Przy odbiorze obuwia, reklamowanego na uszkodzenie zamka, dostrzegłem różnice. W kozakach Hanna Montana został wszyty nowy zamek Neli, innego koloru. Mając na uwadze córkę i jej zdolności obserwacyjne zapytałem o powód takiego zabiegu. Usłyszałem, że szewc nie miał innego zamka i raczej się nie wyrobi z wszyciem nowego w terminie reklamacji. Buty zostały jeszcze na 2 dni a szewc wszył dwa zamki w innej firmy niż piertotne. Podsumowując: córka ma sprawne buty, reklamacja nie przekroczyła ustawowego terminu.
Szybka, miła i profesjonalna obsługa, która zna się na swojej robocie, towar zgodny z opisem, niczym nie odbiega od przedstawionego na zdjęciach, szybka profesjonalna przesyłka, dobrze zapakowana, możliwość jej śledzenia, POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (jakoś trzeba dobić do 300 znaków ;)
Obsługa super,profesjonalna wie co jest pięć jeśli chodzi o wiedzę na temat kawy i jej serwowania...Pyszne i przedewszystkim duze desery... Duzo rodzaji kaw od klasycznych po smakowe lodowe i z alkoholem jest w czym wybierac:) Barisci zawsze gdy odwiedze to miejsce maja usmiech na twrzy i wtaja od wejscia kazdego klijenta....
Obsługa tragiczna...na piwo i drinka czeka sie 10minut nie mówiąc o złożeniu zamówienia... kelnerki przy klijentach przy stoliku obok prasuja obrusy po czy je zmeniaja....NIE DOPUSZCZALNE!!!!!!!!!Na cała sale słychać czyszczenie ekspresu co moim zdaniem robi sie gdy lokal jest zamkniety lub pusty!!!!!!
Kawiarnio-naleśnikarnię "Friends Cafe" odwiedziłam już drugi raz,tym razem z kolegą. Dzięki kuponowi zakupionemu na jednym z portali grupowych za jedzenie o wartości 35zł musiałam zapłacić tylko 17zł. Zdecydowaliśmy się na naleśniki wytrawne, a na deser na szarlotkę z lodami i bitą śmietanę. Na zamówienie czekaliśmy ok. 10min, czyli tak jak zwykle czeka się w knajpach. Naleśniki były bardzo smaczne, chociaż według mnie mogłyby być trochę bardziej doprawione. Szarlotka natomiast była przepyszna! Dało się odczuć, że "domowa", bo była naprawdę wyjątkowa. Pani, która nas obsługiwała jest jednocześnie właścicielką kawiarni. To przemiła osoba, do tego kojarzyła mnie, mimo iż byłam tutaj poprzednio prawie rok temu. W ofercie znajduje się bardzo dużo naleśników - zarówno na słodko, jak i na ostro. Można zjeść także deser lodowy, tiramisu, ciasto domowe - nie tylko szarlotkę oraz napić się kawy lub czekolady. Kafejka jest nieduża, lecz przytulna. Mieści się na parterze niedawno wybudowanego bloku. Myślę, że jeszcze kiedyś tu zajrzę, choć nieprędko, bo Friend Cafe znajduje się bardziej na obrzeżach Łodzi, a nie w centrum.
Już dawno planowałam zakup spodni dresowych, dlatego podczas zakupów w CH Tulipan wstąpiłam do sklepu 50 Sportstyle. Skusiły mnie przede wszystkim wyprzedaże, dzięki którym wszystkie ciuchy można kupić dużo taniej niż na początku sezonu. Gdy weszłam do salonu, najpierw zaczęłam oglądać t-shirty i po chwili podeszła do mnie pracownica, która zapytała, czy szukam czegoś konkretnego. Odpowiedziałam, że spodni do ćwiczeń, powiedziałam jakie są moje wymagania i ekspedientka pomogła wybrać mi kilka par. Gdy udałam się do kasy w celu dokonania zakupu, pracownica proponowała mi jeszcze zakup t-shirtu i skarpet. Moim zdaniem jej zachowanie było trochę nachalne, bowiem gdy powiedziałam, że nie jestem zainteresowana, ta dalej przekonywała mnie, bym coś przymierzyła, chociaż stanowczo powiedziałam, że nie mam zamiaru już nic kupić. Po zapłacie otrzymałam jeszcze kartę stałego klienta, dzięki którym będę otrzymywała dodatkowe rabaty. Ogólnie sklep jest bardzo przyjemny, można kupić tutaj dużo fajnej odzieży sportowej. Póki co z zakupu jestem bardzo zadowolona.
Jestem Klientką od dwóch lat, jakość obsługi niezmiennie na wysokim poziomie. Przy ostatnich zakupach omyłkowo wrzuciłam do koszyka nie ten tytul, który potrzebowałam - zreflektowałam się dopiero po dokonaniu platności. W trakcie jednej rozmowy telefonicznej moje zamówienie zostało zmienione bez najmniejszych problemów, mimo że zapłata już została zaksięgowana na koncie Gandalfa. Gorąco polecam, bo wciąż rzadko spotyka się usługi na tak wysokim poziomie.
Ipsos Access Panels
jest dla mnie dość osobliwą platformą badania rynku i opinii publicznej.
Jakieś losowania punktów, tematy mieszane dwa w jednym.
Jak choćby ostatnio, kilka pytań dotyczących włosów i ich pielęgnacji, a potem moich dolegliwości .
I tu zaznaczam że pytania o nie były bardzo osobiste.
Za osobiste.
Częste przerywanie ankiety w trakcie jej wypełniania.
Nie to mnie zdecydowanie nie bawi.
Zaproszenia do ankiet od tej firmy traktuję z coraz większą niechęcią.
Lubię wszelkie ankiety, lubię bo dowiaduję się o nowościach lubię bo trochę i zawodowo mi to się przydaje ale gdy profity są nie jasne i zasady dość zawiłe to zaczyna Mie to mimo wszystko męczyć.
Siłą przyzwyczajenia chyba tylko tam jestem nadal zarejestrowana, dla zabawy bez liczenia że cokolwiek jako formę wynagrodzenia czy skromnej rekompensaty za poświęcony czas z tego panelu uzyskam.
A takich paneli jest w sieci nie wiele ASK/GFK POLONIA, SMG /KRC (IBIS), EPANEL, IMAS
A zaproszenia nie tak częste jak bym sobie tego życzyła i może też dla tego zapisuję się gdzie się tylko da. Nawet wówczas gdy zasady nie do końca mi pasują.
Dla zabawy w wolnym czasie tak.
Gdy chcemy coś od firmy dostać - nie
Miałam kilka recept do zrealizowania i kilka specyfików bez glejtu od lekarza a więc chciał nie chciał to musiał i wizyta w aptece stała się sprawą pilną gdyż lada miesiąc a część recept będzie „po terminie”Zawsze mam zapasy i zawsze brak motywacji do sprężenia by zakupów w aptece nie odwlekać.Stąd duża przypadkowość podczas miejsc do których koniec końców trafiam, bo w pewnym momencie to co pilne nie było takim zadaniem na już się staje.Tak sobie wykoncypowałam że przesiadając się na rodzie Starzyńskiego wejdę do apteki „Za grosze” czynnej 24h o czym informuje mnie duży podświetlany zielony szyld wzdłuż górnej ramy okienej witryny.W środku dość miło, czysto, jasno. Nikogo przy okienku nie ma więc podchodzę do farmaceutki pani w średnim wieku w białym rozpiętym kitlu, z marszu.Z receptami problemu nie ma a gdy pani wyszukuje leki, ja przyglądam się ekspozycji wyselekcjonowanej do prezentacji oferty.I zonk. Nie widzę tego co mam w planach kupić, a nazwy nie pamiętam, choć wiem jak wygląda i potrafię opisać z grubsza przynajmniej o co mi chodzi. Gdy Pani Farmaceutka ma już komplet z recept właśnie opisowo i dość nie zgrabnie opisuję czego poszukuję i zapytuję czy to tu dostanę.Pani ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu wie o czym mówię, konsultuje się ze swoją koleżanką i podaje mi medykament.Udaje mi się kupić wszystko choć nie do końca tak tanio jak by sugerowała nazwa Apteki choć do niej oczywiście dosłownie nie podeszłam.Można płacić kartą. Na opakowaniach są kody i ceny wydrukowane przez tę aptekę.I choć i tak moim postanowieniem jest choć jak na razie nie do końca wypełnionym zaopatrywanie się w Ziko to i tu co do obsługi i ogólnej wizualizacji zastrzeżeń nie mam.Sprawnie i sympatycznie.O dowolnej porze dnia czy nocy.W centrum Pragi.
Już raz narzekałam, żę Direct Wines Sp. z o.o. prowadząca Winotekę Domową jest tak zaangażowana w zdobywanie potencjalnych nabywców oferowanych win, że zapomina o własnej wiarygodności. Dzwoniący są tak zmotywowani do skutecznego pozyskiwania klientów, że proponują niewiarygodne warunki, aby klient wyraził akceptację zakupu. Ponieważ pierwsza transakcja nie doszła do skutku z winy firmy przewozowej (Siódemka nie była w stanie dostarczyć przesyłki w Warszawie po godzinie 17), zaczęto ponownie telefonicznie namawiać mnie na kolejną próbę zakupu. Początkowo kategorycznie odmówiłam, jednakże dzwoniący przedstawiciel WD przekonywał, że tym razem wszystkiego dopilnuje i przesyłka z winami będzie u mnie 16 lutego o godzinie 19. 10 butelek ponoć markowego czerwonego wina za 249 pln i 25 pln za przesyłkę. Nie wspomniał przezornie o firmie przewozowej. Jak spodziewałam się, w umówiony dzień o 12.30 zadzwonił kurier z firmy przewozowej Siódemka i powiedział, żę jest pod moimi drzwiami z przesyłką. Podziękowałam mu za trud i uprzedziłam, że nie odbiorę przesyłki. Był zdziwiony, gdy usłyszał, żę w tych godzinach nikt nie odbierze przesyłki. Zaproponowal dostarczenie w sobotę, 18 lutego. Niestety żaden kurier Siódemki nie dostarczył paczki w sobotę. A ja sprawdziłam na stronie internetowej firmy przewozowej Siódemka, że pracują jedynie od poniedziałku do piątku do godziny 17. Nie polecam. Szkoda czasu.
Krakowski Kredens w Warszawie jest w prawie każdym centrum handlowym. Miejsce niewielkie, zaaranżowane standardowo i przejrzyście. Podoba mi się otwarta strefa wejścia, wyeksponowana lada chłodnicza z wędlinami, serami i masłem oraz nieograniczony dostęp do towarów na półkach. Lada chłodnicza jest zawsze starannie wypolerowana, za szybą mnóstwo towaru z dobrze widocznymi nazwami i cenami. Za ladą co najmniej dwie sprzedawczynie i niestety zawsze kolejka, w której trzeba trochę postać. Pomimo dość sprawnej obsługi trzeba zawsze odczekać swoje w kolejce. Może to tak zaplanowano. Towar na półkach zawsze ułożony estetycznie. Dziś wieczorem zabrakło chleba. Nie spodobało mi się, że nie mogę zakończyć zaplanowanych zakupów. Płatność w kasie i pakowanie towaru w firmowe opakowanie, to bardzo sprawna i szybka czynność. Polecam skorzystanie z Kredensu.
Zbyt mała liczba obsługujących. Jedna Pani udzielała kredytu w tym samym czasie robiła się kolejka do kasy, która ta sama Pani obsługiwała. Brak informacji dla klientów, żeby chwilę poczekali. Po wybuchu dyskusji dopiero ekspedientka zareagowała z pretensjami że jest sama. Potem była już miła. Ale złe wrażenie zostało
ZDECYDOWANIE ODRADZAM!!! Obsługa poniżej jakiegokolwiek poziomu - dzwonię do nich z problemem z kasą, gość odmawia jakiejkolwiek rady przez telefon! Każe przyjechać z kasa w poniedziałek, ale mówi, że wtedy i tak jej nie naprawi. ŻENADA! Na koniec rzucił słuchawką! Zadzwoniłam do innego serwisu - problem został rozwiązany w 5 min! Wystarczyło trochę dobrej woli. Bezczelna, okropna obsługa - tak ich można opisać w najdelikatniejszy sposób!
Witam, odwiedziłam galerię Kaskadę i jeden z moich ulubionych i oczekiwanych sklepów Greenpoint, muszę przyznać, iż na sklepie dużego ruchu nie było, i dzięki temu uzyskałam szybka i fachową pomoc trzech ekspedientek (obsługa bardzo pomocna, niezwykle mila i profesjonalna). Bez zastrzezen jesli chodzi o wygląd sklepu: bardzo czysto, przejrzyście, można swobodnie przegladac ubrania, czysto i przyjemnie, duży wybór ubran, ceny względne, polecam.
Lokal ok, typowy lokal studencki z promocjami dla studentów, obsługa na normalnym poziomie jak na charakter miejsca, gdyż nie jest to restauracja tylko jak sama nazwa wskazuje cafe-bar, duża ilość drinków i napojów alkoholowych, dobre miejsce na spotkanie ze znajomymi, tym bardziej że lokal położony jest w dobrym miejscu pomiedzy miasteczkiem akademickim a scisłym centrum lublina, dobre miejsce na spotkanie sie przed wyjsciem na impreze, sporo ludzi się przewija przez lokal, mozna poznać ładne kobiety :D jednym z minusów jest strasznie mała toaleta meska, ale ogólnie ok jak na ten charakter lokalu.
Przenosiłam numer do Play. Przez dwa tygodnie nie miałam aktywnego numeru. Kilka razy zgłaszałm problem telefonicznie i osobiście. Jak później zażądałam rekompensaty, to otrzymałam odpowiedź, że usługa została aktywowana natychmiast. Odwołałam się - i znów otrzymałam taką odpowiedź. Żena. Teraz zgłosiłam reklamację na piśmie.
Castorama to dla mnie market gdzie lubię robić zakupy ale tylko wtedy kiedy mam dużo czasu ponieważ sam muszę znaleźć miejsce gdzie znajduje się poszukiwany przeze mnie artykuł i rzadko kiedy można tam liczyć na fachową pomoc. Ostatnio szukałem pistoletu do kleju na gorąco. Zanim udało mi się zagadnąć jednego z doradców upłynęło jak zwykle sporo czasu po czym i tak okazało się, że on nie jest z tego działu a rezultacie wysłał mnie w drugi koniec sklepu zupełnie bez potrzeby bo poszukiwany artykuł był w zupełnie innym dziale. Uważam, że obsługa powinna być bardziej zainteresowana klientem a nie jak to często bywa biegać między regałami aby trudniej było znaleźć doradcę z odpowiedniego działu.
Jak co tydzień w sobotę wybrałem się z żoną na zakupy. Wybraliśmy jak zwykle Galerię Ostrowiec. Przechodząc obok salonu T-Mobile przypomniałem sobie aby zapyać się kiedy kończy się moja umowa i co obecnie może mi zaproponiać mój operator na przedłużenie umowy. W kolejce przede mną była jedna osoba. Doradca jednak mnie zauważył i poprosił aby chwilę zaczekać. Miejsce w którym się znalazłem było czyste a witryny lśniące. Podłoga również czysta. Kiedy skończył obsługiwać zostałem zaproszony do biurka. Doradca był bardzo miły i kompetentny. Spawdził wszystko o co go poprosiłem a następnie sam zaproponował ofertę, która będzie dla mnie najkorzystniejsza i zaproponował do wyboru dwa modele telefonów po uprzednim zbadaniu moich potrzeb i oczekiwań w stosunku do telefonu. Byłem bardzo zadowolony zarówno z obsługi jak i szczerej w moim odczuciu rady ze strony owego doradcy. Dostałem także do poczytania ulotki z zaznaczonymi przez niego ofertami o których rozmawialiśmy. Z pewnością tam wrócę kiedy nadejdzie czas aby przedłużyć umowę.
wybrałam się na kolacje ze znajomym, często tam chodzę jednak obsługa coś się popsuła, nie wiem czy było to spowodowane brakiem większej ilości kelnerów czy po prostu zaniedbaniem. dostaliśmy tylko jedna kartę menu, jedzenie było dosyć szybko jednak na sztućce musieliśmy poczekać dobre 4 minuty i jedzenie nie było już cieple.kelner za bardzo nie wiedział gdzie ma podejść i co ma przynieść, jedzenie Średniej jakości było
Lokal duży i schludnie urządzony. Jest gdzie usiąść, nawet gdy przyjdzie się z większą grupą znajomych. Wystrój raczej skromny, przeciętny, niczym się nie wyróżnia. Na pochwałę zasługuje za to tablica z dużym i czytelnym menu. Pizze są naprawdę niedrogie, co lokal nadrabia wyższymi cenami napojów. Zaletą La Primery jest szeroki wybór kompozycji: mięsnych, rybnych, owocowych i wegetariańskich. Duża pizza zwykle spokojnie wystarczy na jeden posiłek dla 3 osób. Składników jest wystarczająco - nie ma kawałków, na których będzie sam ser. Nigdy nie dostałem pizzy ani spalonej, ani "pływającej", widać, że wyrabiane i pieczone są starannie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.