Opinie użytkownika (83433)

Udałam się do...
Udałam się do placówki w celu uzyskania ubezpieczenia na życie. Personel składający się z 2 Panów jednego młodszego, drugiego starszego bardzo niekompetentny-nie potrafili mi udzielić żadnych informacji na interesujący mnie temat. Nie wiedzieli nawet gdzie mają jakieś foldery i ulotki dotyczące ubezpieczenia na życie abym zapoznała się z nimi w domu. Młodszy Pan do którego podeszłam wykazał się całkowitym brakiem zainteresowania moją osobą. Robił coś na komputerze i nawet nie przerwał tej czynności gdy podeszłam do niego i usiadłam przy jego stanowisku. Miał olewczy stosunek, nie zależało mu na kliencie. Miał na imię Tomasz. W pewnym momencie podszedł drugi Pan, Pan Tomasz bez przeproszenia poszedł na zaplacze wziął paczkę papierosów i wyszedł na zewnątrz, po jakichś 3-4min. wrócił z jedzeniem z chińczyka. Po wejściu do placówki Panowie siedzieli sobie bujając się na fotelu. W placówce nie było żadnego klienta. Nawet nie zapytali mnie w czym mogą mi pomóc-musiałam sama powiedzieć dzień dobry i z czym przychodzę. Personel na temat ubezpieczeń na życie nie wiedział kompletnie nic.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

GENERALI

Placówka

Warszawa, Kacza 6

Nie zgadzam się (3)
Obserwacja ciekawa, mianowicie:...
Obserwacja ciekawa, mianowicie: Na dzień dobry klimat lat 80-tych. Stare stoły, cerata na podłodze, wejście wyłożone boazerią. Jednak czysto i schludnie więc nie odstrasza a nawet przyciąga żeby pokazać dzieciom na żywo lata mojej młodości :). Obsługa miła i fachowa, ubrana prosto i schludnie. Teraz o karcie dań. Jedyny lokal jaki znam z taak pysznymi i świeżymi rybami prosto z okolicznych stawów. Moje ulubione to karp saute, karp w śmietanie oraz najlepsze wg. mnie pstrąg w skorupce sezamowej. Do tego zestaw surówek, pieczarki smażone i frytki. Słuchajcie nigdzie nie zjecie tak świetnie przygotowanej ryby. Do tego kieliszek jakiegoś alkoholu lub herbatka i życie staje się lepsze. Dziwię się właścicielowi, że nie inwestuje w wygląd ale jak już pisałem ma to swoje uroki. Czas oczekiwania idealny. Można w oczekiwaniu porozmawiać, wypić coś a później oczekiwana konsumpcja. Dojazd prosty, parking duży, Godziny otwarcia mogłyby być odrobinę dłuższe. Tzn do 22 a nie do 21.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Zajazd Rybacki Pustelnia

Placówka

Opole Lubelskie, Wola Rudzka 34

Nie zgadzam się (3)
Sklep ładny, czysty,...
Sklep ładny, czysty, bogato zaopatrzony. Towary markowe a nie wyprodukowane dla Stokrotka. Ceny towarów wyższe niż w zwykłych osiedlowych sklepach czego nie mogę zrozumieć (jaka jest polityka cenowa). Teraz trochę krytyki. Przy stanowisku z owocami kiedyś było stoisko gdzie był pracownik i ważył zakupiony towar, teraz nie ma tego stoiska a jest za to waga, która jest schowana i w ogóle nie oznakowana. Nie ma żadnej widocznej informacji, że kupione owoce i warzywa trzeba samemu zważyć i przykleić cenę. Ja osobiście musiałem z kasy pójść i zważyć sobie banany ponieważ Pani ekspedientka powiedziała, że jeśli nie zrobię tego to nie kupię tych bananów. Oczywiście klienci w kolejce nie byli zadowoleni z tego faktu ponieważ musieli stać dłużej. Stanowisko z wędlinami powinno być w szczytowych godzinach kiedy jest większe natężenie ruchu lepiej obstawione. W kolejce trzeba "swoje" odstać. Później jeszcze kolejka do kasy. Jak zwykle długa. A szczerze mówiąc nigdy nie widziałem żeby otwarte były więcej jak 2 kasy (koszmar). W większości przypadków jest czynna jedna kasa a tępo obsługi jest ślimacze.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Stokrotka

Placówka

Opole Lubelskie, Przemysłowa 1

Nie zgadzam się (3)
Sklep zaopatrzony bardzo...
Sklep zaopatrzony bardzo dobrze. Wszystkie produkty promocyjne dostępne są na pułkach co w niektórych sklepach tej sieci nie występuję. Obsługa uważam, że robi co może żeby nie było kolejki, chodź czasem nie dają sobie rady z szybkim zauważeniem, że utworzyła się kolejka. Szczególnie rano przed pójściem do pracy jak chcę kupić szybko coś na drugie śniadanie to denerwuje mnie kolejka. Ogólnie sklep czysty i przejrzysty. A i jeszcze jedno, nikt nie pomyślał o przyzwoitym parkingu. Obecny mieści kilka aut i wyjazd z parkingu jest okropny ponieważ jest ciasno.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Biedronka

Placówka

Łódź, Kowalska 2

Nie zgadzam się (2)
Pomimo wolnych miejsc...
Pomimo wolnych miejsc w restauracji pani kelnerka, powiedziała nam, że wolnych miejsc brak. Jak udało nam się usadowić ... pomimo braku miejsc, bardzo długo czekaliśmy na kartę, a później na możliwość zamówienia (pomimo tego, że panie kelnerki często znikały na zapleczu... i pomimo kilkakrotnego upominania się). Kucharz uwinął się szybciej niż pani kelnerka z przyjęciem zamówienia, które zresztą częściowo zapomniała. Pizza bardzo przeciętna, jedna była mocno przypalona (byliśmy głodni, więc już jej nie zwracaliśmy), sera jak na lekarstwo, dodatków podobnie. Jedyny jej plus to smaczne ciasto. Sosów brak, po zamówieniu czosnkowego, dostaliśmy tzatziki ze śladową ilością czosnku (!!!), po dwukrotnym notabene proszeniu o jego przyniesienie. Ilość mikroskopijna, jeden taki mini-kubeczek kosztował 3 zł. Obsługa nędzna, jakby jej się nie chciało, kelnerki na prośby odpowiadały 'przekażę koleżance'. Dodatkowy minus za brak zakazu palenia, no ale po prostu mieliśmy pecha, że kilka osób przyszło tam tylko na piwko i dmuchało w naszą stronę jak smoki. Na pewno tam już nie wrócimy.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010
Nie zgadzam się (0)
Lokalizacja jaką jest...
Lokalizacja jaką jest zaułek Niewiernego Tomasza, wymaga od knajpy odpowiedniego wnętrza. Jak odpowiedniego? Klimatycznego i artystycznego. I tak właśnie jest w Cherubino. Znam ten lokal dość dobrze, na przestrzeni dekady byłam tam kilka razy. Zaułek wabi magią, a Cherubino uwodziło świetną kuchnią. Uwodziło, bo niestety coś się ostatnio popsuło. Tzn., poprzednio byłam tu 4 lata temu na romantycznej kolacji we dwoje z Ukochanym. Smakowały nam dobre makarony. Do wina wzięliśmy deskę wędlin i caprese. Miło spędziliśmy wieczór. Tym razem, również wieczorem byłam tam sama, bo w podróży służbowej. Jednak walory smakowe zaprezentowanych dań nie były tak dobre jak w moich wspomnieniach. Wiem, wiem, wspomnienia zawodzą, ale muszę zdradzić, że moje kubki smakowe mają pamięć rewelacyjną, może nie absolutną ale... ufam im bezgranicznie. Dawniej oceniłabym jedzenie na 4 gwiazdki dziś daję im trzy jako wypośrodkowanie. Choć moja ostatnia wizyta jest na 2 gwiazdki (!!). Mam nadzieję, że się zreflektują i właściciele, i kucharze. Jadłam tym razem farfalle z sosem z sera pleśniowego, szpinakiem, cherry tomato i orzeszkami piniowymi. Makaron dobrze ugotowany, ale sos za mało wyraźny. To jako danie główne, a na przystawkę wzięłam bakłażan i cukinię z grilla, które były delikatnie mówiąc niesmaczne. Na szczęście carpaccio z rukolą, oliwą truflową, kaparami i parmezanem było dobre, ale nie doskonałe. Powiedziałabym średnia dobra krajowa. A szczerze mówiąc zepsuć carpaccio tak jak tatara może tylko złe mięso. Ogólnie liczę, że lokal sprosta wspomnieniom i oczekiwaniom moich kubków smakowych gdy w przyszłości tu wrócę. Tylko czy wrócę? Tyle jest ciekawych nowych miejsc... Hm

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Cherubino

Placówka

Kraków, św. Tomasza 15

Nie zgadzam się (0)
Jeden z moich...
Jeden z moich ulubionych lokali z kuchnią włoską w Łodzi. Co prawda faktycznie pizza niekoniecznie jest w 100 % włoska (ciasto jest dość pulchne), ale i tak jedna z lepszych jakie jadłem w Poznaniu. Pizza jest zawsze gęsto obłożona i nie szczędzą sera, a przede wszystkim praktycznie nie występuje fenomen szerokich suchych brzegów, co mi wyjątkowo odpowiada. Według mnie pizza mogłaby być jedynie nieco bardziej doprawiona ziołami, ale kwestia gustu. Na makaronach też nigdy dotychczas się nie zawiodłem, a sałatki są rewelacyjne. Niestety dużym minusem bywa czasami obsługa. Zwłaszcza w okresie letnim, gdy zapełniony jest ogródek, zatrudniani są chyba pracownicy sezonowi, przez co zdarza się dość długo czekać na jedzenie. Jeżeli jednak nie ma tłumów, to wszystko idzie sprawnie. Mimo drobnych mankamentów w obsłudze zawsze chętnie tu wracam, bo jedzenie jest na prawdę pyszne.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Da Grasso

Placówka

Łódź, Paderewskiego 1

Nie zgadzam się (2)
. Cześć stolików...
. Cześć stolików ma kartki "rezerwacja", chociaż wcale nie są zarezerwowane. Jak przychodzisz we 2 osoby na obiad to zapomnij, że usiądziesz przy zacisznym stoliczku w fajnym miejscu. Nie ma mowy. Dopiero łaskawie kelnerka zwolni "niby rezerwację" jak przyjdziecie we 4. No ew. we 3, jak się wytargujecie. Finalnie: wszystkich tłoczą jak najbliżej siebie, stoliki stoją tak blisko, że mogę wyjadać z talerza sąsiada. 2. Rezerwacje telefoniczne - leniwie ktoś informuje, że dla 2 to raczej nie rezerwują. Innym razem dla 4 - nie mogą... BO NIE (dodam, że rezerwację próbowaliśmy zrobić tydzień wcześniej). Paranoja!!! Reasumując powyższe: 2 osoby dla nich to raczej nie klient i można zlekceważyć temat (generalnie samych kelnerów za to nie winię, bo to raczej idzie "z góry" ;)). 3. Jedzenie. Sos pomidorowy podawany przy starterze jest i był doskonały. Chimichanga De Pollo - wg menu: tortilla pszenna nadziewana polędwicą drobiową, serem mozzarella, meksykańskim ryżem pailla, sosy oraz sałatka. Brzmi smacznie? OK, próbowaliśmy wersji łagodnej i tak: sama tortilla bardzo smaczna, dobrze wypieczona. W środku dominuje zwykły ryż, jak na mój gust to zwykłe basmanti i ma tyle wspólnego z meksykańskim co nic. Polędwica drobiowa to w istocie pierś z kurczaka, niestety jest jej jak na lekarstwo, i tonie ona w ryżu. Sera mozzarella nie znalazłam :/. Sosy są dwa: jeden wygląda na zwykłą kwaśną śmietanę z dodatkiem może jogurtu - ale nawet całkiem niezły, oraz jako drugi sos podawany jest pomidorowy - i ten jest absolutnie rewelacyjny (ten sam z początku). Surówki są poprawne. Mimo wszystko zawartość tortilli bardzo rozczarowuje, ponieważ zawiera w 90% ryż. Cena 20 zł bez grosika - porcja duża. Filet z łososia z ryżem sosem i brokułami: Filet z łososia kompletnie nie był doprawiony, sosu jak na lekarstwo, brokułów chyba nie można zepsuć skoro ogrzewa się mrożone różyczki. Cena ok 29 zł - porcja mała i niestety niesmaczna. Tortilla tost wersja z szynką cena 15 PLN - smaczne, nie ma się do czego doczepić. Qesadillas - wersja z szynką - cena 15 PLN- dość drogie, małe, ale także smaczne. Margarita - ogromne rozczarowanie - aktualnie dodają masę lodu, samego napoju jest tyle co kot napłakał. To samo w wersji bezalkoholowej. Sam smak - jak dla mnie OK, próbowałam truskawkowej, kaktusowej oraz lemon. Sam wystrój bardzo sympatyczny, podział na sale dla palących (pierwsze piętro) oraz dla niepalących (parter), ładny klimatyczny ogródek letni. Obsługę kelnerską oceniam bardzo pozytywnie. Ceny jak na wielkość porcji - w niektórych wypadkach wygórowane. Samo jedzenie oceniam raczej dobrze. Niestety, akcje stolikowe są irytujące do potęgi :/.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

The Mexican

Placówka

Łódź, Zachodnia/Ogrodowa

Nie zgadzam się (1)
Z uwagi na...
Z uwagi na to, że odwoziłem rodzinę na lotnisko, to miałem czas pochodzić sobie po nim. Wiadomo, że samochód należy zostawić na parkingu. Oznakowanie na nim było bardzo przejżyste, no i oczywiście był czysty. Pomyślałem sobie, że napewno i samo lotnisko będzie czyste. Nie pomyliłem się. Po odprowadzeniu rodziny do stanowiska odpraw mieliśmy czas, aby pochodzić po sklepach. Podczas spacerku zauważyłem, że wszędzie panuje porządek. Podłoga była czysta, podobnie jak kosze na śmieci, które były nie zapełnione. Wiadomo, że ceny odbiegają od innych sklepów. Niestety, ale musieliśmy skierować się już do odprawy paszportowej - oczywiścnei beze mnie. Po pożegnaniu, udałem się do toalety, gdzie spodziewałem się porządku. Nie myliłem się, podobnie jak teren lotniska, tak i toalety była zadbana. Widać, że zarząd lotniska dba o to, żeby pracownicy starali się o dobre wrażenie na pasażerach. Wiadomo, że klienci często patrzą na porządek a tym bardziej w toaletach.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Porty Lotnicze Okęcie

Placówka

Warszawa, Żwirki i Wigury 1

Nie zgadzam się (0)
Ceny pod towarem...
Ceny pod towarem nie zgadzają sie z tymi przy kasie. Robiąc zakupy zawsze próbują mnie oszukać w ten sposób conajmniej na jednym produkcie. Do tego w tym sklepie trzeba przywyknąć, ale szczytem bezczelności był fakt, że sklep na czytnikach na terenie hali ma inne ceny niż na kasach. Nawet do głowy mi to nie przyszło. Pposzedłem do POK a tam Pani mówi, że już kilka dni temu zgłaszali to do centrali. Poprostu porażka. Naprawdę złodziejski sklep. To jak przebywać ze złiodziejem w jednym pokoju. Na każdym kroku trzeba się pilnować. Wędliny tragiczne, wyboru zero. itd itd Chodzętam tylko jak muszę.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Carrefour

Placówka

Wrocław, Gen. Hallera 52

Nie zgadzam się (1)
Wstąpiłam do sklepu...
Wstąpiłam do sklepu wielobranżowego przy wjeździe do Rożnowa ze zwykłej ciekawości, czy jest tu coś ciekawego do kupienia. Z owoców – słabe zaopatrzenie, mały wybór, ogólnie podstawowy, zróżnicowany asortyment. W części zabawkowej półki wmieszane w część ze szklankami – brak pomysłu na tematyczne, równe poukładanie towaru. Na tablicy przed wejściem duża reklama, w środku przeciętny sklep na wsi, jednoosobowa obsługa – w tym sklepie znudzona ekspedientka, wystawiona za ladę jak „za karę” , bez przyjaznej atmosfery, pogody, spełniała wrażenie zdziwionej, że o coś ją przepytuję. Kupuję ciekawą tacę, płacę – ekspedientka poprawnie wydaje resztę, nie używa zwrotów: proszę, dziękuję. Wychodzę, mówię Do widzenia, Pani milczy…

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Na Gierowej

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Po drodze wstąpiłam...
Po drodze wstąpiłam do Pawilonu Handlowego w Łososinie Dolnej, podzielonego tematycznie na stoiska: konfekcyjno-obuwnicze, elektryczno-ceramiczne, chemiczno-meblowe. Wybrałam parter, wchodząc po lewej stronie wybrałam Meble, z zamiarem sprawdzenia jakie są komody i rozkładane fotele jednoosobowe. Ekspozycja poukładana chaotycznie, bez pomysłu, nieciekawie, do niektórych ekspozycji z komodami, szafkami nie można się dostać. W tej części nie było żadnej obsługi, przechodzę na wprost do drugiego pomieszczenia, od drzwi wejściowych w prawo i pytam, czy ktoś może mnie obsłużyć na meblach. Decyduje się jedna z ekspedientek, przechodzi ze mną, o nic mnie nie pyta, więc sama informuję, czego szukam. Oglądam kilka propozycji, pani dalej mnie o nic nie pyta, nie zachęca, nie proponuje żadnej propozycji promocyjnej, pytam również o fotele rozkładane, otrzymuję odpowiedz: nie ma, chwilę czekam, ale nic nie słyszę, zadaję następne pytanie czy bywają, na to tak, znowu pytam, czy może ma Pani jakiś folder z propozycjami – pani odpowiada twierdząco i przechodzimy do drugiej części i dostaję folder, niestety bez cen. Znowu pytam o ceny, otrzymuję ustnie, wpisuję przy wybranych modelach. Otrzymuję jeszcze uwagę – do wszystkich cen mam sobie doliczyć 5%, to decyzja dostawców z najnowszego pisma. Dziękuję za obsługę, mówię do widzenia i wychodzę. Brakowało pełnego zaangażowania obsługi a przede wszystkim zaproszenie mnie do przeglądnięcia folderu i wyboru fotela i komody i odwiedzenia sklepu ponownie.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

PAWILON HANDLOWY

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Nikt nie lubi...
Nikt nie lubi chorować, a już napewno nie na moim osiedlu, gdzie pójście do przychodni i zarejestrowanie się do lekarza jest koszmarem. Po pierwsze, aby dostać się do lekarza, należy najlepiej tak ok 6:30 rano być już w przychodni i odstać swoje, aż do 7 rano, kiedy to panie na recepcji, pozwolą łaskawie podejść i zarejestrować się. To jest chore, że człowiek z 40stopniową gorączką musi sie budzić wcześnie rano i iść do przychodni, żeby się zarejestrować. Telefoniczna rejestracja graniczy z cudem, mi jeszcze nigdy nie udało się dodzwonić i zarejestrować . Po odstaniu w gigantycznej kolejce, kolejny nieprzyjemny moment, panie z recepcji traktują nas pacjentów jak intruzów. Po zarejestrowaniu się, kolejny absurd, niektórzy lekarze pracują na popołudniu, więc trzeba się wrócić do domu, aby potem z ciepłego łóżka iść znów do przychodni i tam odczekać swoje w kolejce. Po takich spacerach, człowiek zamiast wyzdrowieć, odchorowuje te poranne wyprawy do przychodni.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Przychodnia Rejonowa Nowa Huta

Placówka

Kraków, Os. Złotego Wieku 23

Nie zgadzam się (2)
Będąc na zakupach...
Będąc na zakupach w Łososinie Dolnej wstąpiłam do sklepu COLUMBUS, żeby nadać LOTTO. Przy okazji pooglądałam towar, najbardziej zainteresowała mnie PROMOCJA z szyby na zewnątrz dot. dresów dla dzieci za 9,90 zł. Ekspedientka na moją prośbę pokazała mi kilka propozycji z tej promocji – niestety rozmiar dla mojego wnuczka albo za duży, albo za mały, szkoda, dresy ciekawe, jeden z nich nawet bardzo. Przy kasie z LOTTO zauważyłam kolorowe, atrakcyjne opakowanie z Bilardem dla dzieci. Pani była na tyle uprzejma, że otworzyła mi opakowanie i pokazała bardzo efektowny bilard, na dodatek za bardzo atrakcyjną cenę 23 zł. Od razu zdecydowałam się kupić niezaplanowany upominek dla wnuczka. Zapytałam, czy w tym sklepie ktoś korzystający z delegatury LOTTO trafił główną wygraną, Pani odpowiedziała, że nie. Ja na to, że jeszcze albo na razie nie. Zagrałam za minimum i zażartowałam, że tym razem może będzie ta wygrana. Pani z uśmiechem dodała, oby. Wychodząc ze sklepu ogólnie zadowolona z zakupu Gry Bilard, z dobrej obsługi, jedynie mam jedną uwagę, w sklepie za głośno było włączone radio.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

COLUMBUS

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (1)
Będąc w Łososinie...
Będąc w Łososinie Dolnej natknęłam się na sklep, w którym ekspedientka była zajęta wyłącznie sobą. Przed wejściem duża reklama: konfekcja damska, męska, dziecięca, młodzieżowa, obuwie – prawie dla wszystkich, z zainteresowaniem wchodzę. Sklep nie za duży, podłużny, gęsto wyłożony towarem. Nikogo z obsługi nie widzę, nie słyszę, po chwili z oddali słyszę głos kobiecy prowadzący rozmowę, przybliżam się i za ladą widzę końcówkę głowy – zasadzie tylko blond włosy, sylwetka zasłonięta jest towarem. W sklepie jestem jedynym klientem, domyślam się, że ekspedientka rozmawia przez telefon. Oglądam dalej, towar urozmaicony, dosyć ciekawy, przystępne ceny. Przez cały czas (jestem tu ok. 5 minut) zero zainteresowania klientem, ani słowa, nawet Pani nie podniosła się, żeby zobaczyć kto jest w sklepie, zainteresowana jest wyłącznie prowadzoną rozmową telefoniczną. Wychodzę i stwierdzam, że kompletnie nie wzbudziłam zainteresowania ekspedientki, jako potencjalny kupiec. Nie usłyszałam nic, oprócz prywatnej rozmowy telefonicznej ekspedientki.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

DAMA

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (1)
kupowałem alkohol na...
kupowałem alkohol na stacji Shell w Olsztynie, szybka, sprawna obsługa.w pomieszczeniu bylo w tym czasie 4-ch klientów. obsługa uporała się sprawnie. jedynym minusem to było nie zaproponowanie aktualnych promocji i propozycja z kartą lojalnościową.wszystkie towary były poukładane i na swoim miejscu, pewnie zgodnie ze standardem stacji. Jako klient nie mam dostępu do standardu wystawienniczego.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Shell

Placówka

Olsztyn, Wilczyńskiego 31

Nie zgadzam się (1)
Zakupy w tym...
Zakupy w tym salonie z artykułami wyposażenia wnętrza przebiegły w miłej atmosferze, a to dzięki uprzejmości i fachowości obsługi tam pracującej. Fachowe i rzetelne doradztwo ułatwiło podjęcie decyzji zakupu. Wygląd sklepu i rozmieszczenie towaru oceniam dobrze. Był on należycie rozmieszczony i wyeksponowany, łatwo można było po niego sięgnąć. Wiedza, kompetencje i wygląd personelu zasługuje na ocenę pozytywną. Oferta sklepu była bogata i znalazłam produkt, którego poszukiwałam. Czas obsługi był szybki i nie mam uwag. Miejsce obsługi było czyste. Ogólne wrażenia z wizyty w tym punkcie - dobre.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Art Decor

Placówka

Bydgoszcz, Rejewskiego

Nie zgadzam się (5)
Zainteresował mnie na...
Zainteresował mnie na dużej tablicy napis Hurtowa sprzedaż jabłek w sklepie „Artykuły spożywczo – przemysłowe” Spółdzielnia Ogrodnicza Ziemi Sadeckiej w Łososinie Dolnej. Wchodzę, ale od razu się zatrzymuję, trwa remont, obok kartka z napisem Wejście obok, ponownie wchodzę do małego sklepu, grzecznie się witam, pada odpowiedz kasjerki, która powraca do rozmowy politycznej z inną znajomą klientką – wkrótce wybory, obie panie przejęte, głównie swoją rozmową. Oglądam przerzedzone półki, mały zakątek warzywno – owocowy, bez ciekawych owoców, jabłka zwykle, nic ciekawego. Pytam z ciekawości, czy powiększają sklep, co będzie obok – sklep pomniejszają, obok będą wędliny pobliskiej Biedronki. Sklep słabo zaopatrzony, obsługa „odpowiadająca” na przywitanie i pożegnanie, nic ciekawego i tyle…

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010
Nie zgadzam się (0)
Przejazdem wstąpiłam do...
Przejazdem wstąpiłam do sklepu BONUS Sklep Spożywczo – Monopolowy w Łososinie Dolnej. Przed sklepem duża tablica reklamowa z reklamą 2 Zakładów Przetwórstwa Mięsnego, Piwa, Proszku do prania, soku, masy kawowej i płatków śniadaniowych. Szerokie drzwi wejściowe, wchodzę i jestem w pierwszej części sklepu, po lewej stronie zestaw kaw i ciastka głównie na wagę, na wprost część monopolowa i kasa. Przy kasie stoi pani układająca lizaki i zajęta tylko tym. Nie mówię Dzień Dobry – chcę zobaczyć, czy ta ekspedientka mnie powita, oglądam ciastka, przechodzę na część alkoholową, patrzę odważnie z lekkim uśmiechem na ekspedientkę – ale nadal nic. Ani dzień dobry, ani w czym mogę pomóc. Mam wrażenie, że ta pani nawet o tym nie pomyślała, że warto przywitać nowego klienta (jedynego w tej części sklepu) i zapytać, czy sobie czegoś życzę. Ale nadal nic, ja czekam, pani ambitnie układa lizaki w słoiku. Rezygnuję z tej części i wchodzę na główną część sklepu. Zaraz po wejściu po lewej stronie zatrzymuję się w dziale warzyw i owoców, w środkowej części kasa i waga oraz młoda ekspedientka – ponownie bez powitania, zapytania, czy zaproponowania czegokolwiek. Pytam o rodzaje jabłek, informuje mnie o 2 rodzajach, trzeci rodzaj nie wie, mówi – to jakaś mieszanka. Waży bardzo dobrej jakości i smaku championy, odbieram, mówię dziękuję – znowu bez reakcji, nadal stoi sobie znudzona i czeka. W dalszej części sklepu migające 2 panie z towarem, 2 uzupełniające towar w części nabiału, 3 w części mięso-wędliny oraz 3 kasy – chwilowo puste. Podchodzę do kasy, stoi tam już jedna osoba czeka, nagle dobitnym głosem wzywana jest kasjerka „E ty Baśka, nie ma tam Pani Marysi, dajcie ją na kasę”. Z chwilę kasa 3 już działa, po 30 sek. już płacę gotówką podaną przez kasjerkę kwotę, otrzymuję poprawną resztę i paragon, wymienne dziękuję. Wychodzę ze sklepu i zastanawiam się nad pobytem w tym sklepie. Moje spostrzeżenia: zwykła obsługa, bez emocji, bez ciepła, uśmiechu, zaangażowania. Relacja z klientem: przyszedł kolejny klient, niech wybierze co chce, zapłaci i następny… Towar w miarę urozmaicony, poukładany, ogólnie czysto. Obsługa niestety zwykła, pospolita, odpowiadająca na zapytania, sama jednak nie pytająca o nic i nie informująca, nie zachęcająca do niczego. Jak nie ma wyjścia, to po prostu trzeba tu robić czasami lub przejazdem zakupy.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

Bonus

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (2)
Zakupy w tym...
Zakupy w tym salonie odzieżowym przebiegają w miłej atmosferze dzięki uprzejmości obsługi, która tam pracuje. Fachowe doradztwo ułatwia mnie podjęcie decyzji. Wygląd sklepu i rozmieszczenie towaru oceniam zdecydowanie pozytywnie. Asortyment jest bogaty, a towar ułożony rozmiarowo i kolorystycznie. Towar na wieszakach nie jest przeładowany i łatwo można go przeglądć. Ceny są troszkę zbyt wysokie, ale w stosunku do jakości to myślę, że odpowiednie. Czas obsługi był szybki i grzeczny. Mam bardzo miłe wspomnienia związane z tym miejscem. Sklep czysty i pachnący.

zarejestrowany-uzytkownik

20.11.2010

monnari

Placówka

Bydgoszcz, Rejewskiego 3

Nie zgadzam się (0)