Zakupowalam u Pani obuwie i tylko i wylącznie kupilma je dlatego że było mi potrzebne i mi się podobalo, po pierwsze sprzedawca nawet do mnie nie podeszla, a po drugie nawet jak dokonywalam zakupu to Pani miała mine jakbym jej conajmniej z kupa pod butem weszła do sklepu. Na dodatek mimo zakupu chciałam uzyskać informacji na temat reklamacji, sprzedawczyni owszem odpowiedziała mi ale tak jakby mnie conajmniej miala przy tym spoliczkowac. NIE ROBCIE ZAKUPÓW W CCC!
W całym Centrum Handlowym panuje zgiełk spowodowany poświątecznymi zakupami, natomiast w sklepie Yes panuje spokój i przyjemna atmosfera. Cały personel jest dokładnie przeszkolony i udziela rzetelnych informacji na każdy temat. Kolejka do kasy była dośc długa, natomiast bardzo szybko się posuwała do przodu. Zostałam poinformowana dokładnie o tym co kupuje, na jaki czas przysługuje mi gwarancja i co zrobic w razie pojawienia się problemu. Sklep jest bardzo ładnie przystrojony, a w gablotach panuje porządek i przejrzystośc. Polecam!
W sklepie panował chaos, ubrania nie były poukładane, wręcz porozrzucane po całym sklepie. Stanowiska z odzieżą przecenioną wyglądały jak ogromne stosy spodni pomieszanych z bluzkami w każdym stylu. Personel nie jest do końca zorientowany gdzie można znaleźc dany produkt i w jakiej jest cenie. Natomiast oferta jest bardzo bogata, można zneleźc ubrania na wiele okazji i w różnych stylach, a cena czasem wydaję mi się zbyt wysoka w stosunku do jakości ubrań. Personel powinien popracowac nad porządkiem w sklepie, szczególnie na stanowiskach promocyjnych oraz w przymierzalni, gdzie ubrania piętrzą się niemiłosiernie! Utrudnieniem jest również to, że obuwia nie można wnosic do przymierzalni i trzeba przymierzac je przy stoisku, gdzie niestety nie ma gdzie usiąśc.
W Centrum Handlowym Złote Tarasy w Warszawie mieści się sklep obuwniczy Gino Rossi. Sklep zajmuje małą powierzchnię, ale wybór obuwia jest całkiem spory. Celem mojej wizyty w placówce był zakup ocieplanych botków ze skóry. W sklepie były dwie ekspedientki. Wygląd sklepu nie budził żadnych zastrzeżeń. Buty były ustawione tematycznie, oddzielnie kozaki, oddzielnie botki itd., dzięki czemu wszystkie modele były dobrze wyeksponowane. Moją uwagę zwróciła również ładna wystawa sklepowa. Niestety już obsługa klienta nie była już tak profesjonalna. Ekspedientki mino, że byłam jedyną klientką sklepu nie przywitały się ze mną, jakby w ogóle nie zauważyły mojej obecności. Po kilku minutach oglądania kolejnych modeli zwróciłam się do jednej z ekspedientek z prośbą o pokazanie konkretnego numeru modelu. Nie wzbudziło to jednak szczególnego zainteresowania pracownic, nie zostałam zapytana o opinię na temat butów, czy mi się podobają, czy dobry rozmiar itd. Buty kupiłam, bo faktycznie bardzo mi się spodobały i bez słowa pożegnania wyszłam ze sklepu.
Dzisiaj skuszona przecenami weszłam do salonu ccc w pasazu.Bałagan był totalny, po podłodze walały sie kartony z obuwiem.wybrałam botki, które stały na kartonie z ceną 59,90 zł i pod taką cenówka.Przy kasie okazało sie, że buty kosztują 119 zł a kierownik sklepu stwierdził że prawa konsumenta go nie obowiązują.Nigdy więcej tam nie pójde i nikkomu nie polecam
Przedsiębiorstwa usługowe lub handlowo zwykle na czas świąt przyzwyczajają i kuszą konsumentów obniżkami cen oraz innymi promocjami. Jednak istnieją wyjątki i firmy, które starają się w tym czasie na klientach dodatkowo dorobić. Przykładem może być lodowisko Icemania, które w dniu 23.12 ogłosiło, że piątek (dzień przed wigilią) jest świętem. Przy kasie zostałem poinformowany przez pracownika, że z okazji świąt cena została podniesiona o złotówkę a dodatkowo czas wejścia został skrócony o pół godziny. Dziwna to strategia mając na uwadze nieudanym dla tego lodowiska początek sezonu. Wtedy to klienci zbojkotowali korzystanie z tafli, która ich zadaniem była nieprzygotowana do sezony. Faktem przy tym były liczne kontuzje oraz interwencja telewizji. Skończyło się poprawą stanu lodowiska i wydawać by się mogło, że po tym incydencie firma będzie chciał poprawić swój wizerunek w oczach klientów. A jednak Icemania widać w tym sezonie inaczej postanowiła odrobić straty. W lodowiska tego korzystam ze względu na niewielką odległość. W Lublinie działa jeszcze jedno odkryte obok hali globus. Praktyka działania Icemanii skłoniła mnie do tego, że następnym razem skorzystam z innego obiektu.
Chciałabym polecić hotelik w Łodzi za dobrą jakość oferowanej usługi oraz wyważoną cenę. Hotel nie ma restauracji więc nie serwuje posiłków ale udostępnia dobrze wyposażoną i czystą, zadbaną kuchnię; pokoje wyposażone czysto i schludnie (w trochę staroświeckim stylu) z nowocześnie urządzonymi łazienkami. Miła obsługa; okolica cicha i spokojna. Z przyjemnością polecam.
Wlasnie jestem po zakupach w Rossmanie. Potrzebowałam kupic pare niezbednych rzeczy. Zaczelam zmierzac w kierunku interesujacej mnie alejki ale krok w krok za mna łazil ochroniarz;/ Przyznam ze czulam dyskomfort, Bylam traktowana jak potencjalny złodziej przez co nie wziełam wszystkiego co planowałam bo sie po prostu krepowalam majac na sobie wzrok ochroniarza takze drogi Panie ochroniarzu Nie łaz za mna za kazdym razem kiedy wchodze na sklep bo chce spokojnie kupic tansze tampony czy podpaski ;) a tak musialam wyjsc tylko z farba do włosow i blyszczykiem a tampony zmuszona bylam kupic w aptece obok kilka zlotych drozej ;]
Obsługa w kasie odbywała się bardzo sprawnie i gdyby nie ten nadgorliwy ochroniarz bylaby ocena 5 ;)
Będąc w Galerii udałam się do sklepu Mohito w celu kupienia sweterka, który widziałam u koleżanki. W sklepie panował bałagan, ubrania były nieestetycznie poukładane na półkach, a część leżała pod wieszakami na co nie reagował personel sklepu. Po podejściu do pracownicy z prośbą o pomoc w znalezieniu konkretnego swetra doznałam szoku ponieważ osoba z obsługi nie była zorientowana w asortymencie i nie podjęła żadnej próby udzielenia mi pomocy. Pani zasugerowała mi żebym sama poszukała interesującego mnie ubrania. Często dokonuję zakupów w Mohito, ale dopiero w sklepie w Kaliszu spotkałam się z tak nieprofesjonalnym podejściem do klienta.
Poszłam do sklepu w celu dokonania zakupów przed nadchodzącym Sylwestrem.W sklepie panował porządek, nie brakowało towaru na półkach, ceny były widoczne. Na stoisku mięsnym była sprawna obsługa, a towar był świeży. Obsługa kas była bardzo miła i szybka przez co nie tworzyły się kolejki. Pani kasjerka każdego klienta pytały o posiadanie karty członkowskiej, a po zakończonych zakupach życzyła miłego dnia i zapraszała na ponowne zakupy. Po dokonaniu zakupów chciałam otrzymać fakturę. Czas oczekiwania na panią pracującą w punkcie obsługi klienta był zbyt długi co było jedynym mankamentem dzisiejszych zakupów.
Obrączki... W ich poszukiwaniu złaziliśmy niewyobrażalną ilość salonów jubilerskich. Z końcu stwierdziliśmy, że ekonomiczniejszym rozwiązaniem byłoby wykorzystanie posiadanego złota ze starego sygnetu i tak trafiliśmy do złotnika na os. Tysiąclecia. Obsługiwał nas pan ok. 50 lat - właściciel. Bardzo miły i sympatyczny w rozmowie. Dokładnie odpowiadał na pytania, udzielał wszelkich informacji co do procesów przemiany sygnetu w obrączki, rozpisał koszta, szybko zrozumiał z naszego nieco chaotycznego opisu czego poszukujemy i dokładnie takie coś nam wykonał. Obrączki wyszły bardzo ładnie, nie za ciężkie ale na tyle by móc je ewentualnie powiększyć z eleganckim wygrawerowanym napisem wewnątrz. Sam sklep jest zlokalizowany w ciągu osiedlowych sklepików, bardzo skromny(w przeciwieństwie do typowych salonów jakie odwiedzaliśmy) ale schludny. Usługa była wykonana terminowo. Co więcej pan nie robił problemów, gdy narzeczony dzień przed ślubem obudził się, że jednak woli mniejszy rozmiar i na miejscu w kilka minut dokonał poprawek. Dodatkowo zapewnił, że w ciągu roku bezpłatnie można takie poprawki na rozmiar dokonać. Polecam.
Poszukując restauracji nadającej się na obiad po uroczystości w USC drogą internetową natrafiliśmy na Restaurację "Złoty Róg". Jest ona położona w cichej i spokojnej okolicy i (co ważne!) 3 minuty drogi od Dworku Białoprądnickiego - bardzo popularnego miejsca zaślubin w Krakowie. Tak blisko, że jakby się uprzeć to można iść pieszo ;) Skontaktowaliśmy się telefonicznie z panią menadżer - Elą, która później drogą mailową wysłała nam wszystkie potrzebne informacje. Panią Elę należy pochwalić za pełen profesjonalizm - dokładnie i wyczerpująco odpowiadała na wszelkie nasze pytania drogą zarówno mailową jak i telefonicznie, zrobiła dokładny kosztorys, przy osobistym spotkaniu i płaceniu zaliczki dokładnie oprowadziła nas po lokalu, doradziła w kwestiach związanych z dekoracją i sprawach o których my sami zapomnieliśmy, że w ogóle istnieją a nawet odniosła się z wyrozumiałością do naszego poślizgu w potwierdzeniu liczby gości. Sam lokal jest naprawdę piękny - sala obiadowa jest świeżo po remoncie (w lipcu jak rezerwowaliśmy ją dopiero się ten remont kończył). Ozdoby bardzo gustowne i pasujące do atmosfery ślubnej. Sam obiad - jak na standardy krakowskie - naprawdę niedrogi (nie było też problemów z wprowadzeniem pewnych zmian w menu), smaczny i efektownie podany w eleganckich naczyniach. Pochwała należy się również osobie odpowiedzialnej ze dekorację stołu - zgodna ze zdjęciami jakie oglądaliśmy przy rezerwacji, efektowna acz na tyle zrównoważona, że nie był problemów typu wstążki wpadające do talerzy czy po prostu przeszkadzające gościom. Nawet miałam gdzie swój ślubny bukiet położyć. Kelnerki również bardzo uprzejme, sprawne i dobrze zorganizowane. Cała współpraca przed i w trakcie obiadu odbyła się wręcz wzorowo w związku z czym z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce każdej młodej parze.
Nic nie ma, poważne braki w asortymencie.Personel niezbyt miły,odczułam że wręcz "olewający" w stosunku do kobiet.Pomieszczenie ciemne,bardzo brudne!!! i zimne.Pomimo zakazu palenia wyraźnie było czuć dym papierosowy.Ogólnie atmosfera w sklepie niezbyt miła.Na pewno już tam nigdy się nie zjawię.Wg mnie sklep nie spełnia norm dopuszczalnych do handlu.
Sklep z końcówkami serii i wyprzedażami prowadzonymi przez Hipermarkety REAL. Trafiłem tam dość przypadkowo, ale znalazłem kierownice do komputera, które chciałem kupić bratankom mojej żony na świąteczny prezent. Ogólnie oferta sklepu nie jest wielka - ale to wynika ze specyfiki - końcówki serii, wyprzedaże itp. Prawdopodobnie zależnie od okresu oferta jest większa lub mniejsza. Proces sprzedaży przebiegł sprawnie. Płatność zwykłym przelewem (brak przelewów internetowych). Sklep szybko potwierdził otrzymanie płatności i gotowość do wysyłki a następnie wysyłkę (całość 2 dni robocze). Niestety tu zaczęły się schody. Przesyłka kurierska - czyli do 2 dni roboczych. Sklep informuje o wysyłce, ale nie podaje żadnych namiarów na przesyłkę (np list przewozowy). Gdy po 2ch dniach od powiadomienie przesyłka nie dotarła poprosiłem o numer listu. Otrzymałem - nawet dwa numery, gdyż okazało się, że sklep wysłał zamówione produkty z dwóch różnych magazynów. Po weryfikacji w firmie kurierskiej okazało się, że: jedna przsyłka jest u nich ale jest błędnie zaadesowana i czekają na wyjaśnienia (udało się wyjaśnić), drugiej przesylki nie ma i nie wiadomo gdzie jest - choć numer listu jest to ślad za nią urywa się w momencie podjęcia przez kuriera. Po telefonach do sklepu okazało się, że oni nic nie mogą zrobić, bo jest piątek przed wigilią, godzina 12:00 a osoba odpowiedzialna w magazynie z którego miało to być wysłane poszła już do domu. Nie mniej jednak po długiej wymianie zdań i naciskach Pani skontaktowała się z kimś innym i okazało się, że magazyn znajduje się w jednym ze sklepów Real w Warszawie i choć nie wiedzą co się z tą przesyłką stało, mają towar na miejscu i do 22:00 mogą mi go wydać. Musiałem więc udać się do sklepu i w informacji bez problemów otrzymałem przesyłkę. Pani z infolinii zobowiązała się do zwrotu kosztów transportu, który nie doszedł do skutku. Generalnie dość kłopotliwie i nerwowo - ale ostatecznie szczęśliwie. Na przyszłość radzę zamawiać z wyprzedzeniem i od razu kontrolować z firmą kurierską status przesyłek.
Wizyta w celu naprawy pękniętego zausznika. Od mojej ostatniej wizyty w tym salonie (zakup okularów) minęło prawie 1,5 roku. Pierwsze co rzuciło mi się od samego wejścia to zupełnie inny wygląd salonu. Jest dużo więcej przestrzeni - choć miejsca wystawowego bez zmian - trochę inne ustawienie kasy, stołów i zaplecza z gabinetem optycznym. Elegancko i czysto. Niestety modernizacja objęła tez kącik dla dzieci (poprzednio był mały stoliczek z kredkami itp) i w efekcie kącika teraz nie ma. Uważam to za spory minus, bo byłem akurat z dzieckiem i liczyłem, że właśnie w tym kąciku zajmę ją chwilę i będe mógł spookojnie załatiwć sprawę. Obsługa w ilości 3 osób na sali sprzedaży (potem doszła jeszcze jedna osoba). Niestety przy ilości klientów znajdujących się w sklepie i wymagających pomocy ta ilość obsługi okazała się zbyt mała. Czas oczekiwania na obsłużenie (stojąc przy kasie cały czas) - 12 minut. Niestety okazało się, że zausznik można tylko wymienić, ale jego cena jest na tyle droga, że bardziej opłaca się kupić całe nowe oprawki. Na szczęście były dostępne dokładnie takie same jak posiadam, choć ich cena względem zakupu wzrosła o 25%. Wymiana szkieł odbyła się od ręki i zajęła około 20 minut. Generalnie gdyby nie długi czas oczekiwania na obsługę oraz brak wspomnianego kącika dla dzieci, ocena byłaby lepsza.
Zazwyczaj omijam ten market z daleka, bo jest tam dość drogo, ale jest też bardzo dużo pozytywnych rzeczy, które mnie tam przyciągają. Ostatnio nie chciało mi się iść do trochę dalej położonego marketu (i zdecydowanie tańszego), więc postawiłam na Piotr i Pawła. Obiecałam sobie, że nie dam się naciągnąć na żadna promocje, a tylko kupię trzy rzeczy, które były mi bardzo potrzebne. Jedną z wielu rzeczy, które bardzo mi się podobają w tym sklepie jest zaopatrzenie nie tylko w wózki, ale też w małe koszyczki dla klientów, bo nie każdy robi od razu wielkie zakupy, a przemieszczanie się po sklepie z tym wielkim wózkiem jest po prostu niewygodne. A koszyczek wieszam sobie po prostu na rączce i mogę śmiało biegać po sklepie. Od razu po wejściu do sklepu przeszłam do działu owoce/warzywa, bo tylko to miałam zamiar kupować. Na cel obrałam marchewkę, dość tanio, bo tylko 0,99 zł/kg i pietruszkę, już trochę droższą, bo 3,99 zł/kg. Zaznaczam, że produkty te jakościowo były odwrotnie proporcjonalne do ceny. Marchewka, która kosztowała grosze była bardzo ładna, twarda, okazała i bez żadnych przebarwień. Natomiast pietruszka prezentowała się znacznie gorzej, była trochę zwiędnięta i dość drobna. Na moje szczęście udało się wybrać z całego kosza dość ładne okazy. Miałam zamiar kupić jeszcze trochę mandarynek ,ale były stanowczo za drogie (ponad 8 zł/kg), a poza tym nie były chyba pierwszej świeżości. Na dziale z warzywami i owocami (ale nie tylko) bardzo podoba mi się ułożenie produktów, zawsze równo w koszykach (a nie porozwalane jak w innych marketach), każdy produkt doskonale oznaczony cenowo, i co najważniejsze nie trzeba samemu ważyć. Produkty waży pani ekspedientka przy kasie, a klient nie musi stać przed wagą i się zastanawiać, gdzie znajduje się się ten znaczek z pożądanym warzywem czy owocem. Ponadto zawsze jest czysto i schludnie na całym sklepie. Obsługa zawsze jest zajęta pracą, a nie gadaniem między sobą. Na sklepie zazwyczaj jest kilka osób z obsługi sklepu, zajmujących się wykładaniem towaru na półki. Wszystkie osoby z personelu mają podpisane koszulki z logo marketu, więc bez problemu można poprosić kogoś o pomoc, gdy jej potrzebujemy. Także przy kasie pracują sympatyczne panie, żwawo obsługujące klientów, z uśmiechem i zadowoleniem.
Salon prasowy Inmedio jest jednym z najlepszych sklepów tego typu. Na potwierdzenie tej tezy mogę podać bardzo dużo argumentów. Kiedy tylko bym tam nie weszła zawsze znajdę najnowsze magazyny różnego typu, od tygodników, przez dwutygodniki, aż po miesięczniki. Wszystkie gazety, nawet te najbardziej poczytne (szybko znikające z półek sklepowych), zawsze są dostępne w salonie. Ponadto można kupić tam także prasę codzienną, poradniki, a nawet książki. Raz spotkałam się nawet z tym, że świeżo wydana książka najpierw ukazała się w tym saloniku, a potem w księgarniach. Bardzo podoba mi się sam wystrój sklepu, dość duża powierzchnia sklepu, po której można spokojnie się przemieszczać, nie przepychając się z innymi klientami. Można na spokojnie przejrzeć gazetki i wybrać dla siebie coś odpowiedniego. Wszystkie towary elegancko poukładane na półkach, jeszcze nie zdarzyło mi się natrafić na zagięty róg jakiejś kolorowej gazety. Na tym nie koniec, salon jest bardzo dobrze zaopatrzony w różne drobiazgi, np. zapalniczki, drobne zabawki dla dzieci, a także napoje, gumy do żucia, itp. Właśnie podczas mojej ostatniej wizyty kupiłam sobie tam pojemnik z gazem do uzupełniania zapalniczki. Nie miałam pojęcia, że można to dostać w zwykłym salonie prasowym, ale pan sprzedawca zaproponował mi nawet 3 różne wielkości pojemniczka z gazem, odnośnie moich potrzeb. Zdecydowałam się na ten najmniejszy i po raz kolejny zostałam mile zaskoczona, zapłaciłam tylko 1,80 zł. Te większe były także dość tanie, 2,20 zł i 3,00 zł. Ogólnie obsługa jest tam bardzo miła, zawsze słyszę dzień dobry, dziękuję, do widzenia. Normalnie, aż chce się zakupy robić. I nigdy nie stałam tam długo w kolejce, mimo że czasem jest tam sporo klientów. Tylko sprzedawca mógłby czasem fryzjera odwiedzić, bo aż się prosi o to... No chyba, że taki ma akurat styl, lekki nieład na głowie, ale mnie to jakoś specjalnie nie przeszkadza.
Stokrotka jest miejscem gdzie chodzę w ostatecznosci i na pewno nie kupuje tam wedlin, miesa i pieczywa. Na stoisku z wedlinami czesto czuc nieprzyjemny zapach, w lodówkach leżą czesto widoczne juz na pierwszy rzut oka omszałe kiełbasy jesli zas chodzi o pieczywo to owszem maja bardzo dobre i czego oczy nie widza tego sercu nie zal wiec kto nie musi codziennie ogladac wychodzacych na papierosa po kilka razy piekarzy i wycierajacych nos w rekaw, moze smialo kupowac tam pieczywko bo od brudnych rąk przeważnie się nie umiera ;) pewnie w wiekszosci placowek tego typu tak jest ale jak wiadomo dopoki sie czegos nie zobaczy na walsne ocy :D pozdrawiam i zycze smacnego :D
Wczoraj postanowiłam wybrać się na kebaba do Galerii Marianki, gdzie znajduje się sieć Doner Kebab. Moim zdaniem robią tam najlepsze fast-foody w mieście. Dochodząc do drzwi baru nie dostrzegłam żadnych nieczystości czy śmieci. Weszłam do środka i tam również było czysto. Podłoga świeżo umyta, stoliki przygotowane dla nowo odwiedzających gości. Podeszłam do lady, aby zamówić kebaba. Pracujące tam 2 dziewczyny- blondynki w wieku około 22 lat, bardzo zawzięcie pracowały. Ich serdeczność pozostawia wiele do życzenia, gdyż nie można było dostrzec z ich strony uśmiechu bądź miłego spojrzenia. Na posiłek czekałam około 7 minut. Podczas oczekiwania, aż dziewczyna przyrządzi jedzenie zwróciłam uwagę na leżące przy drzwiach czasopisma. Bardzo dobrze, że można poczytać prasę, lecz lepiej by było gdyby była ona aktualna. Obserwowałam również, jak przygotowywany jest mój kebab. Wszystkie warzywa wyglądały świeżo, mięso również. Do bułki wkładane były przez czyste narzędzia. Smak fast-fooda oceniam na bardzo dobry. Jedynie małe zastrzeżenie mam do czerwonej kapusty- wydawało mi się, że jest ona trochę kwaśna, lecz ogólnie kebab był pyszny. Pracownice były odpowiednio ubrane, zadbane, zdrowe. Często czyściły swoje miejsce za ladą, to przy mięsie, to przy szybach. Nie raz jeszcze odwiedzę ten bar, bo jedzenie tam jest na prawdę dobre !
Sieć hexeline to jedne z moich ulubionych sklepów z damską odzieżą. Salon w Klifie nie ma sobie równych. Miła i kompetenta obsługa, która pamięta także o tych stałych klientach, którzy jednorazowo wydają mniej niż 8000-10000 na raz. Zamówiłam spódnicę do sprowadzenia z innego miasta, ponieważ mojego rozmiaru nie było na miejscu. Przez ponad 3 tygodnie nie miałam czasu jej odebrać (grudniowy zamęt), a końcu zjawiłam się w sklepie, ale okazało się, że spódnica, mimo mniejszego rozmiaru, wciąż jest za duża, a mniejszych już nie ma. Okazało się natomiast, że salon wciąż ma sukienkę, która generalnie jest już wyprzedana; leżała świetnie, więc nie było się nad czym zastanawiać. Kupiłam. Żeby zrekompensować mi koszt transportu spódnicy z innego miasta do Warszawy (który, niestety, od pewnego czasu, ponosi klient), otrzymałam większy rabat niż wynikający z karty. Świetne ciuchy, super obsługa.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.