Z zewnątrz sklep prezentuje się bardzo dobrze i mimo upływu czasu wygląda nadal jak nowy. Kolor szyldu jest intensywny, ale ładny. Wyróżnia się bardzo wyraźnie na tle szarych budynków. Kwestie czystości przed sklepem, jak i wewnątrz niego nie wzbudzają żadnych zastrzeżeń. Nigdzie nie dostrzegłem śmieci, brudu ani innego typu zanieczyszczeń. Układ regałów z towarem wewnątrz sklepu nie uległ od otwarcia lokalu większej zmianie. Ustawienie produktów jest poprawne. Nigdzie nie dostrzegłem luk towarowych. Układ produktów zdeterminowany jest niewielką powierzchnią sklepu. Z tego samego powodu przejścia między regałami są ciasne, co nie sprzyja pozytywnej ocenie ostatecznej. Największy wpływ na jej obniżenie ma jednak jakość obsługi przez pracownice sklepu. W momencie dokonywania zakupów przeze mnie, w lokalu przebywała tylko kasjerka. Stała za ladą, przy kasie zlokalizowanej obok drzwi wejściowych. Zajęta była własnymi problemami, czytając gazetę, i nie zwracała uwagi na klientów. Całkowicie zaniedbała zwroty grzecznościowe. Jedyne słowa uprzejmości, jakie od niej usłyszałem, były reakcją na moje wypowiedzi. Kasjerka nie nawiązała ze mną kontaktu wzrokowego, ani nie okazała życzliwości, kasując zakupione przeze mnie produkty. W ten sposób jej zachowanie przypomniało mi, w połączeniu z fartuchem rodem z czasów komunistycznych, postępowanie sklepowych ze sklepów spółdzielczych w PRL. W ten stereotyp kasjerka wpisała się idealnie. Ostateczne ocena sklepu pozostała niska.
Internet bezprzewodowy Plusa jest przykładem tego, jak za dość małe pieniądze można korzystać z bardzo dobrego łącza. W reklamach mówi się, że mając Plusa można surfować bez ograniczeń. Jest to oczywiście tylko pewna przenośnia, jednak patrząc na moje potrzeby i efekty wielomiesięcznego korzystania z usług tego operatora muszę przyznać, że określenie to nie jest aż tak dalekie od prawdy, jakby mogło się wydawać. W tej samej cenie co konkurencja Plus oferuje średnio 3 razy lepszy pakiet niż inni operatorzy. Jednocześnie jest to usługa o wiele mniej problemowa pod względem technicznym. Zasięg Internetu jest bardzo dobry. Sieć nie pokrywa równo całego kraju, a w wielu miejscach pozostają jeszcze białe plamy. Mimo to i tak jest to chyba najlepszy zasięg spośród wszystkich operatorów. Sieć bardzo rzadko się zawiesza. Bezproblemowo dochodzą też wszystkie smsy, czy to prywatne, czy też z sieci. Korzystam dużo i często z usługi internetowej i jestem z niej bardzo zadowolony, stąd wysoka ocena.
Sklep z firanami i usługi krawieckie.
Bardzo miła i fachowa obsługa. Pani , krawcowa z prawdziwego zdarzenia, super doradztwo, ładna i niedrogie szycie. Poza tym sklep duży, jasny, ładnie urządzony, firany pięknie wyeksponowane, duży wybór produktów. Co prawda, nie da się na miejscu obszyć firan, ale nie czeka się długo na wykonanie takiej usługi
Od ostatniej wizyty w kawiarni trochę się zmieniło. Wewnątrz lokal nie zmienił wyglądu. Ogólnie można go bardzo dobrze ocenić. Z wszystkich elementów najbardziej rzuca się w oczy problem z zawieszeniem płaszczy czy kurtek. Większość klientów woli pozostawić swoje okrycia na fotelach lub krzesłach. Nie jest to wygodne i wpływa negatywnie na postrzeganie lokalu. Kolejnym problemem jest niewystarczający poziom kompetencji obsługi. Problem z dostarczeniem zamówienia i pomyłek w zamówieniach niestety nie jest zjawiskiem marginalnym. Młode pracownice potrzebują większej pracy i zaangażowania w obowiązki tak, by nie mylić zamówień ani nie zapominać o jakimś elemencie zamówienia przy większej grupie klientów. Niestety, osłodzić tych błędów nie może wielkość serwowanych porcji. W porównaniu do ostatniej wizyty zauważalna jest bowiem tendencja do zmniejszania porcji. Są one wystarczające dla poczucia satysfakcji ze stosunku porcji względem jej ceny. Jednak w stosunku do ubiegłego roku wielkość porcji uległa zauważalnemu zmniejszeniu. Na szczęście na wysokim poziomie pozostała jakość serwowanych dań, zaspokajających w pełni potrzeby klientów. To właśnie ze względu na bardzo wysokie walory smakowe ocena kawiarni pozostaje bardzo dobra. Jednak niepokój budzi spadek jakości obsługi na innych płaszczyznach.
Szampon Clear, którego Unilever jest producentem, posiada bardzo ciekawą reklamę. Zachęca do użycia, będąc konkurencją wobec innych marek, które oferują podobne skutki działania. Jest przy tym jednym z najdroższych na sklepowej półce. W ofercie są opakowania takiej samej objętości, jak u konkurencji. Jednak koszt wart jest poniesienia, gdyż skuteczność szamponu jest naprawdę wysoka. Jego działanie jest zgodne z ofertą, nawet bez konieczności codziennego używania. Nie trzeba przy tym używać dużych ilości szamponu, ponieważ jest on bardzo wydajny. Włosy po myciu są przyjemne w dotyku, puszyste i pozostają takie na długo. Szampon nie drażni skóry ani oczu. Aktualnie idąc do sklepu w poszukiwaniu szamponu wybieram właśnie Clear. Moim zdaniem to najlepszy produkt na rynku. Tylko tak dalej.
W Carrefourze pojawia się ostatnio bardzo wiele promocji. Są one bardzo atrakcyjne ze względów ekonomicznych. Pod względem jakości nie spełniają jednak podstawowych warunków poprawnej obsługi klienta. Układ towarów jest logiczny jedynie w zakresie ich ceny. Kolejne stoiska zapełnione są produktami mających taką samą, przynajmniej w założeniu, cenę. Niestety rzeczywistość często odbiega od teorii. Nie jest to też spowodowane celowymi działaniami klientów, a określonym planem pracowników czy też raczej osób odpowiedzialnych za stworzenie takiego a nie innego układu produktów. Obok towarów mających określoną, niską cenę, znajdują się takie, które są zdecydowanie wyższe. W moim przypadku najbardziej widoczne było to zjawisko na przykładzie garnków. Na jednej półce obok siebie stały dwa rodzaje garnków. Miały przy tym dość podobny wygląd, ale całkowicie odmienne właściwości. Cena jednego była w promocji. Drugi typ kosztował 12 razy więcej. Informacja o tej różnicy była dość dobrze ukryta. Nad stoiskiem widniał duży napis informujący o promocji i obniżonej cenie. W przypadku tej akcji tabliczki z cenami miały odnosić się w domyśle do wszystkich towarów znajdujących się na półce. W ten sposób market nie wprowadził osobnych oznaczeń cenowych dla poszczególnych typów produktów. Jednak na ostatnim stoisku, właśnie z garnkami, sytuacja była odmienna. W tym przypadku na całym stoisku znajdowały się tylko dwa rodzaje garnków. Tabliczka z ceną promocyjną była anonimowa. Jednak w jednej strony stoiska, niedostrzegalnej od strony wejścia na salę sprzedaży, znajdowała się standardowa informacja o cenie jednego typu garnków, właśnie tych nieobjętych promocją. Nie była ona powielona z trzech innych stron (stoiska miały formę kwadratu), mimo, że ten typ garnków zajmował ponad połowę powierzchni stoiska. Sam zauważyłem tą informację wracając z garnkiem od czytnika cen, zlokalizowanego (na stałe) na końcu całej linii regałów. Wracałem zaskoczony niemiło ceną, w tym głównie wielkością różnicy między informacją o cenie rzeczywistej a tej sugerowanej przez tabliczkę promocyjną. W mojej ocenie informacja o nieobjęciu danego produktu promocją była bardzo źle, wręcz fatalnie wyeksponowana. Na wcześniejszych stoiskach wszystko było w miarę czytelne. Ceny różnego rodzaju produktów zgadzały się z tymi na tabliczkach promocyjnych. Były rzeczywiście dość niskie i mogły uchodzić w wielu przypadkach za promocje. Jednak całość wrażenia zepsuł przypadek ostatniej półki, na której nastąpiło poważne przeoczenie ze strony obsługi.
Słodko i pysznie. Świetne miejsce, nie tylko sklep, ale i kawiarenka, w której można spokojnie wypić kawę i zjeść lody czy dobre ciacho.
Personel czysty, schludny i miły. Produkty świeże i pachnące, naprawdę smaczne, jeśli coś jest wczorajsze, kosztuje ok 60% ceny świeżego produktu.
Serdecznie polecam pączki. mniam.
Niewiele jest miejsc, w których przychodząc jedynie dowiedzieć się o promocje jest się potraktowanym z tak ciepły sposób. Pani niezwykle uprzejma, praktyczna, kompetentna. Poświęciła sporo czasu tylko na to by wyjaśnić różnice pomiędzy powłokami antyrefleksyjnymi różnych producentów, opowiedziała o promocjach, pokazała ciekawe wzory oprawek i opowiedziała o ich zaletach. Co prawda, nie było ludzi i mogła sobie na to pozwolić, ale z góry uprzedziłam, że nic nie kupuję.
Jedno z niewielu miejsc w mieście, gdzie coś się dzieje i to stale, niemal co tydzień organizowane są klimaciarskie koncerty i imprezy i to za naprawdę nieduże pieniądze. Ceny biletów do 20 zł. Zróżnicowana muzyka, dla każdego coś się znajdzie. Często sławni muzycy, żeby nie być gołosłowną: max klezmer band w zeszłym roku, dub ska czy apteka wkrótce. Klub o przyjemnym wystroju a organizatorzy dodatkowo dbają o nastrój ( np: świece).
Cena piwa: znośna.
Katastrofa, od czasu upadku muru berlińskiego zmieniło się u nas wiele, ale nie kina. Kino jest dokładnie takie jak 30 lat temu: bardziej przystosowane do oglądania akademii z okazji kolejnej rocznicy rewolucji październikowej, niż bajek z dziećmi. Nic dziwnego, że bywa, że seanse się nie odbywają, bo nie ma 6 osób, dla których warto grać. Zimno, strach rozebrać dziecko w kinie. Bilety drogie, pomieszczenie obskurne, pracownik uprzejmy i znudzony, nie dziwi mnie to.
Nic dziwnego, że wynajmują kino jako miejsce sprzedaży odzieży najgorszej jakości. Do tego akurat się nadaje.
Piękne i świetnie położone biuro. Starannie ubrany pracownik. I tu koniec plusów Plusa. Kolejka (dobrze, że jest gdzie usiąść), pan pracownik w żywe oczy kłamie od lat wciskając klientom kit o tym, że internet lada moment będzie prędki, bo maszty, tamto i owamto... Tymczasem po dwóch latach umowy internet nadal ma prędkość 256kB/s. HSDPA i 3G włącza się na pół godziny dziennie i w sumie w wyjątkiem zmiany koloru diody w modemie nic o tym nie świadczy , a przecież play korzysta z anten Plusa i ma piorunującą prędkość.
W promocji, w której miały być dostępne netbooki za grosze okazało się od razu na początku oferty, że nie ma netbooków. Wysokie ceny za beznadziejną jakość i top w usłudze dla firm, ale obciach.
Niezwykle sympatyczne miejsce. Zupełnie nie znam się na wędkarstwie ale można tam kupić też pokarm dla rybek. Nigdy nie słyszałam, że czegoś nie ma, więc pewnie jest co trzeba. Sympatyczni sprzedawcy, uśmiechnięci, szczególnie ujmuje pani, otwarta i serdeczna. Kolejki nieduże, sklep i przed sklepem czysty i zadbany, wewnątrz przyjemnie pachnie.
Zupełnie nieprzemyślany sklep, z nie najlepszą lokalizacją (w domku jednorodzinnym). Wewnątrz źle wykorzystane miejsce. Asortyment dość szeroki, w przypadku braków sprzedawca szybko zamawia towar.
Usługi bardzo słabej jakości. Brak jakiejkolwiek gwarancji na wykonane naprawy, ogromne ceny, nie zainstalowane sterowniki, nic nie jest wykonane do końca, profesjonalnie i jak trzeba. Poza tym proponuje klientom gry o dużych wymaganiach sprzętowych znając możliwości ich komputerów i nie informując, że niestety, nie będą działały i trzeba będzie rozbudować do nich komputer. Niezły zarobek, bo pewnie u niego kupią nowy sprzęt.
Można by powiedzieć: sklep nocny. Nie dlatego, że pracuje przez całą noc, pracuje po prostu dłużej, ale dla tego, że asortyment jest nastawiony głównie na tę grupę ludzi, którzy bywają o tej porze mocno niedopici. Przed sklepem grupy żuli "pożyczających" 50 gr na kolejną nalewkę. Ble, nieprzyjemnie. Można za to do późna kupić tabletki od bólu głowy. Personel znieczulony i uodporniony na pijaczków, to chyba dobrze, ale także odrobinę zbyt oficjalny i oschły. W sumie wcale mnie to nie dziwi, przyroda.
Wysokie ceny, kolejki do kasy, sam sklep wygląda fajnie, czysto i schludnie, ale towarzystwo na zewnątrz odstręcza klientów.
Bardzo sympatyczny sklep osiedlowy, ceny wysokie jak w pssie, ale sympatyczna obsługa, kompetentne panie. Towar dość zróżnicowany, ale bez przesady. Nie ma wrażenia przeładowania. Z przodu sklepu niewielki parking i dość czysto. Z tyłu syf. Przy kasie bywa dość tłoczno, zdążają się kolejki i nie pomaga to, że są jeżdżące koszyki. Wózki do ręki w tak małym sklepie byłyby praktyczniejsze.
Jak to w Pss- ie, napchane i napakowane po brzegi. Za mały sklep na tak szeroki asortyment. Ciasno i niestety często długie kolejki.
Personel w absolutnym porządku, ale ceny, dość wysokie. Towar raczej świeży, choć z kompletami warzyw tak to bywa, że psują się od razu po spakowaniu. Aha, uważałabym na daty jogurtów i oglądam uważnie pakowane w folię ryby, bo na perforowanej dacie na opakowaniu bywa nabita metkownicą nowa...
We wtorkowe popołudnie odwiedziłem aptekę Vena-Vita przy ul. Garncarskiej w Krakowie. Warto już na samym począku podkreślić, że nie była to moja pierwsza wizyta w tej aptece, a odwiedzam ją zawsze, gdy potrzebuję medykamentów, gdyż jest ona apteką najtańszą, a ceny są zdecydowanie korzystniejsze, niż we wszystkich aptekach w okolicy, a jest ich bardzo dużo w sąsiedztwie ze względu na szpital przy ul. Skarbowej. Niskie ceny to największy plus ocenianej apteki. Ponadto jakość obsługi jest w niej na najwyższym poziomie. Gdy udałem się po leki, to farmaceutka sama poleciła mi odpowiednie produkty, omówiła ich zalety, sposób stosowania i przedstawiła różne propozycje wyboru spośród kilku specyfików. Farmaceutka była bardzo miła, serdeczna i pomocna. Była również znakomicie przygotowana merytorycznie. Również do jej wyglądu nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń: skromny ubiór, fartuch farmaceutyczny, zadbane dłonie, czyste włosy - wszystko w jak najlepszym porządku. Ze względu na popołudniową porę byłem jedynym klientem, ale gdy wielokrotnie korzystałem już tej apteki, to czas obsługi był bardzo krótkii, a jak pojawia się więcej klientów, to druga farmaceutka obsługuje ich przy drugim stanowisku. Wygląd apteki całkowicie bez zarzutu. Jak na aptekę przystało było bardzo czysto, sterylnie wręcz, szyby zewnętrzne, ale i gabloty wewnątrz były czyste, bez odbitych palców, zacieków, czy kurzu. Podłoga bez żadnych zanieczyszczeń. Stanowiska obsługi również były schludne, nie było na nich żadnych niepotrzebnych przedmiotów. Podsumowując: wystawiam najwyższą notę za bardzo niskie ceny, wysoką jakość obsługi oraz nienanganny wygląd miejsca obsługi. Jest to apteka, którą zdecydowanie warto polecić i zachęcić do korzystania z jej usług.
Duży fajny sklep o szerokim asortymencie towarów. Miły personel, chętnie pomaga w odnajdywaniu produktów, naprawdę sympatycznie. Osobne stoisko alkoholowe,osobne stoisko lotto, sporo kas i rzadko występujące kolejki. Fajne godziny otwarcia. Przestronny parking. Wydawać by się mogło : same plusy, a jednak ceny są wysokie a wokół sklepu wiecznie wala się folia ze śmietnika i papiery, po prostu, z boku i z tyłu sklepu śmietnik na parkingu.
Sklep z bardzo dobrą lokalizacją, położony obok szpitala. Szeroki asortyment, spożywczo chemiczny. Obsługa dość sympatyczna, ale mało kas i wieczna kolejka, wydłużająca się tym bardziej, że po papierosy wiele osób podchodzi do kasy bez kolejki , co nie budzi sprzeciwu sprzedawcy. Dość wysokie ceny, porównywalne z wiejskimi sklepami. Zawsze świeże wędliny i mięso, czego nie można powiedzieć o bułkach, często są pomieszane ze starymi.
Sklep ładny, dość czysty. Przydałyby się koszyki do ręki, oprócz wózków.
Korzystam z tej stacji średnio raz w tygodniu ponieważ znajduje się ona w miejscu mojego zamieszkania. Pracownicy tej stacji są uczynni, nie chodzi mi o zwykłe zatankowanie benzyny, ale wiele razy widziałem, jak Pani m.in. poprosiła o dolanie płynu do spryskiwacza, albo prostą wymianę żarówki i nie została odesłana z tzw. kwitkiem. Niestety w czasie szczytu komunikacyjnego są duże kolejki i trzeba trochę poczekać, ale wiążę się to z umiejscowieniem stacji przy głównej drodze w Myszkowie i blisko jego centrum.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.