postanawiam zmienić plany i jednak tu wejść na piekarnicze zakupy.
Jak większość sklepów pod tym szyldem tak i ta jest prowadzona na zasadzie franczyzy
,o czym mogą świadczyć dane właściciela na paragonie (Nuna.
Zorganizowano tu dwa stoiska.
Jedno właśnie z pieczywem i ciastem, drugie nieco wysunięte na przód przy wejściu od wewnętrznego holu vis-à-vis apteki z ofertą garmażerki jak głosi tablica domowej i naturalnej oraz kawiarni .
Jest kilka stolików i jeden we wnęce na cztery osoby z kanapą, do bardziej zacisznej konsumci.
Garmażerka jest wyeksponowana w plastikowych, mało eleganckich pojemnikach w których jest dostarczana do punktu , opisana nazwą i ceną.
Sałatki, naleśniki, pierogi ,byliny….
Nie wszystko wygląda apetycznie i świeżo. Ale sałatka bawarska przekonuje mnie swoim wyglądem.
To miejsce obsługuje jedna pani.
Dość mało energiczna i zorganizowana przez co obsługa jest dość powolna a czas oczekiwania dłuższy niż można by się spodziewać.
Możemy zjeść na miejscu .
Na ścianie menu i zachęta do skosztowania ciepłego barszczu i herbatki z cytryną.
Klient przede mną skusił się na pierogi i owy barszczyk który pani bardzo profesjonalnie podała zimny mrucząc że trzeba włączyć stojący na barze termos bo ona bardziej się sprawdza niż podgrzewanie zapewne w kuchence mikrofalowej
.
Mimo nie wielkiej powieszeni miejsce ma ciepły wystrój i może nas przemarzniętych ludków ogrzać dosłownie i w przenośni.
Ma swoje nie dociągnięcia jak jednoosobowa obsługa która tu zdaje się nie wystarczająca, nie uprzątnięte stoliki jeden zakruszony drugi ten we wnęce z stojącą zastawą po poprzednich gościach ale i tak może być fają alternatywą dla barów i restauracji.
Możemy zjeść coś bardziej treściwego bądź zdecydować się na deserek z kawą (Caffe Vergnano od 1882 roku ).
Taką możliwość daje nam właśnie piekarnia i owe drugie stoisko.
Fajna kompozycja biznesowa.
Ceny umiarkowane.
Jakość asortymentu Celestynowa ok., w porządku.
Garmażerki do zaakceptowania w wyborze nie za wielkim ale takim by każdy mógł wybrać coś dla siebie.
Dostaję paragon, bez proszenie się o dowód zakupu.
Może to efekt prowadzonej przez fiskus akcji a może tak jest na co dzień z literą prawa.
A zakupy zostają mi spakowane do foliówki firmowej choć przy pieczywie jest kartka że one są płatne .10 gr. to nie wiele.
Spinając temat jeśli ktoś zawita na warszawską Pragę to przy okazji może tu zajrzeć. Satysfakcja może nie w pełni gwarantowana acz raczej nie będziemy rozczarowani totalnie.
Przysiądziemy sobie, chwilkę odpoczniemy, porozmawiamy gdy nie zawitamy tu sami a z rodziną czy ze znajomymi będziemy.
Dzisiaj odwiedziłam PKO z powodu zagubienia karty kodów.Mam dostęp do iPKO więc przez internet miałam możliwość blokady obecnej karty, dzięki której mogłam dokonywać przelewów przez internet.Ta forma opłat jest bardzo przydatna - zwłaszcza dla młodych mam.Dzwoniąc do BOK PKO BP, zapytałam czy mogłabym aktywować nową kartę kodów podając wszystkie dane z dowodu osobistego oraz pierwszy kod ze "zdrapki".Pani konsultantka odpowiedziała że jedyna możliwość aktywacji nowej karty kodów, w przypadku zagubienia obecnie używanej, jest w oddziale banku.Trochę mnie to zmartwiło bo wiedziałam że u nas w banku, w głównym jego oddziale są straszne kolejki - zawsze.Czeka się około 20 minut, mimo czynnych zawsze co najmniej 3 okienek i sprawnej pracy kasjerów.Bank usytuowany jest na samym początku deptaka co jest bardzo korzystne bo oddział jest w prawie w centrum miasta a przynajmniej w najruchliwszej jego części.Przy banku są 2 parkingi ale zawsze obydwa zapełnione. Tuż przy banku jest postój taksówek oraz przejście dla pieszych.Bankomat w osobnym pomieszczeniu jest monitorowany oraz komfortowy - to jakby osobny pokoik banku.Oddział nie jest przystosowany do obsługi osób niepełnosprawnych oraz matek z dziećmi.Na szybach i drzwiach wejściowych nie ma takiej informacji.Gdy byłam w końcówce ciąży nikt nie ustąpił mi miejsca ani żaden z pracowników nie udzielił się by mnie przepuścić a była pełnia lata.Masakra, ale dwu-osobowe kanapy są wygodne.Lokal kiepsko klimatyzowany, szyby nie są uchylane.Stanowiska oddzielone pleksą by zachować minimum prywatności.Wszystkie, dostępne dla klientów miejsca są zawsze czyste.Na obydwu salach stoi kilka regalików z ulotkami o najnowszych promocjach kredytowych oraz rodzajach kont i lokatach. Weszłam do banku głównym wejściem, na prawo kasy na lewo drzwi do konsultantów.Weszłam na lewo gdyż już kiedyś byłam właśnie tu w tej samej sprawie.Sala kasowa była zupełnie pusta, mimo to przy 2 kasach siedziały panie i każda coś robiła przy komputerze.Były ubrane w żakiety i białe bluzki.Po prawej stronie widniały etykietki z imieniem i nazwiskiem oraz pełnionej funkcji.Wyjaśniłam pani przy pierwszym stanowisku co mi się przytrafiło i co chciałabym zrobić.Zostałam poinformowana że pan który się zajmuje aktywacją nowych kart zdrapek jest na szkoleniu ale tą operację mogę przeprowadzić u konsultantów w dziale obsługi klienta na sali po prawej od wejścia.Podziękowałam i wyszłam.Na drugiej sali również było prawie pusto.Podeszłam do jednego ze stanowisk, pytając "czy można".Pani w średnim wieku skinęła przyjaźnie głową.Wyjaśniłam o co chodzi i wręczyłam "całą" kartę kodów oraz dowód osobisty.Pani Irena, bo taki miała emblemat wpisała dane w komputer i rozpoczęła wyszukiwanie konta.Kilkakrotnie sprawdzała numery na dowodzie.Kilka minut i karta została aktywowana.Jestem bardzo zadowolona z obsługi w tym oddziale banku.Jedyne co mnie zszokowało to zaniedbane do granic możliwości ręce pani Irenki.Gdy pracuje się z klientem przy komputerze to konieczne jest zadbanie o paznokcie.Pani Irenka chyba o tym zapomniała.Ogólnie 5 dla banku, 4 dla pani Irenki.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Poszłam do Piotra...
Poszłam do Piotra i Pawła zrobić super małe zakupy. Już przy wejściu przeraziła mnie kolejka no ale jak trzeba to trzeba. W sklepie było czysto, wszystkie produkty z aktualną ceną, personel na sali sprzedaży kompetentny i miły. Jednak w sklepie są bardzo wysokie ceny, dużo wyższe niż proponuje konkurencja. I masakryczne kolejki. 20 minut stania żeby kupić kilka drobiazgów to przegięcie.
Jest to mały sklep z odzieżą męską, więc od obsługi można by wymagać aktywnej sprzedaży. Niestety w sklepie znajdowałem się ja i starsze małżeństwo. Pani z obsługi udawała, że nikogo nie widzi i jest sama na sklepie. Zajęła się układaniem ubrań. W sklepie było czysto, wszystkie ubrania nienagannie ułożone.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.