Fakt jest taki, że pośrednika nie ma w biurze, byłam tam kilka razy i nigdy takowego nie spotkałam. Państwo K. nazywają siebie pośrednikami, ale żadne z nich nie ma licencji.Pan K. myśli, że dużo wie, pięknie się chwali ile to on nie sprzedaje, a popełnia podstawowe błędy. O mieszkaniach to może coś wie, ale jak w grę wchodzą informacje o działkach, to widać jakie ma braki. Oferta bogata, ale często ceny zabójcze. Ogólnie nie byłam zadowolona z obsługi. Rozmawiałam z kilkoma znajomymi i mieli podobne odczucia.
Bardzo negatywna opinia dla Obi. Kupowałam dziś tam doniczkę do kwiatów i o ile sama doniczka miała nawet dobrą cenę, a w dziale ogrodowym panował porządek, to przy samej kasie bardzo niemiła niespodzianka. Młoda dziewczyna, która obsługiwała klientów nie powiedziała Dzień Dobry, w ogóle nie była zainteresowana uprzejmym skasowaniem towaru. Pracowała tak od niechcenia, że aż odechciało mi się stać przy jej kasie. Poza tym nie wydała reszty (2 gr) twierdząc, że będzie winna. Nie pożegnała się i nie życzyła miłego dnia.
Ponieważ jesteśmy z mężem w trakce remontu postanowiliśmy kupić na raty panele. komfort miał największy wybór. dziękuję kierownikowi Panu Norbetowi za przemiłą obsługę i rzetelną poradę, kupiliśmy niedrogie panele, z któych jesteśmy bardzo zadowoleni. dokupiliśmy też montaż i teraz czekamy na wizytę montażysty.
Teatr muzyczny Studio Buffo należy do moich ulubionych scen muzycznych. Już nawet nie wiem, ile razy oglądałem na deskach tego teatru kultowe "Metro". Teatr przyciąga interesującym repertuarem w bardzo dobrym wykonaniu młodych artystów. Sam teatr jest niewielki, stąd też nazwa "studio", ale atmosfera, która w nim panuje jest fantastyczna. Repertuar dostępny jest na profesjonalnej stronie internetowej teatru, można go rownież otrzymywać na mail. Wtedy widz otrzymuje repetuar nawet z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, co znacznie ułatwia organizację kulturalnych planów. Bilety można kupić przez internet, przez e-bilet lub w kasach, także przez rezerwację telefoniczną. Obsługa teatru to przede wszystkim młode osoby, bardzo miłe, taktowne i uprzejme. Ostatnio na widowni pojawiły się zupełnie nowe, wygodne fotele, co znacznie zwiększa komfort artystycznego przeżycia. Cieszy też to, że Studio Buffo to jeden z nielicznych teatrów, który gości widzów również w okresie wakacyjnym.
Przyzwyczaiłem się już do tego, że spółka PKP IC jako monopolista w przewozach dalekobieżnych nie szanuje i lekceważy swoich pasażerów, a wszelkie działania propagandowe czy promocyjne tylko starają się ukryć nierzetelność tej firmy. Tym razem dopiero dzisiaj p opołudniu, a nie na minimum 7 dni zgodnie z ustawą, spółka na swojej stronie internetowej ogłosiła zmiany w ofercie przewozowej od 1 czerwca br. Podróżny ma prawo czuć się zaskoczony i zdeinformowany, bo podróży nigdy nie planuje się z dnia na dzień. Uważam, że obowiązkiem przewoźnika jest przede wszystkim rzetelna i aktualna informacja o ofercie, w tym o rozkładzie jazdy. Opublikowany dziś oficjalny komunikat o tych zmioanach, jest po prostu za późno i potwierdza tylko szacunek wobec swoich pasażerów. Nie pomoże tutaj w budowaniu przyjaznego wizerunku ani uśmiech wiecznie zadowolonej pani rzecznik PKP IC, ani wymodelowany, sztucznie uśmiechnięty i opalaony awatar konduktora na stronie przewoźnika, który bardziej drażni niż wzbudza zaufanie do firmy!
Kiedyś to była księgarnia, teraz z książkami ma to coraz mniej wspólnego. Księgarnia jest dobrze oznaczona, widoczna swomi chatakterystycznymi czerwonymi szyldami. Okna wystawowe czyste i wypełnione mnóstwem różnych artykułów. Sam lokal, choć również czysty i schludny, a nawet niezbyt mały, sprawia wrażenie bardzo ciasnego i przepełnionego mnóstwem artykułów, pośród których - niestety - książek coraz mniej i mniej. Trudno się poruszać po tym sklepie, trzeba uważać, by czegoś nie strącić. Nie ma też mowy o tym, by spokojnie przejrzeć książkę czy album. Sklep coraz bardziej przypomina bazar różności z mnóstwem mniej lub bardziej niepotrzebnych gadżetów, które potem zagracają nasze mieszkania. Użyteczność wielu oferowanych tam przedmiotów jest też moim zdaniem watpliwa. Panie z obsługi tej pseudoksięgarni są dwie. Są uprzejme, miłe, starają się jak mogą, ale to nie zmienia mojej oceny tego sklepu, która jest zdecydowanie na duży minus. A szkoda!
Zadzwoniła do mnie Pani z ofertą na ubezpieczenie nowego telefonu od kradzieży i zniszczeń. Generalnie nie byłam zainteresowana, ale po jej kilku zdaniach zaczęłam się zastanawiać czy może faktycznie nie powinnam ubezpieczyć telefonu za niewielką sumę. Poprosiłam tylko aby dała mi czas do namysłu i zadzwoniła po godzinach mojej pracy. Pani zwróciła mi uwagę, że to niepowtarzalna szansa i że numer został wylosowany i możliwe że już się nikt ze mną nie skontaktuje. Zdecydowałam się wziąć ofertę, z ostateczna decyzją po przeczytaniu regulaminu. Jak tylko Pani usłyszała słowo "TAK" bez wahania odpowiedziała, że wysyła dokumenty i się rozłączyła. Zastanawiam się teraz kiedy przyjdzie obiecana umowa, bo minęło już chwilę czasu. W każdym razie Pani nie dawała sobie dojść do słowa, przekrzykiiwała każde moje zdanie, a jak tylko usłyszała co chciała postanowiła się rozłączyć.
Witam. Dziękuję Pani za podzielenie się opinią o jakości obsługi przez Konsultanta mLinii.
Ciężko mi się odnieść do sprawy i podać Pani gotowe wytłumaczenie zaistniałej sytuacji dlatego, że niestety nie znam szczegółów. Jeżeli chodzi o status wniosku i umowy, Klient każdorazowo po złożeniu dyspozycji dostaje jej potwierdzenie na adres e-mailowy. Jeżeli nie otrzymała Pani takiego potwierdzenia - powody mogą być dwa. Przede wszystkim proszę sprawdzić, czy adres e-mailowy podany w mBanku jest zgodny z Pani aktualnym adresem (dane te są dostępne w serwisie transakcyjnym, można je tam również zmodyfikować). Jeżeli dane są zgodne, mógł wystąpić błąd systemu. Status wniosku może Pani również sprawdzić telefonując na mLinię, w ten sam sposób można również zrezygnować z produktu. Mam nadzieję, że powyższe wskazówki okażą się dla Pani pomocne. Chciałabym w imieniu mBanku przeprosić Panią za zaistniałą sytuację i obiecać, że przekazane przez Panią sugestię związane z obsługą zostaną przekazane do odpowiednich osób, które podejmą właściwe kroki, tak aby podobna sytuacja nie miała miejsca w przyszłości.
W razie jakichkolwiek pytań zapraszam do kontaktu z mLnią, pod numerem telefonu 801 300 800 lub 426 300 800 oraz do odwiedzenia naszych placówek naziemnych, których listę znajdzie Pani na naszej stronie internetowej http://www.mbank.pl/o-nas/kontakt/
Mam nadzieję, że ten incydent nie zniechęci Pani do korzystania z usług mBanku i dalsza współpraca będzie przebiegała satysfakcjonująco.
Pozdrawiam Agata Dobek, mBank
Brzydka i ponura...
Brzydka i ponura budka z szyldem lody eskimo stoi na ulicy 11 Listopada odkąd pamiętam, na pewno pamięta jeszcze czasy PRLu. Oferta też jest raczej z poprzedniego okresu: lody i rurki z kremem. Aż się dziwię, jak to się utrzymuje, bo wokół tyle fajnych lodziarni z prawdziwego zdarzenia. Być może jednak dlatego, że lody są tutaj bardzo tanie, ktoś jednak to kupuje. Teren wokół budki czysty, jest nawet kosz na śmieci. Sama jednak budka, która przecież stoi przy reprezentacyjnym deptaku, powinna być już dawno odnowiona. Pani w budce, na przekór wszystkiemu, usmiechnięta i grzeczna.
Badanie zrealizowane w dniu 11 maja 2012r w restauracji Warszawa VIII, McDrive ul. Ostrobramska 73 , 04-174 Warszawa w godzinach popołudniowych .Po przybyciu na miejsce stwierdziłem następujące fakty :- przy drodze znajdującej się do w kierunku zamawiania i odbierania posiłków, dały się zauważyć pojedyncze niedopałki papierosów, być może wynikające z tego że wokół restauracji „kręciło” się kilka osób, które zauważyłem że paliły . Kosze i pojemniki na śmieci przy restauracji,- te które udało mi zauważyć- były opróżnione. Nie było widać „walających się po ziemi papierów lub innych nieczystości. Ogólnie ocena otoczenia restauracji była pozytywna. Ubiór i wygląd pracowników również był schludny i estetyczny . Zauważyłem że osoba przyjmująca oraz realizująca zamówienie posiadały identyczne szaro-białe stroje. Podobały mi się czyste i „rzucające się w oczy” tablice informacyjne, dotyczące nowych albo promocyjnych produktów lub zestawów oferowanych przez McDonald’s. Ze względu na zbyt krótki okres oczekiwania do zamówienia nie zdążyłem się im dokładnie przyjrzeć i zastanowić nad ewentualnym wyborem, ale z pewnością, mógłby być to zachęcający i interesujący punkt do ponownej wizyty w restauracji! Podobała mi się sprawność i szybkość obsługi, wygląd i estetyka pracowników . Nie podobało mi się to, że w kolejce pomiędzy oczekującymi samochodami przechadzały się osoby – być może postronne (?), które nie wiem co robiły w miejscu przeznaczonym do obsługi McDrivea.? Poza tym nie zauważyłem wyodrębnionych w tej restauracji miejsc, gdzie można by w samochodzie skonsumować, chociażby część zakupionych potraw.Obsługa samego zakupu przebiegała w sposób bardzo rzeczowy i sprawny .– pracownik po przywitaniu się w interkomie słowami - „ Witamy w Mc Donalds” - zapytał „Czy mogę przyjąć zamówienie” – potwierdziłem, że tak !Poprosiłem o Cheeseburgera, średnie frytki i średni napój, pracownik szybkoi zapytał – czy Cola, Fanta, Sprite czy coś na ciepło. Powiedziałem że Cola, następnie pracownik zapytał czy życzę sobie coś jeszcze ? Stwierdziłem że nie, wobec czego poprosił mnie o spojrzenie na monitor Interkomu, oraz potwierdził kwotę do zapłaty oraz poprosił o podjechanie do okienka nr 1. Po podjechaniu do okienka, powtórzona została mi jeszcze raz kwota do zapłaty, podałem kartę płatniczą. Pracownik poprosił o wbicie nr PIN oraz potwierdzenie zielonym przyciskiem . Po dokonaniu tych operacji zwrócona mi została karta wraz z paragonem oraz rachunkiem. Poproszono mnie o podjechanie do stanowiska odbioru zamówienia, gdzie po podjechaniu wydano mi najpierw pojemnik z Colą wraz ze słomką a następnie zapakowane zamówienie. Pracownik wydający zamówienie był dość miły i uprzejmy, powiedział „Dziękujemy/ dziękuję (?) i zapraszam/y ponownie” Na tym etapie zakończyłem zakupy produktów i odjechałem w celu konsumpcji .Ogólnie oceniam wizytę jako pozytywną zarówno pod względem szybkości, sprawności i estetyki obsługi oraz pod względem pozytywnym co do jakości i smaku oferowanych produktów.Z poważaniemMirosław G.
Strefa wejścia była czysta, widoczne były aktualne plakaty i ulotki promocyjne. Dostępne były wózki duże metalowe i małe plastikowe. Na dziale z warzywami panował porządek, a owoce i warzywa były świeże i dobrze wyeksponowane. Dostępne były woreczki foliowe na warzywach i na dziale z pieczywem. Podłoga w całym sklepie utrzymana była w czystości. Dział z artykułami przemysłowymi, sportowymi i przecenami był dobrze wyeksponowany, a ceny widoczne były przy towarach. Personel ubrany był w odzież służbową oraz przypięte miał identyfikatory. Na sali sprzedaży Pani do której się zwróciłam, zawołała na pomoc inną pracownicę, która chętnie zareagowała i zaprowadziła do produktu o który zapytałam. Kasjerka była życzliwa, sprawnie obsługiwała klientów oraz zachowywała się standardowo.
Chyba najtańsze i najprostsze ubezpieczenia na rynku. Obsługa Klienta możliwa jest tylko przez Internet ale w zamian za to Klienci otrzymują najtańsze na rynku ubezpieczenie samochodu. Program przeznaczony jest dla młodych kierowców (poniżej 30 roku życia), którzy do tej pory mają bezszkodową jazdę. Strona jest niezwykle czytelna więc żaden użytkownik nie powinien mieć problemu z jej obsługą. Potwierdzenie zawarcia umowy na ubezpieczenie otrzymujemy błyskawicznie na maila. Miesiąc przed wygaśnięciem ubezpieczenia otrzymujemy przypomnienie oraz nową, bardzo atrakcyjną propozycję kontynuacji umowy.
Na tej trasie jeżdżę bardzo często na studia. Bywało różnie, ale ogólna ocena jest następująca (biorę pod uwagę ostatnich kilka przejazdów). Zazwyczaj pociąg ma ładne, czyste i czerwone siedzenia, wyglądające bardzo estetycznie. Fotele są ustawione w dogodnej odległości od siebie, więc na przeciwko znajduje się przestrzeń na wyciągnięcie nóg. Co do konduktorów, ocena jest nieco gorsza. Starsza pani, która często jeździ na tej trasie była w stosunku do mnie opryskliwa i niegrzeczna, kiedy spytałam o możliwość odstąpienia od dodatkowej opłaty 5 zł za zakup biletu u konduktora, ze względu na duży bagaż (czego dowiedziałam się od innej pani, znacznie sympatyczniejszej). Z zewnątrz pociąg jest zazwyczaj zniszczony i brudny, to samo dotyczy okien. Cena przejazdu na w.w. trasie nie jest niska ale w dopuszczalnych granicach ok. 17 zł za bilet ze zniżką studencką. Opóźnienia zdarzają się dosyć rzadko.
Informacja PKS na bielskim dworcu autobusowym to jedno okienko, które pełni równocześnie funkcję kasy biletowej i punktu dyspozytora. Jeśli na dworcu nie ma zbyt wielu ludzi i nie ma kolejki do tego okienka, to nie ma problemu, gdyż dyżurący pan chętnie odpowie na pytania i wątpliwości. Dzisiaj jednak była przy okienku mała kolejka, toteż informacje były krótkie i zdawkowe. Bardzo mi się taka postawa nie podoba, bo przewoźnik powinien szanować swoich pasażerów. Tym bardziej, że nie wszystkie informacje podane w internecie są zawsze aktualne, a PKS Bielsko ostatnio dość często wprowadza zmiany rozkładów jazdy. Za informację telefonicznną trzeba zaś płacić. Co do informacji na dworcu PKS nie podobają mi się też rozkład jazdy na poszczególnych stanowiskach. cyfry i objaśnienia są bardzo małe, a zatem trudno czytelne, co na pewno utrudnia korzystanie z tych rozkładów. Cała dzisiejsza wizyta na dworcu PKS na duży minus.
Przy tym kiosku gastronomicznym zawsze jest spora kolejka, zwlasżcza młodych ludzi. To dobry znak, że jest tu smacznie, a na pewno tanio. Obejście wokół kiosku czyste i schludne. Kiosk nieco już przyniszczony (jak zresztą wszystkie na tym dworcu), ale na szybach kolorowe reklamy i cennik opferowanych produktów. Zamówiłem hot dog specjal. Pani w kiosku była ubrana w jasny fartuch, z tego co udało mi się zauwazyć, w środku było dość czysto. Przygotowanie hot doga trwało około minuty. Podano mi go w dość cieniej serwetce, tak więc od samego początku konsumcji musiałem uwazać, by nic mi nie spadło. No ale w końcu czego się spodziewać za 3 złote. Dobrze, że danie było ciepłe i smaczne!
Po wcześniejszej rezerwacji wizyty u ortopedy, w placówce pojawiłem się 20 minut przed wyznaczoną godziną. Już na wejściu zaskoczyła mnie długa kolejka do rejestracji. Grzecznie odczekałem swoje i podszedłem do stanowiska rejestratorki (miła, uśmiechnięta pani). Pokazałem kartę klienta i dowód osobisty a Pani błyskawicznie wskazała mi gabinet lekarza. Zapytałem ile osób jest przede mną i poszedłem pod wskazany gabinet. Okazało się, że pacjenci wchodzą z opóźnieniem ponieważ doktor ma problem z komputerem. Ostatecznie wszedłem 20 minut później po umówionym terminie. Okazało się, że moja noga musi zostać prześwietlona więc lekarz wypisał mi skierowanie i odesłał do recepcji. Poprosił abym wrócił ze zdjęciem. Kiedy poszedłem do recepcji i pokazałem skierowanie, Pani recepcjonistka wyjaśniła mi gdzie mam się udać. I tutaj niespodzianka... Aby zrobić zdjęcie należy wejść po schodach piętro wyżej. W placówce nie ma windy więc pacjenci muszą sobie poradzić bez niej. Zrobienie i wywołanie zdjęcia trwało ok 40 minut. Po powrocie do gabinetu lekarza okazało się, że nie ma konieczności zakładania gipsu. Pan doktor odesłał mnie po stabilizator (za który musiałem zapłacić) i wręczył trzytygodniowe zwolnienie lekarskie oraz poprosił o wizytę kontrolną.
Przy bielskim dworcu PKS jest niewielki bazarek, na którym można kupić świeże warzywa i owoce. Pośród kilku budek i kiosków jeden się wyróżnia. To "Owocowy Raj", czerwona budka, w której wybór owoców i warzyw jest największy w tym miejscu. teren wokoło kiosku posprzątany. Większość towaru jest wystawiona na zewnątrz, w dość przyzwoity sposób. Towar dobrze ułożony, oznaczony cenami. Pani z obsługi bardzo grzeczna, uprzejma i rozmowna. Ale klienci to lubią, bo przy tym kiosku zawsze kręco się sporo zainteresowanych zakupami. Wybór towaru naprawdę duży, ceny umiarkowane. czasem nawet pani podaje owoce do skosztowania. Tak było i dziś, gdy zapytałem, czy truskawki są słodkie. Sprzedawczyni zamiast odpowiedzi, wręczyła mi dorodną truskawkę, życząc smacznego. Były dobre, więc szybko killogram owoców trafił w moje ręce. Skuteczna reklama - dźwignią handlu!
Grając w piłkę nożną dostałem kontuzji. Moja noga puchła a ja nie mogłem się ruszać. W moim zakładzie pracy mam wykupiony pakiet medyczny w Lux-Medzie. Zadzwoniłem na infolinię z prośbą o pilną rejestrację u ortopedy. Początkowo konsultant zaproponował mi lekarza dyżurnego... następnego dnia po godzinie 15-tej. Kiedy zwróciłem uwagę konsultantowi i powiedziałem, że mój problem jest poważny udało mu się w końcu znaleźć wizytę u ortopedy następnego dnia rano. Konsultant podał mi dokładny adres oraz imię i nazwisko doktora. Gdy zapytałem czy dostanę te wszystkie informacje smsem (jak to jest w standardzie) usłyszałem, że nie jest to możliwe ponieważ smsy są wysyłane następnego dnia ok. południa.Niewątpliwą zaletą jest całodobowa obsługa infolinii jednak mimo dość późnej pory długo musiałem czekać na połączenie z konsultantem.
Moje wrażenia z usług firmy Expressbus są pozytywne. Podróż z Lublina do Bełchatowa jest dość długa, ale to wszystko jest spowodowane stanem nawierzchni polskich dróg oraz przepisami ruchu drogowego. Pierwsze wrażenie było dość niekorzystne, bo podstawiony bus-Mercedes Sprinter był rozklekotany, a sama trasa z Lublina do Bełchatowa wynosi 250 km. Bus natomiast musiał zajechać jeszcze do Wrocławia. Najgorsze były te szumy w busie, które najpewniej były przebiciem z silnika do obudowy samochodu, co wywoływało drgania i dziwne dźwięki. Widać było, że bus był przerabiany z dostawczego na pasażerski. Bilet normalny do Bełchatowa kosztuje 46 zł a studencki 35zł. Kwota ta nie jest dość wygórowana zważywszy, że trudno znaleźć inne bezpośrednie połączenie na tej trasie. Wyjechaliśmy z Lublina o godzinie 6:21, a o godzinie 11:30 byliśmy w Bełchatowie. Następnego dnia wracaliśmy z Bełchatowa do Lublina. Na początek niemiłe zaskoczenie, ponieważ bus powinien być na przystanku o godzinie 12:11, zaś przyjechał jakieś 25 minut później. Po jego przyjeździe zapanowało jednak miłe zaskoczenie, gdyż podstawiono całkiem inny pojazd-nowszą wersję Mercedesa, z klimatyzacją i wygodnymi fotelami. Jechało się na prawdę wygodnie. Pozostaje jednak dodać jeszcze, że bus przynajmniej nominalnie jest wyposażony w free wifi hotspot, ale próba skorzystania z sieci w ten sposób zakończyła się niepowodzeniem. Do Lublina dotarliśmy z małym opóźnieniem, ale akurat ta niedogodność nie zależała już od kierowcy pojazdu-był korek. Dodatkowym moim spostrzeżeniem może być fakt, że busów na tej trasie jeździ zbyt mało, bo są one tylko dwa i jest między nimi za duży rozstrzał czasowy. Przydał by się jeszcze jeden, aby było łatwiej się wydostać z takiego miasta, jak Bełchatów.
Dziś wpadllem tylko do spożywczka po kajzerki. O tej porze w sklepie było prawie pusto. Wszystkie koszyki byly ułożone na stoliku. W sklepie było czysto i jasno, działała klimatyzacja. Bez zabierania koszyka podeszłem do lady i poprosiłem o kajzerki, które są tu wyjatkowo smaczne. Sprzedawczyni była ubrana w firmowy fartuch, obsłużyla mnie grzecznie i sprawnie. Wydając resztę, wręczyła mi paragon fiskalny. Słowa - dziękuję - nie było!
Początkowo podobał mi się konkurs. Fajna sprawa aby trochę pobudzić użytkowników a przy okazji uzupełnić opinie o firmach. Od początku nie liczyłem na nagrodę i spokojnie zbieram punkty na nagrody gwarantowane ale mam wrażenie, że sam konkurs wymknął się Was spod kontroli. Rozumiem, że ludzie walczą o nagrody ale dodawanie tego samego dnia, dwóch lub trzech wpisów na jeden temat to jest już lekkie przegięcie w tym wyścigu. Radziłbym dokładniej przyglądać się dodawanym opiniom a w przyszłości zmienić system punktowania w konkursach. Gdyby to zależało ode mnie to nagradzałbym za JAKOŚĆ a nie za ILOŚĆ. Portal dotyczy jakości i to ona powinna być wyznacznikiem. Wystarczy przejrzeć wpisy na Wasz temat aby zobaczyć, że wciąż opiniują Was te same osoby. Poza tym od mojego ostatniego wpisu wyraźnie spadła szybkość akceptacji opinii. Mam nadzieję, że mój wpis da Wam trochę do myślenia i w następnym konkursie się poprawicie.
Łukaszu, opinie staramy się zatwierdzać jak najszybciej. Bardzo duże zainteresowanie konkursem spowodowało, że chwilami czas zatwierdzenia opinii mógł być troszkę dłuższy. Pozdrawiamy, zespół portalu.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.