Salon meblowy Senator zasługuje na miano dobrego jakościowo sklepu i pod względem asortymentu i obsługi.
Mimo, iż powierzchnie niniejszego sklepu jest niewielka, to mebelki są dobrze wyeksponowane.
W salonie było czysto, meble pozbawione kurzu i zadbane.
Personel w sklepie był dobrze zorganizowany i przyjazny klientowi. Atmosfera miła.
To dobry salon. Jest świetnie wyposażony. Ma dobrą ofertę towarową, asortymentową. Wiedza i kompetencje personelu można ocenić na dobrą. Personel wykazuje zainteresowanie klientem, to pomogło mi w dokonaniu zakupów. Personel zachowywał się profesjonalnie. Organizacja i czas obsługi klientów szczególnie przy kasie był krótki. Miejsce obsługi było posprzątane. polecam!
Zajrzałam do tego sklepu, o którym moje znajome mówią, że w ofercie ma ciuchy na dziewczyny, które nic nie jedzą, czyli na chudzielce. Rzeczywiście większość asortymentu jest w najmniejszych rozmiarach, ale to nie znaczy, że nie trafi się rodzynek w większym. W sklepie wzdłuż obu ścian znajdowały się ubrania przecenione, w jednej części bluzki, w drugiej eleganckie sukienki. W głębi po prawej, w prawie nie widocznej wnęce były rzeczy maksymalnie przecenione. Tam znalazłam ładną bluzę i poszłam z nią do przymierzalni, która była czarna i mroczna. Dodatkowo ten efekt pogłębiał brak światła, o czym co jakiś czas informowała pracowniczka. By zobaczyć jak się wygląda, trzeba było wychdzić na zewnątrz do lustra. W przymierzalni były też wieszaki na kółkach, o które zawsze się zachaczało, bo blokowaly do nich wejście. Lustra wisiały na ostatnim gwoździu i mocno się ruszały, co wprawiało w strach, by w czasie naszej wizyty akurat nie spadły. W kasie pani spytała, czy bluzka pasuje i czy może być. Potwierdziłam i ją kupiłam. Pani mi ją zapakowała razem z paragonem. Podziękowała za wizytę i pożegnała się.
Bardzo lubię kupować w tym supermarkecie spożywczym. Towar jest ładnie i starannie wyeksponowany. Było w czym wybierać.
Jeśli chodzi o jakość obsługi, to była ona na wysokim poziomie. Personel ładnie i schludnie ubrany chętnie służył pomocą. Kolejki do kasy były niewielkie. Zakupy w tym sklepie są przyjemnością.
Chcąc uzyskać informacje dotyczącą uzyskania niezbędnego odpisu wyroku zadzwoniłam do sekretariatu VI Wydziału Sądu Rejonowego dla Warszawy Żoliborza. Ku mojemu zaskoczeniu, mimo wcześniej uzyskanych informacji w innych kompetentnych państwowych placówkach, dowiedziałam się , że nie poniosę żadnych kosztów oraz nie są wymagane moje codzienne podróże do w/w placówki. Poproszono mnie o podanie sygnatury akt, poinformowana aby potwierdzić telefonicznie czy odpowiednie pismo zostało przygotowane i dopiero przyjechać po jego odbiór. Dzięki kompetencji i uprzejmości pracowników sądu zaoszczędziłam czas i pieniądze. Jednak istnieją państwowe instytucje, o których można powiedzieć - PRZYJAZNE.
Weszłyśmy z mamą pooglądać nową kolekcję. W sklepie było bardzo dużo klientów i trudno było znaleźć miejsce do przymierzania. Wszystkie pufy, których jest niewiele, były zajęte. Po klepie chodziły też pracownice "CCC", które oferowały swoją pomoc i chętnie pomagały w szukaniu odpowiednich rozmiarów. Z mamą wybrałyśmy sobie obuwie i podeszłyśmy do kasy, gdzie obsługiwały dwie panie. Jedna właściwie tylko robiła jakieś notatki, czy inne papierkowe sprawy i czasem pomagała koleżance, gdy ta nie wiedziała co wcisnąć. Mama zapytała o inny egzemplarz kozaka, bo ten, co wzięła miał jakąś dziwną substancję wystającą z podeszwy. Pani po jej obmacaniu i konsultacji z koleżanką stwierdziła, że to zwykły klej do obuwia i nie powinien przeszkadzać. Sprawdziła też w komputerze dostępność tego obuwia i niestety nie było innego modelu w tym rozmiarze. Spytała, czy w takim razie go bierzemy. Mama postanowiła wziąć, bo tak strasznie klej nie rzucał się w oczy. W końcu był przezroczysty. Transakcja kartą była szybka. Pani zapakowała pudełka do odpowiednio dużej torby i dołączyła do nich paragon. Podziękowala za kupno i zaprosiła ponownie.
Po dwudniowym, oczywiście bezowocnym, poszukiwaniu pomocy stomatologicznej dla pięcioletniego dziecka, otrzymałam szybką i sprawną pomoc w przychodni przy Szpitalu Bielańskim. Mimo , iż ta placówka nie świadczy typowych usług stomatologicznych dla dzieci. W rejestracji karta została założona dla dziecka - dosłownie - w ciągu trzech minut. Gdy stawiłam się z dzieckiem w wyznaczonej godzinie na wizytę, karta była już a lekarz oczekiwał na pacjenta. Podejście lekarza, jak i personelu pomocniczego była w wysokim stopni profesjonalne. Polecam i oby tak było w każdej przychodni.
Otrzymałam ulotkę z tej nowej pizzerii i jakie było moje zdziwienie, gdy zobaczyłam, że mieści się w malym pomieszczeniu dawnej naleśnikarni. Ulotka mówiła o możliwości rezerwacji miejsc, by wspólnie oglądać różne relacje sportowe, ale w środku jest ledwie pięć stolików i dwa średniej wielkości telewizory. Usiadłyśmy z koleżanką i długo czekałayśmy na podejście kelnerki, która wydawała się równocześnie pracownikiem kuchni. Powitała nas w pizzerii i podała menu. Wybrałyśmy i długo czekałyśmy na jej powrót, by przyjęła zamówienie. Aż sama podeszłam do lady, ale natychmiast się zerwała mówiąc, że już podchodzi. Czekanie na pizzę było jak w każdej innej pizerri, ale to co dostałyśmy smakowało jak pizza robiona w bardzo prymitywny sposób. Dodatki zabijał smak twardego ciasta i nie wiedziałyśmy co odpowiedzieć, gdy po posiłku pani podeszła do nas z pytaniem, jak smakowało. Nie chciałyśmy jej robić przykrości. Pizzeria ma też w swojej ofercie naleśniki i sałatki, więc następnym razem, jeśli taki będzie, wybiorę coś z tych dwóch propozycji.
Tego dnia w najpopularniejszym klubie w mieście odbywała się impreza intergracyjana dla studentów w stylu lat. 50., 60. i 70. Kto przyszedł wystylizowany na te właśnie lata dostawal piwo gratis. Zastanawiam się jakie były kryteria przyznawania, bo kilka osób było naprawdę fajnie ubranych, a piwa nie dostała. Nikt nie sprawdzał też legitymacji, więc właściwie każdy mógł wejść. Tylko przez pierwszą godzinę było miejsce w szatni. Potem zabrakło numerków. Klub jest duży, ale ma tylko dwie toalety, a to stanowczo za mało. W kolejce do niej spędziłam pół godziny.Powinno się też regulować wejście, bo nie można było się swobodnie bawić, gdyż cały czas było się ściśniętym. Klub ma dwie sale, jedną większą, drugą mniejszą. W każdej leciała inna muzyka, w tym przypadku podział był na zagraniczną i polską. Zdziwiłam się, że puszczali nowości, skoro impreza była w stylu retro. Zorganizowano też kilka konkursów, ale mało osób chciało wziąć w nich udział.
Wybrałam się na seans, który został zorganizowany w tzw. "kinie konesera", a w związku z tym jest puszczany tylko w czwartek i tylko raz. Seans przygotowano na godzinę 22.30. Miałam zarezerwowane miejsce, ale spóźniłam się pięć minut i je anulowano. Reguła jest, by odebrać bilet najpóźniej pół godziny przed filmem. Tylko co ja te pół godziny będę tam robić? Lepiej by było zmniejszyć ten czas, np. do 20 minut. Potem czekałam przed drzwiami w nieskończoność, bo o 22.30 gdy miał się zacząć mój seans dopiero z tej sali zaczęto wypuszczać ludzi z poprzedniego filmu. Zanim wysprzątano salę minęło 20 minut. Nie wiem, czy w ramach przeprosin, czy zawsze tak jest w kinie konesera (bo byłam pierwszy raz) widzów poczęstowano kawą i herbatą. Dodatkowo każdy w ramach reklamy został poczęstowany puszką Schwepps'a. Nie wszyscy pracownicy kina mają ubrane białe koszule i nie wiadomo, do kogo można się zwrócić z pytaniem lub dać do sprawdzenia bilet. Uważam, że kino powinno się poważnie przeorganizować, bo to nie pierwszy raz, gdy seans rozpoczyna się później niż zaplanowano, niezależnie od numeru sali i dnia.
Po zakupach przyszedł czas na kolejny zakup, tym razem gazety. W tym celu udaliśmy się do znanego i cenionego salonu prasowego RUCH.
Wybór doskonały, wszystkie gazety i inny asortyment należycie wyeksponowany. Ceny przy tym przystępne. Fajne jest to, że można się samemu obsłużyć, zobaczyć co w gazetach. Obsługa miła i szybka.
Po trudach zakupowych udaliśmy się na lody. Trafiło na Lodziarnię. Muszę przyznać, że lody jadam sporadycznie, ale te wyjątkowo mi smakowały. Był spory wybór, więc każdy wybrał dla siebie odpowiedni smak i kolor. Obsługa tego punktu sprzedażowego była dobrze przygotowana, sympatyczna. Atmosfera miejsca sympatyczna, ceny niewysokie. Z pewnością tam wrócimy!
To świetny sklep z galanterią skórzaną. Można tam zakupić elegancką odzież i dodatki, a wszystko to wykonane z wysokojakościowej i modnej skóry. Jeśli chodzi o obsługę w tym salonie, to są to sprzedawcy dobrze przygotowani, znający się na materiale i fachowi. Atmosfera w sklepie była miła, towar nieco drogi, ale w porównaniu z jakością sądzę, że warto. Towaru dużo i dostępne potrzebne rozmiary. Polecam innym.
Sklep znajduje się na peryferiach miasta, ale jest dosyć znany. Niestety nim przebiliśmy się przez korki minęła godzina 16, kiedy to sklep zamykają. Przyjechaliśmy trochę spóźnieni, mając nadzieję, że czynny jest do 17. Niestety tak nie było, ale gdy zawracaliśmy przed bramą zobaczyliśmy wlaściciela, który machał nam ręką, żebyśmy poczekali, bo już otwiera bramę. Sklep jest w przybudówce domku jednorodzinnego, także właściciele cały czas są na miejscu. Wjechaliśmy i podziękowaliśmy za upszejmość. W sklepie przywitała nas żona właściciela i spytała, czego szukamy. Wpierw chcieliśmy się rozglądnąć, a wybór był duży. Niestety nic nie wpadło nam w oko. Pani, by dopomóc, wyciągnęła olbrzymie segregatory z próbkami, które można zamówić. Doradzała też w wyborze według swojego doświadczenia. Mówiła co jest najchętniej kupowane i dlaczego. Była cierpliwa, a czas, który my przeznaczyliśmy na dokładne oglądanie, ona zabijała wpatrując się w mały telewizorek na zapleczu. Na razie nic nie wybraliśmy, ale bardzo podziękowaliśmy za otwarcie specjalnie dla nas.
Wybrałam się ostatnio do salonu telefonii Era w galerii poznańskiej. To bardzo ładna i dobrze wyposażona galeria. Salon sprzedaży Era ma świetnych specjalistów. Pracujący tam sprzedawcy zaproponowali mi najodpowiedniejszą taryfę, telefon. Przy wykonywaniu obowiązków służbowych byli mili aczkolwiek stanowczy. Pomogło to w zrealizowaniu celu. Polecam.
Tanie fajki, tytoń i prasa. Zabawki bardzo kiepskiej jakości. Chemia ma ceny umiarkowane. Różnie jest z obsługą kasy fiskalnej, właścicielka z niej korzysta, jej rodzice różnie. Jak im się podoba. W sklepie czysto, na zewnątrz też. Sklep położony w dobrym miejscu i otwarty w korzystnych dla klientów godzinach.
Mydło i powidło. To taki sklep w którym można dostać jednocześnie najtańszy wietnamski szajs, np: kapcie , i fajne kolumny lub sprzęt agd. Prowadzą także chyba jako jedyni w mieście sprzedaż wózków dziecięcych, akumulatorowych samochodzików i szczotek do kibelka. Od stringów do baterii, próbują, jak to prywaciarze. Totalny sajgon i bałagan, za to obsługa może być, i kolejki są nie wielkie.
Do piekarni tej zaszłam w celu zabicia czasu. Do kolejnego pociągu miałam 40 minut więc wybrałam się w poszukiwaniu jakiegoś lokalu, w którym mogłabym wypić kawę i miło spędzić czas. Na przeciwko dworca PKP zauważyłam małą piekarenkę. Zaciekawiła mnie nazwa "BIO" więc koniecznie chciałam sprawdzić co to jest za miejsce. Okazało się, że w piekarni jest szeroki wybór różnego rodzaju ciast, babeczek, tortów i innych słodkości. Pomieszczenie jest małe, jednak są stoliki aby można było usiąść. Ciężko mi było podjąć decyzję co zamówić. Zdecydowałam się na cisto figowe oraz babeczkę marchewkową. Szczerze polecam. Ciasta były pyszne. Jednak najbardziej zaskoczyła mnie obsługa. Pracownikiem był młody mężczyzna. Swoją pracę wykonywał z pasją. Był uśmiechnięty i sowim dobrym nastrojem zarażał klientów. Umiał doradzić i polecić coś pysznego. Każdego klienta traktował indywidualnie. Każdy klient traktowany był wyjątkowo. Żegnając się życzył mówił: "wszystkiego dobrego życzę Pani/Panu", "miłego weekendu i wszystkiego dobrego". Ton głosu pracownika był tak uprzejmy, że było widać, że jego pożegnanie jest jak najbardziej szczere. Przy stoliku obok siedział mały chłopiec z tatą. Chłopiec pił gorącą czekoladę. Niestety zdarzyło się tak, że chłopiec wylał część czekolady na siebie i na podłogę. Przy kasie nie było już klientów. Wówczas pracownik podszedł do stolika z wilgotną ściereczką i powiedział, że postara się pomóc. Wytarł chłopcu kurtkę. Za co wyraźnie wdzięczny był ojciec chłopca. Był to naprawdę miły gest. Z Bio Piekarni Ziarno wyszłam pełna zachwytu oraz zdumiona zachowaniem pracownika. Szczerze polecam każdemu tą piekarnię. Jeśli tylko będziecie w Gdyni przy dworcu PKP to koniecznie musicie zajść do tej piekarenki na pyszna babeczkę marchewkową lub inne słodkości. Dodam jeszcze, że w piekarence tej można zakupić ekologiczne płatki musli, miód, masło orzechowe oraz wiele innych pysznych produktów. Raz jeszcze polecam!
Bardzo kompetentna i fachowa obsługa. Rozmowa przebiegała sprawnie i na temat. Obsługujący mnie pan szybko wybrał notebooka spełniającego moje oczekiwania, zaproponował kredyt na preferencyjnych warunkach i coś nowego dla mnie - przedłużoną gwarancję rozszerzoną o przypadkowe uszkodzenia z mojej winy - z czego jestem bardzo zadowolony.
Sklep bardzo schludny, obsługa miła i pomocna. Przy kredycie trochę papierków do podpisania ale dzięki profesjonalizmowi sprzedawcy wszystko przebiega sprawnie i szybko.
Gorąco polecam.
Szanowny Panie Adamie.
Dziękujemy za pozytywną ocenę naszej pracy.
Życzymy zadowolenia z użytkowania zakupionego notebooka i zachęcamy do skorzystania z naszej oferty ponownie!
Zespół Mix electronics.
Duży i niedrogi...
Duży i niedrogi supermarket z nieźle przeszkolonym personelem, dosyć czysty, ale braki jak wszędzie:
nie można płacić kartę
Warzywa i owoce drogie w porównaniu z innymi marketami.
Alkohol sprzedają tylko w jednej kasie.
Za to w holu jest możliwość powiesić sobie za darmo ogłoszenie dowolnej treści.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.