zdjecia w internecie sprawiają wrazenie salonu czystego i schludnego a tak do końca nie jest. Personel juz w rozmowie telefonicznej mówi do klientki:" słoneczko, kochanie itp." co nie jest profesjonalne, fryzjerki mają luźny styl ubierania np dresy. Nie przeszkadza to, jeśli podkreśla to styl fryzjerki, jej charakter, fryzurę. Poprzez zachowanie, styl rozmowy, podejście do klienta, zaglądaja tam same młode osoby mimo wysokich cen. Jest tam również osobny gabinet kosmetyczny oraz stanowisko do maniqura ale w trakcie mojej 2h wizyty nie było żadnej klientki. Kosmetyczki miały schludny makijaż i fryzurę co wzbudza na wstępie zaufanie. Asortyment usług bardzo szeroki , jest w czym wybierać. Mają problemy z terminalem przez co dobre samopoczucie po wyjściu z takiego miejsca się pogarsza
Oceniam na celujacy placówkę, pracowników jak i sam Bank MultiBank.W moim odczuciu najlepsza, najsolidniejsza, kompetentna, pomocna obsługa.Pracownicy traktują klienta z najwyższą starannością, zawsze jestem obsługiwana na najwyższym poziomie w komfortowych warunkach przez najlepszy personel.Polecam
Wchodząc do Smyka trzeba obwiesić się złotem i zrobić zakupy za minimum 500 zł. by ktoś Cię zauważył, obsługa fatalna, klient czuję się nieswojo, znajomość artykułów zostawia dużo do życzenia, Pani nie wiedziała co to jest "Toy Story" Sklep jest super, towar pierwsza klasa, ceny z kosmosu, personel do wymiany.
Jestem stała klientką biedronki na Ołtaszynie. Myslę, że dla wielu mieszkańców ten sklep jest bardzo przydatny bo daje alternatywę tańszych zakupów niż w okolicznych delikatesach. W sklepie zawsze jest czysto, a jesli formuje się kolejka zaraz przychodzi kolejna kasjerka. Zwykle robię zakupy rano, więc nie ma dużej ilości klientów, nie mogę powiedzieć jak jest po południu. Nie podoba mi się że często ok. godz. 8.00 towar jest dopiero wykładany na półki.Ciasny jest parking i niewystarczający często dla tylu klientów, dlatego też ludzie korzystają z placy przed parkingiem gdzie jest pełno dziur i ciężko wyjechać. Sklep ma w ofercie podstawowe produkty i można spokojnie zrobić zakupy, jest duży wybór serów, mięs, pojawiają się ryby, sałaty i inne produkty, ale denerwuje mnie że w takim sklepie nie ma porządnego chleba i dlatego często zmuszona jestem dokończyć zakupy w pobliskich delikatesach.
Jakiś czas temu popsuł mi się komputer spojrzałem więc na oferty sklepów komputerowych wybór padł na sklep Komputronik, udałem się wiec do najbliższego punktu po wejściu przywitał mnie Pan uśmiechem, chwilę się naczekałem bo była kolejka a sprzedawców było dwóch, nie pożałowałem straty tego czasu. Podczas obsługi doradca był miły i dopytywał czego szukam, docelowo rozmowa trwała około 15 minut, a ze sprzętu jaki kupiłem jestem zadowolony.
Ostatnio jestem mile zaskoczony obsługą w tym sklepie pomimo pewnego chaosu panującego w rozstawieniu towaru udałem się do doradcy Pan od razu zrozumiał o co mi chodzi a nadmienię że potrzebowałem zestaw naprawczy do brodzika, doradca zadał kilka precyzujących pytań i poradził co mam zrobić, no może trochę mnie zirytował swoim znudzeniem jak zacząłem bardziej drążyć temat ale jestem zadowolony z informacji jaką uzyskałem i z obsługi.
To że pracownik Alior Banku zachował się nie profesjonalnie to już inna sprawa, to że w innym Banku założono Panu konto na pęknięty dowód to też inna sprawa i ewidentne złamanie procedur ... wg Mnie obydwa Banki zachowały się nie profesjonalnie ale bardziej bał bym się tego drugiego... ja poprosił bym o paszport ...
Dziś odwiedziłam aptekę , musiłam wykupić leki dla chorej mamy.Udało mi się szybko do niej trafić ,jest widoczna z daleka.Po wejsciu na moje ,,dzień dobry,, brak jakiejkolwiek reakcji ze strony zajętych 3 osób.Gdy po dłuższym (ok. 20 min.)czasie doczekałam się na swoją kolej , Pani(brak identyfikatora) z długimi rozwianymi włosami szybko zrealizowała receptę.Na moją prośbę wymieniła nawet jeden z leków na tańszy odpowiednik.Natomiast z pytaniem o dawkowanie Lotensinu wyraźnie przesadziłam.Dowiedziałam się ,że tego to się już mogę dowiedzieć z ulotki.W sumie obsługa sprawna i kompetentna , ale niesympatyczna.W aptece jest czysto , ale niestety brak miejc siedzących , co dla starszych osób może być mało komfortowe zwłaszcza przy dłuższym oczekiwaniu.Można polecić dla optymistów,którym ,,kwaśna,, mina Pani chyba magister nie popsuje dnia.
Dzisiejszy dzień postanowiłam przeznaczyć na sprawy urzędowe,udałam się do banu Citi handlowy,jest położony w centrum miasta.Już z daleka można zauważyć tę placówkę,wyraźny szyld,czyste,odbijające słońce szyby.Po wejściu zostałam powitana uśmiechem przez urzędniczkę.Była zajęta obsługą klienta.Po niedługiej chwili oczekiwania zostałam poproszona do okienka.Pani Katarzyna (jak wynikało z estetycznego identyfikatora) przedstawiła mi ofertę.Chciałam założyć konto osobiste,ale miałam pewne wątpliwości.Pani skutecznie je rozwiała,przedstawiając mi zalety posiadania konta w tym właśnie banku.Darmowe prowadzenie rachunku przy wpływie 1,500 zł/miesięcznie , darmowe przelewy , dostępna linia kredytowa.Pani Katarzyna wykazała się pełną kompetencją.Cała wizyta trwała około 15 min.Tyle czasu potrzebowała pani Katarzyna , aby przekonać mnie do założenia konta.Placówka utrzymana jest w czystości,dla osób oczekujących-wygodne foteliki Polecam.
Dziękujemy za zamieszczenie opinii na temat oddzialu naszego Banku w Sosnowcu przy ulicy Warszawskiej 8. W codziennej pracy dokładamy starań, aby oferować usługi i produkty najwyższej jakości. Dlatego jest nam ogromnie miło, że nasze starania spotkały się z Pani uznaniem. Mamy również nadzieję, że w naszej przyszłej współpracy damy Pani jeszcze więcej powodów do zadowolenia. Jesteśmy do Pani dyspozycji w oddziałach Banku oraz pod numerem infolinii CitiPhone 801 32 24 84 lub 22 692 2484. Pozdrawiamy, Biuro ds. Komunikacji Elektronicznej z Klientem.
Sklep zrobił na...
Sklep zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. W Jaworze gdzie mieszkam jest sklep Mini-Maxi niestety z tylko jedną przymierzalnią (co jest bardzo niekomfortowe - nie lubię czekać w dużej kolejce ani nie lubię przymierzać ubrań kiedy wiem, że na zewnątrz ludzie niecierpliwią się kiedy wyjdę), tutaj przymierzalni jest kilka, więc nie było żadnych problemów. Ceny ubrań są bardzo atrakcyjne, wybór bluzek i innych "gór" bardzo duży (gorzej z "dołami" typu spodnie), ubrania ładnie poukładane (i wciąż poprawiane przez obecną na sali pracownicę), posortowane kolorami. Przed wejściem do przymierzalni jest napis, żeby zgłaszać pracownikowi ile ubrań się bierze - tak też zrobiłam. Po przymierzeniu ubrań wybrałam jedną bluzkę i udałam się do kasy. Od razu podeszła druga pracownica, która szybko i miło mnie obsłużyła. Na pewno będąc w Świebodzicach jeszcze nie raz tam coś kupię.
Kiedyś odwiedziłam z koleżanką tę kawiarnię i zrobiła na mnie dobre wrażenie, podczas mojej ostatniej wizyty również byłam zadowolona. Panie kelnerki siedzą zazwyczaj na zewnątrz kawiarni i obserwują otoczenie. Kiedy ktoś wchodzi do kawiarni, dyskretnie patrzą, czy potrzebuje on pomocy czy może tylko np. przegląda menu - kiedy zachodzi taka potrzeba, wchodzą od środka i obserwują klienta. Po podaniu deseru jeśli nie ma ludzi wychodzą znów na zewnątrz. Mi taka obsługa jak najbardziej odpowiada - nie wymagam od personelu, żeby doglądał mnie w trakcie całej wizyty, wole sobie spokojnie poczytać gazetę albo książkę lub też porozmawiać z koleżanką. Zresztą przy moim stoliku zobaczyłam dzwonek do wezwania personelu (nie miałam okazji go użyć). Kelnerki są bardzo miłe i uśmiechnięte, podoba mi się atmosfera tego miejsca i chętnie wstąpię tam ponownie.
Po raz piąty-szósty odwiedziłam toalety damskie w bytomskiej Agorze. To nawet nie przypomina lat osiemdziesiątych: toalety brudne, w żadnej nie ma papieru toaletowego, w żadnej nie ma ani jednego wieszaka, by móc zawiesić torbę szukając własnych chusteczek higienicznych - praktycznie torbę podczas czynności toaletowych należałoby trzymać w zębach. Mokre i brudne umywalki, czujniki do uruchomienia wody ruszają po kilkudziesięciu sekundach od machania na nie ręką. Na karcie sprawdzania czystości w dniu 19 marca 2012r. o godz.16.30 była już podpisana kontrola o godzinach: 17.30, 18.30, 19,30 i 20.30. Nie wiem jak to ocenić - brakuje punktów po stronie minusowej.
Do sklepu New Yorker trafiłam szukając kurtki/bluzy/katany na wiosnę w Galerii Victoria. Sklep wydawał się tego dnia nieco zaniedbany i "porzucony" przez pracowników - być może to wina tego, iż był poniedziałek przed godziną 15:00, może w bardziej "chodliwym" czasie widać większe ślady obecności obsługi. Zobaczyłam kurtkę, która od razu mi się spodobała. Z jej zdjęciem z wieszaka było trochę problemu, bo wisiała wysoko (kurtek było kilka sztuk i musiałam wśród nich wypatrzyć odpowiedni rozmiar), ja mam 1,53 wzrostu, a w pobliżu nie było nikogo z obsługi, kto pomógłby zdjąć ubrania z wieszaków. Wzięłam w końcu tę samą kurtkę w dwóch rozmiarach i udałam się do przymierzalni. Zauważyłam, że kurtki mają plamki (to zapewne wina klientek, które mierzyły wcześniej), ale zmierzyłam, żeby się zorientować, czy któryś z rozmiarów mi odpowiada. Uznałam, że jedna jest całkiem dobra, ale chciałam jeszcze pooglądać towar w innych sklepach w galerii. Odwiesiłam więc kurtki (niestety nie na ten sam wieszak, z którego wzięłam, tylko wieszak niżej, ponieważ nie udało mi się dosięgnąć) i wyszłam. Obeszłam pozostałe sklepy i wróciłam do New Yorkera po ok. 15 minutach. Kurtki nadal były w miejscu, gdzie je odwiesiłam. Wzięłam jedną z nich jeszcze raz przymierzyć. W przymierzalniach nie było miejsca, żeby powiesić torebkę ani ubrania, w których weszłam, bo na wieszakach w kabinach były ubrania pozostawione przez innych klientów. Upewniłam się, że kurtka jest dobra, następnie wzięłam z wieszaka drugą w tym samym rozmiarze ale bez plamek (tę z plamą zostawiłam) i udałam się do kasy. Przy kasie nie było pracowników. Zaczęłam się rozglądać. W oddali w drzwiach zaplecza stał pan, który rozmawiał z kimś, kto był na zapleczu. Spojrzał w moją stronę i widząc, że kogoś wypatruję, zaczął iść w moją stronę. Gdy dotarł, zapytał, czy ja do kasy. Potwierdziłam, więc pan powiedział, zawoła kolegę i poszedł w głąb sklepu. Po chwili zjawił się kolega-kasjer, który zadzwonił telefonem wzywając koleżankę. Skasował moje zakupy (był uprzejmy). Zjawiła się jego koleżanka, ale on powiedział, że wołał drugą, żeby przyszła i stała w tej części sklepu, bo nikogo tu nie ma. Po zapłaceniu wyszłam ze sklepu.
Podczas zakupów w Supermarkecie Dino odniosłam bardzo niemiłe wrażenie. W sklepie było bruno, brakowało cen towarów a obsługa była nimiła w stosunku do klienta. Na pytanie "Czy są jeszcze ziemniaki?" niemiła pani sprzedawczyni odpowiedziała "A nie widać, że nie ma?". Sądzę, iż taka sytuacja nie powinna mieć wogóle miejsca. Kasjerka przy kasie była jednak stanowczo bardziej przyjaźnie nastawiona do mojej osoby jako klienta. Zareagowała na stosunkowo dużą kolejkę (zadzwoniła po kolejnego kasjera) a mnie przywitała mnie z uśmiechem i słowami "Dobry wieczór". Dyskretnie i nie nachalnie zaproponowała ciastka w promocji. Następnie wyraźnie podała cenę i pożegnała z uśmiechem.
Udałem się do powyżej podanego marketu w celu zakupu anteny do odbioru dvbt niestety po wielu próbach znalezienia pracownika udało się odnaleźć menadżera stoiska rtv, który nie raczył się mną zając tylko wykonał telefon, że pracownik ma się zjawić po upływie 30 minut znudzony czytaniem opisów zrezygnowałem z zakupu, sam dział przygotowany jest w sposób przejrzysty oraz ceny są bardzo konkurencyjne ale personel pozostawia wiele do życzenia.
Strona tego internetowego sklepu już „od progu „ robi na mnie bardzo pozytywne wrażenie.Symetria, ład oraz czytelny układ oraz kolorystyczny umiar.Podział na marki (górny podłuży pasek menu) lub na kategorie, płeć, kolory.To mamy na lewym marginesie.Tak jak i wyszukiwarkę.Asortyment: to co się ze sportem oraz fitnesem jak i aktywnym szeroko rozumianym wypoczynkiem wiąże .Odzież, czapki, plecaki, torby, obuwie…..Tylko marki znane i cieszące się uznaniem klientów.Adidas/Puma/ Nike/ Briko/ Spokey /Reebok/Campus/ AsicsWybór bogaty..Zaprezentowany dla danej grupy po środku strony jako listing z przekierowaniem na pod strony indywidualne dla danego produktu. We wspólnym spisie mamy to co najważniejsze.Zdjęcie, wybór rozmiaru, dostępność magazynowa (co do sztuki, bez ogólników, mało, średnio, dużo, brak), cena i ikonka koszyka.Jeżeli potrzebujemy więcej to proszę bardzo.Klikamy w ramkę produktu wybranego z list i mamy pełny i dokładny jego opis.Możemy sobie wrzucić produkt do porównywarki bądź do schowka.Mamy kilka zdjęć produktu z każdej strony.Podany koszt i czas dostawy.Możemy zadać pytanie pisząc (lub dzwoniąc) , przeczytać opinie i notkę gwarancyjną.Sklep przed wiosenno –wakacyjnymi wojażami jak znalazł.Bardzo mi się przypodobał.Strona profesjonalnie przygotowana, bardzo prosta w obsłudze, działa płynie i szybko.Wszystko raz dwa możemy znaleźć.Szybka dostawa której koszty są jak najbardziej wyważone. Ceny asortymentu w porządku.Pełne dane kontaktowe do firmy.Wszystko to zachęca do miłych i ekonomicznych zakupów.
Super firma jesli chodzi o ciuchy ceny i ogolenie wszystko w pozadku polecam z zamknietymi oczami. Zakupy robilam w factory obsluga mila pomocna towar ladnie ulozozny na polkach rozwieszony na wieszakch odzielone rzeczy meskie od damskich panuje pozadek i harmonia wkoncu mozna znalezc csos dla siebie bez zbednego szperania szukania.
Wpadłam rano, żeby kupić cos na sniadanie niesety panowal ogolny haos wszystko pomieszane porozwalane, personel wogole niedostepny nieobecny kas duzo a co do czego czynna tylko 1 i tak jest prawie zawsze ludzie jak mroweczki stoja przy jednej kasie tasmy do wykladania towarow brodne jedyne co mozna pochwalic to dzial z owocami:)
Codzienna czynność.Czasem nie raz i nie dwa w ciągu dnia czytam swoją pocztę mailową.Jedną z nowych wiadomości jest ta z Play.Wymień 1 zł na smartfona! Wysłana przez Grupę Onet.pl SA na zlecenie:P4 sp. z o.o.(właściciela marki play)Ot kolejna akcja malignowa .Zazwyczaj mnie takie wiadomości nie obchodzą nic a nic.I staram się je od razu kasować.Ale z tą jest inaczej .Wiem co prawda ze jest to czysty marketingukierunkowany na pozyskanie jak największej ilości klientów, a więc konstrukcja oferty musi być na samym wstępie bardzo „chwytna” i tak nam zaprezentowana by wydawała się nam wyjątkowo atrakcyjna. Z drugiej strony stary swój telefon już swoje lata ma i może czas najwyższy i pora by wysłać go na emeryturę.Impulsowo i bez zbędnych dywagacji klikam więc w obrazek sprawdź.Przekierowana jestem na stronę.Strona to plansza z dużym zdjęciem smartfona Samsung Część telefonu przysłania nam moneta 1 złotowa. Od góry wystaje z pod niego charakterystyczna pod telefonu pasiasta nieregularna nie duża plama biało fioletową.Inne fioletowe akcenty to druk 1 złotówki w haśle oferty, nie wielki prostokąt na którym mamy napis Play.I znaczek sprawdź. Pod dwoma okienkami w których mamy podać imię i numer swojego telefonu.To co firma uznała za mniej istotne i to co mogło nieco przynajmniej ofertę od uatrakcyjnić napisano małą szarą czcionką która na białym tle jest prawie nie widoczna.I w ogólniej kompozycji łatwo umyka i się rozmywa nie przyciągając uwagi.Wypełnij formularz żeby poznać szczegółyNapisano pogrubioną kursywą czarnym kolorem.Formularz to tak jak napisałam dwa okienka gdzie wpisujemy imię i telefon.Pod tym formularzem drobnym druczkiem jasną delikatną czcionką adnotacja„proszę aby konsultant play przedstawi mi ofertę handlową play kontaktując sie na podany przeze mnie numer teflonu”Więc poco ikonka sprawdź jak tak naprawdę nic sprawdzić nie możemy bo mamy czekać na telefon od konsultanta co właśnie nam się wyświetla na kolejnej stronie gdy klikamy w znaczek sprawdź właśnie„dziękujemy za zainteresowanie sie oferta konsultant Play skontaktuje sie z Tobą w ciągu 24 h w dni robocze i przedstawi specjalna propozycje.”Machinę nęcenia klienta uruchomiłam świadoma jak mi się wydaję haczyków nie dam się na nie złapać .Ale chętnie się dowiem co „mój” operator ma mi do zaproponowania.Nie uprzedzam faktów ale jak się owym druczkiem doczytuję to cena smartfona jest wówczas równa złotówce gdy wybierzemy pakiet All Inclusive MAX 65.W opisanej kampanii mamy przykład szablonowego działania marketingowego uwypuklającego zalety, kryjące to co mniej atrakcyjne i budującego napięcie co też to dla nas przygotowano.
Szanowna Pani,
Bardzo dziękujemy za obserwację i wyrażenie opinii na temat PLAY. Przekazana przez Panią uwaga stanowi dla nas istotne źródło informacji niezbędne do ciągłego doskonalenia naszych usług tak , aby coraz lepiej odpowiadać na oczekiwania naszych obecnych i przyszłych Klientów.
Odwiedź nas na :
http://www.facebook.com/Play
http://www.facebook.com/Play4You
http://blogplay.pl
Przechodząc dzisiejszego dnia...
Przechodząc dzisiejszego dnia obok tego sklepu postanowiłam wstąpić na jakieś ciastko. Weszłam więc do środka. Zauważyłam, że w sklepie jest kilku klientów, więc postanowiłam rozejrzeć się po sklepie. Za szklaną szybą zauważyłam świeże wypieki typu drożdżówki, pączki i inne smakołyki. Wyżej stały przeróżne ciastka- kruche, z nadzieniem, rurki oraz wiele innych. Ceny ciastek prezentowały się bardzo korzystnie. Na półkach asortyment był ładnie i równo poukładany. W lodówkach z nabiałem było niewiele asortymentu, aczkolwiek w sklepie pachniało świeżym twarożkiem, dlatego też wnioskuję, że wszystko było świeże. Za ladą znajduje się pieczywo oraz owoce. Panie kasjerki okazały się być bardzo miłe i doświadczone. Obsługa przebiegła sprawnie i bezproblemowo. Tego dnia kupiłam między innymi cistko- pawełka z nadzieniem jogurtowym. Po zjedzeniu stwierdzam, że nie raz jeszcze skuszę się na zakupy w tym sklepie.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.