Najbardziej rażąca rzecz jaka zaobserwowałam to to, iż wagi przy kasach nie są tarowane. Waga przy stoisku owocowo-warzywnym wskazuje jedna waga, a przy kasie wskazuje druga, różnica, bagatela 30 dkg. Kasjerka nie zwraca uwagi co przesuwa przez czytnik. Ponieważ przesuwane są produkty o różnej ciężkości oczywiste jest że należałoby za każdym razem wagę "wytarowac" jeśli coś ważymy, gdyż za tą zważoną rzecz właśnie każdy z nas płaci. osobiście bardzo się rozczarowałam.
Multiperfumeria.pl to w pełni profesjonalny sklep internetowy. Od samego początku (strona www) wszystko jest jasne i przejrzyste i sprawia wrażenie solidności. Transakcja tylko potwierdza początkowe przekonania, bo jest przeprowadzana bardzo sprawnie i szybko. Dodatkowo oprócz powiadomień mejlowych o statusie paczki dostajemy również taką informację na tel. komórkowy. Bardzo wygodne rozwiązanie podkreślające, że zakup w MultiPerfumerii to był dobry wybór. Sam produkt też nie budzi żadnych zastrzeżeń, dobrze zapakowane i zabezpieczone hologramem perfumy. Zapach intensywny i długotrwały. Polecam wszystkim lubiącym profesjonalnie przeprowadzane zakupy.
Wybraliśmy się z Mężem do Restauracji Rzemyk w Kościerzynie żeby zjeść kolację. Wyszliśmy po 20 minutach głęboko rozczarowani. Na sali były 2 panie przy jednym stoliku i 4 osoby przy innym. Nie było nikogo z obsługi. Nikt do Nas nie podszedł żeby zabrać zamówienie. Mimo przyjaznego i pełnego romantyzmu miejsca nie udało się Nam nic zjeść.
Udałam się do Salonu Apart w Galerii Bałtyckiej w celu zakupu obrączek. Kilka minut oglądaliśmy z narzeczonym obrączki w gablocie podczas gdy pracownica salonu dyskutowała z koleżanką na prywatny temat. Po chwili podeszła i zapytała czy pokazać nam wybrany model...
Udzieliła nam bardzo kompetentnej i wyczerpującej odpowiedzi o wybranych przez Nas obrączkach. Pracownica była bardzo uprzejma, elegancko i schludnie ubrana. Salon wyrafinowany, czysty i przyjemny dla klientów.
Jedynym minusem była rozmowa z koleżanką na temat nie związany z pracą i obsługą na terenie salonu.
Na polskiej stronie AVIS zarezerwowałam na tydzień samochód we Francji. Odbiór ustalony został w biurze firmy we francuskim Nantes. W umówionym dniu, o ustalonej godzinie stawiliśmy się z dokumentami po odbiór samochodu. Problem pojawił się w przy płatności. Okazało się, że wymogiem koniecznym warunkującym zawarcie umowy najmu auta jest posiadanie przez kierowcę karty kredytowej, którą uiszczona zostanie płatność za samochód. Nie może to być przy tym karta typu visa electron (coraz powszechniejsza wersja karty kredytowej, z limitem niejednokrotnie przekraczającym te, które maja standardowe, wypukłe karty kredytowe). Tak się złożyło, że ja miałam wymaganą przez avis kartę, natomiast kierowca tylko kartę płaską. Nie byłoby problemu, gdybym to ja miała prawo jazdy; niestety wciąż nie mam. Ostatecznie, do zawarcia umowy nie doszło. Dowiedzieliśmy się przy tym, że płaska visa "w ogóle nie jest akceptowana we Francji", co jest oczywistą bzdurą; poza tym przekonaliśmy się o tym w praktyce - dokonaliśmy wcześniej kilku zakupów. Szkoda jednak było wdawać się w prowadzącą donikąd dyskusję z kierownikiem biura Avis. Wróciliśmy na francuską prowincję i następnego dnia wynajęliśmy samochód w małym lokalnym biurze. Większe auto z przebiegiem 40.000 km, ładne, dobrze utrzymane i w dodatku taniej. Nikt nie chciał wypukłej karty, nie sprawdzał powrotnych biletów lotniczych. Skserowali dowody osobiste, kaucję zablokowali na karcie 'nieakceptowanej' we Francji, a końcową płatność po zakończeniu użytkowania auta przyjęli w gotówce. AVIS (i wszystkie inne duże firmy sieciowe świadczące usługi najmu samochodów na tych samych zasadach) skreślam nieodwołalnie z listy potencjalnych usługodawców. Nigdy więcej.
Nie sądziłam, że nadejdzie moment, w którym wypowiem się pozytywnie na temat czegokolwiek, za czym kryje się marka McDonald's. A jednak stało się. Chodzi o kawiarnie sieci McCafe, lokalizowane (powoli) przy barach McDonald's. Na razie jest ich w Polsce niewiele, ale nawet te, które już są, mogą spokojnie konkurować z innymi kawiarniami-sieciówkami, obecnymi już na polskim rynku. Pozytywne wrażenie robi już sam wystrój, utrzymany w tonacji ciepłego brązu. Do wyboru mamy barowe stoliki i krzesła albo wygodne fotele i niskie kawowe stoliki. Czysto i przyjemnie. Kawiarnie znajdują sie w jednej przestrzeni lokalowej z McDonald'sem, przez co kontrast pomiędzy nimi tym bardziej rzuca się w oczy. Oferta kaw i przekąsek także jest więcej niż zadowalająca. Kawy (standardowy zestaw, od espresso po smakowe latte), herbaty, czekolady, soki, kawy w wersjach mrożonych, ciasta, herbatniki, muffiny, kanapki. Ceny rozsądne. Kawy podawane są w fajnych filiżankach albo szklankach, w zależności od wybranej wersji. Jeśli chcemy wziąć je na wynos, mogą być w papierowym kubku. Wszystkie kawy dostępne są także w wersji bezkofeinowej (to ciągle rzadkość w polskich kawiarniach) oraz z dodatkiem chudego mleka (w praktyce odchudzone mleko jest półtłuste, ale lepsze to niż 3,2%).
Obsluga szybka i uprzejma. Akceptowane formy płatności - karty i gotówka.
Lot na trasie Warszawa - Paryż. Po raz pierwszy dostaliśmy miejsca w ostatnim rzędzie, skąd widać jak na dłoni, jak obsługa przygotowuje posiłki serwowane podróżnym. Jako że przewidziana na ten dzień kanapka wydała mi się umiarkowanie atrakcyjna, podziękowałam, zadowalając się tylko mieszanką napojów - tj. czerwonym winem (jakość samolotowa właściwa klasie ekonomicznej; mam nadzieję, że w business class oferują trunki nieco lepszej jakości) oraz herbatą. Po chwili Francuzka siedząca po drugiej stronie ostatniego rzędu zwrociła się do stewarda z prośbą o jabłko. I ku mojemu zaskoczeniu takowe otrzymała. Nieduże, ładne, czerwone jabłko owinięte w folię. Nie czekając poprosiłam o to samo :o). Dziwi mnie trochę, dlaczego owoce na pokładzie przeznaczone są tylko, jak widać, dla wtajemniczonych. Zdarzyć się przecież może, że ktoś rezygnuje z kanapki, w zamian nie dostając nic. Lot nie jest długi, więc głód nikomu nie grozi, ale mimo wszystko... Jeżeli jabłka i tak latają razem z pasażerami, dlaczego tych ostatnich o tym fakcie nie powiadomić? Moja sugestia - udostępnić owoce pasażerom :).
Ogólnie, lot przebiegł bez zakłoceń, pilot (przed startem) okazał się być bardzo uprzejmym i rozmownym człowiekiem. Start nastąpił z małym opóźnieniem, ale niemal całkiem zniwelowanym w trakcie lotu. Cena biletów bardzo atrakcyjna, choć to akurat zasługa skorzystania z przedsprzedaży.
Biuro Multimedia w Iławie, mam od nich internet, ostatnio zmienili lokalizację i nie mogłam do nich trafić, bo telefon nie odpowiadał. Trafiłam do nich , ba mają wielki szyld na mieście. Biuro nowoczesne, ale nie maja połączenia telefonicznego. Nie można się z Nimi skontaktować w żaden inny sposób, jak tylko osobiście. Są tam dwa stanowiska , telefonu stacjonarnego nie ma, komórek swoich nie podają. W/ g mnie w XXI wieku telefon to podstawa, kontakt osobisty jest potrzebny do podpisania umowy, a klienci mają wiele zapytań, na które Multimedia mogłaby odpowiedzieć telefonicznie.
Szybka wizyta w pruszkowskiej Almie w celu uzupełnienia domowych zapasów lodów. Wybór zaskakująco słaby, zwłaszcza jeśli chodzi o lody, które zamierzałam kupić, to jest carte d'or. Pudełek niewiele, smaki bardzo przebrane. Skoro zostały prawie same 'Milki', może następnym razem warto będzie nieco zmienić strukturę zamówienia? Rozumiem, że w kraju panują upały, ale sklep powinien należycie dbać o płynne uzupełnianie asortymentu, na który panuje największy obecnie popyt. Po dokładnym przeszukaniu zamrażarek zdołaliśmy wydobyć gdzieś z dna truskawkowe litrowe carte d'or'y i sorbet mango, o ile mnie pamięć nie myli, marki Nestle. Cena sorbetu uwidoczniona na zamrażarce - 13,90. Cena na rachunku po zapłacie - 18 zł. 4 zł więcej na litrze lodów. Jak to mówią, lepszy rydz niż nic. Praktyka tym bardziej żałosna, że lody to towar wrażliwy i nieodporny na ciepło, co powoduje, że klient po zakupie raczej nie analizuje paragonu, a tym bardziej nie ustawia się w kolejce do okienka przyjmującego reklamacje, tylko spieszy czym predzej umieścić je w chłodziarce.
W czerwcu Klif zorganizował kolejną noc zakupów, w trakcie której zdecydowana większość sklepów i salonów oferowała, jak zwykle, pełnowartościowe towary po istotnie obniżonych cenach. Jednym ze sklepów, które stały się tego dnia moim zakupowym celem, był - tradycyjnie - salon Hexeline. Po przejrzeniu całej dostępnej oferty okazało się, że interesują mnie tylko 3 sukienki. Uprzejma Pani z obsługi niemal od razu odnalazła odpowiednie rozmiary i zaniosła je do przymierzalni. W trakcie kiedy ja próbowałam dokonać wyboru, ona przeglądała ofertę i przynosiła kolejne elementy garderoby, które mogłyby przypaść mi do gustu. Ostatecznie wybór padł na jedną sukienkę. Kiedy zapytałam o cenę, dowiedziałam się, że jako stały klient dostanę 40% rabatu od ceny wyjściowej. Miły gest, tym bardziej, że oficjalne zniżki w Hexeline z okazji 'nocy zakupów' sięgać miały tego dnia maksymalnie 30%. Warto także zaznaczyć, że sprzedawcy nie trzymali się ściśle godziny 21 jako cezury dla możliwości naliczenia rabatów. Ja dokonałam zakupu tuż po 20.00, a mimo to bez problemu kupiłam towar z uwzględnieniem otrzymanej zniżki.
Obsługa jak zwykle była uprzejma, uśmiechnięta, służąca fachową radą. Dodatkowy punkt za kanapy przy przymierzalniach, przeznaczone dla osób towarzyszących.
Hotel EURO KALISKI zlokalizowany jest w centrum Słubic, 200 m od przejścia granicznego z Frankfurtem nad Odrą i 4 km od przejścia granicznego w Świecku. Oferta hotelu to 49 pokoi (oraz 98 miejsc) 1, 2 oraz 3-osobowych plus 4 apartamenty. Wszystkie pokoje wyposażone są w łazienkę, telewizję satelitarną i radio. Ponadto, w hotelu znajduje się bar (czynny całą dobę) oraz restauracja, oferująca – jak informuje hotel - dania kuchni arabskiej, włoskiej i polskiej. Hotel posiada także własny parking strzeżony, bezpłatny dla gości hotelu i restauracji. Parking jest dość duży, wydaje się, że odpowiada ilości pokoi oferowanych przez hotel.
Zatrzymaliśmy się w Kaliskim na jedną noc, po koncercie w Berlinie. Wynajęliśmy pokój dwuosobowy w cenie 160 zł. Pokój jest spory, wystrój był raczej skromny, łazienka dość ładna. Najistotniejsze jednak, że pokój był czysty i ciepły, a łóżka na tyle wygodne, że spokojnie można było się wyspać. Obsługa hotelu sprawia sympatyczne wrażenie i jest pozytywnie nastawiona do klienta. Płatności za hotel można dokonać kartą bądź gotówką, akceptowane są zarówno złotówki, jak i euro (aczkolwiek kurs, po jakim przeliczane są ceny ze złotówek na euro do szczególnie korzystnych nie należy). Śniadanie jest dostępne, ale nie jest wliczone w cenę noclegu. Nie korzystaliśmy z tej opcji, natomiast z informacji przekazanej przez pracownika hotelu wynika, że śniadanie nie ma (niestety) formy bufetu szwedzkiego, ale podawane jest indywidualnie (pieczywo, dodatki, kawa lub herbata).
W sklepie panuje przyjazna atmosfera. Obsługa jest przyjaźnie nastawiona dla klientów. Przy kasie zawsze usłyszymy słowo "dzień dobry", "miłego dnia". Pracownicy są kulturalni, uśmiechnięci. Co do jakości produktów jest ona na dosyć wysokim poziomie. Ja zwracam szczególną uwagę na stoisko mięsne, ponieważ najwięcej kupuję tam takich produktów. Są one świeże, czyli dostawa prawdopodobnie jest codziennie. Jedyny minus tego sklepu to obsługa przy tylko dwóch kasach i długi czas oczekiwania na dojście do kasy. I jeszcze jedna wada to brudne, często nie sprawne wózki na zakupy.
Po raz kolejny będąc klientem tego sklepu zostałem potraktowany w sposób bardzo miły. Widać, że do Polski wchodzą powoli standardy z krajów zagranicznych, gdzie każdy klient jest na wagę złota. Tym razem kupowałem zestaw sztućców. Ekspedientka od razu przywitała mnie "dzień dobry" z uśmiechem, a dalej to już poszło. Szybko sprawnie, dzięki bardzo :) Tylko nie dali rabatu :):)
Być może dużo osób czepia się teraz tego portalu, jednak moim zdaniem powinniśmy być wdzięczni naszej klasie za to, że edukuje Polaków pod kątem czytania regulaminów. Zgody, które dodali do nowego regulaminu są przecież osobno (mimo tego, że i tak trzeba je zaakceptować), i dzięki temu wiemy co akceptujemy lub nie. Na innych stronach takie zgody są schowane w regulaminach co jest niekoniecznie zgodne z polskim prawem. Dodatkowo duża część osób jest totalnymi hipokrytami mówiąc, że przenosi się na facebook, który takie zapisy ma już od dawna w regulaminie. Tylko, że kto będzie czytał regulamin facebooka.. jest po angielsku. Po zmianach dodali gry.. ale jest ich trochę za mało..
Duży plus za reklamy adkonktekst na stronach. Jestem ich użytkownikiem od około 4 miesięcy i nie mam problemu z kontaktem z obsługą wp w przeciwieństwie do opisywanego wcześniej googla. Kontakt jest dosyć szybki, a odpowiedzi rzeczowe i na temat.
Oprócz tego cały serwis jest prowadzony bardzo fajnie, moim zdaniem nawet nagłówki artykułów nie są aż tak bardzo prowokujące do kliknięcia jak na innych serwisach.
Jakiś czas temu założyłem z kumplami stronę i podpięliśmy reklamy adsense od google'a. Dużych zysków nie było, ale zawsze na utrzymanie strony mogłoby być. Po 2 miesiącach przyszedł mail od obsługi google, że blokują nam dostęp do reklam i zabierają całą kasę z konta z powodu rzekomego nabijania sobie samemu pieniędzy i klikania w reklamy na swojej (co oczywiście nie miało miejsca). Odpowiadając na maila próbowaliśmy się z tego jakoś wytłumaczyć, ale google żadnych tłumaczeń nie przyjmuje do wiadomości i od razu zakłada złą wolę swoich użytkowników. Z obserwacji wynika, że to nie pierwszy raz kiedy pokazują jacy są wielcy i silni, duży minus za to. ps przeniosłem się do adkontekstu wp.pl. Mamy tam swojego doradcę i wszystko dobrze śmiga.
Tak naprawdę jest to jedyna kwiaciarnia w Tarnowskich Górach na ul. Krakowskiej, gdzie zawsze można być pewnym tego, że obsłużonym się jest z perfekcją od samego początku do samego końca. Od wejścia unosi się woń kwiatów, pół mrok i punktowe oświetlenie daje niewyobrażaną scenerię. Czyściutko, personel od progu wita uśmiechem i powitalnymi słowami. Nie ma tu osoby, do której nie warto podejść i poprosić o zrobienie bukiety, gdyż panie mają to „coś” w ręku i wyobraźnię, potrafią tak połączyć różne rodzaje kwiatów, liści i różnych przedmiotów, że gdy dostaje się bukiet to – szok. Często tam chodzę po kwiaty prywatnie i służbowe, określam płeć osoby i wiek, i mam cudo za niewielkie pieniądze, zawsze na czas są kwiaty, paragon czy faktura, a że panie mnie już znają to jeszcze miło prowadzi się „pogawędkę” w oczekiwaniu na zrobienie wiązanki. Składam zamówienie telefonicznie lub osobiście i wiem, że nie rozczaruję się. Teraz też złożyłam zamówienie bukietu z lizaków na 16 urodziny mojej córki do odbioru w dniu następnym. Idąc w ciemno wiem, że córka i ja będziemy zachwycone tym nie codziennym bukietem, za tak małe pieniądze.
Do Biedronki na zakupy chodzę prawie codziennie,niestety często miałam jakieś zastrzeżenia,ale wczoraj...Poza ogólnym nieładem-porozrzucanymi towarami i pustymi kartonami na półkach,dwie inne rzeczy odrzuciły mnie wręcz.Po pierwsze-otwierając lodówkę z mięsem poczułam smród nieświeżego mięsa i opakowania,w których ono jest zapakowane,były mokre-głównie te z filetami z kurczaka.Po drugie-zgniłe,spleśniałe pomidory!Było już po 11tej i od 7mej nikt tego nie sprzątnął??Tym bardziej,że pewnie już dzień wcześniej były w takim stanie.
Prze kasie okazało się, że produkt jest droższy o 5zł, niż na półce. Czekałem w kolejce do kasy 5 min, mimo, iż inne kasy były nie czynne. Po zakupach poszedłem do BOK. Pan z obsługi kazał mi poczekać, a sam przenosił koszyki z rejonu kas do wejścia. Trwało to 5 min. Następnie wyjaśniłem sprawę. Reklamacja została przyjęta, a kwota różnicy zwrócona. Wiedza personelu i obsługa klienta na dobrym poziomie, jedynie czas oczekiwania zdecydowanie zbyt duży.
Stałem w kolejce do kasy 5min, a inne kasy były nieczynne. Produkt, który na półce miał daną cenę, przy kasie okazał się droższy o 5zł. Po zakupie zgłosiłem reklamację do BOK. Pan z obsługi kazał mi poczekać, a sam przenosił koszyki z rejonu kas do wejścia. Czekałem kolejne 5 min, zanim zostałem obsłużony. Wyjaśniłem sprawę i reklamacja została uwzględniona. Ogólnie dobra obsługa, tylko czas zbyt długi.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.