Udałam się do sklepu zoologicznego po rybki. Chciałam założyć akwarium. Po wejściu do sklepu zostałam serdecznie powitana przez pracowników. Poszłam pooglądać rybki. Po kilku minutach oglądania podszedł do mnie sprzedawca z zapytaniem czy może mi w czymś pomóc. Powiedziałam mu, że chcę kupić rybki, tylko nie wiem jeszcze jakie, ale myślałam bardziej nad welonem. Od razu pan powiedział mi wady i zalety tej rybki oraz jakich warunków potrzebuje. Po otrzymaniu informacji zdecydowałam się kupić rybkę :)
Drogeria Rossman która opisuje znajduje się obok mojej pracy i robię tam najczęściej zakupy. Sklep jak pozostałe z tej sieci mieszczą się w swoim standardzie. Jednak zdarzają się odstępstwa o wpadki tamtejszych pracowników. W związku z tym iż jest to opinia ogólna to napiszę jedynie niektóre zauważone osobiście nieprawidłowości. Jedną z najczęściej spotykanych jest błędne oznaczenie cen towarów tzn inna cena na półce a inna przy kasie. Często spotykam również w tym sklepie brak towarów i puste półki. Obsługa wolno reaguje na tworzące się kolejki przy kasie. A więcej można czasem dowiedzieć się od ochrony niż od ekspedientek. Zauważyłem również ze towary objęte promocja znajdują się na magazynie zamiast na półce i dopiero po poproszeniu personelu zostaje on przyniesiony. Reasumując dalej będę robił tam zakupy bo jestem przyzwyczajony do tej sieciówki jednak od obsługi wymagał bym większego zaangażowania. Pozdrawiam Daniel Kucharczyk
Bardzo miła i rzeczowa obsługa, serwisanci przychodzą ze swoimi nakładkami na obuwie, mają swoje mydło i ręcznik, po naprawie sprzątają po sobie, to chyba nie jest polska! Serwisant ładnie i czysto ubrany, nie usmolony, miły! Jakość Obsługi Serwisu mnie tak zaskoczyła że do tej pory zastanawiam się czy to było w Polsce? Że nie wspomnę o usunięciu usterki od ręki.
Wiedza na temat książek i innych dostępnych rzeczy wysoka. Sprzedawczynie są uśmiechnięte i pomagają w poszukiwaniach. W księgarni jest mnóstwo różnych książek, które są poukładane tematycznie. Bez problemu można znaleźć coś odpowiedniego dla siebie.
Pułki świecą pustkami. Po kilka produktów na jednej półce. Pusto, pusto i jeszcze raz pusto. Za to pracownicy i ceny dostępnych produktów są jak najbardziej ok
Zawsze, gdy jestem w aptece spotyka mnie miła obsługa. Farmaceutki chętnie pomagają i doradzają wybrać odpowiednie leki na dolegliwości. Mają dużą wiedzę na temat poszczególnych leków.
Pyszne desery, wspaniała i szybka obsługa. Po zamówieniu deseru czekałam na niego dosłownie kilka minutek, po czym pani mi go przyniosła mówiąc "smacznego". Pychotka!! Panie wyglądają elegancko, zadbanie, czyste niepogniecione ubranie.
Kanapeczki raz - dwa - trzy i zrobione. Sama wybieram sobie bułeczkę, z jakiej chce mieć kanapkę, rodzaj wędlinki, warzyw. Wszystko świeże. Szybka obsługa i w porządku ceny.
Po wejściu do lokalu od razu zauważyła mnie kelnerka. Zaproponowała mi miejsce. Pierwsze wrażenie z wizyty doskonałe. Dziki zachód, wystrój, klimat. Po dostaniu karty dań zamurowało mnie. Wszystko drogie... można powiedzieć, że bardzo drogie. Wybrałam więc najtańszy zestaw z możliwych. Szybko dostałam swoje zamówienie. Jedzenia było naprawdę dużo i było smaczne. Po zapłaceniu podziękowano mi za wizytę i zaproszono ponownie.
Za każdym razem, gdy przechodzę koło tego sklepu mam ochotę tam zajść. Ekspedientki są rewelacyjne. Zawsze uśmiechnięte i bardzo chętnie służą pomocą. Doradzają, wybierają produkty, które są odpowiednie dla mnie. Zachęcają do wyrobienia karty, podają korzyści. Zachęcają do kupna dodatkowych produktów, które naprawdę są w rewelacyjnych cenach. Wszystko jest załatwiane sprawnie :)
Po wejściu do sklepu od razu podeszła do mnie sprzedawczyni, powitała i zachęcała do zniżek określonych ubrań. Chodziłam po sklepie, patrzyłam, szukałam czegoś dla siebie. Po jakimś czasie pani ponownie do mnie podeszła z zapytaniem czy może mi w czymś pomóc. Po powiedzeniu przeze mnie, że "nie dziękuję", pani powiedziała, że jakby co, to ona jest w pobliżu. Wrażenia po wizycie w sklepie bardzo dobre :)
Udałam się jakiś czas temu w poszukiwaniu adidasów. Wchodząc do sklepu rozglądałam się szukając damskiego obuwia. Sprzedawczyni od razu zapytała mnie w czym może mi pomóc i pokazała dostępne buty. Gdy poprosiłam o rozmiar 2 par, od razu poszła na zaplecze, aby mi je pokazać. Po przymierzeniu jedna zrezygnowałam z kupna, gdyż cisnęły w palcach. Oddałam obuwie mówiąc "dziękuję bardzo póki co". Mina sprzedawczyni zrzedła...
Jest to sklep z dużąąąąąą ilością ubrań. Z łatwością można rozpoznać, które należą do mężczyzn a które do kobiet :) Obsługa sklepu rewelacyjna. Sprzedawczynie chętnie pomagają w poszukiwaniach rzeczy, doradzają, zachęcają do przymierzenia. Przy kasie również jest ok. Dałam kartę do zapłaty, która była niepodpisana z tyłu, więc kasjerka poprosiła mnie o dowód, aby zweryfikować czy ta karta na pewno należy do mnie. Pierwszy raz spotkałam się z czymś takim, więc byłam pozytywnie zaskoczona :) W innych sklepach nie robią czegoś takiego.
Ray jest sklepem bardzo małym z dużą ilością obuwia. Żeby przedostać się na koniec sklepu trzeba iść wąskimi "korytarzami" i uważać, żeby nie zrzucić innych butów na ziemię. Obsługa Ray jest w porządku. Sprzedawczynie zawsze służą pomocą i pomagają wybrać odpowiednie obuwie.
rewelka, nie ma uwag, kupuję od dawna i często coś wymieniam więc sporo zamawiam także w komputroniku, nigdy nie miałem najmniejszych problemów ze sklepem, szybko, wygodnie i często fajne promocje
Miałam zaszczyt uczestniczyć w tej restauracji na balu sylwestrowym 2013\2014 orkiestra -porażka,jedzenia tak malo ,że gdyby każdy chciał coś zjeść to stoly byłyby puste !Chociaz dzięki temu ,że nastawiany byl alkohol i napoje własne można było cokolwiek zobaczyć na stolach,transport-nastepna porażka czekalam do godz 10 rano na odwoz do domu a i wisienka na torcie -początek balu poobiednia kawa -zimna za jedyne 290 zł za pare nic dodać nic ująć niech żyje polska gastronomia. Gratuluję panie Norbercie
Udałam się do Maximu po "przyprawę do kotletów mielonych", gdyż w innych sklepach jej nie było. Po wejściu do sklepu pani sprzedawczyni spojrzała na mnie "spod byka". Chodząc po małym sklepie wokół szukałam stoiska z przyprawami. Znalazłam. Szukam, szperam, przekładam i nie mogę znaleźć. Więc grzecznie pytam pani, czy jest może przyprawa do kotletów mielonych. Ta pani odpowiedziała do mnie z podniesionym głosem, że "jeżeli tam nie ma, to nie ma!".. Acha... od razu wyszłam ze sklepu..
Szukałam jakiegoś mięsa na obiad. Sprzedawca zaproponował mi kilka rodzajów mięsa oraz podał przepis :) Dodał, że jest to mięso dobrej jakości, że dzisiaj była dostawa, a więc jest świeże.
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.