Wybrałam się do Tesco po drobne zakupy. Układ sklepu znam bardzo dobrze, więc znajdowanie konkretnych produktów nie sprawiało mi problemów. Od razu skierowałam się w stronę półek z makaronami. Wybór makaronów jest olbrzymi. Sporym plusem jest ułożenie makaronów rodzajem np. muszelki z różnych firm, świderki z różnych firm itp. Porównanie cen makaronów ułatwia podanie ich w cenie za kg przy każdym rodzaju makaronu (co prawda cena ta jest podana bardzo małym drukiem, ale jest). Poza makaronem musiałam kupić jakiś alkohol, są w dość przystępnej cenie. Z racji tego, że kupowałam trunki wyskokowe udałam się do pierwszej kasy. Przede mną stały dwie osoby. Ich obsługa przebiegła sprawnie więc nie musiałam zbyt długo czekać w kolejce. Jednak, gdy przyszła moja kolej do finalizacji zakupów – ekspedientki właśnie się zmieniły. Gdy już wszystko zostało policzone, kasjerka poprosiła o należną kwotę do zapłaty. Wręczyłam gotówkę oraz „Club Kartę Tesco”, w tym momencie usłyszałam, że za późno dałam kartę i promocyjne punkty nie zostaną mi naliczone. Przyznam, że rozczarowała mnie ta sytuacja. A pracownik mimo wszystko był uprzejmy i życzliwy.
Na tej stronie można znaleźć wszystko. Dzisiaj szukałam mieszkania do wynajęcia.Ogłoszeń było bardzo dużo Cały czas pojawiają się nowe. Bardzo wyraźnie zrobiona strona: prosta i jasna w obsłudze. Można dodawać zdjęcia,najważniejsze informacje znajdują się w osobnym okienku. Reszta ogłoszenia już zależy od ogłaszającego. Na stronie ogłaszają się także osoby które szukają mieszkania.
witamniedawno zaobserwowałam że bardzo dobre sa soki marki TYMBARK jest duży wybór smaku a co jeszcze są często w promocji. Obsługa w sklepie miła i przyjemna.Nie ma żadnego problemu nawet przy kupionym już soku mozna wymienić sobie smak na inny, co rzadko się zdaża że tak można zrobić, jestem zadowolona,polecam
Miało być szybko i skutecznie. W sumie na przesyłkę oczekiwałem tylko osiem dni, ale komunikacja z klientem jest naprawdę na poziomie zerowym. Na stronie cały czas widnieje status zamówienia "zaakceptowany", a ja mam przesyłke już w domu. Na infolinię trudno się dodzwonić, a na odpowiedź z internetowego kontaku w ogóle się nie doczekałem. Po raz pierwszy skorzystałem z "Zabryki Zrowia" i na pewno po raz ostatni, bo skoro klient dla nich to tylko numerek w ewidencji (i to jeszcze źle prowadzonej), no to wybaczcie! Poza tym dosatrczone produkty w paczce były bez opakowania i bez ulotek. Trochę dziwny zwyczaj! Sama paczka też zapakowana nie za bardzo estetycznie, bez pieczątki nadawcy! Jedyne o czym firna nie zapomniała, to w okresie oczekiwania przysłać mi reklamy swoich kolejnych produktów. Obsługę klienta w Fabryce Zdrowia oceniam bardzo źle!
Strona która oferuje pracę w ramach tajemniczego klienta. Bardzo słabo zrobiona, chaotyczna. Zapisałam się tam bo myślałam że jest to poważna firma. Myliłam się. Na przełomie 2 mc dostałam 1 propozycje wykonania badania. Po przyjęciu przeze mnie zlecenia po 2 h wycofali mnie bez żadnego uprzedzenia ani wyjaśnienia.
Zanim zamówisz płytki w Cermagu! Musisz wiedzieć, że niekompetentna obsługa, błędy w realizacji zamówienia i wróżenie z katalogu są tam na porządku dziennym. Nie ma próbek, a jeśli zawierzysz sprzedawcy, to jesteś zgubiony, bo reklamacji nigdy nie rozpatrują pozytywnie. Dla tej firmy najważniejsza jest sprzedaż, a dalej niech się klient martwi.
Zanim udało mi się zrobić zakupy, straciłam około 15 minut na znalezienie wolnego miejsca parkingowego, w dodatku bardzo od Biedronki oddalonego. Przed samym sklepem jest ich koło 10, ale zajmują je najczęściej mieszkańcy okolicznych bloków. Nie polecam tej Biedronki klientom, którzy chcą zrobić duże i ciężkie zakupy. Do sklepu trzeba dostać się po schodach lub po niewygodnym podjeździe dla wózków. Trudno jest potem przewieźć zakupy w koszyku ze sklepu i przełożyć je do bagażnika.Sam sklep sprawia dobre wrażenie. Niedawno był wyremontowany. Nie było w nim bałaganu. Towar był właściwie poukładany. Puste kartony obsługa usuwa na bieżąco, dlatego musiałam poprosić pracownika o przyniesienie pudełka na moje zakupy. Nie było z tym żadnego problemu.Klientów było dużo, ale kasjerki i kasjerzy pracowali sprawnie. Nie czekałam długo w kolejce. Kasjerka Pani Agnieszka, która mnie obsługiwała była bardzo miła. Sklep polecam, ale na małe codzienne zakupy.
Kilka lat temu często odwiedzałam ten sklep. Niestety zmienił się na niekorzyść. Wczoraj byłam w okolicy i postanowiłam zajrzeć. Trafiłam na wyjątkowo atrakcyjną cenę 9.90 za 1 kg. Niestety tylko część ubrań w sklepie była sprzedawana w tej cenie. Wszystkie ubrania markowe lub nawet firm nie znanych, ale będące w dobrym stanie, są przez pracowników wyceniane osobno (np skórzana kurtka za 500 zł). Wśród ubrań na wagę można znaleźć wiele nie nadających się nawet na ścierki... Nie widzę sensu w proponowaniu klientom podartych lub bardzo zniszczonych rzeczy.Nie zachęca to miłośników ciuchlandów do poszukiwania ubraniowych perełek za grosze.Ponadto w samym sklepie jest dość brudno. Pracownicy nie widzą zwisających z sufitu pajęczyn i kłębów kurzu w przymierzalniach - klienci tak.
Sklep 5.10.15 jest idealnym miejscem na zakupy.Nie muszę miec wiedzy na temat aktualnej mody, przychodzę kupic chrześniakowi kilka ciuchów i z przekonaniem kupuję polecane przez ekspedientkę ubrania.Sklep jest czysty zawsze, witryna zachęca do wejscia. Ubrania świetnie rozłożone, nie trzeba zadnej filozofii by się w nim odnaleźć.
Zawsze zatłoczone miejsce ale pomimo to nadal je lubie.Korzystam by mieć chwilę wytchnienia od zakupów aczkolwiek wybieram częściej kawę u Grycana na ostatnim piętrze, bo jest tam więcej przestrzeni.Obsługa w coffeheaven na wysokim poziomie,mila i sympatyczna,bardzo pomocna. Kawy dobre, aczkolwiek najbardziej lubię letnie koktajle, bo kawy nie powalają na kolana a ceny wygoórowane.
Jestem mile zaszkoczona ilością asortymentu w samym centrum Warszawy i sprawną obsługą. Bardzo dobre rozwiązanie dla stojących w kolejkach i to jest największy plus tak dużego centrum handlowego. Personel miły i uczynny. Sklep niezbyt duży jak na lokalizację w hipermarkecie.Ceny przystępne jak w każdym sklepie tej sieciówki
Sklep trochę za mały, ale wybór towaró dość duży. Trochę brakuje mi świeżych warzyw i przypraw.obsługa tylko przy kasie,miła i profesjonalna.Co do cen mam trochę zastrzeżeń, bo są zbyt wysokie, ale to pewnie przez lokalizację w Złotych tarasach.Zauważyłam wczoraj świerdzące krewetki w lodówce, zniechęciły mnie do kupowania czegokolwiek z lodówki
Zwykłe zakupy spożywcze w osiedlowym markecie Tesco. Towar na pólkach uporządkowany i opisany. w warzywach i owocach porządek, brak pustych porzestrzeni. Towar na bieżąco dokładany przez pracowników. Obsługa w strojach służbowych. W kolejce do kasy 3 osoby. Obsługa szybka i sprawna. Użyto zwrotów grzecznościowych. Kasjer zapytał o kartę na punkty. Możliwość skorzystania z bezpłatnych toreb. Jedynym minusem był dziwny zapach unoszący się w sklepie.
Od samego wejścia widać, ze oddział jest bardzo dobrze zorganizowany. Jest duży, dwupiętrowy. Pracuje w nim spora liczba doradców, którzy mają oddzielne stanowiska i są podzielenia na konkretne kategorie. To wszystko pozwala uniknąć sporych kolejek, a klient nie czuje się zagubiony i z łatwością dociera do stanowiska, w którym może załatwić swoją sprawę. Nie jest odsyłany z miejsca na miejsce, co często się zdarza w innych tego typu instytucjach.Znalazłem się w oddziale ponieważ byłem zainteresowany kredytem gotówkowym. Nie miałem jeszcze ustalonej kwoty ani okresu. Potrzebowałem porady fachowca i paru symulacji rat. Nie musiałem czekać w kolejce. Pani, do której trafiłem zajęła się mną bardzo profesjonalnie. Rozwiała wszelkie moje wątpliwości i obawy oraz pomogła w wyborze najlepszego dla mnie rozwiązania. Jeszcze w tym samym tygodniu (po wcześniejszym kontakcie telefonicznym) podpisałem umowę kredytu. Pieniądze od razu znalazły się na moim koncie.Do tej pory jak mam jakiekolwiek pytania dzwonię do tego oddziału. Zawsze jestem miło obsługiwani. Jeżeli pracownik nie jest w stanie od razu udzielić mi odpowiedzi, to sam do mnie oddzwania w terminie, który wcześniej mi zapowiedział.
Podczas pobytu w Banku który poleciła mi żona która jest klientką ,mimo dużej liczby klientów znalazł się doradca który miło i taktownie odpowiedział mi na pytania dość szczegółowe odnosząc sie do regulaminu prowadzenia rachunków. Przekonał mnie doradca oraz spokój jaki panował w tej placówce obok jest bank do którego przychodzi Chuck Norris tylko raz oraz bank od mini ratki z Majewskim gdzie kłebi się tłum emerytów którzy zagryzają sie w kolejkach...Inaczej jest w Alior mimo kolejki nikt nie robi awantury bo nie czeka pół godziny i to też jest in plus.Dla kochających przelewy internetowe rajskie warunki:) podsumowując wart polecenia.
Poszedłem do tej restauracji, ponieważ poprzednia wizyta była bardzo udana, a zamówiona pizza najlepsza jaką do tej pory jadłem. W lokalu było około 12 klientów, zajęliśmy miejsca na antresoli, która była wolna. Po chwili przyszła kelnerka, przywitała się i wręczyła nam karty Menu. Po 5 minutach wróciła, aby przyjąć zamówienie. Poprosiliśmy o 2 pizze oraz sos czosnkowy i oliwę. Kelnerka zapytała się czy życzymy sobie coś do picia, podziękowaliśmy. Zabrała jedną kartę menu i się oddaliła. Na posiłek czekaliśmy krótko, ponieważ niespełna 15 minut. Gdy kelnerka podała nam pizze to życzyła smacznego.Pizza tak jak i poprzednio była wyśmienita, bardzo dobry ser, sos i idealne ciasto. Do tego świeży i bardzo smaczny sos czosnkowy. Po posiłku zeszliśmy na dół, aby przy barze uregulować rachunek. Tam również obsługiwała nas ta sama kelnerka. Po transakcji podziękowała za odwiedziny i pożegnała nas. Podczas obsługi była bardzo uprzejma i miła, używała zwrotów grzecznościowych, tj. proszę, dziękuję.W restauracji panował porządek, krzesła były poukładane, stoliki jak i podłogi czyste, a w tle leciała przyjemna dla ucha muzyka.
8 marca z okazji Dnia Kobiet udałem się do kwiaciarni by kupić symbolicznego tulipana dziewczynie. Wewnątrz była spora kolejka, przede mną stało 4 mężczyzn, ale były 3 florystki, więc krótko czekałem na obsługę. Przywitała mnie młoda Pani i spytała się co ma być, poprosiłem o pomarańczowego tulipana. Florystka starała się wybrać jak najładniejszego, więc parę kwiatów porównywała ze sobą zanim dokonała wyboru. Później podała kwotę do zapłaty, wręczyłem gotówkę. Następnie podziękowała i pożegnała mnie. Była bardzo miła i uprzejma,a do tego utrzymywała kontakt wzrokowy.W kawiarni panował porządek, wszelkie kawałki papieru czy roślin były na bieżąco sprzątane, a kwiaty wyglądały na świeże. W pojemnikach z roślinami znajdowały się również ceny.
7 marca udałem się na zakupy spożywcze do tego sklepu. Wewnątrz było jeden klient, którego obsługiwała przy wędlinach młoda ekspedientka. W sklepie panował porządek, produkty poukładane, nie było luk w towarze, podłogi, lodówki jak i regały czyste. Po chwili miałem już wszystkie potrzebne mi produkty, więc udałem się do kasy. Tu nie było nikogo, lecz od razu podeszła ta sama ekspedientka.Nie przywitała się, nie używała zwrotów grzecznościowych, w ogóle nic nie powiedziała prócz podania kwoty. A gdy brała towary do ręki by je zeskanować to odkładając do koszyka rzucała je. Była w swoich zachowaniu bardzo arogancka i czułem się jak intruz, a nie jak klient. Jej wzrok był agresywny, przez co miałem ochotę jak najszybciej opuścić ten sklep. Od tego momentu staram się ograniczać robienie zakupów w tym miejscu, ponieważ nie dość, że jest tam taka obsługa, a do tego ceny są bardzo wysokie.
W dniu dzisiejszym w ramach szybkiego obiadu udaliśmy się do Da Grasso w Bełchatowie, była to pierwsza wizyta w tym lokalu. Wystrój lokalu dość przyjemny i stonowany. Po wejściu do lokalu brak uderza brak obsługi, po wejściu na piętro lokalu i zajęciu miejsca uderza kolejny szczegół, którym są strasznie wąskie miejsca między siedziskami a stołami. Aby złożyć zamówienie trzeba zejść na dół, gdyż obsługa nie chodzi po sali. Płatność dokonuje się bezpośrednio po złożeniu zamówienia co niestety jest minusem gdy chciałoby się dłużej posiedzieć i coś domówić (ale może taka polityka firmy). Krótki czas oczekiwania na zamówienie (tortilla i pizza). Wybór pizz pod względem rozmiaru niewielki, dodatkowo brak możliwości zamówienia mieszanej pizzy. Po otrzymaniu zamówienia niestety okazuje się, że w tortilli kurczak znajduje się chyba wyłącznie w karcie bo w rzeczywistości było go niewiele, pizza dość dobra ale w porównywalnej cenie można zjeść dużo lepiej zrobioną i podaną pizze w innych lokalach w pobliżu. Podsumowując nie polecam lokalu.
Do restauracji indyjskiej Ganesh wybraliśmy się sześcioosobową grupą przyjaciół. Liczyliśmy na szereg atrakcji, ale zawiedliśmy się. Wnętrze niezbyt przytulne, jak się później okazało nie wszystkie potrawy atrakcyjne, choć obsługa nawet miła. Kelnerka dosyć szybko przyjęła zamówienie, jednak długo czekaliśmy na realizację. Wrażenie ogólne, więc nie najlepsze. Na koniec, ku naszemu zaskoczeniu do rachunku doliczono nam 10%, ponieważ w tej restauracji od sześciu lub więcej osób siedzących przy jednym stoliku pobiera się dodatkową opłatę. Nie braliśmy pod uwagę tej opcji, bo też nigdy nie spotkaliśmy się z taką praktyką, a w karcie menu informacja o dopłacie nie rzucała się w oczy. Przecież mogliśmy podzielić się na dwie grupy, ale nie przyszło nam to do głowy. Zdegustowani opuściliśmy tę restaurację w przekonaniu, że na pewno już więcej nie skorzystamy z jej usług.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.