Będąc obok, postanowiłem zatankowac samochód. Stacja benzynowa jest samoobsługowa. Tankując samochód miałem czas, aby obejrzeć najbliższe otoczenie stacji. Wszedzie panował porządek. Można było się domyślić, że teren stacji jest sprzątany kilka razy dziennie. Przed wjazdem na teren stacji znajdował się pracownik ochrony. Po zatankowaniu udałem się pod punkt, gdzie należy uiścić opłatę. Po podjechaniu do tego punktu, przywitał się ze mną pracownik, który podał mi kwotę do zapłaty po otrzymaniu informacji, z którego dystrybutora tankowałem. Dość sprawnie zakończył transakcję zakupu i już mogłem odjechać. Po wręczeniu mi paragonu, pracownik podziękował mi za zakupy i zaprosił mnie ponownie. Jednakże można było doczuć, że było to powiedziane automatycznie. Wiadamo, że jak się mówi tak przez kilka godzin, to już nie ma się siły, aby mówić to innym tonem. Jednakże nie zwracam już na to uwagi. Najważniejsze dla mnie jest fakt, że pracownik nie "burczał", gdyż jeszcze takie sytuacje się znajdują.
Kolejny konkurs i kolejne zasady. Zastanawiałem się, kiedy zmienią się zasady i się doczekałem. Zasady sa prawie zrozumiałe, jednakże nagrody dla obserwatorów już niezbyt są zachęcające. "My" starzy obserwatorzy nie mamy problemu z umieszczeniem kilku opinii na portalu, aby nadal mieć statu Super Obserwatora, jednakże "młodzi" mogą się szybko zniechęcić, gdyż niezbyt łatwo jest uzbierać np. 60 punktów na kino. Napewno na początku zapał jest o wiele większy niż potem. Występuje wypalenie. Dlatego też z zadowoloniem przyczytałem informację, że została obniżona punktacja odnośnie nagród. Napewno to zachęci osoby do umieszcznia swoich opinii, z których my wszyscy będziemy korzystać. Sam już kilka razy korzystałem z opinii obserwatorów i jak do tej pory się niezawiodłem.
Biały, dziękujemy za opinię. Wzięliśmy pod uwagę ostatnie głosy Super Obserwatorów i obniżyliśmy o połowę wartość punktową nagród w "Gorącej promocji". Wszystkie spostrzeżenia i te pozytywne i te negatywne są dla nas ważne i jak widać traktujemy je poważnie. Czekamy na następne opinie.
Biały, cieszymy się, że opinie obserwatorów pomagają Ci w codziennym podejmowaniu decyzji, z której firmy skorzystać. Twoje obserwacje też stanowią dobre źródło informacji i pomagają innym klientom z Twojego miasta i okolicy. Pozdrawiamy - zespół portalu.
Musiałem jeszcze kupić...
Musiałem jeszcze kupić mięso. Dlatego też zaszedłem do Rzeźniak, gdyż dośc często robię tam zakupy. Musiałem postać chwilkę w kolejce, jednakże mogłem przez ten czas spokojnie pooglądać najbliższe otoczenie. Same produkty, które znajdowały się w lodówkach wyglądały zachęcająco. Nie zauważyłem żadnego produkty, który by wyglądał podejrzanie. Po odczekaniu swego w kolejce, przywitał się ze mną pracownica. Poprosiłem ją o chudy boczek, który był w promocji. Pracownica pokazała mi boczek i poinformowała mnie, że ten jest właśnie chudy. Niestety, ale już z daleka wyglądał na tłusty. Po poproszeniu o inny, pracownica zrobiła minę, jednakże nic nie powiedziała i podała mi inny kawałek, który okazała się chudy. Muszę także nadmienić, że ubranie pracownicy także nie było czyste.
Udałem się na zakupy, gdyż skończyło mi się już kilka produktów. Po wejściu do środka zauważyłem dużo klientów. Chodząc po sklepie można było zauważyć, że wszystkie produkty były poukładane i każdy produkt posiadał cenkę. Nie mogąc znaleść interesującego mnie produktu, poprosiłem o pomoc najbliższego pracownika. Okazało się, że w chwili obecnej nie ma tego produktu, lecz powinien być dostępny w dniu następnym. Po wybraniu wszystkich interesujących mnie produktów udałem się do kasy. Miałem szczęście, gdyż akurat nikogo przy niej nie było. Przy kasie przywitał się ze mną pracownik, który zaproponował mi zakup reklamówki. Po wydaniu mi reszty i paragonu, pracownik podziękował mi za zakupy i zaprosił mnie ponownie. Musze przyznać, że pracownicy starali się być mili w stosunku do klientów i starali się być uczynni. Widać było zaangażowanie w wykonywaną pracę.
Będąc w okolicy postanowiłem zajechać do sklepu dyskontowego na zakupy. Wychodząc z samochodu zauważyłem, że tuż obok otworzony został sklep Rossmann. O tym, że jest nowo otwarty można było się dowiedzieć z ilości hostess, które rozdawały ulotki. Po wejściu do środka można było także usłyszeć informację, że każdy klient który dokona zakupu dostanie prezent. W środku panował duży ruch, ale też i pracowników było dużo. Po wybraniu interesujących mnie produktów udałem się do kasy. Musiałem chwilkę poczekać, gdyż była kolejka. Po kilku minutach przywitała się ze mną pracownica. Po zeskanowaniu wszystkich produktów podała mi kwotę do zapłaty. Wręczyłem jej kartę kredytową, gdyż nie miałem gotówki. I tu małe zaskoczenie. Okazało się, że pracownica nie potrafi obsługiwac terminalu do kart. Sam musiałem jej powiedzieć, jak należy dokonać zapłaty kartą kredytową, która ma chip. Po podziękowaniu za zakupy udałem się po prezenty. Zostały dość sprawnie wydane. Po wydaniu prezentów pożegnano się ze mną i zaproszono mnie ponownie na zakupy.
Tydzień temu będąc na przyjęciu weselnym w Sopocie byliśmy wraz z resztą gości podejmowani w restauracji Black Pearl. Przyjęcie miało charakter poprawin i trwało kilka godzin. Lokal położony jest w odległości kilkudziesięciu metrów od plaży co robi bardzo miłe wrażenie. Dodatkowo przed lokalem znajduje się mało molo z którego można skorzystać w celach widokowych lub rekreacyjnych. Lokal posiada dość dużo miejsca na zewnątrz pod parasolkami z drewnianym podestem i możliwością wyjścia na plażę w dowolnym miejscu. Na uwagę zasługuje fakt świetnej obsługi. Pomimo obsługiwania gości weselnych w liczbie około 80 osób miały one jeszcze czas aby serwować posiłki i napoje dla klientów restauracji. Gości obsługiwały cztery kelnerki oraz jedna osoba do nakładania dań ciepłych. Widać było pełne zaangażowanie personelu aby każdy z gości czuł się dobrze. Talerze po posiłkach były bardzo szybko usuwane a wszystkie prośby dotyczące uzupełnienia np. napojów realizowane prawie natychmiast. Restauracja urzeka również wystrojem wewnątrz lokalu. Całość konstrukcji przypomina ogromną parasolkę zrobioną z drewna i podpartą na środku jedną nóżką z dużą ilością okien i światła słonecznego wpadającego do środka. Wygodne wiklinowe krzesła sprawiają, że aż nie chce się wychodzić. Przed restauracją stoi też łódka która świetnie komponuje się z wystrojem i klimatem lokalu. Polecam.
Jedyne co przychodzi mi do głowy, żeby tu napisać to, że ekspedientki moim zdanie to anioły cierpliwości. Jestem stałą klientką tego sklepu, ponieważ uwielbiam tam przychodzić i nie raz widziałam jak klienci potrafią dać w kość sprzedawcy. Ale te Panie są po prostu niesamowicie miłe i uprzejme, widać, że lubią swoją pracę i znają się na towarze, który oferują. Naprawdę można im zaufać, bo jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tym co mi poleciły:)Towar ekstra, obsługa najlepsza, zawsze jest wesoła, miła i uprzejma. Naprawdę zapraszam do SKLEPU IWIR!!!!
Dziękuję za polecenie tej firmy. Internet mam od stycznia i jest rewelacyjnie mega prędkości zero awaryjności.
Z tego co widzę młody personel rzeźka krew, jak to się mów :)i, Polecam Jednym słowem żadna konkurencja tak nie ma, Wreszcie rzetelna firma!
Nie słuchajcie zazdrosnych i zgredów Pewnie marudzą tacy co ledwie się znają na obsłudze komputera. Jedyne co można im zarzucić To mogliby ładnie odnowić biuro Jest troche długo nie odswiezane. :) Pozdrawiam.
Do salonu Empik w centrum handlowym Turzyn wybrałem się, aby kupić prezentem dla koleżanki. Już po wejściu można odczuć miłą atmosferę. W tle gra przyjemna muzyka. Towar bardzo schludnie i dobrze wyeksponowane. Bardzo dobrze oznaczone poszczególne działy z bardzo bogatym asortymentem, nie tylko książki i prasa, także drobne upominki i ciekawe artykuły papiernicze. Bardzo łatwo znaleźć również nowości i bestsellery. Sklep przestronny i widny. Wnętrze czyste, można się po nim swobodnie poruszać. Każdy produkt opatrzony jest dobrze widoczną ceną. Brak co prawda karty stałego klienta, ale bardzo często można trafić na promocję czy specjalne produkty oferowane przy zakupie powyżej 30 zł. Książka, którą wybrałam w prezencie dla koleżanki była objęta promocją 20 % co było bardzo miłym zaskoczeniem. Personel sklepu jest bardzo miły, dobrze orientuje się w dostępnym asortymencie i chętnie odpowiada na pytania i pomaga klientom. Klient naprawdę mógł się poczuć usatysfakcjonowany i mieć poczucie, że nie przeszkadza pracownikom w pracy. Pracownicy ubrani w koszulki firmowe, czarne białymi napisami, z dobrze widocznymi identyfikatorami. Na boksie kasowym również panował porządek, przy każdym stanowisku ładnie wyeksponowano towary objęte promocją. Obsługa przy kasie odbywa się bardzo szybko i sprawnie. Wizyta jak najbardziej pozytywna.
Sklep Ochnik w centrum handlowym Jantar w Słupsku zajmuje niedużą powierzchnię, mimo to jest on bardzo dobrze zaopatrzony,panuje tu ład i porządek. Ochnik ma bardzo bogatą ofertę, na którą składają się między innymi: eleganckie skórzane kurtki i płaszcze oraz kożuchy. Ponadto salon oferuje ekskluzywne linie skórzanych portfeli, torebek, rękawiczek czy toreb podróżnych. Towar w sklepie jest bardzo dobrze wyeksponowany. Ceny towaru są wysokie,ale towar jest ekskluzywny. Obsługa sklepu jest bardzo miła i kompetentna, bardzo chętnie udziela porad dotyczących towaru. Dla tych którzy chcą zakupić towar pierwszej klasy POLECAM ten sklep.
Sklep H&M zlokalizowany jest w centrum handlowym Jantar Słupsk. Weszłam tam w sklepie było kilka klientek, nie zauważyłam natomiast nikogo z obsługi sklepu.W sklepie panuje straszny bałagan ,rzeczy są porozzucane ,niektóre uszkodzone ,widać że personel sklepu nie panuje nad sytuacją. Rozejrzałam się po czym udałam się w strone wieszaków . Obejrzałam niektóre modele , wzięłam troche aby przymierzyć. Poszłam w stronę przymierzalni. Okazało się że rozmiary na metce są nieco zawyżone. Trzeba wrocić spowrotem do wieszaków i zabrać mniejsze rozmiary. W sklepie jest duży wybór towaru i ceny konkurencyjne na niektóre sztuki ,ale nie polecam tego sklepu gdyz trzeba miec duzo cierpliwości i bardzo sie nabiegac aby cos w tym sklepie znaleść.
Sklep usytuowany jest w centrum handlowym JANTAR Słupsk. W sklepie panuje miła atmosfera z uśmiechniętymi sprzedawczyniami. Sklep przystrojony jest wesołymi barwami z boku ustawiony jest stolik z krzesełkami i przyborami do rysowania. stając się atrakcja dla dzieci. Zaletą sklepu sieci 5-10-15 jest podział towaru wg grup wiekowych i płci, a nie wyłącznie rozmiarów. Dzięki temu zawsze wiadomo gdzie się udać idąc po ubranie dla swoje pociechy.Jadno co mi sie nie podoba to ceny są zbyt wygórowane np. zwróciłam uwage na wiaderko dla dziecka,trzy dni predzej kupiłam takie samo wiaderko z zabawkami z tej samej firmy w Biedronce za 9,90 zł,natomiast w tym sklepie to wiaderko kosztowało 27,90 zł. Takze lada usytuowana na środku sklepu troche tez mnie drazniła ,poza tym wszystko inne w jak najlepszym porządku.
Skorzystałam z karnetu na bezpłatny zabieg masażu twarzy. Pani kosmetyczka bardzo delikatnie i przyjemnie wykonała masaż dobierając właściwe kosmetyki. Potem zakupiłam perfum - zostałam bardzo cierpliwie obsłużona. Długo się zastanawiałam co wybrać spośród tak szerokiej oferty, skorzystałam z sugestii doradcy i jestem b. zadowolona. Miłe otoczenie, duży wybór markowych kosmetyków, sporo promocji i miła obsługa. Polecam :))
Jestem pod wrażeniem miłej obsługi w tym sklepie i zaopatrzenia. Od pewnego czasu robię tu zakupy i niezmiennie udaje mi się kupić wszystkie produkty, których szukam. Sklep powinien jednak zmienić dostawcę pieczywa - chodzi mi o pieczywo firmy Matz. Kupowałam już kilkakrotnie i niestety na drugi dzień chleb zaczyna pleśnieć. Pieczywa tej firmy już nie kupuję ale pozostałe produkty są ok.
Sklep usytuowany jest w Słupsku w C.H.Jantar .Od razu przy wejściu do sklepu zostałam przywitana uśmiechem i słowami "Dzień dobry". Udałam się do damskich perfum gdzie przystąpiłam do wąchania interesującego mnie zapachu. W tym czasie podeszła do mnie ekspedientka z pytaniem czy mogłaby pomóc mi w wyborze perfum, podziękowałam mówiąc, że na razie się tylko rozglądam. Większość zapachów miała swoje testery, nie brak też było papierków testowych. Półeczki były czyste, ładnie odświeżone. Po wybraniu mojego perfumu ,podeszła do mnie jeszcze raz ekspedientka i poinformowała mnie ze ten perfum w dniu dzisiejszym jest tańszy o 25 %,była to dla mnie bardzo mila niespodzianka gdyz od 2 lat planowałam kupno tego zapachu,ale cena mnie przerastała. Otrzymałam wyczerpujące informacje na ten temat. Pani była bardzo miła, pomocna. Dało się odczuć, że praca sprawia jej przyjemność i lubi to co robi. Podjęłam decyzję o kupieniu w dniu dzisiejszym perfum. Podziękowałam pani i udałam się do kasy, gdzie zostałam przywitana z uśmiechem. Zapłaciłam za perfumy ,otrzymałam jeszcze pare fajnych próbek i wniosek do wypełnienia na karte stałego klienta. Bardzo polecam ten sklep ze względu na fachową obsługę oraz miłą i przyjazną atmosferę w sklepie.
Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie, nasza stara dobra Poczta Polska. Miałem odebrać zwykłą paczkę pocztową, nie dość, że przesyłka została dostarczona w godzinach popołudniowych to jeszcze wcześniej wykonano połączenie na telefon komórkowy, który podałem. Pełen profesjonalizm jestem pod wrażeniem. Czyżby się coś zmieniało w tej skostniałej instytucji. Jeszcze raz podkreślam, że była to zwykła paczka ekonomiczna.
Do New Yorkera zaglądam przynajmniej raz w miesiącu. Za każdym razem widzę te same utrudnienia dla klientów. Wiem, że to tzw. sieciówka i nie ma co wymagać cudów, ale... Po pierwsze wieszaki z ubraniami są w niektórych miejscach bardzo ciasno rozstawione tak, że czasem naprawdę mam problem żeby się między nimi przecisnąć (noszę rozmiar 34;) albo spokojnie stanąć i coś pooglądać, bo już ktoś się czai za plecami i chce przejść. Po drugie praktycznie nieosiągalna obsługa. Znalazłam fajne buty tylko nie było mojego rozmiaru, więc postanowiłam znaleźć kogoś z obsługi i zapytać się czy nie mają gdzieś jeszcze mojego numeru. Widząc ogromną kolejkę do kasy, zaczęłam szukać na terenie sklepu. W końcu znalazłam młodą dziewczynę, która właśnie zmieniała wystawę. Niestety stwierdziła, że nie może mi pomóc i sprawdzić w magazynie i poporosiła, żebym zapytała przy kasie. Więc idę do tej kasy. Na szczęście w dziale z bielizną spotkałam inną panią z obsługi. Niska, ok. 30 lat, chyba blondynka. Przedstawiłam jej mój problem, a ona z wyraźną niechęcią, że ktoś coś od niej w ogóle chce powiedziała, że to sprawdzi. Idąc do magazynu pociągnęła za sobą pusty obrotowy wieszak na bieliznę i o mało nie przejechała mi nim po stopach. Po chwili wróciła i z łaską powiedziała, że nie ma mojego rozmiaru. Na plus tego dnia mogę ocenić więc tylko naprawdę spory asortyment i dość fajne ceny. Obsługa dzisiaj się nie popisała.
To co mnie tam zraziło najbardziej to nieświeże mięso i bardzo często niemiłe panie obsługujące przy tym stanowisku. Po raz pierwszy kupiłam tam filet z kurczaka. Po przyjściu do domu i rozpoczęciu fileta, zamurowało mnie. Mięso było nieświeże, w środku jak wiór. Obiecałam sobie,że moja noga tam już więcej nie postanie. Nadszedł jednak dzień,że po raz kolejny skusiłam się tam na zakupy. Tym razem padło na polędwice, która również pozostawiała wiele do życzenia. Poza tym Pani z mięsnego stanowiska zrobiła mi wielką łaskę,że w ogóle do mnie podejdzie. Co mnie jeszcze bardzo zraża do tego sklepu to ochrona. Chodzą za Tobą krok w krok. Rozumiem, że muszą pilnować,żeby nikt niczego nie ukradł,ale mogliby robić to dyskretniej. Niestety robiąc tam zakupy, cały czas czuje na sobie ich wzrok co mnie bardzo krępuje i ewakuuje jak najszybciej do wyjścia.
Dnia 26 czerwca bieżącego roku udałam się na obiad do restauracji McDonald`s znajdującej się na ul. Al. Niepodległości 18/21 w Szczecinie. Otoczeniu przed restauracją było bez zastrzeżeń. Stoliki i podłogi były czyste, pufy do siedzenia równiutko ustawione W rejonie kasy również panował porządek. W trakcie trwania mojej wizyty jedna z pracownic zamiatała podłogę i wycierała stoliki. Podeszłam do kas, by złożyć zamówienie. Były otwarte 2 kasy, w kolejce przede mną stało 7 osób, którzy podchodzili na zmianę do jednego lub drugiego kasjera, szło to bardzo szybko i sprawnie. W kolejce stałam niewiele ponad minutę. Na środku lady kasowej znajdowało się wydzielone miejsce z serwetkami, słomkami, cukrem i mieszadełkami do kawy. Po chwili kasjer przywitał się i spytał co podać. Zamówiłam McChickena, małe frytki i małą colę. Od czasu przyjęcia gotówki do wydania mi zamówienia minęły niecałe 2 minuty.
Zamówienie było zgodne z moim życzeniem. McChicken wyglądał apetycznie, wszystkie składniki leżały równo a ser był lekko stopiony. Bułka i kotlet z kurczaka były ciepłe i świeże. Frytki ciepłe, złociste na zewnątrz, miękkie w środku odpowiednio posolone. Napój zimny i orzeźwiający. Otrzymałam jedną serwetkę, ketchup i słomkę. W trakcie konsumpcji zauważyłam, że jeden z pracowników kontroluje czystość toalet, przeciera szklane drzwi wejściowe i opróżnia kosze na śmieci. W zachowaniu czystości pomagała mu koleżanka, wycierała stoły i zbierała pozostawione tace i śmieci.
Po zjedzeniu ponownie udałam się do toalety. Po wpisaniu kodu z paragonu weszłam do środka. Zarówno przedsionek jak i pomieszczenia z sedesami były czyste i świeżo wysprzątane. Podłogi, lustra i umywalka były czyste. Papier i mydło były dostępne a suszarka do rąk sprawna.
W restauracji spędziłam prawie 25 minut. Natężenie ruchu było spore, mimo to pracownicy sprawnie i szybko obsługiwali klientów. Wszyscy pracownicy byli czymś zajęci, ubrani w koszulki pracownicze czerwone z białymi akcentami i przypiętym identyfikatorem z imieniem. Wewnątrz panowała sympatyczna atmosfera, obsługa była miła i kompetentna.
Byłem świadkiem dość nieprzyjemnego zachowania się pracownika restauracji w stosunku do klienta. Otóż okazało się, że zostało dostarczone danie dla klienta inne, niż on zamawiał. Po zwróceniu uwagi przez klienta, kelner Nakazał to zjeść i za to zapłacić. W związku z powyższym, klient poprosił o rozmowę z przełożonym. Jednakże kelner nie zgodził się na to. Nadal twierdził, że to nic, że jest podane inne danie, ale klient ma to zjeść i za to zapłacić. Nie wiem czym to się skończyło, ale postanowiłem, że więcej tam już się nie wybiorę. Nie chcę być podobnie obsłużony jak ten klient.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.