Do Tesco pojechałam na zakupy, gdyż zbliżało się duże święto i miałam mieć gości. W sklepie było bardzo wielu klientów, nie było wolnych koszyków, a wózki były uszkodzone. Choć na półkach mogłam znaleźć to, co potrzebowałam, to ilość kasjerek tego dnia była żenująca. Ludzie nie kryli nerwów, stojąc blisko godzinę w kolejce z kilkoma produktami.
Stefex jest to osiedlowy sklep spożywczy przy ulicy Janowskiej. Sklep jest samoobsługowy i dosyć dobrze zaopatrzony. Można tam kupić większość produktów spożywczych i chemicznych niezbędnych w domu. Warto dodać, że ceny nie są zawyżone i można je określić jako konkurencyjne. Co rzadko zdarza się w osiedlowych sklepach, ponieważ ceny są tam zazwyczaj wyższe.
Sklep posiada bardzo dobrze zaopatrzone stoisko z pieczywem. Dzisiaj rano wybrałam kilka rodzajów słodkich bułeczek na śniadanie. Ich cena wahała się od 1zł do 1,60 zł.
Sprzedawczyni była życzliwa i uprzejma. Powitała mnie z uśmiechem, zaś na koniec wizyty podziękowała mi za zakupy.
Onet.pl to dla mnie jeden z najważniejszych portali. Szybko ukazuje najważniejsze informacje, zawiera co dzień bardzo ciekawe artykuły, ma bardzo fajną grafikę. Wystarczy rzucić okiem na tę stronę, by od razu wiedzieć co wydarzyło się w kraju, w kulturze, w biznesie,jaka jutro ma być pogoda itd. Jest to bardzo przyjazny i ciekawy portal, aczkolwiek czasem artykuły są moim zdaniem zbyt subiektywne.
Ze skierowaniem na badania udałam się do ambulatorium mieszczącego się w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Białej Podlaskiej. Kiedy podeszłam pod ambulatorium okazało się, że jest tam ogromna kolejka. Przede mną stało około 10 osób. Na dodatek kolejka była nieskoordynowana i dwa razy miała miejsce sytuacja, że ktoś wcisnął się bez kolejki. Przy recepcji siedziały dwie pielęgniarki, które "szanowały pracę" i za bardzo nie zależało im na sprawnym rozładowaniu kolejki. Kiedy po około 10 minutach udało mi się zarejestrować na badanie, kolejne 10 minut musiałam czekać w kolejce do gabinetu badań. Tam również pacjentów obsługiwały dwie pielęgniarki. Ale pobieranie krwi szło im sprawniej niż zapisywanie pacjentów w recepcji. Pielęgniarka w gabinecie zabiegowym powiedziała mi, że wyniki będą do odebrania jeszcze tego samego dnie po godzinie 14.
Ambulatorium niedawno było remontowane, więc jego strona wizualna pozytywnie wpływa na moją ocenę. W porównaniu do całego szpitala, to miejsce jest naprawdę nowoczesne i przyjemne dla oka. Podoba mi się, że na ścianie wisi ogromna tablica z cennikiem różnych badać. Dzięki temu pacjenci mają ogląd ile kosztuje poszczególne badania.
Kilka dni temu zarejestrowałam się telefonicznie na wizytę w poradni. Pielęgniarka powiedziała, abym przyszła około 7.40. Kilka minut przed czasem pojawiłam się w poradni. Drzwi od rejestracji były zamknięte. Na drzwiach wisiała informacja, że w poniedziałki rejestracja zaczyna się od godz 7.30. Poczekałam chwilę i około 7.45 postanowiłam wejść do gabinetu, mimo tego że był zamknięty. Nikt nie odpowiedział na moje pukanie więc nacisnęłam klamkę i weszłam do środka. Znajdowały się tam trzy pielęgniarki. Zapytałam czy rejestracja jest już czynna. Jedna z pielęgniarek zapytała mnie z czym przyszłam. Kiedy odpowiedziałam, że miałam zgłosić się do poradni na badania przed operację, pielęgniarka poprosiła abym weszła. Zaprosiła mnie do biurka, przy którym wypełniłam krótką ankietę. Pielęgniarka były kompetentną osobą i udzieliła mi dokładnych wskazówek gdzie mam się udać i jakie badania wykonać.
Moja dzisiejsza wizyta w poradni otolaryngologicznej był dosyć przyjemna. Jednak trochę zawiodłam się na tej poradni, ze względu na jej opóźnioną pracę. Zapewne gdybym sama nie weszła do pokoju z rejestracją zostałby on otwarty dopiero około godziny 8. Te pół godziny w służbie zdrowia jest zazwyczaj traktowane jako czas na kawę i poranne pogaduchy personelu.
Wizyta w Coyoco przebiegła niezwykle pozytywnie. W sklepie panował porządek, na półkach ani na podłodze nie było kurzu. Pani ekspedientka z uśmiechem na twarzy pytała,czy może mi w czymś doradzić nie narzucając się i nie obserwując każdego mojego ruchu. W sklepie czułam się swobodnie, nie krępowałam się, żeby coś przymierzyć, albo dłużej oglądać. Polecam!
Wybrałam się do Sephory, by kupić prezent imieninowy. W sklepie panował porządek, wokół były co najmniej 4 panie, które obsługiwały klientów. Pani, która podeszła do mnie chętnie doradzała w wyborze prezentu, znalazła również ciekawą alternatywę cenową dla mojego prezentu. Byłoby tam idealnie, gdyby nie Pan ochroniarz, który śledził mnie krok w krok i cały czas patrzył mi na ręce, co było dla mnie niezręczną sytuacją.
Do H&M weszłam by obejrzeć oferowany asortyment. W sklepie było czysto, aczkolwiek bałagan w przymierzalni pozostawiał wiele do życzenia. Po wyjściu z przymierzalni nie miałam gdzie zostawić ubrań, na które się nie zdecydowałam, gdyż na wieszaku leżała sterta ubrań. Pani przy kasie była sympatyczna, każdemu mówiła "dzień dobry" i cały czas była uśmiechnięta, aczkolwiek zaskakujący był fakt, że była jedyna na całym piętrze z rzeczami dla kobiet.
Wizyta w punkcie Plusa umotywowana była chęcią porównania oferty z siecią Orange. Kiedy weszłam do sklepu nikt się mną nie zainteresował, dwie osoby za biurkiem rozmawiały ze sobą nie zwracając na mnie uwagi. Po kilku minutach Pani spytała mnie, czy może mi pomóc i czy jestem klientem Plusa. Kiedy odpowiedziałam, że nie od razu zakończyła ze mną rozmowę. Po tej wizycie czułam ogromny niedosyt i wrażenie, że niepotrzebnie tam weszłam.
Wybrałam się do sklepu Street, aby obejrzeć buty. Kiedy weszłam okazało się, że na miejscu jest bardzo wielu klientów, a buty są w nieładzie. Choć w sklepie było czysto, odnosiłam wrażenie, że nikt nie panuje nad układaniem butów na półkach. Pozytywne wrażenie wywarła na mnie obsługa, Panie były bardzo miłe i grzecznie pytały, czy mogą mi w czymś pomóc.
Do Reserved wpadam chętnie, ponieważ cenię sobie zakupione tam stroje. Tym razem odwiedziłam ten sklep, by obejrzeć nową kolekcję. Na miejscu moim oczom ukazał się totalny bałagan. Właściwie nie znalazłam nawet niewielkiego rejonu sklepu, żeby rzeczy były ułożone. Wszystko było porozrzucane, ubrania leżały na podłodze,a te na półkach znajdowały się w całkowitym nieładzie. Ekspedientki nie nadążały za układaniem ubrań, zaś ogromna kolejka do kasy i przymierzalni zmobilizowała mnie do wyjścia z tego sklepu.
Kiedyś wydawało się iż każdy surfujący internauta powinien mieć założone konto na Naszej Klasie. A jeśli nie powinien to przynajmniej by wypadało by takie konto miał i na nim prezentował swoją osobę i fotografie ilustrujące jego życie prywatne z rodzinnego albumu. Im więcej znajomych tu gdzież osób widniejących jako takie tym lepiej. Z biegiem czasu portal zatracał swój pierwotny charakter i idee ułatwiania kontaktów z osobami z którymi wspólnie uczęszczaliśmy do szkoły. Ostatecznie stał się platformą towarzyską i marketingową nie tylko dla osób prywatnych ale również dla firm i polityków etc. Po zmianie regulaminu i nazwy która w wyniku działań użytkowników stała się nie adekwatna do obecnego charakteru strony i jednoczesnym pojawieniu się nowego medium pod szyldem facebook można było zauważyć znaczący spadek popularności nk na korzyć właśnie facebook.
Międzynarodowy gigant o rozbudowanej a przez to dość zawiłej jak dla mnie, w obsłudze formule ma po prostu być kanałem komunikacji między osobami bez rozróżnienia gdzie się kiedyś spotkały i bez jednoznacznego ogniwa łączącego ich znajomość (szkoła praca familia ).Teraz to tu należy mieć konto jeżeli chce się być na „czasie”. Firmy zakładają na facebook konta i umieszczają charakterystyczny znaczek z literą f na swoich stronach by oznaczać je jako „lubię to”(np. allegro, tvnwarszawa no i „nasza” jakość obsługi). Politycy stronę wykorzystywali natomiast w minionej kampanii wyborów samorządowych.
A ja no cóż. Do strony www.facebook.com jakoś się nie przekonałam. Mam co prawda założone tam konto ale uczyniłam to pod wpływem impulsu i raczej moja aktywność na niej jest minimalna.
Nie do końca rozumiem fenomen jej popularności i nie do końca mam zaufanie co do umieszczania na niej bardziej osobistych informacji. Zastanawia mnie również jak dobierane są osoby które według portalu mogę znać (jest na stronie specjalna zakładka obok wyszukiwarki znajomych).Niektóre osoby i nazwiska z tej grupy są faktycznie przeze mnie znane i to mnie właśnie nurtuje z kąt administracja portalu może czerpać informacje o powiązaniu wspomnianych osób z moim profilem. No ale przecież rejestracja na portalu jest dobrowolna. Konto raz założone nie ulega wprawdzie całkowitej kasacji a jedynie czasowemu zawieszeniu ale nie stwarza to zagrożenia dla naszej osoby. Sądząc po ogromnej ilości użytkowników jest duże zainteresowanie i poparcie dla Facebook.com
To pierwszy ważny i istotny plus. Drugi to wizualizacja i grafika strony która jest prosta i czytelna.
Koleiny pozytyw to brak natrętnych reklam zasłaniających całe pole monitora.
Podsumowując rzecz obiektywnie ciekawy adres choć nie każdego w równym stopniu uwodzący i zachwycający.
Wybrałam się do Zary, aby obejrzeć i ewentualnie kupić sobie jakaś nową sukienkę. Po wejściu do sklepu zauważyłam, że jest mało nie tylko klientów, ale również nie widziałam nikogo przy kasie. Oglądając różne rzeczy na wieszakach wybrałam 3 sukienki i udałam się do przymierzalni. Tam zdziwiłam się niezmiernie, kiedy zobaczyłam sterty ubrań na podłodze, brudną podłogę i chaos w wydawaniu numerków do przymierzalni. Kiedy już dostałam swój numerek okazało się, że w przymierzalni podłoga jest jeszcze bardziej brudna, zaś wieszaki są pourywane. Sukienki musiałam położyć na podłodze, jak również swoje rzeczy, które zdjęłam podczas przebierania się. Kiedy wyszłam z przymierzalni Pani przyjmującej numerki nie było, po odczekaniu kilku minut wyszłam bez chęci szybkiego powrotu do tego sklepu.
na wizytę w Sowie zdecydowałam się w celu skosztowania jednego z serwowanych tam tortów. Miejsce to zostało mi polecone przez koleżankę, dlatego też z ogromną ochotą postanowiłam je odwiedzić. W środku było mi dość duszno, dlatego upatrzyłam sobie tort lodowy. Kiedy poprosiłam panią ekspedientkę o podanie mi kawałka tortu usłyszałam dość nieprzyjemnym tonem wyrażoną odmowę, z argumentem, że "tego nie można". Poprosiłam, aby Pani doradziła mi co mogę zatem spróbować, kierując się dwoma kryteriami : tort miał być zimny i niezbyt słodki. Ekspedientka pokazała mi tort karmelowy, stwierdzając przy tym, że go nie poleca. Nie wskazała żadnych innych możliwości mimo, że wiele tortów na wystawie było nadkrojonych. W końcu zniecierpliwiona spytała : "Czy wreszcie coś wybrałam?", po którym to pytaniu wyszłam z dużym... niesmakiem.
Najlepsze zakupy są zawsze z biedronki. Biedronka jest to jeden z najpopularniejszych obecnie polskich supermarketów. Może ten supermarket nie wygląda najlepiej na tle licznej i rozwijającej się konkurencji. Raczej nie ma tam aż takiego dużego wyboru w asortymencie, czasem w różnych miejscach są pozostawione palety z towarem i trochę innych niedociągnięć, ale to nieznaczne uchybienia. Biedronka ma raczej niewysokie ceny towaru i cieszy się bardzo dużym powodzeniem wśród wielu konsumentów, zaliczam się także do tej grupy. Można tam zrobić większe zakupy nie wydając dużo pieniędzy. Ciekawym pomysłem jest wymiana towaru na nowy w każdym nowym tygodniu, lubię pójść i pooglądać nowości. Kasjerzy i kasjerki są zawsze bardzo uprzejmi dla klientów. Obsługa przebiega sprawnie i szybko. Zadowolenie za każdym razem!
Bardzo lubię chodzić po ciucholandach, w których stosuje się rabaty, obniżki cen. W tym na Żelazowej Woli (obok Stokrotki) we wtorki jest 50 % taniej, a w środy wyprzedaż kapitalna, gdzie ceny sięgają dosłownie groszy.W innych dniach jest dostawa towaru, więc wtedy ceny są trochę wyższe. Przede wszystkim jest z czego wybierać. Oprócz ubrań są zabawki, pościel, firany, torebki i inne rzeczy typu płyty czy nawet telefony stacjonarne (aparaty). Polecam wszystkim, gdyż sklep ten jest naprawdę spoty i wiele ciekawych rzeczy może pomieścić.
bardzo lubię robić zakupy w sklepie odzieżowym KRYSTYNA, koło Stokrotki na Czechowie. Właścicielka jest dla stałych klientów bardzo miła. Kupowałam spodnie materiałowe. Przymierzyłam jedne, drugie. Okazało się, że te które bardzo mi sie podobają są nieco droższe niż stan mojego portfela. Powiedziałam ile pieniędzy mam, a pani sprzedawczyni na to, że nie ma problemu, że rabat dla stałego klienta też czasem musi być. W rzeczywistości obniżyła mi spodnie o nieco ponad 10 zł. Bardzo miłe to z jej strony, w szczególności gdy jest się osobą bezrobotną. Dodam, ze taki rabat dostałam już drugi raz.
Mój ulubiony sklep obuwniczy. Sklep CCC znajdue sie w Grudziądzu przy ul. Wybickiego. O godzinie 10.00 było niewielu klientów. Była jedna osoba przy kasie, dwóch pracowników w pozostałej części sklepu. Nie czekałam zbyt długo na pomoc, jedna z pań pomogła mi przeszukując bazę danych, aby odnaleźć obuwie, które mnie interesowało. Po czym pokierowała mnie do innego sklepu CCC w Grudziądzu i bydgoszczy. Rzetelnie, miło i szybko. Pracownicy byli zajęci swoimi zajęciami - układaniem i porządkowaniem salonu. Asortyment był różnorodny, a ceny standardowe lecz niewysokie. Osoby tam pracujące wygladały schludnie i jednolicie. Wizyta odbyła się bez problemów. Polecam.
Doner kebap jest jednym z lepszych lokali tego typu w mieście Grudziądzu. Lokal niniejszy znajduje się w bardzo dobrej lokalizacji ponieważ leży on w ścisłym centrum miasta, na starówce. Odwiedziłam to miejsce celem zakupu kebaba na kolacyjkę dla siebie i znajomych. Lokal był przestronny i czysty. Ładnie urządzony i zagospodarowany. W obsłudze były panie, które dosyć szybko przyjęły zamówienie i podjęły realizację. Wystrój restauracji był ładny i bardzo gustowny. Jedzenie zamówione otrzymałam po 10 minutach oczekiwania na miejscu. Kebaby robione są przy klientach, co jest wielkim plusem. Menu było zróżnicowane. Chętnie tam wrócę!
Wizytę w pizzerii mogę zaliczyć do udanych. Zajęliśmy miejsce i zaraz po chwili podeszła do nas pani z obsługi z menu. Zamówiliśmy pizze i coś do popicia. Nie czekałyśmy długo na zamówioną pizzę. Bardzo szybciutko i miło nas obsłużyli. Personel życzliwy i uśmiechnięty. Cena pizzy i napojów była konkurencyjna. Ogólnie byliśmy zadowoleni z jakości obsługi.
Lokal czysty i pachnący, polecam innym.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.