Mały sklepik oferujący ekskluzywne obuwie. Zachęcony reklamami o wyprzedażach, zaszedłem do niego aby obejrzeć pantofle. Wewnątrz nie było żadnego klienta, natomiast były dwie pracownice, które posiadały firmowe stroje. Po przywitaniu się, udałem się do półek z butami męskimi. Po kilku minutach usłyszałem pracownicę, która zaoferowała swą pomoc. Po odpowiedzeniu, czego poszukuję, pracownica zapytała się jaki mam numer obuwia a także jaki kolor mnie interesuje. Po uzyskaniu odpowiedzi, pracownica zaprezentowała jeden model i zachęciła do jego przymierzenia. Podczas przymiarki, pracownica poinformowała mnie, z czego obuwie jest wykonane. Ponadto zaproponowała mi przymierzenie drugiego buta. Podczas przymiarki poinformowałem pracownicę, że obuwie jest trochę przyciasne. Pracownica odpowiedziała mi, że obuwie jest skórzane i powinno się rozejść. Uzyskałem także informację o możliwości zwrotu obuwia, jednakże nie może być oznak noszenia i należy mieć paragon. Nie zdecydowałem się jednak na zakup i podziękowałem za pomoc. Pracownica także podziękowała i zaprosiła ponownie.
Myśląc o zmianie aparatu, zaszedłem do FotoJokera, aby obejrzeć ofertę. Po wejściu do środka, przywitał się ze mną pracownik, który zaoferował pomoc po kilku minutach. Widać, że pracownicy zdają sobie sprawę, że klient najpierw chce zapoznać się z ofertą a potem można zaproponować pomoc. Jak wspomniałęm wcześniej, po zaoferowaniu pomocy, poinformowałem pracownika, iż rozglądam się nad nowym aparatem. Pracownik zapytał się, jaką kwotę chcę przeznaczyć a także, czy mam jakieś preferencje. Po uzyskaniu odpowiedzi, zaprezentowano mi dwa modele. Produkty te zostały pokrótce omówione a także zaproponowano mi ich wzięce do ręki. Po kilku minutach poinformowałem pracownika, że muszę się jeszcze zastanowić i się pożegnałem. Pracownik także się pożegnał i zaprosił ponownie.
Na zakończenie pobytu w galerii postanowiłem kupić pizzę. Udałem się do Pizzy Pai, gdyż już nieraz tam kupowałem pizzę i zawsze mi smakowała. Na terenie pizzerni można było zauważyć średni ruch oraz dwóch pracowników. Po podejściu do kasy, jeden z pracowników przywitał się ze mną i zapytał, w czym mi może pomóc. Po zamówieniu pizzy, pracownik zapytał się jaki ma być rozmiar a także zaoferował napój i ketchup. Po zakończeniu transkacji i czekając na zamówioną pizzę zauważyłem promocję na pizzę którą zamówiłem, jednakże o mniejszej wielkości. Pomyślałem sobie, że przecież pracownik mógł mnie poinformować o promocji i bym zamówił pizzę promocyjną, tańszą. No nic, mówi się trudno. Podczas oczekiwania zauważyłem także, że pracownik odsuwa lodówki spod lady i tam sprzęta. Widać, że pracwonicy dbają o czystość. Przy wręczaniu zamówionej pizzy, pracownik życzył mi smacznego i zaprosił ponownie.
Zaszedłem na halę aby kupić wiatrak elektryczny. Wybór był, jednakże nie było pracownika, który by mi doradził, jaki model wybrać i jaki jest najmniej awaryjny. Po zapytaniu się na innym dziale o poszukiwanego pracownika otrzymałem informację, że zaraz się postara jego znaleść. Faktycznie, po niecałych 5 minutach na dziale pojawił się pracownik, który udzielił mi odpowiedzi na moje pytania. Nie sądziłem, że pracownik się pojawi, stąd też moje wielkie zdziwienie. Jak do tej pory, to miałem różne "przeboje" z pracownikami na terenie hali. Jednakże to się już może zmieniło.
Udałem się do Ogrodów, aby zakupić iglaki na działkę. Już po wjechaniu na teren sklepu, można zauważyć duży asortyment. Podczas oglądania oferty, dość trudno było zauważyć pracowników, gdyż byli zajęci pracami porządkowymi lub też klientami. W pewnym momencie, udał mi się "dorwać" jednego z pracowników i poprosiłem o pomoc w wyborze iglaków. Pracownik niezbyt chętnie to uczynił, gdyż porządkował inne produkty. Chcąc, nie chcąc zadał mi kilka pytań, aby móc dobrać odpowiedni produkt. Po kilkunastu minutach wybrałem co chciałem i udałem się do kasy. Reszta spraw została wykonana dość szybko i zadowolony opuściłem sklep. Gdyby nie ta mała niemiła sytuacja z pracownikiem, to moja ocena sklepu by była lepsza.
Salon Berendowicz&Kublin to kolejne tego typu miejsce, które odwiedziłem w Opolu. W Salonie pojawiłem się parę minut przed godziną 11. Po przywitaniu powiedziałem, że jestem umówiony na 11 do pani Anety. Wskazano mi sofę, na której oczekiwałem na swoją kolej. Salon jest zaaranżowany schludnie i nowocześnie, z dominacją bieli i metalicznej stali. Czas umila zawieszony na ścianie telewizor, w którym był nastawiony kanał FMan.
Pani A. pojawiła się bez opóźnień i zaprosiła do stanowiska. Skonsultowała ze mną nowy wygląd fryzury w sposób dość profesjonalny po czym zostałem zaprowadzony do mycia włosów. Proces mycia przebiegł przyjemnie. Wróciłem na fotel a pani A. wkrótce nawiązała ze mną kontakt :) Po 30 minutach wyszedłem usatysfakcjonowany nową fryzurą oraz jakością obsługi.
Bar żywcem wyjęty z PRL-u. Na pierwszy rzut oka wygląda dość odpychająco. Panie w białych fartuszkach z czepkami na głowie uwijają się za kontuarem. W niewentylowanym pomieszczeniu unoszą się zapachy smażonych ryb. Jednak warto tu zajrzeć by zjeść najlepszego kebaba na Zamojszczyźnie. Dużym minusem jest to, że nie ma toalety
Polecam Pub na Szwedzkiej dla wszystkich, którzy chcą zjeść niedzielny obiad z rodziną, napić się wieczorem piwa ze znajomymi czy spędzić randkę na kameralnym tarasie. Przepyszne potrawy w doskonałej cenie. Szczególnie polecam tatara, zawsze świeży i doskonale przyrządzony. Wewnątrz dostępny bezprzewodowy internet, z którego można bezpłatnie korzystać podczas spotkań biznesowych. Pani kelnerka nie jest zbyt błyskotliwa ale zawsze uśmiechnięta i chętna do pomocy. Ocena 5++
Obszerna karta win,z których połowa nie jest dostępna w restauracji. Żeby wypić kieliszek dobrego wina do obiadu trzeba zamówić całą butelkę. Obsługa nie zabiera pustych naczyń, nie opróżnia popielniczki, rzadko podchodzi do klientów. (parasolki). Menu jest dość ubogie a potrawy niesmaczne. Np. sałatki, nieprzyprawione, suche i bez smaku. Uważam, że wśród restauracji dostępnych przy zamojskim rynku ta jest jedna z gorszych. Wybieram ją tyko wtedy gdy w innych brakuje miejsc
Wychodząc z Reserved postanowiłam wstąpić jeszcze do sklepu Reserved Kids. Pomyślałam, że skoro w Reserved były takie fajne promocje to tu też mogę liczyć na jakiś upust. Nie pomyliłam się.
W sklepie było niewielu klientów, właściwie to tylko dwie kobiety plus mała dziewczynka. Dziecko siedziało na małym krzesełku i oglądało jakąś bajkę. To bardzo fajne rozwiązanie w sklepach. Dziecko jest bezpieczne i ma zajęcie a tym czasem opiekunowie mogą spokojnie robić zakupy.
W Reserved Kids panował porządek. Wszystko było równo poskładane, na stojakach nie było powciskanych na siłę ubranek. Kupiłam swojemu chrześniakowi kapelusz na głowę. Wcześniej zapytałam się sprzedawczyni czy wybrany przeze mnie kapelusz nada się na trzylatka. Pracownica powiedziała, że kapelusz jest uniwersalny i powinien być dobry. Sprzedawczyni była sympatyczna. Zapakowała mi zakupiony przedmiot w reklamówkę i włożyła do niej paragon. Podziękowała mi za zakupy. Podczas obsługi cały czas utrzymywała ze mną kontakt wzrokowy.
Przechodząc obok sklepu nie da się nie zauważyć plakatów informujących o posezonowej obniżce cen. Pomyślałam, że wstąpię do środka i może upoluje coś ciekawego. W sklepie było dosyć sporo klientów. Zarówno przy kasie jak i obok przymierzalni utworzyła się niewielka kolejka.
Oglądałam ubrania w dziale damskim i męskim. Dało się zauważyć kolosalną różnicę w czystości. W dziale damskim ubrania na półkach były dosłownie "skotłowane". Największy bałagan panował w bieliźnie i strojach kąpielowych. Była to ewidentnie wina klientek. Natomiast dział męski wyglądał jakby sklep był świeżo po otwarciu. Tam również przechadzali się klienci, ale nie siali przy tym spustoszenia.
Przyznam, że oferta promocyjna Reserved jest dosyć ciekawa. Wpadła mi w oko letnia sukienka, ale nie było mojego rozmiaru 38. Cena tej sukienki była bardzo niska, jedyne 39,90zł.
Obserwowałam chwilę pracowników. Zauważyłam ich czworo na sklepie. Dwie osoby stały przy kasie i obsługiwały klientów, jedna doradzała na dziale męskim i jedna dziewczyna starała się okiełznać nieporządek. Wszyscy wyglądali na zapracowanych, ale mimo to mieli pogodny wyraz twarzy.
Chciałabym podzielić się z wami swoimi spostrzeżeniami na temat lokalu Verona. Jest to dosyć przyjemna restauracjo- dyskoteka.
Jeśli chodzi o wnętrze lokalu to jest ono bardzo gustowne. Na środku znajduje się niewielka okrągła przestrzeń do tańczenia. Na podwyższeniu z prawej strony od wejścia znajdują się kilka stolików. Natomiast część typowo restauracyjna mieści się za miejscem do tańczenia. Oświetlenie w restauracji jest nieco przygaszone, co tworzy klimatyczny nastrój. Całość jest naprawdę imponująca. Niedowiarków odsyłam na stronę internetową restauracji ww.verona.romaverona.pl/. Strona jest bardzo dobrze dopracowana i w pełni oddane klimat tego lokalu.
Jeśli chodzi o ofertę klubu to jest ona dosyć bogata. Serwują ponad 65 rodzajów pizzy. A przyznam, że jest ona najlepsza w mieście. Inne dania to: sałatki, quesadille, wyszukane przekąski np. capraccio z łososia itd. Klub Verona słynie również z doskonałych drinków. Wszystko jest podawane w eleganckich zastawach, natomiast drinki są zawsze finezyjnie przyozdobione.
Jak przystało na dobrą restaurację to kelner podchodzi po zamówienie. Płaci się również po posiłku. Obsługa jest bardzo miła i zawsze zasługuje na napiwek. Osoby przyrządzające dania muszą być bardzo dobrze wykwalifikowani, skoro wszystko tak dobrze smakuje.
W Veronie można często posłuchać muzyki na żywo. Klub słynie z organizowanych koncertów jazzowych i bluesowych. W każdy czwartek i piątek odbywają się tam dyskoteki.
Polecam Veronę zarówno za dobre jedzenie jak i wyśmienitą zabawę.
Pizzeria Faraon to jedno z niewielu miejsc, któremu jestem w stanie z czystym sumieniem wystawić +5. Największym z plusów tego miejsca jest oczywiście pizza ale obsługa zasługuje moim zdaniem ( jeśliby zastosować sposób oceniania dzieciaków) na 6 w serduszku;)Przywołanie tej terminologii nie wskazuje absolutnie na infantylność czy zbyt przesłodzoną opinię. Miejsce to jest naprawdę godne polecenia. Jak już wspomniałam asortyment tego lokalu zasługuje na wysoką ocenę. Nie innej pizzerii w Jaśle, która serwowałaby tak smaczną pizzę. Często gdy jestem na zakupach czy na spotkaniu ze znajomymi to uderzamy w to miejsce bo naprawdę warto. Na zamówienie nie trzeba długo czekać, więc gdy jest się naprawdę głodnym to polecam to miejsce gdyż nie ma dużego ryzyka, że siedząc i czekając na zamówioną potrawę umrzemy z głodu;) Jeśli chodzi o wygląd to bardzo mocno koresponduje on z nazwą pizzerii. Jest bardzo egipski: lampy wiszącej tylko na kabelkach, pomarańczowo-brązowe kolory ścian, przyciemnione światło i muzyka w języku arabskim nadaje temu miejscu iście starożytnego klimatu.
Ostatnio znów miałam okazję być w Pyszotce i powiem szczerze,że jeszcze nigdy się nie zawiodłam na tym miejscu. Lubię tam bywać nie tylko ze względu na to,że jestem wielbicielem różnego rodzaju słodyczy ale również dlatego, że zarówno asortyment jak i obsługa zasługują na ogromny plus. Panie sprzedające w miejscu są bardzo uprzejme, uśmiechnięte a wypieki naprawdę wyśmienite. Lokal ten jest rajem dla miłośników pączków, są na prawdę przepyszne;) Jeśli chodzi o ceny to są bardzo przystępne w porównaniu z innymi miejscami tej branży. Ciasta podawane są na papierowych talerzykach ale to nadaje temu miejscu takiego rodzinno-biwakowego klimatu:) Czasem miło jest wejść do ciastkarni, w której czuje się jak u siebie w domu czy też w babcinej kuchni. Jedynym minusem tego miejsca jest jego wielkość.Otóż lokalik ten jest bardzo mały, są w nim zaledwie trzy stoliki. Myślę, że można by to miejsce bardziej zagospodarować a wtedy byłoby wręcz idealne na relaks w gronie znajomych przy pysznym ciachu czy pączku z rzadko spotykanym waniliowym nadzieniem:)
Zepsuła mi się maszyna do szycia, pojechałyśmy z córką zawieść ja do naprawy. Jednak pracownik nie przyjął jej do naprawy, kazał mi samej odkręcić silniczek, bo jak twierdził, to na pewno silniczek się spalił. Dalej powiedział, że mam zawiść ten silniczek do jego kolegi ( tu podał mi adres tego kolegi). Poprosiłam, żeby obejrzał maszynę i może mi pomógł odkręcić ten silniczek, bo ja się nie znam na elektryce, więc to dla mnie nie takie proste, ale On nie był zainteresowany moją maszyną. Pod wskazanym adresem rzekomego kolegi nikogo nie zastaliśmy.
Maszyna do szycia jest ciężka, nawet bardzo i taszczenie jej nie był przyjemne,zwłaszcza, że dalej jest zepsuta. W ogóle cała ta sprawa nie jest przyjemna.
Zaszedlem do biura podróży, aby obejrzeć oferty na wyjazdy rodzinne. Po wejściu do środka zauważyłem wolne miejsce do pracownika. Pracownik ten zwrócił na mnie uwagę w momencie mego wejścia i zaprosił mnie do siebie. Po przywitaniu się, zapytałem się go o wyjazdy rodzinne. Przed przedstawieniem oferty, pracownik zapytał się mnie w jakim wieku są dzieci a także zapytał się, czy mam jakieś preferencje odnośnie kierunku podróży. Po uzyskaniu odpowiedzi na zadane pytania, otrzymałem kilka ofert. Oferty zostały uzupełnione przez pracownika, który opisał pokrótce prezentowane miejsca. Po pewnym czasie poinformowalem go, że muszę jeszcze porozmawiać z małżonką. Na pożegnanie otrzymałem od pracownika katalogi i prezentowane oferty. Otrzymałem także numer telefonu, gdybym potrzebował jeszcze informacji. Miejsca przedstawione przez pracownika były ciekawe, jednakże cena już niezbyt była fajna. Podobnie oferty promocyjne z Last Minets, także nie były zbyt zachęcające.
Umówiłem się ze znajomymi w centrum Astorii na piwku. W środku można było zauważyć kelnerów, którzy wygladali elegancko i byli zadbani. Po przywitaniu się, zaproszono nas do stolika. Po zajęciu miejsc, przyniesiono nam menu. Po wybraniu produktów, czas na ich realizację był bardzo krótki. Po kilku minutach podeszła do nas kelnerka, która zapytała się, czy coś jeszcze sobie życzymy. Zamówilismy ponownie piwo, które także było szybko przyniesione. Ta sytuacja powtórzyła się kilka razy i za każdym razem czas realizacji był bardzo krótki. Podczas rozmowy z klientem obsługa starała się patrzeć im w oczy i uśmiechała się. Na zakończenie pobytu, zostaliśmy pożegnani przez obsługę , która także zaprosiła nas ponownie.
Musiałem zgłosić się do stacj w celu uzyskania informacji dotyczących złożenia wniosku o wyrażenie zgody na dopuszczenie niższego budynku niż wymagają tego rzepisu do otwarcia pizzerii. Aby ją otworzyć, wysokość pomieszczeń musi spełnić kilka wymagań. Wysokość jest niższa o kilkanaście centymetrów, niż dopuszczają tego przepisy. W tym przypadku zgodę na odstepstwo może wyrazić sanepid wojewódzki. Po wejściu do odpowiedniego pokoju i po przedstawieniu problemu, pracownica udzieliła mi wyczerpującej odpowiedzi. Podyktowala mi, jakie dokumenty muszę przygotować i jakie muszę dostarczyć do stacj. Poinformowano mnie także o okresie oczekiwania na decyzje a także uzyskalem informacje, że po złożeniu wymaganych dokumentów, będę musiał zawieść pracownika stacji do budynku , w którym ma być pizzeria. Zaskoczony byłem podejściem pracownika do klienta. Widać było, że pracownik chce naprawdę udzielić mu pomocy .
Zaszedlem do sklepu, aby kupić mięso na grilla. Po podejściu do kasy, sprzedawczyni z uśmiechem na twarzy przywitala się i zapytała w czym może mi pomoc. Po złożeniu zamówienia, sprzedawczyni bardzo szybko i sprawnie zrealizowała je.Oprócz zamówionego mięsa, sprzedawczyni zaproponowała zakup kiełbasy w cenie promocyjnej, na który się zgodziłem. Należy przyznać, ze obsługa jest otwarta na potrzeby klienta. Chętnie odpowiada na pytania zadane przez klienta. Jak na sklep mięsny, widać, ze obsługa dba także o higienę, aby wszystko było w porządku.
Jedna z nowszych miejsc, gdzie można się rozerwać np. przy piwku. Klient jest od razu mile witany przez obsługę. W ofercie jest 18 pól go gry w minigolfa. Oczywiście, jest sporo przeszkód do pokonania. Osoba, która ma styczność pierwszy raz z golfem może liczyć na pomoc obsługi, która jest chętna do jej udzielenia. Podczas gry istnieje oczywiście możliwość skorzystania z baru. Realizacja zamówienia trwa bardzo krótko. Widać, ze zależy obsłudze, aby klienci byli zadowoleni i żeby ponownie powrócili.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.