Korzystałam z usług tej restauracji w sobotnie południe. Duża ilość klientów nie wpływała znacząco na czas oczekiwania na zamówienie. Od momentu zamówienia do realizacji upłynęło 6 minut. Korzystałam z opcji "drive" - składanie zamówienia odbywa się przez głośnik. Pracownik stosując się do standardów przywitał mnie i zapytał czy może przyjąć zamówienie. Po wybranej przeze mnie pozycji z menu zaproponował rozszerzenie zamówienia o shake w korzystnej cenie, na co przystałam.Małe zamieszanie powstało w momencie, kiedy odbierałam posiłek - dopiero po odebraniu przeze mnie torby wydano mi resztę co trochę utrudniało swobodę ruchów - trzymając w ręku posiłek i jednocześnie pilnując kierownicy samochodu trudno jeszcze zwracać uwagę na pieniądze. Moim zdaniem reszta i paragon powinny być wydane zanim klient odbierze zamówienie. Teren restauracji czysty.
Wraz z mężem wybrałam się do sklepu w celu zakupienia zmywarki gdzie spotkała nas dziwna sytuacja podszedł do nas jakiś pan w okularach, który na zadawane przez nas pytania wyrażał się nieskładnie i nie potrafił poradzić sobie z naszymi pytaniami, nie wiadomo skąd pojawiła się starsza blondynka która próbowała jakoś pomóc ale niestety okazało się że też jest mało zorientowana. Po namowie i zapewnieniach obojgu państwa kupiliśmy zmywarkę i dopiero w domu okazało się że nie posiadła tego co nas interesowało a pani usilnie wmówiła nam że to posida. Bardzo z męzem się wkurzyliśmy i następnego dnia wruciliśmy do sklepu porozmawiać z kierownikiem działu.Miły pan załatwił sprawę pozytywnie moje uznanie ale i tak postanowiliśmy zwrócić produkt.
Miejsce miało w Piotrze i Pawle w Brwinowie. Podszedłem do działu-mięso wędliny i stanąłem w kolejce gdzie po chwili ekspedientka zwróciła się do mnie powiedziała ,,Dzień dobry, co podać,, i kichnęła zatykając się dłonią na której nie miała rękawiczki i dotknęła wędliny o którą w czasie jej kichania poprosiłem. Chyba jest to oczywiste jaki był mój odruch. Powiedziałem na zdrowie i podziękowałem za obsługę nie kupując nic. Ekspedientka odłożyła wędlinę i rozpoczęła obsługę następnego klienta. Nie myjąc rąk i nie zakładając rękawiczki. Czemu jeszcze nikt nie zwrócił na to uwagi że ekspedientki powinny mieć nakazane zakładanie rękawiczek foliowych?
Byłam dziś w tym sklepie. Znalazłam sobie bluzeczkę czarną. Podeszłam do kasy, aby zapłacić za towar. Pani przy kasie poinformowała mnie, że jest promocja na paski męskie. 50%. I wskazała miejsce, gdzie wisiały paski. Zastanawiałam się przez chwilę. Sprzedawczyni powiedziała, że zamiast pasków, mają też promocję na biżuterię damską. Ostatecznie wybrałam pasem. Zapłaciłam kartą zbliżeniową i dostałam podziękowania od pani oraz powiedziała ile czasu mam na zwrot towaru. Pożegnała mnie i zaprosiła ponownie do sklepu.
Tesco w Zawierciu niestety świeci pustkami mam porównanie do innych... Nie ma różnego asortymentu jest nie ład:/ Obsługa nadrabia pomaga udziela informacji szybko dobrze kasuje.
TESCO w Marino bardzo mi odpowiada lubię sama robić tam zakupy.Chociaż wiele razy ceny sie nie zgadzały ale zawsze jest czytnik czynny wiec nie ma problemu.Obsługa jest ok:)
W celu zapewnienia wyższej jakości usług używamy plików cookies. Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej bez zmiany ustawień prywatności przeglądarki, wyrażasz zgodę na wykorzystywanie ich.