Dziś trochę prawdy. Zaraz zaczną się opinie na mój temat, że wymyślam, ale to przeżyję. Dziś ostatni dzień kolejnego konkursu, który jak widać, spowodował duży ruch. Nie powiem, ja także zachęcony wziąłem w tym udział. Jednakże czy musi to być zawsze konkurs, aby klienci opisywali swoje obserwacje. Jakiś czas temu, portal uruchomił klub Super Obserwatorów. Miało być HOP, ale jakoś teraz cisza. Napewno część winy jest z Naszej strony - klientów sklepów i nie tylko. Patrząc na ilość opinii, część osób przestała pisać obserwacje z dniem 30 listopada. A co potem? Na moje opinie doszły opisy, że "napaliłem" się na nagrody. Nie chcę wypominać wcześniejszego konkursu, kto był także "napalony". Ja, także, jak wspomniałem wcześniej, napaliłem się, ale nawet na początku grudnia, gdzie jak się okazało przedłużono konkurs pisałem opinie, ale większośc z czołówki Nie. Uruchomiając nowy konkurs, chyba zapomniano o wcześniej wspomnainym Klubie Super Obserwatora. Aby być w tym klubie, trzeba spełnić kilka warunków, lecz część osób wydaje opinie do napisanych obserwacji, że zależy "Nam" tylko na nagrodach, a sami nic z tym nie robią, sami nie piszą obserwacji. Nie piszą obserwacji, lecz łatwo im oceniać innych.
biały, zaplanowaliśmy dla Was nowy konkurs. Obserwujcie naszą stronę, bo już w poniedziałek dowiecie się więcej na ten temat. Nie zapomnieliśmy też o Klubie Super Obserwatora, ale na razie nie zdradzamy szczegółów. Jeśli chodzi o komentarze innych użytkowników do Twoich obserwacji – no cóż każdy ma prawo do własnego zdania. Dla nas Twoje opinie są wartościowe i niosą ze sobą wiele przydatnych informacji o jakości obsługi, zarówno dla tych, którzy szukają tu opinii, porad i rekomendacji, jak i dla firm, które między innymi dzięki Twoim obserwacjom mogą wyciągać wnioski na przyszłość. Pozdrawiamy – zespół portalu.
Jako że czasem...
Jako że czasem robię zakupy w sieciach aptek 'Dbam o zdrowie' a także jestem uczestnikiem programu lojalościowego DOZ to bardzo mi się podoba pomysł zamawiania leków przez internet. Na stronie doz.pl można także zakupić kosmetyki pielęgnacyjne. W ten sposób mogę spokojnie złożyć zamówienie siedząc w domu, wybrać spokojnie to co potrzebuję. Ceny dostępnego asortymentu na ogół są niższe niż te w aptece.
Odwiedziłam dziś nowy komis dziecięcy " Smerfuś". Komis ten działa od niedawna, nie jest jeszcze dosyć wyposażony, być może do niewielu osób dotarło, że mogą coś znaleźć dla swoich pociech. pani właścicielka jest bardzo sympatyczną osobą. Prowadzi ten sklep ze swoim 11-miesięcznym synkiem. Z tego co zdążyłam zauważyć, ceny są naprawdę niskie. Być może tym chcą przyciągnąć klientów. Polecam wszystkim rodzicom komis-naprawdę niedrogo.
Załatwiając dzisiaj sprawę w w/w Placówce, zostałam mile zaskoczona wiedzą i kompetencją osób tam zatrudnionych. Obsługa miła i przyjazna klientowi. Lokal czysty, przestronny i ładnie wyposażony . Wszystko ładnie wyglądało poza jedną rzeczą, a mianowicie: bezpieczeństwa. Nie widziałam ochrony, która pilnowałaby bezpieczeństwa nie tylko zatrudnionych tam osób ale też klientów. Wydawało mi się to bardzo dziwne. Co prawda placówki tego typu pracują na innych zasadach niż tradycyjny bank, ale bezpieczeństwo winno być zapewnione. Nigdy nie wiadomo kto wejdzie i z jakimi zamiarami - koniecznie trzeba szybko nad tym pomyśleć. Dobrze jest jak nic się nie wydarzy , a jak tak , to kto będzie wówczas ponosił odpowiedzialność ?
Praktycznie raz w tygodniu odwiedzam tą stację paliw. Jedyną kwstią która mnie zawsze boli jest niedziałający kompresor powietrza. Wystrój wnetrza jest odpowiedni. Na stacji można zakupić oprócz paliwa coś do jedzenia, picia, papierosy, alkohol itd. Wiedza pracowników jest wystarczająca z zakresu podania zamówionych artykułów i przyjęcia zapłaty za paliwo. Nigdy nie zdażyło mi się aby ktoś tankował mi samochod chodz widziałęm ze niektórym paniom takie usługi się wykonuje. Wszyscy pracownicy są ubrani podobie i w taki sposob, że presonel można odrożnic od klientów. Oferta cenowa jest porownywalna z innymi stacjami więc nie ma sie do czego przyczepic. Na stacji jest zawsze czysto nie widac jakiś walających się śmieci. Ogolnie oceniam bardzo pozytywnie tą stacje.
Miła w miare sprawna obsługa panie starają sie jak mogą udzielają wszelkich informacji , duży dostęp do produktów banku cho jest to tylko filia oddziału i nie wszystkiego da się tu załatwic jedyny minus to jedno stanowisko kasowe i jedno wolne krzesełko czasami stoimy w kolejce jak nie ma ludzi to można usiąśc, ale za to mamy w tym samym budynku bankomat.
Dziękujemy za zgłoszenie. Z każdej opinii i oceny wyciągniemy wnioski, aby poprawiać jakość obsługi Klientów.
Otrzymany newsletter 08.12.2010...
Otrzymany newsletter 08.12.2010 był sporą niespodzianką. Informowano w nim o uruchomieniu sklepu on line na stronie www.rossnet.pl
Spodziewałam się iż będzie on zawierał podobnie jak np. Alma ofertę tożsamą z sklepem stacjonarnym. Niestety jest jak się okazuje jest okrojona i bardzo wybiórcza. Z drugiej strony w ofercie sklepu internetowego są artykuły z którymi się nie spotkałam w sklepach stacjonarnych.
I choć nowa metoda dokonywania zakupów w sieci Rossmann nie do końca jest tym czym czym bym się spodziewała to i tak stanowi krok do przodu w rozszerzeniu i uatrakcyjnieniu oferty Tej marki.
Rozbudowana strona internetowa, newsletter, folder z ofertą promocyjną magazyn Skarb no teraz właśnie możliwość zamawiania przez z internet z odbiorem osobistym w dowolnie wybranej drogerii są niewątpliwe godne pochwały i uznania za pozytywne działania Rossmann do której do grupy dodatnich aspektów na pierwszym miejscu należy dodać ciekawą ofertę asortymentową i przystępne ceny.
Będąc na zakupach w Galerii Grudziadzkiej z dzieckiem, chciałam zjeść coś ciepłego, sieć Baalbek znam z Bydgoszczy i sugerowałąm się dobrym smakiem z tamtych restauracji, niestety w moim mieście ta sieć nie pokazała się z dobrej strony, zamówiłam zestaw dla dziecka, frytki, nuggetsy i sok, frytki ok, nugetsy nieświeże i strasznie tłuste. Obsługa średnia, pani przyjmująca zamówienia miała problem z wymianą rolki w kasie. Reszta bez komentarza.
Sklep znajduje się w Galerii Grudziadzkiej, troszkę w ostatnich miesiącach trudno się tam dojeżdża ale Galeria jest skupiskiem ciekawych sklepów, wiec warto tam jeździć. Sklep niewielkich rozmarów, czysty, jasny, myślę, że średnio zaopatrzony choć biorąc pod uwagę rozmiary samego sklepu to widocznie tak musi być. Obsługa sami młodzi mężczyźni świetnie zorientowani na potrzeby klienta, chętnie oferujący pomoc, wsparcie i doradztwo. Sprzętu nie kupiłam, ale jestem bardzo zadowolona z obsługi.
Szukając mp4 po różnych sklepach oferujących sprzęt rtv udałam się do sieci Euro wiedząc, że mają dość dobry wybór, niskie ceny. Troszkę gorzej z samym zachowaniem sprzedawców, klientów dość wielu w sklepie i trzeba było poczekać na obsługę. Miły pan, schludnie i czysto ubrany, pokazał mi dział ze sprzętem, którego szukałam, opowiedział o modelu, który zainteresował mnie ceną, pokazał same korzyści z zakupu, polecił dodatkowo słuchawki mówiąc, że te któe są w wyposażeniu są gorszej jakości, miał racje, były jakby chińskiej produkcji. Zaprosił do kasy, z uśmiechem wyszłam ze świadomościa dobrego zakupu. Polecam
Wczoraj po zajęciach na uczelni udałem się do pobliskiej pizzerii żeby coś zjeść. Po wejściu do środka zauważyłem że było dużo osób i z trudem znalazłem wolny stolik. Gdy usiadłem rozejrzałem się po dookoła i byłem pod wielkim wrażeniem, wnętrze po prostu super, lokal urządzony naprawdę w gangsterskim stylu rodem z ojca chrzestnego :D. Żeby cokolwiek zamówić niestety trzeba podejść do baru. Tam miła i uprzejma kelnerka. Złożenie zamówienia poszło szybko i sprawnie, niestety na pizze musiałem długo czekać, a na dodatek zamiast pizzy dla 2 osób dostałem dla 1. Poprosiłem kelnerkę o dodatkowy talerzyk ale się nie doczekałem. Musiałem sam się pofatygować do baru. Mimo to obsługa była naprawdę miła w takim lokalu aż chce się siedzieć z znajomymi
Wybrałam się wraz ze znajomą na zakupy do Cubusa zupełnie przypadkowo(po raz pierwszy).Muszę przyznać że zostałam mile zaskoczona.Asotryment jest rzeczywiście duży,modne fasony i bogata kolorystyka.Obsługiwała mnie na dziale z odzieżą damską bardzo miła Pani dobrze zorientowana zwłaszcza w promocjach.Przy kasie pełen profesjonalizm(dokupiłam jeszcze 3 rzeczy w tym 1 gratis).Sklep wygląda bardzo świątecznie i bardzo przyjemnie robi się tam zakupy.Gorąco polecam zwłaszcza że też jak się dowiedziałam od personelu promocje szykują się aż do samych świąt.
Jest to jedna z moich ulubionych restauracji w mieście, w którym mieszkam. Wnętrze bardzo ciekawie i klimatycznie zaaranżowane w starym bastionie pruskim, w centrum miasta.
Menu wprawdzie nie jest bardzo obszerne, lecz dostępne dania i desery nasycą niejednego smakosza. W miarę możliwości portfela staram się wypróbowywać różne dania, i póki co nie rozczarowałam się (z zup moją faworytą jest borowikowa, a z mięsiwa tatar lub polędwica w cieście francuskim z sosem z kurek). Ma dobrze zaopatrzony bar, więc oferta drinków jest szeroka. W kwestii obsługi nie mam zastrzeżeń. Kelnerki mają ujednolicony ubiór, czarną bluzkę i fartuch w tym samym kolorze – podoba mi się to zestawienie, podnosi prestiż miejsca. Obsługa jest zawsze życzliwa, nie trzeba długo czekać na podanie karty i przyniesienie napoi. Kelnerki nie są nachalne, obserwują salę i podchodzą w odpowiednią porę – tj. np. kiedy kończy się piwo.
Lokal świetnie nadaje się zarówno na spotkania towarzyskie ze znajomymi, plotki przy kawie, randkę, obiad biznesowy, itd.
A i... Bardzo dużym plusem są wieczory z koncertami jazzowymi :)
Widok na wejściu do Biedronki bardzo mnie zdziwił. Schody wejściowe zawsze są bardzo mocno brudne od błota, czasami nawet stoi tam mnóstwo wody. Tym razem jeden z prawdopodobnie nowych pracowników papierowymi ręcznikami sprzedawanymi w sklepie wycierał całe schody. Wyglądało to dość dziwnie, a obok niego leżała cała wielka zgrzewka takich ręczników. Widocznie wyposażenie sklepu nie przewiduje akcesoriów czyszczących. Pracownik również nie wyglądał na zbyt zadowolonego z zadania, które mu przydzielono. Na dole w sklepie zobaczyłem sporą ilość ludzi. Otwarte były trzy z czterech kas. W sklepie panował średni porządek. Podłoga była brudna i walały się po niej różne rzeczy. Na kasie była kilkuosobowa kolejka. Kasjerka starała się najszybciej jak mogła obsługiwać klientów. Przywitała mnie i spytała czy potrzebuje siatkę. Następnie skasowała produkty i podała kwotę do zapłaty. Po wydaniu reszty podziękowała za zakupy i zaprosiła ponownie. Wychodząc zauważyłem, że pracownik cały czas nadal mozolnie wyciera schody papierowymi ręcznikami.
Sklep bardzo dobrze wyposażony.Towar zawsze odpowiednio zaprezentowany na półkach,aczkolwiek bardzo często brak cenówek lub ich nie jasność.Zdarza się, że brakuje co poniektórych ważnych produktów.Jednak plusem sklepu jest to,że są częste promocje na wybrane produkty, a także , że można niejednokrotnie trafić na bardzo atrakcyjne nowości i niespodziewane produkty.Personel dba o schludny wygląd i porządek na obszarze sklepu.Jeżeli chodzi o obsługę, niestety bywa różnie.Jeżeli na zmianie jest powiedzmy koleżanka, która obsługuje przy kasie to wówczas jest w porządku,ale jeżeli mówić o pozostałych pracownikach to nie koniecznie jest dobrze.Owszem są panie, które są bardzo uprzejme i mimo, iż to zapewne nie wymarzona praca potrafią zachować się odpowiednio wobec klientów, ale jest też kilka pań ,które zachowują się bardzo ozięble, wręcz są nie uprzejme, a jak wiadomo to zniechęca potencjalnych klientów.Bardzo często zdarza się tak zwana długa kolejka,która zostaje rozładowana w nagłym przypadku, również personel nie wykazuje pośpiechu w trakcie oczekiwania klienta przy ladzie ,a często też w trakcie kasowania towaru.Mimo wszystko polecam sklep,aczkolwiek zależy od zmiany.
Doczekałam się otwarcia nowego sklepu niedaleko mojego domu, gdzie mieszkam. Sklep został otwarty dwa tygodnie temu, ale dla mnie od dzisiaj, akurat wróciłam z dwutygodniowego pobytu w górach.
Sklep znajduje się obok POLOmarket oraz mKiosku – ze wspólnym wejściem głównym z parkingu.
Weszłam do sklepu, na wprost znajdowały się dwie złączone kasy – z przodu i z boku. Obsługi brak, nie zauważyłam nikogo. Chwilowo jestem sama i mocno zdziwiona. Minęłam „samotne kasy” i zaczęłam przeglądać regały z towarem po prawej stronie. Po chwili pojawiła się Pani z obsługi, która „namiętnie” wykładała/układała towar.
Przeglądałam propozycje sklepu poukładane na półkach, niektóre półki mocno przerzedzone, natomiast wypełnione z ciekawym asortymentem.
Przyszłam z planem zakupienia płynu do mycia naczyń, wyszłam z prawie pełnym koszykiem.
Świeże, czyste pomieszczenie, momentami dosyć surowe. Widać, że sklep jest jeszcze w trakcie organizacji, uzupełniania, zagospodarowywania. Panie z obsługi co chwilę się pojawiały, głównie w celu układania towaru na półkach.
Zadawałam 2 osobowej obsłudze kilka pytań, za każdym razem otrzymywałam kompetentną odpowiedz. Widać, że kadra się jeszcze przyucza, w razie potrzeby odczytywała z opakowania.
Mam wrażenie, że jak będzie ten sklep dobrze zarządzany i zadba o dobrą jakość nie tylko towarów, ale przede wszystkim kadry – to ma szansę być odwiedzany przez dużą ilość klientów.
Lokal raczej nakierowany na charakter typowego baru, aczkolwiek bardzo szeroki wybór menu.Lokal urządzony w ciepłym ,prostym stylu.Nie posiada sali dla palących.Jest podzielony tak jakby na dwie części,pierwsza w bardzo wygodnym stylu,typowa na miłe spotkanie w szerszym gronie,niskie stoliki i wygodne "sofy".Druga część raczej surowa ,wysokie ciemne stoły z klasycznymi twardymi krzesłami.W weekendy organizowane dyskoteki z DJ,raczej mało miejsca na ewentualny taniec.Obsługa w moim odczuciu nie miła i nie komunikatywna.Chociaż kulturalna i starająca się dbać o komfort klienta.Dużym minusem jest fakt,iż pomimo ,że na stronie internetowej jest karta zgłoszeniowa rezerwację stolika, ostatnio ,gdy rezerwowałam stolik okazało się, że "szefowa"nie czyta tego.Sytuacja jednak została szybko uratowana przez obsługę,powiedziano, że jeżeli dokonamy wpłaty za lożę,to stolik pozostaje nasz.
Poniedziałek jest dniem, w którym zakupuję kilka ulubionych tygodników i dwutygodników – w różnych punktach.
Tym razem wybrałam typowy kiosk z gazetami – średniej wielkości, dobrze zaopatrzony w spory wybór prasy, dobrze poukładanej, ciekawie położonej na podłużnym, kaskadowym regale. Wydawałoby się, że idealne miejsce do zakupu, ale…
Śledzę obsługę w różnych sklepach, ale tym razem obsługiwała mnie dojrzała Pani, która mnie zaskoczyła „minimalizmem kontaktu”. Minimum słów – Pani tylko wymieniła kwotę do zapłaty, potem oświadczyła „ nie mam grosika” i to wszystko.
Żadnych form grzecznościowych , chociażby minimalnych, do wyboru, jak: „dzień dobry” – powitanie, „do widzenia” – pożegnanie lub na zakończenie „dziękuję”, „proszę”…
Trudno mi zrozumieć taką obojętność w stosunku do klienta, może to przemęczenie, niedospanie, zniechęcenie, brak umiejętności w nawiązywaniu kontaktów.
Brakowało również kontaktu wzrokowego, żadnego uśmiechu, pogody, uprzejmości, grzeczności…
Zlotemysli.pl to sklep z ebookami i audiobookami. Oferta ciekawa, zgodna z moimi zainteresowaniami, choć mogłaby się jeszcze powiększyć o inne działy (tzn. żeby można było znaleźć coś na każdy temat :)). Ceny atrakcyjne, co jakiś czas specjalne promocje (o których otrzymuje się powiadomienie e-mailem), a także możliwość zdobycia rabatu, jeśli regularnie robi się zakupy (mi udało się zdobyć drobny rabacik przy ostatnim zakupie, choć prawie nic tam wcześniej nie kupowałam). Książki można zamawiać w 2 opcjach: tańszy e-book lub droższa książka, a do niej e-book gratis. Takie rozwiązanie jest atrakcyjne, choć książki z tego wydawnictwa nie wyglądają szczególnie estetycznie - malutkie marginesy, co chyba jest skutkiem oszczędzania na papierze, przez to nie można książki np. położyć na biurku przed sobą, bo zaraz się zamyka. Zawiódł mnie też w tym roku akademickim czas oczekiwania na realizację, który wyniósł kilka dni. Zamówiłam książkę "Statystyka po ludzku", a z opisu opcji zapłaty wynikało, że jeśli zapłacę od razu poprzez płatność elektroniczną z Inteligo, to produkt (e-book) otrzymam na maila w czasie rzeczywistym, czyli zaraz. Jednak wcale tak nie było, czekałam kilka dni, moja płatność "wisiała" na Inteligo (to już nie wina Złotych Myśli, te płatności tak idą koło kilku dni, ale Złote Myśli na pewno otrzymały informację, że zapłaciłam, więc mógłby system w tym momencie przydzielić mi e-booka). Ostatecznie napisałam maila do zlotemysli.pl z pytaniem kiedy się mogę spodziewać książki, bo w weekend mam sprawdzian ze statystyki. E-book otrzymałam pod koniec tygodnia (a na początku tygodnia zapłaciłam), tego samego dnia otrzymałam miły mail od osoby pracującej w zlotemysli.pl z informacją, że już płatność dotarła, niestety na nic mi się nie przydały wirtualne uśmiechy tej osoby, gdyż nie było już czasu nauczyć się na sprawdzian, który był następnego dnia w sobotę. Za ten czas realizacji (o którym nie zostałam na stronie zlotemysli.pl uprzedzona) wystawiam ocenę ujemną... Gdyby nie ta sytuacja zapewne miałabym większą ochotę na dalsze tam zakupy. Pewnie jeszcze nie raz coś zakupię, ale na pewno nigdy żadnych pilnych zakupów tam nie zrobię, tylko takie, na których dostarczenie mogę poczekać.
Nie pierwszy raz byłam w tej Biedronce. Zapamiętałam ten konkretny dyskont jako niechlujny i niestety dziś podczas wizyty w tej placówce moja opinia nie zmieniła się na lepsze. Widziałam różne Biedronki w Polsce - niektóre są schludne i estetyczne, a w innych panuje chaos. Ta niestety zalicza się do tej drugiej grupy. Na wysokości bramki prowadzącej na salę sprzedaży ustawiony był na podłodze duży płaski kawałek tektury (zapewne w charakterze wycieraczki dla klientów), jednak kiedy tam przyszłam, był już doszczętnie przemoczony i porozrywany na strzępy przed buty klientów, jego mokre części "walały się" przyklejone do podłogi na pierwszej alei, a także na drugiej. Wyglądało to naprawdę bardzo nieestetycznie, a do tego na ziemi były jeszcze inne papierki. Widocznie nikt nie pokusił się o usunięcie tego "syfu". Wśród butelek z napojami leżały 3 pizze (!) zapakowane w folie. Gdzieniegdzie stały w alejkach dodatkowe palety, np. z jajkami (wyglądało to tak, jakby wszystkie palety nie mieściły się na sklepie). Ponadto sklep nie ma chyba magazynu, gdyż pełno towaru na paletach stało w strefie wejścia (!) na całej niemal jej długości, przysłaniając przy okazji kolekturę Lotto i ograniczając pole manewru osobom, które stały do niej w kolejce. Ceny w sklepie były dobrze przyporządkowane do towaru i pomijając ścisk towaru to był on dobrze oznaczony. Obsługa przy kasie szybka. Pani kasjerka (imię z plakietki: Joanna) bardzo miła i uśmiechnięta. Plusem jest też duży parking - pomimo dużej dziś ilości klientów oraz samochodów znalazło się miejsce.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.