Opinie użytkownika (83433)

Byłam dziś w...
Byłam dziś w Aptece koło Stokrotki na Czechowie. Chciałam kupić witaminy dla dziecka i tonik do twarzy Pharmacerisa. Pani mnie obsłużyła a dodatkowo dodała do zakupów dwie duże próbki kremu Pharmaceris, jako uzupełnienie toniku do twarzy. Bardzo miły gest z jej strony. O nic nie prosiłam, a dostałam naprawdę duże próbki. Polecam zakupy również w tej aptece. Cenowo jest atrakcyjna, gdyż wprowadzają promocje czasowe.

zarejestrowany-uzytkownik

08.12.2010

Apteka.

Placówka

Lublin, Śliwińskiego

Nie zgadzam się (2)
Wybrałem się do...
Wybrałem się do Starego Browaru by zrobić niewielkie zakupy spożywcze i odwiedzić kilka sklepów. Zaraz po wejściu na główny hall starej części w moje oczy rzuciły się świąteczne dekoracje. Pod sufitem zawieszona była ogromna ilość tradycyjnych ozdób świątecznych, tak zwanych "pająków". Wyglądały one bardzo elegancko i tworzyły artystyczny klimat. Dalej w nowej części Starego Browaru znów zobaczyłem zwisające spod sufitu "pająki", było ich naprawdę sporo. Na szachownicy urządzona była wystawa tych ozdób z różnych rejonów Polski. Nad każdą tablicą wisiała opisywana ozdoba. Myślę, że takie udekorowanie centrum handlowego to dobry pomysł, gdyż przy okazji zakupów można dowiedzieć się czegoś o tradycyjnych polskich ozdobach świątecznych. Poza tym ich widok cieszy oko.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Stary Browar

Placówka

Poznań, Półwiejska 32

Nie zgadzam się (0)
Będąc w Starym...
Będąc w Starym Browarze postanowiłem zrobić zakupy spożywcze w markecie Piotr i Paweł. Zaraz po wejściu do sklepu wziąłem koszyk ze sterty za bramką. Koszyk wyglądał na w miarę czysty. Obok znajdował się dział z pieczywem. Dookoła roznosił się bardzo przyjemny zapach świeżych wypieków. Postanowiłem wziąć dwie bagietki. Na półce leżały papierowe torebki do ich zapakowania. Bagietki były świeżo pieczone, jeszcze ciepłe. Uważam to za doskonały pomysł, gdyż o każdej porze można kupić świeże i chrupiące pieczywo. Udałem się dalej do działu z serami. W sklepie było całkiem sporo ludzi, jednak nie sprawiało to wrażenia tłoku. Podłoga wyglądała na dość czystą. Towary były równo i elegancko ułożone na półkach. Przy stoisku z serami była kilkuosobowa kolejka, w której się ustawiłem. Klientów obsługiwały dwie sprzedawczynie. Gdy przyszła moja kolej poprosiłem o porcję sera lazur za ok. 5zł. Sprzedawczyni stwierdziła, że nie jest w stanie ukroić mi takiej porcji. Myślałem, że wystarczy spojrzeć na cenę i oszacować wagę sera. Ekspedientce widocznie się nie chciało. Ukroiła mi kawałek sera i podała zapakowany z naklejoną cenę. Okazało się, że kosztuje dwa razy więcej niż chciałem. Stwierdziłem trudno. Dalej w sklepie wybrałem interesujące mnie towary z półek i udałem się w stronę kas. W sklepie jest ich naprawdę dużo i większość była otwarta, dlatego nie tworzyły się większe kolejki. Znalazłem pustą kasę i zacząłem wykładać towary na taśmę. Była ona czysta i bez zarzutów. Kasjerka uprzejmie mnie przywitała i zaczęła kasować towar. Na koniec wydała mi resztę i podziękowała za zakupy. Za kasą wywieszone były foliowe siatki oraz mocniejsze papierowe torby. Spodobał mi się ten wybór dany klientom. Zamiast zużywać folię, można bardziej ekologicznie wziąć torbę z papieru.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Piotr i Paweł

Placówka

Poznań, Półwiejska C.H , Stary Browar 32

Nie zgadzam się (3)
Z przystanku Gwarna...
Z przystanku Gwarna musiałem dostać się na Polankę. Mój wybór padł na tramwaj linii 16. Tramwaj pojawił się na przystanku zgodnie z rozkładem jazdy. Był to dwu-wagonowy pojazd starszego typu. W środku znajdowało się sporo osób, wszystkie miejsca siedzące były zajęte, dużo osób stało. Podłoga tramwaju była mocno brudna od błota i trzeba było uważać, żeby się nie poślizgnąć. Szyby wyglądały mało estetycznie, gdyż były bardzo mocno porysowane przez wandali. Mimo mrozu na zewnątrz w środku tramwaju było odpowiednio ciepło. Zapach określić było można jako w miarę neutralny. Na ulicy Podgórnej pojawił się problem z przejazdem, gdyż ktoś nieodpowiedzialnie zaparkował samochód na granicy torów. Motorniczy jednak spróbował wybrnąć z tej sytuacji i jadąc bardzo powoli zaczął przeciskać się obok zaparkowanego samochodu. Odległość dzieląca te pojazdy mogła wynosić 10-15cm. Motorniczy wykazał się jednak dużą precyzją w kierowaniu tramwajem i po dłuższej chwili udało mu się przecisnąć. W innym wypadku musielibyśmy czekać na odholowanie źle zaparkowanego samochodu. Dalsza podróż przebiegła już szybko i sprawnie.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

MPK Poznań

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Polecam ze względu...
Polecam ze względu na: + bardzo szybką obsługę + miłego sprzedawcę (chłopak nazywał się Tomek - uśmiech na twarzy+ interakcja ze sprzedawcą, czyli co miedzy innymi od niego usłyszałem: dzień dobry, może doradzić?, dziękuję, miłego dnia i zapraszam ponownie) + co prawda fast-food, ale smaczny + czyste stoliki + pusty kosz (co zdarza się dość rzadko w fast-foodach!!!) Jedyny minus: cena nie adekwatna do ilości jedzenia na tacy. Twister, napój i frytki za 14,49 zł - to zdecydowanie za mało, żeby móc się chociaż w połowie najeść. Niestety ale KFC nadal należy do miejsc, gdzie aby zjeść do syta, należy zostawić około 30 zł, a nawet i 40 zł! Z punktu finansowego, MC'Donalds wypada dużo lepiej, ponieważ powiększonym zestawem prędzej się najemy, niż zestawem z KFC. Tak czy inaczej pozytywna postawa sprzedawcy naprawiła całą sytuację, dlatego POLECAM :)!

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

KFC

Placówka

Warszawa, Targowa 72

Nie zgadzam się (1)
Pisałam niedawno opinię...
Pisałam niedawno opinię na temat żmudnej i pełnej błędów na stronie przeprawę przez rejestrację na gadusonda.pl Obiecany za wypełnienie ankiety starter otrzymałam szybko, w bardzo dobrym stanie. Instrukcja do niego jest bardzo czytelna, uruchomienie startera nie powinno więc nastręczać problemów (choć jeszcze nie uruchomiłam, gdyż chciałabym się zapoznać lepiej z dostępnymi opcjami), czas na uruchomienie jest do końca kwietnia 2011, czyli jak dla mnie atrakcyjny (nie trzeba wszystkiego robić "na hura"). krótko po otrzymaniu startera dostałam link do ankiety z pytaniami na temat startera (czy doszedł, czy go uruchomiłam, dlaczego nie itp.). Punkty za wypełnianie ankiet doliczają się błyskawicznie. Ich suma za wydaje się być spora, jednak nie otrzymuje się ich szczególnie często (ja wypełniałam tylko startową oraz tę na temat startera), co sprawia, że na nagrody nie można zbyt szybko raczej liczyć.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010
Nie zgadzam się (1)
Miło mi było...
Miło mi było otrzymać na portalu Wizaz.pl prywatną wiadomość od osoby z Redakcji o wygranej w konkursie - wprawdzie portal (a właściwie forum) odwiedzam codziennie, jednak wyniki tego konkursu przeoczyłam i nie wiedziałam, że wygrałam zestaw kosmetyków do włosów. Tymczasem w prywatnej wiadomości (skierowanej do wszystkich osób, które wygrały) była informacja, jakie dane przesłać i podany był e-mail. Wysłałam e-maila ze swoimi danymi i po niespełna 2 tygodniach dostałam nagrodę. :) A konkursy na portalu są bardzo ciekawe (trzeba np. coś napisać, pokazać zdjęcie fryzury, zrobić kolaż itp.), więc sam udział jest zabawą. Kolejny duży plus dotyczy niedawnej bardzo poważnej awarii (kilka dni temu portal miał największą awarię w swojej historii), kiedy to reakcja Redakcji była błyskawiczna. Na niedostępnej stronie były na bieżąco przekazywane informacje na temat działań ekipy (zakup nowych serwerów, przywracanie danych), także po ponownym uruchomieniu portalu powstał temat na forum, gdzie wszystko zostało wyjaśnione użytkownikom. Większość danych na portalu została przywrócona, ale nadal jest trochę braków, których się niestety po takiej awarii już przywrócić nie ma i trzeba je odtworzyć. Myślę, że Redakcja zareagowała na problem najlepiej jak mogła i życzę im, żeby jak najszybciej odbudowali straty.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

wizaz.pl

Placówka

Nie zgadzam się (0)
Do funduszu emerytalnego...
Do funduszu emerytalnego Aviva (znanego wcześniej jako Commercial Union) zapisałam się ponad 3 lata temu, w związku z tym, że rozpoczęłam staż i składki musiały być gdzieś przelewane. O wyborze funduszu zadecydował fakt, że był on pierwszym, który przychodził mi na myśl. Podobało mi się też to, że nikt z pracowników mnie do niego usilnie nie namawiał (z miejsca skreśliłam fundusz, do którego moja mama została namówiona w pracy, gdzie regularnie nawiedzał ją pracownik tegoż funduszu; skreśliłam również fundusz, z którego pracownik zadzwonił do mojej szefowej pierwszego dnia stażu - nie wiadomo skąd miał numer - a następnie telefonicznie i "na żywo" próbowano mnie do tego funduszu zwerbować). Sama podjęłam decyzję o zapisaniu się do Aviva. Procedura przystąpienia do funduszu była szybka. Wszelkie dokumenty jasne i czytelne, podobnie jak strona firmy, gdzie można się zalogować i zobaczyć, jak się ma stan składek. Sama kwota składek... no cóż, nie imponuje, i wyżyć się z tego raczej nie da, ale z tego co mi wiadomo tak jest w każdym funduszu. Każdy się reklamuje, że zarabia najwięcej dla swoich klientów, ale w gruncie rzeczy te przychody są podobne. Cieszę się, że składki spokojnie się co jakiś czas zbierają, a ja nie mam z tego tytułu żadnego spamu na skrzynce mailowej ani w tradycyjnej (corocznie tylko na skrzynkę tradycyjną otrzymuję powiadomienie o stanie składek na koncie), dlatego nie widzę powodu, aby zmieniać fundusz i zamierzam w nim pozostać.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Aviva

Placówka

Nie zgadzam się (1)
Ogromny sklep chiński...
Ogromny sklep chiński powstał w Białej Podlaskiej około dwóch lat temu. Przez ten czas nie miałam niegdy okazji go odwiedzić. Kiedy kilka dni temu przechodziłam obok pawilonu i miałam chwilę czasu postanowiłam wejść do środka. Zaraz po przekroczeniu progu poczułam nieprzyjemny zapach, przyprawiający o bół głowy. Owy zapach kojarzył mi się ze sztucznym plastikiem. Naprawdę był nie do wytrzymania. Szczerze współczuje pracownikom, którzy w sklepie muszą spędzić 8 godzin dziennie. Jeśli chodzi o pracowników to w ich skład wchodziły dwie Chinki i dwie Polki. Oczywiście kiedy weszłam do sklepu nie usłyszałam żadnego powitania, słychac było tylko rozmowę w obcym języku. Sklep ma ogromną powierzchnię. W swojej ofercie posiada ubrania i różne przedmioty codziennego użytku oraz całą masę różnych bibelotów. Nie przeszłam się nawet po całym sklepie, poniważ zbyt przeszkadzał mi panujący tam zapach. Dziwię się klientom kupującym ubrania w tego typu sklepach. Są one wykonane z bardzo syntetycznych materiałów, poza tym są tandetne i jednorazowego użytku. Wizytę w chińskim sklepie uważam za zaliczoną i z pewnością nie odwiedzę tego sklepu po raz kolejny.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

SKLEP CHIŃSKI

Placówka

Biała Podlaska, Sidorska

Nie zgadzam się (31)
Kiedy w sklepie...
Kiedy w sklepie zabawkowym ADA w C. H. SAS nie znalazłam podkładki do klocków Lego Duplo, pracownica tego sklepu poleciła mi odwiedzenie innego sklepu firmowego ADY znajdującego się w C. H. Rywal lub C. H. Epi. Wczoraj wieczorem postanowiłam wstąpić do sklepu zabawkowego w C. H. Rywal. Kiedy weszłam do sklepu od razu zauważyłam, że sklep jest świetnie przygotowany na święta. Mam oczywiście na myśli ogromny asortyment na prezenty świąteczne dla najmłodszych. Na sklepie przebywały trzy pracownice. Było bardzo dużo klientów. Każda z pracownic była zajęta czyjąś obsługą. Postanowiłam więc poszukać podkładki na własną rękę. Bez problemu znalazłam regał z klockami Lego. Był tam nawet mały telewizor, w którym ciągle leciały reklamy klocków Lego. Reklama skierowana do dzieci (telewizorek był umieszczony na wysokości wzroku najmłodszych)jest z pewnością doskonałą dźwignią handlu. Klocki były podzielone wiekowo. Jeden regał zajmowały klocki Lego Duplo, natomiast drugi klocki do bardziej skomplikowanych konstrukcji dla starszych dzieci. Wśród klocków Lego Duplo bez problemu odnalazłam poszukiwaną przeze mnie podkładkę. Kosztowała ona 56 zł. Kiedy stanęłam przy kasie była tam trzyosobowa kolejka. Sprzedawczyni pracowała bardzo sprawnie dlatego mój czas oczekiwania nie był zbyt długi. Pracownica była życzliwa i uprzejma. Jestem bardzo zadowolona z tej wizyty, tym bardziej, że udało mi się zakupić poszukiwany przeze mnie przedmiot.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Świat zabawek

Placówka

Biała Podlaska, Brzeska

Nie zgadzam się (5)
Wstąpiłam wczoraj do...
Wstąpiłam wczoraj do księgarni, aby kupić ozdobny papier świąteczny. Kiedy weszłam do sklepu powitał mnie pracownik siedzący przy kasie. Był to mężczyzna około 30-stki z długimi włosami. Pudełko z papierem ozdobnym znajduje się zaraz przy kasie, nie musiałam więc chodzić po całym sklepie. Wśród wyeksponowanego papieru nie mogłam dostrzec papieru z motywem świątecznym. Zapytałam więc pracownika czy taki papier w ogóle jest. Pracownik wśród papierów wyszukał mi trzy rolki papieru z motywem świątecznym. Szczerze mówiąc papier mi się nie podobał, ponieważ był za bardzo upstrzony. Nie miałam jednak wyboru, więc postanowiłam go kupić. Na pudełku z papierem nie było cennika ile kosztują poszczególne papiery. Ponownie zwróciłam się z zapytaniem do pracownika. Sprzedawca odpowiedział mi, że papier świąteczny kosztuje 1,50. Kiedy płaciłam za dwie rolki, sprzedawca podał mi kwotę do zapłaty 3,60. Zdziwiłam się bo 2 razy po 1,50 daje nam równo 3 zł. Zapytałam więc skąd wynika ta różnica skoro papier kosztuje 1,50zł. Pracownik powiedział, że jednak papier świąteczny kosztuje 1,80 za rolkę i musiał się pomylić. Oczywiście różnica 0,60 zł była do zniesienia. Jednak liczyłam, że chociaż usłyszę słowo przepraszam, ale niestety nie doczekałam się tych słów.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Księgarnia SAS

Placówka

Biała Podlaska, Sidorska

Nie zgadzam się (1)
Szczerze mówiąc bardzo...
Szczerze mówiąc bardzo nie lubię tankować samochodu. Zazwyczaj staram się jeździć na pełnym baku a obowiązkiem tankowania obciążam członków swojej rodziny. Niestety nadeszła moja godzina i jadąc rano do pracy zauważyłam, że zostało mi bardzo mało gazu. Dojechałabym jeszcze na miejsce, jednak na powrót z pewnością zabrakłoby mi gazu. Kiedy podjechałam na stację przy stanowiskach do tankowania nie było żadnych samochodów. Bez problemu odnalazłam miejsce, w którym tankuje się gaz. Wyszłam z samochodu i czekałam aż wyjdzie pracownik. Moje oczekiwanie trwało około 2 minut i już myślałam, że będę musiała się obsłużyć samodzielnie.Na szczęście na horyzoncie pojawił się pracownik więc odetchnęłam z ulgą. Pracownik stacji paliw był młodym mężczyzną mającym około 30 lat. Był bardzo życzliwy i uprzejmy. Podczas mojej obsługi zagadywał mnie na temat warunków panujących na drodze oraz na temat przyszłych prognoz pogody. Poprosiłam go, aby zatankował mi za 50 zł. Pracownik nalał mi paliwa dokładnie za tą kwotę, nie było nawet kilku groszy nadwyżki czy niedopłaty. Często zdarza się,że na stacjach tankują np. za 50,16 zł. Kiedy mam wyliczoną kwotę 50 zł, wówczas nie mam jak dopłacić tej niewielkiej końcówki. Tym bardziej, że proszę konkretnie o paliwo za 50 zł. Na szczęście na tej stacji udało się zatankować idealnie. Dodam, że cena gazu wynosiła 2,15.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

ORLEN

Placówka

Nie zgadzam się (4)
Zarejestrowałam się tam...
Zarejestrowałam się tam jako kandydatka na audytora jakiś czas temu. Strona bardzo przejrzysta, szybko chodzi, nie obciąża komputera. Prawie nic się tam nie dzieje. Zgłosiłam się po rejestracji do jedynego dostępnego badania akurat w mojej okolicy, ale nie otrzymałam odpowiedzi, a moje zgłoszenie długo "wisiało" na stronie (tzn. domyślam się, że po prostu znalazł się ktoś inny). Badań albo nie ma wcale, albo jest bardzo mało i wiadomo - nie wszystkie dla danej osoby. Chciałam jakoś zacząć i pewnego dnia otrzymałam telefon od pani pracującej w tej firmie z propozycją audytu, jednak przedmiot badania był kompletnie niezgodny z moimi zainteresowaniami, w związku z tym podziękowałam i odmówiłam, mówiąc, że jestem otwarta na inne badania w przyszłości. Jednak nic nowego nie ma - ciągle widać te same dostępne badania. Nie ma nic, co by mnie zachęcało do odwiedzin na stronie, toteż robię to rzadko.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

CBM Test

Kontakt online

Nie zgadzam się (6)
Na ogłoszenie tej...
Na ogłoszenie tej firmy natknęłam się na portalu z ofertami pracy i zainteresowało mnie ono, gdyż jestem otwarta na pracę dorywczą. Firma ta poszukiwała audytorów. Zarejestrowałam się na jej stronie we wrześniu 2010 i do tej pory jestem tam zarejestrowana jako audytor. Nie opiszę oczywiście szczegółów audytów, które są owiane tajemnicą. Powiem tylko, że od początku października wykonałam kilka audytów i do tej pory nie ma za to wynagrodzenia, ponieważ takie są zasady firmy - za audyt wykonany w danym miesiącu otrzymuje się wypłatę do końca miesiąca następnego, a i to może się opóźnić. Z koordynatorką regionalną jest bardzo dobry kontakt telefoniczny i e-mailowy - pani jest bardzo miła, rzeczowa, błyskawicznie reaguje na pytania. Co do tego nie mam więc żadnych zastrzeżeń. Strona firmy jest bardzo przejrzysta, łatwa w obsłudze. Instrukcje i ankiety są "porządne". Wszelkie standardy są dotrzymane, gdyż trzeba było przejść szkolenia i wizytę testową na początku. Dostępnych zadań jest wiele, samemu można przeglądać je i się zgłaszać, co mi się bardzo podoba (jak się mieszka w pewnych miastach, to się więcej może ciekawych ofert trafić, mi akurat nie zawsze są po drodze). Uczestnictwo tam ma więc moim zdaniem wiele zalet, ale są one przesłonięte przez brak jakichkolwiek korzyści (np. finansowych). Nie ma motywacji do wykonywania audytu, bo jeśli go wykonam np. 1 grudnia, a wiem, że wynagrodzenie dostanę 31 stycznia albo później, to taka perspektywa nie za bardzo mnie zachęca do udziału. Dlatego też wycofałam się i na obecnych warunkach nie mam za bardzo ochoty z firmą współpracować (może się to zmieni, jeśli tam zostanie coś zmienione). Kolejny minus - paragony z wykonanych audytów należy przesyłać do koordynatorki regionalnej koniecznie listem poleconym (koszt 4 zł) - obniża to zyskowność przeprowadzania audytu. Na szczęście pani koordynator powiedziała, że można pod koniec miesiąca wszystkie paragony przesłać jednym listem. Nie zmienia to jednak faktu, że jeśli załapie się tylko na jeden audyt w miesiącu, to przez wysyłkę listu zarobi się na nim naprawdę niewiele. Dodatkowy (mniejszy już) minus jest za to, że oceny za wykonane audyty się otrzymuje, ale nie są dodane żadne komentarze do nich.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Dive

Placówka

Nie zgadzam się (12)
Spośród firm, w...
Spośród firm, w których zgłosiłam swą kandydaturę jako audytora, uważam, że Secret Client wydaje się być najbardziej rzetelną i z dopracowaną w różnych aspektach - co stwierdziłam niedawno. Zasady działania jako audytor i obserwator są jasne, strona przejrzysta i czytelna. Dodatkowym narzędziem motywującym do współpracy z firmą jest istnienie powiązanego z nią portalu Jakość Obsługi, dzięki uczestnictwu w nim jest się bardziej związanym z firmą niż z innymi, które takiego narzędzia nie mają. Podoba mi się także stosunkowo szybka i bezproblemowa wypłata wynagrodzenia za wykonane audyty. Co mi się nie podoba... czasem występujące "usterki" techniczne, np. ostatnio duże opóźnienie z naliczaniem punktów, kilka razy strona "nie wchodziła" i chyba nie otrzymuję wszystkich e-maili (w spamie też ich nie ma). Chodzi mi np. o maila potwierdzającego rejestrację (przez to, że go nie dostałam, myślałam przez miesiąc, że moja kandydatura została po prostu odrzucona) albo ocenę przeprowadzonego audytu - ostatnio dostałam nie-maksymalną liczbę punktów za audyt, ale nie dostałam żadnego e-maila z oceną mojej ankiety. Nie wiem więc, co mogłabym poprawić.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

VSC

Placówka

Nie zgadzam się (6)
19.05.2022
Odpowiedź firmy
Bardzo dziękujemy za Pani opinię. Stale doskonalimy nasz system on-line, dlatego dołożymy wszelkich starań, aby spełniał on oczekiwania Tajemniczych Klientów i aby w przyszłości nie pojawiały się jakiekolwiek niedogodności. Mamy nadzieję, że będziemy mieli okazję współpracować przy wielu kolejnych, ciekawych projektach Tajemniczy Klient oraz w ramach programu Jakość Obsługi.
Zakupy które dobrze...
Zakupy które dobrze zapamiętam. Choć wcale nie pozytywnie….. Sieciowe sklepy przeważnie cechują się tym iż oferta jest podobna jeżeli nie taka sama, w każdym punkcie nie zależnie od jego lokalizacji, dwa aranżacja i ekspozycja towarów bardzo podobna. To sprawia że klient nawet będąc po raz pierwszy w danym salonie, ale znający inne sklepy sieci DEICHMANN szybko orientuje się w ofercie i potrafi wyszukać interesujące go buty. Te są wyeksponowane według ich producentów, ceny są naklejone na pudełkach które stoją w słupkach na regałach pod ścianami i na tych ustawionych na środku. Dodatkowo te z oferty przecenionej mają przypięte duże rzucające się w oczy tekturowe plakietki z obniżoną ceną przyczepione również do kartonów krótką żyłką. Nauczona doświadczeniem najpierw szukam numeru potem oglądam fason i jeżeli mi odpowiada decyduję się na zakup. Odwrotna kolejność kryteriów zakupu skutkuje zazwyczaj moją frustracją w momencie gdy fason bardzo mi odpowiada a numeru mojego rozmiaru nie ma. Stosując więc sprawdzoną własną taktykę na zakupy w tym przynajmniej segmencie znajduję adidasy które pod każdym względem mi odpowiadają. Podchodzę z nimi i z jeszcze jedną parą którą sobie wybrałam do kasy. Młoda dziewczyna która za nią stoi ubrana jest w niebieską firmową koszulkę polo. Zaczynam się spieszyć i to najpewniej powoduje iż przeoczam fakt porównania czy aby buty nie są rozparowane. Sprzedawca tego również nie czyni. Po zapłacie kartą buty zastają spakowane do firmowej reklamówki. A ja już w domu po powrocie z urlopu przez przypadek zauważam iż numeracja jest różna. Minimalnie o jeden numer. Przy obuwiu sportowym podczas chodzenia trudna do stwierdzenia. Czy taka sama gapa jak ja kupiła również adidasy z różną numeracją i czy to był klient dokonujący zakupów przed czy po moich tego się nie dowiem. Mój błąd iż nie sprawdziłam ale i błąd sprzedawcy który sprawdzić powinien czy wszystko jest w porządku. Dla dobra klienta i dla dobra firmy w której pracuje.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

DEICHMANN

Placówka

Nie zgadzam się (6)
Repertuar komercyjny, ceny...
Repertuar komercyjny, ceny biletów w miarę przystępne. Obsługa uprzejma i ... niedoinformowana, bo nie wie co w przyszłym tygodniu będą wyświetlać. Widownia wymaga natychmiastowej modernizacji, szczególnie fotele, brudne, podarte, zapadające siedziska, brak numerków. W czasie deszczu kapie na głowę z sufitu. W kinie jest ciepło i przytulnie. Przydałaby się poprawa jakości dźwięku i projekcje w wersji trójwymiarowej.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

Kino Wybrzeże

Placówka

Kołobrzeg, Łopuskiego 24

Nie zgadzam się (0)
Niedawno moja dziewczyna...
Niedawno moja dziewczyna zakupiła nowy monitor LCD firmy LG jako nierozgarnięta kobieta wcisnęli jej w sklepie model wystawowy tłumacząc się że to ostatnia sztuka a ona go wzięła bez podłączenia i sprawdzania czy wszystko w porządku w domu okazało się że monitor posiada ślepy piksel na samym środku ekranu który jest bardzo uciążliwy i świeci na zielono udałem się więc do serwisu z tym monitorem który był dwa dni wcześniej kupiony i dowiedziałem sie aby miec prawo do reklamacji musza byc co najmniej 3 slepe piksele a u mnie jest jeden wiec nie moge monitora ani zwrocic ani serwisowac i sie z nim bujam .

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

LG Electronics

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (0)
Będąc na urlopie...
Będąc na urlopie muszę chcąc nie chcąc podjechać na większe zakupy. By nie marnować czasu w internecie szukam adresu takiego centrum handlowego które umożliwi mi szybkie i skoncentrowane najlepiej w jednym miejscu zakupy. Znajduję tak owe i jest nim otwarta w 2009 roku placówka pod nazwą „Kociewie”. Mieści się tam i sklep sieci DEICHMANN jak również drogeria Rossmann. No i o to chodzi. Obok są dwa sklepy spożywcze hipermarket Carrefour a po drugiej stronie ulicy Netto. I to również mi bardzo odpowiada. Zapada decyzja o udaniu się właśnie tam. Nie znając miejscowej topografii ta lokalizacja i oferta handlowa wydaje się najbardziej optymalna. Już po zakupach potwierdza się iż wybór był trafny. Prawie nie błądząc po nowym i obcym mieście trafiamy pod właściwy adres a ja kupuję wszystko co planowałam a czego nie zdążyłam kupić przed wyjazdem z Warszawy.

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

CH KOCIEWIE

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (1)
Przy okazji pierwszych...
Przy okazji pierwszych opadów śniegu w tym roku odbyła się pierwsza moja stłuczka nie z mojej winy na szczęście sprawca jest tak jak i ja ubezpieczony w HDI więc udałem się do placówki tejże firmy w celu wypisania wniosku z polisy o pieniądze na naprawę samochodu w placówce obsługa była sprawna chociaż trzeba było odstać swoje w kolejce. Pni wydająca wnioski okazała się miła a ja szczerze mówiąc spodziewałem się sytuacji odwrotnej bez żadnych wyrzutów pracownicy placówki pomagali interesantom wypełniać wnioski co rzadko się zdarza w takich placówkach i bardzo chwali się firmie HDI

zarejestrowany-uzytkownik

07.12.2010

HDI

Inna forma kontaktu

Nie zgadzam się (2)